curtiz
09.12.03, 00:22
Przeczytałem w Gazecie, ze sławne automaty do gier losowych zarabiają co
najmniej 3 tysiące miesięcznie (dane wg policji na 1997 rok).
Tak sobie mysle, że to znaczy około 100 złotych dziennie. Czy sto osób
dziennie gra na jednym automacie? A gdzie miejsce wygrane, na które wg gazety
przeznaczało się 60 procent zysku?
Jak patrzę na te automaty w knajpach to nie są jakoś oblegane, no może poza
dworcem. Nie liczę oczywiście kasyn, dartu czy piłkarzyków, tylko te sławne
automaty zręcznościowe, co to niby nie wypłacały wygranych. Ot, czasem ktoś
przejdzie, usiądzie i zagra. W mojej osiedlowej knajpie stoją trzy. Siedziałem
tam ostatnio trzy godziny, wieczorem, pełno ludzi, ale zagrała jedna osoba,
podejrzałem, ze w sumie za 4 złote.
Pewnie się mylę, ale strasznie mnie to ciekawi - może jest tu jakiś kelner
albo właściciel pubu i powie ile osób grało u niego dziennie na automacie? A
może po prostu nikt na nich nie grał, tylko wprost chodziło o pranie brudnych
pieniędzy? to w takim razie skąd te dane policji?