Dodaj do ulubionych

Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprzedaż

IP: 195.116.249.* 09.12.03, 11:11
APEL DO DŁUŻNIKÓW PONTUSA - olejcie przetargi i pozwólcie
ludziom mieszkać w ich mieszkaniach - kasa kasą a odrobina
ludzkich uczuć też sie przyda na święta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 11:24
      "Zadaniem syndyka jest likwidacja majątku upadłego dłużnika i zaspokojenie
      roszczeń wierzycieli". Zgadzam się zasadniczo z sędzią komisarzem (tak jest
      napisane w ustawie), ale pytanie jest czy za wszelką cenę. Czy Prawo
      upadłościowe jest nadrzędne w stosunku do Konstytucji RP. Wydaje mi się że
      Konstytucja jest najważniejsza inaczej po co ją napisano?
      • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 12:21
        a jaki twoim zdaniem artykuł Konstytucji złamano ?
        Żal mi tych ludzi, ale faktycznie jeszcze może okazać się że będą mogli sami
        nabyć te mieszkania po niższej cenie - na poczet zapłaty potrącą swoje
        wierzytelności wobec upadłego. Oczywiście pod warunkiem, że nie znajdzie się
        jakiś cwaniaczek, który właśnie z myślą o późniejszej sprzedaży tych mieszkań
        ich aktualnym lokatorom, nie kupi ich podbijając cenę w przetargu.
        • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 13:26
          Jeszcze n ie złamano, ale jest na dobrej drodze (Art.75). Z tym potrąceniem na
          pczet zapłaty wierzytelności to nie takie proste, bo w tym przypadku ważne są
          również grupy zaspakajania, a przed nami jest bank, który może zająć mieszkania
          na poczet swojej wierzytelności. Cwaniaczek to jeszcze dokładka do tego.
          • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 14:30
            nie kolego, potrącić wierzytelność można niezależnie od tego w której kategorii
            wierzycieli jesteś. Kategorie dotyczą kwestii zaspokajania roszczeń a nie
            potrącania. Problem jest, że lokatorzy Marchewkowej nie są w ogóle
            właścicielami tych mieszkań. Niestety nic tu nie zmienia fakt, że za nie
            zapłacili, nieruchmość można przenieść w zasadzie jedynie na podstawie aktu
            notarialnego. O ile dobrze rozumiem artykuł, to mogli zawrzeć stosowną umowę,
            lecz nie chcieli bo mieszkania już wtedy obciążone były hipoteką.
            • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 09.12.03, 14:38
              No cóż... owszem, mogliśmy podpisać umowy w oparciu o niezgodne z prawem pełnomocnictwo reprezentanta dewelopera... nie zrobiliśmy tego, bo podpisując je poświadczalibyśmy nieprawdę... a teraz karze się nas za przestrzeganie prawa. Po prostu wspaniale!
              • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 14:46
                no cóż, szczerze wam współczuję bo faktycznie zostaliście postawieni między
                młotem a kowadłem. Może to marna pociecha, ale teraz prawo daje szansę na
                eliminowanie z obrotu gospodarczego takich nieuczciwych osób, które po
                doprowadzeniu jedej formy do upadku (kosztem wielu wierzycieli) zakładał nową
                firmę. Niestety inna sprawa to skuteczność wykonywania takich zakazów
                prowadzenia działaności gospodarczej, czy procesy karne przeciwko człokom
                zarządu upadłych.
                Ktoś na tym forum pisał o kontynuowaniu umowy wzajemnej bądź wyłączniu
                określonego składnika z masy upadłości - niestety takie działanie powodowałoby,
                iż, nie byłoby zapewne z czego prowadzić upadłości. W tej chwili w Polsce
                upadłość ogłaszają firmy, które są bardzo dokładnie "pozamiatane".Nowe prawo
                upadłościowe zmierza do ograniczenia tego procederu, przyszłość pokarze czy
                jest to realne, czy tylko kolejny pusty postulat
                • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 09.12.03, 14:56
                  Ściganie oszusta to faktycznie marna pociecha (mieszkań nam nie zwróci), poza tym prokuratura i tak ma to gdzieś.

                  Słyszałem niedawno "dlaczego nie zrobicie czegoś, żeby go ścigać". Jasne, a kto się zajmie walką o nasze mieszkania? A to akurat ma dla nas pierwszoplanowe znaczenie. Już i co poniektórzy z nas nie mają praktycznie życia prywatnego, bo cały czas poświęcają na tę walkę. Nie wspominając już, że pierwsze słyszę, aby istniał w RP obowiązek wyręczania prokuratorów!

                  Jeśli chodzi o wykonanie umów wzajemnych, to nie chce mi się wdawać w szczegóły, ale byłyby one z korzyścią dla masy.
                  • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 15:06
                    jak juz mówiłem, można wam tylko współczuć. Nie wiem czy upadłosc dewelopera
                    jest prowadzona wedle porzedniego czy nowego prawa upadłościowego, ale w nowym
                    są przepisu, zgodnie z którymi Sąd wobec wniosku wierzyciela musi w tym
                    zakresie przeprowadzic postepowanie. Jasne że najważniejsze jest mieszkanie,
                    ale ja bym takiemu gnojkowi nie przepuścił - za to co wam zapewnił pownien mieć
                    sparwę karną, zakaz prowadzenia działaności i jeszcze powinien być pociągnięty
                    do odpowiedzialności majątkowej, solidarnie z upadłą firmą, którą doprowadził
                    do upadku.
              • Gość: Inny mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 18:27
                Pełnomocnictwo było w porządku. Prawie wszyscy mogli te akty podpisać, tylko
                nie chcieli. Podpuściła ich jedna taka, co to teraz kreuje się na bohaterkę.
                Mówiła, że jak podpiszą, to później przyjdzie syndyk i im nawet telewizory z
                domów pozabiera. A ludzie głupi posłuchali. Pewnie niedługo jej podziękują.
                • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 10.12.03, 09:22
                  To, co piszesz, to zwykłe skurwysyństwo. Nie mam na to innych słów. Nikt nikogo nie podpuszczał, a już na pewno nie nasza sąsiadka, która wcale nie kreuje się na bohaterkę, a jako jedna z nielicznych osób walczy o prawa innych. A ty co dla nich zrobiłeś?

                  Decyzję o podpisaniu aktów każdy podejmował samodzielnie. Wszyscy przedstawiciele poszczególnych klatek mówili mieszkańcom, że jest to ich własna decyzja.

                  I wreszcie najważniejsze. Pełnomocnictwo nie było w porządku, bo było wystawione na w praktyce nieistniejącą firmę ("Pontus" sp. z o.o. w likwidacji - a likwidacja nigdy nie nastąpiła). Podpisując te dokumenty, poświadczylibyśmy nieprawdę - rozumiem, że niektórym to nie przeszkadzało. Mi tak!
                  • Gość: akto-nieparzysty Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.03, 22:35
                    > I wreszcie najważniejsze. Pełnomocnictwo nie było w porządku, bo było
                    wystawion
                    > e na w praktyce nieistniejącą firmę ("Pontus" sp. z o.o. w likwidacji - a
                    likwi
                    > dacja nigdy nie nastąpiła). Podpisując te dokumenty, poświadczylibyśmy
                    nieprawd
                    > ę - rozumiem, że niektórym to nie przeszkadzało. Mi tak!

                    Cóż, skoro pelnomocnictwo bylo niedobre, to dlaczego wy macie teraz klopoty, a
                    nie my? Ktos w tym watku napisal, ze to wybor miedzy dzuma, a tyfusem - ja
                    raczej porownalbym to do rozwolnienia i marskosci watroby. Oba rozwiazania nie
                    byly dobre, mialy za soba duze ryzyko, roznie moglo sie stac - ja wybralem po
                    prostu mniejsze zlo. Wspolczuje wam bardzo, ale kazdy z nas mogl wybrac - tez
                    radzilem sie kilku prawnikow i jakos oni tylko potwierdzali moj wybor.
                    W obecnej sytuacji jestem w 100% przekonany o slusznosci mojego wyboru.
                • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 10.12.03, 09:36
                  Jeśli było w porządku to rozumiem że nie boisz się że jest nieważna..
                  A sprawdziłeś to...
                  Może wcale nie jesteś właścicielem tylko naiwniakiem który podpisał skrawek
                  papieru toaletowego.
                • Gość: fiiiila Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 09:10
                  Gość portalu: Inny mieszkaniec napisał(a):

                  > Pełnomocnictwo było w porządku. Prawie wszyscy mogli te akty podpisać, tylko
                  > nie chcieli. Podpuściła ich jedna taka, co to teraz kreuje się na bohaterkę.
                  > Mówiła, że jak podpiszą, to później przyjdzie syndyk i im nawet telewizory z
                  > domów pozabiera. A ludzie głupi posłuchali. Pewnie niedługo jej podziękują.

                  Ty "bohaterze z aktem" - miałeś chody u Urbanowicza, czy będziesz spłacał
                  przez całe życie zaciągnięty "kredycik bankowy" + odsetki od kredytu + odsetki
                  przeterminowane zaciągnięty przez firmę Pontus?????? Przypominam, że umowy
                  niekorzystne dla firmy Pontus, zawarte 6 miesięcy przed ogłoszeniem upadłości
                  można unieważnić. Pozdrawiam. Nara.
            • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 14:57
              Potrącić wierzytelność to wim że można, ale mi nie zależy na potrącaniu
              wierzytelności w zamian za co innego niż za mieszkanie. A jaeśli tak to
              dlaczego twoim zdaniem Bank miałby nie skorzystać z takiej możliwości. Myślisz
              że syndyk da nam pierszeństwo. Cały czas słyszymy że jest to niemożliwe więc o
              czym my mówimy.
              • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:14
                syndykowi zapewne chodzi o zaspokojenie roszczeń przez sprzedaż z mieszkania.
                Bank ma zabezpieczenie w postaci hipoteki i pod tym względem jest niewątpliwie
                przed wami. W przypadku uzyskania ceny za sprzedaz mieszkań rzeczywiście
                zaspokoją się przed lokatorami. Ja miałem raczej na myśli sytuację, gdy w
                kolejnych przetargach nie znajdą się chętni do kupna mieszkania (gdy w
                konsekwencji będą musieli przeprowadzić eksmisję lokatorów). Gdyby syndyk nie
                sprzedał tych mieszkań w przetargach, mógłby zaproponować ich formalne
                odkupienie mieszkańcom (za cene niższą niż proponowana w przetargach). Wtedy
                zamiast płacic po raz drugi ceny istaniała by możliwość przynajmniej w jakimś
                stopniu zaliczenia dokonanych wcześniej wpłat.
                • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 16:38
                  I mi również o to chodziło. Właśnie w takim przypadku bank również ma
                  pierszeństwo przed nami. Dlatego dla nas jedynie dokończenie umów wzajemnych ma
                  sens. Każde inne postępowanie syndyka nie daje nam żadnych szans na odzyskanie
                  mieszkania jak tylko przez ponowne zapłacenie (być może nie faktycznie nie
                  całej kwoty). Poza tym ilu będzie takich szczęśliwców po kilku przetargach.
                  Będzie przetarg gdzie ceny będą na tyle niskie że ktoś kupi, a wtedy my jako
                  wierzyciele z ostatniej grupy nie dostaniemy nic. Cena będzie niska i wszystko
                  pójdzie na pokrycie wcześniejszych grup. Pozostanie więc 5mln nie spłaconych
                  wierzycieli. W zamian za to będzie 1mln spłaconych i 45 rodzin na bruku. Gdzie
                  tu sprawiedliwość społeczna o której tak głośno w Konstytucji i chodźby w art.5
                  kodeksu cywilnego.
        • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 09.12.03, 14:03
          Art. 75 i 76, że o 2 nie wspomnę.

          I żadne tam "nabyć te mieszkania", tylko nabyć SWOJE mieszkania - a ja już raz je nabyłem, dziękuję bardzo! Poza tym nasze wierzytelności przekraczają wartość mieszkań.
    • Gość: Gonzales Apel raczej do wierzycieli, a nie dłużników. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 13:53
      Ale mniejsza z tym.
      Zastanawiające jest co innego. Wszyscy martwią się, co się stanie z lokatorami,
      którym serdecznie współczuję. Ale nikt nie pyta się, co będzie z wierzycielami?
      Ok, z jednej strony - są to banki [które zdaniem co poniektórych są
      konkurencją, ale dla Caritasu], ale wierzycielami są również wykonawcy prac i
      podwykonawcy - czyli konkretne osoby fizyczne. A może i oni - i ich rodziny,
      nie otrzymawszy zapłaty od Pontusa, zostaną bez dachu nad głową? Warto i o nich
      pomyśleć, ujmując się za mieszkańcami.
      • Gość: emha Sprawa jest dużo bardziej złożona niż IP: 195.116.249.* 09.12.03, 14:01
        sie na pierwszy rzut oka wydaje. Lista pokrzywdzonych jest długa bo to zarówno
        lokatorzy, wykonawcy jak i zapewne szeregowi pracownicy PONTUSa. gdyby się
        udało odpowiedzieć na pytanie: gdzie są pieniądze wpłacone przez lokatorów? to
        wtedy może pewne sprawy stałyby się jasniejsze. W przyrodzie nic nie ginie a
        wiadomo, że pieniądze mnożą się w zasadzie "same" Co więc się z nimi stało?
        Fakt, wierzyciele a nie dłużnicy - masz rację Gonzales, eh te emocje.
      • Gość: Greg Re: Apel raczej do wierzycieli, a nie dłużników. IP: *.kapsch.com.pl 09.12.03, 14:04
        Gość portalu: Gonzales napisał(a):

        > Ale mniejsza z tym.
        > Zastanawiające jest co innego. Wszyscy martwią się, co się
        stanie z lokatorami,
        >
        > którym serdecznie współczuję. Ale nikt nie pyta się, co będzie
        z wierzycielami?
        >
        > Ok, z jednej strony - są to banki [które zdaniem co
        poniektórych są
        > konkurencją, ale dla Caritasu], ale wierzycielami są również
        wykonawcy prac i
        > podwykonawcy - czyli konkretne osoby fizyczne. A może i oni -
        i ich rodziny,
        > nie otrzymawszy zapłaty od Pontusa, zostaną bez dachu nad
        głową? Warto i o nich
        >
        > pomyśleć, ujmując się za mieszkańcami.

        Mazsz rację , ale nie dostrzegasz różnicy pomiędzy
        osobą prawną ( firmą , bankiem ) , a osobą fizyczną
        ( człowiekiem ) .
        Bank czy firma powinna ponosić większe ryzyko , niż człowiek ,
        przecież człowieka nie można wyrzucać z jego domu ,
        nie można kogoś wsadzać do więzienia za długi ,
        czy zabijać ponieważ jest słabszy .
        Chociaż w dzisiejszych czasach wiele osób ma na ten temat inne
        zdanie np. wg. niektórych ludzie biedni nie powinni mieć
        dzieci , ludzie starsi nie powinni obciążać budżetu itd ...
        • Gość: Gonzales Powoli ocieramy się o socjalizm. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 14:47
          > Mazsz rację , ale nie dostrzegasz różnicy pomiędzy
          > osobą prawną ( firmą , bankiem ) , a osobą fizyczną
          > ( człowiekiem ) .

          A jaka jest w gruncie rzeczy różnica, pomiędzy osobą fizyczną [klientem
          Pontusa] a osobą fizyczną [pracownikiem firmy], która może zostać bez środków
          do życia i dachu nad głową? Żadna. I tu dramat, i tu. Jedyna jest taka, że
          klient Pontusa lepiej się sprzeda w mediach.

          > Bank czy firma powinna ponosić większe ryzyko , niż człowiek ,
          > przecież człowieka nie można wyrzucać z jego domu ,
          Ryzyko gospodarcze - owszem, z tym, że bank jest specyficznym
          przedsiębiorstwem, ponieważ obraca głównie pieniędzmi klientów. Zresztą, ta
          specyfika znalazła odzwiercidlenie w prawie upadłościowym.


          > nie można kogoś wsadzać do więzienia za długi ,
          A jeżeli wyłudził, to dlaczego nie?

          > czy zabijać ponieważ jest słabszy .
          Zgadza się.

          > Chociaż w dzisiejszych czasach wiele osób ma na ten temat inne
          > zdanie np. wg. niektórych ludzie biedni nie powinni mieć
          > dzieci ,
          Dzieci powinni mieć ci, którzy zapewnią im prawidłowy rozwój biologiczny,
          intelektualny i społeczny, a to coraz częściej jest niezależne od stanu
          posiadania.

          >ludzie starsi nie powinni obciążać budżetu itd ...

          I nie obciążają - obciążają młodzi renciści, którzy są kalekami - obie ręce na
          lewą stronę.
          • oneiros Re: Powoli ocieramy się o socjalizm. 09.12.03, 14:52
            Gość portalu: Gonzales napisał(a):

            > A jaka jest w gruncie rzeczy różnica, pomiędzy osobą fizyczną [klientem
            > Pontusa] a osobą fizyczną [pracownikiem firmy], która może zostać bez środków
            > do życia i dachu nad głową? Żadna. I tu dramat, i tu. Jedyna jest taka, że
            > klient Pontusa lepiej się sprzeda w mediach.

            Radzę najpierw zorientować się w sytuacji tej konkretnej sprawy, a potem pisać. Nie ma mowy o żadnych pracownikach bez środków do życia. Jest - o ponad 40 rodzinach, które mogą zostać bez dachu nad głową.
            • Gość: Gonzales Zapoznałem się. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 15:18
              I wśród wierzycieli upadłego są zarówno "właściciele mieszkań", jak i firmy,
              które wykonywały prace na rzecz Pontusa.
              • oneiros Re: Zapoznałem się. 09.12.03, 15:47
                A czy któremuś z nich grozi utrata dorobku całego życia?
                • Gość: Gonzales To jest dobre pytanie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:03
                  Problem w tym, że media nie udzielą na nie odpowiedzi - ponieważ mieszkańcy z
                  Marchewkowej są bardziej medialni. Upadłości zdarzają się codziennie, zbiorowe
                  eksmisje - już nie. Osobiście miałem nadzieję, że ta sprawa pokaże, jak przez
                  takie przekręty doprowadza się do ruiny nie tylko klientów, ale i wykonawców.
                  Odpowiem: tak; jeżeli upadłość Pontusa pociągnie za sobą upadek małych firm
                  budowlanych - to tak, ci ludzie stracą dorobek swojego życia.
                  I teraz pytanie: czyj dorobek życia jest ważniejszy? Klientów czy kontrahentów?
                  Jedni zapłacili - gotówką, inni - ciężką pracą. Ten problem - IMHO - jest nie
                  do rozstrzygnięcia. To jest niemalże tragedia grecka. Z tym, że tragedia grecka
                  to był wytwór wyobraźni, a tu mamy rzeczywisty dramat.
                  Problem w tym, że przy tej upadłości ktoś chce ukręcić sobie lody -
                  prawdopodobnie są już chętni na mieszkania.
                  I ostatnie pytanie: czy tej sytuacji można było uniknąć? Czy można było się
                  zabezpieczyć - od strony prawnej?
                  • Gość: Mieszkaniec Re: To jest dobre pytanie. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 16:10
                    Jeśli chodzi o mieszkańców. Niestety nie. Pytaliśmy kilku prawników. Prawo
                    polskie nie przewiduje zabezpieczenia klientów dewelopera.
                    • Gość: Gonzales A fundusze typu escrow? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:15
                      Czy była taka mozliwość?
                      • Gość: Mieszkaniec Re: A fundusze typu escrow? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.03, 16:40
                        Panowie w sejmie dopiero pracują nad tego typu ustawą. Swoją drogą ciekawe ilu
                        Kolesi skorzystało na ich opieszałości.
                  • oneiros Re: To jest dobre pytanie. 09.12.03, 16:11
                    Primo: owszem, współczuję podwykonawcom, ale gdyby mieli oni stracić dorobek całego życia, to już by stracili. Ich wierzytelności stanowią zaledwie ułamek wierzytelności mieszkańców. Ratujmy więc to, co się da.

                    Secundo: tylko mieszkańcy jak do tej pory walczyli o swoje prawa. Gazety, telewizja, radio... nie trafiły do nas same. Kto bronił wykowawcom walczyć o swoje? Śmiem przypuszczać, że gdyby ich sytuacja była tak tragiczna, to robiliby tyle, co my...

                    Tertio: nie, nie dało się uniknąć - przynajmniej w naszym przypadku.
                    • Gość: Gonzales Cóż, tylko współczuć. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:18
                      Rozumiem Twój punkt widzenia, tym bardziej jeżeli problem dotyczy Cię
                      bezpośrednio.
                      Niemniej jednak będę bronił wszystkich wierzycieli, a nie tylko lokatorów.
                      A jak wygląda w takim razie rozkład wierzytelności?
      • hania.hania Re: Apel raczej do wierzycieli, a nie dłużników. 09.12.03, 15:18
        Może dlatego wszyscy martwią sie o lokatorów, ponieważ oni stracili co najmniej
        100.000 zł. Sądzę, że żaden z pracowników firm - podwykonawców tyle nie
        stracił.
        Koszt nowego mieszkania to dla wielu ludzi oszczędności całego życia, dla
        innych cały dorobek rodziców, a jeszcze inni zaciągnęli kredyt w banku i będą
        go spłacać mieszkając znowu w wynajmowanym mieszkaniu.
        pozdrowienia
        h.
        • Gość: Gonzales Lokatorzy są bardziej medialni - i tyle. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:07
          Ostatecznie to GW trąbiła najwięcej o tragedii małych, rodzinnych budowlanych
          firm, które nie otrzymują zapłaty od zleceniodawców. Poza tym - koszty
          upadłości firmy są często o wiele większe niż po te 100 tys.
          No i ponownie pytanie: czy można było zabezpieczyć się od strony prawnej przed
          utratą mieszkań?
          Pozdrawiam.
          G.
          • Gość: fiila Re: Lokatorzy są bardziej medialni - i tyle. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 08:40
            Pani/panie G. bardzo proszę o podanie cudownego leku, aby zakup mieszkania był
            szczęśliwy i owocny. Serdecznie pozdrawiam.
            • Gość: Gonzales Gdybym znał sposób, to nie pytałbym o niego. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.03, 15:15
      • Gość: mirko'fii Re: Apel raczej do wierzycieli, a nie dłużników. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 08:25
        A gdzie są Ci "poszkodowani" pracownicy firmy Pontus? Czemu na budowie
        notorycznie gięły materiały budowlane? Może otrzymywali małe wynagrodzenie,
        ale sami dorabiali sobie na wynoszeniu materiałów z budowy, które były
        własnością firmy Pontus. Zadaję pytanie, czy Oni tacy pokrzywdzeni?
    • Gość: Greg Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.kapsch.com.pl 09.12.03, 13:54
      Czy syndyk próbował skorzystać z możliwości
      prawa upadłościowego tj. wyłączenia z masy upadłościowej
      albo dokończenia umowy wzajemnej
      i czy naprawdę nie mógł załatwić problemu
      inaczej ?
      • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 09.12.03, 14:05
        Świetne pytanie. Otóż mógł... ba, nadal może - tyle że jakoś się nie kwapi. Ciekawe, dlaczego.
    • szoppracz1 Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 09.12.03, 13:59
      Skandal!!! Skandal!!! Wywalić syndyka!!!
      • Gość: Też syndyk Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 18:44
        No właśnie !!! Czemu ten gnój nie robi tego, co chcecie. Trzeba wybrać nowego.
        Rozda cały majątek mieszkańcom i jeszcze podziękuje. Jakby co, to zgłaszam
        swoją ofertę. Ale moglibyście trochę odpalić ... (to teraz takie modne)
        • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 10.12.03, 09:17
          Żenujący poziom.
        • Gość: Parzysty Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.03, 18:43
          Ciekawe, czy bylby pan/pani tak samo cyniczny, gdyby to panu sie przytrafilo ?
          Bardzo jestem ciekaw...
          • Gość: Też syndyk Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 21:07
            Nie sądzę, żeby mi się przytrafiło. Z tego, co można tu wyczytać, ci ludzie są
            sami sobie winni. Nie podpisali aktów, bo ... pełnomocnictwo im się nie
            podobało. Niby że jak ktoś mylnie napisał "w likwidacji", to już nie ta firma.
            Co za bzdura! Pożałowali parę złotych na prawnika. Posłuchali jakiejś durnej
            baby, która wymyślała swoje teorie (teraz jeszcze jej bronią, no bo przecież
            koleżanka). A na końcu wymyslili sobie, że przyjdzie syndyk i im zrobi dobrze.
            Wykona umowy? To znaczy zabierze innym i im da. Bo są tak strasznie
            poszkodowani. Bo są ważniejsi niż ten drobny budowlaniec-podwykonawca, który
            nie ma z czego utrzymać rodziny i za którym teraz chodzi komornik.
            Muszę być cyniczny, bo na taką głupotę inaczej odpowiedzieć się nie da.
            • Gość: Parzysty Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.03, 21:16
              Bzdury pan pisze, bo nie zna pan sprawy i w sumie nie chce mi sie nawet tego
              komentowac. W skrocie powiem tylko, ze gdy podpisywali umowy kupna, nie bylo
              hipoteki, dopiero po podpisaniu umow sprzedazy wiekszosci mieszkan, developer
              zaciagnal kredyt (zreszta, pod jedna z klatek parzystych zrobil podobny numer-
              gdy ludzie mieli juz akty notarialne na mieszkania, w ostatnich dniach
              gdy "dogorywala" firmy, zaciagnal kredyt pod sprzedane juz piwnice i garaze).
              A akty notarialne to mogli podpisac i owszem, ale z hipoteka - wybor miedzy
              dzuma a tyfusem...
            • Gość: Katarzyna Szawlińs Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.zeto.wroc.pl 11.12.03, 10:13
              Co do "durnej baby" jak to łaskawy syndyk czy syndyczka (?)raczył stwierdzić.
              Otóż to nie ta "baba" to wymyśliła. Mieszkańcy mieli okazję usłyszeć jak to
              wygląda od strony syndyka, i na tej podstawie oraz zasięgając opinii prawników
              znając "zalety i wady" takiego aktu, zdecydować. Nigdy nikogo nie namawiałam, a
              wręcz powtarzałam, że jest to samodzielna decyzja poszczególnych ludzi, i ja na
              nią nie chcę w żaden sposób wpływać. Mądrzy to zrozumieli, głupi już nie
              zrozumieją. Reszta może i ma pretensje, ale to nie ja jestem ich adresatem. A
              swoją drogą może "też syndyk" oraz mieszkaniec, który mi już zdążył nawymyślać,
              wykażą się odrobiną honoru i się ujawnią. Ja nie ukrywam swojego nazwiska, a Wy
              nie macie na tyle odwagi by się ujawnić. Nie boicie sie kogoś obraźać anonimow.
              Zachowanie godne smarkacza. Proszę teraz wykazać się odwagą...
              • Gość: Obserwator Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.net.kdp.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.03, 12:15
                To forum z założenia jest anonimowe. Każdy ma prawo do swojego zdania.
                Dlaczego Pani się tak denerwuje? Przecież nikt nie napisał, jak ma na nazwisko
                ta "durna baba". Sama się Pani zgłosiła. Czyżby jednak jakieś wyrzuty sumienia?
                • Gość: K.Sz. Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.zeto.wroc.pl 11.12.03, 12:49
                  Nie mam wyrzutów sumienia. To pytanie proszę skierować do p.Urbanowicza (
                  prezesa ), to chyba on powinien mieć wyrzuty sumienia ? Przecież, to nie ja
                  okradłam mieszkańców, zagarniając ich pieniądze na mieszkanie, a w zamian
                  zostawiając im obciążoną hipotekę. Proszę więc zmienić adresata swych uwag !!!
                  Zdaje się, że te epitety powinny trafiać pod jego adresem. Wydaje mi się, że ja
                  dość dużo już zrobiłam dla mieszkańców ( zarówno aktowców jak i bezaktowców ).
                  Widzę teraz jak niektórzy z nich potrafią to docenić.
                • Gość: fiiila Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 14:15
                  Gość portalu: Obserwator napisał(a):

                  > To forum z założenia jest anonimowe. Każdy ma prawo do swojego zdania.
                  > Dlaczego Pani się tak denerwuje? Przecież nikt nie napisał, jak ma na
                  nazwisko
                  > ta "durna baba". Sama się Pani zgłosiła. Czyżby jednak jakieś wyrzuty
                  sumienia?


                  A co Ty zrobiłeś dobrego dla osiedla przy ulicy Marchewkowej??? Uważam, że
                  osobę, którą obrażasz zrobiła tak dużo dla wszystkich mieszkańców z ul.
                  Marchewkowej. Bardzo serdecznie Jej za to dziękujemy. Takie osoby jak Ty
                  powinny się wstydzić za takie wypowiedzi.
                  • Gość: Obserwator Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.net.kdp.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.03, 15:00
                    Nikogo nie obrażam, tylko obserwuję sobie dyskusję. Co do tej "durnej baby", to
                    przecież nikt jej się nie kazał tłumaczyć. Tłumaczą się winni. Może ona
                    rzeczywiście jest aniołem (chociaż z tego, co widzę, zdania są podzielone).
                    Postawcie jej pomnik.
                    • Gość: K.Sz. Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.zeto.wroc.pl 12.12.03, 06:23
                      Co do tłumaczenia się, to skoro ktoś mnie publicznie obraża to uważam, że mam
                      prawo się bronić. A skoro szanowny "obserwator" nie jest mieszkańcem osiedla
                      (podobno)a tylko obserwatorem, to wyjaśniam jak sprawa wygląda, bo najwyraźniej
                      jest słabo zorientowany w temacie.
                    • Gość: bianko Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 08:42
                      Gość portalu: Obserwator napisał(a):

                      > Nikogo nie obrażam, tylko obserwuję sobie dyskusję. Co do tej "durnej baby",
                      to
                      >
                      > przecież nikt jej się nie kazał tłumaczyć. Tłumaczą się winni. Może ona
                      > rzeczywiście jest aniołem (chociaż z tego, co widzę, zdania są podzielone).
                      > Postawcie jej pomnik.


                      A co, może "obserwator" zazdrości? Przykre to.
            • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.12.03, 16:18
              Przykro to słyszeć. A nie chciałem wierzyć jak mi powiedziano że każdy syndyk
              to świnia. Widać są na to dowody?
    • Gość: hihot Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 14:21
      Państwo Prawa!! psia krew!! dlaczego pozwala się "prawnie" podpisywać umowę
      przedwstępną nie w formie aktu notarialnego??? taka umowa jest niczym!! kto dla
      kogo takie prawa ustala?? czyżby po to aby samemu móc na tym zarobić?? dlaczego
      nie obowiązuje obowiązkowe ubezpieczenie dewelopera na kwotę przynajmniej 1,5
      raza większą niz wstepna wycena inwestycji??
      oby niedługo nie to samo zaczęło się na Buczackiej i Strachocinie!!
      • Gość: mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.03, 00:35
        Ja podpisałam umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego. I co mi to dało?
        Poza dodatkowymi kosztami nic więcej? Moje mieszkanie też umieszczone jest w
        przetargu.Więc nie podoba mi się wprowadzanie ludzi w błąd, że umowa
        przyżeczenia w formie aktu notarialnego zabezpiecza kupującego. Pytam się przed
        czym napewno nie przed upadłością firmy i zmuszeniem dewelopera do wywiązania
        się z umowy sprzedaży przez przekazanie własności aktem notarialnym
        Mieszkaniec
    • Gość: bezrobotna od 8 mc hurra ! Tam mieszka mój były kierownik! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.12.03, 15:51
      Sprawiedliwości stało się za dość dla chama!
      • oneiros Re: hurra ! Tam mieszka mój były kierownik! 09.12.03, 15:56
        Primo, prawdziwie chrześcijańskie podejście - "sprawiedliwości stało się zadość", nieważne, że przy tym ucierpiało kilkadziesiąt niewinnych osób.

        Secundo, nie ciesz się tak, może mieszka po "parzystej" stronie i problem go nie dotyczy.
      • Gość: emha no i doszlismy do polskiego piekła IP: 195.116.249.* 09.12.03, 16:27
        Niemcy nazywają to Shadenfruede - radość z cudzego nieszczęścia - wymyślili to
        pojęcie w średniowieczu, gdy zaczeli osiedlac sie na "katolickich" ziemiach
        polskich. Jak w dowcipie o bacy - ja nie musze miec byle innych też szlag
        trafil.
        Rozumiem, że ksywa "bezrobotna" wynika z Twojej trudnej sytuacji. Ale to żadna
        sprawiedliwość, tylko marna (i to niesprawdzona bo może "parzysty") zemsta
        moralna.
        Moja babcia mówiła "Kto ma szkode ten ma grzech" długo tego nie rozumiałem,
        dopoki nie doroslem i nie poznałem polskiego Schadenfruede.
      • Gość: Gonzales Z takim podejściem trudno mieć pracę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 16:43
        • Gość: emha Dlaczego? Jest kilka dobrych zawodów: IP: 195.116.249.* 09.12.03, 16:49
          np. celnik, windykator, inspektor skarbowy, syndyk, i jeszcze pewnie kilka. W
          każdym z nich jest okazja aby dopie.... tym którzy mają lepiej. A swoją drogą
          ciekawe, jak bedac na bezrobociu od 8 miesiecy mozna miec dostęp do internetu?
          • Gość: bezrobotna od 8 mc Re: Dlaczego? Jest kilka dobrych zawodów: IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.12.03, 16:58
            teoretycznie to i już z głodu powinnam umrzeć
            a do zawodów możesz dodać jeszcze ku....
            • Gość: emha ku... nie dodam, bo nie pasuje IP: 195.116.249.* 09.12.03, 17:09
              ten zawod ma inne zalozenie podstawowe - ku... daje a nie zabiera
              teoretycznie powinnas, ale nie w tym kraju, tu zadna teoria spoleczna sie nie
              sprawdza.
              Nie twierdze, że fajnie byc bez pracy, ze Twoj byly kierownik nie jest chamem
              albo i gorzej, nie chcialbym tylko aby ludzie byli zaślepieni w swej zlości -
              ktos tu juz dzis napisal ze marna to zemsta, bo cierpia ludzie ktorzy z Twoim
              bezrobociem nie mają nic wspolnego. A może to też Cię cieszy, że nie tylko
              tobie jest żle?
              • Gość: bezrobotna Re: ku... nie dodam, bo nie pasuje IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.12.03, 17:16
                bezradność różne emocje i zachowania wywołuje i to takie które w normalnych
                warunkach by nam do głowy nie przyszły
          • Gość: Gonzales Ale oni są czasami sympatyczni [na początku]. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 17:00
    • Gość: Pioklon Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.12.03, 19:43
      Ludzie z Marchewkowej. Szczerze Wam współczuję. Daliście pieniądze
      złodziejowi za obietnicę mieszkań. Nie za mieszkania, jedynie za obietnicę.
      Równie dobrze mógł Was nabrać na lodowisko w rynku, estakadę Gądów czy tez
      Most Grunwaldzki. Daliście pieniądze ZŁODZIEJOWI! A teraz od policjanta
      (syndyka), który go złapał żądacie zwrotu pieniędzy. Ale złodziej dawno już te
      pieniądze przepuścił. Myślę, że Wasza sytuacja jest beznadziejna.
      • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 10.12.03, 08:55
        Bzdury Pan pleciesz.

        1. Nie dawaliśmy pieniędzy złodziejowi, tylko podpisaliśmy umowę z przedsiębiorcą, który złodziejem się okazał. Później. To pewna różnica.
        2. Syndyk nie jest policjantem. Wręcz przeciwnie, reprezentuje on de facto interesy upadłego.
        3. Nie żądamy zwrotu pieniędzy, tylko podpisania aktów notarialnych na mieszkania, w których mieszkamy.
        3. Jeśli nie żyjemy w państwie prawa, to nasza sytuacja istotnie jest beznadziejna. Mam jednak nadzieję, że jest inaczej.

        A w ogóle to radzę najpierw się zorientować, a potem pisać. Pozdrawiam,

        Mieszkaniec
    • oneiros Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz 10.12.03, 10:17
      Oflagowaliśmy się i wywiesiliśmy transparenty. Zainteresowane media zapraszamy.
      • Gość: para1 Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 14:28
        Spróbujcie skorzystać z niżej cytowanego art.5 KC:

        Art. 5 [Nadużycie prawa] Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był
        sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami
        współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest
        uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

        • Gość: killla Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.03, 14:45
          art 5 kc nigdy nie może byc samodzielną podstawą dla wyroku !!
          Niestety w majestacie prawa lokatorzy nie są właścicielami mieszkań za które
          zapłacili. Powoływane już na tym forum zapisy Konstytucji same przez się nie
          mogą być podstawą dla formułowania roszczeń.
          Nie chcę im jeszcze dokładać, ale niestety sprawdza się stara prawda "mądry
          Polak po szkodzie". Ostatnio coraz cześciej żałując wydatku kilkuset złotych na
          prawnika ludzie tracą olbrzymie kwoty.
          • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.12.03, 16:15
            > art 5 kc nigdy nie może byc samodzielną podstawą dla wyroku !!
            > Niestety w majestacie prawa lokatorzy nie są właścicielami mieszkań za które
            > zapłacili. Powoływane już na tym forum zapisy Konstytucji same przez się nie
            > mogą być podstawą dla formułowania roszczeń.
            > Nie chcę im jeszcze dokładać, ale niestety sprawdza się stara prawda "mądry
            > Polak po szkodzie". Ostatnio coraz cześciej żałując wydatku kilkuset złotych
            na
            >
            > prawnika ludzie tracą olbrzymie kwoty.

            W świetle tego co Pan/Pani pisze o kand d.. rozbić prawo w Polsce, bo jeśli
            Konstytucja jest nie ważna KC też to co stanowi prawo. Może tylko prawo
            upadłościowe jest ważne? Szlag niech trawi cały ten kraj z jego popieprz...
            prawem i wszystkim i którzy je ustalali i używają do swoich celów. To nie jest
            kraj dla ludzi tylko dla prawników. Jak tylko się da to podziękuję temu krajowi
            i zjazd. To co dzieje się w Polsce jest nienormalne. Potrzeba chyba znowu 1989
            roku. Tylko płakać.
            • Gość: pesymista Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.03, 21:41
              Jestem pełen podziwu dla desperacji tego co Państwo(do mieszkańców
              Marchewkowej) robicie, ale czy jesteście pewni, że szczucie wszystkich, którzy
              mówią nie po Waszej myśli, mediami wyjdzie wam na dobre. Nawet jeśli znalazł by
              się ktoś chcący wam pomóc, to nie będzie się zbytnio wychylał nie chcąc być
              napiętnowanym jeśli coś się nie uda. Może się przypadkiem okazać, że sami
              zakładacie sobie sznór na szyję. Górników i kolejarzy jest więcej niż Was i
              robią więcej chałasu a wygranych raczej nie widać. Jeszcze trochę a telewizja i
              gazety się znudzą waszymi problemami a Wy zostaniecie z nimi sami. Róbcie tak
              dalej a wszyscy będą was omijali szerokim łukiem, żeby przypadkiem nie wdepnąć
              w ........ . Mimo chyba niezbyt ciekawej Waszej sytuacji życzę jednak
              powodzenia i szczęścia, bo ono chyba będzie Wam potrzebne, oprócz oczywiście
              przychylnych osób których jeszcze do Siebie nie zdążyliście zrazić. O ile
              jeszcze takie pozostały.........
            • Gość: Hanna Re: Mieszkania na Marchewkowej wystawione na sprz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.03, 00:57
              A co sie stalo tak strasznego w 1989 roku?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka