Gość: Maciek___Wro Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 14:42 dość często jeżdżę AUTEM z rodziną w niedzielę do parku szczytnickiego. NIGDY nie miałem problemu z zaparkowaniem - do głowy mi nie przyszło parkować na chodniku czy ścieżce rowerowej. inna sprawa, że ścieżka o której mowa jest delikatnie mówiąc - nie do końca niezbędna. żeby była pełna jasność - w sezonie codziennie jeżdżę rowerem do pracy, wkurzają mnie idioci parkujący na chodnikach czy ścieżkach rowerowych. ale robicie z igły widły. a to, że urzędasy pojęcia nie mają pojęcia o ruchu rowerowym, samochodowym czy innym, to oczywista oczywistość. co jest lepsze? pas ruchu na którym pierwszeństwo ma rower, czy budowanie oddzielnej ścieżki rowerowej i węższej jezdni? rowerem nie jeździ się cały rok - tak, tak, już słyszę 'ultrasów' że oni zawsze i wszędzie, -40'C, a oni rowerem - a autem tak. czy to się komuś podoba, czy nie. kiedy pada, wieje, jest zimno, nie bardzo chce mi się korzystać z roweru. rodzina z dwojgiem (trojgiem, czworgiem, itp) małych dzieci, kobieta w ciąży, niepełnosprawni, osoby starsze - idealni rowerzyści, nieprawdaż? pomijając osoby które nie lubią jeździć rowerem którym się nie chce. rower jest jedną z form poruszania się, ale niekoniecznie najważniejszą i podstawową. 'bardzo' podoba mi się nagonka natchnionych rowerzystów na osoby poruszające się samochodami. puknijcie się w łowy. najlepiej pompką rowerową. aha. i bardzo podobał mi się tekst jednego z szanownych forumowiczów: wtedy i wtedy, tu i tu spotykamy się na rowerach i SPONTANICZNIE manifestujemy. tak, taka zorganizowana spontaniczność na rozkaz to coś pięknego. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 25.05.09, 15:07 inna sprawa, że ścieżka o której mowa jest > delikatnie mówiąc - nie do końca niezbędna. Czyli według ciebie gdzie mają jechać rowerzyści? Po parku spacerują tabuny pieszych (szczególnie w weekendy), po chodniku teoretycznie nie można, zostaje więc jezdnia, czyli nieunikniona kolizja z ruchem samochodowym... > co jest lepsze? pas ruchu na którym pierwszeństwo ma rower, czy budowanie > oddzielnej ścieżki rowerowej i węższej jezdni? Wydzielony pas ruchu jest znacznie lepszy, ale we Wrocławiu takie rozwiązania to margines. Odwrotnie niż na zachodzie... > kiedy pada, wieje, jest zimno, nie bardzo chce mi się korzystać z roweru. > rodzina z dwojgiem (trojgiem, czworgiem, itp) małych dzieci, kobieta w ciąży, > niepełnosprawni, osoby starsze - idealni rowerzyści, nieprawdaż? pomijając osob > y > które nie lubią jeździć rowerem którym się nie chce. rower jest jedną z form > poruszania się, ale niekoniecznie najważniejszą i podstawową. Nikt nikogo nie zmusza do przyjeżdżania rowerem w te okolice (chociaż Wielka Wyspa akurat się do tego wyjątkowo nadaje). Chodzi o to, że jeśli decydujesz się na przyjazd autem w okolice Parku Szczytnickiego to powinieneś zdawać sobie sprawę z niedogodności związanych z parkowaniem. Oprócz roweru isnieje coś takiego jak komunikacja zbiorowa, można np. zostawić auto w Pasażu Grunwaldzkim i przejechać się 5 min. tramwajem, to naprawdę nie boli. Nasze postrustykalne społeczenstwo traktuje samochód jak kiedyś traktowało się konia. Podjeżdżało się nim np. pod gospodę i przywiązywało się go do barierki. Tylko, że czasy się zmieniły, samochód to nie koń i nie wszędzie da się nim wjechać... > 'bardzo' podoba mi się nagonka natchnionych rowerzystów na osoby poruszające si > ę > samochodami. puknijcie się w łowy. najlepiej pompką rowerową. Natchniony to może ty jesteś, ale nie tym, co trzeba. Rowerzyści po prostu domagają się równego traktowania przez urzędników w tym mieście. Nie słyszałem jeszcze o przypadku przeznaczenia ddr do celów parkingowych, jesteśmy pierwsi w tym niechlubnym pseudowyścigu cywilizacyjnym. To jest wstyd dla Wrocławia, żeby w dobie odchodzenia w całej Europie od propagowania ruchu samochodowego kosztem innych form komunikacji iść dokładnie w odwrotnym kierunku. Wrocław Miastem Spotkań? Chyba w aucie na drodze dla rowerów przy ul. Mickiewicza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrek Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.static.tvk.wroc.pl 25.05.09, 19:07 Widzę,że rowerzyści bardzo błyszczą w swoich argumentach.Chcecie być na równi traktowani z kierowcami samochodów,to proszę bardzo:zarejestrować swój rower,opłacić różnego rodzaju składki z tym związane,następnie opłacać raz do roku ubezpieczenie OC i oczywiście obowiązkowe przeglądy rowerów.Przecież nigdy nie wiadomo czy widełki nie pękną i wpadnie mi który pod koła,do tego tak nieszczęśliwie,że zginie.Następna sprawa:dlaczego chcecie mnie zmusić do jazdy MPK? Ja już podziękuję za stanie w zimie na przystankach,tłoczenie się w upalne dni w autobusach lub tramwajach.Nie wspominając o punktualności naszej komunikacji.No i perełka waszych argumentacji:"...w parkowych alejkach trzeba przeciskać się między spacerowiczami..."buhahaha,rozwaliło mnie to.A co ty szanowny rowerzysto myślałeś? Ze parkowa alejka to ścieżka rowerowa?Tak samo jak my kierowcy musimy uważać na was rowerzystów na ulicach,tak wy musicie uważać na pieszych na tychże alejkach.Temat jest spory,więc można dużo pisać,ale zostawię sobie trochę argumentów na później. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 25.05.09, 23:40 Chcecie być na równi > traktowani z kierowcami samochodów,to proszę bardzo:zarejestrować swój > rower,opłacić różnego rodzaju składki z tym związane,następnie opłacać raz do > roku ubezpieczenie OC i oczywiście obowiązkowe przeglądy rowerów. Nie ma takich przepisów, które by do tego zmuszały. Wymyśl jeszcze może coś bardziej ekstrawaganckiego... Następna sprawa:dlaczego chcecie mnie zmusić do jazdy > MPK? Ja już podziękuję za stanie w zimie na przystankach,tłoczenie się w upalne > dni w autobusach lub tramwajach.Nie wspominając o punktualności naszej > komunikacji. A dlaczego ty mnie zmuszasz do jechania rowerem po jezdni poprzez twoje parkowanie na ddr? Mnie naprawdę nie obchodzi, że nie chcesz korzystać z MPK. Ja też posiadam samochód, ale w weekendy nie zapuszczam się nim na Sępolno albo Biskupin. Jeśli wiem, że będę mógł mieć kłopot z parkowaniem, to zostawiam auto wcześniej i dojeżdżam ostatni odcinek tramwajem. Uwierz mi, to naprawdę nie boli... .No i perełka waszych argumentacji:"...w parkowych alejkach trzeba > przeciskać się między spacerowiczami..."buhahaha,rozwaliło mnie to. Równie dobrze mogę ci odpowiedzieć: weź wsiądź w swoje autko i sobie jedź nim przez park. Widać, że nie masz pojęcia o jeździe na rowerze, bo byś tego typu arumentów nie wysuwał. Czym innym jest uważanie kierowcy na rower, który jedzie tą samą drogą, w tym samym kierunku, tylko że z mniejszą prędkością, a uważanie rowerzysty na spacerowiczów w parku, którzy chodzą z różną prędkością, w różnych kierunkach, zatrzymują się, bardzo często puszczają luzem swoje pociechy... Konkluzja jest taka: park może i nadaje się do wolnej, bardzo uważnej, rekreacyjnej jazdy, ale jako ciąg komunikacyjny jest niestety miejscem niewydolnym. A w weekendy to już szczególnie... Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 27.05.09, 20:04 Gość portalu: Jędrek napisał(a): > Widzę,że rowerzyści bardzo błyszczą w swoich argumentach. Jeden co docenił siłę naszych argumentów :) >Chcecie być na równi > traktowani z kierowcami samochodów, Alez nieuku my w mysl prawa jesteśmy traktowani równo z kierowcami samochodów. Jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. Widzisz wielu w tym i może ty tego nie rozumiecie i to jest powodem waszych kłopotów na drodze. Często kierowca zachowuje się na drodze tak jakby ona do niego należała. Stad tyle wypadków i wymuszeń pierwszeństwa. >to proszę bardzo:zarejestrować swój > rower, Już lece bo jakiś kieroca o to prosi. Gdzie jest urzad ktory rejestruje rowery ? NAchlałes się czy musisż popitolic nie na temat / Tylko głupek kierowca mozę myśleć ze jak rower będzie zarejestrowany w jakiejś bazie to będzie mniej wypadków. >opłacić różnego rodzaju składki z tym związane, Zwolennik biurokracji ? Jakie składki sa zwiazane z rejestracją roweru ? Moze przeglądy okresowe hi hi. Boli cię ze za autko trzeba płacić to zrezygnuj z niego a nie użalaj się tu. >następnie opłacać raz do > roku ubezpieczenie OC A dlaczego raz do roku. Wszak kierowcy mog płacić w ratach półrocznych? >i oczywiście obowiązkowe przeglądy rowerów. A tu cie boli. Pewnie jeżdzisz jakims gruchotem. W rowerach mają byc regulowane światła i sprawdzany skląd spalin czy geometria i ciagłośc szyb ? Moze wycieki bedą sprawdzane lub stan amortyzatorów ? Czy naprawdę tak dużo wsrod kierowców jest ..... >Przecież nigdy > nie wiadomo czy widełki nie pękną i wpadnie mi który pod koła, Pewnie na przegladzi ci mówia kiedy wahacz ci pęknie ? Musisz miec ciekawy stan auta skoro takie rzeczy jest w stanie przewidzieć dz\ziagnosta. >do tego tak > nieszczęśliwie,że zginie. To dlaczego nie zachowujesz bezpiecznego odstępu 1 metra skoro wiesz ze w rowerach pekają widełki ? Pewnei wiesz że pękają od dziur na poboczu i zapewne dlatego zyczysz sobie aby rowerzysći jeżdzili po tych dziurach zamiast środkiem pasa ? >Następna sprawa:dlaczego chcecie mnie zmusić do jazdy > MPK? Nkt cie do niczego nie zmusza. Możesz sobie jeździć nawet hulajnoga jak na cześci wroclawskich ulić będzie wyłączony ruch aut a na następnych ruch bedzie jednokierunkowy z mozliwością parkowania tylko na parkingach wielopozomowych . Kto wie moze wtedy polowe podróży wykonasz na rowerze ? > Ja już podziękuję za stanie w zimie na przystankach,tłoczenie się w upalne > dni w autobusach lub tramwajach. Tak trudno pojąc że z tego powodu wiekszosc rowerzystow wybiera rower ? >Nie wspominając o punktualności naszej > komunikacji. Wybierz rower a nigdzie sie nie spóźnisz. >o i perełka waszych argumentacji:"...w parkowych alejkach trzeba > przeciskać się między spacerowiczami..."buhahaha,rozwaliło mnie to.A co ty > szanowny rowerzysto myślałeś? Ze parkowa alejka to ścieżka rowerowa? Czytaj facet ze zrozumieniem. To zwolennicy zamiany ściezki na Mickiewicza proponuja jazde po alejkach. Nawet Inżynier Ruchu w innym artykule nie wie że jazda rowerem po parku jest nielegalna. >Tak samo ja > k > my kierowcy musimy uważać na was rowerzystów na ulicach,tak wy musicie uważać n > a > pieszych na tychże alejkach. Bzdurne porównanie. Wy na ulicach musicie uważać nie tylko na rowerzystów ale i na wszystkich innych uczestnikow ruchu poruszających sie na zasadach ogólnych. W parku i na chodniku pieszy ma pierwszeństwo i jakikolwiek wypadek wiaże się z odpowiedialnością rowerzyty. Ty jak poteracisz rowerzyte na ulicy z jego winy to nie odpowiadasz. ja jak potrace pieszego na chodniku czy alejce z jego winy to odpowiadam. MAsz prawo jazdy a nie znasz tych reguł ? >Temat jest spory,więc można dużo pisać,ale zostawię > sobie trochę argumentów na później. Tu pisz na temat likwidacji ściezki a nie na temat zachowań na drodze. Jak potacis zrowerzystę na ul.Mickiewicza chocby z jego winy to bedziesz uważał ze zamiana ścieżki na parking to był dobry pomysł ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Zaprkowac rowery na ściezce IP: *.e-wro.net.pl 27.05.09, 19:42 > ale robicie z igł > y > widły. Znaczy ze jak latami walczymy aby przedłużyć jakąś ścieżke o kilkaset metrów to mamy bez szemrania zgodzić się na likwidację ścieżek w środku sezonu i w trakcie weekendu gdy najwięcej osob rowerem jedzie do parku Szczytnickiego ? > a to, że urzędasy pojęcia nie mają pojęcia o ruchu rowerowym, samochodowym czy > innym, to oczywista oczywistość. No to niech uzasadnią konieczność likwidacji scieżki względami bezpieczeństwa a nie wygoda kierowców. przecie tu ktoś chce zarobić na biletach na wystawę i "załątwił" zakaz jazdy po ścieżce. > co jest lepsze? pas ruchu na którym pierwszeństwo ma rower, czy budowanie > oddzielnej ścieżki rowerowej i węższej jezdni? To zalezy czy to będzie 100 metrów czy norma w całym miescie. 100 metrow mam takiego pasa na Pilczyckiej i 200 metrów na moscie nad Śleża na Maslickiej. Widzialem jak ciężkie zapory metalowe przykręcone prze tym pasem aby kierowcy nie jezdzili po sciezce zostaly powyrywane. To musiał TIR na nie wjechac. > rowerem nie jeździ się cały rok > - No oczywiście ze nie .Parę dni sie wyrwie z kalendarza. > tak, tak, już słyszę 'ultrasów' że oni zawsze i wszędzie, -40'C, a >oni rowerem Kiedy było -40 stopni ? PRzy -10 pare kilometów mozna jechac. tak naprąwde zimą rzadko kiedy temperatura spada poniżej - 10 stpni. Zazwyczaj jest dodatnia lub lekko na minusie . Nie widże powodu dla ktorego maiłbym marznąć na przystanku 10-15 minut skoro moge się rozgrzeać jadąc rowerem.Wiadomo ze zima jedzie się wolniej bo mzoę byc ślisko. Wiadomo ze zimą jeżdzi się głownie po chodnikach. > kiedy pada, wieje, jest zimno, nie bardzo chce mi się korzystać z czsem sie jedzie jak sie nie chce. Czasem troche powieje wtedy się na wycieczki nie jeździ tylko do sklepu czu do pracy . Jak pada to zazwyczaj godzinkę albo krócej. JAk wieje to piesi tez ciepią . JAk zimno to wolę przejechac rowerem niż skrobac 10 minut szyby aby 10 minut jechac. Problem w tym ze większośc wrocławskich kierowców nie wie co to zima. Jak kiedyś zima wróci a zaspy zajma 80% powierzchni wzdłuż chodników to jazda samochodemnie ma sensu bo u celu trzeba by tonę śniegu przerzucić aby sobie zrobić miejsce na chodniku. > rodzina z dwojgiem (trojgiem, czworgiem, itp) małych dzieci, kobieta w ciąży, > niepełnosprawni, osoby starsze - idealni rowerzyści, nieprawdaż? Alez oczywiste. Rodzina z czworgiem dzieci jadąc tramwajem z przesiadkami fortune wyda na bilety MPK . 6x2,4- x 2 x2 =57,60 zł jesli dzieci dorosłe i jedna przesiadka Osoby starsze są zazwyczaj starsze i w dobrej kondycji bo czesto zazywają ruchu w tym i roweru. Mój ojciec 80 letni własnie gdzieś pojechał rowerem. No ale ty pisząc starsze osoby masz zapewne na myśli jeszcze starszych . Wczesna ciąza chba też nie przeszkadza w korzystaniu z roweru ? Niepełnosprawne osoby -widzialem kilka dni temu osobe z niedowładem nog na rowerze. pedalowala rekoma taka specjalną kierownica. Widzialem dw atygodnie temu pana z poobcinanymi rękoma. Caly świat objechał na rowerze.Znany społecznik chyba z Wałbrzycha. Na kierownicy miał opaski w które wkładał kikuty rak. Dla niepełnosprawnych produkuje sie trojkołowce ostatnio wyposażane w naped elektryczny. > rower jest jedną z form > poruszania się, ale niekoniecznie najważniejszą i podstawową. Mylisz się . To podstawowa forma poruszania sie na całym świecie. Żadna piłka nożna , zadne biegi (może w USA) zadne narciarstwo czy pływanie nie jest tak powszechne i poprawiajace kondycje i samopoczucie. Wydawanie kasy na orliki (to głownie dla 12 latków) Na korty i aqapark- to głownie dla bogatych. Rower to sport dla dzieci i doroslych który mozna bez dopingu uprawiac samemu i w grupie. Mozna łączyć sport i poznawanie kraju. Mozna zalatwiac osobiste spawy jak no zakupy. Mozan przy okazji zaoszczedzić sporo czasu i pieniędzy. Mozna podtrzymywac znajaomości. Rowerem dzieciak moze jeździc bez opieki rodziców i zachęty. Potrzebne tylko sciezki ktorych utrzymanie nie kosztuje nic.Ani podgrzewania ani zatrudniania osób nadzorujących. 200 000 dzieciaków wyciagnie komunijne rowerki i korzysta z uroków lata. Tylko aby rodzic zezwolił musza byc bezpieczne ścieżki. Która szkola dziś zdecyduje sie urządzić wycieczkę rowerową ? Jest program Ministerstwa Edukacji (?) na Wuef na rowerze. > 'bardzo' podoba mi się nagonka natchnionych rowerzystów na osoby poruszające si > ę > samochodami. Pisz na temat. Tu jest nagonka na Urzędnika marnującego spoleczne pieniadze.To tak jakby wybudowac stadion a w niedziele pozwalac na nim parkowac auta. >puknijcie się w łowy. najlepiej pompką rowerową. I ty jeżdziś z rowerem . Nie uwiarze bo takich argumentow uzywaja kierowcy ze stazem mniejszym niż 5 lat. > aha. i bardzo podobał mi się tekst jednego z szanownych forumowiczów: wtedy i > wtedy, tu i tu spotykamy się na rowerach i SPONTANICZNIE manifestujemy. tak, > taka zorganizowana spontaniczność na rozkaz to coś pięknego. Alęż bez wyobraźni żeby nie powedzic mocniej. Pokaz jakąkolwiek spontaniczna akcję ktora kiedykolwiek sie odbyła bez orgasnizacji choćby to było tylko przypomnienie terminu ? Czy tu organizatorzy chocby transparent szykuja ? Dopóki tego nie pojmiesz nie zrozumiesz o co chodzi Masie Krytycznej. Masa Krytyczna to jak blokada drogi. Jak myślisz drogi sa blokowane w setkach miejsc. Czy to sa spontaniczne akcje czy zorganizowane ? A może liczysz ze ściezki same się zbudują bez takich akcji i bez społeczników? rozumiesz ze przywrocenie ściezki na Mickiewicza moze byc głownie w mozliwościach MK bo normalni ludzie w tym i oficer rowerowy sie nie liczą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geyb Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.serwis.wroc.pl 25.05.09, 14:48 Absurdów jest więcej. Gdy samochody parkują na terenach zielonych okalających Park Szczytnicki bardzo szybko znika stamtąd trawa. Straż Miejska wtedy nie wlepia mandatów i nie zakłada blokad, bo taki zdewastowany trawnik traktuje jako cyt. klepisko. A parkowanie na klepisku nie jest niszczeniem zieleni. Generalnie miasto ma w głębokim poważaniu Park Szczytnicki (i inne parki, przypomnijcie sobie słynny już pogrzeb na Cmentarzu Grabiszyńskim i samochody w rozjeżdżające trawniki w pobliskim parku). Blokady łatwo zakłada sił w Rynku, a np. na ul. Kopernika w niedziele oddelegowana jest jedna "parka" strażników, która działa nieudolnie. Organem stojącym nad Strażą Miejską jest urząd Prezydenta Miasta Wrocławia i wypadałoby w końcu wysyłać tam masowo pisemne skargi na zaniedbania (o których tu sobie piszemy) i na nieskuteczność Straży Miejskiej, którą opłacamy ze swoich podatków. Jak widać, miasto zamiast w końcu postawić na rowery i zbiorkom robi kolejne ukłony dla kierowców, którym naprawdę potrzebny jest duży i wygodny parking. Nie będę tu podawać przykładu Amsterdamu, bo nigdy nie osiągniemy takiego stanu i ilości dróg dla rowerów, ale bieżmy przykład choćby z Brukseli, gdzie ścieżki dla rowerów są po prostu wszędzie, a kierowcy są zwyczajnie nauczeni (przez skuteczne wlepianie mandatów) ustępować pierwszeństwa zarówno pieszym na przejściach, jak rowerzystom na przejazdach. Da się, naprawdę, tylko trzeba trochę więcej chęci. Dobrze byłoby, żeby urzędnicy wraz z samym prezydentem Dutkiewiczem przez cieplejszą połowę roku jeździli do pracy rowerami. Geyb Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak A czy w weekend ulica jest zatłoczona? 25.05.09, 15:00 Bo rowerem można jeździć po ulicy. Zwłaszcza gdy ruch samochodowy jest niewielki. A argument, że "i tak nie będzie gdzie zaparkować" jest po prostu GŁUPI. W ten sam sposób można uzasadnić likwidację dowolnego parkingu w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: A czy w weekend ulica jest zatłoczona? 25.05.09, 15:25 W łykendy zwykle jest tam ruch jak cholera. Właśnie dlatego, że w Hali są imprezy, a ludzie dojeżdżają też do ZOO i do domów. Ja jakbym tam miał jechać tą ścieżką rowerową wzdłuż Mickiewicza, to wolalbym jednak trasą przez Groblę Szczytnicko-Bartoszowicką. Tam jest spokój i zieleń, a przy Mickiewicza - hałas i smród. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: A czy w weekend ulica jest zatłoczona? 27.05.09, 20:12 j-50 napisał: > W łykendy zwykle jest tam ruch jak cholera. Dlatego chca aby rowerzysci pałętali sie na jezdni. >Właśnie dlatego, że w > Hali są imprezy, a ludzie dojeżdżają też do ZOO i do domów. Zawsze byly i jakoś się dało z tym żyć. czybyśmy mieli nowego Inżyniera Ruchu ? > Ja jakbym tam miał jechać tą ścieżką rowerową wzdłuż Mickiewicza, to > wolalbym jednak trasą przez Groblę Szczytnicko-Bartoszowicką. Tam > jest spokój i zieleń, a przy Mickiewicza - hałas i smród. Wiadomo . Tam gdzie samochody tam smród i hałas. UM chce aby to piękne miejsce zamieniło się w cos wstrętnego. Do tego potrzeba więcej aut. Idę o zakład że jak się wystawa skończy to zakaz pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: A czy w weekend ulica jest zatłoczona? 27.05.09, 20:13 j-50 napisał: > W łykendy zwykle jest tam ruch jak cholera. Właśnie dlatego, że w > Hali są imprezy, a ludzie dojeżdżają też do ZOO i do domów. > Ja jakbym tam miał jechać tą ścieżką rowerową wzdłuż Mickiewicza, to > wolalbym jednak trasą przez Groblę Szczytnicko-Bartoszowicką. Tam > jest spokój i zieleń, a przy Mickiewicza - hałas i smród. Odpowiedz Link Zgłoś
zgrozazgroza rowerzyści po ruchliwej jezdni 25.05.09, 15:16 I to jest problem. Nie ma rady na samobójców. Żeby zamanifestować swoją "wyższość" gotowi są zginąć pod tirem. Akurat wzdłuż Mickiewicza może przejechać bez kłopotu o każdej porze cały peleton kolarzy: wzdłuż kompleksu olimpijskiego, albo dróżkami na terenie AWF, wzdłuż Parku Szczytnickiego- częściowo przy torowisku, częściowo po równoległej malowniczej alejce. Fakt, że jakiś cymbał ogrodził Ogród Japoński żeby pobierać opłaty, ale trudno da się ominąć. Ogólnie bardzo przyjemny teren do wycieczek rowerowych. Ale nie! Zawsze jakiś niedorozwinięty złośliwiec będzie lawirował pomiędzy samochodami prowokując wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni 25.05.09, 15:23 > I to jest problem. Nie ma rady na samobójców. Żeby zamanifestować swoją > "wyższość" gotowi są zginąć pod tirem. Ale nie! Zawsze jakiś > niedorozwinięty złośliwiec będzie lawirował pomiędzy samochodami prowokując wyp > adek. Jeśli masz kłopot z bezpieczną koegzystencją z rowerzystami, a ich poruszanie się po jezdni jest dla ciebie "prowokacją" i "lawirowaniem", to nie powinieneś w ogóle wsiadać do auta osobowego, a tym bardziej do TIR-a. Tylko czekać, jak kogoś zabijesz... Odpowiedz Link Zgłoś
zgrozazgroza Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni 25.05.09, 15:32 Ja jeżdżę rowerem po przyjemnie zacienionych alejkach, a jak jadę samochodem to raczej rowerzystom nie przeszkadzam. Nie piszę też bzdurnych artykułów o nieistniejących problemach ani nie pouczam innych co powinni, a czego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni IP: 89.174.178.* 25.05.09, 16:20 A ja jeżdżę do roboty i z powrotem, a nie do parku. I nie mam zamiaru rozsmarowywać ludzi na chodnikach szerokości 1m, czy w parkowych alejkach. I żeby jeździć szybko zostaje tylko jezdnia albo dobra ścieżka. To ostatnie należy jednak do rzadkości, więc jedynym rozwiązaniem jest zazwyczaj jezdnia. Za jeżdżeniem wspólnie z samochodami przemawiają kwestie związane z pierwszeństwem przejazdu i oznakowanie samych ścieżek (Jadąc po prawej jezdnią skąd mam wiedzieć że to po lewej obok chodnika to ścieżka?). Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni 27.05.09, 20:37 > Ja jeżdżę rowerem po przyjemnie zacienionych alejkach, Każdy tam jeździ ale to nielegalne. Kompromitujące jest ze Inżynier Ruchu zachęca do jazdy po parku wbrew regulaminowi >a jak jadę samochodem to > raczej rowerzystom nie przeszkadzam. Ja jak jeżdżę to nie przeszkadzam , ty nie jesteś pewny i piszesz ze raczej nie przeszkadzasz. Pisz o ściezce zlikwidowanej a nie o technice jazdy >Nie piszę też bzdurnych artykułów o > nieistniejących problemach Skoro rowerem łamiesz prawo to robisz to na własna odpowiedzialność. Zrozum ze inni chcą się szybko przemieszczać bo to podstawowa zaleta roweru. Mogą czasem nie chcieć pchać się w alejki miedzy ludzi np w weekend aby zapłacić mandat. >ani nie pouczam innych co powinni, a czego nie. Ale zauważ ile osób tu mówi jak mają rowerzyści jeździć. Ty piszesz ze nie ma problemu. Problem jest bo ze spokojnego rekreacyjnego miejsca gdzie można się było wybrać rodzina z rowerkami zrobiono tor przeszkód jak w centrum. Ty sobie radzisz w autku i na rowerze ale jakieś dziecko na rowerze może się zachwiać na ulicy i wjechać pod koła aut prujących ulica Mickiewicza. Myśl o innych nie kązdy ma takie możliwości jak ty. Chociaż dobrze ze nie pouczasz ale nie pisz ze nie ma problemu tylko ze ty jesteś dorosły i potrafisz dobrze jezdzić rowerem więc tobie wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 15:56 Malo dzis nie rozpier... na masce mojego samochodu dwoch rowerzystow-debili,ktorzy wyskoczyli mi z podporzadkowanej centralnie pod kola.Moze jednak trzeba bylo dodac gazu...? > Jeśli masz kłopot z bezpieczną koegzystencją z rowerzystami, a ich > poruszanie się po jezdni jest dla ciebie "prowokacją" > i "lawirowaniem", to nie powinieneś w ogóle wsiadać do auta > osobowego, a tym bardziej do TIR-a. Tylko czekać, jak kogoś > zabijesz... To zwykle nie kierowcy maja problem z koegzystencja,ale wlasnie rowerzysci.Raz-procentowo,duzo czesciej nieobliczalni sa rowerzysci,dwa-widziales gdzies forum:"jestem kierowca,nienawidze rowerzystow"?Bo ja nie-za to,mamy kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze blachosmrodow"...To WY macie problem-i nikt inny. Masa krytyczna-kolejne przegiecie paly,debile na rowerkach,ktorzy zapomnieli co oznaczaja swiatla na skrzyzowaniach-i jeszcze sa z tego dumni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. IP: *.tsi.tychy.pl 25.05.09, 17:59 > widziales gdzies forum:"jestem kierowca,nienawidze rowerzystow"? Nieustannie. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. 25.05.09, 18:35 > Malo dzis nie rozpier... na masce mojego samochodu dwoch > rowerzystow-debili,ktorzy wyskoczyli mi z podporzadkowanej centralnie pod > kola.Moze jednak trzeba bylo dodac gazu...? Mało dziś nie przypie...łem w maskę auta jakiegoś debila, który nagle centralnie wyjechał mi z podporządkowanej prosto pod koła. Gazu nie dodałem, ale na najbliższym skrzyżowaniu mogłem go w sumie dogonić i obić dla przykładu ryja... > To zwykle nie kierowcy maja problem z koegzystencja,ale wlasnie > rowerzysci.Raz-procentowo,duzo czesciej nieobliczalni sa > rowerzysci,dwa-widziales gdzies forum:"jestem kierowca,nienawidze > rowerzystow"?Bo ja nie-za to,mamy kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze > blachosmrodow"...To WY macie problem-i nikt inny. Porównaj, ile wypadków powodują rowerzyści, a ile samochodziarze (ich skutków nawet porównywać nie będę), a co do nienawiści... Przeczytaj swoje wszystkie posty i spróbuj obiektywnie zauważyć, jakim jadem i nienawiścią pałasz w nich do rowerzystów... > Masa krytyczna-kolejne przegiecie paly,debile na rowerkach,ktorzy zapomnieli co > oznaczaja swiatla na skrzyzowaniach-i jeszcze sa z tego dumni... J/w... Idealny obraz wściekłego samochodziarza. Piana ci z ust cieknie, a z ust wydobywa się nieznośny jazgot. Ludzie o takich poglądach jak ty nie powinni w ogóle wsiadać do samochodu. Jeśli podczas jazdy powodują tobą takie emocje, powinieneś zastanowić się nad dalszym prowadzeniem jakichkolwiek pojazdów. To może być niebezpieczne dla innych uczestników ruchu drogowego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:51 Czechofil,to ze jestes pajac,piszesz brednie i ogolnie irytujesz ludzi nie swiadczy jeszcze o tym,ze wszyscy kierowcy uwazaja wszystkich rowerzystow za debili.Nie jestes pepkiem swiata,panie nauczycielu niemieckiego z przerostem "alternatywnego" ego/zgadlem,prawda?/ Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. 26.05.09, 00:01 > Czechofil,to ze jestes pajac,piszesz brednie i ogolnie irytujesz ludzi To piszesz też w czyimś imieniu? A może on by jednak sam wypowiedział swoje zdanie? Chyba że was jes więcej... w tobie? nie > swiadczy jeszcze o tym,ze wszyscy kierowcy uwazaja wszystkich rowerzystow za > debili. Ja też jako kierowca (identycznie zresztą jako rowerzysta) nie uważam większości kierowców za debili. I również jako kierowca i rowerzysta mam to samo zdanie o rowerzystach... Nie jestes pepkiem swiata,panie nauczycielu niemieckiego z przerostem > "alternatywnego" ego/zgadlem,prawda?/ Wiele rzeczy już o sobie czytałem na tym forum, ale że uczę niemieckiego to jeszcze nigdy... (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. IP: *.chello.pl 26.05.09, 00:06 Czechofil trzymaj się - widzę że lobby pro-samochodowe (lub antyrowerowe - jak kto woli) upodobało sobie Ciebie jako kozła ofiarnego i cel niewybrednych osobistych ataków. Tak to jest gdy brakuje rzeczowych argumentów, a jak są to wypadają jak z powielacza (przytaczane po raz enty) pracującego na poziomie tanich sensacji rodem z "Faktu"... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. 26.05.09, 08:15 Gość portalu: fakir napisał(a): > Czechofil trzymaj się - widzę że lobby pro-samochodowe (lub antyrowerowe - jak > kto woli) upodobało sobie Ciebie jako kozła ofiarnego i cel niewybrednych > osobistych ataków. Spoko, zdążyłem się uodpornić na inwektywy od tego sortu internautów, a prostowanie bzdur, które piszą sprawia mi sporo frajdy. Inaczej mówiąc, nieźle się wtedy bawię... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. 26.05.09, 09:19 ...poza tym ci ludzie nie tworzą żadnego lobby. Są to osoby o bardzo szerokim wachlarzu poglądów, które łączy tylko jedna rzecz: niemożność zrozumienia, że rower jest również pojazdem (a nie tylko zabawką dziecięcą bądź przyrządem służącym jedynie do rekreacji), podlega przepisom Prawa o Ruchu Drogowym i używanie go w ruchu drogowym zobowiązuje do przestrzegania tych samych przepisów (z pewnymi modyfikacjami) co używanie auta. Do tej grupy naszych obywateli nie może też dotrzeć, że rozwój ruchu rowerowego jest we Wrocławiu nieunikniony, nasze miasto podlega tym samym procesom cywilizacyjnym, co kiedyś miasta na zachodzie Europy, a porównując już bardziej szczegółowo, to Wrocław nadaje się do rozwijania komunikacji rowerowej idealnie, wystarczy popatrzeć na analogiczny pod względem położenia Amsterdam (duża ilość rzek, kanałów, mostów, kładek). Ale żeby do tego zbliżyć się chociaż trochę, trzeba mieć wiedzę, marzenia i chęci. Wtedy może za jakieś 20 lat udałoby się dogonić miasta w Niemczech bądź Holandii. Niestety najpierw trzeba zwalczyć właśnie naszą przaśną, postrustykalną mentalność (gradacja od wózu drabiniastego do auta, rower traktowany jako łopata bądź motyka). Z tym, że o ile funcjonowanie takiej mentalności u prostych ludzi jestem w stanie zrozumieć, to od urzedników, czyli ludzi wybranych i odpowiedzialnych za poziom naszego życia wymagam jednak znacznie więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Kolejny watek "jezdze na rowerze,nienawidze.. IP: *.chello.pl 26.05.09, 10:55 oczywiście że słowa "lobby" nie użyłem w ścisłym znaczeniu słownikowym :) Uważam również, że po latach niedostępności samochodu który powinien być traktowany jak każdy produkt, ciągle jesteśmy (jako społeczeństwo) zbyt nim zauroczeni - i oprócz niewątpliwych zalet nie dostrzegamy wad, a nawet gorzej - pomijamy te wady, szukając ich w innych środkach transportu na zasadzie projekcji (w znaczeniu psychologicznym) Samochód -o ile jest to dobry środek transportu międzymiejskiego, to niekoniczne już taki jest w obrębie jednostki urbanizacyjnej jaką jest miasto. Korki, hałas, zanieczyszczenie, kłopoty z parkowaniem, niszczenie infrastruktury transportowej i wysokie koszty jej utrzymania, ot pierwsze z brzegu negatywy. Alternatywa to: zintegrowana komunikacja miejska (kolej, autobusy miejskie i podmiejskie, tramwaje) z jednolitym systemem taryfowym, węzłami przesiadkowymi dla dojeżdżających z poza miasta i okolic peryferyjnych, bezwzględne dla tej KM priorytet w poruszaniu się po mieście (wydzielone torowiska, buspasy, inteligentna sygnalizacja świetlna) oraz stworzenie sieci prawdziwych dróg rowerowych z których da się po ludzku korzystać, bez odcinków pozbawionych dróg rowerowych, skrzyżowań na których pokonanie zgodnie z przepisami traci się 2-3 cykle świetlne, dróg rowerowych skaczących z jednej strony jezdni na drugą (pomijam już jakie to jest niebezpieczne przy braku nawyku wielu kierowców że pieszy/rowerzysta ma pierwszeństwo). A pewnie znalazło by się więcej. Mam nadzieję że dziecięca choroba zauroczenia motoryzacją indywidualną w końcu przestanie miedz poklask we władzach miasta, bo doprowadzi nas w to w ślepy zaułek. A najlepszym tego przykładem są osoby które za ciszą i spokojem wyprowadzają się za miasto, paradoksalnie zwiększając ruch w samym mieście, gdyż tym bardziej są zmuszone z korzystania z własnych środków transportu (dojazd do pracy w mieście, w celach kulturalnych, wypoczynkowych). Ciekawe ile wynosi obecnie średni czas dojazdu do celu statystycznego mieszkańca aglomeracji. Domniemuje że znacznie się zwiększył :) ot, kolejny paradoks... Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Auto dobre na wioche a Wrocław to wieś 27.05.09, 21:07 > ciągle jesteśmy (jako społeczeństwo) zbyt nim > zauroczeni - i oprócz niewątpliwych zalet nie dostrzegamy wad, a nawet gorzej - > pomijamy te wady, szukając ich w innych środkach transportu na zasadzie > projekcji (w znaczeniu psychologicznym) > Wykonano mape hałasu w miescie .Jest dostepna na serwerze www.wroclaw.pl Z opracowania wynika ze należy wydac 3 miliardy złotych na ratowanie sytuacji. A przeciez to halas na dziś a ruch się zwiększa. Pisałem wcześcniej że dzis w Legnicy postanowiono ewakuowac młodzież szkolną do specjalnych ośrodkow nad morzem (?) bedą tam odtruwani preparatami pszczelimi bowiem u 60% z nich zauwazono zawyzony poziom ołowiu a u 11 % sczgólnie wysoki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack ...i o to chodzi!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 21:44 > niemożność zrozumienia, że rower jest również pojazdem (a nie tylko > zabawką dziecięcą bądź przyrządem służącym jedynie do rekreacji), > podlega przepisom Prawa o Ruchu Drogowym i używanie go w ruchu > drogowym zobowiązuje do przestrzegania tych samych przepisów (z > pewnymi modyfikacjami) co używanie auta. That's the point!!O to wlasnie chodzi!!Tyle-ze przede wszystkim powinni to zrozumiec sami rowerzysci-co oznaczaja znaki,sygnalizacja swietlna,etc-zeby nie bylo kwiatkow z pajacami wpieprzajacymi sie z podporzadkowanej w roli glownej... Wroclaw a Amsterdam?Czechofil,nie przeginaj... Fakir-juz nie pieprz o tej fascynacji samochodem.Moze i facet przekladajacy palety z konserwami w tesco moze sobie pozwolic na dojazd do pracy rowerem,ale jak bys sie czul jako pacjent u smierdzacego lekarza,klient u smierdzacego kasjera,przepoconej fryzjerki,jako szef spoconej sekretarki...?Rower fajna rzecz,tylko malo realna w miescie w sporej czesci uslugowym.Komunikacja miejska-ok,tylko niech bedzie,jezdzi czesto,a nie tak jak teraz,niech bedzie czysta,z klima latem&ogrzewaniem w zimie.To ja bardzo chetnie wtedy zostawie samochod w garazu,na weekendowe wypady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: ...i o to chodzi!! IP: *.chello.pl 27.05.09, 00:36 kilka osób dojeżdża rowerem u mnie do pracy i nie śmierdzą :) Ale - dbają o higienę osobistą i używają kosmetyków. Tak wiele i tak niewiele potrzeba... Rower tu nie ma NIC do rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: ...i o to chodzi!! 27.05.09, 08:00 > Wroclaw a Amsterdam?Czechofil,nie przeginaj... Tak jak napisałem: oprócz wiedzy trzeba jeszcze mieć chęci i marzenia... .Moze i facet przekladajacy > palety z konserwami w tesco moze sobie pozwolic na dojazd do pracy rowerem,ale > jak bys sie czul jako pacjent u smierdzacego lekarza,klient u smierdzacego > kasjera,przepoconej fryzjerki,jako szef spoconej sekretarki...? Temat pocenia się podczas jazdy na rowerze został już tak wysycony w innych wątkach, że nie chce mi się do niego wracać. Odpowiem ci więc krótko: na rowerze nie spocisz się więcej niż w autobusie, tramwaju albo aucie bez klimy. Koniec, kropka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Auto to samo-chod IP: *.e-wro.net.pl 27.05.09, 21:44 > > That's the point!!O to wlasnie chodzi!!Tyle-ze przede wszystkim powinni to > zrozumiec sami rowerzysci-co oznaczaja znaki,sygnalizacja swietlna,etc-zeby nie > bylo kwiatkow z pajacami wpieprzajacymi sie z podporzadkowanej w roli glownej.. > . Jakies propozycje ? Tylko nie pisz o OC jak inni. Znam wielu rowerzystów ktorym nie pomogła znajomośc prawa . Przewodniczacy Doloslaskiego Towarzystwa Cyklistów w zeszłym roku powazny wy;padek. Szef Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej w zeszłym roku powazny wypadek. Ja mam zawsze PoRD przy sobe i spora cześc znam na pamięć . W zeszłym roku dwa potrącenia w jednym miesiącu. Z nam wielu rowerzystów ktorzy mieli wypadki na rowerze a nie są to narwancy. Niedawno wiozłem dwie rowerzystki do szpitala . Jedna znich juz wyszła zrehabilitowana druga czeka operacja. Moi znajomi boja się już jeździć ulicami i odmawiają mi udziału w wycieczkach. Wostatnim czasie policja szuakala swiadkow wielu wypadków z rowerzystami. Częsc z tych wypadkó jest na drogach rowerowych. Jedna z rowerzystek miala ostanio wypadek na ul.Kowalskiej . zebra przebily klatkę piesiowa. Pytanie czy o tym decyduje nieznaomośc PoRD ? Nie bo dzisiatki lat rowerysci jeżdzili a nie było internetu i nie wydawano tak często kodeksu. Wustarczyła znajomośc kilku znajków i kilku przepisów aby zdobyć karte rowerową. Wypadki powodują zarozumiali ludzie. Rowerzysta przejeżdżajacy zbyt blisko pieszego i kieroca ktory wie ze moze potracic każdego przy predkosci 50km/h i jemu się nic w aucie nie stanie. Dodatkowo rozproszenie uwagi, bilbordy , komórki, grzebanie przy radiu itd. takie problemy jak alkohol uchodzily kiedys bezkarnie.Dziś jak sie zrobiło gęsto to cześciej pijany najeżdża na auto przed nim. Jak arada ? Nie trzeba edukowac rowerzystow i pieszych bonie ma nic lepszego jak instynkt samozachowaczy. Kto go nie ma to papir go nie uratuje. trzeba edukować tych co moga zrobić największe szkody. Co to znaczy ze piratowi anuluje sie punkty karne po roku ? Trzeba na potrzeby sądu gromadzic te zapisy przez 10 lat aby sad mógl sobie wyrobić ocenę kto mógł być winny potracenia gdy nie bylo świadków. DZis pirat zamiast mieć zawieszone prawko na miesiąc za każde 5 punktów i dzie sobie oglądnac film do WORDu i mu połowę punków anuluja. A nałożyłbym takiemu drelich i kazal malowac pasy na drogach. Albo robić za "głupiego Jasia" przed szkołami. To co widac w programie "Drogówka TVN" gdzie ukarany pirat opie... policjantow ze kaza go kolejny raz na tej samej trasie w odstepie dwóch tygodni choć to policja żyje z jego podtków bo on prowadzi biznes jest chore, Taki kierowca bez skruchy powinien od razu trafić do Sądu Grodzkiego a tam powinni przejrzeć cala jego historię wykroczeń z 10 lat. > Wroclaw a Amsterdam?Czechofil,nie przeginaj... > Wrocła wczesto bywa porównywany do podobnych maist. Stawia sie go w gronie Amsterdamu Petersburga i Wenecji. Amsterdam jest szczeglnie podony jeśli chodzi o ilośc mieszkańców. tam w 700 000 miescie jest 600 000 rowerow. > Fakir-juz nie pieprz o tej fascynacji samochodem. Mozesz nie wzmacniac swych argumentow chamstwem? na każdej wiosce przybywa aut na podwórkach. Czesto stoi ytam kikla wrakow i jedno auto na chodzie do jazdy do sklepu bo nie ubezpieczone. Kazdy chlopak cche miec Golfa bo dziwczyny do fiata nie wsiadają. W miescie wielu emerytow odpala autko raz na miesiąc .Ze 3 razy w roku pijada nim na targowisko po worek ziemniaków. Coraz więcej studentow jeździ na uczelnię autem. Sa rejony miasta gdzie 90% aut znika po godzinie 16 tej bo to auta urzedników ktorzy parkują na zakazach bo przecież urżednik śmierdzi jak nie przyjedzie do pracy autem. Na rowerze się spoci a w autobusach capi. > jak bys sie czul jako pacjent u smierdzacego lekarza,klient u smierdzacego > kasjera,przepoconej fryzjerki,jako szef spoconej sekretarki...? Tak jak zawsze gdy aut tyle nie bylo. Ludzie śmierdż jak śmierdzieli to zależy od mycia a nie od marki auta czy rodzaju środka KM . Człowiek moze się spocic w kilka minut np jak sie zdenerwuje. Dlaczego fryzjerka mialby się spocić jadąc rano o 8;00 do pracy rowrkiem czy MPK jak jest chłodno a nie spocić się pracując w upalny dzień ? >Rower fajna > rzecz,tylko malo realna w miescie w sporej czesci uslugowym. Pojmij że wielu usługodawcow kotrzy korzystali z auta musialo zmienic zawod bo przy zakorkowanym miescie czas dotarcia do klienta zbyt mocno podnosil koszty i dezorganizował dzialalnośc np uniemozliwioał punktualnośc. Kortko mówiąc kiedys auto uzywal tem kto go potrzebwala a dziś używa go ten co ma auto bo auto nie moze stać. Wszelkie obietnice remont dróg powoduja ze coraz więcej osób auto kupuje . Potemsię dopiero orientuja ze auto to nic specjalnego ale trudno sprzedac nowo nabyte autko. Czesto takie autko zabiera miejsce na parkingu a jest używane rzadziej niz raz na tydzień. >Komunikacja > miejska-ok,tylko niech bedzie, Alez nie będzie bo dla kogo skoro ludzie wybierają autka, Na siłe kogoś uszcześliwiac ? Prezydent nie zgodzil się na obnizkę cen biletow z 2,40 na 2 zł . >jezdzi czesto,a nie tak jak teraz,niech bedzie > czysta,z klima latem&ogrzewaniem w zimie.To ja bardzo chetnie wtedy zostawie > samochod w garazu,na weekendowe wypady... Ty chętnie a inni nie . Tylko szykany typu wysokie olaty za przedłużajace sie parkowanie w centrum moze poprawić sytuację.Inaczej bedzie jak w Londynie czy Mediolanie. Centrum dla bogatych bo wjazd kosztuje. Rower nie zastąpi auta a auto nie zastąpi mózgu. Auto moze zastąpić nogi a zrobi majątek ten co wymyśli jak robic w aucie kupę. Auto to zbroja a silnik to wierzchowiec. Trudno sie dziwić ze jak ktoś wejdzie do auta to instynkt nakazuje mu zabijać :) Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Zaparkowac rowery na ściezce 27.05.09, 21:00 Gość portalu: Jack napisał(a): > Czechofil,to ze jestes pajac,piszesz brednie i ogolnie irytujesz ludzi Piszą ludzi masz na mysli zapewne swoja irytacje ze twe argumenty nie trafiają do przekonania. Masz problem bo mnie tez nie przekonujesz a wyzywajac wszystkich od pajaców sam wystawiasz sobie świdectwo żes pajac. >nie > swiadczy jeszcze o tym,ze wszyscy kierowcy uwazaja wszystkich rowerzystow za > debili. To czywiste bo nie wszyscy rowerysci to debile i nie wszyscy kierowcy myslą jak debile. To jednak nie zmienia faktu że jest spor agrupa kierowców , ktora wszyskich rowerzystów uważa za debili. O czym to świadczy ? Według mnie że ci kierowcy to debile. Ztem zrozum ze jak się pojawia jakiś kierowca w tematach rowerowych co niby wszystko wie a zeby się uwairygodnić pisze że też jeździ rowerem to na s nie przekonuje bo potarza kalkę znaną nam od lat. Ze rowerzysci na drodze sprawiają kłopoty. Te rozmowy są zazwyczaj przey dydkusjach o konieczności budowąnia sciezek,. Z braku kasy i chęci urzedników wiadomo zę jes z tym źle . Ale tu urzednik dziala na szkodę rowerzystów i kierowców . TO tak jakby zamienić ulice na parkingi i mowic że to w intere4sie kirowćów. To krótkowzrocznoćś , ktorej skutki już dziś widać na ulicach . >Nie jestes pepkiem swiata,panie nauczycielu niemieckiego z przerostem > "alternatywnego" ego/zgadlem,prawda?/ Głupi kierowca bywa głupim adwersarzem. Bo głupota nie jest przypisana kierowcom. Jak komuś brakuje wyobraźni to i za kierownica i za klawiatura bywa chamem. Czechofil jak i inni rozoznajemy tych goraczkjących się "zielonych listkow" chyba raczej żółtych. Mimo to wdajemy sie w potyczkę z kazdym zagorzalym kierowca nie po to aby go przekonac tylko aby inni mogli poczytac jakimi drogami chodzą myśli posiadaczy aut i jak łatwo wchodza na manowce. Zatem czesto z osoba niekulturalną rozmawiamy co dziwi niektórych. Coż kazdy musi dolozyć cegiełke do promowania ruchu rowerowego. Myślez e ten artykuł a szczególnie sonda da do myslenia osobom odpowidzialnym za balagan an ul.Mickiewicza. Jesli nie to zrobi się tam pikietę lub blokadę drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Zaprkujmy rowery na ściezce 27.05.09, 20:44 Gość portalu: Jack napisał(a): > Malo dzis nie rozpier... na masce mojego samochodu dwoch > rowerzystow-debili,ktorzy wyskoczyli mi z podporzadkowanej centralnie pod > kola.Moze jednak trzeba bylo dodac gazu...? Trzeb abyło . Czytalibysmy w prasie że zderzylo się trzech debili. Dwóch nie żyje a jeden "pojechał" siedzieć. Czy kazdego psa co ci z podporzadkowanej wyjedzie tez rozjedząsz ? A jak ci kierowca wymusi pierwseństwo to też dodajesz gazu aby go rozpi..... ? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Znasz starą piosenkę? 25.05.09, 16:30 Ze względu na "swoiste uroki humoru ludowego" zastosuję skróty w przytaczaniu jej tekstu. "Ch. ci w d. moja miła - tyś przyczyną moich łez! Tyś mnie syfem zaraziła - niech cię j. teraz pies!". Przypominam tę starą przyśpiewkę (z lat 50.), abyś sobie zdał sprawę z zupełnej bezsensowności twojej postawy. Syf jest syfem - a żyć jakoś trzeba! Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni 26.05.09, 10:27 www.copenhagencyclechic.com/ i tyle w temacie. W cywilizowanych krajach sa sciezki rowerow i bus-pasy. Niestety, wielu Polakow ma mentalnosc amerykanskich red neckow. Z reszta Polska konswkentnie dazy do takiego bajzlu jak w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: rowerzyści po ruchliwej jezdni 27.05.09, 20:25 zgrozazgroza napisał: > I to jest problem. Nie ma rady na samobójców. Po to powstała tam ścieżka. >Żeby zamanifestować swoją > "wyższość" gotowi są zginąć pod tirem. MAsz ludzi za wariatów ? Nie oceniaj po sobie. Kazdy kierca wsiadajac do aua tez moze zginąc pod TIRem. Zastanawaisz się nad tym przy wsiadaniu ? Jesli nie to nie pouczaj innych. > Akurat wzdłuż Mickiewicza może przejecha > ć > bez kłopotu o każdej porze cały peleton kolarzy: wzdłuż kompleksu >olimpijskiego Jak nie ma tam ścieżki to normalne ze rowerzysci tamtendy jeżdża zamiast się pchac na ruchliwa Mickiewicza. W tym miejscu w dzin trudno pieszym przekroczyc jezdnię. > albo dróżkami na terenie AWF, Co to za nowy rodziaj drogi ? Chodzi c o droge przez parking ? JAk przejedziesz przez Pola MArsowe chyba zę sie cofniesz do głównej aleji. No ale tak to można miasto od razu objechac wałem odrzanskim w końcu zbudowali tam sciezkę. > wzdłuż Parku Szczytnickiego- częściowo przy > torowisku, częściowo po równoległej malowniczej alejce. Rozumiem ze cześc rowerzysty jedzie przy torowiski a druga czesć po malowniczej alejce ? Chodzi o to ze tak malo miejsca czy o to ze ta wydeptana drozka po kotrej chodzi sporo pieszych kończy się i lepiej jechac parkiem niz po błocku? > Fakt, że jakiś cymbał > ogrodził Ogród Japoński żeby pobierać opłaty, ale trudno da się ominąć. Tu ci musze przyznac rację .Jak grodzili ogród to mówiłem że to będzie jego śmierć . Taka zsama śmierc dotknie caly park jak zamiast pieszo czy rowerem ludzi będa tam się udawc samochodami. Otoż ludzi lubiacy czesto spcerowac po praku o roznych porach to inna kategoria ludzi niz ta co wszedzie tyłek wozi autem. To ludzie subtelni lubiący kontakt z przyroda , karmiacy wiewiorki i ptaki. Najcześciej emeryci i rowerzysci. Kierowcy zalewają parki około godziny 17-tej . Z takimi nie pogadasz bo to za kązdym, razem inni ludzie. >Ogólnie > bardzo przyjemny teren do wycieczek rowerowych. Tak naprawe tylko rowerzysći i garstka stalych bywalców zna park. Zmotoryzowani jezdżą na pergolę na piwko. > Ale nie! Zawsze jakiś > niedorozwinięty złośliwiec będzie lawirował pomiędzy samochodami prowokując wyp > adek. A może on nie dorósł i na rowerku komunijnym pogina ? Teraz rozumiesz ze dla takich trzeba przywrocic ściezkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Powiększyć tam płatne parkingi! 25.05.09, 15:20 W rejonie Hali jest sporo miejsca na powiększenie płatnych parkingów. Trzeba tylko zrobić dobre dojazdy do nich. Natomiast przy Mickiewicza powinien być zakaz zatrzymywania się. Ścieżka rowerowa nie powinna być blokowana przez samochody. Póki co można wyznaczyć trasę dla rowerów nad Odrą. Ale to nie to samo - to bardziej trasa rekreacyjna, a nie dojazdowa rowerowa. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Trasy rowerowe wzdłuż ulic nie są dobre 25.05.09, 15:36 Miasto powinno stworzyć sieć tras rowerowych zupełnie odrębnych od tras samochodowych. Doskonałą osią dla tras rowerowych jest Odra i jej kanały. Tam powinny być stworzone ciągi bulwarowe, z trasami dla pieszych i rowerów. Nad Odrą i jej kanałami powinno być więcej kładek dla pieszych i rowerzystów. Obecnie jest ich za mało. Kładki te powinny być tak zlokalizowane, aby dały możliwość poprowadzenia rozległych tras spacerowych i rowerowych, z dużym wysyceniem zielenią. Tymczasem miasto sprzedaje tereny doskonale nadające się właśnie na takie inwestycje. Jednocześnie w nowopowstających osiedlach i w ich pobliżu nie projektuje się parków i terenów rekreacyjnych. Dojdzie zatem do tego, do czego już doszło: nowymi parkami będą wyłącznie stare cmentarze, po ich likwidacji. Menele będą tam pili "za zdrowie trupka". Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Lepiej zagospodarować też "zielony klin" 25.05.09, 15:44 Zielony klin powinien być przeznaczony w większości na tereny parkowe, z udziałem ok. 20% powierzchni na obsługę ruchu rekreacyjnego. W płytkim wykopie można tam poprowadzić podziemną trasę komunikacyjną, która nie powinna kolidować z funkcjami rekreacyjnymi terenu na powierzchni. Kosztowne? Spoko - to się długoterminowo naprawdę opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Nie zgadzam sie z toba 26.05.09, 13:22 Nie zgadzam sie z toba. Rower moze sluzyc do dojazdu do pracy, tak jak np w Amsterdami, Monachium czy Kopenhadze. Przyjzyj sie rozwiazaniom sciezek rowerowych w centrum Kopenhagi widocznych na tym blogu: www.copenhagencyclechic.com . Rowery sa w Kopenhadze bardzo waznym elementem transportu. Nie zajmuja miejsca, pozytywnie wplywaja na kondycje fizyczna i zdrowotna, nie stoja w korkach, nie zanieczyszczaja. Poza tym, rower tez moze sluzyc do lansu. Zamiast wypasionego samochodu wypasiony rower z wlokien weglowych. I jeszcze mozesz pokazac kobietom jaki jestes wysportowany. Rower to zajebiaszcza rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hem Re: Trasy rowerowe wzdłuż ulic nie są dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 14:23 Moze w to nie uwierzysz, ale w cywilizowanych krajach rower jest przewaznie srodkiem TRANSPORTU, a nie zabawka na weekendowe przejazdzki po parku, i tam drogi rowerowe sa wdluz ulic, bo liczy sie szybki dojazd z pkt A do pkt B, a nie zwiedzanie krzaczorow, tak jak ty proponujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.toya.net.pl 25.05.09, 15:37 ale tendencyjna sonda! moim zdaniem, to fajny pomysl z tym parkingiem!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Chyba oszalałeś! 25.05.09, 15:53 Miasto ma fantastyczne zyski z ruchu aut, a żadnych z ruchu rowerów. Bo to jest tak, że żadnego byznesmena, ani klienta nie zmusisz, aby jechał rowerkiem. Zwłaszcza w deszcz lub w upale. Kiedyś byłem nawiedzony rowerowo i przez kilka lat tak jeździłem po mieście. Spocony docierałem do firmy, na jeden dzień musiałem planować tylko jedną sprawę do załatwienia. Potem jeździłem tramwajem - i było dokładnie to samo. Rzuciłem to w pioruny i przesiadłem się do auta. Teraz jadę sobie w klimatyzowanym aucie, załatwiam kilkanaście spraw w ciągu dnia - i wcale nie czuję się zmęczony. Pomimo tego, że wiele tras rowerkiem lub bimbajem można pokonać we Wrocku szybciej niż autem. Rower lub bimbaj nie jest wcale alternatywą dla aut! Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Chyba oszalałeś! 25.05.09, 17:00 j-50 napisał: > Miasto ma fantastyczne zyski z ruchu aut, Niby jakie fantastyczne zyski? > Bo to jest tak, że żadnego byznesmena, ani klienta nie zmusisz, aby > jechał rowerkiem. Zmuszę, zamknę drogę o będzie musiał rowerkiem. Może Holender, może Duńczyk, może i Polak. > Teraz jadę sobie w klimatyzowanym aucie, załatwiam kilkanaście spraw No dobra, rozumiem starość nie radość i kałdun trzeba jakoś wozić. Emerytom podstawimy riksze. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Chyba oszalałeś! 25.05.09, 17:08 Mój koleś prof jeździ rowerkiem. Może sobie na to pozwolić. Bo nawet gdyby jutro jakiś lekarz uznał go za idiotę - to on i tak nadal będzie wtedy profem. Komasz sprawę koleś? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Chyba oszalałeś! 25.05.09, 17:17 A tak w ogóle, to wątpię żebyś ze mną wytrzymał jako cyklista. Potrenuj zatem rowerkiem. Polecam trasę: Wrocek - Dzierżoniów - Walim - Kamienna Góra - Wałbrzych - Jelenia Góra - Zgorzelec - Bolesławiec. Tylko 280 km. W jeden dzionek. Następnego dnia 315 km: Bolesławiec - Żary - Żagań - Zielona Góra - Nw Sól - Lubin - Legnica - Strzegom - Świdnica - Wrocław. Zrobione z palcem w d. i 8 razy klejonymi kondonikami na rawkach (tzw. bezdętkowe). Pół godziny na jedno klejenie - ale expresem! I jeden bidonik na cały dzionek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosiek Re: Chyba oszalałeś! IP: *.chello.pl 25.05.09, 20:05 Dzisiaj zostałem zatrzymany przez dzielnego SOKistę gdy powoli (6 km/h)jechałem rowerem tunelem koło dworca głównego.Pierwszy raz widziałem tak sprawną akcję ;na dzień dobry miałem zostać zaprowadzony na posterunek policji na dworcu - aby ustalono moje dane osobowe ,potem mandat karny ! Rzekomo popełniłem wykroczenie ,przed wjazdem do tunelu faktycznie jest znak zakazu jazdy rowerem i na rolkach .Ale to nie jest znak drogowy tylko malunek PKP ! Skończyło się na spisaniu danych i pouczeniu .A przecież mógł wyjąć pistolet i zastrzelić ! Widać że to ludzkie panisko . A złodzieje na peronach mieli dzisiaj spokojny dzień ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qtosiek Re: Chyba oszalałeś! IP: 62.134.205.* 27.05.09, 10:39 Kolejny klasyczny rowerzysta. "nie znak, tylko malunek PKP". Jesteś na terenie PKP to masz się stosować do ich malunków, choćby ci się nie podobało. A może ja mam tam sobie przejechać ścigantem, co? Też powiem że mi tego znak nie zakazuje. I nie epatuj tak nędznie tym pójściem na komisariat. Jakbyś miał przy sobie dowód osobisty, jak normalny człowiek, to byś nie musiał chodzić na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek To pisał chyba SOKIsta 28.05.09, 21:16 > Kolejny klasyczny rowerzysta. "nie znak, tylko malunek PKP". Co ma fakt że ktoś jest rowerzysta do tworzenia nowych znaków których prawo nie przewiduje ? Każdy ma prawo odmówienia zapłaty mandatu a powoływanie się sokisty na łamanie znaku , który nie istnieje jest właśnie łamaniem prawa. Żaden sąd nie przyzna sokiscie racji. We wniosku o ukaranie sokista nie będzie znał punktu regulaminu zakazującego jazdę tunelem. Nie ma takiego zapisu .Jest zakaz jazdy rowerem po terenie PKP. We Wrocławiu jest wiele tuneli pod torami gdzie można jeździć rowerem .Ba tunele są wszak po to budowane . PKP nie zadbało aby na tunelu był napis że to teren PKP. Taki tunel omija teren PKP . Tunel wybudowano aby nie było kolizji z pasażerami i pociągami. Równie dobrze można by mieć pretensje do kierowców jadących tunelami na ulicy Pułaskiego czy Stawowej nie licząc dziesiątków innych. Co innego jazda rowerem po holu głównym . >Jesteś > na terenie PKP to masz się stosować do ich malunków, Coś ci się chyba pokręciło koleś. Należy się stosować do regulaminu a nie malunków. Regulamin dotyczy terenów PKP a te są oznaczane specjalnymi tablicami. >choćby ci się > nie podobało. Alez własnie mu się niepodoba że tunel słuzy do czegoś innego niż był budowany. SOK też do czegoś innego została powołana. Ma chronić podróżnych i mienie PKP a nie zajmować się mieszkańcami Wrocławia przechodzącymi z jednej strony torów na drugą . Jesli SOK juz tak che zaprowadzic porzadek w tunelu i usprawnić komunikację to niech usunie handlarzy z niego bo stragany zajmuja 50 procent powierzchni. No ale PKP zarabia i na handlarzach i na rowerzystach to po co ma ten absurd likwidowac ? > A może ja mam tam sobie przejechać ścigantem, co? A wolno ścigantem po chodnikach jeździć? >Też > powiem że mi tego znak nie zakazuje. Jak widać kierwca ściganta nie zna PoRD a stosuje się tylko do znaków. Czy jest tam zakaz jazdy ścigantami ? Nie ma to chyba mozesz jechać . > I nie epatuj tak nędznie tym pójściem na komisariat. Jakbyś miał > przy sobie dowód osobisty, jak normalny człowiek, to byś nie musiał > chodzić na policję. To osoba nie nosząca dowodu jest nienormalna ? Idź się leczyć koleś .Stan wojenny juz dawno zniesiono. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Tunel pod torami też był dla rowerzystów 28.05.09, 20:56 Gość portalu: tosiek napisał(a): > Dzisiaj zostałem zatrzymany przez dzielnego SOKistę gdy powoli (6 km/h)jechałem > rowerem tunelem koło dworca głównego.Pierwszy raz widziałem tak sprawną akcję > ;na dzień dobry miałem zostać zaprowadzony na posterunek policji na dworcu - ab > y ustalono moje dane osobowe ,potem mandat karny ! Rzekomo popełniłem wykroczen > ie ,przed wjazdem do tunelu faktycznie jest znak zakazu jazdy rowerem i na rolk > ach .Ale to nie jest znak drogowy tylko malunek PKP ! Skończyło się na spisani > u danych i pouczeniu .A przecież mógł wyjąć pistolet i zastrzelić ! Widać że to > ludzkie panisko . A złodzieje na peronach mieli dzisiaj spokojny dzień ... Rzadko się to zdarza , zazwyczaj wypisują mandat za 50 zł. W takiej sytuacji ja już nauczyłem się mówić ze nie mam dokumentów. Ostatnio zwyzywałem SOK-istów ze zamiast pilnować kieszonkowców na peronach dorabiają dla kolei w tunelu. Pan się bardzo zdenerwował ale stwierdziłem ze pociąg mi odjeżdża i jak chce to może mi uniemożliwić odjazd. Generalnie te sprawy reguluje regulamin PKP , który zabrania jazdy teren po terenie PKP. Można zapytać SOK-istę gdzie taki regulamin jest wystawiony. Znaki nie obowiązują gdy się powie SOKiście ze wjechało się do tunelu z drugiego tunelu, tego tuż przy schodach na perony. Trzeba skończyć z tym absurdem. Tunel został wybudowany do komunikacji pod torami. Są dwa tunele jeden dla podróżnych a drugi dla mieszkańców , którym tory przeszkadzają w przemieszczaniu się. Tunel ma wymiary umożliwiające jazdę ciężarówką. Rowery tam nie mogą jeździć bo tunel za zgodą PKP zamieniono w targowisko. Czy to jest tunel do komunikacji czy hala targowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Tunel pod torami też był dla rowerzystów 29.05.09, 10:52 > Trzeba skończyć z tym absurdem. > Tunel został wybudowany do komunikacji pod torami. > Są dwa tunele jeden dla podróżnych a drugi dla mieszkańców , którym tory > przeszkadzają w przemieszczaniu się. > Tunel ma wymiary umożliwiające jazdę ciężarówką. > Rowery tam nie mogą jeździć bo tunel za zgodą PKP zamieniono w targowisko. > Czy to jest tunel do komunikacji czy hala targowa ? U nas PKP utrudnia życie rowerzystom, a w Krakowie dokładnie na odwrót. Dziwne... infobike.pl/text.php?id=24830&from=main Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Chyba oszalałeś! 25.05.09, 21:22 > A tak w ogóle, to wątpię żebyś ze mną wytrzymał jako cyklista. Więcej jak 100 km dziennie nie jeżdżę - rowerka używam dla przyjemności, 300 km pewnie bym przejechał, tylko po co się katować? I trasę też jakąś chorą wybrałeś. Jeżeli Dzierżoniów przez Łagiewniki to Ci pewnie spaliny główkę nadwyrężyły. I nawet jeżeli 20 lat temu przejechałeś te 600 km w dwa dni, to przy prezentowanym podejściu za 5 lat będziesz miał kłopot wsiąść na rower. I niestety, z twojej winy, jeszcze parę tysięcy Wrocławian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Chyba oszalałeś! IP: 89.174.178.* 26.05.09, 08:54 Zyski z ruchu aut? Zależy kto jedzie samochodem. Nie wydaje mi się, żeby Sępolno było jakimś centrum biznesu czy handlu. Stąd wniosek, że odsetek ludzi którzy zarabiają na życie i podatki samochodami i jeszcze w niedzielę na ulicy Mickiewicza jest znikomy. Jeżeli to jest parking dla rodzinek co przyjechały nowiutką Tatą na kredyt zobaczyć wystawę albo szympansa w klatce, to można w cholerę go zamknąć. Niech jeżdżą tramwajami. Sorry, ale na tym polega kształtowanie ruchu. A jakie są zyski z ruchu rowerów? Mniejsze zużycie infrastruktury - rower nie robi kolein. Mniejszy poziom hałasu - to się przekłada na jakość życia tubylców i ceny nieruchomości. Mniejsze zanieczyszczenie powietrza - jak wyżej. Mniejsze korki - jak wyżej. Mniej groźne skutki wypadków komunikacyjnych (pod warunkiem że nie bierze w nich udziału samochód - jak jest większość rowerów masz to spełnione prawie w 100%) - też korzystne dla tubylców i dla szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze 25.05.09, 16:09 "Przedwczoraj na mym polu grasował jeden chrząszcz. Dziś trzy tysiące chrząszczy bawełnę zżera mą.". Taka piosenka była kiedyś. W odniesieniu do problemu tych ścieżek jest zapyt - co jest chrząszczem, a co bawełną. Wg mnie chrząszczem są rowerzyści, a bawełną kasa miejska. Niemniej jednak uważam, że miasto jest złożonym organizmem i każdy ma prawo tam grasować. Ale auta są lepsze niż rowery - jak świnie u Orwella. Bo na rowerach, to Ch. Ludowe jeździły - i nic nie wyjeździły. No, może tylko się tam paniom etole na tych rowerach wycierały. Piję tu do znanej zapytki pewnej pani do radia Erewań odnośnie wycierającej się jej etoli ("nie wiemy co to jest etola - ale na wszelki wypadek radzimy nie jeździć na rowerze"). Na świecie nie istnieje ekonomia oparta na rowerze. Na rowerze dobrze się opierać po wypiciu piwa. Myślę zatem, że każden rozsądny człowiek powinien w związku z tym dojść do rozsądnego wniosku. On nie może być inny, jak tylko: trasy rekreacyjne i turystyczne (w tym w historycznym centrum miasta) dla rowerów oraz sprawnie działające systemy komunikacyjne dla aut. Należy dążyć do usunięcia konfliktu. Na dwa sposoby: 1) nie nawiedzać się rowerowo i traktować ten środek przemieszczania się jako głównie rekreacyjny (a nie komunikacyjny); 2) realizować nadal trasy dla ruchu samochodowego - jako główny interes miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna_1982 @ j-50 25.05.09, 23:48 wsiądź sobie do swojego klimatyzowanego auta i pojedź do Amsterdamu, Antwerpii albo choćby do Monachium, tam zobaczysz co to jest ekonomia oparta na rowerze, a spod banków o 17 czy 18 wyjeżdżają faceci w takich gajerkach o jakich się tu w Polsce mało komu w ogóle śniło. Różnica jest taka że oni dbają o zdrowie i stać ich na kilka takich gajerów... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: @ j-50 26.05.09, 10:48 Myślisz, że o tym nie wiem? Rzecz jednak w tym, że tam znakomicie funkcjonuje komunikacja. W czasie wojny Wrocek został zniszczony w 70%. Bez problemu można było wyznaczyć nowe trasy komunikacyjne - ale nikt o tym nie pomyślał. Nawet dzisiaj można byłoby to zrobić lepiej niż się robi. Bo podstawową przeszkodą jest zabytkowa zabudowa, która przecież na wielkich połaciach miasta została zniszczona. Wystarczy wziąć plan Wrocka i zaraz się zobaczy, że najłatwiej jest poprowadzić trasy rowerowe osią Odry i jej kanałów. Bardzo łatwo jest nadal wyznaczyć "rowerostrady" w zachodniej części miasta. W rejonie "zielonego klina" już dawno powinna powstać trasa rowerowa na południe - ale taka z prawdziwego zdarzenia, a nie metrowej szerokości. Na długich odcinkach bardzo łatwo jest poprowadzić trasy rowerowe wzdłuż istniejących lub zamkniętych linii kolejowych. Spójrz sobie na plan miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: a teraz dalej... 26.05.09, 11:04 Przejeździłem na rowerze więcej niż obwód Ziemi. Trasy po 300 km dziennie zaliczałem z palcem w nosie. Ale już na rowerze nie jeżdżę, bo zamierzam jeszcze trochę żyć dla swej rodziny. Ponadto jest inny problem. Rowerkiem dobrze się dojeżdża do knajpy lub z łopatą na budowę. Ale nie na wykłady uczelniane. Wyobraź sobie wykładowcę wchodzącego w przeciwdeszczowym kondoniku na salę wykładową. Do tego spoconego i zziajanego jak pies gończy. Podobnie wyimainuj sobie gościa, który rowerkiem jedzie do roboty jesienią lub zimą w ancugu i krawacie. Rower jest w naszym klimacie rozwiązaniem tylko sezonowym. Jest też niebezpiecznym środkiem komunikacji. Jeżdżę dłużej autem niż jeździłem rowerem. Miałem kilkanaście niebezpiecznych wypadków na rowerze, z powierzchownymi (na szczęście) obrażeniami. Autem miałem podobną ilość wypadków (stłuczki) - bez żadnych obrażeń. Wyimainuj sobie Aśćka, że broniąc się przed wypadkiem wyskakuję z auta przez okno na dach jadącego obok auta. Bo taki numer miałem na rowerze - wskoczyłem z pedałów na dach taksiarzowi (gość mało nie dostał przez to zawału - ale przycisnął mnie do krawężnika i dlatego musiałem mu wskoczyć na dach auta). A co powiesz o locie z rowerka nad autem zakonnicy? Wymusiła na mnie pierwszeństwo i musiałem to wykonać. Co powiesz o uciekaniu na czworakach przed tramwajem? Spadła mi opona bezdętkowa z koła roweru, bo były dziury po ruskiej artylerii w kostce brukowej. Poleciałem na tory tramwajowe i uciekałem na czworakach przed tramwajem, zerkając spod pachy jak daleko ten tramwaj. A co powiesz o locie na trawnik za mostem Warszawskim? Koło mi wpadło w szynę tramwajową i musiałem zrobić ponad 10 m skok z roweru na trawnik za chodnikiem. Tiaaa... Rowerek to naprawdę cyrkowy numerek. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Auto służy do łamania prawa 28.05.09, 21:34 > Tiaaa... Rowerek to naprawdę cyrkowy numerek. Opiszujesz sytuacje groźne dla rowerzysty. Kiedyś takie sytuacje mieli piesi więc wymyslono dla nich chodniki. OCzywisce że te 300 km co robiłes nie pojedziesz ściezka ale one sa własnie po to aby cię nie scikały samochody tak jak opisywaleś. Tmczasem krytyka roweru i pochwała auta nie ma sensu bo pomijasz jedno z "ogniw ewolucji" jakim jest chodzenie piechota. TO co cie spotkało na rowerku moze cię spotkać jako pieszego. Chyba nie proponujesz aby 24 godziny na dobe używac autak jako zbroi ? Autko porawia bezpieczenstwo ale ostanie lata pokazują ze niedługo bedzie się bezpiecznie stało na jezdni. Jezdiłem już w wielkich aglomeracjach autem na 8 pasmówkach i traciłem dziennie kilka godzin w korkach. Inwestycje w drogi powodują znaczne powiekszenie skrzyżowań.Coraz większe polacie miasta na obwodnice i drogi szybkiego ruchu. Z tego powodu miasta sie rozrastają a odległości do pokonania rosną. W efekcie czas dojazdu taki sam jak przy wąskich drogach i krótkich dystansach. Większą ilość dróg to większa ilość aut na tych drogach. Auto powoduje ze szukamy pracy lub przedszkola na drugim końcu miasta.Kalkulujemy ze zawsze korek będzie taki jak dziś. Ale ty piszesz tak jakby auto służyło do ochrony przed innymi autami. I masz rację .Powoli znaczenie auta w miescie spada. Tak było z przemysłem , który 80% produkcji przeznaczał na przemysł aż w końcu musiał paść. Auto to fajan rzecz ale wymienię setki ulic we Wrocławiu gdzie nie można legalnie zaparkować a aut dalej przybywa. Auya nie moga blokowac chodnikow bo ludzie zaczną chodzic po jezdni.Zresztą zamiana ściezki na parking własnie jest tym o czym piszę. Dziś już należay wprowadzić szykany dla kierowców a podstawowa jest karanie za parkowanie nielegalne. Kierowca sam powinien dojśc do wniosku czy posiadanie auta w jego rejonie zamieszkania ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: a teraz dalej... IP: 194.156.48.* 29.05.09, 13:21 j-50 napisał: > Przejeździłem na rowerze więcej niż obwód Ziemi. Ja ponad dwa (ok. 100 tys.km) i co z tego? Też robiłem dzienne trasy po 300km (max. ok. 400km). I co z tego? > Trasy po 300 km > dziennie zaliczałem z palcem w nosie. Ale już na rowerze nie jeżdżę, > bo zamierzam jeszcze trochę żyć dla swej rodziny. Ponadto jest inny > problem. Rowerkiem dobrze się dojeżdża do knajpy lub z łopatą na > budowę. Ale nie na wykłady uczelniane. Wyobraź sobie wykładowcę > wchodzącego w przeciwdeszczowym kondoniku na salę wykładową. Do tego > spoconego i zziajanego jak pies gończy. Aha.. Znaczy, że przejeżdżasz 300km z palcem w nosie, a jakiś wykładowca ma być zziajany, jak pies, po kilku kilometrach.. Wiesz..Trąci hipokryzją.. > Podobnie wyimainuj sobie > gościa, który rowerkiem jedzie do roboty jesienią lub zimą w ancugu > i krawacie. Nie jest to trudne. > Rower jest w naszym klimacie rozwiązaniem tylko sezonowym. Podobny klimat ma Berlin, a ok. 12% podróży odbywa się na rowerach. Ponadto Berlin jest cholernie dużym miastem, więc teoretycznie powinien nie zachęcać do jeżdżenia rowerami.. Zapraszam tu 7 czerwca - w corocznej demonstracji bierze udział ok. 250 tys. rowerzystów. > Jest też > niebezpiecznym środkiem komunikacji. Niebezpiecznym jest, ale tylko z tego względu, jak jest traktowany przez innych ludzi. Sam w sobie jest bardzo bezpieczny. Jeżdżę dłużej autem niż > jeździłem rowerem. Miałem kilkanaście niebezpiecznych wypadków na > rowerze, z powierzchownymi (na szczęście) obrażeniami. Bo trzeba dużo myśleć za siebie i za innych. Nie powiem - miałem też z kilkanaście takich groźniejszych sytuacji, ale poza tym nie jest aż tak tragicznie. Najwyraźniej nie do końca dobrze jest z Twoim stylem jazdy, skoro miewałeś tyle problemów.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cegla @j-50 IP: 217.168.131.* 26.05.09, 10:56 Strasznie to smutne, ze swoj prestiz musisz podtrzymywac klimatyzowanym samochodem, troche takie bym powiedzial wiejskie podejscie. Choc ze sposobu w jaki sie wyslawiasz domyslam sie albo Ciebie albo Twoja rodzine gdzies tam zza Buga repatriowali. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: @j-50 26.05.09, 11:10 Mam 60 na karku i się w upałach pocę. Potrzebuję ok. 2 godzin na doprowadzenie się do porządku po takim spoceniu się. Nie ma dla mnie innego wyjścia, jak tylko auto z klimą. Gdy byłem przed trzydziestką, to wyrabiałem rowerkiem do 300 km dziennie, w tym na trasach górskich. Ty chyba ciągle wierzysz w Norrisa kopiącego się z koniem i Schwarzeneggera wybijającego pięścią szybę w aucie. A to przecież zwykłe dziadki. Sam takim bedziesz i wtedy zobaczysz jaki jest "dobry" rowerek. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: @j-50 26.05.09, 11:24 j-50 napisał: > Mam 60 na karku i się w upałach pocę. Potrzebuję ok. 2 godzin na > doprowadzenie się do porządku po takim spoceniu się. Nie ma dla mnie > innego wyjścia, jak tylko auto z klimą. Pamiętaj że nie każdy ma klimę w aucie, pojazdy wrocławskiej KZ też jej nie posiadają. W taką pogodę jak dziś znacznie lepiej (dla zachowania świeżości) jest więc przejechać się na rowerze, bo przynajmniej pęd przecinanego powietrza trochę człowieka owiewa i ochładza. Poza tym pedałowanie z prędkością rzędu 15-18 km/h nie przyspiesza jeszcze na tyle tętna, żeby człowiek zaczął się intensywnie pocić... Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: @j-50 26.05.09, 11:38 Chyba nic o tym nie wiesz. Jestem spocony na spacerze z psem. Ja też kiedyś nie miałem wyobraźni o tym. Nie mogłem pojąć, dlaczego moim kolego w firmie (po pięćdziesiątce, a niektórym juz po czterdziestce) przez godzinę kapało ze łba na papiery - po wejściu na drugie piętro schodami. Już pisałem, że jeździłem dużo rowerkiem i dlatego rowerki rozumiem i lubię. W zasadzie nikt za młodu nie mógł ze mną jeździć, bo wymiękał. Nogi miałem kiedyś strasznie mocne. Przy wzroście 173 (czyli kurdupel) wrzucałem z góry piłę do kosza - taki miałem wyskok. Mocne nogi pozwalały mi na długie wędrówki po 60-80 km dziennie. Ale jak przyszedł wiek, to właśnie nogi odmówiły mi posłuszeństwa - i strasznie teraz bolą. Takich jak ja są tysiące na samym Biskupinie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Zdechlaki nie jeżdża rowerami 28.05.09, 22:26 j-50 napisał: > Chyba nic o tym nie wiesz. Jestem spocony na spacerze z psem. A krytykujesz ze jazda rowerem prowadzi do pocenia się. > Ja też > kiedyś nie miałem wyobraźni o tym. Nie mogłem pojąć, dlaczego moim > kolego w firmie (po pięćdziesiątce, a niektórym juz po > czterdziestce) przez godzinę kapało ze łba na papiery - po wejściu > na drugie piętro schodami. Typowy brak kondycji albo jazda samochodem z klimą :P > W zasadzie nikt za młodu nie mógł ze mną jeździć, bo > wymiękał. Nogi miałem kiedyś strasznie mocne. Przy wzroście 173 > (czyli kurdupel) wrzucałem z góry piłę do kosza - taki miałem > wyskok. Mocne nogi pozwalały mi na długie wędrówki po 60-80 km > dziennie. Normalny czlowiek tyle nie wytrzymuje więc jęsli dziś nie mzoęsz to mozę zniszczyłes nogi ? > Ale jak przyszedł wiek, to właśnie nogi odmówiły mi > posłuszeństwa - i strasznie teraz bolą. Wcale mnie to nie dziwi. Moga bolec stawy albo mięśnie. Stawiam na stawy. >Takich jak ja są tysiące na > samym Biskupinie. Tysiace chodziło po 60-80 km dziennie czy tysiące nie potrafią cięzkiej dupy nosic na dystansie 10 km i muszą do kiosku po gazete autem jechac ? Powiem tak ze zbliża sie "koniec świata" .Jeszcze niedawo te tysiace ludzi biegało do tramwaju łapiąc kondychę lub chodzilo w góry na wycieczki . Teraz coś dziwnego sie stało ze 40-latkom kapie z czoła jak wejda dwa piętra po schodach. Czy mam powiedzić co jest tego powodem ? Czy zatem tak trudno zrozumiec dlaczego promujemy ruch rowerów mimo tego ze czasem np w kałuże mozna wjechać lyb się spocić przy 30 stopniach Celsjusza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Rowerować a nie ścigać się IP: *.e-wro.net.pl 28.05.09, 22:15 > Mam 60 na karku i się w upałach pocę. Czy pot to coś obrzydliwego ? Czy pocisz się tylko jadac rowerem ? > Potrzebuję ok. 2 godzin na > doprowadzenie się do porządku po takim spoceniu się. Oj to w wojsku bys zginął. Tylko po co ty się doprowadzasz do porzadku ? Czyzby po 2 godzinach upał mijał i ty przestajesz się pocić ? > Nie ma dla mnie > innego wyjścia, jak tylko auto z klimą. Co ty bys robil 20 lat temu gdy nie było aut z klimą ? Pewnie by cie z pracy wyrzucili za pocenie się :) Przez 2 godziny to ja się wykąpie , wypiorę ubranie , wysuszę i wyprasuję . > Gdy byłem przed > trzydziestką, to wyrabiałem rowerkiem do 300 km dziennie, Pojmij że większość rowerzystów jest przed 30-tką. Oni się nie poca jadąc spokojnie rowerem przez 15 minut a na pewno mniej niz jadac dusznym tramwajem lub nagrznym samochodem. Upał w drodze do pracy ? Wybacz ale ty chyba jezdzisz na 12-t ą. Jesli tak to zanim twoja klima zadziała to w aucie nagrzanym do 50-60 stopni spocisz się zanim auto ostygnie. Ciekawe jak funkcjonujesz po wyjsciu z auta z klimą ? jak ty mozesz pracowac z ludzmi ktorzy dojeżdżają tam gdzie ty autami bez klimy czy KZ ? Gadanie o poceniu to bzdura . prawie w kazdej firmie jest możliwośc zmiany ubrania. Po spoceniu się jesli jesteś umyty nie musisz się myc .Wystarczy że sie wytrzesz i przebierzesz w suche ubranie. Zatem twój garnitur nie pobrudzi się jeśli pozostanie w firmie. To wszystko bzdurne gadanie. Kazdy robi to co mu odpowiada . Ktos kiedys jedzil 300 km dziennie co wielu wydaje sie szkodliwe dla zdrowia i niepotrzbnym marnowaniem sil a potem ta sama osoba nie tylko musi autem jezdzić to jeszcze musi miec klimę. Podobnmie robia inni kotrzy nie mają 60 lat. Czasem wystarczy 30 lat aby poczuli sie staro i jazda rowerem im nie przystoi. Kobieta 30 letnia która jezdi do pracy to wyjątek. ta sama kobieta biega na bieżni w siłowni lub morduje się na rowerku treningowym. Podobnie z jogingiem.Biega się tylko tam gdzie to modne. Tymczasem jazda rowerem ma sens bo łączy zdrowie z ułatwieniami w komunikacji. Rower ma wady ale eliminuje większość wad komunikacji miejskiej i samochodu. Roweru nie wymyślono po to aby jechać nim 300 km tylko po to aby jechać nim 6 razy szybciej niż poruszanie się piechotą. Potem wymyślono auto bo poruszało się jeszcze szybciej i pozwalało wozić towary na duże odległości. Ale jazda autem w mieście wzdłuż torów tramwajowych aby zaparkować na znaku zakazu zatrzymywania się na 9 godzin wioząc tylko gajerek lub teczkę świadczy o głupocie nie tylko kierowcy . Głupotę zwalcza się jeszcze większą głupotą (klina klinem) .Jak przybędzie aut to kierowca często nie będzie mógł z niego wysiąść u celu podróży. > A to > przecież zwykłe dziadki. Sam takim będziesz i wtedy zobaczysz jaki > jest "dobry" rowerek. Znam wielu emerytów co jeżdżą rowerkami. Mój toto ma 80 lat ale jeździ codziennie rowerem i pewnie tak dobrze się trzyma. Od trzydziestu lat nie choruje a rowerem jeździ też w zimie no chyba ze 12 godzin pada śnieg to sobie odpuszcza. Może ty się wypaliłeś jeżdżąc tak długie dystanse ? Nigdy tak dużo nie jeździlem. Już po 100 km mam dość .Miałem zamiar jechać kiedys 24 godziny ale uznałem ze to żaden wyczyn tylko głupota bo wiem co się dzieje ze stawami na długich dystansach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 16:31 A Mickiewicza nie jest na Biskupinie, tylko na Sępolnie i od tego trzebaby zacząć.....Barany piszą artykuły a zupełnie nie znają sie na topografii miasta! Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
forum.srp.com.pl Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze 25.05.09, 16:42 Może jeszcze tylko między 8-16? Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista To jest dopiero paranoja, 25.05.09, 16:47 zamknąć ścieżki rowerowe z okazji wystawy europejskiej. Jak się ludziska dowiedzą, będzie śmiech na pół (cywilizowanej) Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: 78.8.136.* 25.05.09, 16:49 na biskupinie przy ul. Mickiewicza, tak? hahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 25.05.09, 17:42 Mój śmiech jest jeszcze dłuższy! Żeby tamtędy jechać, trzeba być masochistą rowerowym, samurajem i samobójem w jednym. Dodam do tego jeszcze przepięknego raczka od wdychania spalinków - osadzonego na spoconych płuckach i jajach, tudzież innych przyrządach, nie wiadomo do czego służących. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Rozwiązanie 25.05.09, 16:55 Proponuję w weekendy zamknąć Mickiewicza dla ruchu samochodowego i zamienić ją w deptak i ścieżkę rowerową. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Rozwiązanie 25.05.09, 17:33 Zostaniesz wtedy powieszony na suchej gałęzi przez mieszkańców Biskupina. Bo oni co prawda rowerki lubią, ale swoje sprawy załatwiają zupełnie inaczej. W szczególności już sobie wyobrażam jak moja żona posuwa sobie rowerkiem z dwoma bliźniakami w wieku obszczywającym. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Rozwiązanie 25.05.09, 21:07 > Zostaniesz wtedy powieszony na suchej gałęzi Kultura śmierdziela. Co do suchej gałęzi to masz racje o tyle, że jeszcze parę lat, i przez takich śmierdziuchów jak ty same suche gałęzie na Biskupinie zostaną. Wydaje ci się, że twój pogląd podziela większość mieszkańców Biskupina/Sępolna? - bo ja wcale taki pewien nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Rozwiązanie 26.05.09, 11:14 No i co się głupio nawiedzasz? Radzę zatem abyś wziął jednego bliźniaka na plecy, drugiego na cycory - i popedałował z nimi rowerkiem w deszcz do lekarza. Myślę jednak, że głupota ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Inżynier Chaosu 28.05.09, 22:43 j-50 napisał: > No i co się głupio nawiedzasz? Radzę zatem abyś wziął jednego > bliźniaka na plecy, drugiego na cycory - i popedałował z nimi > rowerkiem w deszcz do lekarza. Myślę jednak, że głupota ma swoje > granice. cz tak trudno pojąc ze nikt nie chce aby 100% ludzi jedziło roweem a szczególnie do lekarza ? Jestem nawet za tym aby do lekarza jeżdiło 99% ludzi autem. Ale twoje argumenty nie zaprzecaja ze rowerem we Wrocławiu może jeżdzić od 15-35 % osób a raczej % podróży bo osób to zapewne 70-80% może jeździć sporadycznie. Nie dziwię sie kierowcom trajlującym że auto ma zalety ale rowerzysta taki jak ty powiniem zrozumiec ze rower ma więcej zalet niz ayto. Tak samo jak bzdurny jest argument że więcej jest sytuacji takich jak jazda z dwoma dziećmi do lekarza w deszczu niż jazda w pogodny dzień i nie do lekarza lub z większymi dzęćmi lub i bez nich. To tak jakby sie wydzierąc że kobieta nie pojedzie rowerem do szpitala rodzić choc już w tej dyskusji podobny argument ktoś wysuwał. Dyskusja jest o tym że Inżynier Ruchu zapewne nie jeździ rowerem. On nie iwdzi żwiazki miedzy rowerem a parkiem Szczytnickim i weekendem. Dla niego zapewne w niedziele ul,Mickiewicza musi byc dwukierunkowa i nie wyobraza sobie aby auta na niej mogly parkować. Moze sobie wyobrazić ze rodzic ktory nie był poinformowany o likwidacji sciezki pojedzie z nimi kawałek ulic.a bo uzna że mu sie uda. JAk to powinno byc wykonane? Jesli scieżka jest zamknieta to tak jak przy ulicach powinien byc wykonany objazd na na początku sciezki powinien stac znak ze ściezka jest ślepa. Powinna stać dokładna tablica z mapa jak objechac ul.Mickiewicza innymi ściezkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrockanin Re: Rozwiązanie IP: 195.182.9.* 26.05.09, 07:52 Dokładnie, bo akurat z Wielkiej Wyspy już wystarczająco trudno się wydostać. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Dunki sobie radza swietnie 26.05.09, 13:26 Dunki sobie radza swietnie jak widac na zalaczonym obrazku. www.copenhagencyclechic.com/2009/04/copenhagen-supermums.html Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Zrobic parking na jezdni 28.05.09, 22:32 >W szczególności już sobie wyobrażam jak > moja żona posuwa sobie rowerkiem z dwoma bliźniakami w wieku > obszczywającym. Dopiro pisałeś że w wieku 60 lat sie pocisz nawet na spacerze z psem a teraz piszesz ze żona ma dzieci wieku obszczywającym.Zamknięcie ulicy Mickiewicza i zamiana jej na parking nie zabroni Twojej żonie jechac autem z drugiej strony parku. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Rozwiązanie 25.05.09, 17:45 Skutek będzie przepiękny: zostaniesz powieszony za własne jaja na najbliższym drzewie lub latarni. Przez samych mieszkańców Biskupina. A ja wtedy będę stał i patrzył na twą kaźń - i będę wielce ubawion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Major Re: Rozwiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 19:51 Proponuję odstrzelić wszystkich nawiedzonych (i tylko takich) cyklistów. Między innymi dzięki wam (Masa Krytyczna) nie ma jeszcze obwodnicy przez Wielką Wyspę. Dobrze pamiętam te protesty i wypowiedzi waszego "szefa" o "dzieleniu Wielkiej Wyspy na pół". Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Rozwiązanie 26.05.09, 11:29 Wielka Wyspa została objęta przyrodniczą ochroną prawną. Na zupełnie wariackich papierach. Pamietam, jak w latach 90. robiłem coś z urbanistyki i dowiedziałem się o tym "obszarze chronionym". Poszedłem do konserwatorki - i nic się nie dowiedziałem. Nie było ŻADNEJ dokumentacji. No to poszedłem do znajomego profa z biskupina, który zajmował się roslinkami. Zrobił głupią minę - i nic mi nie wyjaśnił. I wtedy "coś" mi zaświtało we łbie. Rzecz bowiem w tym, że w tym rejonie (głównie Oporów i Sępolno) dostali przydziałowo (po rusku: kazionnie) wille poniemieckie różne profy z UWr, polibudy i innych uczelni. I oni stworzyli kaczy układ (tam należało węszyć, panie preziu!). Mieli w swych włochatych tyłkach interes miasta. Ale może to i dobrze, bo obwodnice i tak powstają. Te dziadki i tak zdechną, a ich pomiot będzie zasiedziały na gruncie o zmniejszonej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Major Re: Rozwiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 17:33 No właśnie przez Wielką Wyspę obwodnicy jeszcze długo nie będzie. Dlaczego mozesz zapytać, przecież jeszcze na jesień 2007 trąbili, że zaczną prace w trzecim kwartale 2009? Otóż 300 mln., które było przeznaczone na most poszło na stadion. Proste... Na kiedy więc wyznaczono kolejny termin ukończenia (rozpoczęcia?) budowy? Na 2015. A jak się zapytasz w UM czy też ZDIUM miłej pani o realną datę to poda ci 2020 a i to nie wiadomo. Dlaczego? Bo trzeba będzie spłacić choć część długów z EURO2012. Po prostu ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Inzynier Parkowania a nie Ruchu 28.05.09, 22:51 > > Dobrze pamiętam te protesty i wypowiedzi waszego "szefa" Szefa Masy Krytycznej ? Coś chyba ci sie przyśniło . >o "dzieleniu Wielkiej > Wyspy na pół". Zbudujcie ta obwodnice to zaraz wsiadam autko i jade wam poblokowac Biskupin. Biskupin to była kiedys sypialnia Wrocławia a teraz auta będa sunac ul.9 maja co sie bardzo nie podoba mieszkańcom. Jak powstanie obwodnica to nie bedziecie mieli gdzie zaparkowac , gwarantuje wam to bo już dzisiej parkowanie tam jest pod psem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rower- power Oficerze Rowerowy. Co Ty na to powiesz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.09, 17:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiko biker RADO Osiedla Co Ty na to powiesz? IP: *.connecta.pl 25.05.09, 17:19 rada.osiedla.wroc.pl/index.php Zgłaszajcie ten problem do rady osiedla!! adres powyżej Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: RADO Osiedla Co Ty na to powiesz? 25.05.09, 17:50 A rada na to: rech, rech, rech! Bo zamknięcie Mickiewicza dla ruchu aut w łykend da ten skutek, że żadna rodzina z dzieckiem nie będzie mogła stamtąd wyjechać. Nie wyjedzie też żaden niepełnosprawny mający przystosowany samochód. Wyjadą za to młode byczki na rowerkach i będą rozjeżdżać pieszych. Tak jak na mnie z dzieckiem wpadł rowerzysta na chodniku. I jeszcze do tego ch.mi i q.wami miotał na mnie! Taki on był młody byczek na rowerku! Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: RADO Osiedla Co Ty na to powiesz? 25.05.09, 21:27 Jechał po chodniku, a miał ścieżkę rowerową? I nie chciał się dać rozjechać przez Tira na jezdni? Czemu się pieklisz? Można zamknąć rowerzystom ścieżkę, można zamknąć spalinowym jezdnię - myśl symetrycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: RADO Osiedla Co Ty na to powiesz? 26.05.09, 11:21 To sam myśl symetrycznie. Widzisz tych byznesmenów dymających rowerkami? Jak im się każe dymać w pedały, to oni się z Biskupina wyniosą. Ja natomiast W ŻADNYM WYPADKU nie będę klientem firmy, do której nie da się autem dojechać i w pobliżu zaparkować. Podobnie jest u innych. Wtedy się z biskupina wyniosą wszystkie firmy. Odrodzi się natomiast pijany szewc komuszy i golibroda lokalny. Mieszkańcy będą skazani na miejscowe sklepiki. A wtedy właściciele tych sklepów łupną wyższe ceny, bo będą widzieli brak konkurencji. No chyba, że w miejsce aut wprowadzisz tam konne bryczki. To może być całkiem sympatyczne w widoku (bardziej niż rowery). Tylko co rusz wdepniesz wtedy w g. na ulicy. I to takie na j. twoju mać! Sam to pamiętam z lat 50. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: RADO Osiedla Co Ty na to powiesz? IP: *.chello.pl 26.05.09, 11:32 a kto kogo zmusza do "dymania w pedały"?. Chodzi o zachowanie równowagi transportowej. Zresztą nie przesadzajmy, jakby samochodami jeździli sami "biznesmeni" dostawcy czy osoby które muszą, korków i kłopotów z parkowaniem by nie było... (wiem, wiem zaraz się okaże że wszyscy to inwalidzi, handlowcy, kobiet w ciąży z trójką dzieci itp...) >Ja natomiast W ŻADNYM WYPADKU nie będę klientem firmy, do> > której nie da się autem dojechać i w pobliżu zaparkować. czytając z jakim jednostronnym zacietrzewieniem są przedstawiane omawiane tu kłopoty to chyba dobrze dla takiej firmy... Zresztą osobiście nie otworzyłbym firmy o działalności ponadlokalnej na Biskupinie - chyba że internetową :) tyle w temacie poza tematem wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek przekręcony rowerzysto IP: *.e-wro.net.pl 28.05.09, 23:27 j-50 napisał: > To sam myśl symetrycznie. Widzisz tych byznesmenów dymających > rowerkami? Byznes w weekend w parku ? Radzili ci myśleć symetrycznie. Byznes i wypoczynek to dwie strony medalu. Weeken i byznes to dwie strony medalu. Byznes i park to dwie strony medalu. Weekend , park , rower to ta sama strona medalu a ty tam wpychasz byznes . Jaja z siebie robisz. Biskupin i byznes. Biskupin to sypialnia Wrocławia. >Jak im się każe dymać w pedały, to oni się z Biskupina > wyniosą. Na weekend niech się wynosza najlepiej poza miasto. W koncu auto do tego służy bo za miasto rowerem daleko nie pojedziesz. No ale ty jezdziłes rowerem 300 km a uważasz ze auto to najlepszy środek komunikacji w miescie. Przecież to odwracanie kota ogonem. >Ja natomiast W ŻADNYM WYPADKU nie będę klientem firmy, do > której nie da się autem dojechać i w pobliżu zaparkować. No to nie bedziesz wkrótce klientem większości firm. >Podobnie > jest u innych. Ja jestem klientem wielu firm bo nie muszę się rozglądac gdzie tu zaparkowac. Wiele sklepów jest przy drogach z zakazem zatrzymywania i dlatego rowerem zawsze tam załatwiam sprawy szybciej niż autem. Coraz więcej ulic pod firmami jest zastawionych tak ze jazda tam autem też jest bez sensu. W ielu miejscach klienci firm nie moga zaparkowac bo urżednicy czy pracownicy tych firm zajeli na 9 godzin parkingi. > Wtedy się z biskupina wyniosą wszystkie firmy. Na pewno sie przeniosa do Rynku. > Odrodzi się natomiast pijany szewc komuszy i golibroda lokalny. Tomprawda . Trudno dzis o szewca na osiedlu a i bywa ze nie wiadomo gdzie najbliższy fryzjer. Szewca to najłatwiej w hipermarkecie mozna znaleźć. Przyjdzie czas ze i do fryzjera do hipermarketu bedzie się jezić. Dlaczego tam ? No bo na piechote nigdzie nie bedziemy chodzić ani do szewca ani do fryzjera. Po cos się auto kupiło nie ? > Mieszkańcy będą skazani na miejscowe sklepiki. U ciebie wszystko skazani.Skazani na pedaowanie, skazani na sklepiki pod domem. To jeż sobie poza miasto na Bielany na drobne zakupy np litr mleka czy po zapałki. Hipermarkety zabiły rodzinny handel i polski przemysł. W wielu miastach ogranicza sie powstawanie sklepow wielkopowierzchniowych bo te np transferują zyski poza Polskę. >A wtedy właściciele > tych sklepów łupną wyższe ceny, bo będą widzieli brak konkurencji. Znow popadasz ze skrajności w skrajność. Potrzbne są sklepy i duże i małe . Podobnie potrzbne są auta i rowery. We Wrocławiu jest jedna ścieżka rowerowa i 130 km kawałków ścieżek. Zdaje się ze koło zoo zamknięto nie kawałek ale własnie te jedyną ciagłaściezke wroclawską. Kierowcy mają 2000 ulic wieć zamknięcie kawałka np na czas remontu nie sprawia kłopotu choć i tak wzbudza niezadowolenie. Gdyby jakąś ulicę zamknięto na pewnym odcinku bez ustawienia informacji wcześniej ze jest ślepa to by się chyba kierowcy wsciekli. > No chyba, że w miejsce aut wprowadzisz tam konne bryczki. Po rynku jeżdża bryczki choc ponoc rowery stwarzają zagrozenie. Ty sobie nie zdajesz sprawy ze auta sa powszechne od 15 lat a bryczkami wroclawianie jezdzili setki lat i dało radę. Dzis bez auta to koniec świata Zapewniam cię ze za 20 lat posiadanie auta będzie udręką. Mandaty przewyżsżą wartość polowy aut. >To może > być całkiem sympatyczne w widoku (bardziej niż rowery). znow chesz uszcześliwiac bryczkami. Pojmij że jak jeżdizly bryczki to rowerem tez sie jeżdzilo. >Tylko co > rusz wdepniesz wtedy w g. na ulicy. I to takie na j. twoju mać! Sam > to pamiętam z lat 50. teraz jest wieksze g. tylko udajesz ze tego nie widzisz. Sam nie rozumiesz dlaczego pocisz się na spacerzez psem i dlaczego jak pisales tysiące ludzi mją to samo na Biskupinie. Wdepneliście w g. o nazwie nadmierny rozwój KI. Za tym ida alergie i np 60% młodziezy gimazjum w Legnicy ma przekroczone normy ołowiu do tego stopnia ze cała szkole chca ewakuowac w inny rejon kraju i poddac ich leczeniu. A g. na ulicach kiedys nie przeszkadzało bo ulice były zamiatane. Dzis kupa na kupie leży na trawniku tuz pod oknami i tygodniami się rozkłada w słońcu aż muchy ja zjedza i niosa na łapkach do mieszkań. Ale to i tak lepsze niż weglowodory i inne substancje wydobywajace się z rur wydechowych jakbyśmy byli w oświęcimskiej komorze gazowej. Tylko steżenie na razie mniejsze ale efekt podobny choc wolniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerek Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.05.09, 19:50 a ja mam nowe hobby - w torbie przy rowerze mam ostry gwóźdź. Jak jakieś auto parkuje na ścieżce rowerowej, to ma "przejechane" po lakerze przez całą długość. Tak więc powodzenia blachosmorody!:) Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 25.05.09, 21:30 > a ja mam nowe hobby - w torbie przy rowerze mam ostry gwóźdź. Nie popieram, ale z drugiej strony ... Czy widział ktoś kiedyś straż miejską zakładającą blokady śmierdzielom parkującym na ścieżkach rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.chello.pl 26.05.09, 00:17 ja - na wysokości "Creatora" w czasie remontu Lotniczej - po uprzednim moim zgłoszeniu, gdyż parkujący na chodniku i ścieżce powodowali kolosalne zagrożenie dla ruchu pieszych i rowerów... 2, 3 dni by spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 26.05.09, 09:41 Możesz podać nr telefonu gdzie takiego zawalidrogę można zgłosić? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 26.05.09, 09:53 > Możesz podać nr telefonu gdzie takiego zawalidrogę można zgłosić? Najlepiej dzwonić do Straży Miejskiej pod 986. Ich jeszcze tym faktem możesz zainteresować, na policję bym nie liczył. Wykręcają się zbyt małą ilością funkcjonariuszy w terenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.chello.pl 26.05.09, 09:57 dokładnie tak zrobiłem - wysłałem maila do straży miejskiej z opisem miejsca i zagrożenia jakie to niesie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.chello.pl 26.05.09, 09:58 natomiast akcję SM oglądałem 24 godziny później jadąc rano do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Nie wolno niszczyc blachosmrodów IP: *.e-wro.net.pl 28.05.09, 23:36 >a ja mam nowe hobby - w torbie przy rowerze mam ostry gwóźdź. Jak >jakieś auto parkuje na ścieżce rowerowej, to ma "przejechane" po > lakerze przez całą długość. Tak więc powodzenia blachosmorody!:) To nie działa .Znam samochód na którym są już dziesiatki rys a gościu nie łapie skąd one się biorą i za co, oraz w jakim miejscu przybywają. Pokazywałem takie auta naczelnikowi Straży Miejskiej mowiąc aby się zabrali do roboty zanim porysuja wszystkie auta. Na to on mi mówi zabym to zgłosił na policje. Na to ja że niech sobie sami kierowcy zgłaszają . Ilość tych rys świadczy że wiele osób chodzi z gwoździami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GREG Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:53 Pomysl fatalny ale prawde mówiąc duzo przyjemniej jedzie sie drugą stroną jezdni (wzdłuż ogrodzenia ogrosu japonskiego). Jest tam ścieżka oddzielona od torowiska zywoplotem i minimalnie nizej niz jezdnia. Fakt- moze troche wąsko aby sie minąć z rowerem z naprzeciwka ale na spokojnie da sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz IP: 195.20.110.* 26.05.09, 09:08 > Pomysl fatalny ale prawde mówiąc duzo przyjemniej jedzie sie > drugą stroną jezdni(wzdłuż ogrodzenia ogrosu japonskiego). > Jest tam ścieżka oddzielona od torowiska > zywoplotem i minimalnie nizej niz jezdnia. Fakt- moze troche wąsko > aby sie minąć z rowerem z naprzeciwka ale na spokojnie da sie. Ścieżka po drugiej stronie _nie_jest_alernatywą_ dla tej zamyknanej ścieżki. Ścieżka wzdłuż parku to typowa spacerówka która przede wszystkim nie prowadzi do końca parku (spróbuj sobie jechać tym ziemistym kawałkiem na końcu po sporym deszczu). Jak ktoś jedzie "normalnie" a nie na rowerowy spacerek z prędkością 5 km/h, to tamtędy jest kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Sępolno: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze 26.05.09, 09:44 w Katowicach-Chorzowie to samo. Samochody wjeżdżają do środka parku, praktycznie nie ma alejki po której by nie jeździły. Strach dziecko puścić Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Sępolno: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze 27.05.09, 17:09 polsz napisał: > w Katowicach-Chorzowie to samo. Samochody wjeżdżają do środka parku, > praktycznie nie ma alejki po której by nie jeździły. Strach dziecko puścić No to sobie pojedź do Parku Południowego albo do parku na rondzie na Powstańców Ślaskich. W obu na środku parkuja samochody. Na rondzie pod kiosk podjedża koskarz i właciel kolektury Totka a w PP ludziska sobie na piwko pod Agawę zajeżdżają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Biskupin: Ścieżki rowerowe we Wroclawiu IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.09, 13:45 Halo! Nie rozumiem, ze tu niektorzy licytuja sie co jest lepsze - auto czy rower! Panowie, (bo kobiety nie maja tego typu problemów i rozważan) przeciez tu niechodzi o jazde rowerami! Czy ten kto jezdzi autem nie moze poruszac sie rowerem i odwrotnie równiez czy co panowie! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe we Wroclawiu IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.09, 14:02 Korektura poprzedniej wypowiedzi! Halo! Nie rozumiem, ze tu niektorzy licytuja sie co jest lepsze - auto czy rower! Panowie, (bo kobiety nie maja tego typu problemów i rozważan) przeciez tu chodzi o jazde rowerami! Czy ten kto jezdzi autem nie moze poruszac sie rowerem i odwrotnie równiez czy co panowie! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Rowery do parku, piesi na ulice, auta na ściezkę 27.05.09, 17:05 Gość portalu: barbaan napisał(a): > Halo! > > Nie rozumiem, ze tu niektorzy licytuja sie co jest lepsze - auto czy > rower! > Chyba czytasz nie to forum. Dyskusja jest o tym czy warto utrzymywac na stanowisku Inżyniera Ruchu czlowieka ktory dla wygody kierowcow powoduje zagrożenie w ruchu spychając rowerzystów ze scieżki na ulice. To ze jacys kierowcy zamiast argumentowac za takim rozwiązaniem napadja na rowerystow nie powinno cie zmylic co do przedmiotu sporu. > Panowie, (bo kobiety nie maja tego typu problemów i rozważan) Znam kilka kobiet ktore ostatnio mialy wypadki na rowerach z powodu złej organizacji ruchu. Kobiety sa zbyt ufne i cześciej ulegają wypadkom. > przeciez tu niechodzi o jazde rowerami! > RAcja tu chodzi o idiotyczna organizację ruchu. > Czy ten kto jezdzi autem nie moze poruszac sie rowerem i odwrotnie > równiez czy co panowie! No przeciez nikt tego nie kwestionuje. Wlasnie ci co jezdża autem na codzien w weeekend chcieliy sobie z rodzinka pojechac na tereny zielone rowerami. Tymczasem własnie weekend ze scieżki zrobiono parking bo tam ktos zorganizowąła wystwe i chce zarobic na biletach. Przeciez to wiadomo ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. > > barbaan > > Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Skandal 26.05.09, 17:57 Za ten skandal ktoś powinien stracić pracę. Niedługo chodniki polikwidują w tym mieście. Kto nie korzysta z auta jest niechcianym obywatelem. Chyba po to sa ścieżki żeby do parku jechać rowerem a nie autem i to normalne ze jedzie się tam z rodzinka własnie w weekend. Chyba wezmę całą rodzinkę każdy ze swoim autkiem i zastawimy tam ten parking na cały weekend. Wrócimy do domu tramwajem lub jednym autkiem. To idiotyzm aby własnie tam gdzie brakuje miejsc parkingowych zachęcać kierowców do jechania autem. Czy koło hali nie ma tramwaju ? Czy [przez wiele lat nie bylo w hali masowych imprez ? Czy na wystawę wchodzi jednorazowo 8 000 ludzi tak jak dawniej ? Takie promowanie komunikacji indywidualnej dowodzi złej polityki anty rowerowej miasta. Czy w magistracie wyciągneli wnioski z sondy Pentora ? NA ósmym miejscu jest tak forsowany stadion a ściezki rowerowe na 5-tym. Wrocławianie mają dość korków a to znaczy ze zanim nie będzie dróg należy ograniczać ruch samochodowy. Wrocławianie chcą zieleni . Jak można zastawiać całą dzielnicę autami ? Jak można utrudniać wrocławianom dojazd do parku rowerami skoro oni właśnie tego chcą ? Jak można zmuszać rowerzystów do tego aby zamiast bezpieczną ścieżka jeździli po alejkach parkowych pełnych biegających dzieci. Kto będzie odpowiadał za wypadki ? Dlaczego na weekend nie wprowadzi się ruchu jednokierunkowego i pozwoli parkować na jezdni z jednej tak jak to się zawsze w tym rejonie robiło przy okazji imprez ? Niech prezydent się opowie czy o tym wie i czy popiera aby było wiadomo na kogo głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.chello.pl 26.05.09, 18:02 A w Bogocie w niedziele zamyka się ulice ...dla ruchu samochodowego. Oczywiście nie wszystkie, tylko tą główną ;) Po drodze popylają rolkarze, rowerzyści itp. z rodzinami. Droga szeroka, więc nikt nikomu nie przeszkadza, samochodów nie ma bo porządku pilnują wolontariusze. Wzdłuz ustawiają się stragany z napojami i przekąskami. Ogólnie fajnie jest i mnóstwo ludzi na tym korzysta. I jakimś cudem wykształca sie ruch oboczny i nawet korków nie ma na reszcie ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocz 26.05.09, 18:03 g625 napisał: > Kupujcie więcej aut. Czy miasto ma udziały w koncernach > motoryzacyjnych? A może w sieci stacji benzynowych? > > Przecież do Hali można dojechać także tramwajem, dlaczego miasto nie > postawi w końcu na transport zbiorowy, jak w cywilizowanych krajach? Precz z prezydentem i urzędnikami którzy promują komunikację indywidualną. Każdy urzędnik odpowiedzialny za organizację ruchu powinien sią legitymować umiejętnością kierowania autem i rowerem. Powinny być testy sprawdzające kilka razy w roku. Przykładowo jesli uwaząją ze rozwiązanie dla rowerzystów jest ok to sami powinni kilkadziesiąt razy przejechać ten rejon po czym przemyślec czy rozwiązanie jest bezpieczne. To granda i dyskryminacja. Jak mam tam nie jechać rowerem to niech będzie ogólny zakaz tez dla kierowców i wszyscy będziemy jechać tam tramwajem. W końcu miasto powinno promować KZ skoro nie chce rowerów. Prze takie idiotyczne myślenie mogą nie skończyć łączenia ścieżek w system bo zas...one autka moga zastawić cały Wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Biskupin: Ścieżki rowerowe tylko w dni robocze IP: *.wroclaw.mm.pl 28.05.09, 20:41 Polacy nie chcą żyć w porządku z przepisami , w porządku z natrą jak i w porządku z rozsądkiem. Z innymi porządkami też nie żyją w zgodzie np. religijnym itd. Polacy zawsze robią wszystko na odwrót. Jak zabronisz im stawać na trawniku to właśie staną , jak pozwolisz im stawać na trawniku to nie będą stawać bo się ubłocą ... Efekt jest taki , że wszyscy na tym tracimy , no może poza politykami , adwokatami, cwaniaczkami i innymi burakami. Biskupin i Sepolno to miejsca wyjątkowe. Napływ nowych mieszkańców , budownanie na siłe nowych bloków , zła organizacja ruchu i weekendowe najazdy zmotoryzowanych idiotów , ignorantów, psują radość życia w tej okolicy. Chcąc być uczciwym nalezy powiedzieć , że rowerzyści zachowują się podobnie jak kierowcy samochodów , są destrukcyjnie bezmyślni. Podobnie piesi... Narodowa to choroba. Dodajmy do tego masy studenckie z prowincji , które wylegują się zasmiecjąc bulwary nadodrzańskie i mamy smutny obraz poziomu kultury. Jaka rada ? Zamknąć oczy i do przodu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Biskupin: Ścieżki rowerowe we Wroclawiu IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.09, 09:53 Halo! Dodam, ze relacje co niektorych sa przerazajace, prymitywne, nienormalne, godne napietnowania i takie przypadki wiecej niz chuliganstwo (przestępcza energia) nalezy scigać! Do normalnych osob jezdzacych rowerami i kazdy to wie tylko rozsądek i zdrowe zmysły sa wskaznikiem wzajemnego wspolistnienia. Nie rob nikomu zlego co tobie nie miłe! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Nie koniec ;) 04.06.09, 20:44 No nie można tak zostawiać takich tematów. Urzędasy sobie myślą, "a pokrzyczą te cyklisty 3 dni i im przejdzie, pojadą sobie bokiem" Pytania są zasadnicze: 1. Czy zawłaszczanie drogi rowerowej to planowe działanie, jeżeli tak to która śmieszka będzie następna i gdzie można zobaczyć ten plan? 2. Jeżeli nie planowe, tylko tymczasowe, to do kiedy ma tak być? A może lepiej zebrać jak najwięcej znajomych i po prostu organizować regularne protesty i demonstracje rowerowe? Np maszerowanie w piątek od 16 do 16:30 po przejściu dla pieszych na mickiewicza. Oczywiście z rowerem u boku. oczywiście z transparentami "drogi rowerowe dla rowerów" Jak myślicie dlaczego urzędasy mają nas rowerzystów w d...? Bo jesteśmy nikim, nie rzucamy kamieniami, nie palimy opon. Trzeba zacząć się organizować i uświadomić kierowcom, że rowerzysta jest wybawieniem dla kierowcy. Dlaczego? Jeden rowerzysta więcej w mieście oznacza jeden samochód mniej, a to oznacza mniejsze korki. Codziennie jeżdżę do roboty rowerem, a mógłbym pustym samochodem. Czy inni kierowcy są świadomi że dzięki nam są mniejsze korki? pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Nie koniec ;) IP: *.e-wro.net.pl 20.07.09, 18:35 A może lepiej zebrać jak najwięcej znajomych i po prostu organizować regularne protesty i demonstracje rowerowe? Zapraszamy wszystkich na comiesięczną Masę Krytyczną -protest w ostatni piątek miesiąca o godz. 18-tej z pl.Bema niewykluczone ze jedna z najbliższych Mas obierze sobie za cel u.Mickiewicza lub UM. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Auta muszą gdzieś parkować -najlepiej pod domem 20.07.09, 19:48 >- mówi Kasprzak. Co do ścieżki na Mickiewicza, to przecież rowerzyści >nie muszą jeździć tą ulicą. Pewnie ze nie muszą, moga pojechac do innej dzielnicy albo jechać równoległą do ul.Mickiewicza chociaż te są daleko. ALE KIEROWCY TEŻ NIE MUSZĄ SIĘ TAM PCHAĆ >Obok mają tereny zielone. Kierowcy też je mają obok. Najpierw rowerzystów zgania się z legalnej ścieżki do parku a potem przyjdzie kolej na parkowanie aut w parku. Po co rowerzystom ścieżka i po co pieszym alejki ? Przecież auta muszą gdzieś parkować. >A kierowcy muszą gdzieś parkować. A ja muszę gdzieś kupę zrobić ale czy to znaczy ze koniecznie na ul.Mickiewicza ? Jeśli kierowcy muszą gdzieś parkować to niech parkują tam gdzie jest miejsce. Miejsc do parkowania we Wrocławiu nie brakuje. Auto służy do jazdy a nie do parkowania. Niestety w rejonie hali zbyt dużo aut parkuje w stosunku do aut tam przejeżdżających. Jeśli ktoś kupuje auto "do parkowania" i stwierdza ze brakuje miejsc tam gdzie jeździ, to powinien zmienić cel jazdy lub pozbyć się auta. Parkowanie na ścieżce jest niedopuszczalne bo ona ma 120 cm szerokości wiec albo auto szerokie wjeżdża na część trawnika albo jeśli stanie na krawędzi to pasażerowie muszą chodzić po trawniku aby się dostać na chodnik.Część kierowców przejdzie przez jezdnię w miejscu niedozwolonym bo drogę do pasów zagrodzą im auta na waskiej scieżce. Jeśli będzie trup to za taką organizację ruchu będzie można żądać odszkodowania od miasta. Odpowiedz Link Zgłoś