Dodaj do ulubionych

ciężarna w centrum handlowym

25.05.09, 16:12
Bylam dziś w Galerii Dominikańskiej. Na ławeczce koło jednego ze sklepów na dole siedzi kobieta. Siadam obok i widzę, że na pierwszy rzut oka kobieta źle się czuje. Widać też brzuszek dość już spory - jak na moje oko tak 6 miesiąc ciąży. Pytam się jej czy dobrze się czuje, ale ona jakaś zamroczona. Z drugiej strony ode mnie miala podbite oko. Mówi, że tak zle sie czuje i że jest w 7 miesiacu ciaży bliźniaczej. I wtedy poczułam od niej alkohol. Poprosiłam o pomoc ochroniarzy, żeby wezwali pogotowie, bo ta kobieta ewidentnie potrzebowała pomocy. A oni się zastanawiali czy wezwać pogotowie...
Co o tym sądzicie? Czy jakas choroba moze objazwiać sie wonią alkoholu?
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: ciężarna w centrum handlowym 25.05.09, 18:24
      Teoretycznie cukrzyca, ale zależy jak ta kobitka wyglądała... bo jak
      podbite oko, to trochę podejrzane. Szkoda mi tych dzieci :(
    • makwalz Re: ciężarna w centrum handlowym 25.05.09, 18:37
      cukrzyca się objawia w ten sposób, ale wątpię że to była cukrzyca...z podbitym
      okiem, gdyby była to sama poprosiłaby o pomoc
      • patrice7 Re: ciężarna w centrum handlowym 25.05.09, 20:52
        :(
        moze była wypita i bała się konsekwensji :(
        i co wezwali?
        • agiek Re: ciężarna w centrum handlowym 25.05.09, 21:15
          o jejku. Straszna jakaś ta historia ...
          Ja ostatnio pod tesco na parkingu widziałam parkę- stali pod
          samochodem, widac było, że dopiero co wysiedli z auta i dziewczyna
          bardzo szybko paiła papierosa. Jakby zaraz ktoś miał jej go wyrwać.
          Kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam, że dziewczyna ma już spory- 7-8
          miesięczy brzuch. Szok!!
          Strasznie szkoda dzieci takich kobiet...
        • maj_mama Re: ciężarna w centrum handlowym 25.05.09, 22:10
          Niestety nie wiem. Nie mogłam czekać, ale nalegałam na ochroniarzy, żeby nawet
          wbrew woli tej Pani zadzwonili po pogotowie:-(
    • zefirekk Re: ciężarna w centrum handlowym 26.05.09, 07:30
      teoretycznie cukrzyca.

      Co do używek w ciąży - cóż. Każdy ma swój mózg nie? Często przy PKP widzę "ciężarówki" palące faje, ale jakoś nie mam odwagi żeby na nie krzywo spojrzeć, albo powiedzieć coś. Zresztą ni mam prawa, bo na koniec ciąży zdarzyło mi się kilka razy wypić szklankę piwa, jak już niczym nie mogłam ugasić pragnienia.
      • ladyc Re: ciężarna w centrum handlowym 30.05.09, 13:16
        (sorry for my Polish) Ja zawsze powiem i po polsku na tyle jak moge.
        Dla mnie to jest to samo jak ta pani ma wóżek (nie brzuch) i da
        dziecko alkohol albo papieros.
        • zefirekk Re: ciężarna w centrum handlowym 30.05.09, 13:42
          no aż takiej patologii jak dawanie dziecku w wózku alkoholu czy fajki to ja nie widziałam. Może chodziło Ci o to, że sama pali i pije przy dziecku w wózku?

          • ladyc Re: ciężarna w centrum handlowym 30.05.09, 15:25
            spróbuje jeszcze raz. chodzi mi o to ze ja traktuje kobiete w ciązy
            ktora pije albo pali jakby dawala dziecku bezposrednio alkohol lub
            nikotyne. czy teraz sie rozumiemy?
            • burdziaa Re: ciężarna w centrum handlowym 30.05.09, 21:05
              nie pamietam ale niedawno w jakims serwisie lokalnym czytałam o
              ciezarnej w zaawansowanej ciązy blizniaczej, która juz parokrotnie
              była hospitalizowana i ma problem alkoholowy- może to ta sama pani?
              • maj_mama Re: ciężarna w centrum handlowym 31.05.09, 09:51
                burdziaa napisała:

                > nie pamietam ale niedawno w jakims serwisie lokalnym czytałam o
                > ciezarnej w zaawansowanej ciązy blizniaczej, która juz parokrotnie
                > była hospitalizowana i ma problem alkoholowy- może to ta sama pani?

                Być może - Wrocław to nie Mexico City, a ja gotowa jestem głowę dać, że ta
                kobieta była pod wpływem może nie tylko alkoholu ( tego w zasadzie jestem prawie
                pewna), ale i narkotyków :-(. Ewidentnie nie chciała żeby wezwano pogotowie
                tylko żeby zadzwonić po jej chłopaka. Dlatego nalegałam na ochroniarzy, żeby
                wezwali pogotowie nawet wbrew woli tej pani - ze względu na dzieci. Nie
                przypuszczam, że to cukrzyca. Mam w rodzinie dwie osoby chore na cukrzycę, w tym
                jedna na insulinie, więc chyba bym się nie myliła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka