assur
04.06.09, 11:40
W pamietnym czerwcu 89 do urn wyborczych poszło zaledwie 60% uprawnionych do
glosowania.
Instytucja demokratycznych wyborow była w istocie fasadoym wynikiem
porozumień okraglego stołu, ktorego glownym zadaniem mialo być
bezpieczne przejscie stalinowcow do formacji kapitalistycznej.
Pomimo,zę w wyborach przepadla lista krajowa PZPR ( gwarancja porumień OS
)zignorowano wolę demokratycznej wiekszosci.
Na premiera nowego rżadu desygnowano Kiszcaka, a prezydentem
został wkrotce W.J Jaruzelski ( autor stanu wojennego ).
Zobaczcie zatem jaka to była wolnośc odzyskana pod poltyczną intrygą.
Stalinowska biurokracje szybko przepoczwarzyła sie w neoliberalną
technokrację, ktora wspomagaly reformy Balcerowicza popierane
przez KC PZPR.
Myśleliscie ,ze dewianty zbudują wam kraj dobrobytu?
Pomimo pozorow demokracji Polska nie wyszla z biedy przez dwie dekady.
Owoce wzrostu dzielono niesprawiedliwie.Rozwarstwienie spoleczne
osiagneło stopień 14 w skali Giniego ( jeden z najwyzszych w UE ).
Polska nalezy dzis do grupy panstw o najnizszym HDI w Europie.
Teraz hipokryci każa wam w oficjalnych obchodach czerwca jesć
pozory wolnosci zamiast powszecdniego chleba.