Dodaj do ulubionych

Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok

IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.12.03, 21:44
Ambitny budżet, duzy wzrost dochodów o prawie 150 mln, cieszy fakt powstania
rezerw inwestycyjnych!
Obserwuj wątek
    • Gość: Wujek Janosikowe? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 16.12.03, 07:10
      Co to za janosikowe?! Podatek od wzbogacenia? Cóż to za pękny kraj, jak ktoś się wzbogaci należy mu zabrać. A całej reszcie i tak nie pozwala się zarobić.
      Cudnie.
      ZDELEGALIZOWAĆ WSZYSTKO!


      >W przyszłym roku gmina ma natomiast wydać aż 20 mln zł
      >więcej na oświatę. Tyle samo będziemy musieli zapłacić
      >do budżetu państwa tzw. janosikowego. - To taki nowy
      >podatek. Płaci się go, kiedy mieszkańcy osiągają
      >pewien poziom zamożności - tłumaczy Dutkiewicz.

    • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 16.12.03, 10:50
      Gość portalu: Rafis napisał(a):

      > Ambitny budżet, duzy wzrost dochodów o prawie 150 mln, cieszy fakt powstania
      > rezerw inwestycyjnych!

      Z bliżej nieznanych mi powodów projekt budżetu na rok 2004 nie został do tej
      pory udostępniony w internecie (nie ma go na oficjalnych stronach urzędu
      miejskiego).
      Czy są jakieś szanse na jego upublicznienie przed uchwaleniem ?
      • misiu_uszatek Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 16.12.03, 12:27
        Ja mam pomysl jak pozyskac srodki na przyspieszony rozwoj (budowa i prawdziwe
        remonty) drog na terenie Wroclawia. Wymagalby jednak zgody i dyscypliny
        mieszkancow naszego miasta (tych zmotoryzowanych). Za to efekty najpierw
        ekonomiczne, a w konsekwencji drogowe bylyby wysmienite.
        • Gość: kotbehemot Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 12:39
          kolejny podatek?:) czy zakaz wjazdu samochodom do miasta?:)a moze w dni
          parzyste wjezdzają samochody parzyste a w dni nieparzyste-samochody
          nieparzyste?:))
          • misiu_uszatek Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 16.12.03, 13:41
            Kocie tylko sie nie denerwuj- chodzi o to pierwsze. Podpatrzylem, ze maja tu
            (Manchester) cos takiego jak Council Tax. Gdyby mieszkancy Wroclawia sie
            zgodzili, kazdy posiadacz pojazdu osobowego moglby placic 10 zl miesiecznie (to
            nie jest jakis znaczacy wydatek), a ciezarowki dostawcze np. 20 zlotych.
            Zalozmy wiec srednia na poziomie 15zl i zalozmy, ze bedzie sciagalnosc na
            poziomie 300tys pojazdow. Mamy: 15zl x 12 miesiecy x 300.000 pojazdow = 54 mln
            zlotych. Przy takiej wysokosci srodkow wlasnych moglibysmy uzuskac po
            odpowiednich staraniach ok. 100 mln zlotych (po przeliczeniu z Euro) z fuduszy
            celowych UE na rozbudowe infrastruktury drogowej. Mamy wiec ok.150mln zl
            rocznie na drogi w miescie. Wiesz co mozna by bylo za to zrobic? Zbudowac 2
            Most Tysiaclecia i jeszcze by zostalo na remonty Dutkiewicza. Ja nie mialbym
            nic przeciwko placeniu 10 zl miesiecznie. Wyobraz sobie uklad drog we Wrocku za
            5-10 lat. Piekne ulice. Ehh...
            • Gość: kotbehemot Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:56
              > rocznie na drogi w miescie. Wiesz co mozna by bylo za to zrobic? Zbudowac 2
              > Most Tysiaclecia i jeszcze by zostalo na remonty Dutkiewicza.

              a dlaczego chcesz remontowac Dutkiewicza?:D zepsuł sie?;))) Słyszałem ze sie
              łuszczy ale zeby od razu remontowac:D

              a teraz to co piszesz. Po pierwsze Polacy nie zapłacą ze zwykłej złosliwosci.
              Po drugie to jednak nie jest tak mało jak mówisz. Dla mnie, studenta- 10 zł to
              jedna piąta baku, nie bardzo wyobrazam sobie odkładac 10zł miesięcznie od
              swojego paliwa:/ Wiem ze to jest mała kwota, ale dla niektórych to jest
              zawsze "własnie to 10zł które jest mi potrzebne zeby dojechac tam i tam":)
              Jeslibym zapłacił to z patriotyzmu (a nie ma 300 000 patriotów we wrocku;)))
              albo z przymusu. Poza tym podatek na drogi juz jest - w paliwie itp
              • Gość: Rafis Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 16.12.03, 16:59
                1) projektu raczej nie ujrzysz na stronach UM ale napewno będzie on jeszcze
                nie raz gościł na stronach gazet podczas dwóch sesji Rady Miejskiej 29 grudnia
                i na początku stycznia.

                2) misiu nie wierze w to co przeczytałem! Jeszcze kilka dni temu z taką
                żarliwością atakowałeś pomysły zmian w opłatach za parkowanie a teraz
                proponujesz wprowadzenie podatku? hehe
                • Gość: Misiu_uszatek Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.sbc.man.ac.uk 16.12.03, 17:23
                  Nie chodzi mi o remontowanie Dutkiewicza, lecz remonty Dutkiewicza (forma jest
                  poprawna)

                  Rafis, ja atakowalem gdzies jakies parkowanie? Moze jakis inny misiu? hmm...
                  prawde powiedziawszy nie bardzo wiem o jakie parkowanie Dutkiewicza pare dni
                  temu chodzi.
                  Co do kwestii parkowania w ogole, jakis czas temu radni robili sobie zakusy na
                  daleko idace podwyzki oplat parkingowych. I tu rzeczywiscie uznalem, ze jest to
                  system nieuczciwy, a przede wszystkim nieprzejrzysty. Pieniadze bowiem w duzej
                  mierze trafiaja do firm obslugujacych strefy platnego parkowania. Co wiecej
                  niezgodne z zasadami sprawiedliwosci spolecznej byl fakt, ze radni mieli nie
                  placic lub placic bardzo malo za wlasne parkowanie. Co wiecej to byloby
                  korupcjogenne. Radnym moglby byc kazdy znajomy radnego. Nikt nie kontrolowalby
                  ilosci rozpowszechnianych bez- lub maloplatnych abonamentow. Znam ludzi i
                  prawde powiedziawszy coraz trudniej uwiezyc mi w 'czyste rece'.
                  Co do mojej propozycji podatku miejskiego, takie cos egzystuje w wielu
                  miejscach na swiecie. Weszloby to w zycie po akceptacji przez zmotoryzowanych
                  mieszkancow. Ja, jak juz wpsomnialem, bylbym za. Tu sie nie da oszukac. Znana
                  jest liczba pojazdow, ich typ i latwo wyliczyc jakie wplywy powinny byc z tego
                  tytulu.
                  Pozdrawiam serdecznie.

                  • Gość: Rafis Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 16.12.03, 17:42
                    Gość portalu: Misiu_uszatek napisał(a):

                    > Nie chodzi mi o remontowanie Dutkiewicza, lecz remonty Dutkiewicza (forma
                    jest
                    > poprawna)
                    >
                    > Rafis, ja atakowalem gdzies jakies parkowanie? Moze jakis inny misiu? hmm...
                    > prawde powiedziawszy nie bardzo wiem o jakie parkowanie Dutkiewicza pare dni
                    > temu chodzi.
                    > Co do kwestii parkowania w ogole, jakis czas temu radni robili sobie zakusy
                    na
                    > daleko idace podwyzki oplat parkingowych. I tu rzeczywiscie uznalem, ze jest
                    to
                    >
                    > system nieuczciwy, a przede wszystkim nieprzejrzysty. Pieniadze bowiem w
                    duzej
                    > mierze trafiaja do firm obslugujacych strefy platnego parkowania. Co wiecej
                    > niezgodne z zasadami sprawiedliwosci spolecznej byl fakt, ze radni mieli nie
                    > placic lub placic bardzo malo za wlasne parkowanie. Co wiecej to byloby
                    > korupcjogenne. Radnym moglby byc kazdy znajomy radnego. Nikt nie
                    kontrolowalby
                    > ilosci rozpowszechnianych bez- lub maloplatnych abonamentow. Znam ludzi i
                    > prawde powiedziawszy coraz trudniej uwiezyc mi w 'czyste rece'.
                    > Co do mojej propozycji podatku miejskiego, takie cos egzystuje w wielu
                    > miejscach na swiecie. Weszloby to w zycie po akceptacji przez
                    zmotoryzowanych
                    > mieszkancow. Ja, jak juz wpsomnialem, bylbym za. Tu sie nie da oszukac.
                    Znana
                    > jest liczba pojazdow, ich typ i latwo wyliczyc jakie wplywy powinny byc z
                    tego
                    > tytulu.
                    > Pozdrawiam serdecznie.

                    tak, właściwie nawet poleciały bluzgi ale tez mam jakies wrażenie że ktoś
                    jeszcze korzysta z Twojego nicka bo nawet pisał że sobie pozyczył :) To pewnie
                    on bluzgał bo Ty jestes spokojny ;)
                    Podwyzki za parkowanie miały byc niwielkie a np. miesięczny abonament miał
                    pozostac niezbędnym. Mysle więc, ż egdybys przedstawił pomysł z podatkiem to
                    zostałbys zbluzgany przez "inteligentną masę" forumową :)=
                    • Gość: Punk Re: Jeżeli masz na myśli Skina to masz rację! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.03, 17:49
                      Sterydy przeżarły mu mózg.
                      • Gość: SKIN Re: Jeżeli masz na myśli Skina to masz rację! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.03, 20:17
                        punk jak tam wspólne kąpiele w jednej wannie z własnym ojcem? widać nie wyszły
                        ci na dobre biedaku!
                        • Gość: Punk Re: Monotematyczność wypowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.03, 22:46
                          Od czasu jak zacząłeś bywać na lodowisku w Rynku tylko ci kąpiele w głowie.
                          Obawiam się jednak,że zawód kąpielowego nie ma przyszłości.
            • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 16.12.03, 17:35
              misiu_uszatek napisał:

              > Kocie tylko sie nie denerwuj- chodzi o to pierwsze. Podpatrzylem, ze maja tu
              > (Manchester) cos takiego jak Council Tax. Gdyby mieszkancy Wroclawia sie
              > zgodzili, kazdy posiadacz pojazdu osobowego moglby placic 10 zl miesiecznie (to
              >
              > nie jest jakis znaczacy wydatek), a ciezarowki dostawcze np. 20 zlotych.

              Oczywiście to nie jest jakiś znaczący wydatek - z Twojego punktu widzienia.
              A ponieważ horyzonty mamy zdecydowanie ograniczone, to co chwila pojawiają się
              nowe, nieznaczne opłaty: za nowe prawo jazdy, za dowody osobiste, za świadectwa
              pracy, za rejestracje, za wizyty u lekarza, ...
              Mrozi człowieka dopiero, kiedy sobie te wszystkie (osobno patrząc rzeczywiście
              niewielkie) opłaty zsumuje. Dopiero po zsumowaniu wychodzi, że daniny publiczne
              są u nas jednymi z wyższych w świecie. Poza tym prawo władzy do obciążania
              obywateli kosztami działania niewydolnej biurokracji wydaje mi się być co
              najmniej moralnie wątpliwe.
              Przykład pierwszy z brzegu: MUSISZ wymienić prawo jazdy, choć poprzednie
              (papierkowe) jest jeszcze ważne. Jeśli władza odczuwa potrzebę wymiany
              dokumentów, to niech sama za nowe zapłaci ! Z dowodami i tablicami
              rejestracyjnymi jest dokładnie to samo, z koniecznością udowadniania ZUSowi
              własnego przebiegu pracy zawodowej również (BTW: to już jest prawdziwy szczyt
              bezczelności urzędników - oni biorą pensje, a za papierami ganiamy my).
              Urzędnicze życzenie staje się nagle nowym fiskalnym obciążeniem obywateli.
              Klasycznym przykładem takiego sposobu myślenia są (niedoszłe na szczęście)
              winiety. Za używanie dróg przecież już płacimy - w akcyzie na paliwo. Ciężarówki
              dodatkowo płacą podatek drogowy. Teraz chciano wprowadzić winiety. Za parkowanie
              w mieście już niedługo będzie się ekstra płacić. Pytam się: ile razy można
              płacić za to samo - za użytkowanie dróg publicznych ?
              Jeśli teraz, dwa razy za to samo płacąc ciągle jeszcze drogi mamy poniżej
              poziomu Ugandy - to jaką mamy my - płatnicy - gwarancję, że trzecia opłata
              wreszczie przeznaczona zostanie na budowę dróg ?
              A co dzieje się z pieniędzmi z akcyzy z paliw płynnych ?
              A co dzieje się z pieniędzmi z podatków VAT i akcyzowego płaconych przy zakupie
              nowych samochodów ?

              > Zalozmy wiec srednia na poziomie 15zl i zalozmy, ze bedzie sciagalnosc na
              > poziomie 300tys pojazdow. Mamy: 15zl x 12 miesiecy x 300.000 pojazdow = 54 mln
              > zlotych. Przy takiej wysokosci srodkow wlasnych moglibysmy uzuskac po
              > odpowiednich staraniach ok. 100 mln zlotych (po przeliczeniu z Euro) z fuduszy
              > celowych UE na rozbudowe infrastruktury drogowej. Mamy wiec ok.150mln zl
              > rocznie na drogi w miescie. Wiesz co mozna by bylo za to zrobic? Zbudowac 2
              > Most Tysiaclecia i jeszcze by zostalo na remonty Dutkiewicza. Ja nie mialbym
              > nic przeciwko placeniu 10 zl miesiecznie. Wyobraz sobie uklad drog we Wrocku za
              >
              > 5-10 lat. Piekne ulice. Ehh...

              Ehhh ... proponuję jeszcze mały dodatkowy podatek za oddychanie, kasy fiskalne
              przy wodomierzach i licznikach prądu, dodatkowy znaczek skarbowy obok pocztowego
              na każdej przesyłce, podniesienie podatków o te głupie parę procent (VAT na 25%,
              dochodowy na 30-45-60%) dodatkowy podatek za nowe znaczki przyklejane do tablic
              rejestracyjnych (np. urzędowe potwierdzenie obecności katalizatora), obowiązkowa
              opłata za wykupienie numerka u lekarza, opłata za złożenie skargi na policji,
              opłata za złożenie zawiadomienia o przestępstwie w prokuraturze, opłatę za
              wejście do rynku, opłatę za wydanie karty wyborczej w czasie wyborów,
              opłatę za każde wyjście z mieszkania, opłątę za każde włączenie telewizora, itd,
              itp ...

              "to nie jest jakis znaczacy wydatek" przecież, a ilu dodatkowych urzędników,
              komisji ds. nadzoru, drukarni, funkcjonariuszy, cieci, bileterów, kontrolerów i
              tym im podobnych warchołow znalazło by pracę ... toż to są same plusy !

              Czy naprawdę nie zauważyłeś jeszcze, że im bardziej biurokracja rośnie, tym
              bardziej staje się nieefektywna i droga ? Naprawdę nie widzisz, że wydatki na
              biurokrację rosną ekspotencjalnie do rozrostu biurokracji ?
              Naprawdę uważasz, że urzędnicy potrafią pieniądze wydać lepiej i rozsądniej od
              obywateli ?

              Większość moich znajomych Niemców ma stare prawa jazdy, stare dowody osobiste i
              (o zgrozo !) stare paszporty. I nikt ich nie traktuje jak przestępców, nikt ich
              nie ściga i nikt nie straszy karami. Ale to różne światy. Co najwyżej w biurach
              meldunkowych wiszą reklamy typu: "wymień sobie dowód na nowy - nowemu nic się w
              pralce nie stanie".

              Wychodząc od małej, dodatkowej, nic nie znaczącej opłaty doszliśmy do różnic w
              fundamentach systemu: czy to obywatele są dla urzędów czy też przypadkiem jest
              odwrotnie...
              • Gość: Misiu_uszatek Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.sbc.man.ac.uk 16.12.03, 18:25
                Do Rafisa:
                No wlasnie, ja przeciez jestem spokojny :)

                Do map4:
                No dobra przecenilem nasz kraj i nasze miasto. Racja, ze cala gala rozmaitych
                oplat dodanych razem kreuje sumke stanowiaca istotne obciazenie. Ale marzylem o
                czyms naszym- tylko wroclawskim, na co 'wielki brat' (czyt. Warsiawka) nie
                polozy swojej lepkiej lapy i co pozostawaloby pod 100%owa kontrola, a co roku
                wydawanoby biuletyn, w ktorym p. Dutkiewicz i doracy rozliczliby sie ile wydali
                i na co (taki upubliczniony rachunek ekonomiczny). Rozmarzylem sie.
                • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 17.12.03, 09:02
                  Gość portalu: Misiu_uszatek napisał(a):

                  > Do map4:
                  > No dobra przecenilem nasz kraj i nasze miasto. Racja, ze cala gala rozmaitych
                  > oplat dodanych razem kreuje sumke stanowiaca istotne obciazenie. Ale marzylem o
                  > czyms naszym- tylko wroclawskim, na co 'wielki brat' (czyt. Warsiawka) nie
                  > polozy swojej lepkiej lapy i co pozostawaloby pod 100%owa kontrola, a co roku
                  > wydawanoby biuletyn, w ktorym p. Dutkiewicz i doracy rozliczliby sie ile wydali
                  > i na co (taki upubliczniony rachunek ekonomiczny). Rozmarzylem sie.

                  To już istnieje: mamy swój własny, lokalny podatek: podatek od psów. Na tym my i
                  tylko my, wrocławianie, trzymamy łapę. Warsiawce nic do tego. Ciekawe, nawiasem
                  mówiąc, ile z zebranych w ten sposób pieniędzy trafia np. do zieleni miejskiej,
                  na rekultywację obsranych trawników ...

                  A tak generalnie, to łezka się w oku kręci... jeśli już o marzeniach, to może
                  dorzucę i swoje:
                  chciałbym widzieć www.wroclaw.pl prawdziwym portalem, w którym znalazłbym
                  prześwietlony do ostatniego grosza urząd miejski: wszystkie przetargi, wszystkie
                  specyfikacje przetargowe, cała korespondencja z oferentami w trakcie
                  przeprowadzania przetargu, wszystkie oferty po zakończeniu przetargu, finansowo
                  prześwietlony każdy z wydziałów: 10 mln na płace, 5 na premie, 1 na komputery, 2
                  na delegacje itd.), kopię każdego przelewu (dopuszczam zamazanie numeru konta i
                  nazwy banku klienta urzędu miejskiego, wyłączone z tego byłyby przelewy pensji),
                  miesięczne rozliczenia kosztów telefonów i rozmów, treść wszystkich umów
                  podpisanych przez władze miejskie, stenogramy każdego posiedzenia zarządu
                  miasta, rady miejskiej, kompletny kalendarz prezydenta, członków zarządu,
                  przewodniczącego rady miejskiej, książki jazdy każdego miejskiego kierowcy i
                  temu podobne pierdoły.

                  Tak sobie myślę, że przecież wcale nie jest to technicznie zbyt skomplikowane
                  (a trochę się na tym znam), potrzeba tylko do tego dużo woli politycznej.
                  Trzeba - waląc prosto z mostu - mieć jaja, żeby poddać siebie i swój urząd
                  prawdziwej kontroli społecznej.

                  Ale jak znam życie, skończy się na następnym, zamydlającym oczy wyborców projekcie:
                  expo, aquapark, ślizgawka, fontanna, pomniki, zawierzenie miasta jakiemuś
                  świętemu, honorowe obywatelstwo dla WIADOMO KOGO, czy też temu podobne igrzyska
                  dla gawiedzi. Niech się kręci kabarecik. Dziel i rządź, prezydencie. A reszta -
                  morda w kubeł.
                  • Gość: SW Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 11:28
                    > Tak sobie myślę, że przecież wcale nie jest to technicznie zbyt skomplikowane
                    > (a trochę się na tym znam), potrzeba tylko do tego dużo woli politycznej.
                    > Trzeba - waląc prosto z mostu - mieć jaja, żeby poddać siebie i swój urząd
                    > prawdziwej kontroli społecznej.

                    Jako informatyk napiszę Ci, że technicznie nie jest to żadne wyzwanie.
                    Zwłaszcza, że w przyszłym roku UM funduje sobie Lotus Notes i tak naprawdę cały
                    obieg dokumentów i tak będzie elektroniczny. Trzeba podjąć tylko polityczną
                    decyzję, że wgląd do tych plików mieliby mieć nie tylko urzędnicy ale i internauci.

                    Pozdrawiam,
                    SW

                    • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 17.12.03, 12:19
                      Gość portalu: SW napisał(a):

                      > > Tak sobie myślę, że przecież wcale nie jest to technicznie zbyt skomplikow
                      > ane
                      > > (a trochę się na tym znam), potrzeba tylko do tego dużo woli politycznej.
                      > > Trzeba - waląc prosto z mostu - mieć jaja, żeby poddać siebie i swój urząd
                      > > prawdziwej kontroli społecznej.
                      >
                      > Jako informatyk napiszę Ci, że technicznie nie jest to żadne wyzwanie.

                      Noo, nie tak do końca. Papierów produkują w tym urzędzie dość dużo.
                      Trzeba byłoby postawić jakąś mocną bazę danych z load balancingiem na spodzie,
                      do tego parę serwerów aplikacji, ze dwa HA-webserwery, trochę skryptów popisać,
                      parę skanerów postawić i osieciować wszystkie stanowiska w urzędzie. Trochę
                      roboty przy tym jest. Jeśli już myślisz o scentralizowanym przetwarzaniu danych,
                      to potrzebne jest zapasowe centrum obliczeniowe i dobre połączenie pomiędzy, że
                      o replikacji do sieci DMZ i całej tej brakującej firewallowej strukturze nie
                      wspomnę.

                      > Zwłaszcza, że w przyszłym roku UM funduje sobie Lotus Notes i tak naprawdę cały
                      > obieg dokumentów i tak będzie elektroniczny.

                      Cool, tylko kto wygrał przetarg ? Czy nie przypadkiem firma tego radnego, który
                      już od paru lat za tym chodził ? Jeśli tak, to jakoś blado ten projekt widzę.

                      Trzeba podjąć tylko polityczną
                      > decyzję, że wgląd do tych plików mieliby mieć nie tylko urzędnicy ale i interna
                      > uci.

                      I tu jest pies pogrzebany.
                      • es_wu Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 17.12.03, 16:12
                        map4 napisał:

                        > > Jako informatyk napiszę Ci, że technicznie nie jest to żadne wyzwanie.
                        >
                        > Noo, nie tak do końca. Papierów produkują w tym urzędzie dość dużo.
                        >
                        Dwie sprawy.

                        Po pierwsze wyzwanie. Fajnie, że opisałeś technologie potrzebne do zbudowania
                        tego systemu, ale nadal nie widze tam wyzwania. Fakt, nie jest to zadanie dla
                        małej firemki informatycznej, nie jest też zadanie dla Wydziału Informatyki UM
                        (czy jak to się nazywa). Ale każda większa firma powinna sobie poradzić z takim
                        systemem. Przecież wdrażano już takie rozwiązania, jak nie w Polsce to gdzieś za
                        granicą.

                        Druga sprawa. "Papierów produkują w tym urzędzie dość dużo." No właśnie.
                        Wdrożenie zintegrowanego systemu obiegu dokumentów mogłoby być wspaniałą okazją,
                        aby prześledzić procesy zachodzące w urzędzie i wywalić niepotrzebne papierki (i
                        zbędnych urzędników, których jedynym zadaniem jest produkcja niepotrzebnych
                        papierków). Fakt, że spowodowałoby to na pewno małą rewolucję w sposobie
                        funkcjonowania urzędu, ale to właśnie jest najlepszy moment na robienie takich
                        zmian. Bez sensu jest uwiarygadniać biurokratyczne bzdury poprzez dostosowanie
                        do nich systemu. System ma być logiczny a jak procedury wewnętrzne takie nie są
                        to cóż - trzeba je zmienić.

                        Wiem, że to co napisałem to jest niełatwe zadanie i że do jego przeprowadzenia
                        potrzeba kogoś z "dużymi jajami". Ale potencjalne korzyści sa bardzo poważne.


                        >
                        > > Zwłaszcza, że w przyszłym roku UM funduje sobie Lotus Notes i tak naprawdę
                        > cały
                        > > obieg dokumentów i tak będzie elektroniczny.
                        >
                        > Cool, tylko kto wygrał przetarg ? Czy nie przypadkiem firma tego radnego,
                        > który już od paru lat za tym chodził ? Jeśli tak, to jakoś blado ten projekt
                        > widzę.
                        >
                        Z tego co wiem przetargu jeszcze nie było. Na razie jest wpisanie 16 mln w
                        przyszłoroczny budżet właśnie na inwestycje w informatyke. Oprócz Notes'a ma też
                        być wprowadzony jakiś "zintegrowany system zarządzania urzędem" oraz wymienione
                        komputery i oprogramowanie końcówek. BTW. Jaki to radny i jaka firma?

                        Pozdrawiam,
                        SW

                        • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 17.12.03, 16:47
                          es_wu napisał:

                          > map4 napisał:
                          >
                          > > > Jako informatyk napiszę Ci, że technicznie nie jest to żadne wyzwanie
                          > .
                          > >
                          > > Noo, nie tak do końca. Papierów produkują w tym urzędzie dość dużo.
                          > >
                          > Dwie sprawy.
                          >
                          > Po pierwsze wyzwanie. Fajnie, że opisałeś technologie potrzebne do zbudowania
                          > tego systemu, ale nadal nie widze tam wyzwania. Fakt, nie jest to zadanie dla
                          > małej firemki informatycznej, nie jest też zadanie dla Wydziału Informatyki UM
                          > (czy jak to się nazywa). Ale każda większa firma powinna sobie poradzić z takim
                          > systemem. Przecież wdrażano już takie rozwiązania, jak nie w Polsce to gdzieś z
                          > a
                          > granicą.

                          Taki projekt robi się w 12 miesięcy w 10 osób. Od zera.
                          Oczywiście przy krańcowo odmiennych od miejskich pensjach dla członków zespołu.

                          Problem w tym, że aby przebić się przez biurokrację, trzeba mieć plecy na samej
                          górze. Jak się biurwy nie boją, to nikogo się nie słuchają. Jak na razie w
                          urzędzie rządzi wydział kadr. Taka rewolucja jest możliwa do przeprowadzenia
                          tylko wtedy, jeśli udało by się zrobić z niej "oczko w głowie" tego gościa z
                          gabinetu z widokiem na zespół sadzawkowo-ślizgawkowy,
                          więc do następnych wyborów możesz spokojnie o tym zapomnieć.

                          > Druga sprawa. "Papierów produkują w tym urzędzie dość dużo." No właśnie.
                          > Wdrożenie zintegrowanego systemu obiegu dokumentów mogłoby być wspaniałą okazją
                          > ,
                          > aby prześledzić procesy zachodzące w urzędzie i wywalić niepotrzebne papierki (
                          > i
                          > zbędnych urzędników, których jedynym zadaniem jest produkcja niepotrzebnych
                          > papierków). Fakt, że spowodowałoby to na pewno małą rewolucję w sposobie
                          > funkcjonowania urzędu, ale to właśnie jest najlepszy moment na robienie takich
                          > zmian.

                          Walisz herezje jedna za drugą.
                          Pokaż mi władzę, która zainteresowana jest prześwietleniem samej siebie ...
                          to mniej więcej tak, jakby ktoś zdrowy na umyśle zaczął sobie strzelać w stopy.

                          Bez sensu jest uwiarygadniać biurokratyczne bzdury poprzez dostosowanie
                          > do nich systemu. System ma być logiczny a jak procedury wewnętrzne takie nie są
                          > to cóż - trzeba je zmienić.

                          Po adaptacji logicznej powyższego zdania do realiów wrocławskiego urzędu
                          miejskiego wyszło mi, że " ... wicie, rozumicie, system dostosuje się do
                          instniejącej struktury."

                          > Wiem, że to co napisałem to jest niełatwe zadanie i że do jego przeprowadzenia
                          > potrzeba kogoś z "dużymi jajami". Ale potencjalne korzyści sa bardzo poważne.

                          "Niełatwe zadanie" ? Stary, toż to polityczne samobójstwo !

                          > > > Zwłaszcza, że w przyszłym roku UM funduje sobie Lotus Notes i tak nap
                          > Z tego co wiem przetargu jeszcze nie było. Na razie jest wpisanie 16 mln w
                          > przyszłoroczny budżet właśnie na inwestycje w informatyke. Oprócz Notes'a ma te
                          > ż
                          > być wprowadzony jakiś "zintegrowany system zarządzania urzędem" oraz wymienione
                          > komputery i oprogramowanie końcówek.

                          Czekaj, czekaj. Nie było przetargu, nie ma projektów, nie ma nadzoru i
                          zatwierdzonego planu wprowadzenia a jedyne, co wiadomo, to to, że pieniądze są
                          do wydania w przyszłym roku ? Dobrze Cię zrozumiałem ?
                          No to proponuję wybrać ofertę Prokomu. Bo skończy się tak jak z ZUSem.

                          > BTW. Jaki to radny i jaka firma?

                          Chyba nie oczekujesz, że zacznę siać tutaj nazwiskami ... popytaj się byłego
                          miejskiego dyrektora od informatyki, popytaj się byłego prezydenta : któryż to z
                          radnych nieustannie ich nachodził. Potem zdaje się został nawet jakąś fiszą w
                          jakiejś komisji rady miejskiej do spraw rozwoju/komputeryzacji/czy_czegoś_podobnego.
                          Słyszałem, że ostatnio awansował na stanowisko w Urzędzie, więc firmę musiał
                          przepisać. On z tego kontraktu oczywiście nic nie będzie miał, a skąd, co
                          najwyżej jego żona w rozdzielności majątkowej ...

                          Ale to nie jest temat dla GW.
                          Lepiej pisać o wywrotkach na ślizgawce w rynku.

                          PS. Co wyście tacy ciekawscy, towarzyszu ?
                          Iść, poślizgać się, zamiast węszyć, zamiast podżegać !
                          • es_wu Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 17.12.03, 17:48
                            Hejka,

                            > > papierków). Fakt, że spowodowałoby to na pewno małą rewolucję w sposobie
                            > > funkcjonowania urzędu, ale to właśnie jest najlepszy moment na robienie ta
                            > kich
                            > > zmian.
                            >
                            > Walisz herezje jedna za drugą.
                            >
                            Herezje w sensie wiedzy informatycznej czy politycznej? Mam nadzieje, że
                            chodziło Ci o to drugie ;-)

                            > Pokaż mi władzę, która zainteresowana jest prześwietleniem samej siebie ...
                            > to mniej więcej tak, jakby ktoś zdrowy na umyśle zaczął sobie strzelać w
                            > stopy.
                            >

                            Władza jest zainteresowana tym, co jest dla niej opłacalne w sensie politycznym.
                            Jeżeli w sensie politycznym będzie jej się opłacało się prześwietlić to tak
                            zrobi. Wiem, wiem, jestem niepoprawnym optymistą, marzycielem i idealista :-)
                            Też uważam, że przy dzisiejszej sytuacji w Polsce to jest nierealne.

                            > > Wiem, że to co napisałem to jest niełatwe zadanie i że do jego przeprowadz
                            > enia
                            > > potrzeba kogoś z "dużymi jajami". Ale potencjalne korzyści sa bardzo poważ
                            > ne.
                            >
                            > "Niełatwe zadanie" ? Stary, toż to polityczne samobójstwo !
                            >
                            Polityczne samobójstwo? Jeżeli UM zacznie działać 3 razy sprawniej, skończy się
                            korupcja, ułatwi się procedury to prędzej czy później staną się dwie rzeczy: po
                            pierwsze znajdzie się miliony marnowanych PLN a po drugie do miasta zaczną
                            ściągać inwestorzy zainteresowani świetnie działającymi urzędami. A jak się te
                            dwie rzeczy staną to się to w sposób realny przełoży na polityczne poparcie dla
                            osób, które dokonały takiej próby. Wiem, wiem, jestem niepoprawnym itd....


                            >
                            > > BTW. Jaki to radny i jaka firma?
                            >
                            > Chyba nie oczekujesz, że zacznę siać tutaj nazwiskami ... popytaj się byłego
                            > miejskiego dyrektora od informatyki, popytaj się byłego prezydenta
                            >
                            Hmm, jakoś z tymi Panami nie mam w zwyczaju się codziennie spotykać. A Ty jak
                            rzucasz dość poważne oskarżenie to może być podał choć trochę szczegółów bo na
                            razie to co napisałeś jest mniej więcej tak samo wiarygodne jak lądowanie
                            Talibów w Klewkach.

                            > PS. Co wyście tacy ciekawscy, towarzyszu ?
                            > Iść, poślizgać się, zamiast węszyć, zamiast podżegać !
                            >
                            Po pierwsze nie towarzyszu a po drugie to co mi szkodzi?

                            Pozdrawiam,
                            SW
                            • map4 Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok 18.12.03, 10:38
                              es_wu napisał:

                              > > Walisz herezje jedna za drugą.
                              > >
                              > Herezje w sensie wiedzy informatycznej czy politycznej? Mam nadzieje, że
                              > chodziło Ci o to drugie ;-)

                              Tak. Od strony informatycznej to fajny, średnich rozmiarów i średnio
                              skomplikowany projekt. Politycznie patrząc to herezja.

                              > > Pokaż mi władzę, która zainteresowana jest prześwietleniem samej siebie ..
                              > .
                              > > to mniej więcej tak, jakby ktoś zdrowy na umyśle zaczął sobie strzelać w
                              > > stopy.
                              > >
                              >
                              > Władza jest zainteresowana tym, co jest dla niej opłacalne w sensie politycznym
                              > .
                              > Jeżeli w sensie politycznym będzie jej się opłacało się prześwietlić to tak
                              > zrobi. Wiem, wiem, jestem niepoprawnym optymistą, marzycielem i idealista :-)
                              > Też uważam, że przy dzisiejszej sytuacji w Polsce to jest nierealne.

                              Głowa do góry ! Przecież opowiadamy tu o swoich marzeniach, a nie o rzeczywistości.

                              > > "Niełatwe zadanie" ? Stary, toż to polityczne samobójstwo !
                              > >
                              > Polityczne samobójstwo? Jeżeli UM zacznie działać 3 razy sprawniej, skończy się
                              > korupcja, ułatwi się procedury to prędzej czy później staną się dwie rzeczy: po
                              > pierwsze znajdzie się miliony marnowanych PLN a po drugie do miasta zaczną
                              > ściągać inwestorzy zainteresowani świetnie działającymi urzędami. A jak się te
                              > dwie rzeczy staną to się to w sposób realny przełoży na polityczne poparcie dla
                              > osób, które dokonały takiej próby. Wiem, wiem, jestem niepoprawnym itd....

                              Zakładasz przy tym, że politycy w Polsce działają dla dobra publicznego.
                              Niestety, uważam inaczej.
                              Zmniejszenie uznaniowości decyzji urzędnicznych, prześwietlenie finansowe urzędu
                              miejskiego oraz otwarcie go na świat zmiejszyło by możliwości korupcji. Byłoby
                              więc działaniem przeciw sobie.

                              > > > BTW. Jaki to radny i jaka firma?
                              > >
                              > > Chyba nie oczekujesz, że zacznę siać tutaj nazwiskami ... popytaj się byłe
                              > go
                              > > miejskiego dyrektora od informatyki, popytaj się byłego prezydenta
                              > >
                              > Hmm, jakoś z tymi Panami nie mam w zwyczaju się codziennie spotykać. A Ty jak
                              > rzucasz dość poważne oskarżenie to może być podał choć trochę szczegółów bo na
                              > razie to co napisałeś jest mniej więcej tak samo wiarygodne jak lądowanie
                              > Talibów w Klewkach.

                              Nie twierdzę, że się z obydwoma codziennie spotykam, jestem jedynie biernym
                              obserwatorem. Trzeba tylko patrzyć w odpowiednią stronę :-)
                              Potraktuj to jako anonimowy donos od życzliwego. Warto tym się zainteresować, bo
                              chodzi tu o dużą sumę publicznych pieniędzy. Od tego są gazety. Niech zaczną
                              grzebać, a nie pisać o pierdołach. Ja nie mam do tego środków, czasu i ochoty.
                              Jak w każdej aferze, uderzając w klikę trzeba osiągnąć pewną masę krytyczną, w
                              której elementy układu zaczną się nawzajem gryźć. Ja jedynie podaję tropy.
                              Strzelać w kierunku wrocławskiej grupy władzy musi już ktoś inny.
                              Na razie mamy teksty o tragedii na ślizgawce, wielkości biustu czy cieleniu
                              lodowców. A ponieważ małowierny jestem, to stwierdzę, że w przypadki nie wierzę.

                              > > PS. Co wyście tacy ciekawscy, towarzyszu ?
                              > > Iść, poślizgać się, zamiast węszyć, zamiast podżegać !
                              > >
                              > Po pierwsze nie towarzyszu a po drugie to co mi szkodzi?

                              Ja nie rozumiem, po co się zaraz o "towarzysza" obrażać. Lepsze już to, niż
                              "kolego" ze styropianu. A poza tym to jesteśmy za ciekawscy. Powinniśmy cieszyć
                              się z osiągnięć naszego miasta (ślizgawka) sterowanego przez mądrych,
                              oświeconych, uczciwych władców (wiadomo którą "grupę trzymającą władzę" mam na
                              myśli) a nie grzebać jej ciągle w papierach. Trochę zaufania i wio, na ślizgawkę.
                              Bo jak przyjdzie ocieplenie to się nam znowu roztopi.
                • Gość: WK Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.ig.pwr.wroc.pl 17.12.03, 11:17
                  Problem w tym, że po dobrowolnym opodatkowaniu sie Wrocławian na
                  drogi "Warszawa" właśnie obetnie jakąś część dotacji z funduszy
                  kierowanych do samorządów, czyli faktycznie położy łapę na
                  naszych pieniądzach.
                  To byłby dobry pomysł, gdyby płacone przez obywateli podatki
                  były od razu podzielone na państwowe i lokalne (tak jak w USA).
                  W Polsce niemal wszystkie podatki trafiają do kasy państwowej,
                  skąd potem są rozdzielane m.in. do samorządów.
                  Gdyby była gwarancja, że nam tej kasy nie odbiorą, to byłbym za.
                  Pozdrowienia
                  • Gość: Misiu_uszatek Re: Jest projekt budżetu Wrocławia na 2004 rok IP: *.sbc.man.ac.uk 17.12.03, 15:39
                    Otoz to, wszystko trafia do centralnego koryta. Gdy juz obdaruje sie kolesi,
                    sfinansuje inwestycje w stolycy, wraca do nas ogryzek. Przykladowo z
                    odprowadzanego z Wroclawia podatku paliwowego, wraca do nas 13%. Zadziwiona
                    Europa, coz to za salomonowa sprawiedliwosc...
      • Gość: SW Prośba do redaktorów GW!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 11:33
        map4 napisał:
        > Z bliżej nieznanych mi powodów projekt budżetu na rok 2004 nie został do tej
        > pory udostępniony w internecie (nie ma go na oficjalnych stronach urzędu
        > miejskiego).
        >
        No właśnie, czy redakcja GW nie powinna zainteresować się tą sprawą? Czemu
        obywatele miasta nie mają prawa wglądu do budżetu przed jego uchwaleniem??? Nie
        pozwala to na kontrolę naszych radnych i wydatków, któe plaują, bo dowiemy się o
        nich już po ich zatwierdzeniu. Czy możemy prosić Redakcję o zainteresowanie się
        tą sprawą?

        Pozdrawiam,
        SW

        • Gość: Kościelny Re: Popieram IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.03, 13:56
          Przed uchwaleniem dyskutować, a po uchwaleniu realizować. Dyskusja nad budżetem
          po jego uchwaleniu jest normalną dyskusją po obiedzie.
          • Gość: PG Re: Popieram IP: *.um.wroc.pl 17.12.03, 14:51
            Szanowni Państwo,
            Projektu budżetu fizycznie nie otrzymali jeszcze nawet radni Rady Miejskiej.
            Zaczęliśmy już przetwarzać pierwszą część zbiorów z projektem budżetu, tak by
            były swobodnie dostępne w serwisie internetowym UM.
            Proszę o nieco cierpliwości.

            Pozdrawiam
            Piotr Gomułkiewicz
            Zespół Wrocławskiego Serwisu Internetowego
            www.wroclaw.pl
            • Gość: Kościelny Re: Dziękuję bardzo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.03, 15:33
              za szybką i rzeczową informację.
            • map4 Re: Popieram 17.12.03, 15:38
              Gość portalu: PG napisał(a):

              > Szanowni Państwo,
              > Projektu budżetu fizycznie nie otrzymali jeszcze nawet radni Rady Miejskiej.

              " We wtorek jego projekt prezydent przekazał wrocławskim radnym"
              napisał w "gw" jakiś dziennikarz (dziennikarka) pod pseudonimem rk 15.12.2003.
              Ostatnia auktualizacja tekstu w gazecie wyborczej nastąpiła o 20:37 tegoż dnia.
              15.12.2003 to był poniedziałek, z tekstu wynika więc, że najpóźniej 9.12.2003
              projekt budżetu trafił do radnych.
              (dla niewiernych Tomaszów podaję link:
              www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1826770.html)
              > Zaczęliśmy już przetwarzać pierwszą część zbiorów z projektem budżetu, tak by
              > były swobodnie dostępne w serwisie internetowym UM.

              Więc teraz okazuje się, że radni tekstu jeszcze nie mają, a informatycy UM
              już go przetwarzają ? Respect. IT Rulez ;-)
              Budżet tworzy się w Wordzie, z wstawkami Excela (co jest zbrodnią samą w sobie,
              ale ja nie o tym właściwie chciałem). Co oznacza zatem pojęcie "przetwarzanie" ?
              Konwersja do HTML'a ? Konwersja do PDF'u ?
              Proszę nie robić z nas idiotów panie Piotrze. Nie pan jeden zajmuje się
              konwersją formatów. Wiem, że html produkowany przez worda nie jest html'em w
              rozumieniu definicji w3c, ale to jeszcze wcale nie oznacza, że można na
              Microsoft zwalić dowolnie wielkie opóźnienie.

              Ktoś tu kręci, szanowny panie Piotrze. Nikomu nic nie zarzucam, to tylko
              równoległa analiza dwóch wypowiedzi. Albo więc Gazeta dała plamy, albo
              rzeczywistość urzędu ma się do rzeczywistości tak jak krzesło do krzesła
              elektrycznego.

              > Proszę o nieco cierpliwości.

              To nie są - Boże broń - osobiste wycieczki - ale coś mi tu śmierdzi.
              Projekt budżetu jest, ale go nie ma, bo jest przetwarzany. Wyrażam moje
              nieśmiałe pragnienie, żeby projekt został przetworzony do postaci nadającej się
              do wrzucenia w sieć przed jego uchwaleniem. Fajnie by przynajmniej było.

              > Pozdrawiam
              > Piotr Gomułkiewicz
              > Zespół Wrocławskiego Serwisu Internetowego
              > www.wroclaw.pl

              Doceniam odwagę wypowiedzenia się własnym nazwiskiem, bez autoryzacji
              odpowiedniego rzacznika prasowego. Popieram. Oby tak dalej. Może nam coś
              konstruktywnego z tego dialogu zakwitnie, kto wie ...
              • pigom Re: Popieram 17.12.03, 17:13
                map4 napisał:

                > " We wtorek jego projekt prezydent przekazał wrocławskim radnym"
                > napisał w "gw" jakiś dziennikarz (dziennikarka) pod pseudonimem rk 15.12.2003.
                > Ostatnia auktualizacja tekstu w gazecie wyborczej nastąpiła o 20:37 tegoż
                dnia.
                > 15.12.2003 to był poniedziałek, z tekstu wynika więc, że najpóźniej 9.12.2003
                > projekt budżetu trafił do radnych.

                Nie za bardzo czuję się kompetentny w tej sprawie ale o ile się orientuje we
                wtorek (16 grudnia) projekt trafił do Biura Rady (co nie musi oznaczać, że
                radni fizycznie mają go już w ręce), a sformułowanie Gazety jest raczej skrótem
                myślowym.

                > Co oznacza zatem pojęcie "przetwarzanie"
                > ?

                Konwersję sporej liczby plików Word/Excel na, w miarę ludzki, html (dość
                upierdliwa i w znacznej części ręczna robota) i w miarę czytelne ich pokazanie
                na stronach.

                > Doceniam odwagę wypowiedzenia się własnym nazwiskiem,
                Z tą odwagą to trochę przesada. W sprawach zawodowych z zasady wypowiadam się
                pod własnym nazwiskiem.

                Pozdrawiam
                Piotr Gomułkiewicz
                Zespół Wrocławskiego Serwisu Internetowego
                www.wroclaw.pl

            • Gość: regulator Rafis ma na imię Piotr??? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.03, 16:03
              • es_wu Re: Rafis ma na imię Piotr??? /nt 17.12.03, 16:42
                Zobacz sobie na IP. O ile wiesz co to jest.

                A z innej beczki to trzymam za słowo p. Piotra. Miałem kiedyś do czynienia z tym
                człowiekiem i wydawał sie być całkiem porządną osobą, więc mam nadzieje, że w
                najbliższych dniach budżet rzeczywiście znajdzie się na wroclaw.pl

                Pozdrawiam,
                SW
                • map4 Re: Rafis ma na imię Piotr??? /nt 17.12.03, 16:51
                  es_wu napisał:

                  > Zobacz sobie na IP. O ile wiesz co to jest.

                  To skrót pojęcia "iperyt" :-)

                  > A z innej beczki to trzymam za słowo p. Piotra. Miałem kiedyś do czynienia z ty
                  > m
                  > człowiekiem i wydawał sie być całkiem porządną osobą, więc mam nadzieje, że w
                  > najbliższych dniach budżet rzeczywiście znajdzie się na wroclaw.pl

                  Potwierdzam. P.Piotr to porządny gość. Słabością tego tekstu jest to, że każdy z
                  domeny um.wroc.pl mógł ten list napisać i "pożyczyć" sobie nazwisko admina od www.
                • Gość: regulator Re: Rafis ma na imię Piotr??? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.03, 19:05
                  > Zobacz sobie na IP. O ile wiesz co to jest.

                  nie wiem, ale po twojej wypowiedzi wnioskuje, ze to cos w rodzaju DNA - kazdy
                  czlowiek ma unikalne IP i po tym poznales, ze to nie Rafis
        • Gość: Misiu_uszatek Re: Prośba do redaktorów GW!!!!!! IP: *.sbc.man.ac.uk 17.12.03, 15:54
          Ja podpisuje sie pod ta propozycja i namawiam 'Gazet' by podjela stosowne dla
          siebie dzialania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka