Dodaj do ulubionych

Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku

25.06.09, 12:10
Nie ma takich zbiorników które skutecznie nas ochronią przed
powodzia. Lobby budowlane upiera się że budowanie zbiorników może
wiele dac. Chyba tylko budowlańcom.
Dopóki ludzie uparcie budowac domy na terenach zalewowych, dopóty
powódź będzie dla nich prawdziwa klęska.
Nawet największe zbiorniki retencyjne - Czorsztyn, Solina,
Jeziorsko -podczas intensywnych opadów już po jednym dniu traca
jakakolwiek zdolnosc retencyjna! - w ciagu doby wplywa do nich
bowiem wiecej wody niz wynosi ich pojemnosc.
Czy Pan Poprawski o tym nie wie?
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: 195.182.9.* 25.06.09, 12:53
      Bo pewnie maja tak zamulone dno że ich pojemność ograniczona jest do
      minimum
      • ixas44 Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 25.06.09, 13:06
        Mamy większe lobby na budowę stadionów niż zabezpieczeń p.powodziowym :(
        • aro7 Tak nam sie Powodzi, że... 26.06.09, 13:43
          i stadiony na euro pobudujemy- co mogą służyć za zbiorniki przeciwpowodziowe a
          trybuny za ratunek niepływającym, i kolejne Expo też wygramy czy też disneylandy
          czy cyrki jakoweś insze...w X RP Zbudujemy !! ;} - Pomożecie obywatele?? ...
    • ksionc_proborzdz Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 25.06.09, 13:22
      Jest kilka takich zbiorników- torfowiska, puszcze, zalesione stoki gór,
      nieuregulowane odcinki rzek, które tworzą naturalne rozlewiska. .
      Ale człowiek gdzieś żyć musi.

      Swoją drogą to zabawne, jak się dach zawali to przypominają sobie o zalegającym
      śniegu. Jak powódź przyjdzie, to wszyscy nagle się łapią za głowę, że nic się
      nie robi od czasu 1997.
      • Gość: gkalewski Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.static.korbank.pl 26.06.09, 09:24
        Co się dziwisz tacy jesteśmy wiocha i ciemnogród, który dorwał się do władzy. W
        swoim majątku mój dziadek Wiktor Kejzik na wieleńszczyźnie wpierw uregulował
        gospodarkę wodną, przeprowadził irygację pół, a dopiero potem zbudował dom,
        kupił brykę, teraz jest na "abarot" jak mówią nasi słowiańscy sąsiedzi. Dlatego
        nie czuję się Polakiem tylko pogranicznikiem...
    • Gość: WK Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.ig.pwr.wroc.pl 25.06.09, 13:27
      Żeby tylko nie zalało nowej fontanny!
      • Gość: kfiatek Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.magma-net.pl 25.06.09, 13:38
        Stany rzek w okolicach wrocka ( dane dzisiejsze )
        Nysa Kłodzka w Bardzie śląskim 191cm przy 180cm jako stan
        ostrzegawczy i 770cm maksymalny....
        Odra w Trestnie 371cm alarmowy 450 w ciągu ostatniej doby przybyło
        38cm a na maxa było 724cm....
        Dla zainteresowanych podaję źródła:
        www.pogodynka.pl/hydrobiuletyn.php
        www.lsop.powiat.klodzko.pl/
      • pracownikxyz Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 25.06.09, 14:17
        Gość portalu: WK napisał(a):

        > Żeby tylko nie zalało nowej fontanny!

        Świetne :D
    • Gość: momus Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.09, 13:29
      pan Lech Poprawski przez wiele lat brał wysoką pensję za pracę nad poprawą
      zabezpieczeń przeciwpowodziowych na Dolnym Śląsku.
      Teraz przyznaje, że: "...Ochrona przeciwpowodziowa nie jest nośnym tematem dla
      polityków..."
      To za co brał przez te lata wysoką pensję i liczne wysokie nagrody?
    • Gość: z Re: Nie ma takich zbiorników... IP: 217.98.20.* 25.06.09, 13:59
      Czyli najlepiej nie robić nic? Nie naprawiać wałów, nie budować
      zbiorników, nie szkolić służb etc. Prawda jest taka, że gdyby wały
      we Wrocławiu były nie podziurawione jak rzeszoto i rozjechane, a
      służby wiedziały co i jak robić, to miasto ucierpiałoby o wiele
      mniej (o ile w ogóle). Dodatkowo, zbiornik retencyjny wchłonąłby
      cały nadmiar tego, co ulało się do centrum miasta. Mam jeszcze ponad
      4 godziny nagrań video z 1997, więc proszę mi tu nie piep.. że nic
      się nie dało / nie da zrobić. Cały przerażający bałagan
      organizacyjny widać jak na dłoni :/
      • kropka9991 Re: Nie ma takich zbiorników... 25.06.09, 14:57
        Widzę że nie zrozumałeś mego maila. Podaję więc dane z ostatniej
        doby: pojemnosc maksymalna (wiec bez zamulenia) zbiornika w
        Pilichowicach wynosi 50 mln m3. W ciagu ostatniej doby wplynelo tam
        117 mln m3 wody. Wczoraj wpłyneło tam 90 mln m3. Pytanie: ile taki
        zbiornik moze zatrzymac wody podczas intensywnych dlugotrwalych
        opadow? A własnie tak wyglada sytuacja ze wszyskimi zbiornikami
        podczas dużych opadów.
        I dla tych ze spowolniona percepcja: ZERO
      • jary48 Re: Nie ma takich zbiorników... 25.06.09, 15:14
        A po co się tym przejmować? Zrobi się tak jak 1997r, wysadzi się wały na
        terenach elektrociepłowni, zaleje Kleczków i po krzyku. Kleczków to osiedle
        biedoty, tutaj nikt się nie upomni, to nie Łany gdzie saperów pogoniło paru
        chłopów z siekierami i widłami. Lecz my powodzianie 1997r doskonale pamiętamy,
        że przed wejściem wody na Kleczków rezerwa na wałach Odry była przeszło metrowa
        a przed pojawieniem się wody na ulicach usłyszeliśmy dwa wybuchy. Potem płakało
        się w mediach nad ryneczkiem a o Kleczkowie cisza, bo wysadziliśmy i trzeba było
        gębę trzymać w kuble. Ale pamiętajcie, w wysadzaniu wałów wzięło więcej osób niż
        dwie a tam gdzie dwie osoby tam zawsze prawda po czasie wypłynie. Czekamy na to,
        odszkodowania pójdą w ciężkie miliony.
    • ralfx Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 25.06.09, 15:07
      nie grozi nam powodz taka jak w 1997r. bedzie gorzej.
    • Gość: silesian Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: 79.110.194.* 25.06.09, 15:51
      władze wzięły kasę i nie mogą nic zrobić bo nie ma koordynatora projektu... ale
      kuźwa na fontanny to są i pieniądze i koordynatorzy ale że będziemy do tej
      fontanny dopływać amfibią to już inna bajka... ale przecież fontanna JEST!
      • zeziufive Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 25.06.09, 17:25
        Zagrożenie powodziowe jest przypisane Wrocławiowi jak psu pchły.
        Zlewnia Odry i czterech dopływów zbierających wodę z obszaru nieomal
        1/5 obszaru kraju. W samym mieście ponad 200 kilometrów linii
        brzegowej. Patrząc hydraulicznie na temat: ogromny połaciowo zlew
        regionu płd-zachodu kraju a za korek na jego dnie robi wrocławska
        aglomeracja. Duże połacie, więc duża wrażliwość nawet na lokalne
        przesilenia opadów (czy topnienia śniegu). Historycznie można
        zaokrąglić, że średnio 4 razy na stulecie miasto znajdowało się w
        poważnym zagrożeniu powodziowym, czyli na drodze destrukcyjnych
        masom nadmiaru wody nie mieszczącej się w jej naturalnych ciekach.
        Mało znane skutki tegoż, to fakt, że przebiegi obecnych koryt
        miejskiej Odry wcale nie pokrywały się z obecnymi a w niektórych
        odcinkach płynęła ona w odwrotnym kierunku do dzisiejszego. Wszystko
        już w granicach lub bliskiej odległości otoczonego murami obronnymi
        miasta. Obecne jej przebiegi to efekt przelania się w koryta w XVIII
        wieku (też na wskutek powodzi). Ogromne inwestycje budowy
        regulacyjnego kanału rzecznego tworzącego dziś wielką wyspę
        Biskupina to efekt niewolniczej pracy jeńców wojennych nadzorowanych
        przez Niemców w I wojnie światowej. To i obecnie poniemieckie
        systemy rzeczne powstały po powodzi w 1904 roku. Jej skuteczność
        ograniczała niszczycielskie działanie wody jednak tylko do rozmiaru
        określonego w ww. dacie. Rok 1997 zupełnie zdeklasował tamtejsze
        założenia przepustowości mas wody hydro-węzła wrocławskiego, a
        lipcowa batalia pokazała jeszcze raz czym grozi nie docenianie faktu
        korkowania aglomeracją naturalnej zlewni rzecznej.
        Nie bez znaczenia jest fakt, że nasi południowi sąsiedzi zwykle
        dobijają gwóźdź do trumny swoim zrzutami mas wody na stosunkowo
        skromnym ale brzemiennym w skutki odcinku czeskiej Odry.
        Istnieje ponoć legenda mówiąca o zatopieniu miasta po którym
        pozostanie jedynie samotny wzgórek na środku jeziora. Geograficznie
        Wrocław leży w długim korycie kotliny której nieomal oś wyznacza
        przebieg Odry, która zasilana bocznymi dopływami stwarza nieomal
        wzorcowe warunki do spełnienia tegoż proroctwa.
        Jeśli kiedyś miasto ucierpi poważnie lub nawet zostanie zostanie
        zmiecione z powierzchni przez wodne żywioły, to ich sprzymierzeńcem
        będzie również skala ludzkiej beztroski wobec powagi stałego
        przecież zagrożenia. Sama przyroda wielokrotnie przypomina nieomal
        ten sam scenariusz kataklizmu, człowiek z uporem betonu ciągle nie
        chce ugiąć się przed przewidywalną (dziś do dokładnej symulacji i
        obliczeń, przez domowej klasy peceta) skalą zagrożeń. Na beztroskę
        może sobie pozwolić np. decyzyjna Warszawa z ledwie 50 km linią
        brzegów ale za to z 1,5 mln populacją. Tam będzie kim bronić. We
        Wrocławiu do do prawie pięciokrotnie dłuższej linii brzegu może
        statystycznie stanąć ledwie 2/5 ludności tego co ma stolica.
        Systemy ostrzegania i monitoringu, hydrosystem retencyjny, procedury
        kryzysowe, dostępność wyspecjalizowanych służb z ich ukompletowaniem
        i wyposażeniem to właściwie wszystko co wypracował intelekt ludzki
        do konfrontacji z żywiołami powodzi. Dla wrocławskiej aglomeracji
        może to być albo nie. W strukturach wojska zafunkcjonowały
        wyspecjalizowane struktury do powodziowych zmagań. Dziś nasze wojaki
        uganiają się po skałach Afganu w imię walki z zagrożeniami daleko od
        kraju, a coroczne batalie z zagrożeniami nie tylko wrocławskich
        powodzi przegrywają w gradacji "targetów" miłościwie nam wybranych
        pyskaczy z Wiejskiej. Czemu jednak w tej giełdzie krótkowzrocznej
        głupoty sekundują władni tubylcy (których pełne tytułów tabliczki na
        urzędalskich drzwiach napewno nie powstrzymają powodziowego naporu),
        tego nie zrozumiałby nawet sam żywioł gdyby tylko cokolwiek
        rozumiał. Czeka nas kolejne uliczne powstanie do walki z Odrą
        i "bandą czworga" jej dopływów? Po udanym boju odpoczniem przed
        rozrywkową wersją (też wodnych) ambicyjek przed Halą wielu nazw...
        • rysiopysio Nie ma strachu w razie czego przybędzie 25.06.09, 22:05
          Superman Zdrojewski i znów nas uratuje w mordę węża :-)
        • 1410_tenrok jakaż pięknaż bajkaż, aż siem poryczałem 27.06.09, 21:51
          a najlepsze jest to, że Wrocław zostanie kiedys zalany przez Odrę po szczyt. A
          wiesz li Ty bratku, ile wody na to potrzeba?
          Tak naprawdę, to w publikacji niemieckiej, którą posiadam, opisane jest, że
          inwestycje hydrotechniczne w mieście, których dokonano po katastrofalnej powodzi
          z 1904 (woda stała na Rynku głównym) wytrzymają przepływ 850 m3/sek. Dziwne, że
          wedle danych polskich z 1997 przepływ w najgorętszym okresie nie osiągnął nawet
          800 m3/sek. Zapuszczenie całej infrastruktury po złym Niemcu, podniesienie
          poziomu zapór w mieście w okresie powojennym. Wszystko to było dość zabawnymi
          posunięciami ludzi, co wiele z wielkiej wody nie rozumieją. Na szczęście tak
          wielka woda zdarza się raz na 1000 lat, wiec możemy spać do 2997 roku spokojnie!
          A Wrocek stoi na przeprawach przez Odrę od dobrze ponad tsiąca lat i ma sie
          dobrze, no morze oprócz paru tygodni na przełomie I/II kwartału 1945.
          • Gość: ;) Re: jakaż pięknaż bajkaż, aż siem poryczałem IP: 79.110.194.* 29.06.09, 13:35
            do 2999 :D bo wtedy 3 dziewiatki sie spotkaja :lol:
    • Gość: mundry inaczej W poprzednich latach nie wykorzystaliśmy IP: 63.84.202.* 25.06.09, 16:22
      W poprzednich latach nie wykorzystaliśmy na cele przeciwpowodziowe
      ani grosza z wartego dwa miliardy euro Funduszu Spójności

      Eeetam, co mi tu ekspert bedzie pitolil.

      Gupie ludziska jestescie co cud. Nie wiecie, matolki jedne, ze w tej
      nowej multiglupotkowej fontannie za 10 czy 15 baniek postawionej
      jest zamontowany z boku taki cudowny guziczek, co to ja po
      nacisnieciu w super-pompe przeciwpowodziowa zamienia i wode z calego
      Slaska, a nie tylko z gupiego Wrocka wypompuje w try miga!!!

      Wleje te wode na Sahare, pomidory na Saharze sie posadzi i biznes z
      turbaniastymi zrobi taki, ze handel ropa wysiada!

      A wy gupie matolki, zaraz serce tracicie i wypominacie wydawanie
      pieniedzy podatnika na fontanny multiglupotkowe zamiast na cokolwiek
      sensownego, oj durne to, durne...
      • Gość: ? Re: W poprzednich latach nie wykorzystaliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 17:00
        Czego chcesz od fontanny? Za wały odpowiada wojewoda i jego służby, a nie miasto. Z Wrocławia złodziejska centralna ręka tylko by brała, inwestycje w bezpieczeństwo miasta, a raczej regionu ma gdzieś. Gdzie jesteś marszałku z PO? Tyle miałes do powiedzenia w kwestii EiT?
    • Gość: menfisco Radzę przeczytać... IP: *.wroclaw.mm.pl 25.06.09, 18:43
      Odsyłam do linku,nie chcę wklejać całego tekstu:

      www.mojageneracja.pl/595859/blog/20254404484a336b38dea9d/0
      Kataklizm ma nadejść we wrześniu,jest lipiec a już panika i podtopienia lub
      zalania.Współczuję rodzinom na terenach zalewowych...

      Mieszkam w centrum Wrocławia,już się ubezpieczyłem od powodzi/zalania -
      mieszkanie,samochód i wartościowy sprzęt RTV.
      Podobno przezorny zawsze ubezpieczony...
      Oby przepowiednia się nie spełniła, czego i Wam życzę...:-)
      • Gość: wielkie lol Re: Radzę przeczytać... IP: 79.110.194.* 26.06.09, 11:29
        a dlaczego ta powódź nie była w 99? skoro trzy siódemki były w 97? kolejna bujda
        na resorach która może być przeciągana co dziesięć lat...
        • vogon.jeltz Re: Radzę przeczytać... 26.06.09, 12:25
          > a dlaczego ta powódź nie była w 99? skoro trzy siódemki były w 97?

          Elementarne, drogi Watsonie. Data 09.09.1999 zawiera 5 dziewiątek, a nie trzy.
          • Gość: szary116 Re: Radzę przeczytać... IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.09, 13:28
            Drogi Sherlocku 07.07.2007 tez nie było powodzi,a spotkały sie trzy
            siódemki
            • Gość: , Re: Radzę przeczytać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:41
              Ale był przedzielone zerami.
          • Gość: wielkie lol Re: Radzę przeczytać... IP: 79.110.194.* 29.06.09, 13:32
            buahaha ale żeś mnie rozśmieszył :lol: trzy siódemki były w
            17,27,37,47,57,67,87,97,07... 7 ni pisze żebyś nie powiedział że tam 4 były
            :lol: a trzy 9 w 89 tez byly... byla powodz? jak kiedys sie spelni to bedzie ze
            wielki jasnowidz mial racje nie wazne czy w 2007, 2037 czy 2147...
    • Gość: kanada Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.09, 18:44

      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,3679663.html
      • Gość: wrocławianin ...czyli jak zwykle: albo bolszewia z lsd IP: *.217.146.194.generacja.pl 25.06.09, 19:40
        albo bolszewia z piss. w tym przypadku pissdy.
    • Gość: men PISuary IP: *.wroclaw.mm.pl 25.06.09, 20:19

      Dlaczego większość tematów zbacza od pierwotnego i kończy się na polityce? To
      jest temat o powodzi!!! Skoro najeżdzacie na PO,to co zrobili poprzednicy - SLD
      I KACZORY w sprawie zabezpieczeń przeciwpowodziowych? Jak zawsze winni są
      ostatni przy korycie.Nie bronie PO,ale wyznawcy Kaczogrodu nigdy nie byli
      obiektywni,brakuje Wam tylko małego pistolecika w windzie żeby zastraszyć
      oponentów...żenada...
      • Gość: Paweł Z. Re: PISuary IP: *.33.broadband10.iol.cz 25.06.09, 23:01
        Bez polityki nie da się żyć, bo to politycy rządzą. Na ogół rządzą
        źle, a gadanie, że ich poprzednicy też źle rządzili źle, niewiele
        wnosi. Poza oczywistą myślą, że na palantów, którzy obecnie rządzą i
        rządzili kiedyś, nie ma sensu głosować. A zatem dochodzimy do
        wniosku, że nie warto głosować na PO, PiS, SLD i PSL (wymieniam
        tylko partie, które cieszą się obecnie nadprogowym poparciem
        wyborczym). Jest to wniosek słuszny.
    • Gość: +- Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku IP: *.connecta.pl 25.06.09, 21:09
      Jeziorsko w jeden dzień?? Dobre sobie. W 1997 roku zbiornik przejął 90%
      pierwszej fali powodziowej na Warcie. Dopiero druga fala powodziowa spowodowała
      zalanie oczyszczalni ścieków w Koninie- spowodowane było to tym, że nie można
      było na czas w dostatecznym stopniu opróżnić zbiornika. Poza tym Warta została
      między wałami. Kluczową role w wielu przypadkach odgrywają małe zbiorniki na
      małych ciekach- niestety to musi być cały system, który "wypłaszcza" falę
      powodziową na większych rzekach.
      • kropka9991 Re: Nadal grozi nam taka powódź jak w 1997 roku 26.06.09, 08:53
        Niedowiarków zachęcam do obejrzenia strony www.pogodynka.pl,
        biuletyn stanu wody. Najlepiej w dniach intensywnych opadów.
        Zobaczcie sami jak prędko napełniają się zbiorniki. Sam zresztą
        przyznajesz że druga fala juz się nie zmieściła w zbiorniku
        Jeziorsko chociaż jest jednym z największych w Polsce.
        Nie bójmy się faktów. Wały - owszem - trzeba umacniac, dbac o tzw.
        małą retencję, ale najlepiej budowac nowe domy tam gdzie zagrożenie
        powodziowe nie graniczy z pewnością.
        Nie ma sensu budowac zbyt wielu zbiorników - jest to zbyt kosztowne
        tak w budowie jak i w utrzymaniu, szpeci krajobraz (olbrzymi
        zbiornik w każdej gminie), powoduje inne zagrożenia (uszkodzenie
        zbiornika to dopiero klęska) a i tak w razie nagłych intensywnych
        opadów niekoniecznie będzie skuteczne.
    • kst666 A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? 25.06.09, 22:18
      Olek i Włodek !
      Tak brzmi prawidłowa odpowiedź !
      • Gość: Zuzia Re: A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:25
        A kto zarządzał wtedy komitetem przeciwpowodziowym na Dolnym Śląsku
        i we Wrocławiu?
        Mały Jasiu Z. i Słoneczko Sudetów Boguś, też Z. Tak brzmi prawidłowa
        odpowiedź!
        • Gość: Cojonero Re: A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:36
          "Urzędy zaciskają pasa. Mniej wydadzą na spinacze

          Polska Gazeta Wrocławska 08:24, Czwartek, 5 lutego 2009

          Będą cięcia w wydatkach w urzędzie wojewódzkim, marszałkowskim i miejskim we Wrocławiu. Wszystkie one zapowiadają oszczędności, ale - jak na razie - tylko wojewoda Rafał Jurkowlaniec potrafi policzyć, ile konkretnie zaoszczędzi. To 137 mln, czyli 10 proc. naszego tegorocznego budżetu - mówi Jurkowlaniec.

          Jego urzędnicy mają wydawać zdecydowanie mniej na benzynę, rozmowy telefoniczne i przybory biurowe: długopisy czy spinacze.

          Dokładnie taki sam program oszczędnościowy rząd nakazał wprowadzić we wszystkich urzędach wojewódzkich. Nasz urząd nie będzie tutaj żadnym wyjątkiem. Wojewoda Jurkowlaniec zapewnia, że nie wyda też ani złotówki na nowe samochody. Nie będzie też wydatków na remonty. Aż 3 mln zł mniej trafi też na realizację programu Odra 2006. Ale Jurkowlaniec zapewnia, że dla regionu nie będzie to bolesne. "
          • Gość: Leon Re: A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:49
            "Kryzys: Przetrwamy dzięki pieniądzom z Unii" - mówi Rafał
            Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski
            GAZETA WYBORCZA - 02.02.2009.
            Kryzys dotknął też budżet wojewody dolnośląskiego, który został
            zmniejszony o 137 mln. Gdzie będzie Pan szukał oszczędności?

            - Podobnie jak inne województwa, my również zmniejszamy nasz budżet
            o 10 proc. Cięcia będą dokonywane przede wszystkim w kosztach
            funkcjonowania samego urzędu, ale też np. w Programie dla Odry 2006.
            • Gość: Zuzia Re: A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 23:20
              Czyli: Wałów nie ma - bo rządzą :)
          • Gość: szpila Re: A kto był wtedy prezydentem a kto premierem ? IP: *.magma-net.pl 25.06.09, 23:29
            No to chyba czas żeby region zaczął być bolesny dla Jurkowlańca....
    • galareta2 Zaraz, zaraz krytykowac można a co sami zrobili? 26.06.09, 12:55
      Pan Lech Poprawski, jak czytamy na koniec artykułu jest Dyrektorem biura
      Programu dla Odry w latach 2001-2004 i stwierdza sam, że środki unijne na te
      cele sa kolosalne "tylko nikt sie o nie nie stara". No proszę - a czemuż w
      takim razie samo biuro "Programu dla Odry" się tez nie stara? Łatwo innym
      wytykac, a samemu co ci Państwo zrobili? Szkoda słów.
      • Gość: Zed Czytać nie umiesz? IP: 81.219.116.* 26.06.09, 13:36
        Przecież wyraźnie jest napisane, że BYŁ a nie JEST dyrektorem. I to
        właśnie w tych latach kiedy był dyrektorem najwięcej zostało
        zrobione w kwestii ochrony przeciwpowodziowej. Gość nie może
        odpowiadać za to co teraz tam się dzieje bo nie jest już szefem
        biura.
        • Gość: marcin Czytać nie umiesz? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 26.06.09, 21:28
          w 1997 mieszkałem na ul.mierniczej wtedy oławka płynęła w przeciwnym kierunku a
          do trestna droga była zalana , co było potem wszyscy pamiętamy ,pod oknami
          mieliśmy 2 m wody . minęło 12 lat i nic właściwie nie zrobiono ,jak na ironie
          mieszkam teraz na kozanowie na tym nowym osiedlu .i przypominam sobie że właśnie
          tu woda stała najdłużej , a mieszkam (nie z wyboru) na parterze .codziennie
          jeżdżę nad odrę i obserwuję stan naszej rzeki i na razie jestem optymistą .2
          lata temu po zimie i roztopach poziom był o kilka metrów wyższy .ale do puki
          pada i zagrożenie nie minie ciągle jest obawa ,wierzę że wszystko dobrze sie
          skończy i woda nas ominie , wierzę że specjaliści od hydrologii wiedzą co robią
          i nie popełnią (nauczeni doświadczeniem)błędów z przed 12 lat .a co do
          przepowiedni pana z kłodzka to byłby armagedon 30 metrów więcej niż w 1997 czy
          to możliwe wrocław znikną by z powierzchni ziemi za 2 miesiące ?
    • j-50 Poprawski - do kąta! 27.06.09, 01:53
      Pan Poprawski, mimo że dobry specjalista, udzielił złej odpowiedzi
      na pytanie dlaczego powodzie są. Otóż największy nawet wylew wody
      nie można nazwać powodzią, jeśli nie towarzyszą temu istotne straty.
      Taki wylew rzeki nazywa się wezbraniem.
      Straty natomiast występują wtedy, gdy zainwestowanie jest lokowane
      na obszarze narażonym na naturalny wylew wody. I wtedy właśnie jest
      powódź. Innymi słowy: powodzie są na własne życzenie.
      Niewiele mają też one wspólnego ze zmianami klimatu. Klimat z natury
      swej jest stale zmienny. Gdyby zmiany te uwzględnić w samej
      definicji danego klimatu, to wtedy ujrzelibyśmy, że nasz klimat jest
      nadal umiarkowany.
    • j-50 GW - na kopach pędzić waszych informatyków! 27.06.09, 02:17
      Przyjrzyjmy się tytułom postów. Większość jest kopią tytułu
      artykułu. Dlaczego? Z prostej przyczyny: jak ktoś próbuje dać własny
      nagłówek - to często otrzymuje komunikat "nie wypełniono pola
      temat". I nic się już nie da odzyskac z wypowiedzi, jeśli się jej
      nie zasejwowało. Przy czym za grzyba nie można się zorientować,
      dlaczego raz taki komunikat się pojawia - a innym razem nie.
      Jest to swoisty "kwiatuszek" wśród znanych mi forów. Świadczący o
      niekumatości informatycznej opieki nad forum GW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka