Dodaj do ulubionych

Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie

26.06.09, 17:36
Stadion musi zostać wybudowany. Jeśli stracimy stadion to stracimy zyski z Euro 2012, które będą znacznie wyższe niż brakujące 200 mln zł. Przychody będą choćby od sponsorów miast, w których odbędą się mistrzostwa.
http:/forum.gazeta.pl/forum/w,72,97066444,97113641,i_juz_pieniazki_plyna_do_Wroclawia_mam_zrodelko.html
Opóźni się rozwój zachodniej części Wrocławia czyli drogi, infrastruktura, zmniejszy się atrakcyjność okolicznych działek, z inwestycji zrezygnują tak bogaci ludzie jak np Solorz, itd....

Jednym słowem dzięki twojemu pomysłowi nie załatamy dziury w budżecie ale ją powiększymy.

Ale tobie i takim jak ty właśnie zależy aby we Wrocławiu było gorzej a nie lepiej, więc twoich głupich uwag nikt nie będzie rozważał.
Obserwuj wątek
    • bobdywro Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 26.06.09, 17:36
      Niech urzędnicy miejscy zaczną wreszcie egzekwować płacenie czynszów przez lokatorów mieszkań komunalnych !!!! Można by też wreszcie sprzedać na wolnym rynku mieszkania które porzucili lokatorzy uciekający przed komornikiem na wyspy . W mojej kamienicy na dziewiętnaście lokali są trzy których lokatorzy od lat przebywają w Anglii , nie płacą czynszu a i tak nie wrócą bo już czeka tu na nich egzekucja długów .
      • Gość: ols Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.09, 18:18
        Sam zacznij placic buraku!!!Ciagle tylko awantury u was.
        • Gość: Jakub Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.chello.pl 26.06.09, 21:03
          A ciebie ćwoku też ściga komornik że się tak zjeżyłeś ?
      • Gość: mmmm Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 18:25
        Trzeba było zrezygnować ze stadionu i z EURO 2012. Na stadion Miasto
        wyda ok. 700 mln zł, większość finansując z kredytu. Taki wzrost
        zadłużenia spowoduje, iż wskaźnik zadłużenia zbliży się do
        maksymalnego dopuszczalnego poziomu 60% dochodów i utrzyma się przez
        najblizsze kilka lat. Oznacza to, iż w przyszłości Miasto nie będzie
        mogło zaciagnąć dodatkowych kredytów na realizację kolejnych
        inwestycji, w tym współfinansowanych przez UE. Zastój inwestycyjny
        przez budowę stadionu oznacza, iż nie ma co marzyć o dobrych drogach
        we Wrocławiu i pięknych kamienicach. Będziemy żyć w syfie przez
        najbliższe 10 lat. I po co ten stadion? Dla rozegrania dwóch meczy
        we Wrocławiu? Przecież kibice, którzy przyjadą na te dwa mecze nie
        wydadzą tyle pienięzy, aby ten stadion się zwrócił... A ponadto do
        tego stadionu trzeba będzie dopłacać z budżetu Miasta w kolejnych
        latach, gdyż nie zarobi na siebie.. Tak zresztą jak do nowej
        fontanny i innych tego typu obiektów ...

        Przesuwanie wydatków na następne lata nie ma zupełnie sensu. Proszę
        przeanalizować długoterminową sytuację budżetu, który jest
        udostępniony na stronach www.wroclaw.pl. Na następny rok Miasto
        zaplanowalo wzrost dochodów o 400 mln zł (z 3 mld w tym roku do 3,4
        mld w roku następnym). W jaki sposób te dochody mają wzrosnąć o
        około 15% w czasach kryzysu? To jest zupelnie nierealne. Biorąc pod
        uwagę wysoki wskaźnik zadłużenia budżetu obecnie, przesuwanie
        wydatków na następny rok i do tego nierealistyczne prognozy dochodów
        na następne lata grozi Miastu krach. Może to w końcu doprowadzi do
        zmiany tej ekipy... No chyba że urzędnicy zaoszczędzą na swoich
        pensjach, co jest mało prawdopodobne..
      • Gość: wrr niech ściągają swoje długi IP: *.nat.tvk.wroc.pl 26.06.09, 20:07
        czemu miasto nie ściąga swoich długów? np za parkowanie, jazdy bez
        biletu i innych mandatów oraz kar administracyjnych tylko czeka aż
        się przedawnią? potrafi tylko ściągać kase od tych co i tak płacą
      • Gość: skoma Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.e-wro.net.pl 27.06.09, 08:54
        Popieram. Nigdzie w Europie nie widziałam żeby w najlepszych miejscówkach w mieście mieszkał element który nie dość że nie płaci czynszu to jeszcze dewastuje kamienice. Wysiedlić całe to nie płącące tałatajstwo do mniejszych mieszkań na przedmieściach. Ja na prawdę nie mam nic do ludzi którzy płacą w miarę regularnie i spokojnie sobie mieszkają, niech mieszkają a na zdrowię im. Za to jak widzę jednego z drugim "śmundka" któremu się NIE OPŁACA pracować, sączącego tanie wino i lejąceego do własnej bramy to mnie krew zalewa. Czynsze komunalne sa śmiesznie tanie bo w większości przypadków sa o wiele niższe niż czynsze w mieszkaniach spółdzielczych. W spółdzielni czy na wynajmie nikt nie pyta czy masz kasę jak nie masz to wyp*** i tak samo miasto powinno egzekwować nalezności.
      • Gość: Adek Ciekawe kiedy sobie zabiorą IP: *.router.finemedia.pl 27.06.09, 10:35
        Ciekawe, kiedy przeczytamy o tym, że politycy zaoszczędzili pieniądze dzięki
        redukcji własnych pensji i debilnych funduszy np. na prowadzenie biura. Ku..a,
        jak czytam, że taki jeden leszcz z drugim dostaje blisko 10 tysięcy miesięcznie
        na prowadzenie biura, to krew człowieka zalewa. Nie piszę już o biednych
        miejskich urzędasach, bo oni kroci nie zarabiają. Fakt tylko, że mogłoby być ich
        mniej. Ale póki w nich skostniała mentalność, to chyba tak będzie musiało być...
    • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 26.06.09, 17:39
      cclement napisał:

      > Stadion musi zostać wybudowany.

      No i d... wcześniejszy post za szybko mi się wysłał. Jednym słowem stadion to
      dodatkowe pieniądze i rozwój dla Wrocławia.
    • Gość: mmmm Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 18:26
      Trzeba było zrezygnować ze stadionu i z EURO 2012. Na stadion Miasto
      wyda ok. 700 mln zł, większość finansując z kredytu. Taki wzrost
      zadłużenia spowoduje, iż wskaźnik zadłużenia zbliży się do
      maksymalnego dopuszczalnego poziomu 60% dochodów i utrzyma się przez
      najblizsze kilka lat. Oznacza to, iż w przyszłości Miasto nie będzie
      mogło zaciagnąć dodatkowych kredytów na realizację kolejnych
      inwestycji, w tym współfinansowanych przez UE. Zastój inwestycyjny
      przez budowę stadionu oznacza, iż nie ma co marzyć o dobrych drogach
      we Wrocławiu i pięknych kamienicach. Będziemy żyć w syfie przez
      najbliższe 10 lat. I po co ten stadion? Dla rozegrania dwóch meczy
      we Wrocławiu? Przecież kibice, którzy przyjadą na te dwa mecze nie
      wydadzą tyle pienięzy, aby ten stadion się zwrócił... A ponadto do
      tego stadionu trzeba będzie dopłacać z budżetu Miasta w kolejnych
      latach, gdyż nie zarobi na siebie.. Tak zresztą jak do nowej
      fontanny i innych tego typu obiektów ...

      Przesuwanie wydatków na następne lata nie ma zupełnie sensu. Proszę
      przeanalizować długoterminową sytuację budżetu, który jest
      udostępniony na stronach www.wroclaw.pl. Na następny rok Miasto
      zaplanowalo wzrost dochodów o 400 mln zł (z 3 mld w tym roku do 3,4
      mld w roku następnym). W jaki sposób te dochody mają wzrosnąć o
      około 15% w czasach kryzysu? To jest zupelnie nierealne. Biorąc pod
      uwagę wysoki wskaźnik zadłużenia budżetu obecnie, przesuwanie
      wydatków na następny rok i do tego nierealistyczne prognozy dochodów
      na następne lata grozi Miastu krach. Może to w końcu doprowadzi do
      zmiany tej ekipy... No chyba że urzędnicy zaoszczędzą na swoich
      pensjach, co jest mało prawdopodobne..
      • Gość: new Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 18:50
        Zupełnie jak w Enronie. Wysokie pensje doskonałe prognozy ale same
        straty.
    • cclement Stadion jest potrzebny dla rozwoju Wrocławia 26.06.09, 19:02
      Gdyby nie stadion i Euro straty byłyby jeszcze większe. Stracilibyśmy zyski z
      Euro 2012 które będą znacznie wyższe niż 200 mln zł. Choćby od sponsorów
      miast, w których odbędą się mistrzostwa.

      forum.gazeta.pl/forum/w,72,97113531,97113531,Miasta_na_Euro_2012_moga_miec_sponsorow_.html
      Opóźniłby się rozwój zachodniej części Wrocławia czyli drogi, infrastruktura,
      zmniejszyłaby się atrakcyjność okolicznych działek, z inwestycji
      zrezygnowaliby tak bogaci ludzie jak np Solorz, itd....

      No i jeszcze należy dodać zyski z zatrudnienia dla wielu ludzi. Pracują,
      zarabiają(co prawda grosze), wydają ... czyli handel działa.
      www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/116749,robotnicy-z-calej-polski-chca-budowac-arene,id,t.html#material_2
      Szacuje się, że za pół roku na Maślicach będzie zatrudnionych tysiąc robotników.
      - A w kulminacyjnym momencie pracowników będzie nawet dwa razy tyle -
      zapowiada kierownik Mariusz Maruszak.

      - Do obsługi dużych wydarzeń potrzebnych będzie na pewno ok. 1000 pracowników
      - szacuje Magdalena Malara, rzecznik spółki Wrocław 2012, która jest
      odpowiedzialna za budowę areny. I na tym nie koniec. Ręce do pracy potrzebne
      będą też w biurach, klubach
      fitness, kasynie i dyskotece, które powstaną na stadionie.

      Po zakończeniu budowy więcej ofert pojawi się z pewnością dla firm
      ochroniarskich. Poszukiwani będą również ludzie do prac konserwatorskich,
      porządkowych i obsługi technicznej areny. W spółce Wrocław 2012 szacują, że w
      ten sposób stałą pracę znajdzie kolejnych kilkaset osób.

      Na rezygnacji z budowy stadionu zależy najbardziej przeciwnikom Wrocławia,
      bo Wrocławianie są za budową tego obiektu.



      • Gość: empik za trzy lata sprawdzimy IP: *.017-62-6b73642.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.09, 19:54
        Czy Polska zarobi na Euro 2012?
        (Gazeta Finansowa/19.06.2009, godz. 17:19)

        Dzięki ogromnej popularności piłka nożna jest źródłem korzyści finansowych. Kluby piłkarskie stały się wielkimi przedsiębiorstwami. Sport niewątpliwie stwarza szansę, choć nie daje gwarancji, że na pewno będzie inwestycją, która się zwróci.

        Rządzący bujają w obłokach, kiedy informują nas o stanie przygotowań i zaawansowaniu robót niezbędnych by zorganizować Piłkarskie Mistrzostwa Euro 2012, które mają rozsławić nasz kraj. Oby nie okazało się, że z organizacją mistrzostw będzie jak z przyjęciem wspólnej waluty, co również początkowo planowano na 2012 r., a które już dziś przesunęło się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Lobby piłkarskie oraz towarzyskie elity w Polsce szybko i bez konkretnego biznesplanu podłączyły się pod skuteczne zabiegi prezesa ukraińskiej federacji Surkisa, który z wielką determinacją wystarał się, by piłkarskie mistrzostwa Euro 2012 odbyły się na Ukrainie i w Polsce.

        Czy stać nas?

        Jednak organizacja tak wielkiego przedsięwzięcia finansowego, logistycznego i biznesowego to już nie jest tylko sprawa towarzyskiej koterii czy federacji piłkarskiej, lobby sportowego i kibiców, ale głównie sprawa rządów, resortów, banków, instytucji i urzędów ogólnokrajowych i wielu przedsiębiorstw. Nasz optymizm wynikał z tego, że większość z nas liczyła, że przy okazji powstaną nowe drogi, autostrady, stadiony, hotele, szybkie połączenia kolejowe. Problem jednak w tym, że nie obliczyliśmy swych sił na zamiary. Tego typu sportowo-biznesowa impreza jak mistrzostwa Euro 2012 to gigantyczne koszty, inwestycje i ogromny wysiłek organizacyjny, który wymaga zaangażowania sił i środków. To mimo wszystko wątpliwe zyski dla budżetu i budżetów samorządowych. To raczej promocja Polski na świecie.

        Balansowanie na linie

        Tymczasem weszliśmy w fazę recesji w Europie, a kryzys rozwinie się dopiero w drugiej połowie 2009 r. i będzie trwał z pewnością przez cały rok 2010, kiedy to najmocniej dotknie również Polskę, a już dziś dotyka Ukrainy. Spada eksport, import, konsumpcja i inwestycje. Ukraina stoi na krawędzi bankructwa, jest uzależniona od wielomiliardowych pożyczek z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Spada też znacząco PKB Ukrainy, w pierwszym kwartale nawet o 21 proc. Urząd Statystyczny Ukrainy przestał publikować niektóre dane makroekonomiczne. Polskę też czekają poważne turbulencje gospodarcze w drugiej połowie roku, kiedy przyjdzie nam nowelizować budżet.

        Za ile…

        Nikt nie policzył w Polsce dokładnie, ile nas to całe przedsięwzięcie będzie kosztowało. Ile zarobimy, a na ile będą musiały się zadłużyć polskie miasta i samorządy i to w czasach, gdy tak ciężko o kredyt. Kto udzieli tych gigantycznych kredytów? Czy znajdą się chętni na kupno obligacji miejskich, gdy sytuacja finansowa kraju nadal będzie się pogarszać? Budżety samorządowe będą w kolejnych latach mniejsze, bo duża ich część to wpływy z podatków z PIT i CIT, a te wyraźnie maleją. Istnieje już raport NIK, potwierdzający te obawy, który mówi, że nie opracowano ani szczegółowego harmonogramu i bilansu kosztów, ani tym bardziej źródeł ich pokrycia. Za największe niedociągnięcia uznano brak rządowego programu Euro 2012 oraz brak dokładnego kosztorysu. A szykuje nam się jeszcze „dziura budżetowa Rostowskiego” rzędu 50 mld zł.

        Miasta się zadłużą

        Na razie Wrocław, Gdańsk, Poznań, Warszawa rozważają emisję euroobligacji, których wstępny koszt szacuje się na poziomie ok. 2 mld euro. Pieniądze miały być przeznaczone na inwestycje związane z piłkarskimi mistrzostwami. Jednak potrzeby tych miast są ogromne i są wyraźnie niedoszacowane, gdy idzie o tego typu inwestycje. Koszty całościowe samorządów tylko tych czterech miast mogą wynieść od kilkunastu do 20 mld zł. Poznaniowi może być potrzebne od 2,7 mld zł do 3,5 mld zł, Warszawie od 7 do 9 mld zł, Gdańskowi 3-5,5 mld zł, a Wrocławiowi 4-7 mld zł. Te pieniądze trzeba będzie pożyczyć, a niektóre miasta jak np. Wrocław są już na granicy maksymalnego pułapu zadłużenia. Dużo więc zależy od ratingu polskich miast i samorządów i od ratingu całego kraju. Miasta organizatorzy będą się również starać o kredyty w bankach komercyjnych działających w Polsce, które same mają olbrzymie problemy.

        Gigantyczne długi

        Akcja kredytowa dla przedsiębiorstw praktycznie zamarła, a to przedsiębiorstwa będą budować stadiony, drogi, lotniska na Euro 2012. Warszawa już wyemitowała euroobligacje na razie na łączną kwotę 200 mln euro, ale zamierza zwiększyć ich pulę do 1 mld 300 mln euro. Pamiętajmy, że emisja euroobligacji to tylko inna forma zadłużania się, a długi mamy już i tak gigantyczne. Aż 44 miasta w Polsce przygotowują się do mistrzostw jako tzw. centra pobytowe. Zamierzają zainwestować w infrastrukturę, boiska treningowe, hotele, spa, gabinety odnowy biologicznej, sportowe hale. Wybranych zostanie z tej listy zaledwie 16 takich centrów. Będzie to je kosztować minimum 3-4 mld zł. Gminy występują o dofinansowanie z programów unijnych, ale muszą mieć również środki własne.

        Nie uczymy się od lepszych

        Niewiele skorzystaliśmy z doświadczeń innych państw w zakresie prognozowania kosztów inwestycji przy organizacji Euro 2012 i zwrotu wydatków poniesionych na tego typu przedsięwzięcia. Te kraje to Hiszpania, Austria, Szwajcaria. Nikt nie postawił publicznego pytania czy w ogóle było warto, czy też innego, ile zarobimy na organizacji Euro 2012. Niektóre szacunki mówią, że wstępne wydatki związane z organizacją mistrzostw w budownictwie, w infrastrukturze drogowej, sportowej, hotelowej, telekomunikacyjnej mogą opiewać nawet na kwotę 95 mld zł, z czego połowa to projekty drogowe. W wersji minimalistycznej będzie to nas kosztować przynajmniej 25 mld zł. A mamy wybudować i zmodernizować 540 km linii kolejowych, blisko 450 km autostrad i dróg ekspresowych, a docelowo aż 3 tys. km. Pozostało 2,5 roku by wybudować autostradę z Wrocławia do Poznania, czy z Wrocławia do Warszawy. Znacznej części autostrad i dróg nie ma nawet na papierze.

        Wirtualne inwestycje

        Część inwestycji w ogóle nie doczeka się realizacji. Niektóre z miast dokonują znacznych cięć w swych projektach inwestycyjnych – Wrocław tnie inwestycje komunikacyjne, Gdańsk budowę trasy Sucharskiego. Pod znakiem zapytania stoi rozbudowa lotnisk w podkrakowskich Balicach czy Pyrzowic pod Katowicami. Dźwigów na stadionach na razie nie widać, pracy na 3 zmiany tym bardziej. Jeśli jesienią nie rozpoczną się zmasowane i bardzo sprawne inwestycje i prace nad poszczególnymi odcinkami autostrad to ich wykonanie przed Euro 2012 jest całkowicie nierealne. A pieniądze trzeba wydawać już dziś – na wykup gruntów pod autostrady i drogi ekspresowe.

        Nieopłacalni kibice

        Tymczasem w najbardziej optymistycznym założeniu kibice wydadzą u nas ok. 150 mln euro, nie licząc strat i ewentualnych dewastacji, które się pewnie zdarzą. Jeśli na mistrzostwa nie zakwalifikują się Niemcy, Włochy czy Francja to dochody te mogą nagle drastycznie spaść. Kibice, którzy kupią bilety i piwo, nie rozwiążą naszych problemów finansowych. Oznaczają za to olbrzymi wysiłek służb porządkowych i mundurowych, transportu publicznego, służby zdrowia. A wraz z ogólnoświatową recesją zmalała skłonność do wydawania pieniędzy. Zatem ta masowa impreza wcale nie musi gwarantować godziwych zysków. Tym bardziej, że w tym czasie spadnie liczba zwykłych turystów. Tak było w Grecji, Hiszpanii. A to na nich zarabia się najlepiej. Oni jednak boją się tłumów i zamieszania. By do Euro 2012 nie dopłacić, trzeba by było wszystko bardzo dokładnie i dobrze policzyć. Zwłaszcza, gdy w kasie rządowej i samorządowej coraz bardziej pusto.

        Janusz Szewczak

        Autor jest niezależnym analitykiem gospodarczym
        • cclement Austriacy zarobili na EURO 2008 aż 415 mln euro 26.06.09, 20:02
          www.emetro.pl/emetro/1,88815,6636443,Euro_2012__marnujemy_wielka_szanse.html
          Kibice, którzy przyjechali w 2004 r. na mistrzostwa Europy do Portugalii, zostawili tam 92 mln euro. W następnym roku Portugalczycy podwoili swoje przychody z turystyki.

          Przed rokiem Austriacy zarobili na mistrzostwach aż 415 mln euro, Szwajcarzy niewiele mniej. Ten kraj odwiedziło milion kibiców.

          Gdyby za trzy lata podobna liczba przyjechała do nas, moglibyśmy liczyć na 500 mln dolarów, zakładając, że przeciętny turysta zostawia w Polsce 500 dolarów (szacunki Instytutu Turystyki).
          • Gość: kkkk Re: Austriacy zarobili na EURO 2008 aż 415 mln eu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 23:25
            Turyści przyjadą pod warunkiem, że będzie jeszcze co oglądać we
            Wrocławiu. Przez budowę stadionu zabraknie bowiem środków na remont
            kamienic, które wkrótce mogą lec w gruzach...
            • Gość: Łoś_bimbacz kibol ryczy, ale nie policzy.... IP: *.ip.netia.com.pl 27.06.09, 01:40
              coż Dynamiczny byznesplan nie do PObicia:)))
              415 milionów euro to na dzisiaj jakieś 1,9 mld pln, mniej niż
              koszty budowy dwóch stadionów. Za prawa do transmisji polska
              telewizja zapłaci 100 mln pln, wszystkie wpływy z biletów, gażetów,
              nalepek itp. dla leśnych dziadków z uefy, ktoś może wie jaka to
              kwota???
              Organizacja, zabezpieczenie imprez po stronie Organizatora.
              W podzięce za te wydatki hordy kibolstwa najadą autokarami
              wszystkie parkingi przy Biedronce i Lidlu, spożyją napoje
              energetyczne i obsikają trawniki w parkach...
              Zyski z logo uefy na piwie też oczywiście dla uefy:)))
              Ciekawe, czy ktoś zobiłby tą impreze dla uefy na takich warunkach,
              z własnych, prywatnych pieniędzy...... Tylko ktoś z kiboli, oni
              umieją liczyc tylko do trzech, bo tyle bramek wpada przeciętnie w
              jednym spotkaniu kopaczy. Na szczęscie za rok matura z matematyki
              obowiązkowa, może niektórzy przejrzą lub POliczą:)))
              • cclement Re: kibol ryczy, ale nie policzy.... 27.06.09, 09:08
                Już Ci pisałem że stadiony i cała infrastruktura wokół nich zostaną wybudowane i
                UEFA po Euro ich nam nie zabierze. Państwa i miasta na całym Świecie walczą o to
                by organizować Mistrzostwa Świata lub Europy ale Łoś_bimbacz swoje wie ...
                przeważnie wie inaczej niż reszta świata.
              • Gość: empik biznes, ale dla kogo ten biznes IP: *.rootkit.de 27.06.09, 09:48
                Kto potrafi liczyć ? Goście z UEFA napewno potrafią liczyć !
                A Polak jak się okaże, znowu będzie mądry. Ale po szkodzie.
                Do poczytania i zapamiętania.
                A za 3 lata będzie sprawdzenie, kto miał rację.
                Zapiszcie sobie ten plik. Bo czas szybko leci.
                ....................................................................

                Euro 2012 ma przynieść dla UEFA rekordowe zyski. Według szacunków UEFA zarobi 1,46 miliarda euro, czyli o 210 milionów euro więcej niż w trakcie
                Euro 2008. Polska na organizacji turnieju może zarobić 146 milionów euro.
                Wpływy UEFA z Mistrzostw Europy rosną gwałtownie od kilku lat. Jeszcze w 1996 roku wynosiły ledwie 220 milionów euro i były mniejsze od wpływów gospodarza imprezy,
                Anglii, której wpływy wyniosły 240 milionów euro.
                W 2004 roku w trakcie Euro w Portugalii różnice były już znaczne – 850 milionów euro w stosunku do 160 milionów euro na korzyść UEFA.
                Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii przyniosło UEFA 1,25 miliarda euro, organizatorom 220 milionów.
                UEFA czerpie przychody z wszystkich znaczących źródeł – poczynając od praw telewizyjnych, sponsoringu, sprzedaży biletów a na pamiątkach kończąc.
                Jednak jak podkreśla dr Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki, imprezę trzeba traktować jako długookresową inwestycję.
                Turyści będą świadomi, że w Polsce odbyła się jedna z największych imprez sportowych świata i chętniej przyjadą do naszego kraju.
                Dzięki Euro turyści uzyskają pewność, że w Polsce jest przeszkolona obsługa, rozwinięta baza hotelowa i wiele innych spraw, które uprzyjemniają wypoczynek.
                Euro 2012 to również wyzwanie dla specjalistów marketingu sportowego. Będzie to jeden z najlepszych w historii testów dla polskiego marketingu sportowego.

                Źródło: Przegląd Sportowy
          • Gość: gość Re: Austriacy zarobili na EURO 2008 aż 415 mln eu IP: 212.127.95.* 27.06.09, 09:32
            Pewnie w Austrii jest to możliwe , naród jest tam uczciwy.W Polszcze
            pewnie wpływy będą podobne ale naród bogobojny i zapewne wszystko
            rozkradnie.
        • Gość: :) Re: za trzy lata sprawdzimy IP: *.lanet.net.pl 26.06.09, 20:04
          inwestycje, inwestycje a pracodawcy nie płacą swoim pracownikom bo
          duże firmy zalegają z płatnościami małym firmom
      • Gość: mmmm Stadion jest potrzebny dla rozwoju Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 23:13
        to jest demagogia. Oczywiście, że ludzie mają pracę przy budowie
        stadionu. Gdyby jednak pieniądze na budowę stadionu zostały
        przeznaczone na inny cel, na przykład na budowę dróg lub
        rewitalizację kamienic, to ludzie też mieliby zatrudnienie, a nasze
        miasto stałoby sie pieknę. Wartość nieruchomości wzrosłaby, a liczba
        turystów do pięknego miasta płynęłaby szerkoim strumieniem. Ponadto
        przy założeniu, iż wymagany przy środkach z UE 25% wkład Miasta w
        realizację inwestycji w kamienice i drogi wyniósłby 700 mln zł (tyle
        kosztuje stadion) można by wartość inwestycji zwielokrotnić. Pracy
        byłoby dużo więcej niż przy budowie stadionu. Korzyści z zaniechania
        budowy stadionu, na którym zostaną rozegrane dwa mecze, a później
        trzeba będzie do jego utrzymania doplacać (wpływy z meczów i
        koncertów nie pokryją kosztów jego utrzymania), byłyby dużo większe.
        Ten kto jest za zaniechaniem budowy stadionu jest jednocześnie za
        pięknym Wrocławiem. Potwierdza to również fakt, iż z powodu obecnych
        problemów budżetowych Miasto wykreśliło program rewitalizacji 100
        kamienic. A więc będziemy żyć w odrapanym Mieście z nowym
        stadionem.
    • Gość: jacek.killman Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.tomaszow.mm.pl 26.06.09, 20:20
      Po co się szarpać i męczyć ze stadionem. W Bydgoszczy jest już
      gotowy od roku. Stadion Zawiszy. Najnowocześniejszy w Polsce.
      Oddajcie EURO do Bydgoszczy!
      • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 26.06.09, 20:27
        Tak jak mówiłem :) Stadion najbardziej jest solą w oku "niewrocławianom" tak jak
        tutaj np komuś z IP: *.tomaszow.mm.pl
        • Gość: GW Szok po śmierci Króla Popu we Wrocławiu IP: *.lanet.net.pl 26.06.09, 20:32
          Szok po śmierci Króla Popu we Wrocławiu

          Wrocławianie od wczesnego ranka przeżywają informacje o śmierci amerykańskiego
          piosenkarza i szołmena, ikony muzyki pop, Michaela Jacksona. Na ulicy
          Świdnickiej i Oławskiej ucichł gwar i zmniejszył się ruch, wielu przechodniów
          niezależnie od płci i wieku przypięło dziś do rękawów czarne wstążki, większość
          restauracji na rynku i w jego bezpośrednich okolicach podaje dziś wyłącznie
          czarną kawę. Odwoływane są wszystkie huczne imprezy, firmy skracają czas pracy
          swoim pracownikom. W Wydziale Kultury Urzędu Miasta wystawiono specjalną księgę
          kondolencyjną, do której mogą się wpisywać wrocławscy fani artysty. Do godziny
          13 zebrano już ponad tysiąc podpisów.

          – Wyślemy ją do Ameryki – mówią z dumą urzędnicy.

          Specjalnym rozporządzeniem Urzędu Marszałkowskiego flagi państwowe i wojewódzkie
          na cały weekend opuszczono do połowy.

          – To moja osobista tragedia – powiedział nam marszałek Łapiński. – Byłem
          miłośnikiem Jacksona i wspierałem jego twórczość jeszcze kiedy był niszowym,
          nikomu nieznanym artystą w Jackson’s Five. Dokładnie pamiętam jego warszawski
          koncert w 1996 roku na Bemowie, jakby to było wczoraj. To wielka strata dla
          świata, dla Wrocławia. Pamiętajmy jednak, że od ponad dziesięciu lat Michael
          Jackson musiał się zmagać z niesłusznymi i niesprawiedliwymi oskarżeniami.
          Podobnie jak dziś premiera Tuska atakują polityczni przeciwnicy. Nie możemy do
          tego dopuścić. To boli – jako człowieka i jako artystę.

          Eurodeputowanego Jacka Protasiewicza udało nam się złapać podczas przesiadki na
          lotnisku, o odejściu Króla Popu dowiedział się od nas. Nie krył żalu i
          rozczarowania. Zaniemówił na pełne dziesięć minut.

          – Uważam za wielki skandal i niedopatrzenie, że prezydent Dutkiewicz nie
          zaproponował panu Jacksonowi budowy jego wymarzonego parku rozrywki Myszki Miki
          właśnie u nas – powiedział wreszcie europoseł, gdy odzyskał głos. – A przecież
          nadarzyła się taka szansa i myśmy z Platformy go do tego namawiali, kiedy
          okazało się, że taki park rozrywki nie powstanie jak początkowo planowano w
          Warszawie. To, że Neverland nie został przeniesiony nad Odrę obciąża tylko i
          wyłącznie konto obecnego prezydenta Wrocławia. Wyciągniemy z tego konsekwencje!

          – Już jutro na specjalnej sesji rady miejskiej będziemy głosować aby jedną z
          wyremontowanych nawierzchni nazwać imieniem Michaela Jacksona – broni się
          prezydent. – Na gorąco proponuję też aby w ten weekend w południe na Niskich
          Łąkach wrocławianie zebrali się do kupy i utworzyli twarz słynnego artysty.
          Kwestia czy mają się ubrać na biało czy na czarno jest jeszcze do ustalenia. Ale
          damy radę. Na wszelki wypadek apeluję o zabranie dwóch koszulek. Wrocławianie
          udowodnili to nieraz, że potrafią się jednoczyć w trudnych momentach.

          Tragedii amerykańskiego gwiazdora nie przemilczał też na swoim blogu Richard
          Henry Czarnecki: „O la la, to się porobiło” – pisze wrocławski mąż stanu. –
          „Człowiek wyjechał na trochę na inny kontynent i nie spodziewał się, że coś go
          jeszcze zaskoczy. Pana Jacksona podczas swoich podróży spotykałem osobiście
          kilkakrotnie. Zawsze pytał co tam słychać, co u mnie. Według mnie pan Jackson to
          symbol upadku komunizmu w Polsce. Gdyby nie on i jego piosenki demokratyzacja
          Polski przebiegałaby znacznie wolniej, a nasze wejście do Unii Europejskiej
          nastąpiłoby znacznie później i na jeszcze gorszych warunkach”.

          Wydarzenia ostatniej nocy poruszyły także serca zwyczajnych wrocławian. Pani
          Anna z Oporowa po usłyszeniu złych wieści zza Oceanu nie była w stanie wstać z
          łóżka i udać się dziś po zasiłek.

          - I co my teraz zrobimy – martwi się wrocławianka. – Córka zamknęła się w
          pokoju, nie chce wyjść, nie przyjmuje posiłków. Boję się, że dostanie anoreksji,
          a w najlepszym wypadku coś sobie zrobi. Jak tylko trochę ochłonę to lecę do
          kiosku po świeczkę. Dziś w nocy o 23.26 zapalimy ją w oknie. To nasz obowiązek.

          Komentarz Redaktora Naczelnego:

          Jaki był taki był, ale już go nie ma. Pozostały jednak po nim i pozostaną na
          zawsze przeboje i teledyski. Cieszy, że w tej smutnej godzinie, dwadzieścia lat
          po uzyskaniu wolności, wrocławianie po raz kolejny pokazują swoją wielkość i
          dumę godną mieszkańców dynamicznej stolicy kraju. Po raz kolejny zdaliśmy trudny
          sprawdzian i możemy sobie pogratulować. Zaliczyliśmy test. Michael Jackson
          często w swoich teledyskach występował jako czarna pantera i to nie jedyna
          rzecz, która łączy go z Wrocławiem – tygrysem polskim.

          Źródło: GW Wrocław
          • jacek.killman Re: Szok po śmierci Króla Popu we Wrocławiu 26.06.09, 21:05
            No no, ale ci się chciało...
        • jacek.killman Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 26.06.09, 21:08
          cclement napisał:

          > Tak jak mówiłem :) Stadion najbardziej jest solą w
          oku "niewrocławianom"

          Nie jest żadną solą w oku. Nie ma czego zazdrościć. Po prostu z
          pewnej odległości widać, jakie macie problemy. Można je rozwiązać w
          bardzo prosty sposób.
          • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 27.06.09, 09:10
            Nie widzę żadnych problemów. Są natomiast ludzie (również na tym forum), którzy
            widzą je ZAWSZE bez względu na to co się dzieje.
            • Gość: jkjkj Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 11:01
              Raczej trzeźwo oceniają sytuację, czego Ty nie potrafisz...
              • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 27.06.09, 11:28
                Gdyby tak każdy trzeźwo oceniał sytuację to Wrocław byłby na poziomie Wałbrzycha
                i myślę, że krytykantom właśnie o to chodzi.
    • Gość: Paweł Z. Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.33.broadband10.iol.cz 26.06.09, 21:20
      Widać wyraźnie, jakie są prorytety dla Urzędu Miejskiego. Zamiast
      wyciąć stadion i oddać jakimś frajerom organizację Euro 2012, tnie
      się, jak zwykle, wydatki edukacyjne. Równocześnie zaś wszelkie
      trzymające władzę dupki będą nas przekonywać do wysyłania dzieci do
      szkół w wieku 6 lat i w ten sposób będą udowadniały głupcom, jak
      wielkie znaczenie ma dla nich edukacja młodego pokolenia. Politycy
      to zdegeneorowana podrasa ludzka. Trzeba by ich pałami pogonić.
      • rk111 Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 27.06.09, 11:56
        Ty komuchu i tak zmądrzejesz a PRL się skończył gdybyś nie wiedział zresztą
        szkoły i tak dzisiaj wyglądają lepiej niż za twojego PRL .
        • Gość: Paweł Z. Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.33.broadband10.iol.cz 27.06.09, 20:02
          Spadaj na drzewo, abolwencie Wyższej Szkoły Tego i Owego.
      • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 27.06.09, 12:09
        "Paweł Z" następny "niewrocławianin" który ma najwięcej od powiedzenia o tym co
        jest dobre dla Wrocławian. Cieszę się że nawet w Czechach interesują się
        wrocławskim EURO 2012 :) *.33.broadband10.iol.cz
        • Gość: Paweł Z. Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.33.broadband10.iol.cz 27.06.09, 20:01
          Urodziłem się we Wrocławiu i przez całe życie tutaj mieszkam.
          Dlatego też mam dobre wyczucie, co jest w tym mieście naprawdę
          potrzebne mieszkańcom, a co jest tylko igrzyskami dla gawiedzi.
          Korzystając z kilkudniowego urlopu, przebywam u południowych
          sąsiadów, gdzie mogę przekonać się, jak może wyglądać sprawne
          zarządzanie infrastrukturą miejską - mimo komunistycznego
          dziedzictwa. Może warto czasem wyrwać się z tego wrocławskiego
          smrodku i porównać, jak może wyglądać życie w cywilizowanej
          aglomeracji, a nie w polskich grajdołkach przypominających pod
          wieloma względamu miasta Czarnej Afryki? Nawet przebywając w Kuala
          Lumpur czułem się trochę, jak na jakiejś lepszej planecie. Polskie
          społeczeństwo składa się, niestety, w znacznej części z półgłówków,
          którzy kupią dowolny kit sprzedawany im przez żałosnych pajaców z
          wywołujących odrazę politycznych partyjek i entuzjastycznie głosują
          na buców, którzy wszystko mają w pompie z wyjątkiem robienia
          przewalanek z pieniędzy publicznych. W Polsce to się uda, czego się
          nie uda spieprzyć. Smutne to, ale prawdziwe.
          Wrocław to piękne miasto, szkoda tylko, że ludzie u nas są tacy
          nierozumni.
          • cclement Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 28.06.09, 11:50
            Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

            > Dlatego też mam dobre wyczucie, co jest w tym mieście naprawdę
            > potrzebne mieszkańcom,

            Nie masz pojęcia bo masz adres IP z Czech. Nawet nie wiem po co wdaję się w
            dyskusję z tymi którzy o Wrocławiu wiedzą tylko tyle ile wyczytają z Wybiórczej.
    • map4 Wojciech Szymański a dziennikarstwo. 26.06.09, 23:54
      Wojciech Szymański napisał był artykuł o "oszczędnościach" w budżecie gminy
      Wrocław na 2009 rok. I tak oszczędnością nazwał przesunięcie płatności pierwszej
      raty za stadion.

      Zwykle takie przesunięcia są uwerturą do ogłoszenia niewypłacalności, a co
      najmniej powodem, dla którego do drzwi zaczynają pukać coraz mniej uprzejme
      karki z sugestią rolowania zadłużenia przy małym dopasowaniu oprocentowania -
      n.p. z pięciu na dwadzieścia pięć procent rocznie. Potem zaczyna się wybijanie
      szyb, cięcie opon, nocne telefony aż w końcu dłużnik wybiera się w ostatnią
      podróż do lasu, w bagażniku dla jego wygody wyłożonym plastikiem. Dutkiewicz
      chyba nie oglądał filmu "dług", a jeśli nawet, to chyba nic się z niego nie
      nauczył. Na razie bowiem ochoczo roluje długi, aby tylko dociągnąć do następnych
      wyborów.

      Redaktorowi pomieszały się pojęcia oszczędność i przesunięcie.

      Sprawa następna: budżet promocyjny gminy to ponad 20 mln złotych. Udało się
      zaoszczędzić 1,8 mln złotych. To jest oszałamiające dziewięć procent. No i jak
      tu nie kochać sternika ? ;-)
      Ani słowa komentarza, redaktorze Szymański. Co jest, zakaz macie, czy jak ?

      Sprawa trzecia: na basenie rządzi kierownik. Przeważnie. We wrocławskim
      aquaparku rada nadzorcza rządzi prezesem, prezes rządzi dyrektorem a dyrektor
      wydaje polecenia pracownikom. Efektem jest gazowanie klientów ośmielających się
      żądać wypuszczenia ich z obiektu.
      Nikt nie zadaje sobie najwyraźniej pytania, czy zwykłym basenem naprawdę rządzić
      musi zgraja managerów zorganizowana i liczna jak zarząd korporacji microsoft. I
      pewnie nieznacznie tylko od niego tańsza. Ten sam manewr powtarzany jest przez
      Dutkiewicza w managemencie firm: wrocławskie inwestycje sp. z o.o. , MPWiK, MPK,
      Wrocław 2012 z jej magikiem od zmieniarek CD na czele, lądowisko u Kopernika,
      itepe itede. Redaktorze Szymański: naprawdę macie tam na Solnym zakaz
      samodzielnego myślenia ? Nikt nie śmie się odezwać ?

      Może naprawdę król jest nagi ?
      • real_mr_pope Re: Wojciech Szymański a dziennikarstwo. 27.06.09, 00:35
        Ciekawe, że podobny manewr z przesunięciem płatości w przypadku Via
        Romana nie spotkał się z podobną reakcją z Twojej strony. Owszem,
        oburzył Cię czas realizacji, ale nad pomysłem przesunięcia środków
        przeszedłeś do porządku dziennego, w zasadzie bez komentarza.

        Nie wiem czy wiesz, ale takie manewry są na porządku dziennym w
        wielu firmach, także tych renomowanych. Nikt tam nie puka do drzwi,
        nie wybija szyb, po prostu przesuwa się płatności i wszystko gra.
        Chciałeś, żeby Wrocław był przedsiębiorstwem, to i działa teraz jak
        przedsiębiorstwo.

      • Gość: obywatel rak biurokracji ma sie dobrze i coraz lepiej IP: 74.0.139.* 27.06.09, 10:32
        Niedawno już to napisałem, ale kropla drąży skałę. Dla przypomnienia.

        Ekipa urzędników jest skostniala, przyrosnieta do foteli i stolkow. Obojętnie czy pieniędzy jest dużo czy mało, a z natury rzeczy jest ich zawsze za mało, znakomita większość urzędników jest niereformowalna. I bez większego znaczenia jest to czy w Radzie są tacy albo inni amatorzy, albo taki czy inny Prezydent. Bo to jest rodzaj mniej lub bardziej szkodliwego nowotworu na tkance setek tysięcy ludzi, którzy tą bandę muszą karmić podatkami. I będą oczywiście cięcia wydatków na wszystko, oprócz wydatków na pokrycie kosztów biurokracji. Rak biurokracji ma się dobrze i nic mu nie zaszkodzi. Niegroźna jest żadna dziura budżetowa, CIT, PIT, VAT, bo nowotwory mają jedną wspólną cechę: ROSNĄ NAWET JAK CHORY JEST CORAZ BARDZIEJ CHORY I OSŁABIONY.
        Wy to sobie popiszcie, powylewajcie żółci, a WŁADZA I TAK ZROBI TO CO IM SIĘ ZECHCE. Ponieważ nie mają pomysłu, to nie zrobią nic i też będzie OK.
        Istotą każdej biurokracji jest nieustanny wzrost. Zgodnie z Prawem Parkinsona, biurokracja po przekroczeniu masy krytycznej zaczyna żyć życiem wewnętrznym, bez konieczności kontaktu z otoczeniem. Stąd taki przyrost Rad Nadzorczych, Prezesów, Dyrektorów, Gabinetów Politycznych, Doradców i Asystentów, ..

        To co na basenie Redeco robi jeden człowiek, w Aquaparku robi kilkunastu ludzi. I o to przecież chodziło, żeby tak było. I nie ma na to lekarstwa ani silnego. RAK BIUROKRACJI JEST NIEULECZALNY. NIEULECZALNY.
    • itpropl Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie 27.06.09, 01:55
      Jakim prawem zaoszczędzili na biednych pieskach i kotkach? :(
      Biedactwa...
      • Gość: ja Re: Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.as.kn.pl 27.06.09, 11:28
        jesli sie nie myle roczna dopłata miasta do schroniska w 2009 to 12
        milonow (sprawdz sobie w budzecie), tak wiec niecale 100 tys. to raczej
        pikus. Lepiej sie martw o to czy jadac po ulicy nie wpadnisz do
        wielkiej dziury, ktorej nie bedzie za co zalatac.
    • trombozuh Ale fontanna stoi! Dutkiewicz pobił Zdroja! 27.06.09, 10:11
      I tylko to się liczy! Lokalny kacyk rzutem na taśmę wybudował sobie
      za nasze pieniądze pomnik. A wy, mieszkańcy wrocławskich osiedli,
      dalej grzęźnijcie sobie w błocie, bo nie ma kasy na drogi!
    • ralfx Szkolenie i umundurowanie Straży Miejskiej 27.06.09, 10:23
      Dlaczego Magistrat nie zaoszczędzi na Strażnikach Miejskich w ogóle? Trzeba
      rozwiązać tę instytucję bo nie przynosi żadnego pożytku. Auta jak blokują
      chodniki na Kotlarskiej czy Nowym Targu tak blokują, a 5 nierobów pilnuje
      słupka na Kurzym Targu, następnych 5 ul.Szewskiej i przy zwracaniu im uwag na
      problemy pokazują tylko swoje debilne uśmieszki. Miasto ma na czym oszczędzać,
      naprawdę.
      • trombozuh Re: Szkolenie i umundurowanie Straży Miejskiej 27.06.09, 10:46
        Czy nie rozumiesz, że oni słuchają poleceń osoby, która im płaci, a
        zwykłych ludzi i ich problemy mają w d?
        Natomiast likwidacja w ogóle nie jest dobrym pomysłem. Straż
        interweniuje np., gdy jacyś podpici żule hałasują po nocy, (policja
        wyśmiałaby cię, gdybyś z czymś takim do nich zadzwonił).
      • Gość: wrocek Re: Szkolenie i umundurowanie Straży Miejskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.06.09, 13:38
        Gdyby nie było ich na Szewskiej a byliby na Kotlarskiej i Nowym
        Targu, to pewnie znalazłby sie ktoś, komu by się to nie podobało.
        Wszędzie być nie mogą, choćby dlatego, że jest ich u nas 10 razy
        mniej niż polcjantów. Szkoda tylko, że my wrocławianie tego nie
        widzimy i wymagania wobec nich mamy takie same, jak wobec Policji.
        Której, notabene, też specjalnie nie widać
    • Gość: irpol Budżetu miasta oszczędnościowe cięcie-gięcie IP: *.chello.pl 27.06.09, 23:06
      A dlaczego wszyscy mówią o oszczędzaniu a nie o powiększaniu wpływów
      do budżetu?Zabierać potrafi każdy.Pieniądze są i to wielkie,
      wyliczyłemże może to być i te 170 mln,straż miejska powinna zacząć
      egzekwować prawo,nakładać mandaty na żle parkujących,cwaniacy
      stawiają auta wszędzie-na pasach,na zakrętach,na zakazach/nawet pod
      bokiem straży i UM na Zapolskiej i Bogusławskiego mimo budowy i
      zakazu stoją sobie 10-tki aut/ a na Odrą wzwykłedni/przy moscie
      trzebickim/stoi ich kilka a w weekend myją auta,opalają się a gdzie
      straż na koniach , na ekstra autach?Brak słów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka