Dodaj do ulubionych

lexus we Wrocławiu?

29.06.09, 00:05
działa już salon Lexusa we Wrocławiu czy trzeba "robić wycieczkę" do
Katowic?
Obserwuj wątek
    • midwi80 a tak poza tym Lexus to lipa, nic ciekawego 03.07.09, 09:01
      zwykła Toyota tylko wypieszczona lepszymi materiałami. Nic poza tym. Do
      oryginalności nawet Audi i Alfy Romeo nawet się nie zbliża. Ale są ludzie co
      lubią jak mają coś co jest po prostu nijakie, nieawaryjne, nieprzeszkadzające, a
      jeszcze wszyscy wiedzą,że drogo ich kosztowało, bo się nazwa kojarzy z
      luksusem... Łeeee tam...
      • 3.14-ter Może to i dobrze, że się nie zbliża do Alfy 03.07.09, 09:24
        bo w statystykach Lexus przewyższa zarówno Audi (skądinąd niezłe), jak i Alfę. A propos: mimo nieustannych prób walki z poprawą jakości u Włochów nadal aktualny jest dowcip "DLACZEGO WŁAŚCICIELE ALFY NIE POZDRAWIAJĄ SIĘ NA DRODZE? BO RANO WIDZIELI SIĘ W SERWISIE:)
        • midwi80 bezawaryjność 03.07.09, 13:35
          to jest ważna dla emerytów, bo muszą liczyć ile to im jeszcze grosików do końca
          żywota zostanie. I właśnie emeryci są klientami Lexusa. To jest dobry przykład
          złego marketingu. Lexus przyciąga głównie klientów powyżej 55 lat (także w
          Polsce), a próbuje od lat udawać konkurenta dla BMW. A klienci nie tylko BMW ale
          też Mercedesa są znacznie młodsi. Także w Polsce! Podobnie starych ma tylko Volvo.

          Nie wiem o jakich statystykach bezawaryjności piszesz. Ja piszę o TUV 2005 gdzie
          w ogonie są Francuzi, a Włosi w środku stawki z...Audi i BMW. Lepiej VW wypadają
          i Mercedes, ale nikt nie dogania emeryckich pseudosamochodów z Japonii. Ale
          bezawaryjność to kryterium emeryta albo II świata do jakiego się zaliczamy. A
          nie chcemy chyba kierować się niższymi kryteriami oceny rzeczywisctości, co? W
          końcu już wiemy, że nie byt kształtuje świadomość ;))))

          Charakter i ambicję techniczną ma tylko Honda i oczywiście niektóre wybrane
          (przebrane?) modele innych japońskich marek. A Audi, Saab, Alfa Romeo i Volvo to
          takie lepsze (znacznie) klony marek macierzystych. Ale i tak nie równają się z
          konstrukcjami celowo skonstruowanymi jak Jaguar (poza X-Type), Mercedes, czy BMW.
          • 3.14-ter tylko co to wnosi do tematu wątka? 03.07.09, 13:55
            z 30-letnich statystyk niezawodności samochodowych ADAC wynika niezbicie, że najlepszą marką 30-lecia okazała się Toyota, której modele zwyciężały aż 34-krotnie w różnych klasach pojazdów. Tylko dwa sukcesy mniej ma Mercedes, ale trzecie na liście Audi zanotowało już „tylko" 20 triumfów. Po 11 zwycięstw odniosły auta marek Mazda i Mitsubishi, a BMW wygrywało dotychczas 9-krotnie. Po 7 razy najbardziej niezawodnymi w klasie okazywały się modele Forda i Volkswagena, a 6-krotnie Nissana. Pierwszą dziesiątkę zamyka Opel z trzema zwycięstwami na koncie. Chyba nie chcesz zaryzykować stwierdzenia, że Lexusy psują się częściej od macierzystej Toyoty?

            Można oczywiście przerzucać się miejscami w rankingach, tylko po co? Samochody różnych marek kupuje ten, kto ma pieniądze i wg osobistych preferencji - które mnie nie interesują i nie mają nic wspólnego ze słynnym już (przed otwarciem) salonem Lexusa we Wrocławiu.

            • midwi80 Re: tylko co to wnosi do tematu wątka? 03.07.09, 14:47
              1. Wiesz co to dygresja? Oczywiście, że wiesz. To po co rozwijasz, jak Cię nie
              interesowałaby? ;)

              2. Nie zaryzykuję twierdzenia, że Lexus psuje się częściej od Toyoty, gdyż na
              rynku Ameryki gdzie się przyjął jest równie mało awaryjny. I również stawiam, że
              jest tak samo albo jeszcze mniej awaryjny.
              Ale dla mnie i chyba większości Europejczyków niska awaryjność to jedynie jedno
              z kryteriów oceny samochodu, może 10, może 15% całości. I dlatego Lexusa na
              europejskich drogach praktycznie nie ma. A inne japońskie są. Zauważyłeś tę różnicę?

              3. Nie musisz się znać na samochodach, więc może nie wiesz, że w ostatnich 30
              latach miały miejsce dwie rewolucje przemysłowe w tej dziedzinie. Pierwsza w
              latach 80-tych, druga w końcu lat 90-tych. Praktycznie nie da się porównać
              samochodów z tych epok. Każdy pasjonat Mercedesa ci powie, że Mercedes
              tradycyjny skończył się na W124, albo nawet na W123. A w 2000 roku Mercedesy
              były pod względem awaryjności na poziomie VW! Potem znów się polepszyli. Abo, że
              Alfy
              Romeo z lat 80-tych z tradycyjnych fabryk na północy Włoch poza drobnostkami
              elektronicznymi uchodziły za wzór bezawaryjności przy dobrej technice i dopiero
              przejęcie przez Fiata pogorszyło sprawę. Z czego zresztą Fiat się świetnie
              wygrzebał a Punto II i Grande Punto są wysoko w rankingach bezawaryjności
              wszystkich grup wiekowych.
              • 3.14-ter Re: tylko co to wnosi do tematu wątka? 03.07.09, 14:58
                Cieszę się, że mam przyjemność odpisywać na posty pasjonata motoryzacji, którym sam jestem (ale udzielam się na forach stricte motoryzacyjnych). I w większości swej wypowiedzi masz rację. Dziwi mnie tylko fragment "Ale dla mnie i chyba większości Europejczyków niska awaryjność to jedynie jedno z kryteriów oceny samochodu, może 10, może 15% całości". Przeceniasz swą optykę midwi80, pisząc, że to 10-15% populacji Europejczyków.
                • midwi80 Re: tylko co to wnosi do tematu wątka? 03.07.09, 15:39
                  3.14-ter napisał:

                  > Cieszę się, że mam przyjemność odpisywać na posty pasjonata motoryzacji, którym
                  > sam jestem (ale udzielam się na forach stricte motoryzacyjnych). I w większośc
                  > i swej wypowiedzi masz rację. Dziwi mnie tylko fragment "Ale dla mnie i chyba w
                  > iększości Europejczyków niska awaryjność to jedynie jedno z kryteriów oceny sam
                  > ochodu, może 10, może 15% całości". Przeceniasz swą optykę midwi80, pisz
                  > ąc, że to 10-15% populacji Europejczyków.

                  Jak się rozmawia, to zawsze się można lepiej zrozumieć ;) A tu miałem na myśli
                  ocenę, iż to kryterium przeciętnie tyle waży w łącznej ocenie różnych kryteriów
                  jakimi kierują się nabywcy samochodów. Oczywiście to przeciętna, czyli dla
                  niektórych to będzie 70%, dla innych wysoka bezawaryjność to będzie 5% (np.
                  słaba obecność na rynku Toyoty Corolli wobec Opla Astry, czy Forda Focusa).
    • tomek854 Re: lexus we Wrocławiu? 06.07.09, 02:50
      A tak naprawdę to wy się kłócicie nie wiadomo o co, a tymczasem to kolejna
      "dyskretna" reklama była :-)

      Naprawdę wierzycie, że ten beton potrzebuje lexusa na pojutrze i od ręki i nie
      może poczekać kilku dni na otwarcie salonu?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka