Dodaj do ulubionych

Progi zwalniające dla rowerzystów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 22:23


Jeżdżę na rowerze dość regularnie, głównie w weekendy. Niemniej
charakter mojej racy wymusza abym codziennie poruszał się autem.
Jako kierowa jednego i drugiego środka lokomocji nachodzą mnie takie
spostrzeżenia. Co raz więcej osób traktuje ścieżki rowerowe
jako "drogi szybkiego ruchu", gdzie dozwolone jest pędzenie z
zawrotna prędkością. Rośli panowie w sportowych ciuszkach i
obowiązkowo kasku na głowie są przekonani, że to właśnie oni mają
wyłączne prawo do poruszania się rowerem, więc jak ktoś jedzie
wolniej powinien dla własnego dobra zjechać im z drogi bądź
przesiąść się do autobusu. Jeszcze inni bujają w obłokach z mp3 w
uszach i raczej nie słyszą dzwonka, którym proszę ich o zrobienie
miejsca, aby ktoś z tyłu mógł bezpiecznie przejechać. Można tutaj
wymieniać sporo, np .panów na składakach na pojedynczym gazie,
dzieci zaoferowane rozmową itp.
Rzeczą, którą chciałbym poruszyć jest fakt, iż do wielu kolizji
rower - auto dochodzi na przejazdach rowerowych. A są takie, na
których kierowca za chiny nie zauważy pędzącego z prędkością światła
kolarza. I wtedy bum. Co dalej. Bezspornie rower ma pierwszeństwo i
winnego nie trzeba długo szukać, bo siedzi w rozwalonym właśnie
aucie. Jednakże dla ogólnego bezpieczeństwa dobrze byłoby, gdyby
kierowca auta mógł w porę zauważyć nadjeżdżający rower i zatrzymać
się, a rowerzysta dostatecznie zwolnić przed wjazdem na ulicę, aby
być zauważonym. I dla jednej i dla drugiej strony opcja ta jest
korzystna. W przypadku auta, nie ma kłopotów z policją i
dochodzeniem odszkodowania, w przypadku roweru można cieszyć sie
dobrym zdrowiem i długie lata dalej bezpiecznie pedałować.
Zaznaczam, iż progi miały by być w miejscach najczęstszych kolizji i
o ograniczonej widoczności. pzdr i czekam na Wasze głosy.



Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 00:18
      O raju raju już nie mogę doczekać się jak obie grupy (samochodziarze i
      cykliście) zaczną się wyzywać i rzucać błotem! : D
      • Gość: john Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.am.wroc.pl 14.07.09, 08:29
        Ja jestem za. Zwłaszcza tam gdzie ścieżki nie widać bo są krzaki.
    • simon921 Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 14.07.09, 11:03
      Rozumiem, że te progi to na jezdni przed przejazdem rowerowym?:D
      Ja jakoś skręcając autem nie mam problemu z dostrzeżeniem rowerzysty
      dojeżdżającego do przejazdu. A jak mam - to się zatrzymuję i
      rozglądam. A jadąc rowerem też zachowuję tzw. "szczególną
      ostrożność".
      • Gość: asd Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: 188.33.16.* 17.07.09, 09:44
        Wiesz są tez takie sytuacje jak np wzdłuż Legnickiej, że rowerzyści
        nagminnie przejeżdzają przejazd dla rowerów na czerwonym świetle,
        niemal kazdego dnia widze takich cyklistów, którzy o mały włos przez
        swoja głupotę nie wpadli pod samochód
      • Gość: Konrad Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.as.kn.pl 22.08.09, 16:13
        Ja też nie mam problemów, gdy jadę prywatnym autem. Ale gdy jadę firmowym
        Berlingo, gdzie nie ma tylnych bocznych szyb, albo jakimś busem, no to sorry,
        ale czasami aby zauważyć pędzącego rowerzystę, musiałbym wychodzić z auta.
    • tomek854 Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 14.07.09, 11:21
      Ja jestem za umieszczniem progów zwalniających dla samochodów przed przejazdami
      rowerowymi, tak jak to ma miejsce na zachodzie Europy.

      Jeżeli kierowca za chiny nie zobaczy kolarza na przejeździe rowerowym, to
      powinien zwolnić albop nawet prawie się zatrzymać.

      Ja wiem, że teoretycznie on się nie powinien martwić bo ma pierwszeństwo. Ale
      np. jak szlabany są otwarte na przejeździe to teoretycznie też nie powinienem
      się martwić, a jeśli nie widze pociągu to się prawie zatrzymuję.

      Jednak jestem w stanie się zgodzić, że progi zwalniajace dla rowerów mogłybybyć
      na dojeździe do przejazdu przez drogę szybkiego ruchu itp. Tylko że już takie są
      (np. w Lesznie) i jedyny efekt to objazd wyjeżdżony w trawniku...
    • garym Progi zwalniające dla rowerzystów 14.07.09, 16:09
      To jak i czym głównie jeździsz definiuje twój pogląd na tą sprawę.
      Jeździsz rowerem głównie w weekendy więc, szybki dojazd rowerem z miejsca A do B
      cię nie interesuje. Jest jednak spora (na szczęście) grupa ludzi którzy używają
      roweru do codziennej komunikacji, a im takie progi do szczęścia nie są potrzebne.
      Ponieważ na codzień poruszasz się autem, więc podobnie jak większość kierowców
      spostrzegasz rowerzystów jedynie jako zawalidrogów. I podobnie jak większość
      kierowców nie wysilisz się na wyobrażenie sobie sytuacji, kiedy każdy z tych
      mijanych rowerzystów wsiadł w swój samochód i zwiększyłby natężenie ruchu na
      ulicach. A to wcale nie takie trudne, bo wystarczy popatrzeć jak dramatycznie
      zwiększają się we Wrocławiu korki w deszczowe dni.
      Obecnie rowerzyści i tak mają bardzo dużo ograniczeń zmuszające ich do znacznie
      wolniejszej niż to możliwe jazdy - krawężniki, ostre łuki na DDR, kilkucyklowe
      przejazdy rowerowe. A w interesie miasta jest wrzucenie na DDR jak największej
      ilości osób, bo budowa DDR jest tańsza, a jej przepustowość większa niż drogi
      dla samochodu. Upłynnienie ruchu pieszych i rowerzystów to bardzo istotny
      czynnik, bo każdy kto ma alternatywę KM, rower lub samochód, porównuje czasy
      jakie zajmują mu dojazdy poszczególnymi środkami.
      Używasz też brzydkiego chwytu psychologicznego, bo najpierw się martwisz o
      rowerzystów na DDR. którym zagrażają zarówno ci szybciej (panowie w sportowych
      ciuszkach i obowiązkowo kasku na głowie) i wolniej (panów na składakach na
      pojedynczym gazie, dzieci zaoferowane rozmową) jeżdżący, a potem postujesz o
      progi zwalniające przed przejazdami przez drogę. Brak konsekwencji oraz logiki.
      Jest jednak rozwiązanie duże lepsze o którym ktoś już wspomniał - progi dla
      samochodów przed każdym przejazdem i przejściem. Jest jeszcze inne, uregulowanie
      i egzekwowanie prawa chroniącego słabszych uczestników ruchu. Podobnie jak to
      jest w krajach zachodnich. W Niemczech, również jeżdżący tam Polacy zwracają
      dużą uwagę na rowerzystów i pieszych, bo wiedzą że konsekwencje wypadku, mogą
      być dla nich surowe. W Polsce wielu kierowców nie odróżnia przejazdu rowerowego
      od przejścia dla pieszych. Wczoraj znów jeden idiota krzyczał bym nie
      przejeżdżał po przejściu, chociaż to był przejazd. Co gorsza wielu z nich w
      ogóle nie zauważa czegoś takiego jak przejście lub przejazd.
      • Gość: WK Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.ig.pwr.wroc.pl 16.07.09, 18:08
        Problemem na drogach jest niska kultura oraz lekceważenie przepisów
        ruchu drogowego i elementarnych zasad bezpieczeństwa. Rowerzyści nie
        są w tej dziedzinie lepsi od kierowców - raczej gorsi, gdyż mają
        poczucie bezkarności wynikające z anonimowości no i rzadziej grzeszą
        wyobraźnią (zazwyczaj z powodu młodego wieku i braku doświadczenia).
        Dla pieszych rowerzyści są nawet bardziej powszechnym zagrożeniem
        niż kierowcy, gdyż ci drudzy polują na swoje ofiary tylko na jezdni
        a pierwsi - wszędzie.
        Dlatego, tak jak progi zwalniające na uliczkach osiedlowych są
        jedynym skutecznym sposobem wymuszenia wolniejszej jazdy (niestety,
        znaki ograniczenia prędkości kierowcy mają ... tamże), progi
        zwalniające przed wieloma przejazdami DDR przez jezdnię służyłyby
        zwiększeniu bezpieczeństwa ruchu (szczególnie po zmroku, gdy
        rowerzysta będzie oczywiście nieoświetlony - bodaj 80% rowerzystów
        gardzi światełkami na rowerach).
        Ponadto w wielu miejscach skrzyżowanie jezdni z DDR jest
        nieoznakowane i kierowca nie spodziewa się jadącego rowerzysty
        chyba, że zna skrzyżowanie.
    • piast9 Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 14.07.09, 22:31
      Podaj przykład takiego przejazdu gdzie niemożliwe jest dostrzeżenie roweru. Ja
      również jestem użytkownikiem i auta i roweru, dotąd we Wro nie spotkałem takiego.
      • Gość: elmumio Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.as.kn.pl 15.07.09, 18:46
        A dla pieszych przed przejściem pięciometrowy mur.Jak wejdą na
        górę to lepiej zobaczą czy coś nie jedzie!!!!!
        • Gość: stachu Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.am.wroc.pl 16.07.09, 08:51
          Spodziewałem sie skrajnych poglądów na ten temat,. ktoś mi zarzucił
          brak logiki, że martwię sie o rowerzystów a potem postuluję o progi
          dla nich. Dla mnie to jak najbardziej jest logiczne. Uważąm że nie
          można zwolnić z myślenia ani pieszych, ani rowerzystów, ani
          kierowców bo i tak jakaś część już nie myśli.

          to takie polskie - piszę teraz do cyklistów; mówią-ja jestem
          niechroniony i najbiedniejszy, i mam pierwszeństwo wszędzie, - no
          jasne szczególnie na wózku inwalidzkim - nigdy nikt wam nie zapewni
          bepieczeństwa. a swoją drogą uważam że po chodnikach nie należy
          jeżdzić a jak wjeżdzacie na drogę to z włączonymi światłami i
          lusterkiem bocznym, bo generalnie nie znacie przepisów, i jeżdzicie
          niebezpiecznie.
      • Gość: stachu Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.am.wroc.pl 16.07.09, 08:57
        Taka sytuacja jest na Nowym Dworze, przy ulicy Rogowskiej. Ścieżka
        rpowerowa jest oddzielona od ulicy szczelnie zasłaniającymi
        widoczność drzewami roznącymi dokładnie od jednego skrzyżowania do
        drugiego, a gdzie drzewa się kończą zaczyna się nielegalny parking.
        Skręcający z Rogowskiej prawie do ostatniej chwili nie widzi
        jadącego prawidłowo (ok 20 km/h) roweru?. kogo więc ukarać w razie
        kolizji?
        • Gość: Tomasz Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.as.kn.pl 16.07.09, 19:15
          Kierowca skręcający w prawo jak i w lewo ma obowiązek przepuścić pieszego na
          pasach jak i rowerzystę na przejeździe rowerowym, który jedzie równolegle do
          kierunku z którego nadjeżdżał kierowca. Tak samo jak kierowca ma obowiązek
          zatrzymać się przed znakiem STOP, czy przejazdem kolejowym.

          Niewielu kierowców zdaję sobie także sprawę, że gdy widzi pieszego przed
          przejściem też powinien się zatrzymać, gdy pieszy wejdzie pod samochód to nie ma
          tłumaczenia, że "pieszy wtargnął". Pieszy ma w takim przypadku zawsze "rację" i
          wina leży po stronie kierowców.

          Z drugiej strony wielu rowerzystów nie zna przepisów (np., wyprzedzają prawą
          stroną), a gdy zwróci im się uwagę to pyskują. Każdy poruszający się po drodze
          powinien znać przepisy drogowe, nawet kierowca małego roweru.

          Pozdrawiam.

          ps.

          Na pasach na bocznych drogach proponuję zrobić takie jakby długie, lekkie (ok.
          5cm) podwyższenie) co by kierowca za mocno nie odczuł, ale jednak zwolnił.
          Widziałem takie coś w jednej małej miejscowości przed szkołą - długi, płaski
          próg na którym były namalowane pasy. Znajomi mówili, że zdało to egzamin.
          • czechofil Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 17.07.09, 07:51
            > Z drugiej strony wielu rowerzystów nie zna przepisów (np.,
            wyprzedzają prawą
            > stroną), a gdy zwróci im się uwagę to pyskują. Każdy poruszający
            się po drodze
            > powinien znać przepisy drogowe, nawet kierowca małego roweru.

            To ty nie znasz przepisów mądralo, bo wyprzedzanie, a właściwie
            wymijanie na rowerze z prawej strony aut stojących w korku nigdzie w
            PoRD nie jest w zakazane...
            • Gość: o Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.gigaset.com 17.07.09, 09:50
              On napisał o WYPRZEDZANIU prawą stroną. I tego nie wolno, choćbyś
              skisł. Nawet w korku, jeżeli tylko ten korek się porusza.
              • czechofil Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 17.07.09, 10:16
                > On napisał o WYPRZEDZANIU prawą stroną. I tego nie wolno, choćbyś
                > skisł. Nawet w korku, jeżeli tylko ten korek się porusza.

                Taka sytuacja na wrocławskich drogach praktycznie nie występuje.
                Rowerzyści za to często WYMIJAJĄ prawą stroną auta stojące przed
                światłami, co doprowadza wielu ich posiadaczy do szewskiej pasji
                (nie wiedzieć czemu), ale jest jak najbardziej zgodne z prawem...
                • Gość: o Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.gigaset.com 17.07.09, 10:23
                  Występuje rzadziej, ale występuje. Sam miałem taki przypadek
                  dosłownie wczoraj, co prawda ze skuterem ale z tych małych,
                  prawdopodobnie nie wymagającym prawa jazdy. Czyli mentalność
                  kierującego dosyć rowerowa.

                  Omijanie z prawej strony - proszę bardzo. Nawet cały peleton.
                  • czechofil Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 17.07.09, 13:59
                    > Występuje rzadziej, ale występuje. Sam miałem taki przypadek
                    > dosłownie wczoraj, co prawda ze skuterem ale z tych małych,
                    > prawdopodobnie nie wymagającym prawa jazdy. Czyli mentalność
                    > kierującego dosyć rowerowa.
                    >
                    > Omijanie z prawej strony - proszę bardzo. Nawet cały
                    peleton.

                    A w czym ci to przeszkadza? Typowa mentalność psa ogrodnika, sam nie
                    może jechać, to innego nie puści. Ja jak zawsze wlokę się autem w
                    korku to zostawiam tyle miejsca z prawej strony, żeby wszyscy
                    jednośladowcy mogli swobodnie koło mnie przejechać. W naszym mieście
                    kłania się niestety brak wydzielonych pasów rowerowych wzdłuż
                    jezdni. W Holandii nikt nie robi osobnej drogi rowerowej jeśli można
                    na jezdni namalować biały pas dzielący jeznię na część samochodową i
                    rowerową...
                    • Gość: stachu Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.am.wroc.pl 17.07.09, 15:17
                      z innej beczki. jakim prawem rower porusza sie po drodze bez
                      włączonego oświetlenia i lusterka bocznego. Jestem za przywróceniem
                      kart rowerowych bo poziom znajomości przepisów wiekszości
                      rowerzystów pozostawia wiele do życzenia.
                      • simon921 Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 17.07.09, 16:07
                        > z innej beczki. jakim prawem rower porusza sie po drodze bez
                        > włączonego oświetlenia i lusterka bocznego. Jestem za
                        przywróceniem
                        > kart rowerowych bo poziom znajomości przepisów wiekszości
                        > rowerzystów pozostawia wiele do życzenia.

                        A poziom znajomości przepisów przez kierowców nie lepszy;) Lusterko
                        nie jest wg. przepisów obowiązkowym wyposażaniem roweru. Tak samo
                        rowerzysta nie musi używać świateł w dzień (nie pamiętam czy
                        dotyczyło to tylko rowerów, czy wszystkich pojazdów nie
                        posiadających silnika).
                        Działasz na zasadzie gościa co chciał mnie dziś rozjechać na
                        PRZEJEŹDZIE rowerowym, bo po pasach się przeprowadza rower...
                        • baca63 Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 02.09.09, 19:52
                          simon921 napisał:

                          > > z innej beczki. jakim prawem rower porusza sie po drodze bez
                          > > włączonego oświetlenia i lusterka bocznego. Jestem za
                          > przywróceniem
                          > > kart rowerowych bo poziom znajomości przepisów wiekszości
                          > > rowerzystów pozostawia wiele do życzenia.
                          >
                          > A poziom znajomości przepisów przez kierowców nie lepszy;) Lusterko
                          > nie jest wg. przepisów obowiązkowym wyposażaniem roweru. Tak samo
                          > rowerzysta nie musi używać świateł w dzień (nie pamiętam czy
                          > dotyczyło to tylko rowerów, czy wszystkich pojazdów nie
                          > posiadających silnika).
                          > Działasz na zasadzie gościa co chciał mnie dziś rozjechać na
                          > PRZEJEŹDZIE rowerowym, bo po pasach się przeprowadza rower...

                          A brzmi to mniej więcej tak. Pojazd który jest obowiązkowo wyposażony w światła mijania, ma obowiązek używać je przez całą dobę. Dopuszcza się używania świateł do jazdy w dzień. Natomiast pojazd który jest obowiązkowo wyposażony w inny rodzaj świateł, obowiązany jest używać ich od zmierzchu do świtu. Czyli rower jest wyposażony w inny rodzaj świateł wię w dzień jeździ bez. Inną rzeczą jest przejazd rowerowy. Można przejeżdżać rowerem zachowując szczególną ostrożność. Niestety, rower w tym wypadku niema pierwszeństwa, nawet jeśli jedzie wzdłuż ulicy głównej.
                          • Gość: artek Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.09.09, 20:41
                            dokładniej:
                            Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej.

                            a rower ma być wyposażony w światła pozycyjne.

                            > Można przejeżdżać rowerem zachowując szczególną ostrożność.
                            > Niestety, rower w tym wypadku niema pierwszeństwa, nawet jeśli
                            > jedzie wzdłuż ulicy głównej.

                            tak dokładniej, to pierwszeństwo przejazdu jest nieokreślone wystarczająco
                            precyzyjnie. jedyny warunek to taki, ze rower nie ma prawa wjeżdżać
                            bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, ale jednocześnie rower
                            znajdujący się już na przejeździe ma bezwzględne pierwszeństwo przejazdu.

                            a szczególną ostrożność ma zachować również kierowca pojazdu zbliżający się do
                            oznakowanego przejazdu dla rowerzystów - przejścia dla pieszych oczywiście również.
                    • Gość: o Re: Progi zwalniające dla rowerzystów IP: *.gigaset.com 17.07.09, 15:47
                      Filuś, ty coś masz dzisiaj chyba szczególnie wysoki testosteron.
                      Wyraźnie napisałem że niech mnie nawet omija prawą stroną cały
                      peleton. Od kiedy coś takiego znaczy że mi to przeszkadza, co? :->
                      • opolak Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 23.07.09, 21:39
                        Popatrzcie jak jest na zachodzie Europy.
                        Rowerzysta może przejechać ulice po scieżce rowerowej, kiedy pozwoli
                        jemu na to sygnalizacja świetlna. Obok pieszego ma swoje zielone
                        światło z symbolem roweru.
                        Rowerzysta zgodnie z Kodeksem musi obok pieszego przeprowadzic rower
                        i dalej pojechac ściezką - jezeli nie ma przejazdu z sygnalizacją
                        świetlną.
                        W Europie jest nie do pomyślenia, żeby rowerzysta wtargnął na
                        jezdnię przed przejeżdżającym samochodem . Każdy ma swoja drogę i
                        jedynie przekraczanie na rowerze dozwolone w wyznaczonych miejscach
                        z sygnalizacją .
                        Jestesmy buszmenami a nie członkami UNII.
                        Al;e to juz wina Policji i Starazy Miejskiej
                • tbernard Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 24.08.09, 16:24
                  > Taka sytuacja na wrocławskich drogach praktycznie nie występuje.
                  > Rowerzyści za to często WYMIJAJĄ prawą stroną auta stojące przed
                  > światłami, co doprowadza wielu ich posiadaczy do szewskiej pasji
                  > (nie wiedzieć czemu), ale jest jak najbardziej zgodne z prawem...

                  Piszesz o zgodności z prawem, tylko pojęcia plączesz. Może przeczytaj definicję
                  WYMIJANIA.
                  • czechofil Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 26.08.09, 10:19
                    > Piszesz o zgodności z prawem, tylko pojęcia plączesz. Może
                    przeczytaj definicję
                    > WYMIJANIA.

                    Masz rację, chodziło w tym wypadku o OMIJANIE. W ferworze dyskusji
                    po prostu się przejęzyczyłem. Myślę jednak, że to i tak do tej
                    dyskusji wiele nie wniesie, ponieważ dla tych, którym rowerzyści
                    przeszkadzają podczas jazdy autem i tak dalej będzie wszystko jedno,
                    czy oni ich WYPRZEDZAJĄ, WYMIJAJĄ, czy OMIJAJĄ. Zawsze będzie ich to
                    doprowadzać do
                    apopleksji...
            • andzialipka Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 24.10.09, 20:30
              > To ty nie znasz przepisów mądralo, bo wyprzedzanie, a właściwie
              > wymijanie na rowerze z prawej strony aut stojących w korku nigdzie w
              > PoRD nie jest w zakazane...

              OMIJANIE nie WYMIJANIE ani tym bardziej wyprzedzanie... wymija się auta
              jadące z naprzeciwka, a wyprzedza jadące auto w tym samym kierunku.
              Stojące auto można jedynie ominąć. I nie jest to zabronione, i na
              szczęście bo nie wyobrażam sobie przepisu nakazującego stania rowerom w
              korkach...
              • andzialipka Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 24.10.09, 20:49
                Łeee myślałam że pierwsza na to wpadłam :P Joke...
                A tak na serio to wam powiem. Jestem rowerzystą i kierowcą, ale tutaj
                zdecydowanie trzymam z rowerami. Wybitnie wkurzają mnie kierowcy
                nieznający prawa pirwszeństwa roweru na przejeździe rowerowym, i
                niewyobrażający sobie ile siły potrzeba na ponowne rozpędzenie się po
                tym jak mało nie zginęło się pod kołami jakiegoś ślepego mentalnie
                kierowcy!!! Zawsze puszczam rower, bo może i benzyna droga, ale siła
                mięśni i wytrwałość bikerów bezcenna.
    • palya Re: Progi zwalniające dla rowerzystów 09.08.09, 13:39
      pędzącego z prędkością światła
      > kolarza.
      ????? z prédkosciá swiatla?? przeciez przecietny rowerzysta jezdzi
      po naszych koszmarnych sciezkach 20km/h, ci wybitni moze 30, ale
      raczej nie szybciej.
      przepis na bezpieczenstwo rowerzystow jest prosty..trzeba edukowac
      kierowców..
      tu pewnie sie smiejesz, ze jak to.. a tak to: jestem wlasnie w
      holandii, od ponad miesiáca. jezdze tu glównie na rowerze i powiem
      Ci szczerze - boje sie wracac do polski bo jak przyzwyczaje sie do
      tutejszych warunków to w polsce skasuje mnie auto na piewszym
      skrzyzowaniu czy przejezdzie.
      tutaj kierowcy zatrzymujá sie przed przejazdem nawet gdy rowerzysta
      jest jakies 15metrów od przejazdu (wiem z wlasnego doswiadczenia bo
      wczoraj o malo nie spadlam z roweru ze zdziwienia ze wlasnie tak tu
      sie traktuje rowerzystow) i nikt nie marudzi, ze musi chwile
      poczekac, bo bezpieczenstwo jest tutaj najwazniejsze.
      progi zwalniajáce dla rowerzystów? a moze progi zwalniajáce dla
      samochodów przed przejazdem rowerowym, zeby szanowni kierowcy w
      koncu raczyli spojrzec czy jedzie jakis rower!
      • Gość: senstosens Progi dla wózków z dziećmi i koszyków w marketach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 17:05
        A czemu nie? Ile to dzieciaków i matek z wózkami szaleje po parkach w sklepach
        taranując przechodniów
      • Gość: Konrad Nie róbcie z rowerzystów idiotów IP: *.as.kn.pl 22.08.09, 16:24
        Nie wiem czemu traktujecie rowerzystów jak idiotów, za których kierowca musi
        uważać i być dodatkowo edukowany, bo rowerzysta co, nie może się nauczyć
        przepisów ruchu drogowego? Zupełnie nie rozumiem postulatu dodatkowego
        edukowania kierowców w momencie, gdy rowerzysta w ogóle nie musi być
        wyedukowany.
        • czechofil Re: Nie róbcie z rowerzystów idiotów 22.08.09, 19:55

          > Nie wiem czemu traktujecie rowerzystów jak idiotów, za których
          kierowca musi
          > uważać i być dodatkowo edukowany, bo rowerzysta co, nie może się
          nauczyć
          > przepisów ruchu drogowego? Zupełnie nie rozumiem postulatu
          dodatkowego
          > edukowania kierowców w momencie, gdy rowerzysta w ogóle nie musi
          być
          > wyedukowany.

          Bzdury waść gadasz. Każdy uczestnik ruchu drogowego, czyli również
          rowerzysta, MUSI BYĆ WYEDUKOWANY. To, że dorośli cykliści nie muszą
          posiadać uprawnień do prowadzenia swoich pojazdów w ŻADEN SPOSÓB nie
          zwalnia ich ze znajomości PoRD. Nie rozumiem, czemu ciągle ktoś na
          forum powtarza tego typu brednie? Ileż razy można to tłumaczyć...?
          • Gość: Konrad Nie rżnij głupa IP: *.as.kn.pl 22.08.09, 21:55
            Dobrze wiesz o co chodzi.
            • czechofil Re: Nie rżnij głupa 23.08.09, 01:49
              > Dobrze wiesz o co
              chodzi.

              Właśnie nie za bardzo wiem. Dostrzegam za to na tym forum głupkowatą
              nagonkę na rowerzystów, która jest z gruntu rzeczy bezsensowna. A
              wiesz dlaczego? Ponieważ żaden delikwent, którego rzekomo wywołujesz
              do tablicy, nie odpowie ci na twoje żale. Mało tego, jestem wręcz
              pewien, że zdecydowana większośc z nich nie czyta twoich wypocin.
              Uwierz mi, że mnie, jako uczestnika ruchu drogowego też niektórzy
              rowerzyści mocno wkurzają, ale nigdy nie powiem, że ich "dokonania"
              wynikają z tego, że akurat przypadkowo wsiedli na rower. Mało tego,
              ja się modlę, żeby takie indywidua nigdy nie zasiadły za kierownicą
              jakiegokolwiek pojazdu z silnikiem...
    • Gość: divak2 Stachu, bzdurzysz IP: *.connecta.pl 15.08.09, 16:46
      A ja się zastanawiam, jak ma wyglądać próg spowalniający dla rowerów. Taki
      krawężnik przycementowany do nawierzchni DDR? Bo taki zwykły próg spowalniający
      samochody dla roweru ma minimalne znaczenie. Może rów przeciwrowerowy? To jest
      jakaś parodia.
      • Gość: Konrad Tak, parodia IP: *.as.kn.pl 22.08.09, 16:26
        Rowerzysta znający przepisy ruchu drogowego? Parodia.
        Kierowca znający przepisy ruchu drogowego? Wymóg konieczny.

        Progi zwalniające dla piratów rowerowych? Parodia.
        Progi zwalniające dla piratów samochodowych? Wymóg konieczny.
        • Gość: artek Re: Tak, parodia IP: *.tpnet.pl 24.08.09, 11:35
          Gość portalu: Konrad napisał(a):
          > Rowerzysta znający przepisy ruchu drogowego? Parodia.

          owszem rzadkość. nawet takich podstawowych zasad jak ruch prawostronny

          > Kierowca znający przepisy ruchu drogowego? Wymóg konieczny.

          również rzadkość. co więcej znajomość przepisów nijak się ma do stosowania ich w
          praktyce. jesli miałbyś zamiar z tym polemizować to proszę - dwa najbardziej
          namacalne przykłady - powszechne ignorowanie ograniczeń prędkości, przejeżdżanie
          skrzyżowania na czerwonym świetle.

          > Progi zwalniające dla piratów rowerowych? Parodia.

          zdefiniuj proszę pojęcie "pirat rowerowy".
          i bardzo proszę podaj przepis definiujący dozwolona prędkość jazdy na rowerze.
          ja znam jeden - ograniczenie do 50 km/h na terenie zabudowanym, o ile
          szczegółowe oznakowanie nie mówi inaczej (czyli np. strefa zamieszkania, czy
          strefa ograniczonego ruchu 30 km/h)

          > Progi zwalniające dla piratów samochodowych? Wymóg konieczny.

          owszem, zgodnie z tym, co napisałem powyżej
          • Gość: szalek Re: Tak, parodia IP: 89.108.252.* 08.09.09, 22:44
            Rower z silnikiem to motorower czy rower z silnikiem wspomagającym ?
            Czy motorowery mogą poruszać się po ścieżce rowerowej?
            • Gość: artek Re: Tak, parodia IP: 217.98.20.* 09.09.09, 09:44
              Gość portalu: szalek napisał(a):
              > Rower z silnikiem to motorower czy rower z silnikiem wspomagającym ?

              to dziura prawna. podobnie sprawa wygląda z quadami.

              PORD:
              rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej
              tym pojazdem,

              motorower - pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o
              pojemności skokowej nie przekraczającej 50 cm3, którego konstrukcja ogranicza
              prędkość jazdy do 45 km/h,

              tu jest propozycja zmiany definicji roweru:

              www.rowery.org.pl/Tabela_propozycje%20MDR_PoRD.pdf
              „rower - pojazd poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być
              wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny o znamionowej mocy ciągłej nie
              większej niż 250W, zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V, odłączany
              automatycznie po przekroczeniu prędkości 25 km/godz.

              co oznacza, ze nawet po ewentualnej nowelizacji PORD rower z silnikiem
              spalinowym będzie motorowerem

              > Czy motorowery mogą poruszać się po ścieżce rowerowej?

              proste - jeśli motorower to rower, to może. jeśli nie, to nie.

              • Gość: szalek Re: Ryksza IP: 89.108.251.* 09.09.09, 21:02
                Dzieki za odpowiedź. Ostatnio widziałem jak koleś cisnął rykszą z
                jakąś parką chyba na impreze do SENSO, najpierw jechał ścieżką
                rowerową było mu mało miejsca bo ludzie na spacerze, to po chodniku
                jakieś pare metrów a nastepnie w poprzeg skrzyżowania orląt
                lwowskich, chodnik i koniec pod klubem. Jak ktoś widział inne
                ekscesy ryksiarzy to niech się z nami podzieli wrażeniami.
                • Gość: artek Re: Ryksza IP: 217.98.20.* 10.09.09, 13:06
                  nota bene - zgodnie z pord i rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów
                  drogowych rikszą (i innymi rowerami wielośladowymi) po drogach rowerowych
                  jeździć nie można:

                  § 37. 1. Znak C-13 "droga dla rowerów" oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi.

                  • Gość: szalek Re: Ryksza IP: 188.33.9.* 10.09.09, 21:49
                    Zgadzam się, rozumiem chcą chłopaki zarobić ale powinien im
                    pracodawca jakieś szkolenie "stanowiskowe" przeprowadzić, chyba że
                    sam się niezna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka