Dodaj do ulubionych

Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie

IP: 193.239.59.* 31.07.09, 06:32
Człowiek się nagrywa,a naczelnik nie zna sprawy,d.....a nie straż miejska
Obserwuj wątek
    • Gość: blecharz Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.07.09, 06:54
      W normalnym kraju szef strazy miejskiej bylby odwolany.
      To nie pierwszy raz gdy nie chce im sie podnosic kasy lezacej na chodniku.
      Moze nie dostali ani grosza z 4 baniek jakiedutkiewicz niepotrzebnie utopil w
      nierobow ktorzy nie potrafia przeprowadzic zadnej inwestycji normalnie,
      wyegzekowac naprawy gwarancyjnej itd...

      Wstyd.

      Wystarczy sie przejechac za nasza poludniowa granice i zobaczyc jak wyglada
      cywilizacja.
      • Gość: fakir Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.chello.pl 31.07.09, 07:35
        wystarczyłoby konsekwentnie egzekwować opłaty za stanie "gdzie się da" i straż
        byłaby instytucją samofinansującą się...

        A problem jest - codzienne natykam się na "karety" zaparkowane na drodze dla
        rowerów która jadę...
        • rysiopysio Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 09:45
          Gość portalu: fakir napisał(a):

          > wystarczyłoby konsekwentnie egzekwować opłaty za stanie "gdzie się da" i straż
          > byłaby instytucją samofinansującą się...
          >
          > A problem jest - codzienne natykam się na "karety" zaparkowane na drodze dla
          > rowerów która jadę...

          Ciekawy sposób dyscyplinowania parkujących na ścieżkach rowerowych widziałem w
          peryferyjnej dzielnicy Londynu - Watford :-) Jadący rowerami do pracy robotnicy
          mają zawieszone na kierownicach takie woreczki na długim sznurku - woreczki
          wypełnione czyś chyba dość twardym (kasztany, nakretki itp). Jak 10 rowerzystów
          jadących zastawioną ścieżką walnie po kolei swoimi woreczkami w dach to taki
          gamoń-kierowca już więcej na ścieżkach pojazdu nie zostawia.
          • turbo_wesz Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 11:51
            dla pieszych - przejść po masce samochodu. widziałem też ludzi malujących przy
            pomocy patyka o długości 1.5m pas na chodniku. jeżeli akurat stało na chodniku
            auto - miało pas na karoserii.
          • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 20:32
            > Ciekawy sposób dyscyplinowania parkujących na ścieżkach rowerowych widziałem w
            > peryferyjnej dzielnicy Londynu - Watford :-) Jadący rowerami do pracy robotnic
            > y
            > mają zawieszone na kierownicach takie woreczki na długim sznurku - woreczki
            > wypełnione czyś chyba dość twardym (kasztany, nakretki itp)

            Toż to wandalizm :?
            We wrocławiu załatwiamy to inaczej .
            Mamy tu problem z psiarzami i z autami parkujacymi na ścieżkach.
            Mozna załatwić dwie sprawy za jednym zamachem .Bierze się patyka i wbija we
            wczorajszą kupę i smaruje się tym zamek i klamkę.
            Taki kluczyk śmierdzi nawet po 1000 myciach a jak zamek lekko chodzi nasmarowany
            tłustym gównem.


            >Jak 10 rowerzystów
            > jadących zastawioną ścieżką walnie po kolei swoimi woreczkami w dach to taki
            > gamoń-kierowca już więcej na ścieżkach pojazdu nie zostawia.
            >
            Jak jeden patykiem dotknie zamka to nie potrzeba 10.
            Od patyczka lepszy jest goownopis.
            To taka strzykawka z obciętym końcem którą się łatwo napełnia wciskając w psią kupę.
            Można tym pisać też po szybie ale najlepiej się sprawdza na zakach bo daleko dozuje.
            Strzykawki są tanie i można je układać w krzakach w pobliżu miejsc gdzie buraków
            jest więcej niż gdzie indziej.
    • Gość: nitoniowo Osobiście zajmę się sprawą :) IP: *.as.kn.pl 31.07.09, 07:35
      To ci łaskawca - czuje się niemoc w tych słowach. Jedyne co mógł w tej sytuacji
      powiedzieć, żeby jako tako wyglądać to :Jutro sprawa zostanie załatwiona na
      zawsze. A tak to pewnie nic się nie zmieni. Bo jeśli szef przez kilka lat nie
      wie o takim problemie, to znaczy że źle pracuje. I nagle dowiedział się -
      koniowi niech to powie.
      • Gość: Miałłysz Re: Osobiście zajmę się sprawą :) IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:19
        > To ci łaskawca - czuje się niemoc w tych słowach. Jedyne co mógł w tej sytuacji
        > powiedzieć, żeby jako tako wyglądać to :Jutro sprawa zostanie załatwiona na
        > zawsze. A tak to pewnie nic się nie zmieni. Bo jeśli szef przez kilka lat nie
        > wie o takim problemie, to znaczy że źle pracuje. I nagle dowiedział się -
        > koniowi niech to powie.

        jaki szef taka straż.
    • patrzyciel Jak zawsze winna Straż Miejska 31.07.09, 07:56
      Nie wiem czy ten pan dzwoniąc się gdzieś nagrywa - to wielka bzdura bo
      ja słyszę głos pani "Tu Straż Miejska Wrocławia..." po czym dyżurny
      odbiera słuchawką po jakimś czasie. POZA TYM TO NIE STRAŻ MIEJSKA
      PARKUJE W TYM MIEJSCU, tylko jak zawsze niewinni kierowcy... Albo
      Muzeum napisze o zrobienie tam parkingu albo niech słupki postawią i ot
      problem rozwiazany. Po co takie muzeum pod którym nie ma gdzie
      stanąć!!!
      • Gość: z A kto napisał, że winna jest Straż Miejska? IP: 217.98.20.* 31.07.09, 08:07
        Do straży miejskiej pretensje są o to, że od kilku lat ignorują
        zgłoszenia muzeum. Wystarczyłoby co parę dni zostawić kilka mandatów
        za wycieraczką i chodniki przed muzeum byłyby puste. Po co komu taka
        straż, która nie reaguje na zgłoszenia obywateli? Pieniądze
        podatnika z pewnością można wydać lepiej.
      • Gość: lolek Re: Jak zawsze winna Straż Miejska IP: 84.40.217.* 31.07.09, 08:22
        Haha - niech sobie słupki postawią? Człowieku - żeby postawić słupki
        na chodniku to trzeba znać chyba samego Dutkiewicza. Inaczej bez
        szans.
        • Gość: Baqu Re: Jak zawsze winna Straż Miejska IP: 188.33.103.* 31.07.09, 08:39
          ostatnio był ciekawy artykuł ( osiedle gaj ) jak można łatwo rozwiązać ten problem a i otoczenie staje się bardziej przyjazne ;)
        • Gość: bendix Re: Jak zawsze winna Straż Miejska IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:26
          > Haha - niech sobie słupki postawią? Człowieku - żeby postawić słupki
          > na chodniku to trzeba znać chyba samego Dutkiewicza. Inaczej bez
          > szans.

          Pokaże 100 miejsc gdzie są słupki a kierowcy za nie wjeżdżąja jadąc po chodniku.
          Po co marnować pieniądze na słupki ( jeden kosztuje ok 300 zł) skoro tyle kasy
          marnujemy na SM ?
          Straż Miejska kosztuje miasto 15 mln rocznie a w zeszłym roku zarobiła na
          mandatach 4,2 mln.
          Straż jest deficytowa dlatego nie ma na podwyżki
          15mln / 282 osoby = 4430 zł miesięcznie.
          Strażnik przynosi z mandatów 1241 zł miesięcznie a to 13 mandatów.
          W godzinę wystawię 15 mandatów a w niektórych miejscach w kilka minut.
    • Gość: michal a parkowanie IP: *.as.kn.pl 31.07.09, 08:55
      wycieczki ok, a co z mieszkańcami. gdzie mają parkować. tu już o tym muzeum
      nie pomysli najlepiej ustawić znak i wszystkich wywalić na Krakowską,
      • Gość: taj. Re: a parkowanie IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.09, 09:51
        A mieszkancy to z chodnika nie musza korzystac ?
        • Gość: asdf Re: a parkowanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.07.09, 16:48
          no właśnie nie rozumiecie. Najbardziej niekorzystne dla placu zgody jest
          sąsiedztwo szpitala. Dlatego naprawdę dużo BURAKÓW woli sobie zaparkować 'za
          darmo' przed muzeum (nie mam nic przeciwko) na chodniku (mam bardzo przeciwko)
          nie zostawiając nawet 'ścieżki' dla jednego przechodnia (mam klucze w ręce).
          Zgadzam się, że wystarczyłaby jedna kontrola losowego dnia w tygodniu przez
          kilka tygodni, a samochody magicznie by zniknęły. Do tego trzeba dodać, że
          mieszkańcy to akurat parkują raczej przy swoich domach, nie przy muzeum i mają
          wewnętrzne podwórka od tego, a to co stoi przed kamienicami i pod samym muzeum
          to w 90% nie są samochody mieszkańców.

          Zrobić z tym porządek i już.
      • tbernard Re: a parkowanie 31.07.09, 10:12
        > wycieczki ok, a co z mieszkańcami. gdzie mają parkować. tu już o tym muzeum
        > nie pomysli najlepiej ustawić znak i wszystkich wywalić na Krakowską,

        Znam tamto miejsce. Jeśli ktoś jest skłonny podejść około 200 metrów od
        zaparkowanego auta do miejsca w które zmierza, to raczej nie ma problemu z
        prawidłowym zaparkowaniem. Problem się pojawia, gdy wzrasta nagle liczba buraków
        dla których ujmą na honorze jest zaparkować dalej niż 15 metrów. Tylko
        błyskawiczne akcje lawetowe mogą buractwo wyleczyć.
      • Gość: chromole pieszych A co mnie piesi obcodzą. IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:33
        > wycieczki ok, a co z mieszkańcami. gdzie mają parkować. tu już o tym muzeum
        > nie pomysli najlepiej ustawić znak i wszystkich wywalić na Krakowską,

        Czytaj ze zrozumieniem.
        Co ma muzeum do miejsc parkingowych , wszak to naczelnik Forsiak chce tam zakaz
        stawiać aby jego ludzie nie musieli pracowac jak należy.
        Mieszkańcy nie mają prawa łamać przepisów nawet ajk nie mają gdzie parkowac.
        Wyraźnie w artykule było ze zastawiany jest chodni , widac zresta na zdjeciu .
        Kierowcy mogą parkowac na jezdni lub legalnie na chodniku.
        Chodnik to nie prking ale ty tego chyba nie pojmujesz.
        Ja mam ciezarowke i jakbym zechciał ja stawiac tam gdzie mieszkam to pewnie
        utrudniłbym życie innym.
        CO do pytania gdzie mieszkańcy mają parkować odpowiadam ze nie ma przepisu
        pozwalającego na parkowanie wyłącznie pod swoim mieszkaniem. Zatem kierowcy moga
        parkować na każdej ulicy gdzie to dozwolone i gdzie jest miejsce.
        Jak nie będzie miejsca to nie tylko parkowanie ale i posiadanie auta straci sens.

    • marja209 Wywóz na lawecie 31.07.09, 08:58
      Ja to się nie znam, ale proszę o wyjaśnienie kogoś mądrzejszego - czy żeby
      wywieźć źle zaparkowane auto na lawecie na jakiś parking trzeba jakiejś
      specjalnej procedury?

      Na amerykańskich filmach jakiś szeryf po prostu dzwoni po lawetę i czasem już
      po 10 min źle zaparkowanego auta już nie ma.

      Czy to takie trudne?
      • Gość: DW Re: Wywóz na lawecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 16:56
        Nie jest trudne ale w razie jakiegokolwiek uszkodzenia auta płacisz jak za
        zborze właścicielowi pojazdu
        • Gość: bendix Re: Wywóz na lawecie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:09
          > Nie jest trudne ale w razie jakiegokolwiek uszkodzenia auta płacisz jak za
          > zborze właścicielowi pojazdu
          A jakie to uszkodzeniie przy wciągnięciu na lawete?
          SM się zabezpiecza fotografując auta i opisujac uszkodzenia przed odholowaniem.
      • Gość: melek Re: Wywóz na lawecie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:44
        > Ja to się nie znam, ale proszę o wyjaśnienie kogoś mądrzejszego - czy żeby
        > wywieźć źle zaparkowane auto na lawecie na jakiś parking trzeba jakiejś
        > specjalnej procedury?
        >
        > Na amerykańskich filmach jakiś szeryf po prostu dzwoni po lawetę i czasem już
        > po 10 min źle zaparkowanego auta już nie ma.
        >
        > Czy to takie trudne?

        Jest limit wywózek około 10 aut dziennie.
        Rocznie wywozi się około 3200 aut.
        Ayta wywożą firmy prywatne i dzielą się zyskiemz UM.
        Armia 250 strażników i około 500 policjantów w komisariatach . drogówce i prewencji.
        Przypada jedno wywiezione autko na 75 funkcjonaruszy.
        Myślicie ze bedzie lepiej ?
        Co roku przybywa 15-20 000 aut a SM przestałą karać bo rpzestała wierzyć że to
        ma sens.
        Musimy SM przywrócić motywację do działania.

        Ja zaczynam.
        To najwięksi opie...cze w mieście i to chodzący w mundurach.
        Kiedyś mundur był oznaką honoru i składało się ślubowanie ze się będzie pełniło
        zaszczytną służbę.
        Dziś jak się rozmawia ze strażnikami dlaczego tak słabo reagują to odpowiadają
        jaka płaca taka praca.
        Czy jak będzie wypadek w miejscu gdzie się wielokrotnie prosiło SM o interwencję
        to czy UM będzie zmuszony płacić dożywotnią rentę za zaniedbania SM ?

        Jak SM pracuje świadczy fakt ze naczelnik udaje że nie wie gdzie najwięcej jest
        wezwań . On nie tylko nie wie ze tam od lat są liczne wezwania ale nie wie
        nawet że tam jest jakikolwiek problem.

        A przecież SM mogłaby zarobić na słupki i służby malujące oznakowanie poziome i
        naprawiające oznakowanie pionowe .
        Za te pieniadze z mandat dałoby się odtworzyć zajeżdżone trawniki i naprawić
        pozapadane studzienki telekomunikacyjne i wymienić poobruszane płytki chodnikowe.
        Kierowcy powinni sami zapłacić za zniszczenia jakie powoduja a przy okazji być
        wyedukowani ze np nie wolno im parkowac mniej niz 10 metrów od przejścia dla
        pieszych itd

    • Gość: brutalna foka Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: 91.198.246.* 31.07.09, 09:14
      Polecam spojrzeć na statystyki działań wrocławskiej SM za rok 2008:
      skocz.pl/damwi

      Podjęte działania:
      - założono 5254 blokady
      - 3170 razy użyto lawety

      Co przy 250 funkcjonariuszach mundurowych daje 14 blokad na dzień oraz 9
      przypadków użycia lawety na dzień.

      Ogólna liczba interwencji wobec uczestników ruchu drogowego to 43123,
      co daje 0,47 interwencji na funkcjonariusza na 1 dzień. Czy to daje do
      myślenia?

      Trzeba zagonić SM do roboty. Ja nieprawidłowo zaparkowane samochody
      fotografuję i wysyłam mailem (interwencje@strazmiejska.wroclaw.pl) do Straży
      Miejskiej. Całą akcję dokumentuję na blogu: kytutr.ijon.info/parkingowy/

      Pieszy walczy, nie skamle! ;)
      • Gość: ja Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.media4.pl 31.07.09, 11:46
        www.efakt.pl/Straz-miejska-lupi-nas-mandatami,artykuly,48965,1.html
        "Fakt", który nieustannie robi ci wodę z mózgu, pisze o W-wie.
        Wychodzi na to, że wrocławscy wystawili połowę sumy warszawskich.
        Tylko wrocławskich jest 200, warszawskich 2500.
        • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 15:05
          > www.efakt.pl/Straz-miejska-lupi-nas-mandatami,artykuly,48965,1.html
          > "Fakt", który nieustannie robi ci wodę z mózgu, pisze o W-wie.
          > Wychodzi na to, że wrocławscy wystawili połowę sumy warszawskich.
          > Tylko wrocławskich jest 200, warszawskich 2500.
          A to dowodzi ze w Warszawie się opierdzielają bardzij niż we Wrocławiu.
          Zresztą niedawno prowadzili strajk.
          We Wrocłaiu dziennie kierowcy popełniają kilkadziesiąt tysiecy wykroczeń czyli
          tyle ile SM daje mandatw w roku.
          Jest oczywiste ze SM nie może ukarać codziennie 30 000 kierowców ale karanie 100
          niczego nie poprawi.
          Wystarczyłoby że SM wsadzałaby za wycieraczke ulotki zę bierze miejsce pod
          nadzór a nie trzeba by wypisywac mandatwów. (5 % kierowców by się zastanowiło
          czy warte a pozostałe 5% dałoby sie szybko wyłuskać mandatami i lawetami.
          Najgorzej jest tam gdzie jest jakiś urząd. Po południu widać, że nagle 90%
          miejsc robi się wolnych. Mieszkańcy rzadko łamią prawo.
          Przyjezdni w nosie maja pieszych i trawniki.
          SM nie potrafi odróżnić przyjezdnych od mieszkańców i niepotrzebnie staje się
          miękka.
          Nie jest normalne ze wzdłuż ulicy Powstańców Śl. parkuje nielegalnie setki
          aut.Normalni kierowcy widzą że można łamać latami znaki zakazu i sami przestają
          przestrzegać prawo.
          Wrocław końcu się zakorkuje.
          Gdyby kierowców już dziś karać to cześć ludzi co nie musi korzystać z auta być
          może by zrezygnowała zamiast płacić co tydzień mandat za parkowanie w miejscu
          gdzie nie ma wolnych miejsc.





      • Gość: Frank Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:54
        > Trzeba zagonić SM do roboty.


        Oj trzeba .
        Całe zło zaczęło się w SM :)
        Ale SM jest niereformowalna.
        Trzeba załozyć stowarzyszenie do walki ze SM zamiast walczyć z kierowcami
        .Wrocław jest tak zastawiony autami ze SM przejeżdżając radiowozem zwykle nie ma
        gdzie stanąc aby nie blokować ruchu.
        To jest powodem że tak mało mandatów wpisują.
        Pod oknem SM jakieś 150 m od Centrum Kierowania na roku Swobodnej i Powstańców
        auta parkują na znakach zakazu po obu stronach ulicy.
        SM to widzi z okna ale zlewa mimo wielokrotnych wezwań. A przecież widzą to z okna.
        Pod estakadą czyli 40 metrów od nich jeszcze więcej nielegalnego parkowania np
        na trawnikach. Znak na ścieżce rowerowej znów kierowcy obrócili aby po ścieżce
        wjeżdżać na trawnik przy Nasypowej.
        Żółty samochodzik Kwiaciarni od lat tam parkuje. Kiedyś parkował w przejściu o
        estakadą i nikt nie reagował.

    • Gość: Arkus Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: 212.160.172.* 31.07.09, 09:26
      Akurat znam sytuacje parkowania na tym placu. To jest faktycznie
      koszmar ale... to miasto nie dba ani o pieszych ani o kierowców.
      Ponadto Miasto zamknęło jedyny w tej okolicy skwerek na którym mogły
      bawić się dzieci. Niech muzeum wpuszcza na swój duży teren część
      samochodów mieszkańców to napewno nie będą oni zastawiali mu bram.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 20:36
        > Akurat znam sytuacje parkowania na tym placu. To jest faktycznie
        > koszmar
        Ludzie ludziom zgotowali ten los.
        Słowo ludzie należy zamienić na kierowcy.


        > Ponadto Miasto zamknęło jedyny w tej okolicy skwerek na którym mogły
        > bawić się dzieci.
        Ależ dzeici doskonale sie bawią w muzeum ktore organiuje im zajęcia.
        Byc mzoę kiedys dzieci bawiły sie na placyku ale dziś byście ten placyk
        zastawili samochodami więc dzieciaki byście przegonili.



        Niech muzeum wpuszcza na swój duży teren część
        > samochodów mieszkańców to na pewno nie będą oni zastawiali mu bram.
        Mieszkańcy nie ale przyjezdni tak bo ich przybędzie jak zobaczą ze sie miejsca
        zwolniły.
    • Gość: student Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.lanet.net.pl 31.07.09, 09:26
      SM nie moze oczyscic chodnika w roku szkolnym, gdyz jest szalenie zajeta zakladaniem blokad na samochody przy Politechnice - np takie ktore zatrzymaly sie 2 kolami na zakreskowanym, ale nie blokuja niczego i nikomu. Latwy lup, dzien roboty i norma 0.47 wyrobiona - w nagrode tydzien spacerowania po rynku i zdawkowego odszczekiwania ze z naciagaczami, zebrakami i parkingowymi tez nic sie nie da zrobic.
      • Gość: mieszkaniec Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 15:22
        > SM nie moze oczyscic chodnika w roku szkolnym, gdyz jest szalenie zajeta zaklad
        > aniem blokad na samochody przy Politechnice - np takie ktore zatrzymaly sie 2 k
        > olami na zakreskowanym, ale nie blokuja niczego i nikomu.

        na jakim zakreskowanym ?
        Chodzi ci o strefę bez ruchu ?
        jakim cdem auto znalazło się na strefie bez ruchu ?
        Te strefy wyznacza się w miejscach szczególnie niebezpiecznych.
        Kupe kasy kosztuje miasto malowanie takiej strefy 2 razy w roku. Jednorazowe
        malowanie to kilkaset złotych , chyba nie po to się to robi aby z takiej strefy
        robić parking ?
        Koło Politechniki jest więcej takich miejsc gdzie sie kierowcom wydaje ze nikomu
        nic nie blokują. Wjazdy za słupki wjazdy za trawnik , parkowanie na ścieżce
        rowerowej itd.
        Miejsc pod uczelnia kilkaset a studentów 30 000 .
        Komuś tu brak wyobraźni skoro musi na uczelnię jechać samochodem i to jeszcze
        parkować pod drzwiami.
        Jakoś wśród 300 000 aut w mieście 80-90% kierowców sobie radzi z parkowaniem a
        ci co tak źle parkują to są zwykle ci sami "niekarani".
        Znam takich co im auta wywożono a oni dalej nielegalnie parkują bo ich stać.

    • tbernard Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 09:59
      """
      Takie auto może zostać wywiezione na lawecie na koszt właściciela, któremu
      grozi dodatkowo mandat.
      """

      Tu jest sedno problemu. A konkretnie słowo "może" które powinno brzmieć MUSI.
      Jestem skłonny założyć się o cokolwiek, że problemu by nie było, gdyby prawo
      było egzekwowane. Co z tego, że może i co z tego jak postawią znak zakazu?
      Powinna w ogóle na taką okoliczność obowiązywać zasada: dzwonię na policję lub
      straż miejską (jest zarejestrowane kiedy było zgłoszenie), nie ma ich przez
      kwadrans, to dzwonię po firmę laweciarską i pokazuję auto które ma być
      usunięte, oni fotografują dla dokumentacji i potem po wykonanej usłudze
      zgłaszają się do odpowiedniego urzędu z dokumentacją po kasę.
      Oczywiście podczas transportu wszelkie drobne uszkodzenia natury kosmetycznej,
      typu zadrapania itp powinny nie obciążać firmy laweciarskiej aby buractwu
      wybić z głowy jakieś roszczenia.
      Jaki problem?
      • sokolasty Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 13:01
        tbernard
        Oczywiście podczas transportu wszelkie drobne uszkodzenia natury kosmetycznej,
        typu zadrapania itp powinny nie obciążać firmy laweciarskiej aby buractwu
        wybić z głowy jakieś roszczenia.
        Jaki problem?


        Od wybijania z głowy to jest grzywna, nie lakiernik.
        • tbernard Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 14:24
          Nie zrozumiałeś.
          Podczas odholowywania może w sposób niezamierzony powstać drobne zarysowanie lub
          wgniecenie. Nie mam na myśli celowego demolowania doprowadzającego do
          uszkodzenia. Nawet jeśli zupełnie nic by nie zrobili i ktoś miał ryskę
          wcześniej, to mógłby (a uwzględniając buraczaną naturę zrobił by to na pewno)
          pyskować, że jej nie było i domagać się odszkodowania na OC holowników.

          > Od wybijania z głowy to jest grzywna, nie lakiernik.

          """
          Najczęściej przyjeżdżają po godzinie i mówią, że nic się nie da zrobić, bo
          przepisy są przepisami, a życie jest inne.
          """

          Posłużę się może owym cytatem: może i są od tego grzywny, a życie jest inne.
          • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:26
            > Podczas odholowywania może w sposób niezamierzony powstać drobne zarysowanie lu
            > b
            > wgniecenie.
            Szczególnie jak meteoryt właśnie upadnie na maskę.
            Setki milionów aut jest holowane i zadna ryska nie powstaje.

            to mógłby (a uwzględniając buraczaną naturę zrobił by to na pewno)
            > pyskować, że jej nie było i domagać się odszkodowania na OC holowników.
            Ale niech sobie pyskuje to mu na zdrowie wyjdzie.
            Może iść do Sadu Grodzkiego sie pienić tam dostanie grzywnę 500 zł a sąd mu
            przyzna 1000 zł odszkodowania za ryskę na autku pod warunkiem ze udowodni ze ta
            ryska powstała podczas holowania a nie zrobił jej wkurzony peszy któremu burak
            zastawił chodnik.
            Nie słyszałem zatem o żadnej sprawie przeciwko SM wiec nie tłumacz SM że boi się
            wywozić auta bo tak rozumiem twoją wypowiedz.
            Autka wywożą prywtne firmy a te są ubezpieczone .
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 18:03
        > Powinna w ogóle na taką okoliczność obowiązywać zasada: dzwonię na policję lub
        > straż miejską (jest zarejestrowane kiedy było zgłoszenie), nie ma ich przez
        > kwadrans, to dzwonię po firmę laweciarską i pokazuję auto które ma być
        > usunięte, oni fotografują dla dokumentacji i potem po wykonanej usłudze
        > zgłaszają się do odpowiedniego urzędu z dokumentacją po kasę.


        SM wezwana po godzinie 5:00 radiowóz przyjechał po godzinie 16-tej i stwierdził
        ze wezwanie było niezasadne bo auta nie ma.
        Dyżurny przed godziną 20:00 jeszcze nie otrzymał informacji czy radiowóz dotarł
        na miejsce.
        Sytuacja taka ma miejsce wielokrotnie.
        Auto do którego wzywana była SM od kilku lat dalej parkuje na zakazie i utrudnia
        przejście pieszym, a pan naczelnik niech się schowa z radami aby postawić znak
        zakazu.
        Miasto wyda pieniądze na następny znak którego kierowcy nie będą przestrzegać a
        SM i tak przepisu nie będzie egzekwować.
        Czy panu naczelnikowi nie wystarczy zę na pl.Zgody kierowcy łamią prawo ?
        Czy jak postawi znak to kierowcy co złamią dwa przepisy będą karani ?
        Nie SM dalej będzie się użalać nad biednymi kierowcami którzy muszą gdzieś parkować.
        Ciekawe ile zaabia pan naczelnik bo średnia wynosi 4300 zł a starżnicy skarża
        się zę zarabiają 1200-1600 zł.
        Naczelników jest 3 a może dwoch po połaczono w zeszłym roku dwa odziały. DO tego
        komendant plus zastępcy naczelników ktorzy sa chyba jednoicześnie kierownikami
        referatów.
        Liczba kierownictwa gdyby przyjac nawet na 10 % z 282 osób zatrudnionych to 28
        osob skoro strażnik z patrolu zarabia 1200 zł to szeregoi zarabiają jedną
        czwartą funduszu płac. Uwzgledniajac ubezpieczenia i chorobowe to niech
        zarabiają 1/3 alno 1/2 . Czyli 28 osób z kierownictwa zarabia 10 razy więcej
        niższeregowy strażnik czyli 12-16 tysięcy.
        Jeśli średnia brutto w SM jest 4300zł a od płacy netto 1200-1600 dostajemy
        brutto najwyżej 2500 zł to te proporcje wydają się być prawdziwe.
        Słyszałem ze wiceprezydent Adamski chciał kiedyś zrobić ze strażników portierów
        w urzędach. Miało ich być 12 osób ze względu na dyżur na 3 zmiany. Ładnie
        zarabialiby ci portierzy.
        O ile pamiętam p.Adamski tłumaczył się potem ze strata 12 strażników nie byłaby
        odczuwalna na ulicach, bo połowa z nich i tak siedzi za biurkiem to by się jakoś
        ich dało zza biurka wyciągnąć.
        Tu jest wzmianka o tym na str 7
        ww.echomiasta.pl/archiwum/wroclaw/WRO_074.pdf



    • Gość: mp Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 10:28
      to kolejny przykład ignorancji i złego funkcjonowania straży miejskiej, ta
      formacja powinna byc zlikwidowana gdyz jest droga i nieefektywna
      • Gość: Gość Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.09, 11:02
        Chodnik całkowicie zastawiony przejść po masce auta to da do myślenia kierowcy
        jak wróci.W naszym kraju jak jeden z drugim nie dostanie po kieszeni to się nie
        nauczy.Widziałem kilka razy jak piesi sobie radzili z autkami które zastawiły
        cały chodnik i trzeba było iść po trawniku lub ulicą delikwent wracając miał
        przerysowany cały bok i maskę auta ,urwane lusterka ,wyłamane
        wycieraczki...Odjechał ale już raczej tak nie zaparkuje.Nie popieram samosądów
        ale straż mogła by szybciej reagować na zgłoszenia.
        • turbo_wesz Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 31.07.09, 11:55
          a ja popieram samosądy, przecież na policję i straż miejską nie można liczyć
          • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:46
            > a ja popieram samosądy, przecież na policję i straż miejską nie można liczyć


            To tłumaczy dlaczego tyle osób zaczyna drapać samochody.
            Pokazałem kiedyś naczelnikowi Straży Miejskiej miejsca gdzie ludzie drapią
            samochody . Powiedział ze to draństwo ale rozumie troche ludzi. Ciekawe czy miał
            na myśli nieruchawość SM :)

        • Gość: bendix Parkować ale legalnie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 20:23
          > Chodnik całkowicie zastawiony przejść po masce auta to da do myślenia kierowcy
          > jak wróci.W naszym kraju jak jeden z drugim nie dostanie po kieszeni to się nie
          > nauczy.
          Tak jest na całym świecie daltego tak czesto tam się kaze. Karze sie cześciej a
          mniej dotkliwe w efekcie najwiuęcej płaca ci niereformowalni.





          Widziałem kilka razy jak piesi sobie radzili z autkami które zastawiły
          > cały chodnik i trzeba było iść po trawniku lub ulicą delikwent wracając miał
          > przerysowany cały bok i maskę auta ,urwane lusterka ,wyłamane
          > wycieraczki...Odjechał ale już raczej tak nie zaparkuje.

          Najczęściej ludzie rysują auta .Pomijajac ze to przestępstwo takie działanie nie
          ma sensu bo te rysy kierowca dostrzega po wielu dniach i nie kojarzy.
          Dowodem na to pokażę miejsce gdzie stoi kilkanaście aut na których przybywa rys
          a one tam dalej parkują w sposób utrudniajacy przejscie.
          W końcu gościa złapią i posaza a kierowcy dalej nie będą wiedzieli skąd na
          karoseri tyle sznyt.
          Obawiam się ze takie zachowania w stylu wandali będą coraz powszechniejsze




          Nie popieram samosądów
          > ale straż mogła by szybciej reagować na zgłoszenia.
    • Gość: Ojciec dziecka Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.media4.pl 31.07.09, 11:06
      Ten Waldemar Forysiak, to nieudacznik, nie naczelnik!
      On o niczym nie wie. Ani o parkingowych, ani o żebrakach w Rynku,
      ani o placu Zgody. A wie przynajmniej, gdzie o leży?
      Należy go zwolnić!!!
    • Gość: byly mieszkaniez Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: 79.110.195.* 31.07.09, 11:07
      mieszkalem na placu zgody 22 lata. teraz mieszkaja tam moi rodzice.
      problem z autami zaczal sie od kiedy powstalo tam muzeum
      etnograficzne.

      kto wymyslil zeby muzeum zrobic w centrum dzielnicy w ktorej nie ma
      ni jednego parkingu?
      na chodnikach dookola parkuja mieszkancy bobliskich blokow i
      kamienic.
      jak przyjezdzam w ten rejon to czesto zostawiam auto na parkingu pod
      biedronka (platny parking) bo to tej pory nikt nic nie wymyslil.

      byl plan postawienia parkingu wielopoziomowego obok szpitala (tam
      gdzie stoi teraz kilka garazy) ale plan upadl szybciej niz powstal.

      osoby ktore byly odpowiedzialne za przeksztalcenie bylego domu aktora
      ( i wypedzenie ludzi ktorzy tam mieszkali od lat, oplacajac normalne
      czynsze itp) mogly wydzielic kawalem parkingu dla swoich gosci -
      takowy zreszta jest i mozna wjechac na teren muzeum przez brame od
      ulicy Zgody.

      tak wiec problem aut jest jak wszedzie, a to ze ktos nie dokonca
      pomyslal co sie bedzie dzialo jak muzeum ruszy pelna para to nie
      znaczy ze biedni ludzie maja bulic kase strazy miejskiej ktora
      zamiast pilnowac porzadku zaklada blokady studentom politechniki
      wroclawskiej.
      • Gość: bendix Zgodnie tam łamią przepisy IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 20:17
        > mieszkalem na placu zgody 22 lata. teraz mieszkaja tam moi rodzice.
        > problem z autami zaczal sie od kiedy powstalo tam muzeum
        > etnograficzne.
        >
        Chłe chłę , Równie dobrze mógłbyś napisac ze problem z autami zaczął się kiedy
        pan Dutkiewicz został prezydentem.
        Problem z autami zaczął się gdy mądrzy się już obkupili a auta zaczęli kupować
        nierozsądni.
        Tak naprawdę nie wiesz co to problem parkowania bo ten jest dopiero przed nami.

        > kto wymyslil zeby muzeum zrobic w centrum dzielnicy w ktorej nie ma
        > ni jednego parkingu?
        Ktoś kto uznał ze za duże buractwo jest w Trójkącie i trzeba was trochę
        "ukulturnić" bo poza blachosmrodami świata nie widzicie.
        Ciekaw jestem jakby wyglądało to miejsce gdyby nie zostało uporządkowane. Pewnie
        zajeździlibyliście każde źdźbło trawy.
        Syf byłby tam na miarę TB.
        Potem byście gadali ze to pustynia kulturalna.


        > jak przyjezdzam w ten rejon to czesto zostawiam auto na parkingu pod
        > biedronka (platny parking) bo to tej pory nikt nic nie wymyslil.
        >
        Już niedługo wymyślą ze wszystkie parkingi będą płatne.
        Strefy płatnego parkowania się rozszerzają.


        > byl plan postawienia parkingu wielopoziomowego obok szpitala (tam
        > gdzie stoi teraz kilka garazy) ale plan upadl szybciej niz powstal
        Domyślam się dlaczego.

        > tak wiec problem aut jest jak wszedzie, a to ze ktos nie dokonca
        > pomyslal co sie bedzie dzialo jak muzeum ruszy pelna para
        Ależ pomyslał.
        trudno zrzygnowąc z muzeum pod naporem buractwa.
        Problem parkowania na pl.Zgody niczym się nie różni od innych miejsc w centrum ,
        nawet tan gdzie nie ma muzeów.
        Zatem nie szukajcie dziury w całym tylko wysprzątajcie podwórka .


        to nie
        > znaczy ze biedni ludzie maja bulic kase strazy miejskiej
        No tak musza to być biedni ludzie skoro kupuja fury służące do zastawiania
        chodników.
        Co to za biedni ludzie którzy zamiast być w pracy trzymają całe przedpołudnie
        swoje autka na pl.Zgody.Coś mi się zdaje ze większosć tych aut to przyjezdnych.
        Jak ktoś parkuje nielegalnie i prosi się o mandat to nie jest biedny.
        Wiele razy parkowałem na pl.Zgody jak i w całym mieście i nigdy nie łamię przepisów.


        ktora
        > zamiast pilnowac porzadku zaklada blokady studentom politechniki
        > wroclawskiej.

        Oj tu masz rację .
        Całkowicie się zgadzam.
        Buractwo studentów było najwieksze.
        Ale kilak lat temu wypowiedzieliśmy wojnę nielegalnie parkujacycm na wybrzeżu
        Wyspiańskiego i dziś jest tam znacznie lepiej.
        ST tez tam nie chiała jeżdzić ale w końcu musiała bo zacął byc kipisz.
        Teraz przyszła pora na pl.Zgody :PPP
        Przyznam ze jak widze wywożone autko na lawecie to czuję wdzięczność SM choć sam
        bym zrobił szybciej porzadek bez takich sankcji.
        Wystarczyłoby rejestrowac w komputerze upomnienia a karac tych co się do nich
        nie zastosowali.
        W końcu SM ma radiotelefony i szybko by drogą radiową sprawdzali bazę i czesali
        szczególnie tych co maja niezapłacone mandaty.


        ktora
        > zamiast pilnowac porzadku zaklada blokady studentom politechniki
        > wroclawskiej.



    • labeo We Wrocławiu SM jest beznadziejna, szkoda na nią 31.07.09, 11:25
      ...czasu. Lepiej po prostu zadzwonić na policję. Jeśli źle zaparkowany pojazd
      stwarza zagrożenia, a tym przypadku zmusza do wejścia na jezdnię, to należy go
      odholować.
      • Gość: bendix Wielu strażników pracuje uczciwie moze nawet 50% IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:55
        >We Wrocławiu SM jest beznadziejna, szkoda na czasu. Lepiej po >prostu zadzwonić
        na policję.

        Tu musze się zgodzić.
        jeszcze nigy policja mi nie odmówiła pomocy.
        Niechętnie bo to wyręcznie Sm ale pomagają.
        Przy okazi zawsze sobie ponarzekamy na tych leni ze SM :)
        Ja policji wtóruje dzięki temu chłopaki szybciej spisuja autka bo czyją sie
        docenieni i potrzebni
        CHWDSM Chwalmy Dolnośląską SM ktra rwnie często karze babcie handlujące
        pietruszką co kierowców stwarzających zagrożenie na drodze. Ostanio był
        światkiem jak straszyli babcie handlujacą gałązkami bukszpanu ze wlepią jej 50
        zł mandatu. Starowince to zaszkodziło na zdrowiu ale skończyło się na pouczeniu.
        Oczywiście babcia dalej handlowała a oni zapewne stracili tam tyle czasu ze
        innych interwencji już nie mogli wykonać.
        Jeśli źle zaparkowany pojazd
        > stwarza zagrożenia, a tym przypadku zmusza do wejścia na jezdnię, to należy go
        > odholować.
    • Gość: mieszkaniec Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: 87.105.15.* 31.07.09, 13:22
      Pan Polak zdaje sie widzi tylko problem muzeum , pytanie a gdzie
      maja parkować mieszkańcy przyległych ulic ?
      Miejsca do parkowania w tej chwili ograniczaja dwa przystanki
      autobusowe oraz postuj tasówek, pytanie czy on jest na ul. Zgodnej
      aż taki potrzebny i taki długi skoro brakuje miejsc do parkowania
      samochodów przez mieszkańców pobliskich budynków, w poblizu
      praktycznie nie ma gdzie zaparkować.
      Jezeli chodzi o ten rejon nie powstają żadne nowe parkingi i miejsca
      do parkowania, a samochodówprzybywa. Problem parkowania w tym
      rejonie jest bardzo duzy. Może w zamian za pretencję o parkowanie
      Pan Polak zaproponowałby racjonalne rozwiązanie, a nie stekał.
      • Gość: szmatan Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: 91.198.246.* 31.07.09, 15:16
        trzymaj nawet pod sufitem w domu, jak chcesz, ale nie parkuj tam gdzie
        przeszkodzisz innym uczestnikom ruchu (nieważne, czy innym kierowcom,
        rowerzystom, pieszym czy tramwajowi).

        nie mówię że nie ma problemu, ale takie tłumaczenie się jest nieakceptowalne
        nawet dla dziecka
        • wielki_czarownik OK masz rację, ale 31.07.09, 15:45
          Trzeba też poruszyć problem braku miejsc do parkowania. Kierowców doi się na wszystkie możliwe sposoby, ale jednocześnie nie daje w zasadzie nic w zamian.
          Nie pochwalam parkowania w sposób nielegalny i uważam, że takie samochody należy wywozić na lawetach a kierowców karać. Ale polityka władz miasta nie może sprowadzać się jedynie do bezmyślnej represji. Trzeba tworzyć nie tylko fontanny, centra handlowe, hipermarkety i inne takie, ale też bezpłatne parkingi, gdzie kierowca doświadczony przez fiskusa na stacji benzynowej będzie mógł zostawić swój pojazd.
          Stworzenie muzeum bez zapewnienia miejsc parkingowych to zwykła głupota i osoba odpowiedzialna za ten chory pomysł powinna ponieść tego konsekwencje.
          • Gość: bendix Re: OK masz rację, ale IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:17
            > Trzeba też poruszyć problem braku miejsc do parkowania. Kierowców doi się na ws
            > zystkie możliwe sposoby, ale jednocześnie nie daje w zasadzie nic w zamian.

            W zamian za co ?
            Za niszczenie chodników , trawników , utrzymywanie SM etc. ?


            Ale polityka władz miasta nie może spr
            > owadzać się jedynie do bezmyślnej represji.
            Własnie władze maista się zgodziły z twoim zdaneim i poleciły karac SM tylko w
            skrajnych wyapdkach.
            Dlatego buractwo tak się pleni.


            > Stworzenie muzeum bez zapewnienia miejsc parkingowych to zwykła głupota i osoba
            > odpowiedzialna za ten chory pomysł powinna ponieść tego konsekwencje.
            Ależ pl.Zgody jest bardzo duzy a do Muzeum chodzi garstka ludzi a większośc i
            tak dociera tam bez aut.
            Wokół pl.Zgody są gigantyczne podwórza a przy pogotowie jest parking na setki aut.
            Ale mieszkańcy chcą parkowac pod muzeum zamiast na swoim podwórku.
            Ale problem parkowania tam nie wynika z duzej ilości au ieszkańcow. To biedna
            dzielnica i aut tam niej niż gdzie indziej. To przyjezdni tak źle parkują o czy
            mozna sie przekonac wieczorem gdy aut ubywa.


            > Stworzenie muzeum bez zapewnienia miejsc parkingowych to zwykła głupota i osoba
            > odpowiedzialna za ten chory pomysł powinna ponieść tego konsekwencje.
            Ależ wkrótce auto będzie przeżytkiem a muzeum i ogród w tym miejscu stoją już
            setki lat.
            Auta będą zezłomowane a obiekt przetrwa.
            Wtedy nikt nie będzie chciał uwierzyć ze można było muzeum starymi gratami
            zastawiać na 9 godzin bo urzędas ze szpitala oszczędzał w ten sposówb 50 gr na
            bilecie tramwajowym.
      • Gość: irpol Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.chello.pl 01.08.09, 21:53
        Należy wię c wlaczyc o usunięcie zakazu parkowania a nie łamać
        prawo...tym sposobem i myśleniem możnaby np. kogoś zabić
        bo "zaparkował i zajął mi miejsce" .Prawo należ przestrzegać lub
        zmieniać ale nie łąmaniem co robi większość a strażnicy prawa się
        przyglądają.Może zlikwidować jedno i drugie ,ale będzie fajnie.
        • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 18:41
          > Należy wię c wlaczyc o usunięcie zakazu parkowania a nie łamać
          > prawo...
          ależ kierowcy łamią prawo bo nikt ich nie każe.Mandat raz na kilkanaście lat to
          zbyt mało aby tracic czas na szukanie legalnego miejsca.
          W opisywanym miejscu nie ma zakazu parkowania. Nikt kierowcom nie chce utrudnaić
          życia na spokojnej ulicy.Ale oni nie potrafią parkować na chodniku tak aby było
          przejscie dla pieszych.
          Po trzecie nie żądaj od buraków aby walczyli o swe prawa bo oni potrafią tylko
          ograniczać prawa innych.


          Prawo należ przestrzegać lub
          > zmieniać ale nie łąmaniem co robi większość a strażnicy prawa się
          > przyglądają
          Tu bardziej łamią prawo strażnicy uchylajac sie od wykonywania obowiazkow. To
          przestępstwo. Kierowcy popełniaja tylko wykroczenie.


          >Może zlikwidować jedno i drugie ,ale będzie fajnie.
          Praw nie zlikwidujesz ale jeśli udowodni się straży że nie są zainteresowani
          zaprowadzaniem porządku to mozna ją zlikwidowac a środki zaoszczędzone przekazać
          policji. Dziś koło takich miejsc przejeżdżą policja licząc ze tym, zajmie się SM
          a wzywana Sm ma pretensje dlaczego tylko ich się obarcza tym obowiązkiem a nie
          dzwoni na policję.
          Zatem dziś mamy zwyczajną spychologię.
          Gdy będzie jedna odpowiedzialna służba to nie będą się mogli uchylać.
          Zatem coraz częściej dochodzę do wniosku ze utrzymywanie SM jest szkodliwe dla
          Wrocławia.
          tak naprawdę SM zamiast wykonywać ustawowe obowiązki dba wyłącznie o okolice
          Ratusza .
          To takie hajduki Zarządu Miasta.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:42
        > Pan Polak zdaje sie widzi tylko problem muzeum

        Alez pan Polak widzi też problem pieszych ktorzy musza chodzić po jezdni


        pytanie a gdzie
        > maja parkować mieszkańcy przyległych ulic ?
        Zanim pan Polak panu odpowie sam se pan odpowiedz gdzie maja parkowac w
        przyszłości c co kupią 2-3 razy wiecej aut niż jest dziś?
        Takie pytania nie do pracownika Muzeum tylko do UM do wydziału Inżynierii Ruchu.
        JAk nie ma miekjsca to nie wolno parkować. Mieszkancy rynku jakoś sobie radzą.
        Domyślam się ze wy macie podwórka a na ulicy parkujecie tylko z wygody ?
        Co byś powowiedział jakby sąsiad kupił 2-3 autobusy i zaczął parkować pod twoim
        oknem ?
        otoż gdzie mzona parkować a gdzie nie określają znaki i przpis ogolne.
        Chyab i eliczysz na to ze policjka bedzi karała w calej Polsce kierowćów
        łamiacych prawo a na pl.Zgody będa przymykać oczy ?
        Jęsli aut jest tam za duzo to złożcie sie an parking kupująć wcześniej ziemię od
        miasta lub ustalcie kto ma sprzedać auto.
        Mo zecie tez parkować na sąsiedniej ulicy. Na zachodzie za parkowanie się płaci
        im dalej od centrum tym taniej.Do ayta tam dojezdża się czesot kilak przystanków
        komunikacją zbiorową.
        Auta parkuje się tam gdzie nie ma ścisku wiec wszyscy są zadowoleni.Zatem albo
        chcesz mieć auto albo chcesz parkować pod oknem.



        > Miejsca do parkowania w tej chwili ograniczaja dwa przystanki
        > autobusowe oraz postuj tasówek, pytanie czy on jest na ul. Zgodnej
        > aż taki potrzebny i taki długi skoro brakuje miejsc do parkowania
        > samochodów przez mieszkańców pobliskich budynków
        ajkbyś korzystałą z taksi i KZ to bys nie pomstowałą ze one zabieraja przestrzeń
        publiczną .
        TAXI i KZ nie sa dla biedaków ktorych nie stac na auta ale są do jazdy tam gdzie
        trudno o miejsca parkingowe a łatwo o mandat.



        w poblizu
        > praktycznie nie ma gdzie zaparkować.
        uwierz mi zę bedzie sto razy gorzej jak nie zmienicie sposobu myślenia.


        > Jezeli chodzi o ten rejon nie powstają żadne nowe parkingi i miejsca
        > do parkowania,
        Miasto nie ma na otynkowanie kamienic 70 lat po wojnie a wy chcecie darmowe
        parkingi ?
        Jak UM wprowadzi opłaty za parkowania w całym miescie to parkingi nie będa
        potrzebne bo aut ubędzie.



        Problem parkowania w tym
        > rejonie jest bardzo duzy
        ha ha , problem parkowania w Trójkącie Bermudzkim gdzie poowa ludzi nie ma kasy
        na dociągniecie do pierwszego.
        Pojedź sobie na blokowiska gdzie w bramie jest po 33 lub 64 mieszkania , gdzie
        nie ma podwórek jak u was bo wszedzie sa porobione trawniki .


        Może w zamian za pretencję o parkowanie
        > Pan Polak zaproponowałby racjonalne rozwiązanie, a nie stekał.
        Rozwiązanie jest karać a miejsce się zrobi czy to tak trudno zrozumiec ?
        Ilośc aut bedzie problemem za 3-5 lat. Dziś problemem są źle parkujacy kierowcy.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:47
        Może w zamian za pretencję o parkowanie
        Pan Polak zaproponowałby racjonalne rozwiązanie, a nie stekał.

        Ależ pan Polak nie stęka tylko działa .
        Szcunek mu się należy.
    • Gość: ralfx Panie Tadeuszu. IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 16:56
      Nie rozumiem Pańskiego zdziwienia ignorowaniem problemu przez "strażków
      miejskich". Proszę się nie dziwić, że strażacy na Plac Zgody (autor artykułu
      może wziąłby jednak korepetycje z języka polskiego)nie docierają skoro nie
      mogą dotrzeć na ul. Kotlarską czy Nowy Targ bo jednak jest chyba za daleko od
      siedziby w Rynku. Powodem tego jak się domyślam jest nieróbstwo i totalne
      ignoranctwo z ich strony. Jaki z tego wniosek? Albo zmienić komendanta bo
      sobie nie radzi albo całą tę zgraję nierobów rozpędzić dyscyplinarnie na 4 wiatry.
      • Gość: bendix Re: Panie Tadeuszu. IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:07
        Jaki z tego wniosek? Albo zmienić komendanta bo
        > sobie nie radzi albo całą tę zgraję nierobów rozpędzić dyscyplinarnie na 4 wiat
        > ry.
        Ależ właśnie w zeszłym roku zmienili.
        Czy ktoś zauważył poprawę ?
        W SM nie wszyscy są nierobami.
        Znam kilku, którzy pracują z zaangażowaniem.

        StrażMiejska to formacja gdzie strażnicyn skłądaja zobowiazanie nie ujawniania
        tajemnicy służbowej.
        Oni sami widzą co jest złego ale nie mogą tego ujawniać.

        Na pytanie dlaczego SM nie karze powiem ze takie jest zalecenie z UM.
        Tu sie wkrada polityka.
        Władze miasta nie cha być krytykowane za brak parkingów i szykanowanie kierowców.
        Z tego samego powodu SM nie chce być brana na języki za byt czeste karanie.
        Kilka lat temu wymyślono zatem ze będą dawać upomnienia zamiast mandatów. Dziś
        liczba upomnień prawie zrównała się z ilością mandatów i dlatego na ulicach jest
        coraz gorzej.

        Zgadnijcie dlaczego tu na Wyborczej forum o wrocławskiej straży miejskiej
        zostało zawieszone
        forum.gazeta.pl/forum/0,80312,4086260.html?x=1310689
    • Gość: wrr SM jest tylko w paru miejscach IP: *.nat.tvk.wroc.pl 31.07.09, 18:47
      wlepiają mandaty w tych samych miejscach tzn okolice Rynku mając za
      nic resztę miasta (może za dużo pączków i ciężko dalej dojść), SM
      tak pracującą lepiej rozwiązać i dać te same środki na policję
    • Gość: wrocławianin Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 09:12
      Jeśli tak jest to dlaczego straż miejska lub policja nie zakłada
      blokad na koła albo rezczywiscie nie zleca wywiezienia na lawetach.
      • Gość: irek Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.chello.pl 01.08.09, 22:01
        Mają ekstra auta,mają konie do "patrolowania" Odry itp.-tak mi
        kiedyś napisali na pytanie po co im konie i gdzie się ścigaąa-ale
        codziennie jak jadę przez most Trzebnicki to widzę całe rzesze
        kierowców opalajacych się i myjących auta wzdłuż brzegu Odry a w
        weekendy to miejsc nie ma, a straż na koniach to wtedy gdzie?Brak
        słów,a spróbujcie podjąć interwencje:Odra nie płynie tylko pod tym
        mostem-mówią w SM-słusznie SM patroluje Odrę aż do morza...brak więc
        koni.
        • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 21:11

          > Mają ekstra auta,mają konie do "patrolowania"
          Autka spowodowały ze ubyło patroli pieszych
          Konie wymagają kilku strażników do obsługi.
          Czasem pojawią się na koniach w okolicy zoo ale przez te konie zlikwidowali
          patrole rowerowe które nieźle się sprawdzały .

          Straż widywałem na spacerkach wzdłuż Widawy. Widywałem pod jednym cmentarzem w
          lecie jak dwa radiowozy jeden policyjny a drugi Sm stały w cieniu a wyglądło ze
          panowie z kary tną.
          Patrol straży często składa się ze starego wyjadacza i nowo przyjetej
          strażniczki. To tlumaczy miejsca gdzie czasemradiowóz jest zaparkowany.
          Cóż SM też ludzie al tak jak kieyś polowali w brmach wokół Rynku tak teraz gdy
          auta naprawdę zagrażają i utrudniają przejscie to SM nawet nie potrafi zarobić
          na siebie.
          Kierowcy tak sie wyżarli ze wielokrotnie widziałem jak parkowali kilka metrów od
          SM która wlepiała mandaty
          Jak SM mówiła mi patrz pan zupełnie się nie boja to odpowiadałem a czego mają
          się bać 'pokiwania palcem" ?mandat 100 zł to nic wielkiego .SM stosuje
          bezsensowne upomnienia albo lawetę za kilkaset złotych.
          To durnota że się stosuje skrajne sankcje przez co jedni są rozgoryczeni że
          karze się wybiórczo ich gdy tylu popełnia te same wykroczenia a inni śmieją się
          z tych pouczeń.
          Blokady kosztują 170 zł a zabiera to 10 razy więcej czasu niż wypisanie mandatu
          za 100 zł.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 19:00
        > Jeśli tak jest to dlaczego straż miejska lub policja nie zakłada
        > blokad na koła albo rzeczywiscie nie zleca wywiezienia na lawetach.Bo jakby Sm
        realizowała wezwania zwykłych obywateli to zaraz każdy by chciał zrobić porządek
        na swoim osiedlu.
        A przecież za dodatkową robotę nie płacą.
        Dałbym każdemu strażnikowi złotówkę od każdego mandatu a w rok wszyscy
        parkowaliby zgodnie i wydawałoby się ze przybyło miejsc parkingowych.
    • Gość: kener Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.chello.pl 01.08.09, 21:36
      Jakie znaki? we Wrocławiu jest pełno znaków a kierowcy parkują wg
      swoich potrzeb-przykład:pod nosem UM i Straży Miejskiej na
      Bogusławskiego r. Zapolskiej,Młodych Techników r.Długiej - stoją na
      pasach poziomych i na przejsciu dla pieszych-tak jest całą dobę -
      czekamy na wypadek śmiertelny?A straż maszruje po Tesco-czego tam
      szukają?ps. popatrzcie jak parkują auta pod komendą na Podwalu,no
      ale to auta policjantów więc wszystko jasne.A maistu brak kasy i
      podnosi czynsze najbiedniejszyn...zabrać się Panowie za bezprawie i
      bogaczy.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 18:56
        > Jakie znaki? we Wrocławiu jest pełno znaków a kierowcy parkują wg
        > swoich potrzeb-przykład:pod nosem UM i Straży Miejskiej na
        > Bogusławskiego

        A SM odpowiada mi wiele razy dlaczego nie reagują: "A gdzie ci biedni kierowcy
        mają parkować ".
        Robiłem kiedyś zdjęcia na Gwarnej i Wysokiej przed siedzibami SM.
        Nierespektowane koperty i znaki zakazu zatrzymywania się.
        SM nie reaguje bo nie wie czy to czasem do pracy nie przyjeżdżają strażnicy :)

        >popatrzcie jak parkują auta pod komendą na Podwalu,no
        > ale to auta policjantów więc wszystko jasne
        Nie tylko policjantów ale co gorsza sędziów. Rozmawiałem już w tej sprawie w UM
        i powiedzieli mi ze chcieli ten problem dawno rozwiązać ale przełożeni kazali im
        siedzieć cicho.
        Sam byłe świadkiem jak wezwałem SM na interwencje i zmusiłem strażnika aby
        wystawił wezwanie. Pan sędzie jak zobaczył ze mu coś za wycieraczkę wkładaja to
        zaraz się pojawił i powiedział strażnikowi że tym to sobie może d*** podetrzeć.
        No jak mamy sedziów ktorzy mają tak nisko prawo to czgo chiec od "ludzi".
        na placu Muzealnym byłem kiedyś przy akcji drogówki spisywanai wszystkich aut
        nielegalnie parkujacych. Oj ile ja się tam naogladałemmachania legitkami ze to
        niby swoj i aby się drogówka odczepiła. Rzecz w tym ze tam tylko policjanci
        łamali prawo a akcja była przeprowadzona na wyraźne życzenie komendanta.
        Normalnie nikt by się nie odważył.
        Zdziwieni policjanci dowiadywali się że ich personalia będą na biurku u komendanta.
        Moge sie tylko domyślać ze skończyło się na pouczeniach bo swoich się nie każrze.
        Z tego powodu od strany Podwala policjanci parkuja w trzech rzedach ale kij im w
        oko. Pod głównym wejściem i tak normalni ludzie nie odważa się parkowac więc
        ewentualne stłuczki dotyczą tylko policjantow.



    • Gość: Mieszkaniec Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.elektrosat.pl 02.08.09, 00:13
      Nuzeum zabrało nam lokatorom wiele miejsc parkingowych wygradzając swój teren, a teraz represjonuje mandatami straży miejskiej.Ciekawe jak zachował by się pam Tadeusz Polak gdyby po pracy jeżdził wkoło i czekał na jakieś miejsce na zostawienie swego auta??? !Niestety teraz dominuje polityka represji..... Jak można tak postępować......nie tylko kasa się liczy są jeszcze realia życia.
      • Gość: trauguciak Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 02.08.09, 21:32
        Nie muzeum zabrało miejsce na parkowanie, ale po prostu przybyło
        samochodów. A na pl.Zgody zgodnie z prawem o ruchu drogowym można
        parkować wzdłuż jezdni,kołami lewego boku pojazdu na chodniku po
        stronie muzeum. Chodnik ma około 2,7 metra szerokości więc jeśli
        auto zaparkuje nawet na szerokości 1 metra to dla pieszych pozostaje
        1,7 metra. Tyle tylko,że w ten sposób może zaparkować najwyżej 7
        aut, a po skosie ,,maską do płota" drugie tyle.
        • Gość: Mieszkaniec Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.elektrosat.pl 02.08.09, 22:23
          Wyjaśniam ! Muzeum zabrało miejsca ponieważ kiedy był tu Dom Aktora to była i uliczka na której mieściło się około 10 samochodów zaparkowanych.Tak właśnie wygląda ignoranctwo projektantów.Skoro wiedzieli że muzeum ma być takim aktywnym obiektem to dlaczego zbudowali ogród z wielkim trawnikiem a nie parking dla swoich gości.Jest oczywiście pięknie wybrukowany półokrąg dla samochodów pracowników,który wieczorami zamienia się w myjnię samochodową.Ale co tam my mieszkańcy możemy sobie tylko popatrzeć.
          • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 18:17
            > Wyjaśniam ! Muzeum zabrało miejsca ponieważ kiedy był tu Dom Aktora

            Oj chyba jednak wcześniej był tam pałac Webskycha wcześniej biskupi.
            wroclaw.hydral.com.pl/001041,foto.html
            Chyba jednak nie było tam uliczki.

            Tak właśnie wyg
            > ląda ignoranctwo projektantów
            A ty jakbys tam zrobił ? Parking w ogrodzie ?
            Przecież wy tam macie gigantyczne podwórka gdzie można postawić tysiące samochodów.

            >Skoro wiedzieli że muzeum ma być takim aktywnym o
            > biektem to dlaczego zbudowali ogród z wielkim trawnikiem a nie parking dla swoi
            > ch gości
            Bo obiekt ma mieć ogród a nie parking.
            Z tego samego powodu nie ma tam lotniska , stacji metra, przystani wodnej ani
            lądowiska helikopterów. Cześć z tych rzeczy jest obok ale nie ma na to miejsca
            na pl.Zgody.
            Auta możecie postawić 100 metrów dalej ale ogród przypałacowy nie może leżeć z
            dala od pałacu.
            Pałac i ogród był gdy aut nie było. Chcecie zajeździć ogród to może i pałac
            wyburzyć ?
            Razę odstawic blachosmroda i pójść zwiedzić muzeum to nie bedziesz głupot gadał .
            Tu problemem nie jest parking dla gości tylko przjście na chodniku np dla osób
            niepełnosprawnych poruszjących się na wózku.
            A mzoe tak ołów z etyliny tak upośledził ci komórki mózgowe że wydaje ci się
            dziwne ze piesi chcą korzystać z chodnika ?


            Jest oczywiście pięknie wybrukowany półokrąg dla samochodów pracownikó
            > w,który wieczorami zamienia się w myjnię samochodową.Ale co tam my mieszkańcy m
            > ożemy sobie tylko popatrzeć.
            A co też chcielibyście sobie autka umyć ?
            A może żalicie się że nie wpuszczają was do tego przybytku kultury ?
            Idę o zakład że większośc tych aut to nie auta mieszkańców tylko klientów
            sąsiednich sklepów oraz szpitala.

            • Gość: Miesz... Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.elektrosat.pl 06.08.09, 00:35
              Ha Ha ! Świetne! Sam jestem zdziwiony że można doznać takiego olśnienia ! Do tej pory cała wina jak mogło się wydawać leży po stronie SM która to tak kara na oślep i to jeszcze dla kasy biednych kierowców …..”mieszkańców „ Placu Zgody” . Okazuje się jednak że są i kibice którzy jeszcze żyją w epoce pałacu Webskycha i podpowiadają że mieszkańcy nie mają żadnego problemu ! cyt.”Przecież wy tam macie gigantyczne podwórka gdzie można postawić tysiące samochodów” ,albo wymyślił jakiś parking koło szpitala !??? Gość zapewne nie ma jak to ujmuje zgrabnie „blachosmroda” i jest tak podjarany do karania za …….no właśnie ?? pewnie najchętniej za posiadanie ! W obliczu tego rodzaju wypowiedzi na forum doceniam jednak podejście ze „Zdrowym Rozsądkiem „SM.
              Człowieku dzięki ….! Nawróciłem się po Twoich komentarzach. Wszystkim polecam! Teraz będę lepszy!
              • tbernard Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie 06.08.09, 08:30
                Jakiego to bełkotu człowiek nie wymyśli aby ewidentne nieprawidłowe parkowanie
                usprawiedliwić.
                Nie wiem, czy wymyślił ktoś parking koło szpitala, ale ja często korzystałem z
                tego nie wymyślonego przy pogotowiu.

                Problem prawdziwy to atawizm. Jak zwierzę chce zrobić kupę lub siku to po prostu
                robi, bo chce mu się. No może czasem poszuka jakiś trawnik, bo tam mu lepiej ale
                jak nie ma trawnika, to i chodnik dobry.
      • Gość: bendix Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 18:32
        > Nuzeum zabrało nam lokatorom wiele miejsc parkingowych wygradzając swój teren

        To wy chcieliście dalej parkować na cudzym terenie ?


        > a teraz represjonuje mandatami straży miejskiej.
        Muzeum was represjonuje ? A może nakazuje odpowiednim służbom karać idiotów
        stwarzajacych zagrożenie w ruchu.
        Może brak ci wyobraźni i sadzisz ze jakby tam zamiast muzeum zrobili obiekt
        handlowy to miejsc do parkowania by przybyło ?
        Może myślisz ze gdyby nie muzeum to można by tam dalej nielegalnie parkować na
        chodniku ?
        Cóż widac ze nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ani zdjęcie też do
        ciebie nie przemawia.
        Pozostaje tylko rypać mandaty w celach edukacyjnych.



        Ciekawe jak zachował by się pam
        > Tadeusz Polak gdyby po pracy jeżdził wkoło i czekał na jakieś miejsce na zosta
        > wienie swego auta???
        Zrezygnuj z auta bo będziesz bulił mandaty co tydzień gdyż aut przybywa a SM
        bedzie się musiała w końcu wziąść za kierowców.
        PRzy takim myśleiu jak twoje autko ci zniszczy nrwy gdy tak będziesz krążył i
        krążył.
        Zresztą masz wybór albo krążysz albo stawiasz byle gdzie.
        Po wyjściu z pracy możesz nie zobaczyć autka ktore zostanie odwiezione na lawecie.
        Popieram żądania mieszkańców do miejsc parkingowych ale to oni właśnie powinni
        podpieprzać do SM tych przyjezdnych co nie potrafią zaparkować zgodnie z przepisami.
        Przegonicie tych cymbałów to przybędzie miejsc dla was.
        Będziecie parkować legalnie to muzeum i SM wam nic nie zrobi.

        >Niestety teraz dominuje polityka represji.....Mylisz się , represje sie dopiero
        zaczna.
        Jak chcesz to w miesiac zrobię atm porządek fotografujac każd autko i żądając
        od policji skierowania wniosku do Sądu Grodzkiego.
        To jak w kawale o Żydzie i kozie.
        Pozwalano długo na syf wiec teraz wystarczy usunąć buraków którzy stanowią 10% a
        nagle się wyda ze połowa aut ubyła a miasto zrobi się jakieś większe.
        Gdyby skłonić ludzi aby nie przyjeżdżali do pracy autami to autka rozłożyłyby
        się równomiernie w mieście i mieszkańcy nie mieliby problemów. Po Traugutta
        jeżdżą chyba tramwaje , po Kościuszki jeżdżą autobusy. Z pl.Zgody jest
        kilkadziesiąt metrów w każdą stronę do KZ.
        Nie pozostaje nic innego jak zacząć jazdę z mandatami.
    • Gość: Miałłysz Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.08.09, 14:17
      > Człowiek się nagrywa,a naczelnik nie zna sprawy,d.....a nie straż >miejska.
      Mój kumpel tez od kilku lat wzywa SM a oni przyjeżdżają raz na 50 wezwań.
      Potem jeszcze mówią ze to nie ma sensu bo kierowcy jak blokowali tak blokują.
      Tych nagrań ponoć nikt nie analizuje.
      Im kto częściej dzwoni tym bardziej go ignorują bo uważają go za maniaka.
      Nie wierzcie panu Forysiakowi, ze nic nie wiedział. Co ma powiedzieć ; że olewał
      problem od kilku lat ?
      Najwygodniej powidzieć, ze nic nie wiedział.
      Straż Miejska najchętniej dowala się do babinek handlujacych na chodnikach koło
      targowiska.
      Jeśli już przyjadą do kierowców to najcześciej machają palcem to takie "pouczenie'.
      NA dowód ze pan Forysiak odbija piłeczke jest jego propzucja postawienia tam
      znaku zakazu.
      A co ten zakaz zmieni ?
      Czy pan Forysiak potrafi wymienić ulicę gdzie zakaz zatrzymywania jest
      respektowany ?
      Dlaczego zatem jest tak źle ?
      Ano bo przełozeni starją się o dobry wizerunek SM.
      Aut przybywa a SM nie chce karac kierowóć łamiacych prawo.
      Oczywiście ze cześć karzą ale to kilka procent potrzeb.
      Wierzę ze od kilku lat SM olewa pana Polaka bo sam kiedyś próbowałem usunac auta
      parkujące na zakazie i wiem jak trudno SM było ściagnać. na interwencję.
      SM pilnuje okolic Ratusza. To straż magistracka a nie miejska.
      Gdyby SM rozwiazać to policja zrobiłaby porzadek. Dziś gdy patrol poliocji
      przejeżdżą to mówią że by zadzwonić po SM bo policja zajmuje się autami w ruchu
      a SM parkowaniem.Ponoć strażnik miejski (jest ich ok 250) wystawia dziennie 0,38
      mandatu (cała SM około 32000 mandatów rocznie).
      Strasznie się ci panowie przepracowują .Kierowcy się zorientowali że SM ma
      głęoko gdzieś nielegalne parkowanie.
      Prawdopodobnie oni stosują swoistą formę strajku aby miasto podniosło im pensje
      lub przyjęło wiecej strażników.
      Widział z was ktoś poza okolicami Rynku kiedyś mandat za wycieraczką ?
      Przyjadą pod muzeum parę razy i znów sobie odpuszczą.
      A moze by im zabrać radiowozy i nakazacć dziennie wystawić każdemu 10 madatów ?
      SM pracuje metodami z 1994 r , oni nie rozumieją ze teraz samochody coraz
      częściej pogarszają bezpieczenstwo. Jest bardzo dużo potrąceń pieszych
      wychodzących zza aut nielegalnie parkujących.
      Wedle statystyk policji to aż 11% wypadków.
      Kilku strażników dziennie pilnuje słupka na Kurzym Targu. Po co skoro można raz
      dziennie skontrolować kto wjechał i wrypać mandat ?
      Słyszałem ze w SM schowało się sporo SB-ków po weryfikacji policji.
      Może to plotka ale ci panowie tak pracują jakby to była prawda.
      Widział ktoś swojego strażnika osiedlowego SM przy pracy ?

      • Gość: 0227 Re: Jest plac Zgody, ale nie na parkowanie IP: *.mofnet.gov.pl 07.08.09, 09:02
        Gość portalu: Miałłysz napisał(a):
        >Widział z was ktoś poza okolicami Rynku kiedyś mandat za
        >wycieraczką ?
        OWSZEM! Widziałem jak na sąsiedniej uliczce "Żabia Ścieżka"
        prowadzącej do Pogotowia Ratunkowego Straż Miejska lepiła mandaty a
        nawet wywoziła auta na lorach. Czyli można? Od muzeum jest dokładnie
        20 metrów.
        Dziwię się tylko że Straż Miejska nie podnosi pieniędzy leżących na
        ulicy. Żabia Ścieżka jest drogą dojazdową dla karetek pogotowia i
        MUSI być przejezdna. Tam powinna być zamontowana kamera z końcówką w
        Straży Miejskiej. Albo przynajmniej jeden strażnik codziennie przez
        pół godziny okleja około siedem samochodów i po tygodniu będzie po
        problemie.
    • Gość: Pinezka Nie stwierdzono naruszenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.09, 09:06
      Na mojej ulicy stał wrak samochodu. Którejś weekendowej nocy kilku
      pijanych osiłków przetoczyło złom na środek jezdni. Straż wezwałam
      mailowo, dołączając zdjęcie. Stróże porządku dotarli na miejsce w
      poniedziałek. Pooglądali i przetoczyli bliżej krawężnika. Dostałam
      nawet odpowiedź podpisaną przez szefa "przepychaczy". Wynikało z
      niej, że sytuacja udokumentowana na zdjęciu jest przewidzeniem i że
      nie stwierdzono naruszenia prawa.
      Maile mam w archiwum. Czasami pokazuję znajomym. Skoro mamy
      odpustową fontannę i będziemy mieli tramwaj plus - może pora na SM
      Super? Czyli taką, która w odróżnieniu od zwykłej widzi i egzekwuje
      prawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka