Dodaj do ulubionych

Letnie historie sprzed lat. Napad stulecia

04.08.09, 12:01
Zwrócę uwagę na szybkość działania organów!
Napad był w sierpniu. Nie wiem, kiedy ich złapali, ale na pewno później ;-)
W niecałe pół roku (raczej kwartał) udało się wszystkich przesłuchać napisać
akt oskarżenia i przeprowadzić do końca proces.

Obecnie w tym tempie nie doszłoby nawet do pierwszej rozprawy, a o wyroku
dowiedzielibyśmy się może po 2 latach.
Obserwuj wątek
    • Gość: władek Dla przypomnienia... IP: 87.105.187.* 04.08.09, 12:14
      Autor z pewnością korzystał z książki "Akta W". Od początku 2000 r. co piątek we
      wrocławskim wydaniu „Gazety Wyborczej" ukazywał się kolejny tekst z serii Akta
      W, w ślad za nim były listy i telefony od czytelników, nie byle jakie. To
      najlepszy cykl reporterski, jaki ukazał się w tym mieście w ciągu ostatnich lat.
      Autorami tej świetnej ksiazki byli: Marian Maciejewski, ś.p. Wanda Dybalska,
      Aneta Augustyn i Cezary Marszewski.
      Często do niej wracam, bo to świetna pozycja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka