Dodaj do ulubionych

Sylwestrowa noc we Wrocławiu

IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 02.01.04, 00:33
"O 7.50 w szpitalu przy pl. 1 Maja we Wrocławiu urodził się pierwszy
noworodek w Nowym Roku. To dziewczynka - Wiktoria - waży aż cztery
kilogramy."

to oznacza tłusty rok dla Wrocławia :)!
Nie dosc, że Wiktoria to jeszcze 4 kilogramowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kruk Re: Sylwestrowa noc we Wrocławiu IP: *.visnet.pl / *.VisNet.PL 02.01.04, 02:43
      Jestem mieszkańcem Wrocławia od 17 lat bo i tyle żyję na tym świecie. Byłem już
      w niejednym mieście (nie tylko w Polsce), ale Wrocław jest mi najdroższy.
      Dlatego też postanowiłem napisać ten list.
      Jestem zbulwersowany tym co działo się w sylwestra w rynku. Mam wiele pretensji
      do władz miasta, że nie zadbały oto by „impreza” w rynku była na europejskim
      poziomie.
      Pierwsze zastrzeżenia można mieć już co do samego czasu tej zabawy, tylko dwie
      godziny! Jeszcze bym to zrozumiał gdyby jakieś kluby tudzież dyskoteki były
      otwarte, ale niestety tak nie było. Więc po dwóch godzinach wątpliwej
      przyjemności człowiek szedł do domu. Szedł bo nie mógł pojechać, autobusu
      nocnego nie widziałem, a i taksówek jak na lekarstwo.
      Można powiedzieć, że sylwestrową zabawę w rynku zorganizowały trzy samochody:
      jeden, na którym zamieszczone były reflektory, drugi, z którego leciała muzyka
      i trzeci, który dowiózł fajerwerki. Co to ma być za atrakcja dla turystów –
      muzyka z płyt? Jeszcze przy tak beznadziejnym nagłośnieniu, że po odejściu na
      więcej niż 50 metrów od samochodu nic nie było słychać. Pokazy laserów też nie
      zachwycały (takie same można spotkać w byle jakim klubie). Jedyną mocną stroną
      tego sylwestra były fajerwerki. Pokaz naprawdę fajny i długi. Do tego też można
      mieć zastrzeżenia: fajerwerki były wystrzeliwane bardzo daleko od rynku (pewnie
      ze względów bezpieczeństwa) przez co nie robiły tak wielkiego wrażenia jak
      kiedyś, podczas tej „prezentacji” nie leciała żadna muzyka (a szkoda).
      Nie rozumiem także postawy policji i strażników miejskich, którzy mieli
      ochraniać nas w rynku. Przez całą „imprezę” pilnowali bram i przejść nie
      zwracając uwagi na ludzi, którzy wnosili butelki z alkoholem (a podobno był
      zakaz), nie reagowali także na ludzi, którzy rzucali petardami i fajerwerkami w
      tłum bawiących się ludzi, przez co kilka osób odwożonych było karetkami. Nie
      raczyli się ruszyć z miejsc albo wysiąść z samochody w momencie gdy widzieli
      pijącą młodzież, agresywnych i pijanych ludzi, a przecież wszyscy oni stwarzali
      zagrożenie (sam widziałem jak taki jeden zdemolował stoisko pani stojącej w
      przejściu świdnickim.
      Na końcu mam pytanie: dlaczego lodowisko było zamknięte, przecież byłaby
      świetna zabawa spędzić sylwester na lodowisku?
      Mam nadzieję, że za rok będzie lepiej…
    • Gość: pablo Wrocław piekne miasto !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 13:07
      witam
      dla mnie sylwester we wrocku byl super moze to z tego powodu ze mieszkam w
      zapyzialej czestochowie super klimat i ludzie naprawde spoko
      mam chicha nadziejke ze zamieszkam w waszym wypasionym miescie i bede mogl
      powiedziec ze mieszkam we WROCŁAWIU !
      jednym slowem wroclaw to najpiekniejsze misto polski
      pozdrawiam wszystkich papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka