alex-alexander 26.08.09, 22:25 Gdzie sa ludzie, tam zawsze cos sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gazeciorek Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 26.08.09, 23:03 > Gdzie sa ludzie, tam zawsze cos sie dzieje. ale komentarz... A gdzie ludzi nie ma, to nic się nie dzieje ? Na marginesie: widziałem skutki tego wypadku. Jestem zbulwersowany zachowaniem gapiów. Ludzie kręcą filmy, robią zdjęcia aparatami w telefonach. Szok ! Ludzie, czy chcielibyście, żeby was tak filmowali w czarnym worku ? Po co wam te filmy i zdjęcia ? Za mało horrorów w TV ? Nie rozumiem społeczeństwa. Może zaprzyjaźnię się z pingwinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczor Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 23:48 nie chcę wierzyć w to co piszesz...ludzie są p-i-e-r-d-o-l-n-i-ę-c-i. człowiek ginie, ktoś traci bliską osobę, a drugi człowiek stoi z telefonem i kręci filmik. po co? żeby pokazać znajomym? wrzucić na youtube? ale w jakim celu, niech mi to ktos wytłumaczy bo nie potrafię zrozumieć. takie sytuacje pokazują jak społeczeństwo jest zdegenerowane. ciekaw jestem jak ci ludzie czuli by się gdyby to ich mama albo tato wpadli pod tramwaj/pociąg/samochód a ludzie nagrywaliby to telefonem jednocześnie komentując poziom zmasakrowania zwłok. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeciorek Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 26.08.09, 23:57 Gość portalu: kaczor napisał(a): > nie chcę wierzyć w to co piszesz...ludzie są p-i-e-r-d-o-l-n-i-ę-c-i. człowiek > ginie, ktoś traci bliską osobę, a drugi człowiek stoi z telefonem i kręci > filmik. po co? żeby pokazać znajomym? wrzucić na youtube? ale w jakim celu, > niech mi to ktos wytłumaczy bo nie potrafię zrozumieć. takie sytuacje pokazują > jak społeczeństwo jest zdegenerowane. ciekaw jestem jak ci ludzie czuli by się > gdyby to ich mama albo tato wpadli pod tramwaj/pociąg/samochód a ludzie > nagrywaliby to telefonem jednocześnie komentując poziom zmasakrowania zwłok. myślałem i myślę dokładnie tak, jak Ty. Policja i Pani z sekcji wypadkowej MPK próbowała przegonić jakiegoś gościa z wypasionym aparatem. Paru pozostałych gapiów strzelało fotki komórczakami. Jakiś pan kręcił film kamerą (Media Markt - nie dla idiotów). Jestem w szoku. Szkoda człowieka. Może szedł na pocztę po list albo do cukierni po ciastka. Rodzina czekała. Nie wrócił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo[EZN] Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 00:18 Ja przejeżdżałem obok i nie wiedziałem co się dzieje. Myślałem że było wykolejenie tramwaju więc zadzwoniłem do kolegi motorniczego z pytaniem czy wie co się stało - jak powiedział że śmiertelne potrącenie to odechciało mi się pójścia w to miejsce ALE pastwicie się nad ludźmi robiącymi zdjęcia, mam takie uwagi: - mnie by było wszystko jedno gdybym nie żył czy by ktoś robił zdjęcia czy nie - takie drastyczne widoki działają bardzo na wyobraźnię człowieka - w drogówce robiono makabryczne zdjęcia z wypadków i zmontowano je później do prezentacji którą pokazywano piratom drogowym kiedy powtórnie zdawali na egzamin - zdjęcia były również pokazywane - uwaga! pełnoletniej młodzieży w wielu szkołach Także każdy kij ma dwa końce. Pokaże jeden drugiemu zdjęcie to może pomyśli sobie czym może się skończyć przebieganie przez tory tramwajowe w niedozwolonym miejscu albo brawurowa jazda samochodem. Na mnie te widoki podziałały, jeżdżę znacznie rozważniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeciorek Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 27.08.09, 00:23 Neo[EZN] częściowo się z Tobą zgodzę. Jeśli ktoś wykorzysta te zdjęcia, oczywiście jeśli rodzina ofiary wyrazi zgodę, w celach edukacyjnych, to nie mam nic przeciw. Znam jednak takie typy, co to zawieszą na jutjub lub będą się podniecać zdjęciami w domu przy niedzielnym obiedzie lub na imieninach cioci. To zahacza już o sporą nieprzyzwoitość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.as.kn.pl 27.08.09, 04:27 tak, zgadzam się pod warunkiem,że robione zdjęcia będą służyły ku przestrodze! Nawiasem mówiąc,mamy teraz mnóstwo "papparazich". Najbardziej mnie bulwersuje fakt,że znowu tragedia na pasach!? Tylko surowa kara i natychmiastowe jej egzekwowanie może coś zmienić. W przeciwnym razie bójmy się o naszych bliskich i dzieci!? Właśnie wczoraj moją 74-letnią kuzynkę o mały włos nie przejechał potencjalny zabójca-kierowca!? Przewróciła się na pasach a zabójca z piskiem opon pojechał dalej!!!!???? Od jakiegoś czasu pilnie przyglądam się tablicom rejestracyjnym i jeśli zdążę odczytać numer to zrobię z tego użytek! Proponuję aby wszyscy tak robili, to zapobiegniemy większości wypadków! Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 27.08.09, 08:28 Gość portalu: A napisał(a): > Najbardziej mnie bulwersuje fakt,że znowu tragedia na pasach!? > Tylko surowa kara i natychmiastowe jej egzekwowanie może coś zmienić. A jeżeli winnym był ten który zginął? No to stało się tak jak chcesz - kara została wyegzekwowana natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essimoza Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.as.kn.pl 27.08.09, 08:33 Właśnie w takiej sytuacji jak pisze A przydałby się ktoś z kamerą lub aparatem, żeby uchwycić nr rejestracyjny debila. Krew się burzy, gdy to czytam. > Najbardziej mnie bulwersuje fakt,że znowu tragedia na pasach!? To w końcu jak to było, do potrącenia doszło na pasach, czy facet przechodził przez tory w niedozwolonym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:33 To nie takie proste. Jeżeli pieszy wszedł na tory 1m przed tramwajem, to nie było możliwości wyhamowania i wina pieszego. Może zachowywał się w taki sposób, że motorniczy stwierdził, że tamten go przepuszcza, a tu lipa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:30 Pod takiego pojazdy się ośle nie wpada tylko się włazi z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:29 Nie co dzień się zdarza kretyn co włazi pod tramwaj którego nie widać i nie słychać z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 21:53 Popieram !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uve Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:28 prześla te filmiki do TVN 24 , do tego ich kącika, gdzie zaczęcają widzów,żeby przysyłali zdjęcia z "ciekawych wydarzeń".Dzięki temu Panowie Dziennikarze nie musza się fatygować po newsy na prowincję, bo dostają gotowca pod nos.Od swoich widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.lanet.net.pl 27.08.09, 08:54 "dziennikarstwo obywatelskie" - grupa durniów pstrykających fotki i kręcących filmiki za friko, a media tylko zacierają ręce, że newsy mają od razu i za darmo; kiedy ludzie się opamiętacie i przestaniecie robić prezenty mediom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pet Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 11:14 Informowanie mediów przez o wydarzeniach nie jest niczym szczególnym. Może dla Ciebie to durnie, ale dzięki nim wiele wydarzeń zostało opisanych i mogłaś o nich przeczytać, a że za darmo - pieniądze to nie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.08.09, 09:41 Wy tu jakieś dyrdymały o tym że ktoś robił zdjęcia. Problem jest inny - człowiek został przejechany na pasach!. Jest ogólną prawidłowością że tramwajarze uważają że na pasach dla pieszych pierszeństwo mają tramwaje a tak nie jest. Widziałem wielokrotnie jak tramwajarze dzwonili na pieszych gdy ci prawidłowo przechodziłem po pasach albo wymuszali na nich pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: + Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.gigaset.com 27.08.09, 10:10 Pewnie słyszałeś ten dzwonek, który się włącza kiedy motorniczy wciska hamulec do samego końca. Nie wiedziałeś że tramwaje tak mają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:33 Nie ma nawet co dyskutować... "kierowcy to", "tramwajarze tamto". Ogólną prawidłowością u niektórych pieszych, jest zasada "mi sie należy sie" czyli po prostu włażenie pod każdy pojazd tylko dlatego, że ma się pierwszeństwo. Nie ważne, ile metrów od pieszego się ten pojazd znajduje i jaka jest jego masa. No cóż, kiedy jadę samochodem i mam zielone a z prawej strony nadjeżdża samochód, który ewidentnie się nie zatrzyma, to ja się zatrzymuję, a nie zderzam się z nim, bo "mam zielone". Dodam, że NADAL OBOWIĄZUJE ZASADA Z PODSTAWÓWKI pt. "W LEWO, W PRAWO, W LEWO". A druga rzecz, że motorniczy MA OBOWIĄZEK DZWONIĆ, w takich sytuacjach, czy się to kol. Romkowi podoba, czy nie. Nawet jeśli pieszy jest na przejściu, a motorniczy widzi, że się już nie uda zatrzymać, to DZWONI, bo w razie wypadku, z tzw. czarnej skrzynki będą odczytywać, czy było jakieś ostrzeżenie - w przypadku tramwaju dzwonek. Wszystko trzeba brać pod uwagę, także prędkość tramwaju oraz drogę hamowania i czy pieszy oraz motorniczy byli trzeźwi. W artykule nie ma wzmianki, czy potrącony biegł, czy szedł oraz czy był pod wpływem alkoholu, co ma kluczowe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 27.08.09, 10:53 Gość portalu: :] napisał(a): > Ogólną prawidłowością u niektórych pieszych, jest zasada "mi sie > należy sie" czyli po prostu włażenie pod każdy pojazd tylko dlatego, > że ma się pierwszeństwo. Nie ważne, ile metrów od pieszego się ten > pojazd znajduje i jaka jest jego masa. Otóż to. Niektórzy znają tylko te przepisy, które im pasują. A przecież kodeks zabrania wprost wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem i nie ma tu żadnego zastrzeżenia co do pasów, świateł, czy czegoś innego. Wynika to z prostej rzeczy, że idący człowiek może zatrzymać się w miejscu, a jadący pojazd nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadek Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:18 A ja widziałem ten wypadek z odległości kilku metrów. Stałem w korku. Widzałem ostatni krok ofiary. Ten człowiek się zataczał i nie zdawał sobie chyba sprawy, że jedzie tramwaj, który notabene zwolnił. Poprostu wszedł na tory 2-3 metry przed pojazdem Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 27.08.09, 11:08 Nie wiem co było przyczyną zdarzenia, ale wiem jedno - bardzo często znerwicowani i znudzeni motorniczy nie zwalniają, nawet przyśpieszają. Jeżeli ktoś nie zareaguje na ich ponaglenia - tragedia gotowa. Trochę kultury, a ofiar będzie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: 217.153.67.* 27.08.09, 11:38 Nie znam okolicznosci wypadku, wiec ciezko oceniac czyja to byla wina. Jesli bylo tak jak ktos wczesniej napisal, ze ten czlowiek zataczal sie i nie patrzyl gdzie idzie to coz... Bylam kiedys swiadkiem innego wypadku jak autobus chcial ominac samochod, ktory zahamowal nagle,bo chcial skrecic w lewo, wjechal jednym kolem na chodnik przy przejsciu dla pieszych, uderzyl w stojacy tam znak i chlopaka, ktory chcial przejsc. Oczywiscie dyzpozytorowi powiedzial,ze to chlopak mu wyszedl przed kola. Taa... Na szczescie ludzie, ktorzy widzieli to zdarzenie opowiedzieli jak to bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:44 Motorniczym nie jestem ale na tory przed tramwaj się nie wchodzi to wie każdy, ten pan też już wie tyle że z perspektywy chmurki z aniołkami niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:42 Mnie od małego uczyli, że na przejściu dla pieszych trzeba uważać. W ogóle w prawie drogowym istnieje coś takiego jak ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA. Nigdy nie wiemy co przyjdzie do głowy innemu uczestnikowi ruchu. A jeśli chodzi o osądzanie kogokolwiek, to najpierw trzeba porozmawiać ze świadkami, uczestnikami wypadku, uwzględnić wszystkie okoliczności (w tym promile), wyłączyć się na przykre wspomnienia typu "drzwi w tramwaju przytrzasnęły moją ciotkę, która wsiadała po sygnale, więc nie lubię tramwajarzy". Dopiero po zbudowaniu sobie obrazu przebiegu zdarzenia, można coś powiedzieć - oczywiście, jak się zna przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Szkoda ze tego denata tramwaj nie ominał.. IP: *.as.kn.pl 27.08.09, 13:53 Wina z pewnoscia lezy po dwoch stronach.Motorniczy mogł ominąc denata jesli oczywiscie widział go z dalszej perspektywy/hamowanie nic nie daje tramwaj za ciezki/.Denat z kolei mogł popatrzec w lewo i prawo czy cos nie nadjezdza.Bardzo prawdopodobne ze miał ograniczoną poczytalnosc,poniewaz ktos wczesniej wspomniał ze widział jak sie zataczał. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Szkoda ze tego denata tramwaj nie ominał.. 27.08.09, 13:57 Jasne, przecież wystarczy lekko odbić kierownicą w lewo i już tramwaj zjeżdża na drugi tor. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich 27.08.09, 14:00 > ogóle w prawie drogowym istnieje coś takiego jak ZASADA > OGRANICZONEGO ZAUFANIA. Nigdy nie wiemy co przyjdzie do głowy innemu > uczestnikowi ruchu. To nie jest zasada ograniczonego zaufania. Zasada Ograniczonego Zaufania to artykuł chyba 2. (albo 4.) PoRD i mówi ona wręcz przeciwnie, że wolno Ci zakładać że innemu uczestnikowi ruchu nie przyjdzie do głowy nic niezgodnego z przepisami, chyba że sytuacja na drodze jest tak nietypowa że nie da się już tego oczekiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afe Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 13:46 Niestety, ale od kilku lat obserwuje coś o czym piszesz i mnie to przeraża, motorniczy widząc zagrożenie dzwoni i tylko dzwoni, hamowanie rozpoczyna w ostatniej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] Re: Tragedia na torach na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:50 Skoro pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, to tramwaj na torowisku :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A po co te dywagacje inieustanne tłumaczenia!? IP: *.as.kn.pl 27.08.09, 14:27 Byłam w Norwegii i tam kierowca,który widzi z daleka pasy już zaczyna hamowanie! Nieważne jest dla Niego czy ktoś wchodzi na pasy czy nie! Wróciłam do Kraju i zapomniałam o bezpieczeństwie. Wtedy o "mały włos" nie przejechał mnie jakiś zabójca-kierowca!? W Norwegii kierowca,który popełnił jakiekolwiek przewinienie na pasach,dostaje taką karę,że zostaje życiowym bankrutem! On i Jego rodzina również. Kara jest druzgocąca i natychmiastowa,dlatego też tak pewnie się czułam tam na pasach i nie tylko! Nie ma żadnego znaczenia czy to jest samochód osobowy,tramwaj,autobus czy tir! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivona Re: po co te dywagacje inieustanne tłumaczenia!? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.08.09, 14:56 Może to nieetyczne mówić o tym, gdy zginął człowiek. Wczoraj pan z laską ok 70-tki nie mogac się doczekać na zmianę światła na zielone, wkroczył na pasy i przeszedł na czerwonym. Ja z kolegą krzyknęliśmy za nim, dlaczego naraża siebie i kierowców. Pan ten odwrócił się twarzą w naszym kierunku i postukał się w czoło, uznając nas i naszą reakcję za anormalną. To nie jest odosobniony przypadek. Ludzie się śpieszą, wpadają na pasy, żeby zdążyć np na tramwaj i tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] Re: po co te dywagacje inieustanne tłumaczenia!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:18 Aha, czyli tam być kierowcą, to być frajerem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irek Re: po co te dywagacje inieustanne tłumaczenia!? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.08.09, 16:43 Takie zachowania kierowców są we wszystkich cywilizowanych krajach, nie tylko w Norwegii. Niemcy też się tak zachowują. Nawet hamują, gdy zobaczą kogoś przy krawężniku i wcale nie muszą to być pasy. My jesteśmy niestety dzikusami. Moja niemiecka rodzina zostawia auto na parkingu monitorowanym, gdy odwiedza nas w Polsce. Nie potrafią tu jeździć i boją się o siebie i o uszkodzenie auta. Niemcy jeżdżą nowymi, dobrymi autami, a u nas przeważnie jakieś podpicowane składaki. Oni auta mają od zawsze i nie muszą szpanować. A Polaczek jedzie jakimś złomem, jeszcze często na kredyt kupionym i nigdy nie miał nawet syrenki, to musi coś komuś udowodnić. Czasami wstyd się tłumaczyć przed obcokrajowcami, że tylko w tym kraju garstka ludzi przedstawia jakiś poziom, a reszta, to buractwo na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś