Dodaj do ulubionych

Gdzie była Fahrstrasse?

01.09.09, 11:29
Kochani gdzie na Krzykach w 1944-1945 była Fahrstrasse? Potrzebne mi to
do pracy. Pozdrawiam bonczek
Obserwuj wątek
    • membrum_virile Re: Gdzie była Fahrstrasse? 01.09.09, 14:06
      Jesteś pewien, że nie chodzi o coś drobniejszego niż ulicę, czyli o
      Gasse?
      Fährgasse dla przykładu to dzisiejsza Żiżki Jana.
      www.breslau-wroclaw.de/de/breslau/geographic/street/?streetname=F%E4hrgasse
      • Gość: bonczek Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.aster.pl 02.09.09, 08:46
        Na 100% Fahrstrasse bez umlautu. To dośc istotne miejsce - bo pojawia
        się w rozmowie z Niehofem do tej pory nigdzie nie publikowanej którą
        tłumaczę. Nie mogę znaleźć odniesienia do tej ulicy:-(
        pozdro bonk
        • Gość: semafor Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.09, 09:04
          bonczek, podaj fragment tej rozmowy, to może znając kontekst, będzie
          ci można pomóc.
          • nalesniki_ze_szpinakiem Re: Gdzie była Fahrstrasse? 02.09.09, 16:40
            Niehoff pisze, że był prowadzony w stosie gruzów przez rosyjskich
            oficerów aż wyszli na FahrstraBe, gdzie czekały na nich dwa
            samochody - i tu mam zagwozdkę czy traktować to jak nazwę ulicy czy
            tez jako przejezdną, odgruzowaną ulicę ?
            • Gość: barbaan Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.09, 18:29
              Halo!

              A moze to bylo w Stalingradzie albo w Berlinie?

              barbaan
              • Gość: eva Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.09.09, 18:45
                We Wrocławiu, długo po wojnie były przekopane wśród gruzów ścieżki. Mój tato chodził taką ścieżką do pracy ze Śródmieścia do dzisiejszego Gaju, wcześniej Małpiego Gaju. Były to bardzo niebezpieczne przeprawy tymi ścieżkami, bo w gruzowiskach siedzieli szabrownicy i jakieś bandy. Tych ścieżek było kilka i łączyły różne części miasta. Moi rodzice już nie żyją, bo napewno potrafili by Ci pomóc.
            • membrum_virile Re: Gdzie była Fahrstrasse? 02.09.09, 19:13
              No to jesteśmy w domu.
              Die Fahrstraße to gościniec, droga.
              A zatem wyszli na gościniec, gdzie czekały na nich dwa samochody.
              Słowo to jest już chyba przestarzałe, bo w nowych słownikach go nie
              ma.
              • membrum_virile Re: Gdzie była Fahrstrasse? 02.09.09, 19:16
                Quelle:
                Wielki słownik niemiecko-polski z 1976 roku.
                Jan Piprek, Juliusz Ippoldt.
                • 1410_tenrok problem leży w tym, że tgo typu określeń sie nie 06.09.09, 17:45
                  używa zbyt często.
                  Gościniec to jest Feldweg..........
                  W żadnym zródle nie znalazłem nazwy Fahrstrasse.........
                  Wydaje mi sie, że mamy tu do czynienia z synonimem dla befahrene lub raczej
                  befahrbare Strasse (czy przejezdna ulica...)
                  • membrum_virile Re: problem leży w tym, że tgo typu określeń sie 07.09.09, 18:43
                    No przeciem napisał, że to słowo wyszło już z użycia, ale w
                    słowniku, który jako źródło przytoczyłem wyżej, wyraz ten jest wraz
                    z definicją: gościniec, droga.
                    • 1410_tenrok problem leży również i w tym, że 07.09.09, 23:17
                      już w owym czasie Fahrstrasse to był synonim od Strassendamm........, czyli
                      nasyp drogowy.

                      Wracając do początku. Niehoff nie pochodził z Wrocławia i nie mógł znać
                      miejscowego slangu. Tego się nie dałoby wykluczyć, że były jakieś drogi wiejskie
                      funkcjonujące pod takimi określeniami, zważywszy na fakt, że przy porównaniu
                      przebiegu ulic oraz siatki dróg polnych z okresu przed zabudowaniem tej części
                      miasta mamy do czynieniami z niewiele zmienioną siatką traktów.
                      Ja jednak nadal uważam, że Niehoff miał na myśli przejezdną drogę......... W
                      czasie przygotowywania tej części miasta do obrony, tzw. Brandkommandos wypalały
                      domy oraz wysadzały narożne kamienice. To taka nauczka z okresu PW.
                      • membrum_virile Re: problem leży również i w tym, że 09.09.09, 16:47
                        Tak przy okazji poruszenia tego tematu: ofiarowałem kiedyś w
                        prezencie pewnemu Niemcowi zapiski Peikerta "Festung Breslau".
                        Przeczytał i, gdy się ponownie spotkaliśmy, niepomierne zdziwienie
                        wyraził, że to właśnie oni sami, Niemcy, do zniszczenia Wrocławia
                        się przyczynili.
                        • 1410_tenrok wiesz, wojna rządzi sie swoimi prawami 09.09.09, 17:30
                          zaraz pojawią sie tu hieny cmentarna, ale sprawa jest znana. Po upadku PW
                          powołano grupę, która analizowała fakt długiej obrony miasta przez zle
                          uzbrojonych Polaków. z Tego wyciągnięto wnioski i wedle tej zasady broniono
                          miasta...... W koncu było to niemieckie miasto, wiec broniono go zażarcie, jak
                          my bronilismy Warszawy albo Rosjanie bronili Stalingradu.
                          Z punktu widzenia ksiedza Peikerta było to bez sensu. Z punktu widzenia obronców
                          miało to sens. Zawsze jest tak, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                          Tak sie złożyło, że prace Peikerta wydano bardzo dawno temu i wszyscy ją znają.
                          Pracę Niehoffa i Ahlfena wydano dopiero w tamtym roku. Moim prywatnym zdaniem
                          książka Hartunga jest najlepsza z wymienionych.

                          Przepraszam barbakany i inne barabany, że napisałem tekst obiektywny, czyli nie
                          pod elpeer lub pizzz
            • Gość: furora Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.magma-net.pl 02.09.09, 19:19
              oni po prostu wyszli na szosę lub drogę...
              • Gość: bonczek Re: Gdzie była Fahrstrasse? IP: *.aster.pl 03.09.09, 07:20
                Tak czułem, że chodzi tu o ów nieszczęsny gościniec - drogę.
                Szczególnie, że to wywiad z Niehoffem po jego powrocie z niewoli na
                początku lat 50 tych i nigdzie ni był do tej pory publikowany i
                tłumaczony. Dzięki wszystkim za pomoc - pozdrawiam
                • Gość: barbaan Re: Losy zolnierzy polskich IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.09, 10:53
                  Halo!

                  Bonczek, a moze bys sie tak zajal i rozczulal polskimi losami
                  zolnierzy, tych co przezyli i tu wykazal sie odtworzeniem historii i
                  gorliwoscia!

                  Nie "boli cie sumienie, pomocniku"?
                  Jest to policzek dla zyjacych, ktorzy zaplacili najwyzszą cene za
                  wolnosc (twoja tez) i teraz w podzięce sie tym odplacacz, bo dla
                  ciebie jest priotytetem jest szukanie wczorajszego .......?

                  Masz szczescie, ze zyjesz (twoja rodzina) chyba, ze jestes po
                  stronie tych (twoja rodzina byla albo folksdojcze) co chcieli
                  totalnej zaglady narodu Polskiego!

                  barbaan
                  • membrum_virile Re: Losy zolnierzy polskich 03.09.09, 11:31
                    Bzdury pleciesz.
                    Przestańmy zatem w szkołach uczyć języka niemieckiego, wciągnijmy
                    na "Index librorum prohibitorum" dzieła pisarzy niemieckich, granicę
                    zamknijmy zachodnią, tak aby naród szatański do Wrocławia napływać
                    nawet autokarem wycieczkowym nie mógł...
                    Jak, twym zdaniem, historii badacze dzieje nasze poznać by mogli,
                    losy rodaków naszych mordowanych, gdyby nie tłumaczenia z
                    niemieckiego, rosyjskiego? Czy myslisz, że pakt Ribbentrop-Молотов
                    spisany był w języku naszym ojczystym? Jak byśmy treść jego poznać
                    mogli, gdyby ktoś tłumaczenia nie dokonał?
                    Rozumiem, tobie wystarczyłoby tłumaczenie wykonane przez rosyjskie
                    służby specjalne.
                    Ja wolałbym jednak przetłumaczyć osobiście bądź sięgnąć po
                    tłumaczenie wykonane przez Polaka.
                    Nie wystarczy sapać na wszystko to, co niemieckie, dlatego tylko, że
                    to niemieckie.
                    Brat dziadka mego ze strony ojca, profesor Uniwerystetu Łódzkiego,
                    został aresztowany przez Rosjan i wywieziony w nieznane. Nigdy nie
                    wrócił. Brat dziadka ze strony matki zginął z rąk Niemców. Córka zaś
                    siostra mej prababki walczyła z Polakami jako członkini Hitlerjugend.
                    Ale to było, minęło. 70 lat już. Wyluzuj zatem, zrzuć z siebie to
                    potworne napięcie. Może wymasturbuj się w toalecie. Uśmiechaj się
                    więcej. To pomoże:)
                  • Gość: bonczek Re: Losy zolnierzy polskich IP: 165.72.200.* 03.09.09, 15:02
                    Jak tak czytam twoje bzdury barbaan to ciekaw jestem gdzie byłeś gdy
                    opracowałem Cmentarz na Skowroniej Górze? Cmentarz na Karkonoskiej?
                    Swoją drogą losy polskich żołnierzy dośc skromnie są opisane jesli
                    chodzi o ich udział w walkach o Wrocław ale jestem w stanie tak z
                    wiedzą jak i materiałami stanąc z twoją wiedzą w
                    szranki ..szczególnie jeśli chodzi o losy 25 DP II Armi WP. Wracając
                    do tego nieszczęsnego Niehoffa to nic innego jak odpowiedź
                    na "wspaniale" przetłumaczone "Festung Breslauu w ogniu" i
                    zapewniam, że nie jestem fascynatem "bohaterskich" obrońców FB.
                    Pozdro
                  • Gość: orejap23 Re: Losy zolnierzy polskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 22:27
                    Nadaje się chłop do IPN-u
                  • 1410_tenrok specjalnie dla barbaana 06.09.09, 18:00
                    rzecz dzie'je sie w latach '70, a wiec jakies 25 po wydarzeniach. Pewien człek
                    na Pomorzu Zachodnim czyta sobie o bitwach o przełamanie Wału Pomorskiego.
                    Postanawia odwiedzić jedno z pól bitewnych. Jedzie autobusem, wysiada w wiosce
                    x, przedziera sie przez krzaki. Jest dokładnie ta sama pora, co 25 lat wcześniej
                    i ów miłośnik historii widzi: nie uprzątnięte pole bitwy, nieuprzątnięte
                    szczątki polskich żołnierzy, czaszkę obgryzioną przez leśne zwierzęta, tkwiącą
                    jeszcze w hełmie...... Szczątki modlitewników z wpisanymi nazwiskami
                    żołnierzy............

                    A jak będziesz grzeczny, to podam ci linka do strony z tym dość ohydnym opisem
                    traktowania mięsa armatniego przez czerwonego. A to byli nasi rodacy!

                    A teraz, osobiście do Ciebie.
                    Słyszałes cos o historii? Historia to nauka o przeszłości. Bonczek interesuje
                    sie przeszłością naszego miasta. Za to dla Bonczka czapki z głów i kiedyś wielka
                    nagroda miasta Wrocławia!
                    A czym ty sie interesujesz? Niczym. Jesteś krytykantem, niestety.

                    Pochodzisz z Iwanofrankowska? Ejże! Pochodzisz ze Stanisławowa, ponieważ twój
                    ojciec urodził sie w Stanisławowie, podobnie jak moja matka urodziła sie w
                    Baranowiczach.......... I dopiero po wojnie ich stamtąd wypędzono!

                    W efekcie wojny Twoi znaleźli sie Tu, a tutejsi znaleźli się gdzie indziej.
                    Ciekawym jest, jak do tego doszło. Ciekawym jest, jak wyglądało to miasto
                    kiedyś. Przecież nie mogło tak wyglądać jak je zastaliśmy i jak je zostawiła
                    komuna! To jest historia, a historia nie ma narodowości, chyba że w LPR, PiS czy
                    w NPD.
                    • Gość: barbaan Re: specjalnie dla barbaana IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.09, 20:24
                      Halo!

                      Cytat z mojej wypowiedzi " (nawet, gdyby nie byloby albo bylaby w
                      zlym stanie nie pchalabym sie tam..."
                      czyli jak widzisz sam - nieuwaznie czytasz!

                      Chlopie, pisalam o mojej rodzinie (a ty przemieniasz i mylisz fakty)
                      ze... no wlasnie zalezy o jaki kontekst chodzi i jezeli w domu pytam
                      gdzie np. moja mama urodzila sie to otrzymam odpowiedz -
                      Stanislawow, teraz Iwanofrankowsk!

                      Ale jezeli moja mama np. odwiedza to miasto jako turystka, w ktorym
                      urodzila sie
                      (moja babcia ziemianka opowiadala nam o swojej posiadlosci itd., o
                      stronach skad pochodzi moja rodzina)

                      to jest w Iwanofrankowsk, bo miasta Stanislawow nie ma i musi
                      respektowac obecna nazwe dla jej dobra, jak nie to bedzie miala
                      problemy i przykrosci, ktorych sama sobie jest winna
                      (rodzina zostala wywieziona na Syberie, mogli z soba zabrac to co w
                      garsci i dzieki wierze powrotu do Polski przetrwali i wytrwali w
                      nieludzkich warunkach czas wojny - posrednio powodem wywozek
                      inteligencji, "twojej historii" na Syberie bylo rozpoczecie II wojny
                      swiatowej przez zachodnich sasiadow, ktorzy - jak to ciekawie, z
                      puenta, trafnie w jednym zdaniem ujela jedna osoba - Niemcy "mogli
                      1.09.1939 zostać w domu, to nie mieliby teraz takich "problemów")

                      - Stanislawow pozostal z nazwa w czasach przedwojennych -
                      (prywatnie w naszej rodzinie, gdzie rowniez doskonale my nastepne
                      generacje wiemy, ze Iwanofrankowsk nalezy do Ukrainy - i basta(!) a
                      my nie podjezdzamy, judzimy i im zarzucamy, ze nie znaja historii...

                      (zgodnie z twoim naiwnym mysleniem, znajdzie sie tam Ukrainiec,
                      ktory odtwarza historie z nazwami Polskimi, szczegolnie dla siebie i
                      otrzyma z pewnoscia krzyz zaslugi - tak myslisz)

                      barbaan
                      • 1410_tenrok czy jestes też do tego blondynką? 06.09.09, 23:06
                        to by wiele tłumaczyło.

                        Twoja matka i babcia urodziły sie w Stanisławowie, a nie w Iwanafrankowsku,
                        capischi?
                        Jeżeli jest tam jakis Ukraincie, który sie interesuje historią swojego miasta,
                        to życzę mu, aby robił to tak, jak Bonczek.
                        Parokrotnie byłem na wschodzie i straszliwie się śmiałem, kiedy opisywano mi co
                        też Ukraincy tam zrobili. Podobnie śmiali się Niemcy, gdyby nie ktoś taki, jak
                        Bonczek.

                        Wrotisla - Wrocław - Breslau istnieje od ponad tysiąca lat i należał do Polski,
                        Czech, Monarchii Habsburskiej, do Prus, do Niemiec a teraz znowu należy do
                        Polski. Do kogo będzie należał za tysiąc lat? Kto to wie! A naszym zadaniem jest
                        dbać o historię tego pięknego miasta. I to w sposób obiektywna. Jeżeli nie
                        chcesz tego robić - a kogo to obchodzi! Twój biznes, żyjemy w demokracji. Każdy
                        robi, co chce.

                        PS.
                        Mnie wisi Iwanfrankowski i cały utracony wschód, tak jak większości Niemców wisi
                        ich utracony wschód. That's life!
                        • Gość: barbaan Re: czy jestes też do tego blondynką? IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 12:33
                          Halo!

                          I znowu mylisz pojecia - zapominasz koles, kto podstepnie i w jakom
                          celu zaczal te fanatyczna i szalencza wojne (nie pierwszy raz),
                          ktora pochlonela ca 60mln. ofiar! To ci nic nie mowi, nie?
                          Jak widac, dla ciebie koles jest to abstrakcja!
                          Nie rozrozniasz (masz oczy a wlasciwie myslenie zamydlone) kto tu na
                          kogo napadl (tamci Niemcy zwiedli Rosje - najpierw klepali sie po
                          plecach, zawarli pakt z Rosja a pozniej w swoim szalenstwie, bez
                          skrupolow lamali kazde uzgodnienia, niestety pokazali calemu swiatu
                          na co ich stac, do czego sa zdolni, upodlili sie - a ty tu piszesz
                          zblazniasz sie.... mysle, ze smiech w tej sekwencji nie pasuje....
                          A Wroclaw, wspaniale moje miasto ma wspaniala aure i inne miasta
                          mniej lub wiecej, bo zyja naszym duchem, slowianskim!

                          A pojedz do Niemiec, to zobaczysz jaki tam - pomimo dobrobytu -
                          panuje duch! Ludzie nadaja panstwom, miastom atmosfere, zycie!

                          barbaan

                          Nieuwaznie czytales moja wypowiedz - pisalam, moja rodzina urodzila
                          sie w Stanislawowie - co nalezy do czasow przedwojennych a teraz nie
                          ma tego miasta - kapujesz - jest Iwanafrankowsk (czy tobie sie
                          podoba czy nie - jezeli wczesniej do twojej glowy dotrze i
                          zrozumiesz to - bedziesz zdrowo i konstruktywnie dzialal - w
                          przeciwnym razie powstanie sztuczny, niezdrowy, fanatyczny,
                          irracjonalny front - przyklad - zachodnich sasiadow - fanatyczni
                          Steinbachy, urodzeni podczas wojny na zagarnietych terenach Polskich
                          i uwazajacy sie za wypedzonych (jeszcze gorzej, ci co wstrzeli wojne
                          i smial stawac na rowni z poszkodowanymi, niewinnymi narodami
                          (dlaczego - bogu ducha winnych, zgladzali tylko dlatego, ze
                          wyznawali judaizm, przeciez to byli Niemcy - poprzez swoja
                          zbrodnicza energie, zgladzili miliony ludzi, ktorych kto ma na
                          sumieniu - krasnoludki czy ufoludki z kosmosu a moze winny jest bog,
                          jak niektorzy twierdza bezczelnie)!
                          • Gość: barbaan Re: czy jestes też do tego blondynką? IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 12:38
                            Halo!

                            Dodam, w demokracji nie robi sie co chce, zle pojmujesz - dalej
                            obowiazuja: moralnosc (etyka), prawo, zdrowy rozsadek itd.

                            barbaan
                            • 1410_tenrok i na dodatek, nie rozumiesz pojęcia demokracja 07.09.09, 13:32
                              albo może piszesz z jakiejś ciemnej dziury?

                              etyka to jest synonim moralności. W różnych krajach obowiązuje różna moralność i
                              różna etyka. Weżmy taki zsrr lub koree albo kubę albo lichtenstein.
                              • Gość: barbaan Re: i na dodatek, nie rozumiesz pojęcia demokracj IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 18:33
                                Halo!

                                I tu strzelasz: nie myl moralnosci z etyka (moralnosc nie jest
                                synonimem etyki) - moze lepiej siegnij do zrodel...
                                Poza tym i tu mylisz sie - moralnosc jest wszedzie taka sama!

                                barbaan

                                Ps. Demokracja - miedzy innymi - respektowanie praw mniejszosci -
                                slyszales o mniejszosciach w Niemczech, bo ja nie! Choc w Polsce
                                istnieja!
                                Zasady demokracji nalezy respektowac, kto dziala przeciwko
                                demokracji czy lamie zalozenia, szkodzi demokracji ponosi
                                odpowiedzialnosc!
                                • jureek Re: i na dodatek, nie rozumiesz pojęcia demokracj 07.09.09, 19:11
                                  Gość portalu: barbaan napisał(a):

                                  > Ps. Demokracja - miedzy innymi - respektowanie praw mniejszosci -
                                  > slyszales o mniejszosciach w Niemczech, bo ja nie!

                                  Z Niemiec piszesz i o mniejszościach w Niemczech nie słyszałeś? Otwórz uszy po
                                  prostu, a bez problemów usłyszysz.
                                  Chociażby o mniejszości duńskiej w Szlezwiku-Holsztynie.
                                  Jura
                                  • Gość: barbaan Re: i na dodatek, nie rozumiesz pojęcia demokracj IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 19:56
                                    Halo!

                                    Piszesz tu o ludnosci dunskiej (50tys. z paszportami niemieckimi),
                                    ktora mieszka w strefie granicznej miedzy Dania a Niemcami!

                                    barbaan

                                    PS.
                                    Mialam na mysli inne narodowosci (Turkow jest okolo 3.mln itd)!

                                    • 1410_tenrok turcy nie są żadną mniejszością................... 07.09.09, 23:02
                                      tak miedzy nami, specjalistko.

                                      Dunczycy są mniejszością, mają swoich przedstawicieli w Landtagu.
                                    • 1410_tenrok a tu masz troche informacji: 07.09.09, 23:25
                                      de.wikipedia.org/wiki/Nationale_Minderheit
                                    • jureek Re: i na dodatek, nie rozumiesz pojęcia demokracj 08.09.09, 10:26
                                      Gość portalu: barbaan napisał(a):

                                      > Mialam na mysli inne narodowosci (Turkow jest okolo 3.mln itd)!

                                      Nie jesnem jasnowidzem, żeby domyślać się, że co innego miałaś na mysli, a co
                                      innego napisałaś. Przypomnę, co napisałaś:
                                      "Demokracja - miedzy innymi - respektowanie praw mniejszosci -
                                      slyszales o mniejszosciach w Niemczech, bo ja nie! Choc w Polsce
                                      istnieja!"
                                      Jeżeli miałaś na myśli Turków, to po pierwsze nie są oni mniejszością narodową w
                                      Polsce, w Niemczech także nie spełniają kryteriów uznania za mniejszość narodową.
                                      Poczytaj sobie definicję:
                                      eur-lex.europa.eu/Notice.do?mode=dbl&lang=de&ihmlang=de&lng1=de,pl&lng2=cs,da,de,el,en,es,et,fi,fr,hu,it,lt,lv,mt,nl,pl,pt,sk,sl,sv,&val=429216:cs&page=
                                      (punkt 7)
                                      Turcy są mniejszością np. w Bułgarii, bo na tamtych ziemiach od wieków
                                      mieszkali, ale nie w Niemczech, dokąd przybyli niedawno.
                                      Jura

                                      P.S. Mniejszość duńska nie mieszka gdzieś na ziemi niczyjej między Danią i
                                      Niemcami, lecz na terytorium państwa niemieckiego.
                          • 1410_tenrok a wiec jests blondynką, 07.09.09, 13:30
                            ponieważ nie wiadomo o co ci chodzi.

                            Wątek jest o tym, że kol. bonczek dba o znajomość przeszłości naszego miasta. A
                            nie o tym, żer ty masz problem.
                            O historii ze mną nie gadaj, bo nie jesteś partnerką do tak wyuzdanych dyskusji,
                            a oto dowód: Nie rozrozniasz (masz oczy a wlasciwie myslenie zamydlone)
                            kto tu na kogo napadl (tamci Niemcy zwiedli Rosje - najpierw klepali sie po
                            plecach, zawarli pakt z osja a pozniej w swoim szalenstwie, bez skrupolow lamali
                            kazde uzgodnienia, niestety pokazali calemu swiatu na co ich stac, do czego sa
                            zdolni, upodlili sie - a ty tu piszesz zblazniasz sie.... mysle, ze smiech w tej
                            sekwencji nie pasuje....
                            Jeden wielki bełkot! A jakie paranoiczne głupoty..........

                            Wydaje mi sie, że ty jestes nie dość, że blondynką ale jeszcze do tego blondynką
                            pracującą w ambasadzie ostatnio niezbyt przyjaznego nam kraju.
                            • Gość: barbaan Re: a wiec jests blondynką, IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 18:05
                              Halo!

                              Koles, naucz sie, jezeli chcesz kogos cytowac: nie zmieniaj nawet
                              przecinka, bo tym samym przeinaczasz sens i nie tylko "wychodza
                              bzdury"!

                              Smiech (o ktorym ty pisales) do historii zwlaszcza o II wojnie
                              swiatowej nie pasuje, jest to powazny temat, nie wiem czy wiesz!

                              barbaan

                              A jeszcze do twojej aluzji - uwazam, ze nalezy sytuacje rozluzniac,
                              prowadzic rozmowe niz klocic sie!
                              Gdzie dwa kraje kłoca sie trzecie korzysta!
                              • 1410_tenrok A wiec jests blondynką, 07.09.09, 18:11
                                myślisz, że przecinki cie uratują laseczko?
                                Całość cytowanego tekstu to jedna wielka bzdura, jeden wielki bełkot! Jak
                                będziesz grzeczna, to udziele ci korepetycji.

                                Jakie kraje sie kłócą i jaki korzysta?
                                I czy ty rozluźniasz atmosferę swoim bełkotem nacjonalistyczno-historyzującym?
                                • Gość: barbaan Re: A wiec jests blondynką, IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 18:50
                                  Halo!

                                  W tym przypadku nie chodzilo o przecinek - i znowu nie zrozumiales
                                  - przeczytaj sobie sam i znajdz blad w cytacie, na ktory powolujesz
                                  sie!

                                  Dalej: zastanow sie, jaki kraj moze korzystac!

                                  Co znaczy belkot(?) - ulubione twoje slowo(?) - przykro mi, ze
                                  obniza sie twoj poziom intelektualny i wszedles na niska strefe
                                  obrazania, ktora jest ci bliska i chelpisz sie nia, popisujac sie!

                                  barbaan
                                  • 1410_tenrok twoja wiedza historyczna spowodowała, 07.09.09, 23:07
                                    że cytowany teksty jest bełkotem i tyle.
                                    Za dużo by, aby ci to tłumaczyć.
                                    Jakbyś jednak poczytała o wizycie Mołotova w Berlinie w 1940 roku i żądaniach
                                    Stalina w stosunku do Niemiec odnośnie podziału stref wpływów na świecie, to
                                    może byś pojęła, że to inkryminowane zdanie, z przecinkiem czy tez bez, jest po
                                    prostu stekiem bzdur.

                          • 1410_tenrok i jedno zapomniałem! 07.09.09, 13:38
                            nie ma takiego miasta jak Iwanafrankowsk. Stanisławów istaniał w IIRP oraz w
                            początku lat '50! Iwanafrankowsk istaniał do konca zsrr! Teraz to miasto nazywa
                            sie Ivanafrankivsk (Ivan Franko - poeta ukrainski....., tak miedzy nami).
                            Skoro czegoś nie ma, to nie ma, jak sama zauważyłaś..........

                            A twoi rodzice i babcia habianka (chłe, chłe) urodzili sie w Stanisławowie na
                            terenie Polski! Takie są fakty! Wystarczy poszukać w księgach parafialnych oraz
                            u USC.
                            • Gość: barbaan Re: dodalam IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.09, 11:12
                              Halo!

                              Z pewnoscia i szczegolnie mlodzi (nie tylko) Ukraincy w Iwano-
                              Frankiwsk torpeduja te nazwe i... jezeli ktos z Polakow turystycznie
                              odwiedza to miasto - jestes pewny i tobie podobni - reanimuja nazwe
                              z przed drugiej wojny, klaszcza w rece z radosci, tak myslisz... i
                              operuja nazwa Stanislawow..... tak jak przed wojna - oby tylko do
                              wojny nie doszlo!
                              A stare nazwy ulic (odbudowywuja miasto zgodnie z dawnymi planami
                              itd) pomagaja nam z pewnoscia odtworzyc.... i wydaja publikacje na
                              ten temat (historia) i znowu klaszcza w rece i skacza z radosci pod
                              sufit - tak ty i inni mysla!
                              Dla nas - zyja nasza przeszloscia - prasa dolacza - pisze,
                              fotografie z lamusa wyciaga, przescigaja sie Ukraincy - tworza
                              strony internetowe - dla nas, (oni u siebie nie sa wazni i musza nam
                              sluzyc) bo my jestesmy najwazniejsi - tylko tylko dla nas i o nas -
                              tak myslicie!



                              • 1410_tenrok już raz pisałem: 09.09.09, 23:29
                                nudzisz konia, ale nudź se, ponieważ to i tak nikogo nie interesuje.
                      • jureek Re: specjalnie dla barbaana 07.09.09, 10:46
                        Dlaczego uparcie używasz nieaktualnej, czyli rosyjskiej, a nie aktualnej, czyli
                        ukraińskiej nazwy miasta?
                        Jura
        • Gość: barbaan Re: IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.09, 14:17
          Halo!

          Bonczek - wiesz, ze w Iwanofrankowsk (jest to Iwanofrankowsk
          podkreslam jak ktos ma watpliwosci, nie wracam do historii z przed
          II wojny i nie tluke tam niewinnym ludziom mieszkajacym,
          nowonarodzonym i nie robe im zlego samopoczucia i nie wchodze im w
          parade itd.) mieszkali przed wojna Polacy, moja rodzina!

          Uwazam, ze zdrowym (dla psyche) objawem jest patrzenie w przyszlosc
          a nie rozdrapywanie gojacych sie ran i w dodatku ten co przyczynil
          sie, w perfidny sposob rozpoczal zaglade, wyzuty z wszelkich zasad
          cywilizacyjnych - smie jeszcze po wojnie targac, chelpic sie(?),
          naruszac i wciagac w swoje przezycia mlode pokolenie Polakow, niech
          opowiada najpierw u siebie w ojczyznie, jaka role spelnial i
          dlaczego praktycznie nie bylo oporu ze strony spoleczenstwa przeciw
          tej bezsensownej, szalenczej wojny (!) nie rozumiem tych wspomnien
          (brakuje mi przyznania sie juz po latach do tych okrucienstw
          wojennych, kiedy jest starcem i konfrontuje sie z twarza w twarz z
          "wczorajszymi poszkodowanymi", ktorzy mieli zginac, (przerazajaca
          jednosc w aprobacie tego nieludzkiego aktu) - jego boga ducha
          winnymi, do ktorych bez zmrugniecia oka mial "rozkaz" pod celownik
          wziac - z jego nastepna generacja)!

          barbaan

          • niestaly_czytelnik Iwano Frankiwsk, purysto językowy. 03.09.09, 19:42
            Ze Stanisławowa pochodzi też mój Ojciec.
            • Gość: barbaan Re: Iwano Frankiwsk, purysto językowy. IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 12:17
              Halo!

              Moja rodzina pochodzi ze Iwano-Frankiwsk (Stanislawowa).
              Nie wiem czy ty byles tam, bo ja nie! Jest to miasto ukrainskie i
              nam nic do tego co tam dzieje sie – moja rodzina zyje tu i nie
              przeszkadza ludziom mieszkajacym tam w ich zyciu (z pewnoscia oni az
              sie twa i chca poznac, kto mieszkal w ich miescie przed wojna(!)-
              bzdura)!

              Czy wyobrazasz sobie, aby twoj ojciec czy ty wgramolil(pisze
              wgramolil sie w sensie naszych zachodnich sasiadow, ktorzy niedosyc,
              ze zgotowali ludzkosci niewyobrazalna niekonczaca sie krzywde,
              tragedie jaka swiat do tej pory nie znal - a przy okazji sami od
              swych nieludzkich poczynan czesciowo poczuli to co innym urzadzali i
              teraz maja jeszcze czelnosc bez poczucia winy swoj problem zrzucac
              na.... i siac propagande, ze to oni pokrzywdzeni - akurat oni,
              ktorzy ramie w ramie (cale tamtejsze spoleczenstwo bylo za,
              wzmacnialo to i rozwijalo sie szczegolne bezlitosne (jeden przez
              drugiego wymyslal bardziej oddalajace sie od cywilizacyjnych norm i
              wpadajace w wrak-maszynerie schematy (nawet pytania oddalajace od
              odpowiedzialnosci typu – gdzie byl bog itp. Czyli nie oni tylko bog
              jest winny – straszne!)), wspolnie, entuzjastycznie maszerowali
              poprzez "trupy" do przodu i dzieki im posrednio twoj ojciec zostal -
              ty wiesz - czy moja rodzina zostala wywieziona na Syberie - ale nie
              zostali zastrzeleni i przezyli) do miasta nalezacego do - kazdy wie
              itd..., mlodym tam ludziom bezczelnie wciskac, ze nic sie od czasow
              wojny nie zmienilo i operowac nazwa miasta z tamtych lat (ktora nie
              istnieje) i smial im nie dawac spokoku, jeszcze mieszac (to jeszcze
              inne sytuacja, bo sasiedzi zachodni - dawni agresorzy i ich
              bezczelnosc, brak taktu i podobnych cech nie mowiac o kulturze),
              wyciagac stare widokowki - tzn. nie ty - tylko zalozmy oni
              wyciagaja, wyszukuja stare, przedwojenne plany, widokowki, usiluja
              tobie sie przypodobac(?) i odbudowywuja, tak jak twoj ojciec znal
              czy moje rodzina (posiadlosc mojej rodziny do tej pory w super
              stanie (nawet, gdyby nie byloby albo bylaby w zlym stanie nie
              pchalabym sie tam (za ktora minimalnie rekompensate moja rodzina
              otrzymala u nas) i nie zadalabym (jakim prawem?) - to ma byc tak jak
              przed wojna!


              Nie widzicie - i ty szczególnie, ze w zyciu bys tak nie zrobil czy
              twój ojciec i narzucal tam mieszkajacym w Iwano-Frankiwsk – odbudowa
              przedwojenna i czymanie w szachu!
              Kto ma do powiedzenia – przeciez ci ludzie mieszkajacy tam, to ich
              miasto, to ich domy, to ich sprawa co i jak buduja – a tu we
              Wroclawiu pomocnicy usiluja... no wlasnie... niech sie sami
              obiektywnie zastanowia komu i czemu sluza....

              Tylko niech jeden z drugim nie usprawiedliwia sie, ze to w imie
              budowania przyszlosci, ze to konstruktywne...
              Jedno z drugim nie ma nic wspolnego!

              barbaan

              bez korektury
              • jureek Re: korekta nie korektura, purysto językowy. 04.09.09, 12:46
                Bardzo proszę o niezaśmiecanie pięknej polskiej mowy jakimiś germanizmami. A fuj!
                Jura
                • Gość: barbaan Re: Nie poprawiono IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 17:53
                  Halo!

                  Masz rację, przyłączam sie do twojej uwagi!

                  barbaan i pozdrawiam

                  Bez poprawki lub bez poprawiania!
                • hrabiaa Re: korekta nie korektura, purysto językowy. 04.09.09, 20:24

                  Jurek, wyslalem do Ciebie maila na Twoj gazetowy adres
                  • Gość: Emeryt Re: korekta nie korektura, purysto językowy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 21:00
                    Do stupiczek JWP Hrabiemu się kłaniam. Dawne czasy z łezką wspominam. Teraz
                    tylko waloryzacja mi pozostała. Pozdrawiam serdecznie emeryt.
              • membrum_virile Re: Iwano Frankiwsk, purysto językowy. 04.09.09, 12:55
                Moja znajoma w 1946 mieszkała w Kielcach. Pamięta masakrę Żydów,
                dokonaną w tym właśnie roku przez Polaków.
                Żywy obraz, który tkwi jej przed oczyma, to kobieta żydowskiego
                pochodzenia, idąca drogą z niemowlęciem przytulonym do piersi i
                robotnik z pobliskiej fabryki Ludwików, który idąc jej naprzeciw
                wyrwał sztachetę z płotu, by, potęzny zamach wziąwszy, rozpłatać jej
                czaszkę. Kobieta zalała się krwią i upadła na dziecko, przygniatając
                je, wszeszczące najpierw, potem już tylko kwilące.
                Nie pisz, baraanie, o morderczych instynktach Niemców, bo Polacy też
                potrafili pokazać, jakimi są bestiami.
                • Gość: antynabati kramaticznosc barbaana? IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 18:47
                  gramatyka i skladnia, a takze ortografia Barbaana przypomina zgola
                  karakana!
                  • Gość: barbaan Re: kramaticznosc barbaana? IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.09, 19:20
                    Halo!

                    Widze, ze nawet w jednym zdaniu robisz bledy.
                    Zdanie rozpoczyna sie z duzej literki!

                    Nie musisz sie wysilac i pisac barbaan akurat duza litera.

                    barbaan
                • Gość: barbaan Re: Iwano Frankiwsk, purysto językowy. IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 18:54
                  Halo!

                  Co znaczy przez Polakow? Cos ci sie miesza - fakty i pojecia!
                  Widac, ze tak rozumiesz i mieszasz jak moj podpis przeinaczasz
                  (ktorym podpisalam sie pod kazdą moją wypowiedzią).

                  A cos ty myslal (co twoja znajoma w tym momencie zrobila - a
                  wlasciwie sadze, byla dzieckiem - byla swiadkiem tej zbrodni - a
                  rodzice twojej znajomej, dlaczego nie wystapili w obronie niewinnej
                  osoby w ciazy?
                  Kto ponosi odpowiedzialnosc, jak myslisz Polacy(?) - nie Polacy jak
                  ty sugerujesz ale konkretnie ten osobnik a cos ty myslal! Mieszasz
                  wydarzenia i czasy - to nie byla druga wojna swiatowa - o czym tu
                  usilujesz pisac i insynuowac!
                  Sadze, ze te osoby zostaly odpowiednio do odpowiedzialnosci
                  pociagniete (jezeli tak byko rzeczywiscie) i odpowiednia kara
                  otrzymali!

                  barbaan
                  • membrum_virile Re: Iwano Frankiwsk, purysto językowy. 04.09.09, 19:11
                    To był pogrom kielecki...
                    Nikt nie mógł stanąć w obronie tej biednej kobiety, bo Polacy
                    zabijali Żydów. Zabijali kamieniami, kijami. Robotnicy z fabryki
                    narzędziami.
                    Piszę, bo plujesz na Niemców, piana ci pysk zalewa, a my wcale nie
                    byliśmy lepsi.
                    Gdyby tylko dać nam broń i szaleńca, który pchnąłby nas do walki,
                    pisanie o "polskich obozach koncentracyjnych" nie byłoby wcale
                    kłamstwem...
                    pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki
                    • Gość: barbaan Re: Iwano Frankiwsk, purysto językowy. IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 19:49
                      Halo!

                      Teraz za daleko sie posunales!

                      Piszesz i mowisz wylacznie o sobie i za siebie!

                      Moim blędem bylo reagowac na twoje nie do przyjecia.... ale niestety
                      sam wystawiasz o sobie swiadectwo, kim jestes.....
                      Mam nadzieje i zycze ci - pomimo twoich ciaglych obrazań - zmian w
                      traktowaniu ludzi, bo z takim nastawieniem (prawdopodobnie masz
                      problemy sam z sobą) przede wszystkim sobie szkodzisz!

                      barbaan

                    • wielki_czarownik Oj Membrum, Membrum 05.09.09, 12:04
                      A Żydzi to niby Polaków nie zabijali? A tacy ludzie jak Salomon Morel, Helena Wolińska to co?
                      Wszyscy się mordowali na różne sposoby tylko, że dziwnym trafem w przypadku Żydów pomija się Żydów-sprawców a uwypukla Żydów-ofiary.
                      • membrum_virile Re: Oj Membrum, Membrum 05.09.09, 18:04
                        Więcej nawet powiem: Żydzi dalej mordują (vide: Palestyna).
                        Tu chodzi o co innego: o barbaanowy atak w głupiej właściwie sprawie.
              • hummer Z całym szacunkiem 04.09.09, 19:52
                mam do Ciebie dwa pytania.

                1. W jakim dialekcie słowiańskim piszesz?
                2. Dla czego to robisz?

                To dzięki tam ludziom jak założyciel wątku poznaję to miasto z różnych stron.
                Pomijając historię poznaję też sąsiadów jak np. Ty.
                • Gość: berliner barbaan pouczacz -ignorant IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 20:13
                  barbaan pisze w pidzin-Polish, to taka odmiana jezykowa z grupy
                  jezykow oceanicznych. Ni z pucha, ni z piera przytacza "argumenty",
                  ktore moga doprowadzic normalnego czytacza do zgonu na skutek
                  przedawkowania smiechu. Z niego taki obronca lojczyzny, ze strach
                  wyjsc na ulice, a nuz da w pysk za odmienne zdanie.
                  Barbaan, patriotyzm, to nie tylko szukanie swych korzeni w dawnej i
                  wspolczesnej Polsce, i wychwalanie jestestwa twych przodkow...
                  patriotyzm dzisiaj, to dbalosc o jezyk polski - a z tym u ciebie,
                  jak z mucha, ktora badal radziecki uczony- mucha byla glucha!
                • Gość: barbaan Re: Z całym szacunkiem IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.09, 11:21
                  Halo!

                  Osobiscie wstydzilabym sie pisac niektore tu przedstawione wątki!

                  barbaan

                  • 1410_tenrok barbaan: nudzisz konia! 06.09.09, 17:34
                    lub nawijasz makaron na uszy!
                    Nie chcesz, nie czytaj! Kogo to interesuje, co ty myślisz lub czytasz!.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka