Biskup feminista

20.10.09, 13:11
czyli ciag dalszy o roli kobiet w Kosciele:

wyborcza.pl/1,75515,7157729,Abp__Zycinski__Cenie_panie_z_Legionistek_Maryi__Jestem.html?as=2&ias=2&startsz=x
    • janek_hus off topic 22.10.09, 10:44
      Obok tekstu pojawiła się reklama interesujacej książki
      www.ceneo.pl/162633s
      "Jan XII, który zginął z ręki męża swojej kochanki, Bonifacy VIII, którego zbrodnie uwiecznił Dante w Boskiej komedii, Urban VI, który narzekał, że zbyt słabo słychać krzyki torturowanych, Aleksander VI, ojciec Cezara i Lukrecji Borgiów, i inni papieże, których żywoty zostały przedstawione w tej książce, dźwigali na swoich barkach ciężki obowiązek. Byli nie tylko duchowymi przywódcami Europy, ale także za sprawą zuchwałego oszustwa władcami ziemskimi walczącymi o panowanie nad rozległymi obszarami Włoch. Ukazana tu frapująca historia papiestwa zaczyna się w połowie VIII wieku, kiedy to świat po raz pierwszy usłyszał o Donacji Konstantyna, dokumencie, zgodnie z którym papież miał być reprezentantem Chrystusa na ziemi, naznaczonym przez samego Chrystusa: jego władza przewyższała władzę jakiegokolwiek innego ziemskiego monarchy, dawała mu moc nadawania tytułów królewskich, wszyscy zaś mianowani przez niego władcy stawali się jego poddanymi. Ten sfałszowany akt stał się w kolejnych wiekach dziejów papiestwa fundamentem zabiegów papieży o osiągnięcie i utrzymanie czysto ziemskiej, doczesnej władzy.Oto życiorysy siedmiu papieży: Jana XII (X wiek), Benedykta IX (XI wiek), Bonifacego VIII (XIII/XIV wiek), Urbana VI (XIV wiek), Aleksandra VI (XV/XVI wiek), Leona X (XVI wiek) i Klemensa VII (XVI wiek), a także biografie innych postaci, nie mniej ważnych dla historii Europy, jak Marozja, rzymska senatorka z X wieku, kochanka, matka i ""tworzycielka"" papieży. Każdy z tych następców świętego Piotra zapisał się w pamięci w niechlubny sposób: jedni zasłynęli z żądzy władzy, inni z równie katastrofalnego braku inicjatywy, jeszcze inni ze swych czysto ziemskich namiętności, których owocem było liczne potomstwo. Ich kariery ukazują fatalne skutki prób łączenia religii z polityką, których kulminacją stało się straszliwe Sacco di Roma - barbarzyńskie zniszczenie Wiecznego Miasta przez wojska cesarza Karola V w 1527 roku - oznaczające kres epoki."
    • maitresse.d.un.francais Haha, i to jest "feminizm" Spass beiseite! 22.10.09, 22:04
      Tłumaczenie: Żarty na bok!
      • maitresse.d.un.francais Re: Haha, i to jest "feminizm"? Spass beiseite! 22.10.09, 22:05
        znak zapytania w tytule miał być
Pełna wersja