Dodaj do ulubionych

hej, arcylaskawco, pytanko!

20.01.04, 06:40

"Azaz nie wiecie iz ciala wasze sa czlonkami Chrystusowymi. (...)
Azaz nie wiecie iz cialo wasze jest kosciolem Ducha Swietego, ktory w was
jest, ktorego macie od Boga?" (I Kor. vi:15;19)

moglbys mi wyjasnic ten ustep biblijny w kontekscie oskarzenia mnie o
smiertelne i niewybaczalne zgrzeszenie, kiedy powiedzialam to samo wlasnymi
slowami?

Tylko postaraj sie nie przytaczac tej masy cytatow, jesli mozesz, ktore wiem,
wiem, sluza Ci do przyszpilenia delikwenta, kiedy brak Ci zwyklych
argumentow, i umozliwiaja Ci uczieczke przed wzieciem osobistej
oodpowiedzialnosci za zajmowane stanowisko. Spryciulek z Ciebie.
Obserwuj wątek
    • arcykr Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 20.01.04, 20:40
      baba-jaga napisał:

      > "Azaz nie wiecie iz ciala wasze sa czlonkami Chrystusowymi. (...)
      > Azaz nie wiecie iz cialo wasze jest kosciolem Ducha Swietego, ktory w was
      > jest, ktorego macie od Boga?" (I Kor. vi:15;19)
      >
      > moglbys mi wyjasnic ten ustep biblijny w kontekscie oskarzenia mnie o
      > smiertelne i niewybaczalne zgrzeszenie, kiedy powiedzialam to samo wlasnymi
      > slowami?
      A w ramach wstępu mogłabyś uzasadnić, dlaczego uważasz się za należącą do zbioru oznaczonego wyrazem "wy"?
      • baba-jaga Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 20.01.04, 20:47
        sw. Pawel w ten sposob zwraca sie do wyznawcow Chrystusa. Przeciez nie bede
        przekrecac Pismo Sw., bo wtedy wymyslilbys ze znow bluznie. Pytaj sw.Pawla co
        mial na mysli uzywajac liczby mnogiej. A jak ksiadz z ambony mowi do wiernych
        to tez go sluchajac masz pretensje ze nie mowi bezposrednio do kazdego z
        osobna, tylko uzywa liczby mnogiej? Zmieniasz temat? Sens niejasny? Moze
        potrzebna Ci swieczka?
        • baba-jaga Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 20.01.04, 20:58
          a skoro twierdzisz iz mnie sie ten ustep nie tyczy, to musze Cie zmartwic,
          posiadaczu eksluzywnej prawdy, wyrazam wole nalezenia do wyznawcow Chrystusa. A
          reszta to sprawa miedzy mna a Bogiem. Ty na pewno nie jestes moim posrednikiem
          miedzy Bogiem, a mna. I nie od Ciebie, chwala Bogu, zalezy to czy naleze do
          tego Kosciola jaki wyznaje czy nie.
          Bog stworzyl wszystkich, i mieszka w sercach wszystkich. Oczywiscie, Ty sie
          bedziesz przed taka prawda bronil, bo jej uznanie podwazaloby koniecznosc
          istnienia instytucji koscielnej, a przynajmniej umiejszaloby jej role do li
          tylko sluzebnej. Coz, zdaje sie, ze im mniejszy kosciol, tym bardziej ma oczy i
          uszy otwarte na potrzeby wiernych.
          • hal9000 Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 20.01.04, 21:18
            baba-jaga napisał:

            > a skoro twierdzisz iz mnie sie ten ustep nie tyczy, to musze Cie zmartwic,
            > posiadaczu ekskluzywnej prawdy...

            Arcykr widocznie ma taki sam wgląd w ludzkie sumienia jak sam Bóg, skoro wie
            kto zasługuje na piekło. No cóż, nie każdego Bóg obdarza tak wyjątkowym
            darem...
            • arcykr Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 09:25
              Mam taki wgląd w wasze sumienia, na jaki mi pozwalacie przez treść swoich postów.
              (13) Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. (14) Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. (15) Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. (16) Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? (17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. (18) Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. (19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
              (Ew.Mateusza 7:13-19)
          • arcykr Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 09:20
            baba-jaga napisał:

            > a skoro twierdzisz iz mnie sie ten ustep nie tyczy, to musze Cie zmartwic,
            > posiadaczu eksluzywnej prawdy, wyrazam wole nalezenia do wyznawcow Chrystusa.
            (14) Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy /sama/ wiara zdoła go zbawić? (15) Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, (16) a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? (17) Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. (18) Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. (19) Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
            (List Jakuba 2:14-19)
            (21) Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. (22) Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? (23) Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! (24) Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.
            (Ew.Mateusza 7:21-24)
            (40) A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. (41) Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
            (Ew.Mateusza 25:37-43)
            A ty chciałaś u mnie wywołać nieczyste kojarzenia związane z odkurzaczem.
        • arcykr Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 09:13
          baba-jaga napisał:

          > sw. Pawel w ten sposob zwraca sie do wyznawcow Chrystusa.
          No to udowodnij,że jesteś wyznawcą Chrystusa.
          • sunday prośba o dowód 21.01.04, 09:22
            > > sw. Pawel w ten sposob zwraca sie do wyznawcow Chrystusa.
            > No to udowodnij,że jesteś wyznawcą Chrystusa.

            Arcykr, a umiesz udowodnić, że Ty jesteś wyznawcą Chrystusa? Tylko ściśle:
            założenia, wnioskowanie, lematy, aksjomaty, itp. - na pewno znasz się na tym.

            pozdrawiam, Luki
            • arcykr Re: prośba o dowód 21.01.04, 13:32
              sunday napisał:

              > Arcykr, a umiesz udowodnić, że Ty jesteś wyznawcą Chrystusa?
              Staram się pełnić Jego wolę.
              • sunday dowód intuicyjny 21.01.04, 15:24
                > > Arcykr, a umiesz udowodnić, że Ty jesteś wyznawcą Chrystusa?
                > Staram się pełnić Jego wolę.

                Rozumiem, że dla Ciebie "starać się pełnić Jego wolę" implikuje "być wyznawcą
                Chrystusa". Taką implikację trzeba by udowodnić. Ale żeby cokolwiek udowodnić,
                w myśl zasad logiki trzeba, jak z pewnością sam wiesz, wpierw ustalić pojęcia
                podstawowe - alfabet (zmienne, stałe, funktory, predykaty) oraz jego
                interpretację (a więc świat opisywany wraz z jego wewnętrzną strukturą i
                relacje między alfabetem a światem opisywanym). Umiesz to zrobić w
                rozpatrywanym przez nas przypadku? Jeśli tak, to chętnie posłucham i zastanowię
                się nad tym problemem z Tobą.

                A jeśli nie, to jedyny "dowód", jaki można przeprowadzić, to intuicyjne
                uzasadnienie. A intuicyjnie Twoja implikacja jest oczywiście prawdziwa - jej
                zaprzeczenie (czyli "staram się pełnić wolę Chrystusa i nie jestem Jego
                wyznawcą") brzmi niedorzecznie. OK, jesteś wyznawcą Chrystusa. Ale Baba Jaga,
                Mamałgosia i A0000 również - przecież również starają się pełnić Jego wolę,
                prawda?

                Jeśli się z tym nie zgodzisz, to pewnie dlatego, że inaczej rozumiecie, co to
                znaczy "pełnić Jego wolę". Jednak intuicyjnie (tutaj innych sposobów
                wnioskowania niż intuicyjne nie mamy, jak to wcześniej wykazaliśmy) nie sposób
                rozsądzić, kto z Was ma rację.

                pozdrawiam serdecznie, Luki
                • arcykr Re: dowód intuicyjny 22.01.04, 12:58
                  sunday napisał:

                  > > > Arcykr, a umiesz udowodnić, że Ty jesteś wyznawcą Chrystusa?
                  > > Staram się pełnić Jego wolę.
                  > Rozumiem, że dla Ciebie "starać się pełnić Jego wolę" implikuje "być wyznawcą
                  > Chrystusa".
                  (21) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie. (22) Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu? (23) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. (24) Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
                  (Ew.Jana 14:21-24)

                  Taką implikację trzeba by udowodnić. Ale żeby cokolwiek udowodnić,
                  > w myśl zasad logiki trzeba, jak z pewnością sam wiesz, wpierw ustalić pojęcia
                  > podstawowe - alfabet (zmienne, stałe, funktory, predykaty) oraz jego
                  > interpretację (a więc świat opisywany wraz z jego wewnętrzną strukturą i
                  > relacje między alfabetem a światem opisywanym).
                  (4) A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, (5) aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
                  (1 list do Koryntian 2:1-7)

                  > Ale Baba Jaga,
                  > Mamałgosia i A0000 również - przecież również starają się pełnić Jego wolę,
                  > prawda?
                  Odnośnie BJ:
                  (1) Rzekł znowu do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. (2) Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie.
                  (Ew.Łukasza 17:1-5)
                  Odnośnie a000000:
                  (16) Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał.
                  (Ew.Łukasza 10:16)
                  >
                  > Jednak intuicyjnie (tutaj innych sposobów
                  > wnioskowania niż intuicyjne nie mamy, jak to wcześniej wykazaliśmy) nie sposób
                  > rozsądzić, kto z Was ma rację.
                  (16) Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał.
                  (Ew.Łukasza 10:16)
                  www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_47.htm
                  • sunday zapomniałem, że jesteś fizykiem... 22.01.04, 14:57
                    Arcykr, zapomniałem, że jesteś fizykiem. I że pewnie, jak większość fizyków,
                    nigdy nie widzisz potrzeby formalizacji i udowadniania czegoś, co się "na oko
                    zgadza" (ew. zgadza "na czuja" - choćby jedynie własnego). Tylko po co w takim
                    razie sam zaczynasz rozmowy o dowodach?

                    pozdrawiam, Luki
    • arcykr Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 13:40
      baba-jaga napisał:

      > > A ty chciałaś u mnie wywołać nieczyste kojarzenia związane z odkurzaczem.>
      > Nie bedziemy sie licytowac, kto tu kogo po raz pierwszy, bo to nie pisakownica.
      Przecież ja nie chciałem wywołać niczyich nieczystych skojarzeń.
      >
      > Sam sie zreszta chwailsz, ze o jakosci Twojego forum swiadczy ilosc
      > postow, a nie jakosc tematow.
      Gdzie to niby napisałem?
      • baba-jaga Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 14:11
        arcykr napisał:


        > > Sam sie zreszta chwailsz, ze o jakosci Twojego forum swiadczy ilosc
        > > postow, a nie jakosc tematow.
        > Gdzie to niby napisałem?


        no ja tego postu z Twoim chwalipiectwem co do ilosci nie bede szukac, na pewno
        gdzies tu jest, bo nie sadze zebys go wykasowal.
        Ale wracajac do meritum, to wiedz drogi arcyku iz 'co Bog zlaczyl...' odnosi
        sie rowniez mojego z Nim kontaktu, co do jakosci ktorego Ty raczej nie
        powinienes sie wtracac, 'udowadniajac' iz takowy nie istnieje ('...niechaj
        czlowiek <w tym kaplan> nie wazy sie rozlaczac'). No bo na jakiej podstawie Ty
        uwazasz ze dostales glejt do dysponowania polaczeniem Boga z czlowiekiem? Toz
        przeciez samo zaistnienie innych wiar powinno Ci mowic iz sa inne punkty
        widzenia z ktorymi trzeba sie liczyc, i akceptowac. Tym bardziej ze Bog je
        zachowuje. Toz przeciez to jest jawna niewiara we wszechmoc Boga, skoro chce
        sie decydowac za Boga, o tym co nalezy do Boga, a co nie. Ty mozesz sie
        pomodlic o to by Milosc Boza ogarniala caly swiat. Ale osadzanie co i kto
        nalezy do Boga, zostaw Pan Bogu, co? On sobie poradzi. Chyba ze wolisz
        zlorzeczyc karami piekielnymi, jak to nie raz juz usilowales? Strata czasu i
        energii.
        • baba-jaga Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 14:30
          a poza tym mowa byla o Duchu Swietym, obecnym w kazdym czlowieku, wedlug slow
          pawlowych, ktory 'stara sie' (jak Ty to ladnie ujales) spelniac wole Boga.
          W kontekscie owego rodzialu z listu do Koryntian, autor dzieli ludzi na
          cielesnych i chrystusowych, a zatem, w moim mniemaniu, na materialistow i
          starajacych sie rozwijac duchowosc/tworczosc/czlowieczenstwo etc. I w takich
          ludziach, starajacych sie zblizac do Boga, spelniac jego wole sercem, wiara i
          uczynkami, wedlug mnie Duch Swiety jest obecny. Dlatego tez glos wewnetrzny w
          takich ludziach, jak tez samo ich zycie, jest glosem Ducha Swietego. Innymi
          slowy, upraszczajac, kazdy uczciwy czlowiek, zyje wedlug glosu Ducha Bozego. A
          to napawa strachem kazdego kaplana, ktory MUSI widziec w ludziach Barany.
          Co do materialistow, zmyslowcow, ateistow to jesli przy tym sa uczciwymi
          ludzmi, to sam ten fakt jest juz obecnoscia Boza w nich, a poza tym Bog i Duch
          Swiety poprowadza ich przez takie doswiadczenia zyciowe by mogli sie wyzwolic z
          wszelkich ograniczen i poglebic swoja wiedze. Tak bylo np. ze Swedenborgiem,
          ktory wpierw byl znanym w czasach Oswiecenia anatomista, fizjologiem,
          filozofem, naukowcem, a potem zaczal miewac wizje, bo nie ustawal w szukaniu
          prawdy.
          • baba-jaga Re: hej, arcylaskawco, pytanko! 21.01.04, 17:12
            jeszcze Ci arcyku moje przylgniecie do tradycji chrzescijanskiej moge
            zobrazowac nastepujaco: urodzilam sie przypadkiem-nie-przypadkiem w Polsce i
            jezyk polski jezst najblizszy moim emocjom. Jezyk dziecinstwa, jak mawia poeta.
            Wychowano mnie w obrzadku katolickim. Jestem cala przesiaknieta ta symbolika
            religijna. Kiedy nabylam troche niezaleznej swiadomosci o innych relgiach,
            okazalo sie ze kazda ma cos ciekawego do zaprezentowania, ale ta swiadomosc
            jedynie pomogla mi przezwyciezyc lekowe przylgniecie do swojej wlasnej religii
            i otworzyc sie na innosc. Natomiast zwiazek emocjonalny byl nie do zastapienia
            przez zadna inna religie, choc mialam rozne pokusy. Np. intelektualna i duchowa
            powabnosc buddyzmu i hinduizmu. Wowczas instynktownie znajdywalam rownie
            glebokie przemyslenia i doswiadczenia mistykow chrzescijanskich. I ostalam sie
            w tej tradycji. Tak samo mowia poeci, pisze sie wiersze w jezyku dziecinstwa,
            bo najblizszy milosci, pierwszym przezyciom emocjonalnym. I nie wstyd Ci
            pozbawiac kogos tej tradycji jednym autorytatywnym zdankiem? Powiem Ci cos
            jeszcze, drogi arcyku, skoro tak bardzo boisz sie wplywow innych religii, czy
            tez bluznienia przeciw Twojej. Zamiast trzymac sie kurczowo ortodoksji, pracuj
            usilnie nad wcieleniem w zycie religijne tych wszystkich zdobyczy mistyczno-
            intelektualnych nieortodoksyjnych chrzescijan, a uratujesz swoja instytucje,
            chocby mury runely, jak w Asyzu. W przeciwnym razie, KK przeminie jak skorupka,
            dawno temu porzucona przez wyklute z niej zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka