Dodaj do ulubionych

On protestant ja katoliczka

11.04.07, 15:51
Oboje jestesmy chrzescijanami, oddalismy zycie Bogu, ale jest nam strasznie
ciezko, tyle sie pisze o ekumenizmie, tylko czemu tego w zyciu nie widac.
Czemu prawie wszyscy sa przeciw nam, czemu na koncu kazdy chce nas przeciagnac
na swoja strone. Ekumenizm jest piekna idea, tylko jak ja wprowadzic zycie,
kiedy ja jestem zacieta katoliczka a on zagorzalym protestantem. I nie mozemy
robic niczego wbrew sobie.
Obserwuj wątek
    • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 08:25
      Motylku skupcie sie na Jezusie, jest przeciez ten sam, roznicie sie tylko
      dogmatami, nie samą biblia, mozecie czytac biblie czy 1000latke czy Warszawska
      to i tak nie bedzie roznicy. Wazne jest skupic sie na tym co mowil Jezus, na
      tym co jest w ewangeliach napisane itp.

      Jest duzo roznic, to widac na forum nawet, ze trudno sie dogadac, ale zamiast
      wytykac bledow, bo sadze ze i w protestantyzmie i w katolicyzmie jest ich pare.
      Wszystko co czlowiek stworzyl (dogmaty wiary) sa subiektywne, tylko biblia jest
      niezaprzeczalnym zrodlem prawd i na niej sie skupcie smile
    • 3mama3 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 10:14
      Twoja wypowiedź pokazuje jak trudna w praktyce jest idea ekumenizmu. Skoro dwoje
      nie może się porozumieć to co mówić o większej liczbie osób? Czym jest
      ekumenizm? Czy to są kompromisy?
      Na początek warto zrezygnować z zaciętości i zagorzałości. Oboje oddaliście
      życie Bogu i na nim oprzyjcie swoją relację. Wspólna modlitwa, jakiś własny
      domowy sposób celebrowania wiary, wspólne czytanie Biblii i dzielenie się tym.
      Pozdrawiam
      K.
    • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 10:42
      Jest wiele spraw, w których ekumenia wam nie pomoże, np.
      - jak postrzegacie swój ślub, w Kościele Katolickiem go nie
      dostaniecie, w Zborze też nie, chyba, że mówiąc protestant masz na myśli
      członka Kościoła Ewangelickiego, tu nie wiem ?
      - co jeśli chodzi o chrzest dzieci, Ty będziesz obiecywać, że wychowasz
      je w tradycji i nauce kościoła Katolickiego, a mąż ? Co z religią ?
      - Jak będzie się miało wasze postrzeganie symboli religijnych ?
      - Mąż ma być głową żony, czy okażesz mu posłuszeństwo i pójdziesz za
      jego głosem,

      Rt 1:16
      16. Odpowiedziała Rut: Nie nalegaj na mnie, abym opuściła ciebie i abym odeszła
      od ciebie, gdyż: gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę, gdzie ty zamieszkasz, tam ja
      zamieszkam, twój naród będzie moim narodem, a twój Bóg będzie moim Bogiem.
      (BT)

      • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 10:49
        elam1 napisała:

        > Jest wiele spraw, w których ekumenia wam nie pomoże, np.
        > - jak postrzegacie swój ślub, w Kościele Katolickiem go nie
        > dostaniecie, w Zborze też nie, chyba, że mówiąc protestant masz na myśli
        > członka Kościoła Ewangelickiego, tu nie wiem ?

        Tu sie nie zgodze. W KK jak najbardziej mozliwy jest slub z innowierca lub
        ateistą.
        > - co jeśli chodzi o chrzest dzieci, Ty będziesz obiecywać, że wychowasz
        > je w tradycji i nauce kościoła Katolickiego, a mąż ? Co z religią ?

        Rezcywiscie rodzice musza podac w jakiej religii beda wychowywac dzieci.

        > - Jak będzie się miało wasze postrzeganie symboli religijnych ?

        Mysle, ze odpowiednia wiedza zrodzi tu szacunek do innosci

        > - Mąż ma być głową żony, czy okażesz mu posłuszeństwo i pójdziesz za
        > jego głosem,

        Do dogadania sie
        >
        > Rt 1:16
        > 16. Odpowiedziała Rut: Nie nalegaj na mnie, abym opuściła ciebie i abym
        odeszła
        >
        > od ciebie, gdyż: gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę, gdzie ty zamieszkasz, tam
        ja
        >
        > zamieszkam, twój naród będzie moim narodem, a twój Bóg będzie moim Bogiem.
        > (BT)
        To chajtaja się chrzescijanie czy strotestamentalni?
        • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 11:13
          "Tu sie nie zgodze. W KK jak najbardziej mozliwy jest slub z innowierca lub
          ateistą."

          Ktos kto sie wypisal z KK nie moze w nim wziasc slubu smile Moze u Ciebie jest
          inaczej Moniu


          "Rezcywiscie rodzice musza podac w jakiej religii beda wychowywac dzieci."

          A chrzescijanstwo samo, bez tej tradycji jest czyms zlym? Nie mozna dziecko
          wychowywac w tradycji chrzescijanskiej?

          "Mysle, ze odpowiednia wiedza zrodzi tu szacunek do innosci"

          Nie zrodzi, jak mozna szanowac cos co jest wprowadzane na przestrzeni wiekow
          przez czlowieka. Nawet krzyz byl do 3 wieku uwazany za cos haniebnego, to tak
          jak bysmy siekiere nosili na szyi lub krzeslo elektryczne (pomniejszone
          oczywiscie)

          Jesli Jezus stoi posrodku to wypracuja jakis konsensus, jesli zaslepienie
          swoich wyznan to nie wyjdzie smile
          Jezus mowil zebysmy sie z innowiercami nie zenili (chodzili we wspolnym
          jarzmie) Ale Jezus nie mowil tu o roznych dogmatach tak mi sie wydaje, tylko o
          tym jak poganin wiaze sie z chrzescijanka, fajnie jest przeczytac przypowiesci
          salomona, mozna zrozumiec czemu tak powiedzial Jezus smile
            • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:42
              Mala mi jesli ktos wmawia ludzia ze jest im potrzebny dodatkowy posrednik bo do
              Jezusa nie mogą sie modlic tak jak jest napisane, dodaje przez 1700 lat rozne
              rzeczy, to gdzie chec zrozumienia, biblia czy tradycja.
                • mala.mi74 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:09
                  "Tradycja" to sposob rozumienia Pisma św. przez byłe pokolenia czyli owoc
                  dzialania Ducha sw. przez wieki. W taka Tradycje nie trzeba wierzyc ona po
                  prostu jest i jesli przynosi dobre owoce to czy moze byc czyms złym?
                        • monikaannaj Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 14:35
                          > Mowiac ze moga do innych osob sie modlili odciagaja ich od Boga.

                          I na czym polega to odciagnięcie od Boga. czym sie niby w codziennym zyciu
                          przejawia odciagnięcie spowodowane tym że ktos odmówił litanie do NMP czy
                          westchnłą "sw. Antoni, pomóż mi znaleźć kluczyki od samochodu". Wg ciebie samo
                          odmówinie litani chwalacej matke Boga jest szatańskie?
                          • mala.mi74 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 14:40
                            monikaannaj napisała:

                            > > Mowiac ze moga do innych osob sie modlili odciagaja ich od Boga.
                            >
                            > I na czym polega to odciagnięcie od Boga. czym sie niby w codziennym zyciu
                            > przejawia odciagnięcie spowodowane tym że ktos odmówił litanie do NMP czy
                            > westchnłą "sw. Antoni, pomóż mi znaleźć kluczyki od samochodu". Wg ciebie
                            samo
                            > odmówinie litani chwalacej matke Boga jest szatańskie?

                            Wg Lolka,mówienie do kogos innego niz sam Bóg jest szatanskie i Bóg bardzo sie
                            gniewa jak rozmawiamy jeszcze z kims innym np. z Jego Matką. Wiec proponuje
                            zakonczyc ten dilog bo się jeszcze Bóg pogniewa,ze z Nim konkurujemywink
                            • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 14:43
                              Mala tak jak pisalem, czy ktos sie modlil do swietych wczesniej (okolo 30 roku
                              naszej ery) wszystkie wystepki byli tak traktowane,

                              Jesli jest napisane ze mamy jednego posrednika czemu to omijacie? Czy nie
                              lepiej miec pewnosc w modleniu sie do Jezusa? Po wam ten posrednik, czy Jezus
                              wam nie wystarcza?
                          • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 14:40
                            "I na czym polega to odciagnięcie od Boga. czym sie niby w codziennym zyciu
                            przejawia odciagnięcie spowodowane tym że ktos odmówił litanie do NMP czy
                            westchnłą "sw. Antoni, pomóż mi znaleźć kluczyki od samochodu". Wg ciebie samo
                            odmówinie litani chwalacej matke Boga jest szatańskie? "


                            A nie lepiej sie pomodlic do Jezusa by pomogl Ci znalesc te kluczyki?
                            Dlatego nie powinnismy tego robic bo modlac sie do tych osob nadajemy im
                            atrybuty boskosci, wiec mamy duzo bogow...
                              • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 14:50
                                Mylisz czesc z szacunkiem, czy Jezus nie powiedzial ze macie jednego Ojca?

                                Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy – Ewangelia
                                Łukasza 1,46-47.
                                W tych słowach Maria wyraża swoją zależność od Boga - Zbawcy jej, wyznając
                                potrzebę zbawienia. Tylko (jedynie) Jezus Chrystus nie popełnił grzechu,
                                ponieważ był to Bóg, który przywdział ludzkie ciało.


                                I kazda z innych osob w bibli wielbila Pana Boga, Jezusa, nigdy osoby
                                postronne. W niebowstapienie Marii tez wierzysz?
                                  • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 15:11
                                    Czcij dobra a co powiesz na temat wersetow kilku dalej :
                                    Wj 20:4 BT "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co
                                    jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w
                                    wodach pod ziemią!"
                                    (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan,
                                    twój Bóg.
                                    Jak juz wersetami lecimy smile

                                    Tak wniebowziecie, 43. Wniebowzięcie Marii (cielesne wzięcie do nieba wkrótce
                                    po jej śmierci) proklamowane przez papieża Piusa XII 1950 AD (czemu dopiero
                                    w 1950 roku ? yyy a i podobno tak bylo od zawsze (odrazu po smierci
                                    wniebowziecie, do 5 wieku na grob Marii przychodzily pielgrzymki, gdzies to
                                    ucieklo Piusowi ?
                                      • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 15:48
                                        Do 5 wieku odwiedzali jej grob, wiesz jakie groby byly w Izraelu i w tamtych
                                        okolicach? Takie katakumby, wieksze gdzie mozna wejsc - podobne do naszych
                                        krypt, nie byli w ziemi chowani lecz ciala ich byly na wierzchu. Jak ktos
                                        wchodzi to widzi cialo, jesli by nie bylo to by byl cud, ale bylo to cialo.
                                        Bo nie ma nic o tym ze odwiedzali tez grub Jezusa, bo go nie bylo (pozniej ten
                                        czlowiek ktory mu wypozyczyl spoczal tam z rodziną )


                                        Nauka o 3jcy Sw jest dosc nie jedno znaczna, to kwestia wiary, nie czytania.
                                        Ci co zobaczyli czyli ponad 500 osob nie mialo zadnych watpliwosci, pamietasz
                                        ze zdradzili Jezusa, wyrzekli sie go, byli słabi, Jezus powiedzial ze duch
                                        swiety przyjdzie po mnie, jest o wiele mocniejszy bo Jezus w ciele nie mogl byc
                                        wszedzie a duch ma atrybuty boskosci wiec moze byc wszedzie przy nas w kazdym
                                        momencie, po tym jak zobaczyli Jezusa nawet podczas biczowania (dzieje
                                        apostolskie) krzyczeli i wielbili Pana, wszyscy procz Jana zostali zabici i to
                                        brutalną smiercia, Jan tylko dozyl starosci, czemu niektorzy mieli watpliwosci?
                                        sadze ze Ci ktorzy widzieli Jezusa do konca zycia nie mieli, pozniej to kwestia
                                        wiary, blogoslawieni Ci ktorzy nie widzieli a uwierzyli smile
                                          • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 13.04.07, 09:23
                                            Monia jest cytat ktory by potwierdzal 3ce swietą, poszperalem w ksiazkach i
                                            znalazlem smile Elohim (hebr. אלהיםwink - w Biblii hebrajskiej jedno z określeń Boga,
                                            obok Jahwe (Jest/Istnieje albo "będący"), El (bóg, dosł. Silny, Wszechmocny,
                                            czasami jest używany w Biblii wyraz ha El, który można oddać przez Bóg,
                                            Najwyższy Bóg); Adonaj (Pan); Szaddaj (Wszechmogący). Elohim (dosł. Silni) to
                                            liczba mnoga od hebrajskiego słowa El (Bóg) i jego rozszerzenia Eloah oraz
                                            Elim. Samo słowo El być może pochodzi od najwyższego boga w mitologii
                                            ugaryckiej - Ela. Choć słowo Elohim występuje często na określanie bóstw
                                            pogańskich (bogowie), w odniesieniu do Boga Izraela nie można mówić o
                                            politeizmie. Izraelici używali 'Elohim' dla oddania majestatu osoby (podobnie
                                            jak król mówiąc o sobie używał liczby mnogiej). To samo słowo było używane w
                                            odniesieniu do innych bóstw, również do pojedynczych bożków. Czasami Biblia
                                            odnosi ten termin w stosunku do ludzi (np. sędziów) a także aniołów. Teoria
                                            źródeł wyodrębnia fragmenty Pięcioksiągu, w którym używana jest ta forma
                                            imienia Boga jako należące do redakcji (tradycji) elohistycznej, w
                                            przeciwieństwie do redakcji jahwistycznej, w której używane jest imię Jahwe.

                                            Jak na necie wpiszesz Elohim znajdziesz wiecej smile Dlatego sadze ze wszystko da
                                            sie wytlumaczyc w bibli, lecz Polski jest ubogim dosc jezykiem (chociaz bardzo
                                            trudnym) Greka czy hebrajski byl o wiele bardziej rozbudowany, tak samo z Maria
                                            matką Jezusa bylo : (Ew. Mateusza 13, 55 i 56) wspomina o rodzeństwie Jezusa
                                            używając terminów greckich 'adelphai' i 'adelphoi'. W starożytnej grece
                                            dalszych krewnych określano słowem 'syngenon'. New Catholic Encyclopedia podaje:
                                            "Za czasów ewangelisty oznaczały one w greckojęzycznym świecie rodzonego brata
                                            i rodzoną siostrę i tak je rozumiał grecki czytelnik. Na fakt ten zwrócił uwagę
                                            pod koniec IV wieku w nieistniejącej już rozprawie Helwidiusz, żeby przez
                                            przypisanie Marii innych dzieci oprócz Jezusa uczynić ją wzorem dla matek
                                            licznych rodzin. Święty Hieronim kierując się tradycyjną wiarą Kościoła w
                                            nieustające dziewictwo Marii, napisał przeciwko Helwidiuszowi traktat
                                            zawierający wyjaśnienie, które do tej pory cieszy się popularnością wśród
                                            uczonych katolickich".

                                            Pozdrawiam smile
                                      • lolek94 Re: Kto mówi ludziom żeby nie modlili sie do Jezu 12.04.07, 15:51
                                        Moniu jutro nie wiem czy bede bo mam zjazd w sql, wiec po weekendzie jeszcze
                                        podyskutujemy, i to nie klutnia tylko dyskucja smile

                                        Co sadzisz na temat ekumenizmu? bo widzialem pozytywne wątki na ten temat, w
                                        objawieniu jest napisane ze antychryst złączy wszystkie religie w czasach
                                        ostatecznych i bedzie jedna, a czy czasy ostateczne, Izrael ma panstwo od 1948
                                        roku (plus minus rok )

                                        Pozdrowki smilesmile
                    • mala.mi74 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:25
                      lolek94 napisał:

                      > Mala.mi przeczytaj sobie to :
                      > alberto.pl/daty.php
                      > to sa te owoce poznawania ducha swietego..
                      mała manipluacja historia i mentalnoscią wspólczesnego człowieka-nic ciekawego.
                      Poza tym majac na uwadze w jaki sposob powstawały kościoły reformowane i jakie
                      zbrodnie im towarzyszyły bysmy się przekrzykiwali na fakty i daty.
                      Tylko wybacz spycha to dialog do rynsztoka.
                      • lolek94 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:32
                        Mala.mi to Ty uwazasz za takie urocze katolicyzm i poczatek kosciola, wszystkie
                        te teksty sie opieraja albo na tekstach zaczerpnietych z orginalow albo z
                        encyklopedji albo przez teologow, historią nie da sie manipulowac, da sie nie
                        wszystko przectawic co uwazam ze jest zrobione w tym linku, lecz nie jest
                        klamstwem, nie ma tam dobrych rzeczy poprostu smile
                        • monikaannaj Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:40
                          historią nie da sie manipulowac,

                          Da sie. wystarczy przytaczać gołe fakty i oceniac je zgodnie z obecnym stanem
                          wiedzy, wrażliwosci. Inkwizycja z dzisiejszego punktu widzenia jest koszmarem.
                          Była potwornościa nawet z punktiu widzenia wspólczesnych - ale na pewno nie
                          taką jak widzimy to dzisiaj. Ocenianie inkwizytorów dziś, z wyrytymi w
                          mozgu "prawami człowieka", hasłami tolerancji, i innymi zdobyczami kolejnych
                          pokoleń jest manipulacja.
                          • lolek94 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:47
                            Jesli masz nawet cytaty tego co powiedzieli, a pozniej sie ludzie do nich
                            modla... tzn ze jak sadam H. by uczynil jakies cuda to tez za swietego go
                            uznacie? i pojdzie do nieba a zabijanie uznamy za misje od Boga....
                          • mala.mi74 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:48
                            Oczywiscier ,ze historia mozna manipulowac! I to jeszcze jak! A jak
                            manipulowała ludźmi komuna podajac jedne fakty a nie przytaczajac innych,albo
                            podajac fakty ale bez przyczyn danych wydarzen lub przemilczajac niektóre
                            rzeczy?
                            Jaka manipulacja jest np. podanie cytatu Jana Chryzostoma bez podania w jakich
                            warunkach i kulturze to pisał,jaka była mentalnosc ówczesnych, jaki byla cały
                            ksztalt przemówienia i w ogole kim byl Chryzostom i ile zrobił dla krzewienia
                            wiary ,w jaki sposób i za co zginał( nota bene zginal przez casarza i
                            ceszrzowa, ktorzy wprowadzali bezprawne rzady) głoszac ewngelie ubogim,
                            krytykujac naduzycia duchowienstwa, a wepchniety jest w tym co podałes własnie
                            miedzy tych,przeciwko ktorym walczył. To tak jakby AK wepchnac miedzy NKWD a
                            Hitlerjungen . To juz nie jest nawet manipiulacja tylko jakies chore wymysły.
                            Ale widac znajduja posłuch...
                            • lolek94 Re: Matko! Kto tak robi??? 12.04.07, 14:56
                              "Chociaż takie bestie nie są zdane do pracy, nadają się one na ubój. I to
                              właśnie przydarzyło się Żydom: podczas gdy czynili oni siebie niezdatnymi do
                              pracy dojrzeli do rzezi. Dlatego też Chrystus powiedział: 'Lecz jeżeli chodzi o
                              tych moich wrogów, którzy nie chcieli abym był królem nad nimi, przyprowadźcie
                              ich tu i zabijcie'." (Homilia I:II:6)"

                              Super chrzescijanin, przyklad swietego smile gratki - w homilii to glosil wiec w
                              szerszych kręgach za to byl powazany uncertain
          • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 11:23
            Monia to ja, a mała mi to mała mi.

            Nie mozna dziecko
            > wychowywac w tradycji chrzescijanskiej?
            >

            Można. katolicka tradycja jest jak najbardziej chrzescijańska.

            jak mozna szanowac cos co jest wprowadzane na przestrzeni wiekow
            > przez czlowieka.

            Bardzo prosto. Trzeba szanowac człowieka. Miłowac go. Wybaczac.

            Krzyz był uwazany za cos haniebnego? to pewnie z rozpędu. Śmierc na krzyżu
            miała być haniebna w intencji rzymian. Troche głupio ze pierwszym chrzescijanom
            smierc mesjasza kojarzyła sie z hańbą, tak jak tegio chcieli Jego oprawcy. Na
            szczescie zmądrzeli.
            • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:46
              "Można. katolicka tradycja jest jak najbardziej chrzescijańska"

              tradycja katolicka nie jest chrzescijanska tradycja. Chyba ze powiesz ze to
              wszystko co przez te 1700 latek bylo dodawane jest dobre i chwalebne?

              "Krzyz był uwazany za cos haniebnego? to pewnie z rozpędu. Śmierc na krzyżu
              miała być haniebna w intencji rzymian. Troche głupio ze pierwszym chrzescijanom
              smierc mesjasza kojarzyła sie z hańbą, tak jak tegio chcieli Jego oprawcy. Na
              szczescie zmądrzeli."

              Nie z rozpędu, smierc na krzyzu byla najgorsza ze wszystkich mozliwych, krzyz
              byl dodany w tradycje katolicka (Czynienie znaku krzyża 300 AD )
              Wczesniej krzyz nie byl czczony.
              • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:57
                No i wszystko jasne. katolickie nie jest chrześcijańskie czy także katolik nie
                jest chrzescijaninem?


                smierc na krzyzu byla najgorsza ze wszystkich mozliwych, krzyz
                > byl dodany w tradycje katolicka (Czynienie znaku krzyża 300 AD )
                > Wczesniej krzyz nie byl czczony.

                I CO Z TEGO? No faktycznie, może troche szkoda ze jezus nie powiedział jak
                krowie na rozstaju: nigdy ni wolno wam niczego - a zwłascza krzyza - uczynic
                symbolem religijnym. Albo: jedynym dopuszczal;nym symbolem nowej religii jest
                ryba.
                Nie powiedział tak. Najpierw więc była ryba. Potem kura. Potem krzyż - bo dla
                nas sm,ierc Jezusa nie była hańba tylko miłością.


                Piszesz:
                krzyz
                > byl dodany w tradycje katolicka

                ciekawe sformułowanie. A co było symbolem wiary u protestantow w tamtych
                czasach?

                • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:11
                  Monia nie twierdze tak, uwazam ze katolickie wychowanie dziecka (wiec cala
                  religia w szkolach itp) nie spelnia zamierzonego przez Boga celu(nie do konca,
                  po czesci ) , skad wiadomo jaki cel, biblia smile

                  Ale czy nie jest napisane ze przed niczym nie bedziesz sie klaniac, nie chodzi
                  o symbol samego krzyza czy ryby (haha nosic a klaniac, czy nawet calowac te
                  symbole to roznica, czy nie widzisz tego ? )
                  Przeczytaj Wj 20,4-5, w pow. prawa rownie jest, dalej w jeremiasza - okolo 10
                  miejsc gdzie mowi, nie bedziesz czynil sobie niczego takiego.

                  NIe klekali przed krzyzem. Nie czynili sobie krzyza, ani nic takiego. Widzisz
                  jak bys wiedziala to protestantyzm byl stworzony w czasach reformacji ok 1500
                  rok. Wczesniej ludzie ktorzy odlaczali sie od KRK byli przesladowani za
                  gloszenie slowa Bozego, spalani i wiecej bylo ofiar inkwizycji niz wojen!
                  • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:17
                    . Widzisz
                    > jak bys wiedziala to protestantyzm byl stworzony w czasach reformacji ok 1500

                    SERIO?
                    Wczesniej ludzie ktorzy odlaczali sie od KRK byli przesladowani za
                    > gloszenie slowa Bozego, spalani

                    Odkąd nastał prostestantyzm, na objętych nim terenach nikogo za inna wiare nie
                    zabito.

                    wiecej bylo ofiar inkwizycji niz wojen!

                    Bzdura.
                      • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:23
                        jasne. Podaj jakies nazwisko takiego zalązka z 5 czy 9 wieku.
                        Poczytaj tez sobie dokładnie pisma Lutra i współczesne doniesienia o ciagle
                        znajdowanych w ziemi w Anglii kościach zarznietych księzy i wtedy sie
                        wypowaidaj o owocach Ducha.

                        Co do ofiar inkwizycji - poczytaj cos obiektywnego na ten temat i nie wypisuj
                        bzdur. Inkwizycja była czyms potwornym i wcale nie trzeba dodatkowo kłamac żeby
                        to pokazać.
                        • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:29
                          Monia protestantyzm nie wyszedl z angli big_grin zamordowani ksieza byli przez
                          barbazyncow, rowniez to sie dzialo w amerykach.

                          Gdzie w tym artykule masz klamstwo? Jest to jedno stronna krytyka, ale jest ona
                          prawda! Nie ma tak tych dobrych rzeczy ktore byly w KRK bo byly takie smile Ale
                          chcac sie wypowiadac na temat chyba trzeba znac i tą dobra historie i tą zlą smile
        • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 11:18
          Czyli, że co - że chrześcijanie wyrzucili Stary Testament ?
          Pan Jezus powiedział:
          Mat. 5:17
          17. Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie
          przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić.
          (BW)
          Piszesz, że w Kościele Katolickim zostanie udzielony ślub z innowiercą, co w
          związku z tym z "Eucharystią Mszy Św." - komunią, spowiedzią, już nie pamietam -
          może inne ceremonie. Czy myśląc o innowwiercy masz na myśli
          Zbory "Ewangeliczne" czy "Ewangelickie" - nie wszyscy ewangelicznie wierzący są
          w ekumenii.
          • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 11:32
            Elam,zalezy co ze Starego Testamentu. Chyba,ze Ciebie nadal obowiazuje kilka
            tyscicy drobnych przykazan,ktorych przestrzegali Izraelici( które zresztą takze
            sie zmieniały w czasie).W Waszym zborze brat zmarlego musi ozenic sie z zona
            brata jako było za czasów Salomona??
            Co do slubu z innowiercą: uczestniczy on w mszy,ale bez spowiedzi,bez komuni-
            po prostu jego slub polega na złozeniu przysiegi(inna dla innowiercy, inna dla
            ateisty).Moze byc tez slub bez mszy o ile wiem .
            ps. nie ma czegos takiego jak "Eucharystia Mszy sw."
            Mówi sie albo bardziej biblijnie "Eucharystia" czyli dziekczynnienie, odwołujac
            sie do słow Jezusa nad łamanym chlebem (wznosił dzięki(euchatystio))
            Albo potoczne "msza"(missa- misja, posłanie)odowłujac się do słów
            Jeuzsa 'idźcie i głoscie" oraz do zakonczen spotkac strozytnych gmin, na
            ktorych podało własnie to słowo "Ite missa est" czy jakos tak.
            Pozdr...
            • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 12:35
              Przyznaję się - miałam na myśli "Liturgię"
              Ale poszukałam na stronach katolickich i wkleję o co mi chodzi z Eucharystią:
              "1. Ustanowienie Eucharystii. W przeddzień męki Swojej w Wielki Czwartek przy
              Ostatniej Wieczerzy, gdy z Apostołami spożywał baranka wielkanocnego, ustanowił
              Pan Jezus Sakrament Ołtarza, zwany Eucharystią. Sakrament Ołtarza nazywa się
              również Chlebem Anielskim, Łamaniem Chleba, Wieczerzą Pańską, Stołem Pańskim,
              Ciałem Pańskim, Najświętszym Sakramentem.
              Eucharystia jest to prawdziwe Ciało i prawdziwa Krew Pana naszego Jezusa
              Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Sakrament ten przewyższa wielkością i
              godnością wszystkie inne Sakramenty. Gdy inne uświęcają człowieka, dając i
              pomnażając łaski, w tym jest obecny sam Dawca łaski i Sprawca wszelkiej
              świętości. Dlatego Eucharystia jest źródłem życia nadprzyrodzonego i ogniskiem,
              wokoło którego skupiają się myśli i uczucia całego Kościoła.
              Chrystus nie tylko ustanowił Najświętszy Sakrament, ale dał Swoim Apostołom
              władzę "czynienia" tego, co sam spełnił podczas Ostatniej Wieczerzy, tj.
              cudownej przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Swoją; "To czyńcie na Moją
              pamiątkę". Ta władza z Apostołów przeszła na biskupów i kapłanów.
              Ustanowienie Sakramentu Ołtarza wypłynęło z nieskończonej miłości Zbawiciela ku
              ludziom, którą św. Jan wyraził w słowach: "Do końca je umiłował". Chrystus Pan
              ustanowił Najświętszy Sakrament, bo jako Bóg-Człowiek pragnął pozostać z nami
              aż do końca wieków, żeby się nieustannie ofiarować za nas we Mszy św., a w
              Komunii św. być pokarmem naszych dusz."
              I jeszcze z obecnego KKK
              II. Celebracja sakramentu małżeństwa
              1621 W obrządku łacińskim małżeństwo między dwojgiem wierzących katolików jest
              zazwyczaj zawierane podczas Mszy świętej, ze względu na związek wszystkich
              sakramentów z Misterium Paschalnym Chrystusa 125 . W Eucharystii urzeczywistnia
              się pamiątka Nowego Przymierza, przez które Chrystus na zawsze zjednoczył się z
              Kościołem, swoją umiłowaną Oblubienicą, za którą wydał samego siebie 126 .
              Słuszne jest zatem, by małżonkowie przypieczętowali swoją zgodę na wzajemne
              oddanie się sobie przez dar własnego życia, jednocząc się z ofiarą Chrystusa za
              Kościół, uobecnioną w Ofierze eucharystycznej, i przyjmując Eucharystię, ażeby
              skoro spożywają to samo Ciało i tę samą Krew Chrystusa, "tworzyli jedno ciało"
              w Chrystusie 127 .
              1622 "Obrzęd zaślubin jako sakramentalny akt uświęcenia... winien być sam w
              sobie ważny, godny i owocny" 128 . Przyszli małżonkowie powinni więc
              przygotować się do celebracji swych zaślubin przez przyjęcie sakramentu pokuty.

              Oraz Msza Św.
              "Msza święta jest to Przenajświętsza Ofiara Nowego i wiecznego Przymierza
              Bożego z ludźmi, w której Jezus Chrystus, raz jeden na wszystkie wieki życie
              swoje ofiarowawszy niegdyś na krzyżu za zbawienie świata, teraz niepojęcie
              utajony pod postaciami chleba i wina, złączony mistycznie z całą społecznością
              Kościoła swego świętego, ofiarę swoją krzyżową bezkrwawym sposobem ponawia
              przez posługę kapłana na uwielbienie Boga, za grzechy nasze i na uproszenie nam
              łask do zbawienia potrzebnych."


              Przepraszam, że tak dużo, ale gdybym wkleiła wszystko to ......


                  • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:08
                    lolek94 napisał:

                    > I ksiadz bez problemu udzielil slubu? Bo ja slyszalem ze znajomi mieli
                    > problemy smile

                    To nie kwestia chcenia czy niechcenia jakiegos ksiedza, to reguluja konkretne
                    przepisy, ktorych kazdy ksiadz musi się trzymac.
                    Moze para nie spełniala jakichs warunków,ale to dotyczy tez pary katolików np.
                    brak świadectwa chrztu (nie dotyczy niewierzacych) nie wiem
                    • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:15
                      Po wypisaniu z kosciola Kat. a szczegolnie po ochrzczeniu sie w protestanckim
                      kosciele (swiadomie) raczej kosciol neguje to.

                      Wiesz w historii kosciola odpusty i sluby dawali ludzia bez chrztu, bez zadnego
                      problemu, wystarczylo zaplacic (ale to spekulacje puki nie znajdziesz tych
                      ustaw tongue_out )
                      • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:18
                        lolek94 napisał:

                        > Po wypisaniu z kosciola Kat. a szczegolnie po ochrzczeniu sie w protestanckim
                        > kosciele (swiadomie) raczej kosciol neguje to.

                        > Wiesz w historii kosciola odpusty i sluby dawali ludzia bez chrztu, bez
                        zadnego
                        >
                        > problemu, wystarczylo zaplacic (ale to spekulacje puki nie znajdziesz tych
                        > ustaw tongue_out )

                        Ty zupłenie gadasz nie na temat koles. Idź sie przewietrzyc i wróc.
                        • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:25
                          Ty piszesz ze dal ksiadz bez sprawdzenia w jaki sposob sie to stalo, a moze to
                          bylo w kosciele protestanckim ten slub i wszystko Ci sie pomieszalo?

                          Mowilem tyle ze w niektorych kosciolach (to nie znaczy we wszystkich KRK, w
                          innych tez) "duchowi pasterze" ulegaja bardziej pokusie pienieznej niz temu co
                          mowi slowo Pana smile
                          • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:29
                            lolek94 napisał:

                            > Ty piszesz ze dal ksiadz bez sprawdzenia w jaki sposob sie to stalo, a moze
                            to
                            > bylo w kosciele protestanckim ten slub i wszystko Ci sie pomieszalo?
                            >
                            > Mowilem tyle ze w niektorych kosciolach (to nie znaczy we wszystkich KRK, w
                            > innych tez) "duchowi pasterze" ulegaja bardziej pokusie pienieznej niz temu
                            co
                            > mowi slowo Pana smile

                            Koleś przestan w koncu piepszyc w trąbke,to był slub mojej kuzynki ,a ja byłam
                            swiadkowa!
                            Macie tam kogos bystergo w tym Waszym zborze?wink
                            • lajkonix Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 19:56
                              mala.mi74 napisała:

                              > lolek94 napisał:
                              >
                              > > Ty piszesz ze dal ksiadz bez sprawdzenia w jaki sposob sie to stalo, a mo
                              > ze
                              > to
                              > > bylo w kosciele protestanckim ten slub i wszystko Ci sie pomieszalo?
                              > >
                              > > Mowilem tyle ze w niektorych kosciolach (to nie znaczy we wszystkich KRK,
                              > w
                              > > innych tez) "duchowi pasterze" ulegaja bardziej pokusie pienieznej niz te
                              > mu
                              > co
                              > > mowi slowo Pana smile
                              >
                              > Koleś przestan w koncu piepszyc w trąbke,to był slub mojej kuzynki ,a ja
                              byłam
                              > swiadkowa!
                              > Macie tam kogos bystergo w tym Waszym zborze?wink

                              No pszectaw sobie mała.mi, że tu spadłem z krzesła... . Celna bestia jesteś,
                              ale interlokutora należy się nieco oszczędzać. Jak w szkole lolek dojdzie do
                              logiki, to też będzie wiedział co to jest wnioskowanie logiczne i dlaczego
                              implikacja moze być prawdziwa mimo fałszywości poprzednika.

                              Czym się siostra Pana

                              Lajkonix
                              panta rei - wszystko w płynie

                              PS. Lolek, z dobrego serca ci radzę, ty kurna nie pisz w kolokwiach "ten wykres
                              przectawia" bo cię wywalą z tych szkół. Na forum to co innego, tu mozna pisać
                              jak się chce, ale w szkole nie ma to tamto. Sorka za tę uwagę, muślę ze się nie
                              obrazisz, ok?
                              • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 13.04.07, 09:23
                                lajkonix napisał:

                                >> >
                                > > Koleś przestan w koncu piepszyc w trąbke,to był slub mojej kuzynki ,a ja
                                > byłam
                                > > swiadkowa!
                                > > Macie tam kogos bystergo w tym Waszym zborze?wink
                                >
                                > No pszectaw sobie mała.mi, że tu spadłem z krzesła... . Celna bestia jesteś,
                                > ale interlokutora należy się nieco oszczędzać. Jak w szkole lolek dojdzie do
                                > logiki, to też będzie wiedział co to jest wnioskowanie logiczne i dlaczego
                                > implikacja moze być prawdziwa mimo fałszywości poprzednika.
                                >
                                > Czym się siostra Pana
                                >
                                > Lajkonix
                                > panta rei - wszystko w płynie
                                >
                                Sorry, kolegosmile
                                Ale jakby Ci ktos od dwoch dni wmawiał żes Ty wielbłąd i wierzysz w rózowe
                                słonie to tez bys nie zdzierżył... Zresztą lolek wyczynia tez dziwne rzeczy na
                                moim prywatnymn koncie...Mam wiec zasadne watpliwosci co do jasnosci jego
                                umyslu...
                                To dosc ciekawe ale znam wielu ludzi innych wyznań i mimo róznorodnosci
                                poglądów i wierzen ci ludzie sa jak najbardziej "w normie", jak trafiam na
                                kogos ze zboru powyzszego kolegi to okazuje sie hmm...ten tego ten...
                                Ci ludzie sa pod wpływem zwykłej socjotechniki.
                                Musisz mi wiec wybaczyc szczerosc...
                                pozdr

                                • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 13.04.07, 09:32
                                  Mala.mi bronisz czegos o czym nie masz za duzego pojecia, niestety musze to
                                  stwierdzic, bylas swiadkiem to moze bys napisala jak sie ksiadz zgodzil, moze u
                                  was przypadek przeszedl i nie mysl ze tak jest wszedzie smile

                                  Jesli czytalas ustalenia z soboru watykanskiego tam jest o ludziech nie
                                  wychowanych w wierze katolickiej smile

                                  Wczoraj widzialem rozowego slonia smile Ale maskotke, nie przejmuj sie big_grin
                                  Proboje Ci wytlumaczyc roznice, szanowac kogos a modlic sie przez, po co?
                                  odpowiedzialas mi? Czy Jezus nie jest wystarczajacy? trzeba sobie szukac kogos
                                  innego tak? Wysylam Ci co mowi katechizm (punkty by sie nie rozpisywac) to Ty
                                  mowisz ze to manipulacja... Jesli prawde nazywasz manipulacja to sorki... Jesli
                                  teraz cos Watykan wprowadzi za 2 wieki Twoje wnuczki pojdą za tym, nie
                                  zastanawiajac sie czy to jest sluszne czy nie.
                                  A wysylalem Ci tylko 3 maile o ktore oskarzylas mnie o spam, widac po Twoich
                                  wypowiedziach jak jestes nastawiona, poczytaj troche katechizmu, pozniej biblie
                                  i sprawdz sama czy sie zgadza, bo jesli nie to chyba cos jest nie tak?
                                  • lajkonix Re: On protestant dziwny jakiś 13.04.07, 20:58
                                    lolek94 napisał:

                                    > Mala.mi bronisz czegos o czym nie masz za duzego pojecia, niestety musze to
                                    > stwierdzic, bylas swiadkiem to moze bys napisala jak sie ksiadz zgodzil, moze
                                    u
                                    >
                                    > was przypadek przeszedl i nie mysl ze tak jest wszedzie smile
                                    >
                                    > Jesli czytalas ustalenia z soboru watykanskiego tam jest o ludziech nie
                                    > wychowanych w wierze katolickiej smile
                                    >
                                    > Wczoraj widzialem rozowego slonia smile Ale maskotke, nie przejmuj sie big_grin
                                    > Proboje Ci wytlumaczyc roznice, szanowac kogos a modlic sie przez, po co?
                                    > odpowiedzialas mi? Czy Jezus nie jest wystarczajacy? trzeba sobie szukac
                                    kogos
                                    > innego tak? Wysylam Ci co mowi katechizm (punkty by sie nie rozpisywac) to Ty
                                    > mowisz ze to manipulacja... Jesli prawde nazywasz manipulacja to sorki...
                                    Jesli
                                    >
                                    > teraz cos Watykan wprowadzi za 2 wieki Twoje wnuczki pojdą za tym, nie
                                    > zastanawiajac sie czy to jest sluszne czy nie.
                                    > A wysylalem Ci tylko 3 maile o ktore oskarzylas mnie o spam, widac po Twoich
                                    > wypowiedziach jak jestes nastawiona, poczytaj troche katechizmu, pozniej
                                    biblie
                                    >
                                    > i sprawdz sama czy sie zgadza, bo jesli nie to chyba cos jest nie tak?

                                    No dobra, brat. Ale wyluzować trochę mozesz, nie? Daj se spoxa. Trochę ta twoja
                                    gadanina wygląda tak jakbyś koniecznie chciał znaleźć usprawiedliwienie dla
                                    swojego niedawnego odejścia z KRK.

                                    Ja bym cię bardziej rozumiał, gdybyś opowiadał o korzyściach płynących z
                                    twojego nowego wyznaniach. A ty koniecznie, jak najarany hindus, wciskasz na
                                    forum przyjęte dogmaty i zaklęcia usprawiedliwiające twoje odejście KRK. Moze
                                    już bez KRK nie możesz żyć? No to wróć!

                                    Zaprawdę powiadam ci brat, gdyby KRK miał upaść, to wiele wyznań by upadło (w
                                    tym twoje, zgodnie z dawanym przez ciebie świadectwem), z powodu braku tematyki
                                    do prania mózgów.

                                    Lajkonix
                                    panta rei - wszystko w płynie
                                    • lolek94 Re: On protestant dziwny jakiś 16.04.07, 09:59
                                      haha nie proboje usprawiedliwic swojego odejscia od KRK, tym bardziej to bylo
                                      dawno temu smile

                                      Wiem Lajkoniku ze mnie niekiedy ponosi sad O tym rowniez wiem ze powinnismy na
                                      wspolnej prawdzie sie skupic, na poznawaniu skad jak dlaczego, bysmy nie robili
                                      tak jak nasi rodzice tylko dlatego bo tak sie przyjelo, by poznawac biblie,
                                      Boga, Jezusa.
                                      To ze cos jest zlego powinnismy zostawic dla siebie samego, ale czy nie
                                      powinnismy rowniez o tym dyskutowac od gornie? By jesli ktos zblądzi mogl
                                      naprostowac sie.

                                      Uwazasz protestantyzm za pralnie mozgow? Co Ci w nim przeszkadza, co robia
                                      protestanci sprzecznego z biblią ?
                                      • mala.mi74 Re: On protestant dziwny jakiś 17.04.07, 12:08
                                        lolek94 napisał:

                                        > haha nie proboje usprawiedliwic swojego odejscia od KRK, tym bardziej to bylo
                                        > dawno temu smile
                                        >
                                        > Wiem Lajkoniku ze mnie niekiedy ponosi sad O tym rowniez wiem ze powinnismy na
                                        > wspolnej prawdzie sie skupic, na poznawaniu skad jak dlaczego, bysmy nie
                                        robili
                                        >
                                        > tak jak nasi rodzice tylko dlatego bo tak sie przyjelo, by poznawac biblie,
                                        > Boga, Jezusa.
                                        > To ze cos jest zlego powinnismy zostawic dla siebie samego, ale czy nie
                                        > powinnismy rowniez o tym dyskutowac od gornie? By jesli ktos zblądzi mogl
                                        > naprostowac sie.
                                        >
                                        > Uwazasz protestantyzm za pralnie mozgow? Co Ci w nim przeszkadza, co robia
                                        > protestanci sprzecznego z biblią ?

                                        Przede wszystkim buduje swoja wiare na negowaniu wiary innych ludzi (sorry,
                                        bez uogolnienia, chodzi mi raczej o te najczesciej nowe wyznania protestanckie).
                                        Chyba bym spadla pod ławke w kosciele gdyby wyszedl jakis ksiadz i rozpoczał
                                        kazanie jacy mi jestemy inni od hindusów albo od Kościoła metodystycznego...
                                        Juz pschologia mówi ,ze cos nie tak jest z czlowiekiem ,ktory o swojej
                                        tozasmosci mowi zamist " jestem Polakiem" ciagle "nie jestem Niemiecem" ,albo
                                        zamiast "jestem facetem" kazdego przekonywuje " ja nie jestem kobietą" .
                                        Zdaje sie to wyplywa z jakichs zaburzen tozsamosci...
                                        ps. co docprania mozgu do Cienie nie tarfiaja zadne proste informacje w
                                        stylu "znam Biblie " i "znam KKK". Bo Ty ciagle uparcie powtarzasz "poczytaj
                                        troche" jakbys odkrył Ameryke.
                                        Mnisi katoliccy czytaja Biblie kilka godzin dziennie i kilka godzin nad nią
                                        medytuja i jakos nie widze masowych odejsc do protestantów.
                                        Wiec naprawde juz tak nudzisz koles ze az nie czytam wiekszosci Twoich postów...
                                        • lolek94 Re: On protestant dziwny jakiś 17.04.07, 12:30
                                          "Przede wszystkim buduje swoja wiare na negowaniu wiary innych ludzi (sorry,
                                          bez uogolnienia, chodzi mi raczej o te najczesciej nowe wyznania
                                          protestanckie)."

                                          Kosciol Katolicki chyba do 1960 roku uwazal siebie za jedyny przez ktory mozna
                                          uzyskac zbawienie, to nie jest negowanie innych - cale 1600lat negowania
                                          przekonan innych.
                                          Jesli ktos sie z kims nie zgadza mowi o tym, ale to nie jest ogolny przyklad,
                                          wiekszosc z mojego kosciola ludzi wie co jest nie tak tu i owdzie i nie dzieli
                                          sie tym a woli dawac swiadectwa jak Jezus / Duch Swiety dziala w nich, jak
                                          pozbyli sie nalogow, problemow w życiu itp smile

                                          "Chyba bym spadla pod ławke w kosciele gdyby wyszedl jakis ksiadz i rozpoczał
                                          kazanie jacy mi jestemy inni od hindusów albo od Kościoła metodystycznego..."

                                          Jezdze po kosciolach i jeszcze nie uslyszalem z "kazalnicy" zlego slowa na
                                          katolikow.

                                          Psychologia tez mowi o bezgranicznym posluszenstwie guru swojego smile

                                          "co docprania mozgu do Cienie nie tarfiaja zadne proste informacje w
                                          stylu "znam Biblie " i "znam KKK". Bo Ty ciagle uparcie powtarzasz "poczytaj
                                          troche" jakbys odkrył Ameryke."

                                          Moze nie wszystkie argumenty z tych stron sa prawidlowe (nie ktorych zrodel nie
                                          da sie odtworzyc lub sa niedostepne) za to dziekuje Lakjonikowi.
                                          Ale czy to pranie mozgu? Jak bys mi konkretnie odpowiedziala na to pytanie
                                          (jest dokladnie przy 5 dogmacie na tym forum ) to bym sie odczepil, nie
                                          odpowiedziala a moze tak jest a moze nie, poprostu konkretnie.
                                          Ja ze swojej perspektywy moge powiedziec to samo, widze jak bardzo zaslepiona
                                          jestes, widząc werset uciekasz do innego ktory mowi nie jedno znacznie o czyms,
                                          widzac przenosnie opierasz na niej swoja wiare smile

                                          "Mnisi katoliccy czytaja Biblie kilka godzin dziennie i kilka godzin nad nią
                                          medytuja i jakos nie widze masowych odejsc do protestantów."

                                          Patrz co sie dzieje w Brazyli(i ameryce łacińskiej), jakis fenomen chyba czy
                                          kazdy ma zaburzenia mozgu tongue_out

                                          Przykro mi ze nie czytasz postow moich i nie dazysz mnie szacunkiem, bo ja sie
                                          staram Tobie odpowiadac. Szkoda rowniez ze nie poszukasz z roznych zrodel
                                          wiedzy ktora dotyczy Ciebie...
                • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:05
                  W Kościele Katolickim ?
                  Jakie było "młodego" uczestnictwo we mszy ?
                  A jeśli chodzi o moje wyjaśnienia dotyczace mszy i komuni, to to z czym się nie
                  zgadzam, i w czym osoba nawrócona według mojego przekonania brać udziału nie
                  może ( co nie znaczy, że nie wolno mi wejść do kościola katolickiego, owszem
                  wchodzę, ale nie uczestniczę w liturgii, tzn. nie modlę się wspolnie, nie
                  przyjmuję komunii, nie czynie znaku krzyża, siedzę sobie z tylu, żeby nikogo
                  nie gorszyć)
                  • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:17
                    elam1 napisała:

                    > W Kościele Katolickim ?
                    > Jakie było "młodego" uczestnictwo we mszy ?
                    > A jeśli chodzi o moje wyjaśnienia dotyczace mszy i komuni, to to z czym się
                    nie
                    >
                    > zgadzam, i w czym osoba nawrócona według mojego przekonania brać udziału nie
                    > może ( co nie znaczy, że nie wolno mi wejść do kościola katolickiego, owszem
                    > wchodzę, ale nie uczestniczę w liturgii, tzn. nie modlę się wspolnie, nie
                    > przyjmuję komunii, nie czynie znaku krzyża, siedzę sobie z tylu, żeby nikogo
                    > nie gorszyć)
                    I tak dokładnie zachowuje sie innowierca w czasie zawierania slubu. Nie uwazam
                    aby same uczestniczenie w czyms ,zwlaszcza,ze 1 czesc mszy to przeciez liturgia
                    słowa obecna tez w zborach, zobowiazywala kogos do zgadzania sie z danym
                    obrzadkiem. Młody brał udział we mszy ze wzgledu na przekonania zony, ksiadz
                    powiedział bardzo fajne, ogólne kazanie i młodzi sobie slubowali. Mysle,ze w
                    takich momentach najwazniejsza jest miłosc i przysiega,a nie ideologia i inne
                    sprawy w tym czasie drugorzedne.
                    • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:22
                      mala.mi74 napisała:

                      > elam1 napisała:
                      >
                      > > W Kościele Katolickim ?
                      > > Jakie było "młodego" uczestnictwo we mszy ?
                      > > A jeśli chodzi o moje wyjaśnienia dotyczace mszy i komuni, to to z czym s
                      > ię
                      > nie
                      > >
                      > > zgadzam, i w czym osoba nawrócona według mojego przekonania brać udziału
                      > nie
                      > > może ( co nie znaczy, że nie wolno mi wejść do kościola katolickiego, ows
                      > zem
                      > > wchodzę, ale nie uczestniczę w liturgii, tzn. nie modlę się wspolnie, nie
                      >
                      > > przyjmuję komunii, nie czynie znaku krzyża, siedzę sobie z tylu, żeby nik
                      > ogo
                      > > nie gorszyć)
                      > I tak dokładnie zachowuje sie innowierca w czasie zawierania slubu. Nie
                      uwazam
                      >
                      > aby same uczestniczenie w czyms ,zwlaszcza,ze 1 czesc mszy to przeciez
                      liturgia
                      >
                      > słowa obecna tez w zborach, zobowiazywala kogos do zgadzania sie z danym
                      > obrzadkiem. Młody brał udział we mszy ze wzgledu na przekonania zony, ksiadz
                      > powiedział bardzo fajne, ogólne kazanie i młodzi sobie slubowali. Mysle,ze w
                      > takich momentach najwazniejsza jest miłosc i przysiega,a nie ideologia i inne
                      > sprawy w tym czasie drugorzedne.

                      Dodam: chyba dzielenie się chlebem i winem tez jest obecne w zborach, tyle,ze
                      protestanci nie wierza w faktyczna obecnosc Chrystusa ale symboliczna ,dlatego
                      nie przyjmuja komunii w KK,ale ogolnie nie wiedze wiekszych roznic w samym
                      nabozenstwie oprocz tego jest jest bardziej spontaniczne niz ulozone jak w KK(a
                      tez chyba róznie w rónych wyznaniach zwlaszcza ewangelickich)
                    • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:24
                      A czy była zgoda, ze strony "młodego" na wychowanie dzieci w wierze
                      Katolickiej, ja wiem, to dziecko niezależnie od tego, czy zostanie ochrzczone
                      jako dziecko czy nie, to decyzję o swoim nawróceniu bedzie musiało podjąć samo,
                      i to bedzie decydowało o jego zbawieniu, ale przyznaję się otwarcie:
                      w głowie mi się nie chce poukładać taka sytuacja, matka będzie uczyła dziecko:
                      "zdrowaś Mario...
                      a ojciec powie, że tak być nie powinno.
                      to tak jak królestwo wewnętrznie rozdwojone,
                      ojciec podważy autorytet matki i odwrotnie matka - ojca,
                      • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 13:41
                        elam1 napisała:

                        > A czy była zgoda, ze strony "młodego" na wychowanie dzieci w wierze
                        > Katolickiej, ja wiem, to dziecko niezależnie od tego, czy zostanie
                        ochrzczone
                        >
                        > jako dziecko czy nie, to decyzję o swoim nawróceniu bedzie musiało podjąć
                        samo,
                        > i to bedzie decydowało o jego zbawieniu, ale przyznaję się otwarcie:
                        > w głowie mi się nie chce poukładać taka sytuacja, matka będzie uczyła
                        dziecko:
                        > "zdrowaś Mario...
                        > a ojciec powie, że tak być nie powinno.
                        > to tak jak królestwo wewnętrznie rozdwojone,
                        > ojciec podważy autorytet matki i odwrotnie matka - ojca,

                        oni dzieci jeszcze nie mają
                        ale znam inne takie pary i jakos sobie radza
                        najwazniejsze aby była miłosc, dialog, porozumienie, szacunek,kompromis a nie
                        rywalizacja o idee i kłótnie. I nie obraź sie,nie chce uogolniac, z moich
                        obserwacji-ale chyba lepiej to wychodzi katolikom?
                        • elam1 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:29
                          Mówisz, że Katolikom wychodzi to lepiej. Podam Ci przykład:
                          Powiedziałam o tym, że Pan Jezus urodził się Żydem, Maria Była Żydówką, to
                          zostało to odebrane tak jak bym popełniła przestępstwo w uszach osoby
                          słuchającej (Katolik).....

                          Jeśli są młodym małżeństwem, to pewnie też dzieci będą.

                          A wrócę do wieczerzy, Pan Jezus powiedział żebyśmy to czynili wspominając
                          śmierć Pańską aż przyjdzie, i tak czynimy, na pamiątkę, nie ma bezkrawej ofiary,
                          • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:35
                            elam1 napisała:

                            > Mówisz, że Katolikom wychodzi to lepiej. Podam Ci przykład:
                            > Powiedziałam o tym, że Pan Jezus urodził się Żydem, Maria Była Żydówką, to
                            > zostało to odebrane tak jak bym popełniła przestępstwo w uszach osoby
                            > słuchającej (Katolik).....

                            To musial byc jakis wyjakowy wyjatek.
                            Mówię ,ze latwiej to wychodzi katolikom dlatego ,ze tak sa
                            katolicy "wychowywani " przez Kosciól. W kosciele nie usłyszysz kazan przeciwko
                            innym religiom czy wyznaniom, wprost przeciwnie zacheca się do dailogu i
                            ekumenizmu. Nie straszy sie tez nikogo jesli ktos z Kosciola odchodzi( no
                            chyba,ze rodzina). Nie demonizuje sie wszytskiego wokół i nie ładuje w poczucie
                            winy jak w niektorych(!) zborach. Pisze o wlasnych doswiadczeniach oczywiscie,
                            kazdy ma pewnie swoje...
                            Dlatego latwiej otworzyc sie na innosc. Juz sama duchowosc w KK jest tak
                            róznorodna, ze trzeba tu duzej wyrozumilosci...
                            >
                            > Jeśli są młodym małżeństwem, to pewnie też dzieci będą.
                            >
                            > A wrócę do wieczerzy, Pan Jezus powiedział żebyśmy to czynili wspominając
                            > śmierć Pańską aż przyjdzie, i tak czynimy, na pamiątkę, nie ma bezkrawej
                            ofiary

                            Eucharystia tez jest bez krawawej ofiary.
                            • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:47
                              W kosciele nie usłyszysz kazan przeciwko
                              >
                              > innym religiom czy wyznaniom,

                              A i poza kościołem najgorsze co może usłyszec innowierca to "heretyk"
                              czy "luter". ja na innym forum usłyszałam że KK jest "nierządnica babilońską" a
                              na Jasnej Górze mieszka szatan.
                              • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:55
                                Jesli przeanalizujesz fragmenty z apokallipsy Jana - o nierzadnicy i wiesz co
                                nierzadnica oznacza w proroczych (kosciol) pozniej to ze jest na 7 pagorkach -
                                tylko rzym jest na 7, zadne inne miasto nie moglo sie rownac z babilonem, ale
                                to tylko spekulacje, jak poczytasz daj znac smile
                              • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:55
                                Jesli przeanalizujesz fragmenty z apokallipsy Jana - o nierzadnicy i wiesz co
                                nierzadnica oznacza w proroczych (kosciol) pozniej to ze jest na 7 pagorkach -
                                tylko rzym jest na 7, zadne inne miasto nie moglo sie rownac z babilonem, ale
                                to tylko spekulacje, jak poczytasz daj znac smile
                              • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 15:14
                                monikaannaj napisała:

                                > W kosciele nie usłyszysz kazan przeciwko
                                > >
                                > > innym religiom czy wyznaniom,
                                >
                                > A i poza kościołem najgorsze co może usłyszec innowierca to "heretyk"
                                > czy "luter". ja na innym forum usłyszałam że KK jest "nierządnica babilońską"
                                a
                                >
                                > na Jasnej Górze mieszka szatan.

                                No własnie ta demonizacja mnie martwi, takze w niektorych kregach KK.
                                To chyba ma jakies lękowe podstawy jesli chodzi o psychologie... Jezus przeciez
                                nie wyrzucal szatana z kazdego napotkanego nawet poganina, taka ciagła
                                demonizacja wgole nie ma przekładu na Biblie
                              • mala.mi74 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 15:17
                                elam1 napisała:

                                > Przecież napisałam bezkrawej ofiary. Ale ciągle to chodzi o ofiarę czynioną
                                > podczas mszy przez Kapłana.
                                > Ofiara wg Pisma Św. została złozona raz na zawsze, nie ma potrzeby jej
                                > powtarzania.

                                Przepraszam oczywiscie nie doczytałam i źle zrozumiałam.
                                W ofierze mszy nie chodzi o jaks dodakowa czy nowa ofiare sprawowana przez
                                Chrystusa ale o nasze uczestnictwo w tej jedynej Ofierze Chrystusa
                                czynionej .Sama to napisłas cytujac KKK!Wczytaj sie.
                                • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 15:31
                                  Słowa Jezusa: „To jest ciało moje (…wink to jest krew moja”, mają znaczenie czysto
                                  symboliczne. Pan Jezus wielokrotnie używał przenośni. Oto one: „Ja jestem
                                  chlebem, który zstąpił z nieba”. „Ja jestem światłością świata”. „Ja jestem
                                  drzwiami dla owiec”. „Ja jestem drogą”. „Ja jestem prawdziwym krzewem
                                  winnym”. „Jam jest (…wink gwiazda jasna poranna” (Jana 6:41; 8:12; 10:7; 14:6;
                                  15:1; Objawienie 22:6). Czy ktoś dosłownie traktuje słowa Jezusa, gdy mówi, że
                                  jest „chlebem”, „światłością”, „bramą” „drzwiami”, „krzewem”, lub „gwiazdą”?
                                  Odpowiedź jest tak oczywista, jak wówczas, gdy apostoł Paweł użył przenośni
                                  mówiąc o Kościele, że jest „Ciałem Chrystusa”, a sam Jezus „Głową Kościoła”
                                  (Efezjan 2:22-23).

                                  Dlatego, że Pan Jezus nie miał na myśli spożywania rzeczywistego Jego ciała i
                                  krwi, dlatego też powiedział do swoich słuchaczy: „Duch ożywia. Ciało nic nie
                                  pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem” (Jana 6:63).
                                  Wobec tego, chleb i wino, pomimo konsekracji, pozostają nadal tym samym, i nie
                                  posiadają żadnego znaczenia zbawczego.

                                  Według Nowego Testamentu, Wieczerza Pańska nie posiadała charakteru ofiary
                                  eucharystycznej. Gdyby bowiem tak było, to Chrystus faktycznie złożył by ofiarę
                                  podczas tej Wieczerzy, a zatem ofiara Golgoty byłaby już zbyteczna. Tak się
                                  jednak nie stało, bowiem Odkupienie miało się dokonać przez „drogą krew
                                  Chrystusa, jako Baranka niewinnego i nieskalanego”! (1 Piotra 1:19). Z Pisma
                                  Świętego wiemy, że „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hebrajczyków 9:22).
                                  Wobec tego, tzw. bezkrwawa ofiara eucharystyczna nie posiada znaczenia
                                  zbawczego, i nie może być ofiarą przebłagalną za grzechy. Zaś twierdzenie, że
                                  ofiara mszy św. jest tą samą ofiarą co ofiara krzyżowa, i że jest jej równa,
                                  jest nie tylko herezją, ale wprost bluźnierstwem przeciwko Bogu Najwyższemu!
                                  Chrystus bowiem nie ustanowił żadnego „misterium” eucharystycznego, w
                                  rozumieniu hierarchów Kościoła katolickiego, ale wyłącznie obrządek
                                  upamiętniający Jego zbawczą śmierć. Takie było zrozumienie apostoła Pawła,
                                  który powiada: „Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie,
                                  ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją. Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z
                                  kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie” (1 Koryntian
                                  11:25-26).

                        • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:17
                          Monia modlitwy do innych osob nie sa biblijne.

                          A wlasciwie po co Katolicy sie modla do innych osob skoro jest powiedziane ze
                          mamy jednego posrednika miedzy bogiem i ze nikt nie przychodzi do Ojca jak
                          przez Syna ? (Jan 14, 6 i Tym 2,5 ) Czy Jezus jest zapracowany i nie ma czasu
                          dla nas? (Przyjdzie do mnie utrudzeni a dam wam wolnosc)
                                  • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 14:42
                                    To w końcu jest posrednikiem do Boga czy Bogiem? Musisz sie modlic do Jezusa
                                    czy możesz do Boga?

                                    "Posrednictwo" Jezusa nie polega na tym, ze on przekazuje Bogu nasze modlitwy.
                                    tylko na wskazaniu ludzkiej drogi na Ziemi, która zaprowadzi nas do Boga.

                                    • mala.mi74 Re: Monia 12.04.07, 15:10
                                      Monia,chciałam zauwazyc ,ze dałas sie wkrecic przez Lolka w bicie piany. Zobacz
                                      o czym jest tytuł watku a o czym Wy piszeciewink
                                      Nie nie rób sobie nadziei-wczoraj probowałam wytłumaczyc lolkowi cały dzien,ze
                                      modlimy się do swietych tzn. prosimy ich o modlitwe,a tylko Bóg spełnia
                                      prosby,ale on na razie jest na etapie wklejanek z internetu a nie logicznego
                                      rozumowania,wiec mozesz spokojnie spasowac bo chyba szkoda czasu?
                                      pozdrawiamsmile))
                                      • lolek94 Re: Monia 12.04.07, 15:15
                                        Mala i Monia ale po co do nich sie modlic?
                                        To tak jak bym mial mojego tate a szukal gdzies posrednikow yy Jezus ma czas
                                        dla kazdego.

                                        I rozumowanie logiczne nie dotyczy tych 90% ludzi, jesli by tak bylo ten kraj
                                        by byl przeciez piekny smile
                                      • monikaannaj Re: Monia 12.04.07, 15:28
                                        Racja całkowita. tylko że ja mam dzisiaj taki dzień leniwy - nic mi sie nie
                                        chec robić, nic mnie nie pogania - tak sobie zerkam na forum i kłócę z
                                        protestantem...
                                          • natalii123 Re: Monia 12.04.07, 22:09
                                            ja nie mam czasu w nadmiarze, ale niechcący zabłąkałam się na to forum i całą
                                            waszą wymianę poglądów prześledziłam smile I muszę stwierdzić, że niedaleko was
                                            zawiodła. Przyczyny dostrzegam dwie:

                                            1) Chodziło o to, by twardo postawić swoje (swojego wyznania) stanowisko i
                                            ośmieszyć inne.

                                            2) Jakoś nikt nie wpadł na to, o co chodzi w pośrednictwie. A moim zdaniem
                                            sprawa jest bardzo prosta: można się modlić za kogoś, prosić Boga w czyjejś
                                            intencji. A skoro taka zwykła osoba, (wierząca choć oczywiście daleka od
                                            swiętości) może to robić, to niby dlaczego nie Ci, którzy już świętość osiągneli
                                            i staneli z Nim twarzą w twarz? I - jak już było - nie modlimy się "do świętych"
                                            tylko "przez świętych". Wierzymy, że mogą coś dla nas wskurać, nawet więcej, niż
                                            żyjący wstawiennicy, bo są bliżej...
                                            Nie słyszałam o żadnym objawieniu, w którym Bóg wskazywał by, że tak jest źle. A
                                            nawet, jeśli ktoś tego nie rozumie i wierzy inaczej, to nie widzę
                                            przeciwwskazań, by modlił się tak, jak wierzy, że jest najlepiej, a innych
                                            stanowisko szanował.
                                            Wyobrażam sobie nawet taką modlitwę wspólnotową, w której protestant modli się
                                            do Jezusa a katolik modli się przez Maryję, ale intencję mają jedną i Bóg jest
                                            jeden. Byłaby w tym jakaś cherezja?
                                            • mala.mi74 Re: Monia 13.04.07, 09:29
                                              natalii123 napisała:

                                              > ja nie mam czasu w nadmiarze, ale niechcący zabłąkałam się na to forum i całą
                                              > waszą wymianę poglądów prześledziłam smile I muszę stwierdzić, że niedaleko was
                                              > zawiodła. Przyczyny dostrzegam dwie:
                                              >
                                              > 1) Chodziło o to, by twardo postawić swoje (swojego wyznania) stanowisko i
                                              > ośmieszyć inne.
                                              >
                                              > 2) Jakoś nikt nie wpadł na to, o co chodzi w pośrednictwie. A moim zdaniem
                                              > sprawa jest bardzo prosta: można się modlić za kogoś, prosić Boga w czyjejś
                                              > intencji. A skoro taka zwykła osoba, (wierząca choć oczywiście daleka od
                                              > swiętości) może to robić, to niby dlaczego nie Ci, którzy już świętość
                                              osiągnel
                                              > i
                                              > i staneli z Nim twarzą w twarz? I - jak już było - nie modlimy się "do
                                              świętych
                                              > "
                                              > tylko "przez świętych". Wierzymy, że mogą coś dla nas wskurać, nawet więcej,
                                              ni
                                              > ż
                                              > żyjący wstawiennicy, bo są bliżej...
                                              > Nie słyszałam o żadnym objawieniu, w którym Bóg wskazywał by, że tak jest
                                              źle.
                                              > A
                                              > nawet, jeśli ktoś tego nie rozumie i wierzy inaczej, to nie widzę
                                              > przeciwwskazań, by modlił się tak, jak wierzy, że jest najlepiej, a innych
                                              > stanowisko szanował.
                                              > Wyobrażam sobie nawet taką modlitwę wspólnotową, w której protestant modli się
                                              > do Jezusa a katolik modli się przez Maryję, ale intencję mają jedną i Bóg jest
                                              > jeden. Byłaby w tym jakaś cherezja?

                                              Dzieki za rosadna wypowiedź.
                                              Tłumaczenie róznic miedzy posrednictwem w zbawieniu a wsatwinictwem w modlitwie-
                                              juz było, tłumaczylam to lolkowi caly wczorajszy dzien na marne.
                                              Przypominając sobie przez ilu najpierw prorokow przemawial Bóg do Izraela nie
                                              podjełabym krytykowac jakiegokolwiek wyznania, kóre mówi o tym,ze Bóg moze
                                              mówiac do nas przez innych ludzi. No ale to tez na prózno.
                                              W sumie najczesiej (jesli nie wyłacznie)sa to ataki jednak na katolicym (czemu
                                              nie na prawosławie?), nie mam zamiaru przekonywac protestanów -a niech sobie
                                              wierza w co chca, mnie to brocha, póki nie obrazaja mojej religii.
                                              Ale czy to im wytlumaczysz?
                                              Pozdrav.
                                                • natalii123 Re: Monia 13.04.07, 12:15
                                                  > A Ty znowu nie rozumiesz, modlenie sie do a prorokowanie nie ma nic
                                                  wspolnego z tematem smile

                                                  Ośmielę się stwierdzić, ze ty też nic nie rozumiesz:
                                                  modlenie się "do" nie ma nic wspólnego z modleniem się "przez" smile

                                                  A z wymienionych rzeczy i tak nic nie ma wspólnego z tematem, bo tematem jest
                                                  wpływ różnicy w wyznaniu na relacje pomiędzy młodą parą.

                                                  I czmu Ty nie mozesz zaakceptować istnienia tego, czego nie rozumiesz i nie
                                                  popierasz?
                                                  Ja w Twoich poglądach też znajduję kilka takich rzeczy i do głowy by mi nie
                                                  przyszło przekonywać Cię, czy jakiegokolwiek protestanta, że tylko KRK ma
                                                  rację, bo to by do niczego nie prowadziło.
                                                  Jeśli skupimy się na tym, co nas łączy a nie na tym, co nas dzieli (a w grunice
                                                  rzeczy więcej chyba tego jest smile ), dopiero wtedy mamy szansę na dialog,
                                                  współpracę, ekumenizm i inne pozytywne rzeczy smile - chyba, że nie uważasz ich za
                                                  pozytywne...
                                                  • mala.mi74 Re: Monia 13.04.07, 12:22
                                                    natalii123 napisała:

                                                    >>
                                                    > rzeczy więcej chyba tego jest smile ), dopiero wtedy mamy szansę na dialog,
                                                    > współpracę, ekumenizm i inne pozytywne rzeczy smile - chyba, że nie uważasz ich
                                                    za
                                                    >
                                                    > pozytywne...

                                                    natalii, zielonoswiatkowcy nie biora udziału w ruchu ekumenicznym.
                                                    W ekumenii mamy dobre rezultaty z kościołami ewangelickimi,w sumie duzo wiecej
                                                    mamy wspolnego z ewangelikami niz ewangelicy z zielonoświtkowcami czy
                                                    baptystami.
                                                    Zreszta te ostatnie dziela się takze doktrynalnie w takiej szybkosci ,ze nie
                                                    wroze im dalekiej przyszłosci...(az sie boje napisac wróze bo mnie zaraz lolek
                                                    od wrozbitów wyzwie hehe)
                                                    czymaj sie.
                                                  • natalii123 Re: Monia 13.04.07, 13:00
                                                    Jestem na tym forum od wczoraj i jeszcze nie dowiedziałam się, jakie wyznanie
                                                    reprezentuje Lolek.
                                                    Jeśli mamy się zwalczać, to lepiej sobie w ogóle dać spokój z ta dyskusją, bo
                                                    jeszcze założycielka tematu zwątpi w szansę na jakikoliwk dialog, nawet w swoim
                                                    przyszłym związku małżeńskim...
                                                    Za niedorzeczne uważam próby teologicznych dyskusji pomiędzy ludźmi, ktorzy coś
                                                    niecoś przeczytali i usłyszeli od swoich kapłanów i mocno żyją życiem swojego
                                                    Kościoła, ale generalnie o teologii nie mają wiele pojęcia. W każdym razie tak
                                                    bym sklasyfikowała siebie smile
                                                    Niemniej ejdnak wierzę, że coś konstruktywnego tutaj padnie i tym razem nie
                                                    będzie o zasadności/bezzasadnosci kultu świetych smile
                                                  • lolek94 Re: Monia 13.04.07, 13:23
                                                    Nati nie zwalczac uncertain
                                                    Dyskutowac na tematy ktore nas dotycza, ale jesli zarzucam jakis błąd Monice
                                                    ona proboje wybrnac a jesli biore cytaty z KKK to mowi ze manipuluje, yy i tak
                                                    caly czas jest. dlatego nie mozemy sie dogadac, bo ja siegam zrodel KKK a ona
                                                    nie chce siegnac zrodel, dlaczego powstal czysciec i kiedy, kto go ustanowil i
                                                    co mowi biblia o tym (to byl przyklad)

                                                    Jesli byla mowa o swietych przejzalem z 20 swietych w tych kilku papiezy i
                                                    kazdy mial cos na sumieniu, wiekszosc nie szla za Jezusem.

                                                    Ale czy to jest normalne ze ktos szuka osob do ktorych mozna kierowac swoje
                                                    modlitwy (wstawiennicze) zamiast do Jezusa, czy Jezus nie starcza, jest zajety,
                                                    albo ktos kwestionuje ze wycierpial najwiecej za to ze byl bez grzechu zadnego,
                                                    nawet najmniejszego. W Pasji mozna zobaczyc jak bardzo cierpial, ale moim
                                                    zdaniem i tak to byl wiekszy ból bo nie tylko fizyczny lecz psychiczny rowniez.
                                                  • lolek94 Re: Monia 13.04.07, 13:18
                                                    Wiesz ze antychryst spowoduje ze bedzie jedna religia. Ale on nie zrobi tej
                                                    wlasciwej na gorze (brak sensu by to byl, nie sadzisz? ) ludzie ktorzy ida w
                                                    ekumenizm jako taki zacieraja swoje korzenie chrzescijanstwa pozwalajac by sie
                                                    cos innego w to wkradlo, poczytaj sobie co bylo w dobie ekumenizmu zrobione z
                                                    Brazylia... smile
                                                  • mala.mi74 Re: Monia 13.04.07, 13:27
                                                    lolek94 napisał:

                                                    > Wiesz ze antychryst spowoduje ze bedzie jedna religia.

                                                    no prosze a ja myslałam ,ze to św. Paweł dbał aby był "jeden chrzest ,jedna
                                                    wiara",ze to Jezus modlił się "aby byli jedno" ...
                                                    Widze,ze "Twoj Duch sw." jest tam gdzie Twoja wygoda..sprytnie...ale nie jestem
                                                    zdziwiona
                                                  • lolek94 Re: Monia 13.04.07, 13:42
                                                    Pawel dbal by byla jedna wiara i jeden chrzest (wiara taką jaką glosił Pawel,
                                                    nie zmienione. Chrzest z upamietania , nie noworodków ) Zrezygnujcie z dogmatow
                                                    narzuconych przez 1700 lat ktore nie maja odzwierciedlenia biblijnego to jestem
                                                    jak najbardziej za jednoscia. lecz nie za jednoscia w ktorej bym musial
                                                    rezygnowac czy dodawac rzeczy do wiary.
                                                    www.connect.ab.ca/~dbubel/rozdz3.htm
                                                    jan-pajak.com/antichrist_pl.htm
                                                    Ten drugi to katolicki serwis, moze mu uwierzysz.
                                                    Wiem to ze daniel czy jan w ksiegach proroczych tak napisal myslisz ze tak nie
                                                    bedzie tak? to sie dzieje na naszych oczach wlasnie.
                                                  • lolek94 Re: Monia 13.04.07, 13:16
                                                    Wiec jesli ktos sie modli przez czyni z tej osoby kogo ? Podpowiem posrednika,
                                                    ilu jest biblijnych posrednikow jeden, ile jest biblijnych drug jedna, wiec
                                                    sznowac tak, kochac tak ok ale modlic sie do czy przez czy poprostu podwazac
                                                    autorytet Boga, czy sa oni wszechmogący w niebie? Czy mogą byc wszedzie kolo
                                                    nas? czy moga sluchac kazdej modlitwy i miec taka podzielna uwage? uu Boga
                                                    stworzylismy smile


                                                    A tylko KRK ma racje? myslalem ze to zostalo obalone w 20 wieku smile

                                                    Masz racje powinnismy brac to co wspolne, lecz czy powinnismy patrzec ze
                                                    spokojem na jakies bledy? Najlepiej jak by Papiez i przectawiciel Protestantow
                                                    jako takiego nie ma, ale jakis teolog ktory zna sie na rzeczy pogadali sobie
                                                    raz na tydzien i nawzajem by te wyznania by doszly do jednosci, tej ktora jest
                                                    biblijna.
    • wladi3 Re: On protestant ja katoliczka 12.04.07, 11:18
      A ja Wam błogosławię i życzę przełamania barier , gdyż liczy się tylko Miłość i
      Jezus ,a ON JEST ZAWSZE TEN SAM . Stańcie się nowym zaczynem Miłości i Jedności
      Chrześcijan . Dosyć walki i przeciągania na jedną , lub drugą stronę . Władek .

      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
      Jestem cząstką Boga !

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
    • beatlemarek Re: On protestant ja katoliczka 16.04.07, 05:24
      xmotylekx napisała:

      > Oboje jestesmy chrzescijanami, oddalismy zycie Bogu, ale jest nam strasznie
      > ciezko, tyle sie pisze o ekumenizmie, tylko czemu tego w zyciu nie widac.
      > Czemu prawie wszyscy sa przeciw nam, czemu na koncu kazdy chce nas przeciagnac
      > na swoja strone. Ekumenizm jest piekna idea, tylko jak ja wprowadzic zycie,
      > kiedy ja jestem zacieta katoliczka a on zagorzalym protestantem. I nie mozemy
      > robic niczego wbrew sobie.

      Usiądźcie sobie na kanapie i płaczcie nad swym losem.
      Sorry ale tak dziwacznego podejścia do życia nie jestem w stanie zrozumieć.
      Bo albo się kochacie albo nie.Jeżeli przekonania religijne stanowią przeszkodę
      nie do przejścia to lepiej rozstańcie sie i wstąpcie do zakonów?


    • alkoo3 Re: On protestant ja katoliczka 16.04.07, 18:39
      xmotylekx napisała:

      > Oboje jestesmy chrzescijanami, oddalismy zycie Bogu, ale jest nam strasznie
      > ciezko, tyle sie pisze o ekumenizmie, tylko czemu tego w zyciu nie widac.
      > Czemu prawie wszyscy sa przeciw nam, czemu na koncu kazdy chce nas przeciagnac
      > na swoja strone. Ekumenizm jest piekna idea, tylko jak ja wprowadzic zycie,
      > kiedy ja jestem zacieta katoliczka a on zagorzalym protestantem. I nie mozemy
      > robic niczego wbrew sobie.


      Tak sobie mysle jakie to osoby:
      zacieta katoliczka i zagorzaly protestant.

      Tak sobie was (bez urazy) wyobrazam jak monikenaj i lolka.
      Mam nadzieje ze wasze romanyczne wieczory nie sa wypelnione takimi dialogami.
      O czym jeszcze rozmawia zaciekla i zagorzaly. Chyba jest cos co ich laczy.
      Umieje sie razem modlic ? kto pierwszy wyciaga reke do zgody po klotni ?
      Jest Jezus wazniejszy dla nich od dogmatu. Umieja drugiego kochac mimo roznicy
      zdan?
      Jak wyglada spacer zacieklei i zagorzalego. ?
      Jak myslicie co mysli Bog obserwujac zaciekla i zagorzalego.

      Mam dla was rade: Albo przestaniecie byc zaciekli i zagorzali i staniecie sie
      wreszcie chrzescijanami, albo dajcie sobie spokoj z soba.
      • wladi3 Re: On protestant ja katoliczka 17.04.07, 08:46
        Drogie Siostry i Bracia w Jezusie Chrystusie . To nie jest ich wina i nie o to
        naszej Siostrze chodziło . To nie takie proste . My jesteś ponad podziałami ,
        lecz należy zwrócić uwagę , iż większość Chrześcijan jest zakodowana przez
        swoje Kościoły . Rozłam w Chrześcijaństwie pozostawił niezaleczone rany chociaż
        minęły wieki ."" Wy odeszliście i błądzicie , a Wy popełniliście wiele zła , Wy
        jesteście be , my jesteśmy lepsi , u nas jest tylko zbawienie itp. ... ""
        Tak jak w bólu nastąpił rozłam i zasiane zostało ziarno wzajemnej nieufności ,
        tak niestety w bólu rodzi sie powót do Jedności - gdzie Najważniejszy JEST
        CHRYSTUS . Ta i inne podobne pary naprawdę cierpią i należy Te osoby
        Wspierać , każdym słowem i Modlitwą . To delikatna materia i potrzeba wielkiej
        łagodności i Miłości nas Chrześcijan wszystkich Wyznań . Pozdrawiam w Jezusie
        Chrystusie Naszym Panu , Bogu i Bracie i jeszcze raz naszej Siostrze i Jej
        Ukochanemu , oraz wszystkim innym w podobnej sytuacji Błogosławię i życzę
        wytrwałości i Miłości . Władek .

        Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • monikaannaj Re: On protestant ja katoliczka 17.04.07, 09:01
        oj nie nie... Wiem ze może to tak wyglądać - bo lolek mnie troszke wkurza swoją
        programowa antykatolickoscią (ktorą chyba bardziej u niego widac niz zażartą
        protestanckośc) ale ja w rzeczywistości wcale nie jestem zagorzała... Wręcz
        przeciwnie... I osobiście w zupełności sobie moge wyobrazic zycie z kims kto w
        Boga wierzy inaczej. ale to wymaga empatii i wyrozumiałości.
        • lolek94 Re: On protestant ja katoliczka 17.04.07, 12:21
          Monia przyro mi nic z tego nie bedzie, nie widze przyszlosci dla tego
          zwiazku tongue_outtongue_out <zarcik> big_grinbig_grin
          A tak na powaznie:
          Ja tez nie jestem zagorzalym przeciwnikiem KRK bo na zywo nie poruszam tych
          problemow, chyba ze ktos naprawde pyta sie po 10 razy. Przynajmniej sie staram,
          lecz jesli na forum padaja otwarte pytania czy do swietych mozna sie modlic
          itp. jak nie zareagowac (juz nie dyskutujmy tutaj na ten temat) To przez Jezusa
          Chrystusa mamy zbawienie prawda i Ty Moniczko i ja smile Te dogmaty, prawa itp
          moze nas troszke roznia, ale to moze 20 stron jesli by pisac jedno po drugim,
          ile w bibli zostaje, ponad tysiac o ktorych mozemy sobie rozmawiac smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka