terra_cognita
05.08.15, 10:59
misz-masz. Sprawdzam sobie co opowiadają pod konkretnym pojęciem, w tym przypadku shamata-vipashyana i każdy wypisuje sobie pod nazwą tej szacownej praktyki co chce, im rozwleklej tym lepiej. Tym nie mniej w książce "Method of no-method " mistrza tradycji Caodong (czyli Cichej Iluminacji) Sheng-Yena opisana jest pod tą nazwą niezwykle ciekawa i elementarna metoda wyglądająca dzięki swojej prostocie na bardzo pierwotną, mianowicie skierowanie uwagi na wrażenia w obrębie swojego ciała jako całości. Mistrz Shen Yen wyraźnie ostrzega przed koncentracją na konkretnych funkcjach lub częściach ciała choć przyjmuje skupienie na oddechu jako wstępną kilkuminutową fazę medytacji jeśli komuś to pomaga. Istotą praktyki jest natomiast zwrócenie uwagi na pojawiające się w świadomości wrażenia w obrębie przestrzeni własnego ciała. Oczywiście nawiązuje to do instrukcji zawartej w Satipatthana Sutta ale jest opisane znacznie bardziej prosto i konkretnie. O metodzie można przeczytać sobie np. na Google Play w zakładce Książki wybierając do czytania bezpłatny fragment.