l.george.l
23.01.12, 12:05
"W polskich kościołach przeczytano list Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, która "stanowczo przestrzega katolików przed gromadzeniem się wokół osoby ks. Piotra Natanka i popieraniem głoszonych przez niego idei".
Rada zwraca uwagę, że msze św. odprawiane przez kapłana są niegodziwe i świętokradzkie, a udzielane rozgrzeszenia – nieważne".
www.fakt.pl/Piotr-Natanek-biskupi-list-ostrzezenie,artykuly,143520,1.html
Nie chcę nic mówić, ale takie Natanki będą się mnożyć. Oczywiście rodzi się pytanie, dlaczego Rydzyk jest cacy, a Natanek be, skoro skupianie się w okół jednego czy drugiego jest grzechem przeciwko jedności Kościoła. Nie wnikając jednak w pokrętne ścieżki watykańskiej logiki, wydaje mi się, że Episkopat powinien czym prędzej pomyśleć o jakiś naklejkach na konfesjonały wskazujące na ważność udzielanych w nich rozgrzeszeń. Bo komu potem dusza błąkająca się w drodze do nieba ma składać reklamacje?