Dodaj do ulubionych

Samochody na gaz w tarapatach

12.12.05, 21:12
I dobrze im tak !
Chytry dwa razy traci!
Nigdy nawet nie pomyślałem o instalacji gazowej,
intuicyjnie czułem ,że nie jest to dobre dla auta.
Obserwuj wątek
    • Gość: lajkonik Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.12.05, 22:02
      A ja jeżdżę już trzecim autem z zainstalowaną instalacją gazową i nie żałuję.
      Polonezem z instalacją udało mi się w ciągu trzech lat zrobić ponad 120 tys.
      km - i silnik w żaden sposób nie wykazywał ponadnormatywnych oznak użytkowania.
      Faktem jest, że od "nowego" zalewany był olejem syntetycznym. Obecnie jeżdżę
      samochodem w którym instalacja gazowa zainstalowana jest od początku, a
      przejeździłem nim już ponad 140 tys. km
      Jedno jest natomiast pewne: gaz NIE NADAJE się do aut wyeksploatowanych w
      ktorych uzywany był olej mineralny - tworzy on nagary, ktore po zamontowaniu
      instalacji gazowej "wypłukują" się co powoduje rozszczelnienie komór spalania
      I nie dziwmy się, że mechanicy maja kłopoty z autami sprowadzanymi z UE po góra
      5 tys./szt do ktorych uzytkownicy na sile montują instalacje gazową... to nie
      są auta przystosowane do eksperymentów, to są auta wiekowo przystosowane do
      lawet :/
      • Gość: Maciej BOŻE, CO ZA ARTYKUŁ IP: *.crowley.pl 13.12.05, 13:29
        Najbardziej rozbawił mnie fragment o świecy, jako najdroższym elemencie auta. A
        co do gazu - ciekawe dlaczego wiele znanych marek (np. VOLVO) od wielu lat
        montowało i montuje fabryczne instalacje gazowe, kiedyś LPG, teraz CNG i
        samochody te nawet po 300.000 km sprawują się doskonale. Żeby nie było, że
        podaje przykład jednej z najlepszych marek - jeździłem kiedyś POlonezem, który
        przejchał 180.000 km na gazie bez żadnych remontów, a wiadomo, że te samochody
        często na benzynie tyle nawet nie przejeżdżają. O samochód po prostu trzeba
        dbać niezależnie od tego czym jest napędzany. A autorce przed napisaniem
        jakiegokolwiek artykułu polecam sprawdzić temat dogłębniej, a nie wypisywać
        bzdury naopowiadane przez znajomego mechanika. Druga sprawa kto takiego
        merytorycznego bubla wrzucił na stronę główną?
        • marcin.kiewicz Niekiedy une wrzucają takie brednie, by był zamęt 13.12.05, 13:37
          i kontrowersja. Wtedy rośnie poczytność. A może to jakieś wewnętrzne rozgrywki i
          chcą na przykład ukąsić lokalnego redachtora który to puścił? (bo co do
          kompetencji Mai Sałwackiej, widać że ich brak)
        • Gość: Qba Ten kto to pisal byl mocno na gazie :)) IP: *.globalintech.pl 13.12.05, 13:38
          A tekst ze plyn w chlodnicy sie przegrzewa najlepszy ROTFL !!!

        • framberg Re: BOŻE, CO ZA ARTYKUŁ 13.12.05, 14:46
          Jeżdżę trzecim samochodem na gaz. 200 tys, 300 tys. km. i nic. W jednym z nich
          ro0zbierałem silnik z innego powodu i nie było żadnych ponadnormatywnych
          śladów zużycia. Nawet tego drogiego elementu jakim są świece nie muszę
          wymieniać częściej.
          Kompletne brednie. Lepiej nie zaprowadzajcie samochodów do tych mechaników.
          Maja dziury w mózgu.
        • Gość: Bartek Re: BOŻE, CO ZA ARTYKUŁ IP: 213.76.136.* 13.12.05, 14:57
          Swięte słowa! W pełni popieram stanowisko!!!
        • Gość: kejc Re: BOŻE, CO ZA ARTYKUŁ IP: 213.77.32.* 13.12.05, 15:04
          Przejechałem Polonezem Caro korzystając z instalacji LPG 145.000 km.
          I silnik ma sie b.dobrze, skrzynia biegów takoż.Trzeba tyko co 5.000 km regulować
          instalacje a co 20.000 wymieniać filtry gazu.
        • Gość: zasada @ Re: BOŻE, CO ZA ARTYKUŁ IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 13.12.05, 16:04
          bzdury.....co ma piernik do wiatraka.....
          auto na gas przejezdza wiecej kilometrow niz na benzyne...jest to udowodnione!
          autorom tego artykulu zalezy na sprzedazy benzyny....nie powinni narzekac
          jezeli maja duzo roboty!
          prosze przeczytac o gazie na stronie www.auto-gas.com
        • Gość: antyKaczka czy to jakaś idiotka bez szkoły pisała ? IP: *.outsourcing.atman.pl 13.12.05, 16:19
          Jak głupia blondi wyłazi z tematami poza sklep kosmetyczny to powstają takie
          idiotyczne "Artykuły", a mechanicy, ci prawdziwi mechanicy z okolic Zielonej
          Góry to powinni panom Rysiowi i Tomciowi dupy skopać za takie wypowiedzi.
          Zrobili im reklame jak trza.
      • Gość: gazowiec Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 19:35
        Ja pierwszym moim samochodem na gaz (Lanos) przejechałem 170 tys. bez żadnych
        problemów. Jedyną rzecz jaką wymieniłem, była pompa paliwa, niestety przez
        długi okres czasu jeździłem na rezerwie, no i się spaliła:) Mój błąd. Obecnie
        jeźdżę nową Fabią, którą przejechałem już na gazie 85 tys. i również wszystko
        jest ok. Świece wymieniłem dopiero przy 55 tys., oleje i filtry wymieniałem
        jednak regularnie co 15 tys. Jedyną usterką jest uprczywe zapalanie się
        kontrolki sterowania silnika (check engine), po odczytaniu błędy wskazuje za
        bogatą bądź za ubogą mieszankę.
        A autorce gratuluję "wspaniałego";) artykułu, tak trzymać:)
        Moim zdaniem - pierwsza do zwolnienia.
    • Gość: kierowca Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.12.05, 22:21
      to logiczne - konstrukcja jest dla benzyny
      • Gość: KSW Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.pl / *.pronets.pl 13.12.05, 13:15
        DIESLE TEŻ POWINNY JEŻDZIC NA BENZYNĘ BO ON NISZCZY SILNIK HE HE!!
    • verdiprati Re: Samochody na gaz w tarapatach 12.12.05, 22:24
      "Schadenfreude" - reprezentujesz typowo polskie zjawisko, które polega na
      radości z czyjegoś nieszczęścia.
      • Gość: NG Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.dyn.iinet.net.au 13.12.05, 04:26
        ...a ja mieszkam w kraju gdzie wszystkie taxi chodza na gaz.....i oszczedzaja
        robiac na silnikach po 800tys km. Panowie mechanicy z PL...do szkoly....uczyc
        sie...Czasy syrenek i trabantow juz sie dawno skonczyly....
    • Gość: zefir Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.05, 06:43
      Ten artykuł to jakieś nieporozumienie. Jak mechanik może twierdzić, że od gazu
      zwiększa się temp. cieczy. Wystarczy spojrzeć na wskaźik temp. żeby zauważyć,
      że jest bez zmian. Jest natomiast prawdą, że większa temp. jest w komorze
      spalania. Sam przejeździłem blisko 80 tyś km na gazie i żadnych skutków
      ubocznych nie widziałem. Na bieżąco robiłem wszytkie wymiany tj. olej i filtry
      co 15 tyś.
      • Gość: Cooba Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.medianet.pl 13.12.05, 12:59
        Co za bzdury! To że temperatura spalania gazu jest wyższa nie oznacza wcale ze
        plyn chlodzacy musi odbierac wieksza ilosc ciepla!!!Zbyt wysoka temperatura
        plynu w chlodnicy moze byc spowodowana usterka ukladu chlodniczego np. termostatu
        Zenada - autorka artykulu mogla chociaz sprobowac konsultacji u specjalistow a
        nie u mechanikow typu pan Kazio z sasiedztwa.
        • Gość: dar Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 13:40
          Panowie - człowiek napisał ,że podnosi sie temperatura oleju w skrzyni biegów -
          jest on duzo rzadszy od silnikowego...
          W żadnym samochodzie nie ma wskaźnika temperatury oleju transmisyjnego ...
          i o to chodziło .
          Temperatura płynu chłodzącego może być ok. na wskaźniku - atemperatuta oleju w
          transmisji duuużo za wysoka - inna sprawa w automatach też należy zadbać o filtr
          oleju i jego jakość .
          Pozdrawiam :)
          • marcin.kiewicz BZDET jak wszystko tutaj 13.12.05, 13:46
            -temperatura silnika nie podnosi się więc dlaczego miałaby się podnieść
            temperatura oleju w skrzyni?

            -wskaźnik temperatury oleju jest na przykład w niektórych skrzyniach ZF, miałem
            taki w Ikarusie z 4-biegowym Ecomatem.
    • Gość: jeżdżący_na_lpg Re: co za gupoty.... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.12.05, 07:07
      szanowna pani redachtor wypisuje - sporo jest literatury na ten temat, no i
      można było się też zapytać renomowanych, zielonogórskich i gorzowskich
      gazowników o ich zdanie w tej materii. A tak, no cóż, znów można mówić, że
      GW ... ble, ble ble
      • Gość: ja Re: co za gupoty.... IP: 195.20.110.* 13.12.05, 16:58
        >>szanowna pani redachtor wypisuje - sporo jest literatury na ten temat, no i
        >>można było się też zapytać renomowanych, zielonogórskich i gorzowskich
        >>gazowników o ich zdanie w tej materii. A tak, no cóż, znów można mówić, że
        >>GW ... ble, ble ble

        nie znam się i nie chce mi się zastanawiać nad tym czy w artykule napisana jest
        prawda czy nie ale jedna rzecz mnie zastanawia:
        jeżeli zapytam się hodowcę pomarańczy co jest lepsze: pomarańcze czy mandarynki
        to co on mi odpowie???

        pzdr
    • Gość: Piotrek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 07:57
      Skoro juz 2 miliony aut jezdzi juz na LPG to logicznym jest, że auta z LPG coraz czesciej sa w warsztatach, co wcale nie znaczy że znalazły sie tam przez działanie gazu. Jakos moje poprzednie auto przejechalo 160tys km na LPG, obecnemu stuka juz prawie 200tys i nie widze aby silnik nadawal sie do remontu, a lacznie ma juz ponad 400tys. Z instalacjami LPG to jest tak jak instalator d..a to normalne ze beda problemy, dlatego ja zakladalem instalacje zawsze w jednym sprawdzonym zakladzie i nie jest to warsztat w ZG tylko jechalem do Wroclawia, po prostu po wysluchaniu opinii o warsztatach z ZG wolalbym juz jezdzic na PB niz oddac im auto.
      • Gość: BYLY torzymiak Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.12.05, 10:55
        nie trzeba do wrocka. swietni fachowcy sa w torzymiu....
    • Gość: piotr Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 08:28
      lobby paliwowe działa i nie próżnuje. Sam kiedys bylem przeciwnikiem gazu,
      jednak z ołówkiem w ręku po kalkulacji kosztów zdecydowałam się na gaz.
      dotychczas w czasie roku przejechałem około 5o tys. km i nie moge znaleść ani
      jednej wady gazu (no moze poza zmniejszeniem bagażnika - jesli komus na tym
      zależy). zaznaczam, że warunkami bezawaryjnej eksploatacji są: nie oszczedzanie
      na instalacji w momencie zakładania (do sprawnego samochodu)i regularne
      serwisowanie instalacji i samochodu. Jest jeszcze jedna sprawa: nie
      zapominajmy, że gaz jest paliwem, które powoduje najmniejszą uciążliwość dla
      środowiska i samochody spalające go emitują "czystsze" spaliny.
      • Gość: pgr Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 212.244.166.* 13.12.05, 08:38
        ale jaja se ktoś zrobił (redaktor). Psująca się część to świece - buhahaha .
        Gaz się też psuje :)
        mam dwa samochody na gaz - oba powyżej 130 kkm na gazie i nic. A zaoszczędziłem
        juz na tym kilkanaście tysięcy złotych - więc w razie w - stać mnie na remont.
        Ludzie sami są sobie winni - nie wymieniają oleju, przewodu czy świec -
        traktując je jako integralne części samochodzu

        pozdr
        Paweł
      • Gość: ALI Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.12.05, 08:39
        Kto chce niech montuje , ja gaz zaloże na 2-3 lata przed planowaną sprzedazą
        auta .......wczesniej nie ma mowy....
        • Gość: piotr Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 08:42
          .. no i koniecznie taki za 800 zl do samochodu z wtryskiem z cudowną zapadką
          własnej roboty zapobiegająca strzelaniu w kolektor...
          • Gość: tomto Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 195.187.106.* 13.12.05, 09:37
            A od kiedy to zapadka zapobiega strzelaniu w kolektor? Gratuluję koledze
            znajomości tematu (tylko w którym to kościele dzonią?).
        • Gość: b Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.12.05, 08:58
          To ile ty zamierzasz jezdzic tym autem? 4-5 lat...poracha..........
        • Gość: bart Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.crowley.pl 13.12.05, 14:28
          to ostro planujesz - wiesz, że auto sprzedasz za dwa albo trzy lata. gratuluję.
    • Gość: kretynizm Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.12.05, 09:01
      Podpłacony artykuł.Co paliwko sie już nie sprzedaje tak dobrze ? 2 mln aut
      tankuje gaz do pełna za 50% taiej.Seryjnie auta sa na gaz rbione cała Holandia
      na tym smiga autobusy miejskie Niemickie taxi itp itd a tutaj patałachy z kmuny
      mówią ze temp sie podnsi :0 buhahaha
      wiekszej bzdury nie słyszalem od dawna..........
      • Gość: Michu Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.05, 15:43
        Nie podniecaj sie tak-ani w Holandii ani w Niemczech nie ma tak duzo samochodw
        na gaz jak w Polsce i nigdy nie bedzie.Tam jest jest stosunkowo maly odstek
        sprzedawanego gazu. Polska to ewenement na skale swiatowa. Faktem natomiast
        jest,ze artykul jest tendencyjny do bolu. Jednak nie oszukujmy sie-samochody
        najlepiej jezdza na benzynie
        • swoboda_t Re: Samochody na gaz w tarapatach 13.12.05, 15:53
          W Korei Pd. jest proporcjonalnie tyle samo samochodów na LPG co w Polsce,
          nominalnie nawet więcej. Głównie SUV-y. Podobne proporcje aut na gaz są na
          Litwie. W Turcji samochodów zasilanych LPG jest(proporcjonalnie)dwukrotnie
          więcej niż w w/w krajach.
        • Gość: znawca Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.crowley.pl 13.12.05, 16:09
          niekoniecznie, w jednym z odcinków top gear - samochód doskonale jeżdził na
          krowiej kupie!!!!!!!!!!!
    • Gość: tomto Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 195.187.106.* 13.12.05, 09:39
      Bo jakbyś pomyślał, poczytał i policzył, to byś założył, chyba że jeździsz
      10tys.km/rok i sprzedajesz auto po 5 latach.
    • Gość: OBYWATEL BABA PISMAK IP: *.gorzow.mm.pl 13.12.05, 10:52
      Tak to już jest jak baba zabiera się za pisanie o sprawach mechaniki a nie o
      kulinarnych plotkach. Ale że koledzy redakcyjni pozwolili taki artykuł wypuścić
      z redakcji????!!!!! Cieszę się, że GW czytam tylko w Internecie korzyść -
      Taniej tankuje i złotówek na pismakowe wypociny nie tracę.

      Jeżeli dba ktoś o silnik wymieniając okresowo to, co trzeba to jak już ktoś
      napisał z gazem to jedyny problem jest w zmniejszonym bagażniku.
      Pozdrawiam normalnych.
    • Gość: Piotr Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.ztpnet.pl 13.12.05, 12:01
      Dziękujemy Ci Gazeto za ten artykuł. Polkazuje on, do których mechaników mamy
      nie jeździć.
      Jeśłi byłby dobry, to by wiedział, że za temperaturę płynu chłodzącego bardziej
      odpowieda stan chłodnicy i termostat niż jazda na gazie. Wiedziałby również, że
      od komory spalania, do skrzyni begów, to jest ładny kawał drogi i za bardzo
      temperatura się tam nie podniesie. Główną przyczyną grzania oleju w skrzyni jest
      tarcie, w tym pomiędzy cząsteczkami mieszanego przez zębatki oleju. Jak się
      pamięta o jego wymianie, to nie ma problemów.
      Co do ilości naprawianych samochodów z instalacją LPG, to jest ich po prostu
      dużo, dlatego jest też ich więcej w warsztatach. Znam ludzi jeżdżących na
      benzynie, którzy musieli wymieniać skrzynię biegów, czy planować głowicę.
      No i ostatnia kwestia, koszty eksploatacji. Przy spalaniau średnio 10 l na 100
      km i rocznym przebiegu 15000 km zaoszczędzamy ok. 3600 zł. Nie wystarczy na
      planowanie głowicy i nowe zawory? A na pewno nie trzeba będzie tego robić co roku.
      Ciekawe, który koncern paliwowy jest sponsorem artykułu. Nie sądzę, żeby to były
      warsztaty. Dla nich to byłby przecież czysty zysk. Znam kilku mechaników i nie
      słyszałem, żeby było im źle dlatego, że nie ma co robić. Zwykle jest odwrotnie,
      jeśli z jakichś powodów trzeba zamknąć warsztat na kilka dni.
      Ludzie nie powinni pisać o czymś, o czym nie mają zielonego pojęcia.
    • Gość: pytajnik Artykuł sponsorowany przez MF? IP: 193.109.212.* 13.12.05, 12:19
      • Gość: Adam Re: Artykuł sponsorowany przez MF? IP: *.microchip.net.pl 13.12.05, 12:36
        MF długo bezczynnie nie będzie się przyglądać, jak burżuje śmią jeździć na tańszym paliwie.
        www.motofakty.pl/artykul/autogaz_drozszy_o_kilkadziesiat_groszy.html
      • marrys Re: Artykuł sponsorowany przez MF? 14.12.05, 00:47
        A moze sponsorem jest Rosnieft?
    • Gość: gosc Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 195.94.201.* 13.12.05, 12:26
      > I dobrze im tak !
      > Chytry dwa razy traci!
      > Nigdy nawet nie pomyślałem o instalacji gazowej,
      > intuicyjnie czułem ,że nie jest to dobre dla auta.

      a Ty tak wszystko lykasz co Ci napisza?

      Pan mechanik wsrod drogich czesci, ktore sie psuja wymienia swiece :)))
    • Gość: Olej w skrzyni bie Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 5.6.2R* / *.nokia.com 13.12.05, 12:29
      Czy ktos moglby mi wyjasnic jak to mozliwe zeby podwyzszona temperatura w
      cylindrze mogla wplywac na temperature oleju w skrzyni biegow, skoro ten olej
      jest calkowicie niezalezny od oleju w silniku?
      Jesli zas chodzi o temperature w cylindrze, to chyba jest to glownie kwestia
      ustawienia kata wyprzedzenia zaplonu i mozna to wyregulowac tak zeby nie siac
      destrukcji np w katalizatorze...
    • Gość: gść 2 Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:40
      Ciekaw jestem Panowie "mechanicy" co ma temperatura płynu w chlodnicy do
      temperatury skrzyni biegów? Przestalibyście opowiadać ludziom kretyństwa.
      Prawdą jest , że gaz ma wyższą temperaturę spalania , ale temperaturą plynu w
      chlodnicy steruje termostat. Cłodnica nagrzewa się do ok. 88 st. również na
      benzynowym napędzie i w zw. z tym temperatura oleju chlodzącego silnik jest w
      przypadkach różnych paliw jednakowa. A zapomnieliście szanowni "mechanicy"
      dodać , że gaz nie rozpuszcza (odwrotnie niż benzyna) olejów i dzięki temu
      smarowanie silnika jest stabilniejsze. Prawdą jest , że gaz szybciej zniszczy
      powierzchnię nieutwardzonych tłoków starego typu aut, lecz takich na rynku już
      prawie nie ma , nieco szybciej również zużywają się wtryski ale koszt ich
      wymiany choćby co 100 000 km nie jest taki wielki i zyski z tańszego paliwa w
      pelni go rekompensują , a i przynajmniej nikt wam nie naleje rozpuszczalnika do
      baku. Jeżdżę już 3 cim samochodem z instalacją gazową i z każdej bylem b.
      zadowolony, żadnych przedwczesnych objawów zużycia , a zrobilem każdym z
      samochodów min. 150 000 km nie zauważylem. Radzę Pani redaktor zapytać o opinię
      prawdziwych specjalistów od instalacji gazowych , a nie niedouczonych
      mechanikow, którzy się ich boją, bo nie mają o tym pojęcia.
    • megas1 Re: Samochody na gaz w tarapatach 13.12.05, 12:52
      Gaz podnosi temperaturę płynu w chłodnicy, rozgrzany olej jest rzadszy, łatwo wtedy zatrzeć skrzynię biegów - pewnie pani redaktor borygo wlewa do skrzyni
    • Gość: krzysiek Re: CO ZA BZDURY !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:54
      Dawno nie czytałem takich głupot - lobby paliwowe działa. Szczytem głupoty jest
      pisanie,że paliwo gazowe powoduje awarie skrzyni biegów - po prostu pękam ze
      śmiechu. Temperatura spalania gazu jest owszem wyższa, ale to całkowicie
      niweluje sprawnie działający układ chłodzenia samochodu i nie ma to związku z
      podwyższaniem temperatury oleju (w skrzyni biegów w szczególności). Poza tym
      paliwo gazowe wymaga bardzo sprawnego układu zapłonowego, czyli wymiany na czas
      świec zapłonowych, przewodów WN itd. ale to są elementy normalnych rutynowych
      wymian części, które się zużywają.
      Błagam nie piszcie o rzeczach, októrych nie macie pojęcia, bo są ludzie, którzy
      zasugerują się takimi tekstami i będą powtarzać bzdurne opinie ku uciesze
      boosów paliwowych.
      • Gość: szwedzkiecegly Re: CO ZA BZDURY !!! IP: 81.210.22.* 13.12.05, 15:17
        To kolejny strzał GW, po artykule mr Orlińskiego o oldtimerach... Ja rozumiem ze
        dziewczyna z działu miejskiego sie chciała wykazać i spisała wszystkie głupoty,
        jakie jej naopowiadali mechanicy, zachwyceni ze ktoś ich pyta o zdanie...
        Ale może jednak redakcja najpierw dawałaby tego typu teksty do przeczytania
        komuś, kto wie o co chodzi??

        poczytajmimamo.blog.pl
    • Gość: Jasek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:56
      Kupiłem Poloneza 1996 rok Który miął przejechane 150 tyś.km. zamontowałem gaz i
      już mam przejechane 300tyś,km. i silnik pracuje jak zegarek. Samochodami na gaz
      jeźdźę od 1992r. i nigdy nie miałem z tego powodu kłopotów z silnikiem.
    • Gość: JAN I czego narzekasz, chłopie - że macie tyle roboty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:59
      <LOL>
      • verdiprati Re: I czego narzekasz, chłopie - że macie tyle ro 13.12.05, 15:51
        Temu panu już dziękujemy.
    • kotkapsel Re: Samochody na gaz w tarapatach 13.12.05, 13:00
      to bzdury o czym traktuje ten arykuł, nie instalcja gazowa jest probelemem ale
      niedbalstwo właścicieli, od kilku lat każdy samochód który kupuję przerabiam na
      gaz, trochę dziwne jest dla mnie to, że niektórzy piszą "i dobrze, chytry dwa
      razy traci". A to że Państwo nas okrada jest ok? W samochodzie po
      zainstalowaniu "gazu" należy zmienić kable oraz filtr powietrza - niezależnie
      od tego czy - wg naszej opini - są dobre czy nie. Należy pilnowąc przeglądów i
      naprawde dbać. Mysle ze klientela tych mechaników założyła gaz i po prostu
      jeździ. CZyżby za dużo samochodów zostało "przerobionych" i nawet ta
      lichwiarska akcyza nie przynosi kaczkom tylu pieniędzy ile by chcieli???
    • Gość: Arek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.trustnet.pl 13.12.05, 13:01
      dupa blada,mam padlaka z 91 roku(renault 19)na gazie jakies 50 tys km,olej
      wymieniam jak mi sie przypomni,zero regulacji,napraw i problemów,droższy
      przegląd zwraca mi się w miesiąc,auto kupiłem z gazem wiec nie poniosłem żadnych
      dodatkowych kosztów,mocy jest pod dostatkiem-problem jest tylko w warsztatach
      montujących instalacje,mnóstwo znajomych na fali gazowego boomu założyło sobie
      gaz i kazdy ma jakieś problemy,warsztaty zwietrzyły interes i szło w ilość a nie
      w jakośći i nie piepszcie bzdur o jakiś nagarach bo koleś ma poloneza który 5
      lat nie widział benzyny i chodzi mu jak przecinak a leje najtańszy mineralny
      olej jaki uda mu się kupić,a jak buraki zakładają gaz do aut za kilkadziesią tys
      zł to już ich problem,każdy wie ,że obecne auta to złom obliczony na 2-3 lata
      eksploatacji i każda ingerencja w osprzęt tylko przyspiesza zgon,każdy stary
      samochód lepiej zniesie instalację niż nówka i to jest fakt poparty statystykami
      NIE DAJCIE SIę NABIERAć REDAKTORZYNOM PISZąCYM TAKIE BZDURY,KAżDY MA SWóJ ROZUM!!!
    • Gość: dziennikarz standardy dziennikarskiej rzetelności IP: *.polskieradio.pl 13.12.05, 13:02
      Jestem dziennikarzem i szlag mnie trafia, gdy widzę takie pogwałcenie wszelkich
      norm zawodowych. Czy Szanowna Pani Redaktor słyszała o rzetelności? O
      sprawdzaniu informacji? Pisania pod zamówienie nie chcę zarzucać, bo nie mam
      dowodów. I gdzie, do ciężkiej cholery, jest ten redaktor prowadzący, który
      dopuścił coś takiego do druku?!
      No, uniosłem się, ale potem to ja musze udowadniać, że dziennikarz
      niekoniecznie musi być kretynem i że warto ze mną porozmawiać. A nieprzekonany
      zawsze może w odpowiedzi wyciągnąć egzemplarz jednego z najpoczytniejszych
      dzienników w kraju...
      • Gość: lajkonik Re: standardy dziennikarskiej rzetelności IP: *.max.com.pl 13.12.05, 13:20
        ...tak juz niestety jest w tych lokalnych dodatkach :(
        Bierze się za pióro nieopierzony jeszcze student filologii lokalnego
        uniwersytetu, terminuje w GW i... nie mając się od kogo uczyć uczy się od
        kolegów rówieśników. Kończy studia, dostaje etat w lokalnym dodatku
        ogólnopolskiego dziennika i wypisuej bzdury nie mając podstaw dziennikarskiego
        rzemiosła...
    • Gość: lol Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 13:04
      Ale bzdury! A co z samochodami z fabrycznie monotowaną instalacją??? Producenci
      powinni uczyć się od naszych mechaników?
    • Gość: tylko gaz Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 13:05
      Takich bzdur dawno nie czytalem,W Lanosie zamontowalem instalacje przy
      75000km,przejechane mam 175000 obecnie i zero absolutnie zero opisywanych w
      artykule problemow,poza normalna obsluga serwisowa samochodu i
      instalacji.Minimalnie obserwuje tylko gorsze osiagi samochodu(przyspieszenie)
      Zjezdzilem autem cala Europe i gdyby nie gaz nie pozwolilbym sobie na to.
      Oszczednosci sa ogromne i zaluje ze nie zamontowalem instalacji wczesniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka