Dodaj do ulubionych

Samowyładowcze rondo.

28.08.11, 01:02
zary.info/n,zary,3357.html
Dopiero po kilku śmiertelnych ofiarach zapowiedziano przebudowę skrzyżowania Piastowskiej z obwodnicą. Czy trzeba będzie czekać na trupy, by zaczęto myśleć o przebudowie ronda "przy Lidlu/Lotosie" (swoją drogą przydałoby mu się nazwa)? Moim zdaniem najprostszym rozwiązaniem, które zmniejszyłoby znacznie obciążenie tego skrzyżowania było by zrobienie zajadu z obwodnicy bezpośrednio na Serbską. Mówiąc szczerze, gdy budowano obwodnicę dziwiłem się, że projektant nie wziął takiego rozwiązania pod uwagę, a przecież Koronopol już wtedy działał na wysokich obrotach (choć pewnie plany obwodnicy pochodziły z czasów, gdy istniały "ZPW w Budowie").
Obserwuj wątek
      • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 28.08.11, 11:22
        cameel.m napisał:

        > Tym bardziej, że jest na to miejsce.

        Jest miejsce, ale przecież wystarczyłoby zrobić zjazd w odcinek Serbskiej, który dziś jest ślepy (ten z wjazdem od strony Krono). Niechby był to wjazd jednokierunkowy (z wjazdem tylko od strony obwodnicy - i tak znacznie by odciążył rondo. A koszt robót pewnie byłby niewielki.
          • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 28.08.11, 13:12
            p.e.k.o napisał:

            > Na pewno mieszkańcy Serbskiej ucieszyli by się z powrotu tirów pod okna.

            Wiesz ile tam jest domów? Będą ze dwa...

            > Nie mówiąc już o tym, że ostry skręt w prawo za torami nie jest dla tirów łatwy
            > do pokonania.

            Jaki problem wyprofilować? Przecież nie musi a nawet nie powinno się go robić pod kątem prostym.
            • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 28.08.11, 17:18
              croolick napisał:

              > Wiesz ile tam jest domów? Będą ze dwa...

              Będzie więcej, w tym wielorodzinne. Poza tym nie wiem, dlaczego odczucia mniejszej grupy mieszkańców miałyby być ignorowane.


              > Jaki problem wyprofilować?

              Taki, że nie ma tam miejsca na łagodne łuki.
              • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 28.08.11, 17:24
                p.e.k.o napisał:

                > Będzie więcej, w tym wielorodzinne.

                "A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by nie było..."

                > Poza tym nie wiem, dlaczego odczucia mniejszej grupy mieszkańców miałyby być
                > ignorowane.

                To czemu ty na przykład deprecjonujesz działania ludzi walczących o czyste powietrze w mieście, przecież nie można ignorować "odczuć mniejszej grupy mieszkańców":-)))

                > Taki, że nie ma tam miejsca na łagodne łuki.

                Nie wiesz o czym mówisz.
                • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 28.08.11, 17:46
                  croolick napisał:

                  > "A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj b
                  > y nie było..."


                  Co chciałeś przez to powiedzieć?


                  > To czemu ty na przykład deprecjonujesz działania ludzi walczących o czyste powi
                  > etrze w mieście, przecież nie można ignorować "odczuć mniejszej grupy mieszkańc
                  > ów":-)))

                  Ludzie walczący o powietrze chcą poprawić stan obecny, a Ty chcesz pogorszyć stan obecny. To taka mała różnica.


                  > Nie wiesz o czym mówisz.

                  A dlaczego teraz nie ma tego zjazdu?
                  • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 00:50
                    p.e.k.o napisał:

                    > Co chciałeś przez to powiedzieć?

                    Dowcipów się nie tłumaczy.

                    > a Ty chcesz pogorszyć stan obecny. To taka mała różnica.

                    W jaki sposób pogorszyć stan obecny? Przecież garstka ludzi mieszkająca na tym odcinku Serbskiej i tak żyje w trójkącie intensywnego ruchu samochodowego. Pomyśl, jaka to różnica, by część tego ruchu skierować nieco inaczej?

                    > A dlaczego teraz nie ma tego zjazdu?

                    Obstawiam lenistwo projektanta i mało elastyczny umysł, nie potrafiący wybiec w przyszłość.
                    A dla ciebie, mam obrazki z wizji lokalnej:

                    podgladzarski.blogspot.com/2011/08/polskie-drogi.html
                    To gdzie ty chcesz stawiać te domy mieszkalne w pobliżu Kronopolu?
                    • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 09:57
                      croolick napisał:

                      > W jaki sposób pogorszyć stan obecny? Przecież garstka ludzi mieszkająca na tym
                      > odcinku Serbskiej i tak żyje w trójkącie intensywnego ruchu samochodowego. Pomyśl, jaka to różnica, by część tego ruchu skierować nieco inaczej?

                      > Obstawiam lenistwo projektanta i mało elastyczny umysł, nie potrafiący wybiec w
                      > przyszłość.

                      Aspirujesz do tytułu eksperta od wszystkiego,ale samo posiadanie P.J. nie daje mandatu do wydawania ekspertyz o ruchu drogowym,a tym bardziej o projektowaniu i inżynierii drogowej.
                      Tak masz rację ktoś tu ma mało elastyczny umysł,ale nie potrafiący odczytać idei dla której buduje się ronda.
                      Główne cechy ronda to:
                      1. Rondo zmusza do wyhamowania i wytracenia prędkości - stąd mniej stłuczek z powodu wymuszenia pierwszeństwa
                      2. Reguły ruchu na rondzie są powszechnie znane - nie ma np pierwszeństwa łamanego co często dezorientuje zamiejscowych kierowców.
                      3. Przy braku świateł ruch jest płynniejszy, przepuszczasz tylko auta z lewej.
                      4. Zasada pierwszeństwa tych co na rondzie rozwiązuje poważny problem skrzyżowań "konwencjonalnych" - skręcający w lewo nie blokują drogi jadącym wprost
                      5.Na rondzie można bezkolizyjnie zawrócić,co jest istotne przy tak dużym ruchu samochodów ciężarowych.
                      • mkuba79 Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 15:37
                        A propos rozwiązań komunikacyjnych w Żarach.
                        Naszła mnie taka myśl: połączyć ul.Przeładunkową z ul.Zwycięzców. Mielibyśmy kolejne połączenie Zatorza z centrum, które mogłoby rozładować w szczycie (tak mi się przynajmniej wydaje) ul.Moniuszki i ul.Ułańską?
                        Co o tym sądzicie?
                        • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 17:03
                          mkuba79 napisał:

                          > A propos rozwiązań komunikacyjnych w Żarach.
                          > Naszła mnie taka myśl: połączyć ul.Przeładunkową z ul.Zwycięzców. Mielibyśmy ko
                          > lejne połączenie Zatorza z centrum, które mogłoby rozładować w szczycie (tak mi
                          > się przynajmniej wydaje) ul.Moniuszki i ul.Ułańską?
                          > Co o tym sądzicie?

                          Każde rozwiązanie.które rozładuje korki jest dobre,ale pomyśl oprócz dojazdu do Kauflandu co nam to daje ? W szczycie ul.Moniuszki i ul.Ułańska i tak są przeciążone.
                          Ja osobiście uważam,że potrzebny jest osobny lewoskręt z Moniuszki na Wieniawskiego,światła na przejściach na Tunelowej i rondo na Dul.Moniuszki i ul.Ułańskąugosza koul.Moniuszki i ul.Ułańskąo tuneli.Ai przede wszystkim podniesienie umiejętności i kultury naszych kierowców.Ile sprawniej można się poruszać na światłach,kierowcy wszyscy widzą światła,ale czekają na zielone no i zaczynają ruszać oczywiście po kolei, a należy się przygotować na żółtym i wszyscy ruszają razem na zielonym.
                          A jeszcze inna sprawa to dojazd do ronda ilu jest takich kierowców co jak widzi pojazd w ruchu okrężnym to na rondo nie wiedzie,a w rondzie należy poruszać się wolno i płynnie ze wszystkich stron oczywiście nie blokując przejazdu co się też często zdarza.
                          W Żarach wjechać z podporządkowanej to też nieraz trzeba się naczekać, a czy to tak trudno wpuścić kogoś będąc na głównej.
                          A inwestycja polegająca na budowie tunelu pod torami,które w tym miejscu są wyjątkowo szerokie plus wykupienie terenu od prywatnych właścicieli to przekracza możliwości dochodowe budżetu miasta, które i tak nie pokrywają obecnych wydatków.
                          • mkuba79 Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 17:39
                            > Każde rozwiązanie.które rozładuje korki jest dobre,ale pomyśl oprócz dojazdu do
                            > Kauflandu co nam to daje ?
                            Niekoniecznie dojazd tylko do Kauflandu. W tym rejonie są żłobek, przedszkole, ZUS, targowisko i coś (bo coś na pewno powstanie) po byłej Dekorze. Ponadto stąd prosta droga do ronda na Zielonogórskiej - kierunek Lubsko, szpital, Starostwo, park, całe osiedle Ludowa, parkingi przy zamku, z tyłu ul.Chrobrego. Można byłoby załatwić wiele spraw nie wjeżdżając nawet do ścisłego centrum.
                            >W szczycie ul.Moniuszki i ul.Ułańska i tak są przeciążone.
                            No właśnie chodzi mi o to, żeby zastanowić się, czy ta inwestycja faktycznie odciążyłaby te dwie ulice.
                            • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 18:01
                              mkuba79 napisał:

                              > Niekoniecznie dojazd tylko do Kauflandu. W tym rejonie są żłobek, przedszkole,
                              > ZUS, targowisko i coś (bo coś na pewno powstanie) po byłej Dekorze. Ponadto stą
                              > d prosta droga do ronda na Zielonogórskiej - kierunek Lubsko, szpital, Starostw
                              > o, park, całe osiedle Ludowa, parkingi przy zamku, z tyłu ul.Chrobrego. Można b
                              > yłoby załatwić wiele spraw nie wjeżdżając nawet do ścisłego centrum.
                              > >W szczycie ul.Moniuszki i ul.Ułańska i tak są przeciążone.
                              > No właśnie chodzi mi o to, żeby zastanowić się, czy ta inwestycja faktycznie od
                              > ciążyłaby te dwie ulice.
                              No to tu bardziej chodzi o ul.Broni Pancernej i Dekorę z planowanym centrum handlowym,ponieważ na Zieloną Górę i Lubsko mamy obwodnicę,a do ronda to po drodze są dwie bardzo obciążone ulice Lotników/Artylerzystów i Podchorążych co też jest dużym utrudnieniem,ale na pewno tym sposobem zostałyby odciążone ul.Moniuszki,Tunelowa,Ułańska i przylegle.Tylko te koszty tunelu z drogą pod nim wydają się przerażające,tak na oko to 100 mln ? = prawie cały budżet Żar na 2011 r
                        • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 17:56
                          mkuba79 napisał:

                          > A propos rozwiązań komunikacyjnych w Żarach.
                          > Naszła mnie taka myśl: połączyć ul.Przeładunkową z ul.Zwycięzców.

                          Widziałem inny pomysł - połączenie ul. Broni Pancernej ze Zwycięzców z estakadą nad torami.

                          > Mielibyśmy kolejne połączenie Zatorza z centrum, które mogłoby rozładować w szczycie
                          > (tak mi się przynajmniej wydaje) ul.Moniuszki i ul.Ułańską?
                          > Co o tym sądzicie?

                          Pomysł niezły, ale kosztowny.
                      • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 17:54
                        dziadekzsld napisał:

                        > Aspirujesz do tytułu eksperta od wszystkiego

                        Rozumiem, ze ten tytuł przysługuje tylko tobie?

                        > Główne cechy ronda to:

                        Wszystko pięknie w TEORII ale zupełnie nie zrozumiałeś tego, o czym napisałem. Wypadki przewrócenia się ciężarówek w tym miejscu zdarzają się z powodu prób "przeskakiwania" przez kierowców ciężarówek ronda, które jest wąskim gardłem. Rozumiem, że po prostu nigdy nie prowadziłeś, ani nie byłeś nawet pasażerem obciążonego ciężką naczepą ciągnika siodłowego. Wyobraź sobie, że dynamikę toto ma bardzo słabą więc włączenie się do ruchu na tak ruchliwym rondzie wymaga żelaznej cierpliwości, której brakuje, gdy tacho pokazuje koniec czasu pracy (a krokodyle i policja często stoi przy Kronopolu...). Inżynierowie ruchu - teoretycy po prostu nie zdają sobie sprawy ze specyfiki pracy kierowcy obciążonego od kilku lat ogromnymi rygorami czasu pracy.
                        • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 23:58
                          croolick napisał:

                          > Wypadki przewrócenia się ciężarówek w tym miejscu zdarzają się z powodu prób
                          > "przeskakiwania" przez kierowców ciężarówek ronda, które jest wąskim gardłem.

                          Rondo w założeniach ma być "wąskim gardłem". Przez to rondo przewalają się setki tirów, a jednak nie słychać w okolicy o setkach przewróconych ciężarówek. Da się przejechać bez problemu? Oczywiście że tak. Są kierowcy tirów, którzy potrafią wywalić całą furę do rowu na prostej drodze. Czy to znaczy, że należy modyfikować proste drogi? Tylko jak (i po co)?
                          • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 11:50
                            p.e.k.o napisał:

                            > Rondo w założeniach ma być "wąskim gardłem".

                            Ale nie aż takim!

                            > Przez to rondo przewalają się setki tirów, a jednak nie słychać w okolicy o setkach przewróconych ciężarówek.

                            A ile razy na tobie "tir" wymusił pierwszeństwo?! Na mnie wielokrotnie! Jeżdżę tu niemal codziennie i takie sytuacje zdarzają się nagminnie. No ale "duży może więcej"...

                            > Da się przejechać bez problemu? Oczywiście że tak. Są kierowcy tirów, którzy potra
                            > fią wywalić całą furę do rowu na prostej drodze.

                            Jakiś przykład z Żar???
                            • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 23:35
                              croolick napisał:

                              > A ile razy na tobie "tir" wymusił pierwszeństwo?!

                              Nie wiem, ale co to ma do rzeczy?


                              > Jakiś przykład z Żar???

                              Musi być z Żar? W Żarach nie ma prostych dróg? A może tylko w Żarach są proste drogi?
                              • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 01.09.11, 01:26
                                p.e.k.o napisał:

                                > Nie wiem, ale co to ma do rzeczy?

                                To ma do rzeczy, że jedni wymuszają bezczelnie pierwszeństwo, drudzy próbują "przeskoczyć" jak najszybciej...

                                > Musi być z Żar? W Żarach nie ma prostych dróg? A może tylko w Żarach są proste
                                > drogi?

                                OCZYWIŚCIE - mówimy o ŻARSKIM RONDZIE.
                    • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 29.08.11, 23:51
                      croolick napisał:

                      > Dowcipów się nie tłumaczy.

                      Tych dobrych nie trzeba.


                      > Obstawiam lenistwo projektanta i mało elastyczny umysł

                      Ciekawe, skąd takie wnioski?


                      > To gdzie ty chcesz stawiać te domy mieszkalne w pobliżu Kronopolu?

                      Ja nie słyszałem o nowych domach w pobliżu Kronopolu.
                      • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 11:54
                        p.e.k.o napisał:

                        > Tych dobrych nie trzeba.

                        Te dobre wymagają pewnej inteligencji u odbiorcy.

                        > Ciekawe, skąd takie wnioski?

                        Stąd, że jest jak jest a wywrotka tej ciężarówki nie będzie ostatnią. Zakładamy się?

                        > Ja nie słyszałem o nowych domach w pobliżu Kronopolu.

                        To po co odpowiadając na moje pytanie: Wiesz ile tam jest domów? Będą ze dwa...
                        Odpowiadasz: Będzie więcej, w tym wielorodzinne. ???
                        • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 12:48
                          croolick napisał:

                          >
                          >
                          > Te dobre wymagają pewnej inteligencji u odbiorcy.

                          - u opowiadającego ?

                          > Stąd, że jest jak jest a wywrotka tej ciężarówki nie będzie ostatnią. Zakładamy
                          > się?

                          - a może się założymy, że na proponowanym przez ciebie zjeździe nie dojdzie do wywrotki ?

                            • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 17:19
                              croolick napisał:

                              > > - a może się założymy, że na proponowanym przez ciebie zjeździe nie dojdz
                              > ie do
                              > > wywrotki ?
                              >
                              > Pewnie!

                              Strasznie naiwny jesteś i zadufany w sobie,ja bym się nie założył bo wywrotki się zdarzają i nawet na prostej drodze.
                              • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 21:53
                                dziadekzsld napisał:

                                > Strasznie naiwny jesteś i zadufany w sobie

                                Daruj sobie osobiste epitety, bo świadczą one jedynie o braku argumentów.

                                > ja bym się nie założył bo wywrotki się zdarzają i nawet na prostej drodze.

                                A ja uważałem na lekcjach i znam rachunek prawdopodobieństwa.
                        • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 31.08.11, 23:38
                          croolick napisał:

                          > Te dobre wymagają pewnej inteligencji u odbiorcy.

                          Raczej u nadawcy.


                          > Stąd, że jest jak jest a wywrotka tej ciężarówki nie będzie ostatnią. Zakładamy
                          > się?

                          O co?


                          > To po co odpowiadając na moje pytanie: Wiesz ile tam jest domów? Będą ze dwa...
                          > Odpowiadasz: Będzie więcej, w tym wielorodzinne. ???

                          A kiedy będą te dwa? :)
                          • croolick Re: Samowyładowcze rondo. 01.09.11, 01:29
                            p.e.k.o napisał:

                            > Raczej u nadawcy.

                            Bądź mężczyzną a nie beksą

                            > O co?

                            O co chcesz. Jak przegram kupię ci sztangę twoich ulubionych fajek. Jak ty przegrasz, to przeprosisz na forum za trollowanie.
                            • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 01.09.11, 20:34
                              croolick napisał:

                              > O co chcesz. Jak przegram kupię ci sztangę twoich ulubionych fajek. Jak ty prze
                              > grasz, to przeprosisz na forum za trollowanie.

                              Jaki okres? Tydzień od dzisiaj?
                              • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 02.09.11, 20:20
                                p.e.k.o napisał:

                                > croolick napisał:
                                >
                                > > O co chcesz. Jak przegram kupię ci sztangę twoich ulubionych fajek. Jak ty przegrasz,
                                > > to przeprosisz na forum za trollowanie.
                                >
                                > Jaki okres? Tydzień od dzisiaj?
                                >

                                To co. Zakład stoi?
                                  • p.e.k.o Re: Samowyładowcze rondo. 04.09.11, 16:43
                                    croolick napisał:

                                    > Oczywiście - ja mówię, że w ciągu pół roku wywróci się tu następna ciężarówka.
                                    > Ty twierdzisz, że nie.

                                    A zatem na rozstrzygnięcie czekamy maksymalnie do 4 marca włącznie.
                                  • p.e.k.o Półroczny zakład rozstrzygnięty 05.03.12, 00:07
                                    croolick napisał:

                                    > O co chcesz. Jak przegram kupię ci sztangę twoich ulubionych fajek. Jak ty przegrasz,
                                    > to przeprosisz na forum za trollowanie.



                                    > p.e.k.o napisał:
                                    >
                                    > > To co. Zakład stoi?
                                    >
                                    > Oczywiście - ja mówię, że w ciągu pół roku wywróci się tu następna ciężarówka.
                                    > Ty twierdzisz, że nie.



                                    No cóż, pół roku minęło i żadna ciężarówka nie wywaliła się na tym rondzie (co było do przewidzenia).
                                    Tak więc (napiszę to fonetycznie) - czesterfildy niebieskie długie.
                                    Wiesz gdzie mnie znaleźć.
                                    • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 05.03.12, 00:33
                                      p.e.k.o napisał:

                                      > No cóż, pół roku minęło i żadna ciężarówka nie wywaliła się na tym rondzie (co
                                      > było do przewidzenia).

                                      Może nie ciężarówka, ale osobówka, kierowana przez pijanego policjanta jak najbardziej dachowała w listopadzie. Ciężarówka - wóz straży pożarnej był wmieszany w to zdarzenie.

                                      > Tak więc (napiszę to fonetycznie) - czesterfildy niebieskie długie.

                                      Z wielką przyjemnością nakarmię raka;-)
                                      • dziadekzsld Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 05.03.12, 10:41
                                        croolick napisał:


                                        > Może nie ciężarówka, ale osobówka, kierowana przez pijanego policjanta jak najb
                                        > ardziej dachowała w listopadzie. Ciężarówka - wóz straży pożarnej był wmieszany
                                        > w to zdarzenie.
                                        To się nazywa wyjść z honorem !
                                        A ja ciebie przeproszę publicznie i na forum,pijany policjant to gorzej niż ciężarówka, nie powinien wypaść z ronda do rowu.
                                        PRZEPRASZAM Croolicka!!! jak zwykle się mylisz i masz rację rondo jest źle zaprojektowane,w ogóle cala ta obwodnica jest do bani,powinny być ograniczniki zabezpieczające pijanych policjantów... aby nie wypadli z drogi.

                                        > Z wielką przyjemnością nakarmię raka;-)

                                        Proszę nie żartuj na takie tematy. Bo nie wiesz czy nie karmisz swojego.:(
                                        • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 05.03.12, 21:58
                                          dziadekzsld napisał:

                                          > Proszę nie żartuj na takie tematy.

                                          Ależ to nie żart, to stwierdzenie faktu.

                                          > Bo nie wiesz czy nie karmisz swojego.:(

                                          Raka płuc? Nikotynizm jest najsilniej uzależniającym nałogiem a dym papierosowy silnie kancerogenny. Łatwiej wyleczyć się z narkomanii niż nikotynizmu. Ja nie palę...
                                          • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 05.03.12, 23:06
                                            croolick napisał:

                                            > Nikotynizm jest najsilniej uzależniającym nałogiem a dym papierosowy
                                            > silnie kancerogenny. Łatwiej wyleczyć się z narkomanii niż nikotynizmu.

                                            Twierdzisz zatem, że heroinista mówi - od jutra nie biorę - i nie bierze?
                                            Znam osobiście wielu byłych palaczy papierosów, którzy tak właśnie rozwiązali swój "problem".
                                            • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 06.03.12, 18:29
                                              p.e.k.o napisał:

                                              > Twierdzisz zatem, że heroinista mówi - od jutra nie biorę - i nie bierze?

                                              Twierdzę, bo znam kilka takich przypadków, że łatwiej wyleczyć z narkomanii niż nikotynizmu.

                                              > Znam osobiście wielu byłych palaczy papierosów, którzy tak właśnie rozwiązali s
                                              > wój "problem".

                                              Jak? Zaczęli ćpać?:-)))
                                          • dziadekzsld Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 06.03.12, 10:23
                                            croolick napisał:


                                            > Ależ to nie żart, to stwierdzenie faktu.

                                            Że niby kto ma tego raka ?

                                            > Raka płuc?

                                            To ty insynuujesz.

                                            >Nikotynizm jest najsilniej uzależniającym nałogiem

                                            Jak każdy nauk jest silny,ale zdecydowanie łatwiej rzucić palenie niż narkotyki,alkohol,czy leki a nawet ...internet.

                                            a dym papierosowy
                                            > silnie kancerogenny.

                                            Czynniki kancerogenne na ogół zwiększają ryzyko rozwoju nowotworu, szczególnie przy współistniejących predyspozycjach genetycznych organizmu.
                                            Wśród takich ludzi jak: Szymborska, Edelman i innych mniej znanych, którzy palą bądź palili do późnej starości i nie zapadają na nowotwory ten czynnik ma zdecydowanie najważniejsze znaczenie. Natomiast jak masz predyspozycje genetyczne to wystarczy zanieczyszczenie z powietrza.

                                            > Łatwiej wyleczyć się z narkomanii niż nikotynizmu.

                                            Sprawdzałeś ? Bo ja rzuciłem i przez 21 lat nie wróciłem pomimo silnego uzależnienia.

                                            Ja nie
                                            > palę...

                                            Ja pomimo uzależnienia od nikotyny, też od wielu lat nie pale, do czego wszystkich namawiam.
                                            • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 06.03.12, 18:35
                                              dziadekzsld napisał:

                                              > Że niby kto ma tego raka ?

                                              Raczej kto będzie miał raka i rozedmę.

                                              > Jak każdy nauk jest silny,ale zdecydowanie łatwiej rzucić palenie niż narkotyki
                                              > ,alkohol,

                                              NIEPRAWDA, zresztą zapytaj dowolnego terapeuty uzależnień.

                                              > Wśród takich ludzi jak: Szymborska, Edelman i innych mniej znanych, którzy pal
                                              > ą bądź palili do późnej starości i nie zapadają na nowotwory ten czynnik ma zde
                                              > cydowanie najważniejsze znaczenie.

                                              Pytanie ile by żyli, gdyby nie palili, akurat oboje pod koniec życia mieli raka płuc.

                                              > Natomiast jak masz predyspozycje genetyczne
                                              > to wystarczy zanieczyszczenie z powietrza.

                                              Tłumacz sobie tłumacz. Inaczej będziesz śpiewał na oddziale onkologicznym, gdzie 90% nowotworów płuc to przypadki palaczy papierosów.

                                              > Sprawdzałeś ?

                                              Tak mówi współczesna nauka o uzależnieniach.

                                              > Bo ja rzuciłem i przez 21 lat nie wróciłem pomimo silnego uzależnienia.

                                              Jesteś pewien, że nie wrócisz? 21 lat pełnej czystości? WĄTPIĘ.
                                              • dziadekzsld Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 07.03.12, 11:31
                                                croolick napisał:


                                                > NIEPRAWDA, zresztą zapytaj dowolnego terapeuty uzależnień.

                                                Żaden terapeuta nie pomoże jak nie będziesz miał silnej woli.


                                                > Pytanie ile by żyli, gdyby nie palili, akurat oboje pod koniec życia mieli raka
                                                > płuc.

                                                No to powiedz ile ?
                                                Byc może stres zjadłby ich jeszcze wcześniej !


                                                > Tłumacz sobie tłumacz. Inaczej będziesz śpiewał na oddziale onkologicznym, gdzi
                                                > e 90% nowotworów płuc to przypadki palaczy papierosów.

                                                Ty jestes pewien,że tam nie znajdziesz się przede mną ?


                                                > Tak mówi współczesna nauka o uzależnieniach.

                                                Może jakiś przypis.


                                                > Jesteś pewien, że nie wrócisz? 21 lat pełnej czystości? WĄTPIĘ.

                                                Jestem zdeterminowany i pełen wiary.Tylko ludzie słabej wiary mają wątpliwości.
                                                • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 21:48
                                                  dziadekzsld napisał:

                                                  > Żaden terapeuta nie pomoże jak nie będziesz miał silnej woli.

                                                  Po co ten truizm? Ja mówię o tym, że skoro nie wierzysz, że nikotynizm jest trudniejszy do zaleczenia niż narkomania, to zapytaj się terapeuty uzależnień, który to potwierdzi.

                                                  > No to powiedz ile ?

                                                  Na tym cały dowcip polega, że nie wiadomo.

                                                  > Byc może stres zjadłby ich jeszcze wcześniej !

                                                  Czyli jak to jest? Rzuciłeś palenie 21 lat temu? Jeśli naprawdę to zrobiłeś, to czemu cię jeszcze stres nie zabił?;-)

                                                  > Ty jestes pewien,że tam nie znajdziesz się przede mną ?

                                                  Niczego w życiu nie można być pewnym (poza śmiercią), ale zawsze można zminimalizować ryzyko pewnych zdarzeń.

                                                  > Może jakiś przypis.

                                                  np. wykłady prof. dr n. med. Kariny Chmielewskiej w warszawskim Instytucie Psychologii Zdrowia w ramach STU. Znajdziesz to też w jej (i nie tylko) książkach - ja nie będę dla ciebie szukał.

                                                  > Jestem zdeterminowany i pełen wiary.Tylko ludzie słabej wiary mają wątpliwości.

                                                  Tu nie chodzi o wiarę, tu chodzi o pewien psychologiczny mechanizm...
                                                  • dziadekzsld Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 11:02
                                                    croolick napisał:

                                                    > Po co ten truizm? Ja mówię o tym, że skoro nie wierzysz, że nikotynizm jest tru
                                                    > dniejszy do zaleczenia niż narkomania, to zapytaj się terapeuty uzależnień, któ
                                                    > ry to potwierdzi.

                                                    Jestem dość mocno uzależniony od nikotyny,w stanie abstynencji od 21 lat.
                                                    Z paleniem tytoniu zerwałem sam dzięki swojej woli i już nigdy do tego nie powróciłem,ale zdaję sobie sprawę z siły tego nałogu.Innych nałogów nie miałem i nie doświadczyłem walki z nimi.
                                                    Prawdą też jest że nikotyna uzależnia najmocniej i zbiera największe ilości ofiar śmiertelnych,ale to jest skutkiem powszechnego dostępu i używania wyrobów tytoniowych przez ok 1/3 społeczeństwa.Przypadki śmiertelne przy alkoholizmie występują prawie pięciokrotnie rzadziej niż przy uzależnieniu od nikotyny,a w porównaniu z narkomanią przelicznik ten idzie w tysiące.A wszystko za sprawą dostępności i przyzwolenia społecznego.

                                                    > Na tym cały dowcip polega, że nie wiadomo.

                                                    No to jak nie wiesz to poco się na to powołujesz.


                                                    > Czyli jak to jest? Rzuciłeś palenie 21 lat temu? Jeśli naprawdę to zrobiłeś, to
                                                    > czemu cię jeszcze stres nie zabił?;-)

                                                    Zapytaj się psychologa!
                                                    Ja rzuciłem i wytrzymuję,inni mają problem i dużo stresu z tym związanego, wielu psychologów uważa,że stres szybciej zabija niż palenie.


                                                    > Niczego w życiu nie można być pewnym (poza śmiercią), ale zawsze można zminimal
                                                    > izować ryzyko pewnych zdarzeń.

                                                    A o czym my rozmawiamy jak nie o śmierci.
                                                    85 !!! letni ojciec mojego kolegi odpalał klubowego od klubowego i tak przez całe życie,a zmarł ... wpadając pod przyczepę wyprzedzającego go samochodu ciężarowego jadąc rowerem,pewnie myślał,że ciężarówka jest bez przyczepy.
                                                    Inny nie palący mój 52 letni kolega zmarł na zawał serca związany z dużym stresem z powodu utraty dotychczasowej pracy.

                                                    > Tu nie chodzi o wiarę, tu chodzi o pewien psychologiczny mechanizm...

                                                    Mechanizm psychologiczny można dostosować do każdego zachowanie,tym własnie się zajmuje nauka zwana psychologią.
                                                    Zdaniem mojego przyjaciela profesora ekonomii jego córce z doktoratem psychologii najbardziej potrzeba ...psychoterapeuty,ponieważ jest całkowicie zagubiona życiowo.
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 12:09
                                                    dziadekzsld napisał:

                                                    > No to jak nie wiesz to poco się na to powołujesz.

                                                    Po to, że nowotwór skrócił ich życie niewątpliwie.

                                                    > wielu psychologów uważa,że stres szybciej zabija niż palenie.

                                                    Jakieś naukowe źródło tej mądrości ludowej?

                                                    > 85 !!! letni ojciec mojego kolegi odpalał klubowego od klubowego i tak przez
                                                    > całe życie,a zmarł ... wpadając pod przyczepę wyprzedzającego go samochodu cięż
                                                    > arowego jadąc rowerem,pewnie myślał,że ciężarówka jest bez przyczepy.

                                                    Gdyby nie palił może pobiłby rekord długowieczności. A co mówiły wyniki autopsji nie miał rozedmy, zwapnień czy ognisk nowotworu w płucach? Jesteś pewien, że skutki długotrwałego palenia (np. przyśpieszenie rozwoju choroby wieńcowej) nie wpłynęły na jego zdolności psychomotoryczne i nie przyczyniły się do tego wypadku?

                                                    > Inny nie palący mój 52 letni kolega zmarł na zawał serca związany z dużym stre
                                                    > sem z powodu utraty dotychczasowej pracy.

                                                    Powodem zawału są długo utrzymujące się stany zapalne w organizmie, stres jest tylko czynnikiem sprzyjającym utrzymywaniu się stanów zapalnych a nie przyczyną zawału (no chyba, że stres ekstremalny, który potrafi zatrzymać akcję serca, ale bez czynników ryzyka nawet taki stres zdrowy człowiek powinien przeżyć).

                                                    > Zdaniem mojego przyjaciela profesora ekonomii jego córce z doktoratem psycholog
                                                    > ii najbardziej potrzeba ...psychoterapeuty,ponieważ jest całkowicie zagubiona ż
                                                    > yciowo.

                                                    I wcale mnie to nie dziwi. Na psychologię idą najczęściej osoby mające poważne problemy ze sobą, dlatego porządnych kursach psychologicznych konieczna jest terapia własna i superwizje. Córunia pewnie skończyła zwykłą uniwersytecką psychologię bez stażu klinicznego, będąc jedynie psychologiem teoretykiem. Iluż to ja spotkałem takich ludzi na uczelniach - zero pojęcia o rzeczywistości, praktyce, nieporadni w działaniu, za to naukowo utytułowani...
                                          • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 20:30
                                            dziadekzsld napisał:

                                            > Może to i sposób na wyciszenie croolicka,założyć się z nim - przegra,uszy stuli
                                            > a z komentowaniem przeniesie się na forum ZG.

                                            Komentowanie i kasowanie to jedno, a honorowe wywiązanie się z zakładu to drugie. Tydzień minął i nic. Zaczynam tracić nadzieję, a jeszcze będę musiał piwo postawić komuś, kto od razu stwierdził, że choćby nie wiem co, to nie przyzna się do przegranej.
                                            • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 21:51
                                              p.e.k.o napisał:

                                              > Komentowanie i kasowanie to jedno, a honorowe wywiązanie się z zakładu to drugi
                                              > e. Tydzień minął i nic. Zaczynam tracić nadzieję, a jeszcze będę musiał piwo po
                                              > stawić komuś, kto od razu stwierdził, że choćby nie wiem co, to nie przyzna się
                                              > do przegranej.

                                              Nie mam czasu by przyjść do Starostwa by ci wręczyć te faje. Inne formy wręczenia poza oficjalnym wręczeniem w urzędzie przy świadkach nie wchodzą w rachubę, nie chcę byś kłamał, że ci ich nie dałem.
                                                • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 22:09
                                                  p.e.k.o napisał:

                                                  > Wymówka dobra jak każda inna.

                                                  Człowieku, co ty znowu insynuujesz? Dostaniesz te fajki, zresztą już je kupiłem - takie z napisem "Palenie zabija", przecież nie mogę sobie odmówić dostarczenia ci gwoździ.

                                                  > Nie miałem czasu - drogi banku - spłacić kolejnej raty kredytu. Bank na to - sp
                                                  > oko, przecież nie trzeba spłacać długów, albo kiedyś tam, przy okazji.

                                                  Nie, no wyślesz reketierów czy innych windykatorów? :-))) Uzbrój się w cierpliwość, bo nie jesteś najważniejszym człowiekiem w moim życiu.
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 00:12
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Pitolenie. Minęło 5 dób od rozstrzygnięcia, a Ty nie mieszkasz na Marsie.

                                                    Czy w zakładzie była jakaś mowa o terminie dostarczenia tych fajek? Nie mieszkam na Marsie ale jak już mówiłem nie mam czasu na odwiedziny w Starostwie. Jestem człowiekiem, który dużo pracuje (poza Żarami), a to że ty stale nudzisz się w robocie, nie znaczy, że wszyscy mają taki luzik i mogą wyrwać się w godzinach pracy na pogaduchy do urzędu.
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 11:23
                                                    croolick napisał:

                                                    > Jestem człowiekiem, który dużo pracuje (poza Żarami), a to że ty stale nudzisz się w
                                                    > robocie, nie znaczy, że wszyscy mają taki luzik i mogą wyrwać się w godzinach
                                                    > pracy na pogaduchy do urzędu.

                                                    Nie mierz wszystkich swoją miarą. Ja nie mam takiego luksusu pracy - 18 godzin w tygodniu i luzik.
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 12:13
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Nie mierz wszystkich swoją miarą. Ja nie mam takiego luksusu pracy - 18 godzin
                                                    > w tygodniu i luzik.

                                                    Gdyby to kłamstwo było prawdą już dawno przyniósłbym ci te faje. Bezczelnie kłamiesz o 18 godzinach. NAUCZYCIEL W SZKOLE PONADGIMNAZJALNEJ MA PENSUM DYDAKTYCZNE W WYSOKOŚCI 19 LEKCJI ORAZ 40-GODZINNY TYDZIEŃ PRACY Z TYM, ŻE TE GODZINY TO PRACA WŁASNA, BIUROKRACJA, ZEBRANIA, PRACA INDYWIDUALNA Z UCZNIEM, KONKURSY, UROCZYSTOŚCI, WYCIECZKI, DOKSZTAŁCANIE ITD. Jedyny bonus to 6-tygodniowe wakacje w najdroższym okresie urlopowym okupione bardzo uciążliwym brakiem urlopu na żądanie.
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 20:58
                                                    croolick napisał:

                                                    > Gdyby to kłamstwo było prawdą już dawno przyniósłbym ci te faje. Bezczelnie kłamiesz o
                                                    > 18 godzinach.

                                                    Ile masz godzin lekcyjnych w tygodniu?


                                                    > NAUCZYCIEL W SZKOLE PONADGIMNAZJALNEJ MA PENSUM DYDAKTYCZNE W
                                                    > WYSOKOŚCI 19 LEKCJI ORAZ 40-GODZINNY TYDZIEŃ PRACY Z TYM, ŻE TE GODZINY
                                                    > TO PRACA WŁASNA, BIUROKRACJA, ZEBRANIA, PRACA INDYWIDUALNA Z UCZNIEM,
                                                    > KONKURSY, UROCZYSTOŚCI, WYCIECZKI, DOKSZTAŁCANIE ITD.


                                                    Pitu, pitu.
                                                    Jak jakaś gmina chciała wyegzekwować od nauczycieli 8-godzinny dzień pracy, to podniósł się krzyk, lament i ogólne protestowanie. Przecież nie można by wtedy brać dodatkowych godzinek w innych szkołach, wyskoczyć na miasto po ziemniaki i marchewkę. A to całe "przygotowanie do lekcji" i słynne "sprawdzanie prac" to zwykła ściema. Dlaczego nauczyciel nie może tego robić normalnie w pracy w szkole, tylko musi to robić w domu? Jak zliczyć tak zwaną "pracę w domu"? Oczywiście nie da się.


                                                    > Jedyny bonus to 6-tygodniowe wakacje w najdroższym okresie urlopowym okupione
                                                    > bardzo uciążliwym brakiem urlopu na żądanie.

                                                    Zapomniałeś o dłuuuugich weekendach, zimowych feriach, świątecznych feriach, dniu nauczyciela, luziku w czasie matury...
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 16.03.12, 21:41
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Ile masz godzin lekcyjnych w tygodniu?

                                                    Dużo.

                                                    > Pitu, pitu.
                                                    > Jak jakaś gmina chciała wyegzekwować od nauczycieli 8-godzinny dzień pracy, to
                                                    > podniósł się krzyk, lament i ogólne protestowanie.

                                                    Jaka gmina i jak to zrobiła?

                                                    > Przecież nie można by wtedy
                                                    > brać dodatkowych godzinek w innych szkołach,

                                                    ja nie biorę, mam wystarczająco zajęć we własnej.

                                                    > wyskoczyć na miasto po ziemniaki i marchewkę.

                                                    Znasz takich? Kto ciebie wysyłał?

                                                    > A to całe "przygotowanie do lekcji" i słynne "sprawdzanie prac" to
                                                    > zwykła ściema.

                                                    Spróbuj popracować, to zobaczysz jaka to "ściema"...

                                                    > Dlaczego nauczyciel nie może tego robić normalnie w pracy w szko
                                                    > le,

                                                    Bo nie ma ku temu warunków? Ja jestem gorącym orędownikiem, by nauczyciele siedzieli w pracy 8 godzin dziennie ale przy jednoczesnym wyznaczeniu indywidualnych gabinetów do pracy z komputerem, drukarką, skanerem (korzystam z prywatnych - domowych) na pracę własną. Każda godzina ponad 8. powinna być traktowana, jako nadgodzina. Zobaczylibyśmy wtedy jak chętne byłyby wtedy samorządy...

                                                    > Zapomniałeś o dłuuuugich weekendach, zimowych feriach, świątecznych feriach,

                                                    A co mają robić nauczyciele w szkole, gdy uczniów nie ma w szkole? W swoim rewolucyjnym zapędzie powinieneś zlikwidować wolne uczniom.

                                                    > dniu nauczyciela,

                                                    który oznacza jedynie brak lekcji, czyli wygląda to jak twój normalny dzień pracy.

                                                    > luziku w czasie matury...

                                                    ????!!!!!!! LUZIKU???????????!!!!! Człowieku?! Puknij się, wiesz gdzie... Jaki luzik?! To najbardziej chory okres w szkole. Weź na siebie obowiązku przewodniczącego ZN (przygotowanie sali, dokumentacja, sprawdzanie, procedury etc.) a potem siedź 5 h w sali patrząc na uczniów, nie wypowiadając słowa, nie robiąc nic. Ty po prostu nie wiesz jak wygląda współczesna matura... czyli jak zwykle wymądrzasz się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 17.03.12, 22:21
                                                    croolick napisał:

                                                    > Dużo.

                                                    Pochwal się.


                                                    > Jaka gmina i jak to zrobiła?

                                                    link do tekstu w internecie


                                                    > Znasz takich? Kto ciebie wysyłał?

                                                    Stare historie sprzed dziesięcioleci, teraz nie warto wspominać.


                                                    > Spróbuj popracować, to zobaczysz jaka to "ściema"...

                                                    Małe chamstewko nigdy nie zaszkodzi.


                                                    > Bo nie ma ku temu warunków? Ja jestem gorącym orędownikiem, by nauczyciele sied
                                                    > zieli w pracy 8 godzin dziennie ale przy jednoczesnym wyznaczeniu indywidualnych
                                                    > gabinetów do pracy z komputerem, drukarką, skanerem

                                                    Indywidualnych gabinetów, z własnym wielkim dębowym biurkiem i wielkim skórzanym fotelem z funkcją masażu? Ja też jestem orędownikiem tego, żeby wokół była kraina miodem i mlekiem płynąca.


                                                    > Każda godzina ponad 8. powinna być traktowana, jako nadgodzina. Zobaczylibyśmy wtedy
                                                    > jak chętne byłyby wtedy samorządy...

                                                    Też tak sądzę. Za pracę trzeba płacić, tylko bez ściemy, że w domu pracowałem 4 godziny, oglądając w tym czasie kolejnego Kevina samego w domu.


                                                    > A co mają robić nauczyciele w szkole, gdy uczniów nie ma w szkole? W swoim
                                                    > rewolucyjnym zapędzie powinieneś zlikwidować wolne uczniom.

                                                    To raczej nie uczniowie ustalają sobie wolne w szkole. Prawda?


                                                    > który oznacza jedynie brak lekcji, czyli wygląda to jak twój normalny dzień pracy.

                                                    Małe chamstewko nigdy nie zaszkodzi.


                                                    > ????!!!!!!! LUZIKU???????????!!!!! Człowieku?! Puknij się, wiesz gdzie... Jaki
                                                    > luzik?! To najbardziej chory okres w szkole. Weź na siebie obowiązku przewodniczącego
                                                    > ZN (przygotowanie sali, dokumentacja, sprawdzanie, procedury etc.)

                                                    Przygotowanie sali, itp... przecież wtedy już nie ma maturzystów w szkole. Skończyli swój rok szkolny. Jaki więc problem?


                                                    > a potem siedź 5 h w sali patrząc na uczniów, nie wypowiadając słowa, nie robiąc nic.

                                                    A kasa leci....


                                                    > Ty po prostu nie wiesz jak wygląda współczesna matura... czyli jak zwykle wymą
                                                    > drzasz się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.

                                                    G...o wiesz o tym, o czym ja wiem.
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 22.03.12, 21:57
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Pochwal się.

                                                    Po co? Znowu odchodzisz od tematu wątku. I ty śmiesz zwracać mi uwagę na netykietę?:-)
                                                    No a ty ile pracujesz? To, że siedzisz 8 h w robocie na pewno nie znaczy, że cały ten czas intensywnie pracujesz, nie mówiąc już o przerwach na papieroska...

                                                    > link do tekstu w internecie

                                                    No i co to ma być?! Podaj konkretny przykład realizacji w praktyce tego zobowiązania i efektów jego realizacji. Jakoś samorządy się nie garną... z podanych powodów.

                                                    > Stare historie sprzed dziesięcioleci, teraz nie warto wspominać.

                                                    Czyli, ktoś cię skrzywdził i stąd trauma szkolna.

                                                    > Małe chamstewko nigdy nie zaszkodzi.

                                                    Jakie "chamstewko"? Wypowiadasz się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia. Tworzysz i powielasz stereotypy, ani sekundy nie pracując w szkole. Ja natomiast wiem, jak wygląda robota w urzędach (chociażby z praktyk) i wiem, że na pewno nie jesteś bardziej zapracowany niż statystyczny nauczyciel...

                                                    > Indywidualnych gabinetów, z własnym wielkim dębowym biurkiem i wielkim skórzany
                                                    > m fotelem z funkcją masażu? Ja też jestem orędownikiem tego, żeby wokół była kr
                                                    > aina miodem i mlekiem płynąca.

                                                    Ojej, znowu wracasz do piaskownicy, bo nie potrafisz merytorycznie dyskutować? Praca współczesnego nauczyciela to na pewno nie tylko kreda i tablica, ale ty szkołę znasz tylko z perspektywy uczniaka...

                                                    > Też tak sądzę. Za pracę trzeba płacić, tylko bez ściemy, że w domu pracowałem 4
                                                    > godziny, oglądając w tym czasie kolejnego Kevina samego w domu.

                                                    Czujesz się lepszy układając pasjansa w robocie?

                                                    > To raczej nie uczniowie ustalają sobie wolne w szkole. Prawda?

                                                    Ale też nie nauczyciele.

                                                    > Małe chamstewko nigdy nie zaszkodzi.

                                                    Raczej stwierdzenie faktu, no ale możesz sobie odreagować frustrację.

                                                    > Przygotowanie sali, itp... przecież wtedy już nie ma maturzystów w szkole. Skoń
                                                    > czyli swój rok szkolny. Jaki więc problem?

                                                    No właśnie, kolejny raz kompromitujesz się, nie wiedząc na czym polega przygotowanie do egzaminu...

                                                    > A kasa leci....

                                                    i tu po raz kolejny się mylisz a wystarczy ruszyć główką. Brak maturzystów to niższe pensum. Ale z kim ja rozmawiam?

                                                    > G...o wiesz o tym, o czym ja wiem.

                                                    I chamówa na koniec. Na pewno wiem, że o pracy w szkole nie masz zielonego pojęcia i wielu nauczycieli zamieniłby swe stanowisko pracy na twoje, bezpieczne i bezstresowe a tak samo marnie płatne. Lecz jest coś takiego jak ambicja i powołanie, dlatego nigdy bym nie zamienił się z tobą ani tym bardziej ci nie zazdroszczę. EOT - chcesz pogadać o szkole załóż wątek na odpowiednim forum.
                                              • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 22:10
                                                croolick napisał:

                                                > Inne formy wręczenia poza oficjalnym wręczeniem w urzędzie przy świadkach nie wchodzą
                                                > w rachubę, nie chcę byś kłamał, że ci ich nie dałem.

                                                W ramach dbałości o prawdę, nakręcę to wydarzenie, wrzucę na YouTuba i opublikuję na forum. Nikt wtedy nie będzie miał wątpliwości, że coś takiego miało miejsce.

                                                A to, że zarzucasz mi kłamstwo, tym bardziej w perspektywie wydarzeń, które jeszcze nie miały miejsca, uważam za objaw zwykłej złośliwości, czy nawet buractwa!
                                                • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 09.03.12, 22:13
                                                  p.e.k.o napisał:

                                                  > W ramach dbałości o prawdę, nakręcę to wydarzenie, wrzucę na YouTuba i opubliku
                                                  > ję na forum. Nikt wtedy nie będzie miał wątpliwości, że coś takiego miało miejs
                                                  > ce.

                                                  Dobry pomysł. Ja ze swojej strony mogę pomóc w rozpropagowaniu twojego filmiku na naszym portalu:-)

                                                  > A to, że zarzucasz mi kłamstwo, tym bardziej w perspektywie wydarzeń, które jes
                                                  > zcze nie miały miejsca, uważam za objaw zwykłej złośliwości, czy nawet buractwa
                                                  > !

                                                  Ja mówię to po forowych doświadczeniach z tobą, że nawet złapany za rękę drzesz się "łapaj złodzieja!"
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 11:29
                                                    croolick napisał:

                                                    > Ojej, znowu szlochasz? Dorośnij.

                                                    Ja już dawno wyrosłem ze środkowopalcowego buractwa, nawet nie pamiętam kiedy. W dzieciństwie różne głupoty się robiło.


                                                    > Nie odwracaj kota ogonem, publicznie przyrzekłeś, że nakręcisz film z wręczenia
                                                    > nagrody, który umieścisz w internecie a ja go rozpropaguję.

                                                    A Ty przyrzekłeś, że pokarzesz, na którym skrzyżowaniu policja rzekomo Cię skrzywdziła, przyrzekłeś że będziesz przestrzegał netykiety...
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 12:16
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > A Ty przyrzekłeś, że pokarzesz, na którym skrzyżowaniu policja rzekomo Cię skrz
                                                    > ywdziła,

                                                    Cały czas oferta aktualna, czekam aż zaproponujesz termin.

                                                    > przyrzekłeś że będziesz przestrzegał netykiety...

                                                    Zacznij od siebie, jeśli czegoś wymagasz od innych.
                                                    >
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 17.03.12, 22:26
                                                    croolick napisał:

                                                    > p.e.k.o napisał:
                                                    >
                                                    > > Zapytałem "kiedy i gdzie" - bez odzewu.
                                                    >
                                                    > Pisz na e-mail.

                                                    Umówimy się na czas i miejsce przy okazji honorowego wywiązania się przez Ciebie z zakładu. Tyle że nawet najbardziej odjechany hazardzista w okolicy czegoś takiego nie obstawia. Rozstrzygnięcie półrocznego zakładu nastąpiło 4 marca, a za 1,5 godziny mamy już 18 marca.
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 22.03.12, 21:40
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Umówimy się na czas i miejsce przy okazji honorowego wywiązania się przez Ciebi
                                                    > e z zakładu.

                                                    Na razie to ty się nie wywiązałeś z obowiązku udowodnienia, że wygrałeś zakład, więc nie insynuuj, że ja go przegrałem.

                                                    > Rozstrzygnięcie półrocznego zakładu nastąpiło 4 marca, a z
                                                    > a 1,5 godziny mamy już 18 marca.

                                                    No i? Na jakiej podstawie twierdzisz, że wygrałeś? NO CZEKAM!:-)))
                                              • dziadekzsld Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 11:25
                                                croolick napisał:

                                                > Nie mam czasu by przyjść do Starostwa by ci wręczyć te faje. Inne formy wręczen
                                                > ia poza oficjalnym wręczeniem w urzędzie przy świadkach nie wchodzą w rachubę,
                                                > nie chcę byś kłamał, że ci ich nie dałem.

                                                Zakład,publicznie przypieczętowany zakład to sprawa więcej niż honorowa i powinien być spełniony NIEZWŁOCZNIE,bez żadnych: mam już kupiłem, ale obecnie nie mam czasu - to jest piaskownica.Do tego jeszcze kombinacje z pijanym policjantem i obrażanie zwycięzcy tego zakładu nie przystoi nawet tobie.
                                                • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 12:20
                                                  dziadekzsld napisał:

                                                  > Zakład,publicznie przypieczętowany zakład to sprawa więcej niż honorowa i powin
                                                  > ien być spełniony NIEZWŁOCZNIE,

                                                  I tak się stanie po ustaniu okoliczności, które nie pozwalają mi wręczyć mu tych fajek.

                                                  > bez żadnych: mam już kupiłem, ale obecnie nie m
                                                  > am czasu - to jest piaskownica.

                                                  Człowieku, nie mam prawa do urlopu na żądanie i nie mam zwyczajnie możliwości odwiedzin Starostwa w godzinach jego pracy.

                                                  > Do tego jeszcze kombinacje z pijanym policjantem

                                                  Jakie kombinacje? Zwróciłem tylko uwagę, że do wywrotki doszło, tyle że nie ciężarówki ale osobówki.

                                                  > i obrażanie zwycięzcy tego zakładu nie przystoi nawet tobie.

                                                  Obrażanie?:-) W jaki sposób? Wręczenie będzie jak najbardziej kulturalne - przy świadkach, co zostanie sfilmowane i zostanie to opublikowane w internecie.
                                                  • p.e.k.o Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 10.03.12, 21:08
                                                    croolick napisał:

                                                    > Człowieku, nie mam prawa do urlopu na żądanie i nie mam zwyczajnie możliwości
                                                    > odwiedzin Starostwa w godzinach jego pracy.

                                                    W zakładzie nie było zaznaczone, że musi się to odbyć w jakimś urzędzie.


                                                    > Jakie kombinacje? Zwróciłem tylko uwagę, że do wywrotki doszło, tyle że nie ciężarówki
                                                    > ale osobówki.

                                                    Co za krętacz.


                                                    > Obrażanie?:-) W jaki sposób?

                                                    Sugerowanie, że mógłbym ukryć fakt wywiązania się przez Ciebie ze zobowiązania. Obrażasz mnie chłopcze i nawet tego nie widzisz.


                                                    > Wręczenie będzie jak najbardziej kulturalne - przy świadkach

                                                    Będziesz miał swoich świadków? Moi świadkowie mogą być przecież przekupieni :)))))


                                                    > co zostanie sfilmowane i zostanie to opublikowane w internecie.

                                                    Sfilmujesz swoją komóreczką?
                                                  • croolick Re: Półroczny zakład rozstrzygnięty - napewno? 16.03.12, 21:44
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > W zakładzie nie było zaznaczone, że musi się to odbyć w jakimś urzędzie.

                                                    Sam powiedziałeś, że wiem, gdzie cię spotkać. No i faktycznie wiem, słowo się rzekło, bądź honorowy i nie wycofuj się rakiem. Ale spokojnie, nie bój się, a dlaczego, to dowiesz się z następnego wpisu.

                                                    > Co za krętacz.

                                                    Mówisz oczywiście o sobie.

                                                    > Sugerowanie, że mógłbym ukryć fakt wywiązania się przez Ciebie ze zobowiązania.

                                                    To nie sugestia, ja stwierdzam fakt. Zbyt dobrze cię znam.

                                                    > Sfilmujesz swoją komóreczką?

                                                    Nie mam też kamerę a i lustrzankę z funkcją filmowania.
                                    • croolick Czy przeprosi za trollowanie? 16.03.12, 22:02
                                      Eh, jestem stratny, czy ktoś chce odkupić sztangę "Czesterfildów", które przedwcześnie kupiłem p.e.k.o. gdy ten jednostronnie ogłosił się zwycięzcą zakładu?
                                      Dobrze chociaż, że nie znalazłem czasu by odwiedzić go, by wręczyć mu tak wyczekiwane fajki. Z drugiej strony wizja wręczania mu środka "który zabija", jak głosi napis na opakowaniu w świetle kamer mile mnie łechtała. Ale tak się nie stanie, bo nie wygrał zakładu.
                                      No to teraz czekam aż on i dziadekzsld będą pisać, że zachowuję się niehonorowo, że próbuję kantować. No śmiało, czekam na dowód, że p.e.k.o. wygrał zakład:-)
                                      • p.e.k.o Re: Czy przeprosi za trollowanie? 17.03.12, 22:56
                                        croolick napisał:

                                        > No to teraz czekam aż on i dziadekzsld będą pisać, że zachowuję się niehonorowo
                                        > , że próbuję kantować. No śmiało, czekam na dowód, że p.e.k.o. wygrał zakład:-)

                                        Skoro nie wygrałem zakładu, udowodnij to. Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - nie będę miał problemu z tym, żeby wywiązać się ze zobowiązania.
                                        • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 22.03.12, 21:27
                                          p.e.k.o napisał:

                                          > Skoro nie wygrałem zakładu, udowodnij to.

                                          Ależ proszę bardzo. Wystąp do policji o dane dotyczące wypadków na tym rondzie:-)))

                                          > Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - ni
                                          > e będę miał problemu z tym, żeby wywiązać się ze zobowiązania.

                                          Jakoś masz problem. Gdzie przeprosiny forowiczów za trollowanie?
                                      • p.e.k.o Re: Czy przeprosi za trollowanie? 17.03.12, 23:21
                                        croolick napisał:

                                        > Eh, jestem stratny, czy ktoś chce odkupić sztangę "Czesterfildów", które przedwcześnie
                                        > kupiłem p.e.k.o. gdy ten jednostronnie ogłosił się zwycięzcą zakładu?

                                        Za ile?


                                        > Z drugiej strony wizja wręczania mu środka "który zabija", jak głosi napis na opakowaniu w
                                        > świetle kamer mile mnie łechtała.

                                        Cóż, normalne to to nie jest...
                                        • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 22.03.12, 21:30
                                          p.e.k.o napisał:

                                          > Za ile?

                                          Dla ciebie pińset a z każdym innym się dogadam (propozycje na e-mail):-)

                                          > Cóż, normalne to to nie jest...

                                          Czemu? Przecież ogłosiłeś się zwycięzcą. Przebierałeś nóżkami w oczekiwaniu na nagrodę, trzeba byłoby uświetnić tą chwilę.
                                      • dziadekzsld Re: Czy przeprosi za trollowanie? 20.03.12, 11:57
                                        croolick napisał:

                                        > Eh, jestem stratny, czy ktoś chce odkupić sztangę "Czesterfildów", które przedw
                                        > cześnie kupiłem p.e.k.o.

                                        Ja odkupię i z przyjemnością prześlę zwycięzcy publicznego zakładu.

                                        > gdy ten jednostronnie ogłosił się zwycięzcą zakładu?

                                        Czyżby pijany policjant = LKW

                                        > Dobrze chociaż, że nie znalazłem czasu by odwiedzić go, by wręczyć mu tak wycze
                                        > kiwane fajki.

                                        To nie o fajki chodzi a o HONOR.

                                        Z drugiej strony wizja wręczania mu środka "który zabija",

                                        Mocny jesteś :)... i mściwy.

                                        > No to teraz czekam aż on i dziadekzsld będą pisać, że zachowuję się niehonorowo
                                        > , że próbuję kantować.

                                        Ja o tym piszę od zawsze nie musisz mnie przekonywać,że naciągasz rzeczywistość.


                                        • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 22.03.12, 21:36
                                          dziadekzsld napisał:

                                          > Ja odkupię

                                          Nie ma sprawy. OK. Przyjmuję twą honorową deklarację. Dla ciebie cena wynosi 1000 zł, to marna kwota dla kogoś, którego 1% podatku to 400 zł. Mam nadzieję, że teraz nie wykręcisz się z publicznej deklaracji:-)

                                          > i z przyjemnością prześlę zwycięzcy publicznego zakładu.

                                          No to czekam niecierpliwie, aż udowodnisz, że twój faworyt wygrał zakład:-))) Ale fajki za tysiaka możesz mu wręczyć. Nie martw się, te pieniądze przekażę na szczytny cel, nie zostawię ich dla siebie.

                                          > Czyżby pijany policjant = LKW

                                          Nie:-)

                                          > To nie o fajki chodzi a o HONOR.

                                          No właśnie, o honor. Twój faworyt ogłosił się zwycięzcą. Pytam, na jakiej podstawie?

                                          > i mściwy.

                                          Mściwy? Rozumiesz, co oznacza to słowo?

                                          > Ja o tym piszę od zawsze nie musisz mnie przekonywać,że naciągasz rzeczywistość
                                          > .

                                          Jak na razie, to twój koleś naciągnął kompromitująco rzeczywistość.
                                          • dziadekzsld Re: Czy przeprosi za trollowanie? 23.03.12, 10:29
                                            croolick napisał:


                                            > Nie ma sprawy. OK. Przyjmuję twą honorową deklarację.

                                            Czy ty wiesz co to honor,ze tak często tego słowa używasz ?

                                            Dla ciebie cena wynosi 10
                                            > 00 zł,

                                            To ja chcę tobie pomóc zmniejszyć straty związane z zakupem papierosów,które kupiłeś gdy uznałeś,że przegrałeś zakład,a ty ich nie chcesz sprzedać.Takie papierosy kosztują prawie 10 razy mniej w handlu detalicznym,gdzie sprzedawca odprowadzi VAT i akcyzę do SP.Ja jestem państwowiec i kupując zawsze żądam paragonu i płacę tyle ile się należy wg obowiązujących cen.

                                            to marna kwota dla kogoś, którego 1% podatku to 400 zł.

                                            Kwota rzeczywiście marna,nawet dla zwykłego nauczyciela...ale nie za sztangę Chesterfieldów.
                                            Nie czterysta zł a ponad czterysta jeśli już.


                                            Mam nadzieję, że
                                            > teraz nie wykręcisz się z publicznej deklaracji:-)

                                            Jak ja mam swoją godność w przeciwieństwie do ciebie,a ona jest więcej dla mnie warta niż sztanga Chesterfieldów

                                            > No to czekam niecierpliwie, aż udowodnisz, że twój faworyt wygrał zakład:-)))

                                            Najpierw ty nam udowodnij,że nie jesteś słoniem.:)

                                            A
                                            > le fajki za tysiaka możesz mu wręczyć.

                                            Tylko człowiek taki jak ty mógł to wymyślić,przegrać zakład i jeszcze chcieć na tym zarobić prawie 900 zł.

                                            Nie martw się, te pieniądze przekażę na
                                            > szczytny cel, nie zostawię ich dla siebie.

                                            Na szczytny cel to ty możesz swoje przekazywać,mnie po pierwsze tak łatwo nie da się wykręcić a po drugie moje pieniądze ja sam wydaję pomocników mi nie potrzeba.


                                            > > To nie o fajki chodzi a o HONOR.

                                            > No właśnie, o honor. Twój faworyt ogłosił się zwycięzcą. Pytam, na jakiej podst
                                            > awie?

                                            W tym zakładzie nie było faworyta,każdy miał szanse na wygraną,niestety ty przegrałeś.


                                            >
                                            > Mściwy? Rozumiesz, co oznacza to słowo?

                                            Tak rozumiem doskonale,ty może masz problem " wizja wręczania mu środka "który zabija", " jeśli upajasz się wizją wręczania komuś czegoś co go zabiję to z tobą jest coś nie tak panie pedagogu.

                                            > Jak na razie, to twój koleś naciągnął kompromitująco rzeczywistość.

                                            Ty nie jesteś i prawdopodobnie nigdy nie będziesz moim kolegą a jesteś jedynym na tym forum co kompromituje się naginając rzeczywistość.
                                            • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 23.03.12, 22:52
                                              dziadekzsld napisał:

                                              > Czy ty wiesz co to honor,

                                              Oczywiście, choć zdaję sobie sprawę, że dla człowieka, który pluje anonimowo w internecie na innych, to pojęcie może być niezrozumiałe.

                                              > ze tak często tego słowa używasz ?

                                              Jak często? Liczę na rzetelną analizę statystyczną, co w dobie wyszukiwarek nie jest trudne.

                                              > a ty ich nie chcesz sprzedać.

                                              Jak to nie? 1000 zł i są twoje, dla ciebie to przecież groszowe sprawy, przecież nie raz sugerowałeś w internecie, że jesteś zamożnym człowiekiem. Czyżby to nie była prawda???

                                              > Takie papie osy kosztują prawie 10 razy mniej w handlu detalicznym,gdzie sprzedawca
                                              > odprowadzi VAT i akcyzę do SP.Ja jestem państwowiec i kupując zawsze żądam paragonu i
                                              > płacę tyle ile się należy wg obowiązujących cen.

                                              Nie, te faje mają wartość kolekcjonerską, więc taka cena:-) A zatem kupujesz, czy wycofujesz się ze swojej publicznej deklaracji? Gdzie twój honor?

                                              > Nie czterysta zł a ponad czterysta jeśli już.

                                              Ojej, jak nie mam argumentów, to czepiam się słówek. Dorośnij, dojrzały człowkieku...

                                              > Jak ja mam swoją godność w przeciwieństwie do ciebie,a ona jest więcej dla mnie
                                              > warta niż sztanga Chesterfieldów

                                              No to proszę o ten tysiak i faje są twoje a ty uratujesz swą twarz.

                                              > Najpierw ty nam udowodnij,że nie jesteś słoniem.:)

                                              W swoim czasie:-))) NA RAZIE WCIĄŻ CZEKAM NA WASZE DOWODY.

                                              > Tylko człowiek taki jak ty mógł to wymyślić,przegrać zakład i jeszcze chcieć na
                                              > tym zarobić prawie 900 zł.

                                              Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Wyraźnie napisałem, że 1000 zł przeznaczę na zbożny cel. Długo będziesz wykręcał się od wypełnienia publicznej obietnicy?

                                              > W tym zakładzie nie było faworyta,każdy miał szanse na wygraną,niestety ty prze
                                              > grałeś.

                                              No to po raz kolejny się pytam, na jakiej podstawie tak twierdzisz?! :-)

                                              > jeśli upajasz się wizją wręczania komuś czegoś co go zabiję
                                              > to z tobą jest coś nie tak panie pedagogu.

                                              No co ty, przecież sam broniłeś nałogu, wiec chyba nie wierzysz, że jest tak zabójczy, jak piszą na opakowaniu? BTW a wiesz co to ironia, czy ty tak zawsze wszystko na poważnie i naiwnie?

                                              > Ty nie jesteś i prawdopodobnie nigdy nie będziesz moim kolegą a jesteś jedynym
                                              > na tym forum co kompromituje się naginając rzeczywistość.

                                              Uwodnij, że ja "naciągam rzeczywistość" lub po męsku nazwij mnie kłamcą pod swoim prawdziwym nazwiskiem. Cohones ci brak...
                                              • p.e.k.o Re: Czy przeprosi za trollowanie? 24.03.12, 01:35
                                                croolick napisał:

                                                > Uwodnij, że ja "naciągam rzeczywistość"

                                                Ja to udowodnię.

                                                croolick napisał:
                                                > Trudno o bardziej bezpretensjonalny przekaz, nieprawdaż? Nie powiedziałem, że jest taki,
                                                > czy owaki, tylko "odwal się"

                                                Kiedyś komentując swój chamski środkowopaluchowy gest, napisałeś na forum - Widzisz, ja nie jestem obłudny. Od razu wiesz, co myślę o tobie i twojej działalności.
                                              • dziadekzsld Re: Czy przeprosi za trollowanie? 24.03.12, 10:13
                                                croolick napisał:


                                                > Oczywiście, choć zdaję sobie sprawę, że dla człowieka, który pluje anonimowo w
                                                > internecie na innych, to pojęcie może być niezrozumiałe.

                                                Kompromitujesz się i naginasz rzeczywistość,przecież mnie znasz to nie jestem anonimowy.

                                                > Jak to nie? 1000 zł i są twoje, dla ciebie to przecież groszowe sprawy, przecie
                                                > ż nie raz sugerowałeś w internecie, że jesteś zamożnym człowiekiem. Czyżby to n
                                                > ie była prawda???

                                                Dlatego mam bo potrafię liczyć i szanować zarobione pieniądze.

                                                >
                                                > Nie, te faje mają wartość kolekcjonerską, więc taka cena:-)

                                                W Żarach sporadycznie bywa taki bazarek na Rynku tam znajdziesz kolekcjonerów,być może sprzedasz za więcej.Ale rzadkie egzemplarze z biegiem lat zyskują na wartości,może to być twój kapitał na przyszłość.

                                                >A zatem kupujesz, c
                                                > zy wycofujesz się ze swojej publicznej deklaracji? Gdzie twój honor?

                                                Ja wiem gdzie mogę kupić Chesterfieldy po aktualnej cenie i wręczyć zwycięzcy,przecież on wygrał zwykłe faje nie kolekcjonerskie.
                                                A honoru to ty nie masz po pierwsze przegrałeś i się wymigujesz,a po drugie kupiłeś (?) badziewie i wmawiasz sobie że to unikat.


                                                > No to proszę o ten tysiak i faje są twoje

                                                Pomarzyć dobra rzecz,nawet podatku od marzeń nie zapłacisz.


                                                > Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Wyraźnie napisałem, że 1000 zł przeznaczę na
                                                > zbożny cel.

                                                Ty przeznaczysz mój tysiak,masz dobre serce.:)

                                                >Długo będziesz wykręcał się od wypełnienia publicznej obietnicy?

                                                Nie wykręcaj kotu ogona,jak na razie to ty nie wypełniasz zobowiązań.


                                                > No to po raz kolejny się pytam, na jakiej podstawie tak twierdzisz?! :-)

                                                Na podstawie informacji medialnych,na których doszło do zakładu.


                                                > No co ty, przecież sam broniłeś nałogu, wiec chyba nie wierzysz, że jest tak za
                                                > bójczy, jak piszą na opakowaniu? BTW a wiesz co to ironia, czy ty tak zawsze ws
                                                > zystko na poważnie i naiwnie?

                                                Tak wiem ty zawsze żartujesz,nigdy na poważnie.
                                                Dowcipniś ? Czy mistrz ciętej riposty ?


                                                > Uwodnij, że ja "naciągam rzeczywistość" lub po męsku nazwij mnie kłamcą pod swo
                                                > im prawdziwym nazwiskiem.

                                                No i dalej swoje,znasz mnie ale podaj swoje nazwisko,czyż ty się nie mijasz z rzeczywistością.

                                                > Cohones ci brak...

                                                Jak używasz słów w języku dla ciebie obcym to nie pisz w formie fonetycznej.La mentira no tiene pies.
                                                • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 25.03.12, 11:59
                                                  dziadekzsld napisał:

                                                  > Kompromitujesz się i naginasz rzeczywistość,przecież mnie znasz to nie jestem a
                                                  > nonimowy.

                                                  Wiem kim jesteś, natomiast ty nie masz cywilnej odwagi przedstawić się publicznie na forum. Pytanie retoryczne - dlaczego?

                                                  > Dlatego mam bo potrafię liczyć i szanować zarobione pieniądze.

                                                  No to musisz przyznać, że 1000 zł to marna kwota, za takie faje. Sprawa obrośnie legendą i zarobisz 10x tyle. Na razie proszę o kasę, która publiczne obiecałeś zapłacić.

                                                  > Ja wiem gdzie mogę kupić Chesterfieldy po aktualnej cenie i wręczyć zwycięzcy,p
                                                  > rzecież on wygrał zwykłe faje nie kolekcjonerskie.

                                                  No i gites, on ogłosił się jednostronnie zwycięzcą, ty wziąłeś tą deklarację za dobrą monetę, więc jak najbardziej powinieneś mu kupić te faje a ja swoje komuś opchnę lub podaruję.

                                                  > A honoru to ty nie masz po pierwsze przegrałeś i się wymigujesz,

                                                  JESZCZE RAZ PROSZĘ O DOWÓD, ŻE PRZEGRAŁEM w innym przypadku publiczne mnie szkalujesz.

                                                  > a po drugie kupiłeś (?) badziewie i wmawiasz sobie że to unikat.

                                                  Fakt, każde faje to badziewie.

                                                  > Ty przeznaczysz mój tysiak,masz dobre serce.:)

                                                  Cóż, co za różnica??? Chwaliłeś się, że pomagasz ludziom na około. Czyżby to było kolejne kłamstwo? Jeśli nie kłamałeś, to zróbmy to tak - przesyłasz mi potwierdzenie wpłaty 1000 zł na żarskie hospicjum a ja daje ci te faje. Tylko śpiesz się, nie będę ich trzymał w nieskończoność, bo na pewno nie dostanie ich twój koleś.

                                                  > Nie wykręcaj kotu ogona,jak na razie to ty nie wypełniasz zobowiązań.

                                                  Najpierw niech twój koleś albo ty wywiąże się podstawowego obowiązku udowodnienia, że wygrał zakład. Czekam niecierpliwie już parę ładnych dni.

                                                  > Na podstawie informacji medialnych,na których doszło do zakładu.

                                                  Czy w zakładzie była mowa o wypadkach odnotowanych w mediach? Czy każdy wypadek jest odnotowywany w gazetach, radio, czy tv?

                                                  > No i dalej swoje,

                                                  I tak będzie dopóki, nie zaczniesz z przyzwoitości pod szkalującymi ludzi postami podpisywać się z imienia i nazwiska.

                                                  > znasz mnie ale podaj swoje nazwisko,czyż ty się nie mijasz z r
                                                  > zeczywistością.

                                                  Liczę na twoją odwagę cywilną i przyzwoitość a mi jako opiekunowi forum nie wolno ujawniać żadnych danych identyfikacyjnych.

                                                  > Jak używasz słów w języku dla ciebie obcym

                                                  Ot Latynos się znalazł:-)

                                                  > to nie pisz w formie fonetycznej.

                                                  Czemu nie? Wiele adoptowanych powiedzeń i słów zapisuje się fonetycznie.

                                                  > La mentira no tiene pies.

                                                  Używaj obcych zwrotów ze zrozumieniem, bo wystawiasz się na śmieszność.
                                                  • dziadekzsld Re: Czy przeprosi za trollowanie? 26.03.12, 10:36
                                                    croolick napisał:

                                                    >
                                                    > Wiem kim jesteś, natomiast ty nie masz cywilnej odwagi przedstawić się publiczn
                                                    > ie na forum. Pytanie retoryczne - dlaczego?

                                                    Ty wiesz kim jestem więc o co codzi ? Bo nikt inny na tym forum nie dopomina się ujawnienia mojej tożsamości więc kolejny mijasz się z rzeczywistością.


                                                    > No to musisz przyznać, że 1000 zł to marna kwota, za takie faje. Sprawa obrośni
                                                    > e legendą i zarobisz 10x tyle.

                                                    Mijasz się z realiami dnia codziennego 1000 zł to gruba przesada.Jak dla ciebie jest to marna kwota to oprócz tego 1 % z PIT możesz zasilić dodatkowo konto dowolnej OPP.
                                                    Legendy to twoja specjalność,nawet z przegranego zakładu próbujesz je tworzyć,a zarobek niech będzie tantiemą dla autora.

                                                    > Na razie proszę o kasę, która publiczne obiecałe
                                                    > ś zapłacić.

                                                    W którym miejscu obiecałem że zapłacę więcej niż kosztują te papierosy ?
                                                    I tu mamy kolejną twoją mijankę z realem.



                                                    > JESZCZE RAZ PROSZĘ O DOWÓD, ŻE PRZEGRAŁEM w innym przypadku publiczne mnie szka
                                                    > lujesz.

                                                    Zakład był oparty o medialne doniesienie o kolizji na rondzie,więc uważam,że następna wywrotka niesprawnej ciężarówki również powinna być ogólnie znana i publikowana.A swoją drogą jak byś miał dane co do takiego zdarzenia to byś je opublikował,bo nawet pijanym policjantem sie wymigiwałeś.


                                                    > Cóż, co za różnica??? Chwaliłeś się, że pomagasz ludziom na około. Czyżby to by
                                                    > ło kolejne kłamstwo?

                                                    Różnica taka że moje pieniądze ja sam wydaję,nie potrzebuję twojego pośrednictwa.
                                                    Pomagam,ale nie wszystkim na około,tylko tym co ja uznam że takowa pomoc jest potrzebna i mnie na nią stać.Próbujesz mnie zdyskredytować ,dlaczego ?

                                                    Jeśli nie kłamałeś, to zróbmy to tak - przesyłasz mi potwi
                                                    > erdzenie wpłaty 1000 zł na żarskie hospicjum a ja daje ci te faje. Tylko śpiesz
                                                    > się, nie będę ich trzymał w nieskończoność, bo na pewno nie dostanie ich twój
                                                    > koleś.

                                                    Dobre,przyślę ci pokwitowanie :) w jakiej formie i niby dlaczego.Twój problem i sam go musisz rozwiązać honorowo.

                                                    > Najpierw niech twój koleś albo ty wywiąże się podstawowego obowiązku udowodnien
                                                    > ia, że wygrał zakład. Czekam niecierpliwie już parę ładnych dni.

                                                    Stajesz się żałosny z tą argumentacją.


                                                    > I tak będzie dopóki, nie zaczniesz z przyzwoitości pod szkalującymi ludzi posta
                                                    > mi podpisywać się z imienia i nazwiska.

                                                    Jak możesz to wprowadź taki obowiązek na forum i będą jasne zasady dla wszystkich.


                                                    > Liczę na twoją odwagę cywilną i przyzwoitość a mi jako opiekunowi forum nie wol
                                                    > no ujawniać żadnych danych identyfikacyjnych.

                                                    Masz moje pisemne oświadczenie po raz kolejny ujawnij wszystkie moje dane.


                                                    > Ot Latynos się znalazł:-)

                                                    Och zaraz Latynos.:)

                                                    > Czemu nie? Wiele adoptowanych powiedzeń i słów zapisuje się fonetycznie.

                                                    Jako nauczyciel,powinieneś dbać o czystość języka.

                                                    > Używaj obcych zwrotów ze zrozumieniem, bo wystawiasz się na śmieszność.

                                                    Twoje mijanie się z rzeczywistością coraz częściej przybiera formę ujawnionego kłamstwa i do tego się odnosi.:)
                                                  • croolick Re: Czy przeprosi za trollowanie? 26.03.12, 22:13
                                                    dziadekzsld napisał:

                                                    > Ty wiesz kim jestem więc o co codzi ?

                                                    Chodzi mi o to, że jeśli to dla ciebie żaden problem, to się po prostu przedstawiaj pod własnym imieniem i nazwiskiem lub łatwo rozpoznawalnym nickiem (i przy okazji nie pisz pod różnymi nickami).

                                                    > Bo nikt inny na tym forum nie dopomina się ujawnienia mojej tożsamości

                                                    Bo szkalujesz na tym forum tylko mnie.

                                                    > więc kolejny mijasz się z rzeczywistością.

                                                    Widzę, że wziąłeś do serca słowa Goebbelsa o kłamstwie powtarzanym po wielokroć...

                                                    > Mijasz się z realiami dnia codziennego 1000 zł to gruba przesada.

                                                    Nie sądzę, jak mówiłem dla kogoś tak bogatego jak ty, to powinna być żadna kwota w końcu nawet twoje PO utrzymuje progresywną stawkę podatkową...

                                                    > nawet z przegranego zakładu próbujesz je tworzyć,

                                                    a ty dalej powtarzasz stworzone przez siebie kłamstwo...

                                                    > W którym miejscu obiecałem że zapłacę więcej niż kosztują te papierosy ?

                                                    Nie ustaliłeś, że ma być po cenie rynkowej.

                                                    > I tu mamy kolejną twoją mijankę z realem.

                                                    i kolejne twoje kłamstwo.

                                                    > Zakład był oparty o medialne doniesienie o kolizji na rondzie,

                                                    ZMYŚLASZ. POKAŻ GDZIE TAK NAPISAŁEM?!

                                                    > A swoją drogą jak byś miał dane co do takiego zdarzenia to byś je opublikował,

                                                    to będzie wisienka na torcie, na razie czekam na wasze dowody:-)

                                                    > bo nawet pijanym policjantem sie wymigiwałeś.

                                                    Bo mowa w wątku była o bezpieczeństwie na tym rondzie. Uważam, że jest niebezpieczne a historia z pijanym policjantem jest kolejnym na to dowodem. Nie każdy pijany potrafi dachować na rondzie, gdzie zasadniczo jeździ się wolno...

                                                    > Pomagam,ale nie wszystkim na około,tylko tym co ja uznam że takowa pomoc jest p
                                                    > otrzebna i mnie na nią stać.

                                                    Każdy anonim w internecie uważa, że może dowolnie kreować swój wizerunek.

                                                    > Próbujesz mnie zdyskredytować ,dlaczego ?

                                                    A tam zaraz "zdyskredytować", przecież ty jesteś bytem anonimowym, ja co najwyżej mogę dążyć byś ujawnił prawdę. Przestajesz być anonimem i każdy może zweryfikować znaczną część informacji, które podajesz w internecie...

                                                    > Dobre,przyślę ci pokwitowanie :)

                                                    OK. Wiesz kim jestem, więc z przekazaniem dowodu wpłaty nie będzie problemu:-)

                                                    > Stajesz się żałosny z tą argumentacją.

                                                    A na czym ta żałość polega? Że twój koleś nie wygrał zakładu, którego zwycięzcą jednostronnie się ogłosił?

                                                    > Jak możesz to wprowadź taki obowiązek na forum i będą jasne zasady dla wszystki
                                                    > ch.

                                                    Zasad przyzwoitości nie trzeba wprowadzać odgórnie.

                                                    > Jako nauczyciel,powinieneś dbać o czystość języka.

                                                    Nauczycielem jestem w pracy, gdzie zawsze dbałem o czystość języka. Na forum jestem osobą prywatną ale ty nie odpuścisz sobie żadnej okazji do chamskich ataków ad personam.

                                                    > Twoje mijanie się z rzeczywistością coraz częściej przybiera formę ujawnionego
                                                    > kłamstwa i do tego się odnosi.:)

                                                    Zaklinaj rzeczywistość i rzucaj kalumnie, ludziom twojego pokroju tylko to w życiu pozostało.
      • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 05.03.12, 10:51
        cameel.m napisał:

        > Fakt tam aż się prosi o bypass dla ciężarówek skręcających w prawo w stronę kro
        > no. Tym bardziej, że jest na to miejsce.

        Wówczas by nie musiały zwalniać,chyba że za bypassem zrobić następne rondo ?
        • cameel.m Re: Samowyładowcze rondo. 07.03.12, 19:10
          Po co rondo, wystarczy rów przeciwczołgowy. A tak poważnie to efekt stania w kolejce ciężarówek jadących do krono, które stały w korku na obwodnicy tylko po to żeby wjechać na rondo i skręcić na tym maciupkim rondzie w pierwszy zjazd. Bypass skręcający ostro w prawo też by zmuszał do zdjęcia nogi z gazu.
    • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 09.09.11, 20:21
      Śmiertelny wypadek na nowej obwodnicy Wrocławia.Czyżby podobna przyczyna jak na naszym rondzie ?
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/wroclaw-pierwszy-smiertelny-wypadek-na-nowej-obwod,1,4844506,region-wiadomosc.html
    • nika139 Re: Samowyładowcze rondo. 09.09.11, 22:20
      Myślę, że po prostu kierowcy tirów mogliby czasem zwolnić. Ale oni najczęściej są pod presją szybkiego dowiezienia ładunku. Nie dalej, jak wczoraj wracając z pracy, uciekałam w las, a za mną jeszcze trzy osobówki, bo z naprzeciwka pędził TIR, zajmując wiekszą część jezdni. Mogliśmy co prawda jechać swoją połową jezdni, ale jakie szanse mielibyśmy przy bliskim spotkaniu z rozpędzonym tirem?
      • dziadekzsld Re: Samowyładowcze rondo. 20.03.12, 12:46

        croolick napisał:


        >Moim zdaniem najprostszym rozwiązaniem, które zmniejszyłoby znacznie obciążenie
        > tego skrzyżowania było by zrobienie zajadu z obwodnicy bezpośrednio na Serbską.

        nika139 napisała:

        > ale jakie szanse mielibyśmy przy bliskim spotkaniu z rozpędzonym tirem?

        Na tym skrzyżowaniu wymyślonym przez croolicka ?
        Dużo mniejsze niż na obecnym rondzie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka