Dodaj do ulubionych

Przeceniani& Niedocenieni

IP: *.goclaw.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 11:45
Nie wydaje sie Wam, że są zespoły, które choćby nie wiem co zrobiły, niegdy
nie zostaną docenione? I na odwrót. Np.
Niedoceniani:
1. Budgie
2. Dream Theater
Przeceniani:
1. Metallica (od 1990)
2. Budka Suflera (lata 90.)
Macie jakieś typy?
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 12:01
      Gość portalu: marq napisał(a):

      > 1. Metallica (od 1990)

      Metallica jest przeceniana od 1990 ??? Wierutna bzdura!! Nikt normalny nie
      słucha Metalliki od 1990, bo od tego rocku grali pop, country i w ogóle disco
      polo, i do tego ścięli włosy i się sprzedali!! A tak poważnie, to Metallica po
      1990 powinna się znaleźć raczej w pierwszej rubryce... Nawet na " Load " było
      parę fajnych piosenek, co mało kto, jak zauważyłem, docenia.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 12:03
        Zresztą co do Dream Theater też nie za bardzo się zgadzam. Opinie na temat tego
        zespołu są w zdecydowanej większości pozytywne, na pewno nie może się czuć "
        niedoceniony ".
    • vulture w obronie Budki Suflera (częściowo) 18.01.04, 12:09
      Gość portalu: marq napisał(a):


      > 2. Budka Suflera (lata 90.)

      Można lubić Budkę lub nie (sporo osób zniechęca do twórczości tej grupy nie
      tyle muzyka, co głos i ogólna prezencja lidera), ale w latach 90-tych Budka
      wydała dwie całkiem przyzwoite płyty: "Cisza jak ta" i "Noc". Było na nich
      sporo udanych, moim zdaniem, kompozycji, a część z nich
      ("Cisza", "Ragtime", "Twoje Radio") stała się sporymi przebojami. Niestety,
      płyta "Noc" nie spotkała się z przychylnym przyjęciem (tam też przebojów, poza
      tytułowym, raczej nie było) i zespół poszedł w kierunku uproszczonego poprocka
      dla mas. Płyt "bal wszystkich świętych" i "Mokre oczy" nie kupiłem nawet z
      przyzwyczajenia, mimo że Budkę kupowałem w ciemno.

      A że Cugowski wygląda jak portret pamięciowy, to już inna sprawa.
      • ihopeyouwilllikeme Re: w obronie Budki Suflera (częściowo) 18.01.04, 12:12
        vulture napisał:

        > Można lubić Budkę lub nie (sporo osób zniechęca do twórczości tej grupy nie
        > tyle muzyka, co głos i ogólna prezencja lidera

        Akurat jeśli chodzi o Budkę Suflera, to głos Cugowskiego jest jedną z niewielu
        rzeczy w tym zespole, która mi się podoba. Polski Ian Gillan i tyle.
        • vulture CO??? 18.01.04, 12:18
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Polski Ian Gillan i tyle.

          No to chyba lekka przesada.
          • ihopeyouwilllikeme Re: CO??? 18.01.04, 12:20
            vulture napisał:


            > No to chyba lekka przesada.

            Napisałem POLSKI Ian Gillan, i w tym nie ma przesady. Aż tak wysoko cenisz nasz
            piekny kraj ? smile)
            • vulture jest przesada 18.01.04, 12:38
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > Napisałem POLSKI Ian Gillan, i w tym nie ma przesady. Aż tak wysoko cenisz
              nasz
              >
              > piekny kraj ?

              Nie, aż tak nisko.

              To tak jakbym napisał że Majka Jeżowska to taki polski Bono. Dużo dobrego robi,
              ładne piosenki ma, a i potańczyć przy niektórych można.
              • ihopeyouwilllikeme Nie zgadzam się, ale zostawmy to 18.01.04, 12:40
              • Gość: binty No tak, i jest jeszcze polski vulture... IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 19:27
                ...a nie jakiś przyzwoity krytyk w rodzaju Jana Wennera z Rolling Stone'a.
                Tamten - klasa sama w sobie; ten tu - bazarowy głupek pozbawiony wyobrazni.
                Czyli, powiedzmy, "vulture, polski komiczny ali" (bagdadzki gawedziarz saddama).
                • vulture o, x-lili wraca!!! 18.01.04, 19:33
                  Raszyn rulez. Amnestia noworoczna objęła raszyński szpital psychiatryczny.
      • Gość: Lukas Re: w obronie Budki Suflera (częściowo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 12:39
        Niestety,
        > płyta "Noc" nie spotkała się z przychylnym przyjęciem (tam też przebojów,
        poza
        > tytułowym, raczej nie było)

        Uslyszalem te plyte juz po zdegenerwaniu sie Budki i musze przyznac ,ze troche
        mnie zatkalo.Jest tam jeden taki utwor (tytulu nie pomne) ze swietnym riffem i
        dialogiem klawiszowo -gitarowym w srodku - swietne!
        • vulture Budka Suflera "Noc" 18.01.04, 13:01

          Bo to, jak na formę muzyków w połowie lat dziewięćdziesiątych, całkiem
          przyzwoity album. Bardzo pozytywnie, poza utworem tytułowym, odebrałem
          kompozycje "Taki świat" (z miłym motywem na klawiszach, również w postaci
          intro), "Grand Canyon" czy "Dwudziesty wiek". Ciekaw jestem, czy album, który
          Budka ma zamiar wydać wkrótce (podwójny CD - na pierwszym stare utwory w nowych
          wersjach, na drugim nowe kompozycje) będzie odbiciem się od dna artystycznego,
          jakiego sięgnęła w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych...
          • Gość: Lukas Nowa Budka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:19
            Jestem pesymista jesli chodzi o przyszlosc tego zespolu.Zmiana skladu - na
            gorszy (grube baby w chorku ,jacys mlodzi zamiast Raduliego i Jureckiego),poza
            tym Lipko nigdy nie byl milosnikiem ambitnej muzyki (nawet poklocili sie o to z
            Cugowskim w latach 70).Pozytywnie nastraja tylko fakt ,ze "Mokre oczy" nie
            sprzedaly sie dobrze ,wiec moze zespol zechce zmienic.Oby na lepsze.
            • Gość: Lukas "zmienic swoja muzyke" mialo byc (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:23
            • vulture palec pod budkę bo za minutkę budka się zamyka 18.01.04, 13:25
              Zespół to się raczej rozwiąże. "Było i jest", nowa płyta, ma szanse być
              ostatnim nagranym przez Budkę albumem, więc chyba nie zostało już wiele czasu.
    • Gość: kubasa Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 16:34
      W Polsce wielu artystow sie nie docenia. Nie chce mi sie tu ich wymieniac. Za
      niedocenianych nalezy uznac bardzo wielu amerykanskich tworcow z kregu muzyki
      indie. Nie wychodza wlasciwie poza caly ten alternatywny swiatek. Najlepsze
      przykaldy to Modest Mouse i ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 16:42
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > Za niedocenianych nalezy uznac bardzo wielu amerykanskich tworcow z kregu
        > muzyki indie

        Kubasa, co to jest ?
        • Gość: kubasa Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:04
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          >
          > > Za niedocenianych nalezy uznac bardzo wielu amerykanskich tworcow z kregu
          > > muzyki indie
          >
          > Kubasa, co to jest ?

          Indie od independent. Muzyka niezalezna. W Ameryce jednak jest dosc spory
          przemysl majacy swoje stacje radiowe,wydawnictwa, wytowrnie plytowe, stad tam
          wlasnie takich wykonawcow jest najwiecej. Taka pierwsza rasowa indie grupa jest
          zapewne Pixies. Dalej Nirvana, Pavement, Guided By Voices, Built To Spill...
          Wiecej mozesz poczytac o tym na AMG.
    • ilhan Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 18:05
      Niedoceniani
      1) The Go-Betweens
      2) Opposition

      Przeceniani
      1) Coldplay
      2) The Strokes
      • Gość: sunhouse Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 18:23
        niedocenieni my bloody valentine
        blind mr jones

        przeceniani oasis
        i caly brit pop
      • Gość: irman Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:10
        Tak właśnie przeglądając ten wątek czekałem aż pojawi się kolega Ilhan i
        napisze że The Strokes,a ja podpiszę się pod tym obiema rękamiwink.
        • ilhan Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 21:56
          Gość portalu: irman napisał(a):

          > Tak właśnie przeglądając ten wątek czekałem aż pojawi się kolega Ilhan i
          > napisze że The Strokes,a ja podpiszę się pod tym obiema rękamiwink.

          Leń smile

          Do niedocenianych dorzucam zespół South.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 22:01
            ilhan napisał:

            > Do niedocenianych dorzucam zespół South.

            Zgadzam się, cholera!
            • ilhan Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 22:13
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > ilhan napisał:
              >
              > > Do niedocenianych dorzucam zespół South.
              >
              > Zgadzam się, cholera!

              To tak w związku z zakupem debiutanckiej płyty za grosze dzisiaj...
              Utwierdziłem się w przekonaniu że "With The Tides" lepsze, za to "From Here On
              In" ma fajniejszą okładkę smile Choć na drugiej płycie próżno szukać aż takich
              pereł jak "All In For Nothing" czy "Paint The Silence", są wspaniałe piosenki w
              dużej ilości, ale czy aż takie - wątpię...
    • Gość: nickname Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: 80.51.244.* 18.01.04, 19:16
      Przeceniani
      1. Bob Marley
      2. Metallica
      3. cały nurt "grunge"
      Niedoceniani
      podam tylko jeden band: Shudder To Think


    • Gość: Ścierka Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.zory.msk.pl 18.01.04, 20:23
      W grucie rzeczy pytanie brzmi:kogo lubicie a kogo nie.
      Przeceniani: metalika i podobne brzmienia, kayah, bob dylan.
      Niedocenieni: roxy music, gary glitter.
      • jazzkam Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 22:13
        Gość portalu: Ścierka napisał(a):

        > W grucie rzeczy pytanie brzmi:kogo lubicie a kogo nie.

        Wcale nie, dajmy na to lubie Nosowską, a mam swiadomosc ze jest u nas bardzo
        popularna.

        Zgodze sie z ilhanem co do South, do tego jeszcze wg mnie Doves, Mansun, Stone
        Roses, smiem twierdzic tez ze Manic Street Preachers! Z tym britpopem
        wspomnianym przez kogos wyzej jest roznie, bo w czasach gdy muzyką
        interesowalem sie mniej, nie byly mi obce nazwy Oasis czy Blur, ale nie znalem
        MSP. No i oczywiscie nie moge przebolec ze, nie tylko u nas ale w ogole,
        zagranicznej kariery nie zrobili moi ulubiency Kent.

        Przeceniani? Moze sie naraze na krytyke, ale jak dla mnie Iron Maiden
        • Gość: jack9 Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: 80.51.237.* 18.01.04, 22:21
          Zastanawiam sie nad tymi niedocenianymi...patrzę na półke z płytami i stoją
          np: płyty Wolfgang Press...

          A przeceniani - moim zdaniem Rolling Stones...
          a teraz za to co napisałem "możecie mnie rozstrzelać" - pozwolę sobie na cytat
          z Lwa Rywina...
        • ilhan Re: Przeceniani& Niedocenieni 18.01.04, 22:36
          jazzkam napisał:

          > Zgodze sie z ilhanem co do South, do tego jeszcze wg mnie Doves, Mansun,
          > Stone
          > Roses, smiem twierdzic tez ze Manic Street Preachers! Z tym britpopem
          > wspomnianym przez kogos wyzej jest roznie, bo w czasach gdy muzyką
          > interesowalem sie mniej, nie byly mi obce nazwy Oasis czy Blur, ale nie
          > znalem MSP.

          Roses - jeśli już są komuś znani, to z reguły dość cenieni. Po prostu nie udało
          im się zyskać zasłużonego rozgłosu poza Wyspami... Co nie dziwi, bo tak
          naprawdę ich prawdziwa "kariera" w UK trwała jakieś półtora roku, nie zdążyli...

          Mansun i Doves - racja. MSP chyba też, jednak w Polsce znani chyba tylko
          w "britpopowych" kręgach...

          Cały britpop przeceniany? Z reguły takie rzeczy mówią ludzie którzy albo nie
          lubią tej muzyki albo w nią odpowiednio głęboko nie "weszli" i średnio się
          orientują co krytykują wink)
          • vulture manicshiteaters 18.01.04, 23:56

            Nie powiedziałbym, że MSP są w Polsce znani tylko w "britpopowych" kręgach
            (nawet nie wiedziałem, że są takie kręgi). Od chwili wydania płyty "Everything
            Must Go" praktycznie każdy kolejny singiel był do wyrzygu grany przez MTV i nie
            tylko "kręgi britpopowe", ale również i inni, niewinni ludzie, obcowali z ich
            twórczością. Ale nie sądzę, by był to zespół szczególnie przeceniany bądź
            niedoceniany. Mnie na przykład nie interesuje, o ile jest wystarczająco daleko.
            • ilhan Re: manicshiteaters 19.01.04, 10:06
              vulture napisał:

              > Nie powiedziałbym, że MSP są w Polsce znani tylko w "britpopowych" kręgach
              > (nawet nie wiedziałem, że są takie kręgi). Od chwili wydania
              > płyty "Everything
              > Must Go" praktycznie każdy kolejny singiel był do wyrzygu grany przez MTV i
              > nie tylko "kręgi britpopowe", ale również i inni, niewinni ludzie, obcowali z
              > ich twórczością.

              No ale MTV to british było, a oni tam są strasznie strasznie i w ogóle, dlatego
              byli grani. Ciekawe gdybyś przepytał prezenterów polskiego MTV z dyskografii
              MSP i czy znaliby chociaż jeden tytuł albumu wink))
          • jazzkam Re: Przeceniani& Niedocenieni 19.01.04, 15:37
            ilhan napisał:

            >
            > Cały britpop przeceniany? Z reguły takie rzeczy mówią ludzie którzy albo nie
            > lubią tej muzyki albo w nią odpowiednio głęboko nie "weszli" i średnio się
            > orientują co krytykują wink)

            odbieram to jako dopisek to wypowiedzi przede mna, moja byla w podobnym tonie
            do Twojej, czyli na plus dla britpopu wink. to tak gwoli scislosci bo nie lubie
            jak na gorze jest jazzkam napisal, a jazzkam nie napisal wink
            • ilhan Re: Przeceniani& Niedocenieni 19.01.04, 15:41
              jazzkam napisał:

              > odbieram to jako dopisek to wypowiedzi przede mna, moja byla w podobnym tonie
              > do Twojej, czyli na plus dla britpopu wink.

              Hehe, no jasne jasne smile Ty się odnosiłeś do tamtej wypowiedzi, a ja poparłem
              Twoją smile
      • Gość: nickname Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: 80.51.244.* 19.01.04, 00:10
        Przeceniani (więcej)
        4. Janis Joplin
        5. Michael Jackson
        6. Van Halen
    • Gość: kubasa Re: Przeceniani& Niedocenieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 00:17
      Przeceniani:

      1. Chopin
      2. Coltrane
      3. The Beatles
      4. Pink Floyd
      5. Pixies
      6. Radiohead

      Jak jeszcze kogos znajde to dorzuce.
      • vulture Re: Przeceniani& Niedocenieni 19.01.04, 00:19
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > Przeceniani:
        >
        > 1. Chopin

        Kubasa, czas już iść spać.
        • vulture P.S. wiem że to miał być żart ale... 19.01.04, 00:21

          ...jak zobaczyłem Radiohead, to pomyślałem, że może jednak nie.
      • Gość: Maciek Makowski Chopin i Pink Floyd IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 07:58
        > Przeceniani:
        >
        > 1. Chopin

        Osobiście nie przepadam za utworami tego pana, ale wydaje mi się, że akurat w
        przypadku kompozytora sprzed 150 lat dziwne by było, gdyby pozycja w historii
        muzyki była błędnie weryfikowana przez kolejne pokolenia słuchaczy. Nie może tu
        raczej chodzić o syndrom "kompozytora narodowego", bo Chopin cieszy się podobnym
        uznaniem na całym świecie.

        > 4. Pink Floyd

        Z tym się akurat zgodzę. Jest to zespół kreowany przez wielu na "najlepszą grupę
        rockową" (cokolwiek by to nie miało znaczyć); tymczasem grali rzeczywiście
        bardzo porządnie, ale trudno znaleźć jakiś powód, by ich w takim stopniu
        wyróżniać, zwłaszcza, że mielizn artystycznych nie uniknęli ("The Wall"
        chociażby), a i poziom wykonawczy nie był najwyższy z możliwych.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 08:43
          Gość portalu: Maciek Makowski napisał(a):

          > zwłaszcza, że mielizn artystycznych nie uniknęli ("The Wall"
          > chociażby)

          <jeb>
        • jack9 Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 10:04
          Gość portalu: Maciek Makowski napisał(a):

          > > 4. Pink Floyd
          >
          > Z tym się akurat zgodzę. Jest to zespół kreowany przez wielu na "najlepszą
          grup
          > ę
          > rockową" (cokolwiek by to nie miało znaczyć); tymczasem grali rzeczywiście
          > bardzo porządnie, ale trudno znaleźć jakiś powód, by ich w takim stopniu
          > wyróżniać, zwłaszcza, że mielizn artystycznych nie uniknęli ("The Wall"
          > chociażby),

          chociażby...

          > a i poziom wykonawczy nie był najwyższy z możliwych.

          zgadzam się - wszak poziom wykonawczy przede wszystkim...
          tacy Sex Pistols np: - to byli wirtłozi...
          • Gość: marq Nieprawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:33
            nIE SĄDZĘ ABY TEN TOPIC SPROWADZAŁ SIĘ DO PYTANIA "KOGO LUBICIE, A KOGO NIE".
            JA NA PRZYKŁAD NIE ZNOSZĘ BUDGIE, A UWAŻAM ZE SIE ICH MIMO WSZYSTKO NIE
            DOCENIA. I OD PIECA: LUBIE SATRIANIEGO, ALE UWAŻAM ŻE JEGO KOMPOZYCJE (NIE
            TECHNIKA!!!) NIE SĄ JAKIEŚ WYSZUKANE, A ZA TAKIE UCHODZĄ
            CO DO MUZYKI KLASYCZNEJ, TO JA JAKO PRZECENIONEGO OBSTAWIŁBYM RACZEJ BACHA.
            PRZYPOMNIAŁ MI SIĘ KLASYCZNY PRZYKŁAD NIEZROZUMIAŁEGO UWIELBIENIA. CHODZI O
            CKOD. JA ROZUMIEM, ŻE MOŻNA TO POLUBIĆ, ALE ŻEBY ZWYCZAJNYMI RIFFAMI ZACHWYCAĆ
            SIĘ TAK, JAK POLSCY TZW. OBIEKTYWNI KRYTYCY? TOŻ TO PO PROSTU KAWAŁEK
            KWADRATOWEGO, NIEŹLE ZAGRANEGO RZEMIOSŁA I TYLE.
            • cze67 Re: Nieprawda 19.01.04, 13:37
              Gość portalu: marq napisa3(a):

              > CO DO MUZYKI KLASYCZNEJ, TO JA JAKO PRZECENIONEGO OBSTAWIŁBYM RACZEJ BACHA.

              Bo...?
              • Gość: marq Re: Nieprawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:03
                Bo nie znajduję jakiegokolwiek uzasadnienia dla uwielbienia barokowej
                twórczości w ogóle, muzycznej także. Oczywista jeśli ktoś lubi ozdobniki,
                smaczki, ozdóbki itp. to bardzo proszę
                • cze67 Re: Nieprawda 19.01.04, 15:46
                  A jakie ozdobniki i ozdobki znajdujesz w "Wariacjach goldbergowskich"?
                • Gość: Maciek Makowski Barok IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 16:37
                  > Bo nie znajduję jakiegokolwiek uzasadnienia dla uwielbienia barokowej
                  > twórczości w ogóle, muzycznej także.

                  Jedno słowo: kontrapunkt.
        • Gość: kubasa Re: Chopin i Pink Floyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 16:13
          Gość portalu: Maciek Makowski napisał(a):

          > > Przeceniani:
          > >
          > > 1. Chopin
          >
          > Osobiście nie przepadam za utworami tego pana, ale wydaje mi się, że akurat w
          > przypadku kompozytora sprzed 150 lat dziwne by było, gdyby pozycja w historii
          > muzyki była błędnie weryfikowana przez kolejne pokolenia słuchaczy. Nie może
          tu
          > raczej chodzić o syndrom "kompozytora narodowego", bo Chopin cieszy się
          podobny
          > m
          > uznaniem na całym świecie.
          >
          > > 4. Pink Floyd
          >
          > Z tym się akurat zgodzę. Jest to zespół kreowany przez wielu na "najlepszą
          grup
          > ę
          > rockową" (cokolwiek by to nie miało znaczyć); tymczasem grali rzeczywiście
          > bardzo porządnie, ale trudno znaleźć jakiś powód, by ich w takim stopniu
          > wyróżniać, zwłaszcza, że mielizn artystycznych nie uniknęli ("The Wall"
          > chociażby), a i poziom wykonawczy nie był najwyższy z możliwych.


          Nie pisalem tego na powaznie.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 16:15
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Nie pisalem tego na powaznie.

            Aaaaa, Kubasa, no i wszystko jasne smile))))
            • Gość: Ścierka Re: Chopin i Pink Floyd IP: *.zory.msk.pl 19.01.04, 18:59
              Rozumiem, że topic dotyczy muzyki rozrywkowej?
              Jeśli tak to darujcie sobie wycieczki do kompozytorów muzyki poważnej.
              Jeśli ktoś na prawdę nie widzi różnicy, która istnieje między jedną a drugą, to
              ja pozwolę sobie na obrazowe porównanie:
              muzyka rozrywkowa jest (najczęściej) jak kiełbasa zwyczajna jedzona na gazecie,
              a muzyka poważna to szynka na wykwintnym talerzu.

              • Gość: marq gatunki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:04
                Dlaczego rockowej? Przecież nikt tu klasyków do rocka nie porównuje. A
                przeceniani i niedoceniani znajdą się w każdym gatunku muzyki (podkreślam
                MUZYKI). A propos J.S.B i jego Wariacji... to przecież topik nie jest o
                utworach, a o twórcach. Generalnie przecież przepych to istota baroku, czyż nie?
                • cze67 Re: gatunki 19.01.04, 20:04
                  Gość portalu: marq napisał(a):
                  A propos J.S.B i jego Wariacji... to przecież topik nie jest o
                  > utworach, a o twórcach. Generalnie przecież przepych to istota baroku, czyż
                  nie?

                  Zarzucasz mi, że mówię o utworze a nie człowieku. Dlaczego więc Ty piszesz
                  wręcz o całej epoce, sprowadzając ją zresztą jedynie do przepychu. Sugerujesz
                  tym samym, że ów przepych był istotą twórczości Bacha co jest kompletną
                  bzdurą, wystarczy posłuchać właśnie owych Wariacji Goldbergowskich, prostego w
                  sensie instumentatium utworu, nie mającego żadnych ozdobników. Zachęcam do
                  słuchania.
                  Nie jestem wielkim znawcą Bacha, ale pisząc o kimś wolałbym wychodzić poza
                  ogólniki typu: Barok-przepych, Bach-muzyka pełna przepychu, ozdobników.
                  Równie dobrze mógłbyś napisać, że istotą lat 60-tych był rockandroll, więc
                  sztandarowy zespół owych czasów - Beatlesi, grali jedynie mieszczące się w tym
                  pojęciu utwory.
                • Gość: Maciek Makowski Istota baroku IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 20:23
                  > A propos J.S.B i jego Wariacji... to przecież topik nie jest o
                  > utworach, a o twórcach. Generalnie przecież przepych to istota baroku, czyż nie
                  > ?

                  W muzyce
              • jazzkam Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 19:12
                nie nie, porównanie mięsne jest nietrafne - ludzie sluchajacy muzyki powaznej
                nie maja gustu dobrego i zjadaja czesto strasznie tanią kiełbachę smile; twoje
                porównanie pokazywało wyższość klasycznej, KWESTIONUJĘ TO!!!! uhu, musiałem to
                napisać wink)))
                • ihopeyouwilllikeme Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 19:17
                  jazzkam napisał:

                  > nie nie, porównanie mięsne jest nietrafne - ludzie sluchajacy muzyki powaznej
                  > nie maja gustu dobrego i zjadaja czesto strasznie tanią kiełbachę

                  Zgadzam się, poświadczam własnym przykładem.
                • Gość: kubasa Re: Chopin i Pink Floyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:31
                  jazzkam napisał:


                  >twoje
                  > porównanie pokazywało wyższość klasycznej, KWESTIONUJĘ TO!!!!

                  Nieslusznie.
                  • jazzkam Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 19:42
                    Gość portalu: kubasa napisał(a):

                    > jazzkam napisał:
                    >
                    >
                    > >twoje
                    > > porównanie pokazywało wyższość klasycznej, KWESTIONUJĘ TO!!!!
                    >
                    > Nieslusznie.

                    Nie można porownywac obu bo to są jakby inne kategorie, do namietnego sluchania
                    klasyki potrzeba zapewne dojrzalosci ktorej mi brak wink, wg w kazdym razie nie
                    spodobal mi się motyw z kiełbasą.
                    • Gość: marq Re: Chopin i Pink Floyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:02
                      topik miał zadaje się traktować o czym innym, dodaję niedocenionych:
                      1. liquid tension experiment
                      2. matchbox 20
                      i bardzo mnie ciekawi wasza opinia o zjawisku (przecenianym moim zdaniem) CKOD
                      • Gość: Maciek Makowski Liquid Tension Experiment IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 20:29
                        > topik miał zadaje się traktować o czym innym, dodaję niedocenionych:
                        > 1. liquid tension experiment

                        Nie wiem, dlaczego uważasz, że są niedoceniani. "Artysta doceniony" nie znaczy
                        "artysta bardzo popularny"; chodzi o to, że spotyka się głównie pozytywne opinie
                        na jego temat i że są one zasłużone. LTE to taki właśnie przypadek.
                        • Gość: marq Re: Liquid Tension Experiment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:38
                          Chodzi o to że niedoceniony przez publiczność (szerszą). W Pl praktycznie
                          nieznany projekt. I nie chodzi mi o masowy zachwyt. Pomijany nawet w stricte
                          rockowych stacjach radiowych (niezależnie od pory dnia).
                          • Gość: Maciek Makowski Nieznani czy niedoceniani? (+ Ozric Tentacles) IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 21:21
                            Gość portalu: marq napisał(a):
                            > Chodzi o to że niedoceniony przez publiczność (szerszą).

                            No, jeśli tak to definiujesz, to łapią się do tej kategorii tysiące zespołów
                            dobrych, a z tych lub innych powodów nieznanych. Ciekawsze dla mnie by było
                            wskazanie artystów, o których powszechna (wśród osób ich znających) opinia jest
                            gorsza, niż na to zasługują.
                            Inna sprawa, że przykłady jakoś nie przychodzą mi w tej chwili do głowy.

                            Do przecenianych mógłbym dodać Ozric Tentacles. Grają dość przyjemny space-rock,
                            ale porównywanie (często spotykane) do Gonga z czasów Allena to jednak
                            nieporozumienie: utwory Gonga z "You", czy "Angel's Egg" były starannie
                            zaaranżowanymi kompozycjami, tymczasem, jak się wydaje, kawałki Ozrics powstają
                            poprzez improwizację na bazie nieszczególnie interesującej sekcji rytmicznej.
                            Stosują co prawda ciekawe skale i zmiany metrum, ale harmonicznie i fakturalnie
                            dzieje się tam niewiele. Same syntetyczne poświsty i ring modulatory to za mało,
                            żeby Ozrics zrównywać z Gongiem.
              • Gość: nickname Re: Chopin i Pink Floyd IP: 80.51.244.* 19.01.04, 20:39
                Na szczęście teraz Bachy, Srachy i inne przygłupie dzieła są dziś muzyką
                rozrywkową, która nie pasuje do dzisiejszych czasów i jej słuchanie służy
                wyłącznie rozrywce. Natomiast to, co teraz jest poważne, na pewno poważniejsze
                od klasycznych dzieł klasycznych kompozytorów, to muzyka rockowa i jej
                pochodne, ogólnie rzecz biorąc sfera wyśmiewanej popkultury, moim zdaniem nie
                było w XX wieku ery chrześcijańskiej nic poważniejszego od tego nurtu tzw.
                epoki dzieci-kwiatów (kontrkultury). A ta głupia wyniosłość słuchaczy i twórców
                starych schematycznych utworów tylko potwierdza, że już w tej starej (i nowej-
                starej) muzyce nic nie ma dla nas ważnego.
                • cze67 Re: Chopin i Pink Floyd 19.01.04, 20:44
                  W imieniu jakiego gremium mówisz. I czy to gremium o tym wie?
                  • Gość: nickname Re: Chopin i Pink Floyd IP: 80.51.244.* 19.01.04, 21:12
                    Mówię w imieniu moich koleżanek ze studiów, ale one raczej o tym nie wiedzą,
                    mógłbyś je powiadomić?
                    • vulture co do przecenianych wykonawców 19.01.04, 21:25

                      Widziałem ostatnio w Empiku przecenioną płytę Bonnie Tyler.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka