Dodaj do ulubionych

rozterki starego(?) rockowca

04.02.04, 21:28
chciałebym się podzielić trawiącymi mnie wątpliwościami
Od pewnego czasu zauważyłem że jestem odporny na nowości rocka.
Wszystko zaczeło się już dużo wcześniej kiedy pojawiła się Nirvana, wybuchł
bum nowe kapele a ja nic - nawet podziwiałem swego czasu Marka Wiernika
(prezentera muzycznego "Starej" trójki jak z zachwytem wypowiadał się na
temat tej nowej fali rocka , teraz zewsząd słysze głosy znowu o nowych
kapelach, czasami pełne zachwytu np. o The Stroke a na mnie to nie robi
wrażenia jak słucham tych rzeczy to mam nie odparte wrażenie że to już było
ja już takie granie słyszałem itd zero reakcji Co jest nie tak stawiam zadużą
poprzeczkę a może każde pokolenie musi mieć swoich idoli, a ja swoich już
miałem? Może już wyrosłem z rocka? choć nie chętnie słucham "nowe" odkrycia z
przeszłości...
Czy może ktoś ma podobny syndrom i wie jak temu zadziałać smile
Obserwuj wątek
    • Gość: kubasa Re: rozterki starego(?) rockowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 21:30
      A jakie nowe zespoly znasz?
    • vulture yyy 04.02.04, 21:38

      Zabij czarnego koguta o północy na cmentarzu. Wyjmij z jego serca czarny
      kamień, a następnie połóż na rozstaju dróg, obiegnij w kółko trzy razy i wróć
      do domu idąc stópkami wstecz, powtarzając bez zająknięcia się
      mantrę "Jestemnormalnyjestemnormalnyjestemnormalnyjestemnormalny..."

      ...i wszystko będzie dobrze.
      • lord_jack Re: yyy 04.02.04, 21:50
        vulture napisał:

        >
        > Zabij czarnego koguta o północy na cmentarzu. Wyjmij z jego serca czarny
        > kamień, a następnie połóż na rozstaju dróg, obiegnij w kółko trzy razy i wróć
        > do domu idąc stópkami wstecz, powtarzając bez zająknięcia się
        > mantrę "Jestemnormalnyjestemnormalnyjestemnormalnyjestemnormalny..."
        >
        > ...i wszystko będzie dobrze.

        właśnie się wywróciłem, i mam sprawe za znęcanie się nad zwierzętami smile
        • vulture :-D 04.02.04, 21:53
          A tak na serio. Coś jest rzeczywiście takiego, ale po prostu dochodzę do
          wniosku, że nie wszystko mi się musi podobać. Bezstresowo zupełnie.
    • lord_jack Re: rozterki starego(?) rockowca 04.02.04, 21:46
      The White Stripes
      Black Rebel Motorcykle Club
      Placebo oni nie są już tacy nowi ale w porównaniu z innymi kapelami które lubie
      to tak pozatym jest wiele nowych rzeczy których nie słucham po przeczytaniu
      recenzji powód? w recenzji kapela te jest porównywalna do którejś z przeszłości
      którą świetnie znam i to już mnie zniechęca hasła typu brzmienie Velvet
      Underground, gitary jak Television, albo charyzmatyczna wokalistka jak Patti
      Smith itd to cytat o Yeah Yeah Yeahs ale tych akórat zmusiłem się żeby posłuchać
      • Gość: kubasa Re: rozterki starego(?) rockowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 21:49
        Co ja moge powiedziec... Jest wiele ciekawszych kapel od White Stripes. Np.
        Interpol, Broken Social Scene, British Sea Power, The Shins,... And You Will
        Know Us By The Trail of Dead (oni nei są do nikogo porownywani), Modest Mouse -
        je wszystkie moge z czystym sumieniem polecic.
    • ilhan Re: rozterki starego(?) rockowca 04.02.04, 22:06
      Po pierwsze, faktem jest, że obok wielu bardzo dobrych nowych rzeczy pojawia
      się mnóstwo chłamu, który, dzięki takim zjawiskom jak NME, MTV2 czy choćby
      Trójkowy Ekspres, miesza się z ciekawym rzeczami i łatwo się zgubić.

      Druga sprawa, to rzeczywiście brak oryginalności większości tych zespołów, ale
      może ciężko już teraz mając do dyspozycji dwie gitary, bas i perkusję spłodzić
      coś odkrywczego? Mimo tego wydaje mi się że i tak pojawia się sporo płyt z
      muzyką ożywczą, świeżą, dobrą po prostu...
      Wymieniane już powyżej lub nie: British Sea Power, Interpol, Trail of Dead, The
      Shins, South, The Coral, Cooper Temple Clause...

      Jeśli nadal nie - muzyki z przeszłości nie brakuje. Ja w każdym razie nie
      narzekam na brak płyt które chciałbym poznać.
    • lord_jack Re: rozterki starego(?) rockowca 04.02.04, 22:25
      Dzięki za odzew podejde do tego bezstresowo, wypije piwko wrzuce starego Iggy
      Popa bez użalania się nad sobą smile))) Jak on wytrzymał tyle dekad to i ja też
      mogę
    • pixie Zalecam nie leczyć i zarażać innych! ;) 05.02.04, 01:42
      lord_jack napisał:

      > chciałebym się podzielić trawiącymi mnie wątpliwościami
      > Od pewnego czasu zauważyłem że jestem odporny na nowości rocka.
      > Wszystko zaczeło się już dużo wcześniej kiedy pojawiła się Nirvana, wybuchł
      > bum nowe kapele a ja nic - nawet podziwiałem swego czasu Marka Wiernika
      > (prezentera muzycznego "Starej" trójki jak z zachwytem wypowiadał się na
      > temat tej nowej fali rocka , teraz zewsząd słysze głosy znowu o nowych
      > kapelach, czasami pełne zachwytu np. o The Stroke a na mnie to nie robi
      > wrażenia jak słucham tych rzeczy to mam nie odparte wrażenie że to już było
      > ja już takie granie słyszałem itd zero reakcji Co jest nie tak stawiam zadużą
      > poprzeczkę a może każde pokolenie musi mieć swoich idoli, a ja swoich już
      > miałem? Może już wyrosłem z rocka? choć nie chętnie słucham "nowe" odkrycia z
      > przeszłości...
      > Czy może ktoś ma podobny syndrom i wie jak temu zadziałać smile
      Jak w temacie smile
      Ja zaczynałam słuchanie muzyki na poważnie mniej więcej w czasie trwania
      tej "nowej fali" w rocku i mimo to po kilku latach skonstatowałam, że
      najbardziej odpowiada mi muzyka z lat 60/70 i wciąż lubię eksplorować te
      rejony. Widać miałam to w genach wink Staram się słuchać czegoś bardziej
      współczesnego (zwłaszcza alt rock/indie), ale emocje są bez porównania
      mniejsze. No i muszę się dłużej naszukać. Z "nowszych" zespołów (końcówka lat
      80 i lata 90) The Pixies, Jane's Addiction, Faith No More, Radiohead i Nine
      Inch Nails bardzo cenię i wciąż jeszcze wydają mi się oryginalne. A w czerpaniu
      z tradycji nie widzę nic złego, o ile doda się od siebie coś więcej niż tylko
      nowy imidż. Jak The Polyphonic Spree na przykład wink
    • Gość: nickname Re: rozterki starego(?) rockowca IP: 80.51.244.* 05.02.04, 14:55
      Porównanie współczesnego rockowego grania z tym z lat siedemdziesiatych wypada
      na niekorzyść tego pierwszego. Polecam wpisanie w wyszukiwarce Windows Media
      Playera 7 albo 9 słowa kluczowego "radioio". A potem posłuchanie sobie stacji
      radiowej radioioROCK lub radioio70s.

      Do ściągnięcia tutaj (jeśli ktoś pierwszy raz słyszy o takim playerze):
      www.microsoft.com/windows/windowsmedia/9series/player.aspx
    • Gość: Hollow Re: rozterki starego(?) rockowca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.04, 15:05
      Może to bezcelowe, ale posłuchaj sobie np. Tool'a, dorzuć Queens of the stone
      age płytę "R", a może ci się odmieni smile. Bez wątpienia zespoły oryginalne.
    • lord_jack Re: rozterki starego(?) rockowca 05.02.04, 20:40
      Oczywiście lata 70 i początek 80 to narodziny wielu gatunków i nurtów
      szczególnie tych alternatywnych i nowofalowych - lata 90 a tym bardziej 2000 to
      istna pustynia jeśli chodzi o nowatorstwo w dziedzinie rocka (są wyjątki)
      i trochę żal że mało ludzi stara się dotrzeć do tych kapel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka