Dodaj do ulubionych

Nowy watek z dowcipami:-)

23.03.04, 20:29
(tego starego szukac mi sie nie chcialo..)

Maly niedzwiadek wytacza sie na wiosne z jaskini, ma podkrazone oczy,
jest wychudzony, ledwo stoi na lapkach. mama pyta misia:
- Kochanie, co Ci sie stalo? Strasznie zle wygladasz Czy poddales sie
przez cala zime hibernacji jak prosilam?
- Hibernacji? Zrozumialem ze masturbacji...

___________________

Zblizaja sie urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple się zastanawiaja nad
prezentem:
- Moze 50-calowego plaskiego Soniaka + kino domowe?
- Eeee, juz ma takich kilka, nawet w kuchni i garazu...
- To moze Merolka S-ke albo Beemke 7!?
- Bez sensu! Jego zona i dzieciaki jezdza takimi juz od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
- Nooooo, kurwa - bez przesady!

_______________
Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z poziomą kreską w połowie
wysokości.
Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i
komputerowego, co można było zauważyć
powyżej.
Ale czy wiecie dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów?
Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na
górę Synaj.
Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań zszedł do swego ludu i zaczął
odczytywać im donośnym głosem
każde przykazanie.
Gdy doszedł do siódmego odczytał:
"Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego",
na co z tłumu odezwały się liczne głosy:
"Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!".


Obserwuj wątek
    • miecio4 Re: Nowy watek z dowcipami:-) 24.03.04, 11:31
      Statek arktyczny. Piździ jak cholera. Na pokładzie stoi dwóch marynarzy- jeden
      w nausznikach z futerka, drugi bez. Ten w nausznikach pyta tego bez nauszników:
      -Ty stary a czemy ty w taką piździawę wychodzisz bez nauszników na pokład?
      -Od czasu tego strasznego wypadku już wcale nie zakładam nauszników.
      -Strasznego wypadku?! A co sie stało???
      -A kolega mnie wołał na wódkę i nie słyszałem.
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 25.03.04, 22:40
      TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
      > - No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu; na kolanka i laseczkę
      > proszę...
      > Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę....
      > Koleś dochodzi i mówi:
      > - Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
      _____________________________
      Lew urzadzil zebranie. Mowi do zwierzat:
      -Nie bzykajcie padliny bo potem sie tego jesc nie da. Jak ktos bedzie bzykal
      padline to go zabije.
      Zwierzeta posluchaly, odeszly. Jednego dnia lew spaceruje po sawannie i
      widzi jak hiena juz puka jakas padline, wiec wola:
      -Kurwa hiena co mowilem zeby nie ruchac padliny.
      A hiena na to:
      -Jak Boga kocham , na fiucie mi zdechla.
      _______________________________________
      Kurczaka, starannie umytego ukladamy na dnie naczynia, najlepiej
      szklanego. Dodajemy gozdziki, cynamon, a nastepnie skrapiamy cytryna.
      Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedna szklanka wina bialego i jedna
      szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml
      Smirnoffa i 50 ml bialego rumu. Potrawy nie musimy poddawac obrobce
      cieplnej, a kurczaka mozliwie szybko wyrzucamy - bo jest do dupy, ...
      natomiast sos ... sos Soooss! Paluszki lizac
      Aha, kurczaka najpierw nalezy zabic, bo bydlak wychleje co tylko sie da...
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 29.03.04, 14:19
      Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
      - kanapka z serem - 2,30,
      - kanapka z szynką - 3,00,
      - obciągnięcie dłonią - 5,00
      Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
      - To ty obciągasz ręką?
      - Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
      - To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 11.04.04, 14:14
      Do monopolowego wbiega pijak:
      - Poprrrrosze dwa wina.
      Ekspedientka stawia wina na ladzie, klient odwraca sie, spuszcza spodnie i
      pokazuje goly tylek, podciaga spodnie, odwraca sie do lady, lapie za
      butelki i wybiegajac ze sklepu wola:
      - Kto wypina tego wina...
    • aric dostałem takiego maila:) 14.04.04, 11:41
      Trwa ostra imprezka na Ksieżycu. W pewnej chwili ktos mówi:
      - Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko sie zgadza... Rozpaliliśmy grilla, jest
      wódeczka, piweczko, sa kobitki, a jakoś atmosfery nie ma....
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 14.04.04, 23:26
      Penis zastukał do bram nieba... sw.Piotr nie wiedział co to jest ale na
      wszelki wypadek go wpuścił....a ponieważ nie mógł sam się z nim dogadać,
      postanowił popytać tych co już dłużej w niebie siedzą co to za jeden......
      Wszyscy nabrali wody w usta , każdy zaklinał sie że widzi coś takiego
      pierwszy az na oczy...w końcu zrezygnowany zagadnał Maryję Dziewicę, która
      po chwili zastanowienia powiedziała...
      ......tak dobrze to już nie pamiętam...ale na moje oko to jest sam Duch
      Swięty
    • mallina jeden taki link ciekawy"kobiety tez potrafia" 14.04.04, 23:27
      health.zaobao.com/pages1/medicine180900.html
    • mallina znaleziono punkt G 28.04.04, 22:28
      kurde.pl/art.php?ID=133
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 08.06.04, 00:24
      Lekcja marketingu
      Widzisz fantastyczną kobietę na imprezie. Podchodzisz do niej i mówisz:
      ,,Jestem świetny w łóżku!''.
      To się nazywa marketing bezpośredni.
      Jesteś na imprezie z kolegami, widzisz niezłą kobietę. Namawiasz jednego z
      twoich kolegów, by do niej podszedł i powiedział: ,,On jest świetny w
      łóżku!''
      To się nazywa reklama.
      Widzisz na imprezie ładną dziewczynę, bierzesz od niej telefon. Po powrocie
      do domu dzwonisz i mówisz: ,,Kochanie, jestem najlepszy w łóżku!''.
      To się nazywa telemarketing!
      Jesteś na imprezie, poznajesz piękną dziewczynę. Kupujesz jej drinka,
      zabawiasz. Proponujesz transport do domu, a na samym końcu mówisz: ,,Tak
      przy okazji to jestem najlepszy w łóżku!''.
      To się nazywa public relations.
      Jesteś na imprezie i widzisz świetną dziewczynę. Ona podchodzi do ciebie i
      mówi: ,,To ty jesteś najlepszy w łóżku!''.
      To się nazywa rozpoznawalność marki.
      • gregkor Re: Nowy watek z dowcipami:-) 08.06.04, 10:50
        przychodzi zaba do lekarza i mówi - panie doktorze, cos mnie caly
        czas jebie w stawie.
        lekarz na to - podejrzewam raka...
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 08.06.04, 00:30
      Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka , podaje kapcie,
      obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym
      i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych
      obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu. Jednak tego dnia żona przerywa
      swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
      - Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
      Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa,
      odpowiada:
      - Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu
      z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
      - Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
      Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
      - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym
      mężczyzną...?
      - Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 09.06.04, 20:41
      Jaki jest typ twojej partnerki?
      Kobieta - INTERNET: kobieta z trudnym dostępem.
      Kobieta - WINDOWS: wszyscy wiedzą, że nic nie potrafi zrobić poprawnie, ale
      nikt nie może bez niej żyć.
      Kobieta - SERWER: zawsze zajęta, kiedy jej potrzebujesz.
      Kobieta - EXCEL: mówią, że potrafi wiele, ale zwykle używasz jej do czterech
      podstawowych potrzeb.
      Kobieta - DOS: każdy ją miał co najmniej raz, ale nikt już jej nie chce.
      Kobieta - WIRUS: znana także jako "żona"; przychodzi gdy się nie
      spodziewasz, instaluje się i zużywa wszystkie Twoje zasoby. Gdy próbujesz ją
      odinstalować, zwykle coś stracisz, ale gdy nie próbujesz - tracisz wszystko.
      Kobieta - WYGASZACZ EKRANU: nie jest wiele warta, ale przynajmniej jest z
      nią trochę zabawy.
      Kobieta - RAM: zapomina o wszystkim, kiedy ją odłączasz.
      Kobieta - DYSK TWARDY: pamięta o wszystkim, na zawsze.
      Kobieta - MULTIMEDIA: sprawia, że okropne rzeczy wyglądają całkiem ładnie.
      Kobieta - UŻYTKOWNIK: spieprzy wszystko, czego się dotknie i zawsze chce
      więcej, niż jej potrzeba.
      Kobieta - CD-ROM: jest coraz szybsza i szybsza.
      Kobieta - E-MAIL: na każde dziesięć jej wypowiedzi, osiem to kompletna
      beznadzieja
    • mallina dowcip (lekko?) szokujacy 15.06.04, 14:34

    • mallina rozne.. 17.06.04, 00:14
      zona-mnie-opierniczyla.blog.pl/
      smile))))

      Modlitwa kobiety pokornej: Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, abym
      mogła zrozumieć swojego mężczyznę,
      o miłość - bym mogła mu przebaczać, o cierpliwość - bym mogła znieść
      jego humory. Nie proszę Cię o siłę
      bo bym go zajebała.
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 18.06.04, 00:45
      jedzie rycerz na koniu i widzi znak drogowy. w jednym kierunku na zamek a w
      drugim na ochujenie. mysli sobie rycerz: "zamek znam. to jade na ochujenie."
      jedzie, patrzy, a tam trzyglowy smok z trzema glowami zanurzonymi w wodzie.
      wzial rycerz miecz i scial mu dwie glowy. a trzecia wynurzyla sie z wody i
      mowi
      - ochujales? ja tu tylko wode pije!


      Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod
      kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił
      tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk
      zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jezyka, poił go mleczkiem i
      dawał
      mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu
      chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.Na zimę jeżyk - jak przystało na
      wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy
      sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał
      przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie
      przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.
      • h8red Re: Nowy watek z dowcipami:-) 18.06.04, 08:13
        To o jeżu to jest pierwszy post z wątku Arica smile))
        • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 18.06.04, 11:08
          pardon nie zauwzazylamwink)))
    • homohedonistus Re: Nowy watek z dowcipami:-) 18.06.04, 11:44
      Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:

      - Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o
      500$, ze żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem!

      W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, co przed chwila wyszedł, podchodzi do Amerykanina i mówi:

      - Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
      - Tak. Kelner! Litr wódki podaj!

      Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500 $ i mówi:

      - Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
      - A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.
    • miecio4 he he 18.06.04, 14:41
      Gość wchodzi do sklepu:
      -Poproszę kwas dezoksyrybonukleinowy w butelce.
      A sprzedawca:
      -W czym?
    • mallina rozne 18.06.04, 23:30
      mam nadzieje(hmmbig_grinDD) ze zadne sie nie powtarzajawink


      Ksiadz dowiedzial sie ze biskup ma wizytowac
      parafie. Zawolal wiec swoich synow i corki
      i kazal im w trakcie wizytacji siedziec na szafie
      i sie nie ruszac.
      Biskup gdy zobaczyl dzieci pyta sie ksiedza:
      - A to co to jest
      - Figury woskowe mojej roboty- odpowiada ksiadz.
      - A kiedy wy znalezliscie na to czas przy tak duzej
      ilosci parafian
      - Aaaa... to taka nocna dlubanina...

      __________________________________________

      Bawiły się dzieci klockami, aż przyszła mama i spuściła wodę.

      __________________________________________

      Syberyjski myśliwy Wania przyniósł ciężarną żonę do syberyjskiego
      szpitala i
      zapowiedział że wróci za trzy miesiące z polowania i jeżeli będzie coś
      nie
      tak z żoną lub dzieckiem to On się zemści.
      Poród przebiegł pomyślnie ,ale dziecko urodziło się czarne.
      Po trzech miesiącach wraca myśliwy Wania niesie na plecach ubitego
      niedźwiedzia i od drzwi krzyczy że chce zobaczyć dziecko.
      Ordynator przestraszony wysyła lekarza aby pokazał dziecko.
      Lekarz każe to zrobić pielęgniarce.
      Pielęgniarka przerażona daje dziecko salowej. Salowa doświadczona
      życiowo
      bez obawy bierze dziecko i wychodzi do myśliwego.
      - Długo byłeś na polowaniu ?
      -Trzy miesiące
      -A kiedy ostatnio się myłeś ?
      -Trzy ,cztery miesiące temu , bo co?
      -To teraz zobacz coś tym brudnym chujem narobił
      __________________________________________________

      Na granicy (rzeka) rosyjsko-chinskiej stali zolnierze. Ruski, ze sie nudzil
      postanowil "zagadac" do chinczyka.
      Postanowil sie spytac czy on jest spadochroniarzem (tu zaczal machac jak
      ptak
      rekami).
      - Chinczyk nic.
      Ruski sie pyta czy jest plywakiem (tu macha rekoma jak plywak).
      - Chinczyk nic
      Rusek nie rezygnuje. Pyta sie, czy jest altylerzysta (tu lewa reka zrobil
      dziurke, a palec prawej reki wkladal w te dziurke)
      - Chinczyk nic.
      Rusek "pyta sie, czy jest moze obserwatorem w lotnictwie (tu zrobil z rak
      lornetke i zaczal oddalac i przyblizac do oczu)
      - Chinczyk nic
      Minela ich zmiana.
      Na kolejna zmiane chinski dowodca kaze isc naszemu chinczykowi na warte, a
      ten
      mowi:
      - nie pojde!
      dowodca sie pyta:
      - czemu:
      a na to chinczyk:
      - bo ruski powiedzial, ze jak mgla opadnie (macha rekoma), to ruski do mnie
      przyplynie (macha jak plywak), i tak mnie wyrucha (dziurka i palec), ze mi
      galy
      wyjda na wierzch (tu lornetka).

      __________________________________________
    • mallina naprawde glupie hehehe 18.06.04, 23:33
      Facet chcial schudnac. Przeczytal gdzie w prasie diete cud: 3 dni o wodzie a
      czwartego dnia o poranku nalezało sie wysrac na lace. JAk bylo napisane tak
      zrobil. trzy dni pil tylko wode i czwartego dnia poszedl na lake wysrac sie.
      gdy kucnal nagle slyszy odglos chrumkania. Obraca sie a tam jego dupa
      wpieprza trawe.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: naprawde glupie hehehe 30.06.04, 21:59
        kurde, mallina, rozwalilo mnie... smile)) ale ja uwielbiam jackass i knoxville'a,
        w sumie nic dziwnego... heh
        • mallina Re: naprawde glupie hehehe 30.06.04, 22:50
          aja nie lubie jackass(z niedowierzaniem patrze na ich wyczyny) a ten dowcip
          mnie rozwalil rowniez..co se go tamtego dnia przypomnialam to sie smialam,
          nawet sama do siebiewink)))
          • dziewczyna_mickiewicza Re: naprawde glupie hehehe 02.07.04, 10:27
            nic dziwnego, ze nie lubisz. frajde z ogladania tego, co prezentuja knoxville i
            spolka maja tylko takie porabance, jak ja tongue_out
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 23.06.04, 23:13
      Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie.
      - Co słychać? - pyta pierwszy.
      - A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem,
      co z tym zrobić.
      - Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on
      znajdzie sposób.
      Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach.
      - No i co, byłeś u tego psychoterapeuty?
      - Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny.
      - Już się nie moczysz?
      - Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
      ____________________________________________

      Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowce:
      - Synku chcesz orzeszka?
      -Poprosze.
      Na drugi dzien to samo:
      -Synku chcesz orzeszka?
      -Niech pani tez zje.
      -Chlopcze ja juz nie mam zebow.
      Trzeci dzien i znowu:
      -Synku chcesz orzeszka?
      Kierowca zaciekawiony pyta:
      -Babciu, a skad masz takie dobre orzeszki?
      -Z Toffifee...
      ___________________________________________
      Pacjentka u lekarza:
      - Na wstepie pragne zaznaczyc, ze jeszcze jestem dziewica.
      - To sie swietnie sklada, bo jestem lekarzem pierwszego kontaktu.

      __________________________________________

      U pani Kowalskej zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie spodziewała się nikogo więc
      zdziwiona poszła tworzyć. W drzwiach stoi nieznajomy facet i od razu pyta:
      - Ma pani narządy płciowe?
      Oburzona Kowalska zatrzasęła typkowi drzwi przed nosem. Następnego dnia ten
      sam facet nachodzi ją i ponownie pyta:
      - Ma pani narządy płciowe?
      Kowalska, tak jak poprzednio, zatrzasnęła szybko drzwi. Ponieważ facet
      naszedł ją już dwa razy zaczęła się obawiać i wieczorem opowiedziała o
      całym zajściu mężowi. Pan Kowlaski, gdy tylko się o tym dowiedział, uniósł
      się straszliwie i zaczął kląć na brak moralności w dzisiejszym
      społeczeństwie. Postanowił również policzyć się z natrętem. Następnego dnia
      został w domu na cały dzień oczekując na dzwonek do drzwi. Wreszcie
      nadeszła oczekiwana chwila: ktoś zadzwonił do drzwi. Kowalski ustawił się
      szybko za drzwiami a jego żona otworzyła. No i znów w drzwiach stał ów
      nieznajomy z natrętnym pytaniem:
      - MA pani narządy płciowe?
      Kobieta zebrała się w sobie i wykrzyczała:
      - Oczywiście że mam A dlaczego pan ciągle o to pyta
      - W takim razie niech pani poprosi męża aby ich używał a nie tych mojej
      żony!

      ____________________________________
      link dla tych co maja czasami sesjewink))))

      tinyurl.com/2koub
    • mallina rozne;-) 30.06.04, 21:46

      • mallina rozne tutaj, tamten za szybko poszedl 30.06.04, 21:50
        - Tato, tato - proszą dzieci. - Możemy sprzedać twoje puste butelki i
        kupić trochę chleba?
        - Jasne, że możecie - łaskawie godzi się tata. - Co wy byście dzieci
        beze mnie jadły...

        ____________________
        W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza:
        - Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w
        tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko.
        ____________________
        przyjmuja nowego braciszka do zakonu. tak jak i inni nowicjusze ma przejsc
        test na niewinnosc. a wiec i jemu tak jak i innym przyiwazano do fiuta
        dzwoneczek i przegnano przed nosem gola laske tanczaca rozne erotyczne
        tance... u wszystkich nowicjuszy zadzwonily dzowneczki u tego jednego nie.
        przelozony klasztoru powiedzial:
        - w nagrode dostaniesz wspolna cele z bratem albertem.
        - dzyn dzyn dzyn....
        _____________________

        Klient: To w końcu ile mam tych bezpłatnych minut?!
        BOK: A w jakiej pan jest taryfie?
        Klient: Taxi Lublin... ale co to ma do rzeczy?

        ______________________

        Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
        mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie
        mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się
        zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać.

        ____________________________
        Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
        - Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe
        pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane
        pieniądze.

        • the4h Re: rozne tutaj, tamten za szybko poszedl 02.07.04, 12:18
          mallina napisała:

          > Klient: To w końcu ile mam tych bezpłatnych minut?!
          > BOK: A w jakiej pan jest taryfie?
          > Klient: Taxi Lublin... ale co to ma do rzeczy?

          Hmmm... Jakieś aluzje? wink
          • mallina Re: rozne tutaj, tamten za szybko poszedl 02.07.04, 12:19
            skadzesz, ja te kawaly tylko kopiuje a nie ze je ukladamtongue_out
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 01.07.04, 23:47
      Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana który nie będzie mnie bil
      nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy
      straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi.
      Otwiera wiec drzwi a tam leży na wycieraczce pan który nie ma nóg ani rak.
      Mówi:
      - To ja jestem tym mężczyzna który w stu procentach odpowiada Pani
      wymaganiom. Nie będę Pani bil ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę
      ponieważ nie mam nóg.
      - No ale jak tam jeśli chodzi o seks?
      - A pani myśli że czym to ja waliłem do drzwi?
      _______________________

      Jedzie Murzyn bez nóg na wózku inwalidzkim ,podbiega do niego
      jakiś gówniarz i mówi:
      -Kup pan adidaski- nowiuteńkie...
      Murzyn się wkurwił (nie miał obydwu nóg) podjechał do stojącego
      w pobliżu policjanta i mówi mu:
      -Goń pan tego gówniarza bo na pewno sprzedaje kradzione adidasy!
      a gliniarz mówi:
      -To nie mógł go pan kopnąć w dupę?
      Wkurwiony wjechał do baru
      -Setkę wódki -mówi do barmana i opowiada o tym co mu się
      dzisiaj przydarzyło .
      Barman mówi:
      -Ja proponuję setkę na DRUGĄ NOGĘ!
      Murzyn się załamał że tak go wszyscy traktują wrócił do domu
      i opowiada o wszystkim swojej żonie a ta mówi:
      -Nie przejmuj się tym wszystkim ja ci zrobię kawę to ona cię
      POSTAWI NA NOGI!
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 09.07.04, 22:14
      Poszedł raz pewien prezes do lekarza na badania. Lekarz go prosi o sciagniecie
      spodni bo chce mu zajrzec miedzy posladki.
      Prezes sciaga portki, nachyla sie, lekarz zaglada i ze zdziwieniem mowi:
      - Panie Prezesie! Alez Pan nie ma odbytu!
      - Coz poradzic ... zalizali

      _________________________

      Kilku chirurgow spotkalo sie na przerwie obiadowej.
      Rozmawiaja o tym, kogo najbardziej lubia operowac.
      - Ja to bardzo lubie operowac ksiegowych. Wszystko w srodku jest
      ponumerowane.
      - Jeszcze latwiejsi w obsludze sa bibliotekarze. Wszystko maja ulozone w
      porzadku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
      - Ja to lubie informatykow. Wszystkie narzady oznaczone odpowiednimi
      kolorami.
      - A ja uwazam, ze najlatwiejsi do zoperowania sa prawnicy.
      Nie maja serca, nie maja kregoslupa, nie maja jaj, a glowe i dupe mozna
      bez problemow zamienic miejscami.


      te dwa skopiowalam z forum praca, tutaj link(jest wiecej)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=13091115&v=2&s=0
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Nowy watek z dowcipami:-) 10.07.04, 12:23
        hehehe..najlepsze dowcipy sa o lekarzach, zdecydowaniesmile
    • dziewczyna_mickiewicza pamietnik chirurga 12.07.04, 11:06
      "Sobota
      Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu
      Łukaszu spod siódemki. Nie zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się
      szesnasta i koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do poniedziałku. Martwię
      się, że będzie próbował sam się zaszyć.
      Poniedziałek
      Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie
      prądu. Urządzenia przestały działać i pan Łukasz też. Dzisiaj miałem tylko dwa
      wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał,
      tym bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii.
      Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie przypuszczał, że aż z tylu części składa się
      człowiek.

      Wtorek
      Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co
      prawda kawałek ceraty od ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej
      woli człowieka nie związanego przecież ze służbą zdrowia?

      Środa
      W dalszym ciągu pechowa passa. Siostra Narcyza potrąciła mnie podczas operacji,
      kiedy akurat zerkałem na siostrę Honoratkę. Wszystko stało się bardzo szybko.
      Rodzina pana Korytko, który był na stole chce mnie skarżyć o to, że mu
      przyszyłem butlę z tlenem do pleców. Kiedy już ochłonąłem, to zrobiłem sobie na
      próbę zastrzyk nową jednorazówką z tego transportu, który dopiero co nadszedł.
      Bardzo bolesny, dwa razy zemdlałem, zanim wprowadziłem wszystko dożylnie.
      Siostra Jola powiedziała, że niepotrzebnie się męczyłem, bo igły do tych
      strzykawek przyjdą w przyszłym tygodniu i iniekcje mają być ponoć łatwiejsze.
      Eee, pożyjemy zobaczymy.

      Czwartek
      Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie.
      Praktycznie przez cały czas nie było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na
      szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski. Natomiast mocno
      zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż
      spotkałem mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł
      do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe to o tyle, że nikt z pracowników naszej
      placówki, ani też żaden, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego nazwiska. No i
      kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy
      cel swojej wizyty?

      Piątek
      Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym
      większa, że dzisiejszy zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie
      podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje najskrytsze marzenie: chciałbym
      kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć.

      Sobota
      To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie
      przewracam się o każdego leżącego.

      Wtorek
      Bardzo silnie uderzyłem się w twarz butlą tlenową. Nigdy by do tego nie doszło,
      gdybym nie zrobił sobie omyłkowo zastrzyku ze spirytusu. Przypuszczam, że
      spirytus podrzucił mi pielęgniarz Gniady z zemsty za to, że zamiast od bólu
      głowy, dałem mu na przeczyszczenie. Kiedy go czyściło, zrobiłem mu trepanację i
      napchałem do głowy gazet. Myślę, że bredzę. Dobranoc, kochany dzienniczku.
      Chyba już w tym tygodniu nic nie napiszę.

      Środa. Po południu
      Dzisiaj rano otworzyłem pana Bielinka, tego spod czternastki. Już od tygodnia
      skarżył mi się, biedaczek, że mu coś leży na wątrobie. A jednak niczego nie
      znalazłem. Ciekawe, dlaczego chciał mnie wprowadzić w błąd. Podobnie zresztą,
      jak pan Paprotka, który usiłował mi wmówić, że ma zimną krew. A kiedy
      przetoczyłem mu ją do butli, to się okazało, że jej temperatura wynosi grubo
      powyżej zera. A ściślej mówiąc, 36 i 6, czyli razem 42. A ten Paprotka,
      widocznie ze wstydu, już się więcej do mnie nie odezwał.

      Czwartek
      Popadłem w konflikt z naszym anestezjologiem, doktorem Zegrzyńskim. Zegrzyński
      uważa, że przekraczam swoje kompetencje usypiając bardziej kłopotliwych
      pacjentów bez jego wiedzy i na dłużej. A ja pytam co to znaczy dłużej? Te dwa,
      trzy miesiące zdrowego snu tylko wzmocnią organizm chorego i obsługi.

      Piątek
      Konflikt trwa. Nie miałem innego wyjścia. Uśpiłem doktora Zegrzyńskiego.

      Sobota
      Dzisiaj przywieziono czterech pacjentów z wypadków. Po ich uśpieniu i
      długotrwałej operacji wyszło mi dwóch. Zdecydowałem się ich uśpić.

      Niedziela
      Zbudzili Zegrzyńskiego, żeby mnie uśpił.

      Wtorek
      Salowy Wiśniewski powiedział dzisiaj do mnie podczas obchodu Doktorze, dzisiaj
      nie wtorek, zapnij rozporek. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że dzisiaj
      właśnie jest wtorek. Nie wiem, dlaczego ten cham tak się śmiał. Siostra Kulanka
      też. Nienormalni.

      Środa
      Myślałem długo nad wczorajszym incydentem z Wiśniewskim. Sprawdziłem dokładnie
      w kalendarzyku, potem jeszcze specjalnie włączyłem dziennik. Wczoraj na pewno
      był wtorek.

      Czwartek
      Wiem, że dorosły człowiek, i do tego lekarz nie powinien zaprzątać sobie głowy
      drobiazgami, ale nie mogę zapomnieć o wtorkowym obchodzie. Dziś przezornie
      przed wyjściem z toalety zapiąłem sobie rozporek. W końcu dzisiaj nie wtorek,
      tylko czwartek. Jutro piątek. Może się położę na kilka dni."

      jeden z moich ulubionych tekstowsmile zwazywszy na fakt, ze imprezowalam swego
      czasu z kilkoma przyszlymi chirurgami, niewykluczone, ze bedzie to nie tylko
      fikcja literackawink
    • mallina Re: Nowy watek z dowcipami:-) 20.08.04, 22:26
      Bardzo skąpa, szkocka mama mówi do synka:
      - Pamiętaj, żebyś zdejmował okularki, jak na nic nie patrzysz
      _______________

      Panie doktorze mam straszny problem. Moczę się w nocy straszliwie.
      Interesujące. Proszę powiedzieć coś więcej
      W czasie snu przychodzi do mnie krasnoludek i mówi `lejemy ?`. Ja mu
      odpowiadam `lejemy` i w tym momencie spuszczam wszystkie płyny...
      Hmmm. W czasie następnego snu kiedy przyjdzie krasnoludek, niech mu pan
      odpowie zdecydowanie `n i e l e j e m y`.
      Wraca facet do domu. Kładzie się spać. I nic krasnoludek nie przyszedł.
      Przez następnych kilka nocy też nie przychodził. Aż wreszcie jest. Wyłania
      się zza drzewa.
      I co lejemy?pyta
      Nie, n i e l e j e m y.
      N o t o k u p a...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka