Zakupiłem sobie ostatnio "The Real thing" i "Angel Dust" te płytki mnie
rozwaliły!! słucham ich non stop, ta zmiana nastroju, te klawisze, no i
Patton ze swoim głosem godnym najwyzszej oceny. To z całą pewnościa mozna
nazwać ambitną muzą

Ale z tego co słyszałem nie wszystkie ich płyty były takie udane? Szkoda, że
już nie istnieją