Gość: Max IP: *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 08:57 Co sadzicie o koncercie DM na Sluzewcu? (Oczywiscie pomijam organizacje, pogode i panienki z duetu Technique) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jola Re: DEPECHE MODE - KONCERT - SUPER SHOW! IP: *.bcz.com.pl 03.09.01, 09:28 SUPER zespół, znakomita akustuka, dynamika, co za muzyka! - szkoda że - jak to w Warszawie - ORGANIZACJA KIEPSKA (źle ustawiona scena, a więc dla wielu słaba widoczność, kompromitujące wpuszczanie i zorganizowanie wyjścia itd). A pogoda, nie przeszkodziła mimo wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makryba Re: DEPECHE MODE - KONCERT - SUPER SHOW! IP: 217.67.197.* 03.09.01, 10:58 Faktycznie, organizacja żenująca, pogoda... no cóż nie da się tego przewidzieć, aczkolwiek jak dziś popatrzę za okno, to mi szkoda że nie dzisiaj. Jednak jak w koncu zaczęli grać, przestało padać (zaczęło lać ) poczułem ile energii ma w sobie ta muzyka. Znakomity początek, potem chyba niepotrzebnie cały set spokojnego grania - można to było pomieszać, ale przy bisach, a szczególnie Black Celebration odpadłem. Gahan jest znakomitym showmanem, ale widać było że Polska publika zrobiła na nich wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: DEPECHE MODE - KONCERT - SUPER SHOW) IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 15:48 To co przeżyłem wczoraj przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Lata oczekiwań, miesięcy potem już tylko godziny, minuty...i oto zaczęli. Na początku spokojnie - instrumentalna melodia z elementami "Dream On"...a już za chwilę mocne brzmienia "The dead of night"...od tej chwili nie miałem złudzeń, są po prostu wielcy. Początkowo, bardzo dymiczne utwory z "halo" czy "walking in my shoes" sprawiły, że przeniosłem się w inny wymiar. Dynamizm Dave''a i wspałniały kontakt z publicznością dodawał temu koncertowi smaku. Po ostrych utworach przyszła pora na wyciszenie..cała publicznośc kołysła się w rytm "free love" wtórując Dave''owi i śpiewając refren - wrażenie piorunujące. Przy "waiting for the night" padający deszcz dodawał uroku kilku metafizycznym minutom mojego emocjonalnego uniesiena, spotęgowanego wspaniałą projekcją spadającej kropli w rytm delikatnie basowego uderzenia...nie wytrzymałem i uroniłem łzę ze wzruszenia. Potem przyszła pora na kapitalną wersję "Peronal Jesus", "It''s no good" kiedy znowu wszyscy zaczęli skakać w rytm tych niepowtarzalnych i ponadczasowych utworów. Na zakończenie cztery utwory na bis z ulubionym "clean" i "black celebration" sprawiły, że teraz już "mógłbym tylko umrzeć". Generalizując, koncert z 2 września pokazuje jak niesamowitą ewolucję przeszedł cały zespół w kreowaniu swojej muzyki - coraz więcej w niej gitar, perkusji, charyzmatycznych i spazmatycznych okrzyków frontmena grupy. Sam repertuar jest tego potwierdzeniem - jedynie dwa utwory z lat 80 - tych (ale jakie!), reszta zaś to cięższe kawałki z Ultry, Songs.. , Violator''a, Exciter''a bardziej przypominające niegrzecznych chłopców, aniżeli spokojne syntezatorowe i stricte techno - popowe brzmienia grupy sprzed dwóch dekad. Depeche Mode to dzisiaj zupełnie inny zespół bardziej rockowy, aniżeli popowy. Zresztą próba szufladkowania muzyki DM jest po prostu nie do przyjęcia - stworzyli i wciąż kreują nowy, indywidualny i niepowtarzalny w swoim rodzaju nurt muzyki wsparty na pozór prostymi, lecz szalenie głębokimi tekstami Gore''a. Tak na marginesie nie do końca chyba można się zgodzić ze stwierdzeniem p. M. Czubaja z "Polityki", który twierdzi, że DM są sumieniem popkultury ostatnich dwóch dekad. Mała poprawka - DM to wizjonerzy i geniusze muzyki o czy świdczy chociażby warszawski koncert...a twierdzenie o sumieniu w efekcie obroni się samo. Ciekawe jak będzie wyglądał kolejny koncert DM in Warsaw, oby nie odbył się za kolejnych 16 lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brodzu Re: DEPECHE MODE - KONCERT - SUPER SHOW) IP: 217.153.76.* 04.09.01, 18:10 Koncerty DM w Polsce poprzedzają o rok występy polskich piłkarzy na MŚ. Inspiracja? Odpowiedz Link Zgłoś