IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 01.11.02, 20:01
No właśnie. Czy ktoś mógłby mi przybliżyć troche ten zespół... bo wiem o nim
bardzo mało i wydaje mi się że chyba taka jedna ich piosenka wpadła mi w
ucho wink czy warto kupić ich płyte??
Obserwuj wątek
    • miecio4 Re: JJ72 01.11.02, 20:58
      Gdy w 2000 roku ukazywała debiutancka płyta JJ72, jej lider Mark Greaney już
      wówczas brzmiał o wiele dojrzalej niż przeciętny 20-latek. Album sprzedał się
      na świecie w ilości ponad 500 000 sztuk i nie tylko dostarczył aż trzech
      przebojów z pierwszej 30 angielskiej listy przebojów: ‘Oxygen’, ‘October
      Swimmer’ i ‘Snow’, ale powalił na kolana wszystkich recenzentów i krytyków
      muzycznych.

      „Ta płyta miała czarną okładkę, co w połączeniu z moimi teksami i tym, że
      ubieram się na czarno powodowało, że niektórzy bali się, że jest dla nich zbyt
      ponura. Możliwe, że trochę przedobrzyliśmy z we swoim ‘smutnym’ wizerunkiem.” –
      zastanawia się Mark. „To wytworzyło pewną zasłonę dymną wokół naszej muzyki.
      Wydaje mi się, że teraz jesteśmy już bardziej wyluzowani.”

      JJ72 wyluzowani? I co jeszcze?! Ale spokojnie, z pozycji Greaneya, basistki
      Hillary Woods i perkusisty Feargala Matthewsa można pozwolić sobie już na
      trochę luzu. Szczególnie że ich drugi album ‘I To Sky’ ma w sobie wszystko,
      czego spodziewać by się można po udanym debiucie, plus dodatkowo o wiele
      szerszą jeszcze paletę dźwięków i emocji.

      „Według mnie ta płyta jest optymistyczna i bardzo podnosząca na duchu. Chciałem
      stworzyć coś osobistego, ale jednocześnie bardzo uniwersalnego. Pisząc teksty
      myślałem o innych ludziach nie dlatego, że chcę podczas trasy wypełniać całe
      stadiony – chociaż byłoby to pewnie przyjemne - ale żeby mogli odnaleźć w
      naszych utworach coś życiowego, a nie same tyrady czy narzekania” – zaznacza
      wokalista. „Możliwe że trzeba dojrzeć do takiego etapu tworzenia, w którym
      muzyką nie rozwiązuje się już ludzkich problemów, a tylko sprawia że są mniej
      uciążliwe. Muzyka ma przede wszystkim dodawać otuchy.” I faktycznie, utworami
      takie jak pocieszający ‘Formulae’ (pierwszy singiel z albumu), kojący ‘Brother
      Sleep’ czy elegijny ‘Oiche Mhaith’ JJ72 z wyróżnieniem zdają sprawdzian ze
      znajomości ludzkich emocji i duchowych potrzeb całego społeczeństwa.

      „Nie wiem, czy ktokolwiek potrafi zaspokoić ból, jaki nęka jego duszę. Uparcie
      chcemy wypełnić wszystkie niedostatki w naszym wnętrza, nie pojmując, że zawsze
      odczuwać będziemy jakiś niedosyt ” – mówi Mark. „Niektórzy w swoich utworach
      trzymają się np. z dala od religii. A ona przecież jest ważną częścią naszej
      rzeczywistości, czy tego chcemy czy nie, że nie wolno zapominać o tym temacie.
      Nie wstydzę się mówić, że to właśnie moja religia i wychowanie miały największy
      wpływ na moją twórczości. Uczęszczałem do szkoły, w której na czubku każdej
      kartki w zeszycie kazano nam pisać AD MAIOREM DEI GLORIAM. Dlatego wszystko
      czym się zajmujesz – matematyka, historia – robię ku chwale Boga.”

      Jeżeli jeszcze się nie zorientowaliście, tytuł ‘I To Sky’ ma bardzo religijne
      konotacje. Ale spokojnie, Mark nie ma zamiaru nikogo nawracać. Zadaje zamiast
      tego trudne pytania, przy których religijna symbolika jest tylko jedną z prób
      odpowiedzi.

      „Cała płyta jest niezwykle spójna. W każdym utworze napotkać można
      chrześcijańskie symbole z przestrzeni różnych wieków” – opowiada Greaney, który
      tym razem również wspiął się na wyżyny swoich wokalnych możliwości. „Chciałem
      brzmieć tak głośno i silnie, jak tylko się dało, żeby po chwili wzruszać ludzi
      szeptem najcichszym z możliwych. Sam starałem się, żeby wszystko ze sobą
      współgrało – okładka, teksty i sposób w jaki je wyrażam. Teraz wszystko układa
      się w jedną całość. W każdej piosence śpiewam inaczej – a to dlatego, że nie ma
      dwóch takich samych emocji.”

      Producent Flood i Alan Moulder – znani z współpracy z U2, Smashing Pumpkins czy
      Depeche Mode – utworzyli prawdziwy ‘dream team’, o jakim Mark mógł wcześniej
      tylko marzyć. Dzięki swojej wyobraźni i – powiedzmy to sobie szczerze – na
      najwyższej jakości sprzęcie pomogli grupie zrealizować wszystkie
      zamierzenia. „To, co czyni Flooda świetnym producentem to nie tylko umiejętność
      słuchania muzyki, ale także rozumienia tego, co się o tej muzyce opowiada’ –
      zaznacza wokalista. „Przekłada na taśmę to, czego sam nie potrafisz wyrazić. W
      JJ72 brzmienie nie kończy się tylko na elektrycznych gitarach, na których
      gramy. Nie chciałem nagrać czegoś, co strzela cię w głowę obuchem już za
      pierwszym przesłuchaniem. Wolałem zrobić muzykę, która powoli skrada się za
      tobą, nawiedza cię, leczy duszę i koi nerwy. Nie jesteśmy już tak buńczuczni
      jak kiedyś. Ale nie straciliśmy też dawnej mocy, którą spokojnie można odnaleźć
      na nowym krążku. W każdej piosence zależało nam na uchwyceniu magii chwili. Nie
      obchodzi mnie już, czy ktoś uzna je za pretensjonalne, zbyt zawiłe czy złożone.
      Taki jestem ja sam, takie są moje piosenki. Mogliśmy nagrać zupełnie inny
      album, gdybyśmy przyjęli pozycję cyników i wszystkie emocje zastępowali jednym
      uniwersalnym ‘cool’. Ale dzięki temu zyskaliśmy na prawdomówności. Ważne, że
      kiedy słucha się tych nagrań, czuje się wagę każdego słowa.”

      Miniony rok 2002 był dla zespołu bardzo pracowity. Oznaczał przede wszystkim
      trasę pod patronatem tygodnika NME, serię wyprzedanych występów w Japonii i
      supportowanie takich gwiazd jak U2, Manic Street Prechers czy Muse. A jednak
      gdzieś w tym napiętym planie zajęć pojawił się najpierw tytuł ‘I To Sky (Ja ku
      niebiu)’. Wydawał się całkiem naturalny dla Marka, który wiele czasu spędził
      wpatrując się w niebo i szukając w nim boskiej egzystencji. „Wszystkie utwory
      na płycie odnoszą się do prawdziwego życia, ale to też pewien rodzaj ucieczki.
      Gdzieś daleko… w jakieś spokojne miejsce… możliwe że wysoko ponad naszymi
      głowami. Wielu ludzi obsesyjnie boi się śmierci. Życie jest dla nich ciągłą
      linią nieuchronnie prowadzącą do momentu, w którym wszystko nagle się skończy.
      Płyta jest polemiką z pojęciem takiej cykliczności życia.”

      Greaney nie może się już doczekać zaprezentowania ludziom nowego materiału na
      koncertach. „Marzy mi się występ, podczas którego wszyscy na widowni stwierdzą,
      że nasza muzyka napisana jest specjalnie o nich czy dla nich. Niech toną
      przy ‘Sinking (Tonąc)’ podobnie jak ja wtedy, gdy go pisałem. Albo niech
      wznoszą się przy każdym jego akordzie tak jak ja, kiedy go wymyślałem. I może w
      ten sposób właśnie odnajdą swoje własne niebo. Wówczas będę naprawdę spełnionym
      muzykiem”.

      Zdawać się może, że JJ72 na nowej płycie przepuszczają filtr i obalają
      wszystko, co mogliśmy znaleźć na ich debiucie ‘JJ72’. Mark: „Dalej uważam nas
      za zespół popowy. Mimo że może czasami opowiadam o naszej muzyce jakbym
      pozjadał wszystkie rozumy. Zdaję sobie z tego sprawę. Ale wierzę, że nasi
      słuchacze mają do tego odpowiedni dystans. Chodzi tylko o to, żeby będąc
      odtwarzanym w radiu nasz kawałek nie wydawał się komuś tylko zwykłą piosenką.
      Wiem, że jest czymś znacznie głębszym.”
      • mallina Re: JJ72 01.11.02, 23:17
        niee, jestem pod wrazeniem...
        chyba to skopiowales, bo jak przepisywales to..nie to niemozliwe.......
        • miecio4 Re: JJ72 01.11.02, 23:19
          mallina napisała:

          > niee, jestem pod wrazeniem...
          > chyba to skopiowales, bo jak przepisywales to..nie to niemozliwe.......


          smile))
          Nie tylko nie skopiowałem ale i również nie przepisywałem. Tak sobie pisałem z
          głowy.
          • mallina Re: JJ72 01.11.02, 23:24
            wbrew pozorom nie jest to dobra odpowiedz!
            • miecio4 Re: JJ72 01.11.02, 23:27
              mallina napisała:

              > wbrew pozorom nie jest to dobra odpowiedz!


              Nie rozumiem tego zdaniasad
              • mallina Re: JJ72 01.11.02, 23:31
                aaa to wielka szkoda...
      • Gość: Depesza Re: JJ72 IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 02.11.02, 13:59
        heh... jak się rozpisałeś Miecio, a ja tylko chciałam usłyszeć waszą KRÓTKĄ
        opinię.... hymph, w prawdzie mówiąc nie chciało mi się tego wszystkiego
        czytać... wybacz.
        • miecio4 Re: JJ72 02.11.02, 21:32
          Gość portalu: Depesza napisał(a):

          > heh... jak się rozpisałeś Miecio, a ja tylko chciałam usłyszeć waszą KRÓTKĄ
          > opinię.... hymph, w prawdzie mówiąc nie chciało mi się tego wszystkiego
          > czytać... wybacz.


          I bądź tu miły dla kobiety....
          smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka