Gość: Pendragon
IP: *.st.lerid.com.pl
19.02.03, 04:11
Witam!
Ten temat poruszyłem już na forum www.muzycytg.prv.pl , jednakże
chciałbym, aby wypowiedziało się większe grono internautów. pozwólcie, że
zacytuje dokładnie post, który napisałem na tamtejszym forum.
Tak sie składa ze naczytałem sie ostatnio na temat przemysłu fonograficznego
w Polsce. Wyglada na to, że jest to całkiem sprawna maszyna , nie promujaca
muzyków lecz tworzaca "produkty". oczywiscie z pewnoscia na zachodzie jest to
samo. Wezmy na przykład takiego "Idola" gość idzie , śpiewa , wygrywa i za
tydzień jest już grany we wszystkich stacjach radiowych. Czy to jest fair?
Uczestnicy wspomnianego programu bardzo często wczesniej nie mieli styczności
z muzyka , jedynie co śpiewali sobie przy goleniu albo depilacji nóg (w
zależnosci od płci oczywiscie :] ) aż tutaj nagle taka kariera. Tekst napisze
im na przykład Koscikiewicz , muzyke ukula Cygan (czy tam odwrotnie) i on ma
tylko to zaśpiewać. Przypomina mi sie tutaj sytuacja z filmu "MIŚ" jak to
dwóch gości pisało piosenke "Hej młody Junaku" Znalezli sobie potem takiego
jednego Herbatnika (grał go Paweł Wawrzecki) który im to wyspiewał.
"... Oczywiście że Wam zaśpiewam..... ja Wam wszystko wyśpiewam..."
Czy zgadzasz sie z opinią że nie jest to promowanie talentów lecz "produkcja"
gwiazd i jakie jest Twoje zdanie na temat firm fonograficznych, wydawców?
Czy uwazasz że w Polsce łatwo jest osiągnąć sukces muzyczny?
Czy Twoim zdaniem na przykład dobry, ambitny zespół rockowy ma wieksze szanse
zaistnieć na polskiej scenie muzycznej niż zespół grający muzykę łatwą lekką
i przyjemną?
Jak Wy to odbieracie?
Czekam na Wasze posty
Pozdrawiam