Dodaj do ulubionych

Kazik Staszewski, "Piosenki Toma Waitsa", Vip-P...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.03, 18:37
Płyta kiepska, od aranżacji boli głowa. Może i Kazik odważny, ale
mu zupełnie nie wyszło. Dobiło mnie autoreklamiarstwo
Kołakowskiego, który - przedstawcie to sobie - nie zna
angielskiegosmile))
Obserwuj wątek
    • Gość: jerzy Re: Piosenki Toma Waitsa IP: 193.124.50.* 28.03.03, 18:51
      Mi sie bardzo podoba. Zachowany jest klimat Waitsa i świetnie gra
      muzyka. Trzeba się wsłuchać i tyle.
    • Gość: Lord of WC Re: Kazik Staszewski, 'Piosenki Toma Waitsa', Vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.03, 21:52
      Płyta jest znakomita , jeśli chodzi o teksty - nie są dokładne bo tak miało
      być! Takich piosenek nie można tłumaczyć przecież dosłownie. Kazik śpiewa
      kapitalnie - jak zawsze. Płyta jest super.
      • Gość: good son kapitalnie jak zawsze IP: *.jaist.ac.jp 03.04.03, 19:00
        Gość portalu: Lord of WC napisał(a):

        > Kazik śpiewa kapitalnie - jak zawsze.

        Tej płyty nie słyszałem, ale jeżeli Kazik śpiewa jak zawsze, to kolega nadał
        pojęciu "kapitalny" zupełnie nowe, odkrywcze znaczenie. Po tym, co
        Kołakowski&Staszewski zrobili z "Mercy Seat" Cave'a, nietrudno sobie wyobrazić,
        co musiało zostać z biednego Toma...
    • Gość: amator Re: Kazik Staszewski, IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:17
      głowa to może nie boli, nie przesadzajmy, po prostu taki głos
      trudno przebić. ale płyta, choć melodie waitsa, jest bardzo
      kazikowa i za to mu chwała! co oczywiście nie spowoduje
      zaniedbań w słuchaniu oryginałów
    • Gość: gosc Re: Kazik Staszewski, IP: *.techland.com.pl / 192.168.2.* 31.03.03, 11:52
      bylem na koncercie, bardzo mi sie podobal,
      co do recenzji to poczytajcie sobie:
      tin.pl/article.php/1157
    • dr.krisk Jak to różnie ludzie mają.. 31.03.03, 23:56
      Gość portalu: uglyhouses napisał(a):

      > Płyta kiepska, od aranżacji boli głowa. Może i Kazik odważny, ale
      > mu zupełnie nie wyszło. Dobiło mnie autoreklamiarstwo
      > Kołakowskiego, który - przedstawcie to sobie - nie zna
      > angielskiegosmile))

      A ja sądzę wręcz przeciwnie - doskonała płyta. Na bóle głowy - Apap proszę.
      Kołakowski mnie nie interesuje.
      W ogóle to dobrze, że są takie kaziki, 1-2-3, oraz inne dziwadła.
      Słucham sobie od kilku dni tej płyty, popijam wódeczkę i bardzo mi dobrze.
      KrisK
    • Gość: kapen Waits dla ubogich IP: *.chello.pl 03.04.03, 17:04
      Recenzja jest skandaliczna. Wniosek w stylu: masowa publicznosc
      cos tam, bo My Polacy cos tam - to wiadomo, ze autor nic nie wie
      i ma niewiele do powiedzenia poza marketingowym belkotem.
      Sama plyta jest nierowna i prawde mowiac wole Waitsa w oryginale
      niz tak przerobionego. Swietne sa tylko partie saksofonowe.
      Kazik nie ma glosu na takie spiewanie. Same teksty wolaja o
      pomste do nieba. Zgrzytaja jak piach w zebach. Co sie z nimi
      dzialo, niech swiadczy fakt, ze prawie nie zgadzaja sie z tymi z
      wkladki do plyty. Moze udaloby sie wydobyc z 4-5 utworow godnych
      uwagi. Cala plyta robi przygnebiajace wrazenie. Cos zlego dzieje
      sie z Kazikiem od paru plyt.
    • Gość: Zbychoo Chłopie/Babo ić suchać diskopolo bo na tym sie znosz IP: *.dolnet.myslenice.pl.eu.org / 192.168.1.* 03.04.03, 19:42
      Tyle mam do powiedzenia temu uglycośtam, com napisał w temacie
    • Gość: Seraf Re: Kazik Staszewski, IP: *.chello.pl 10.04.03, 17:46
      Interpretacja świetna.. Album jest genialny, ale jego ducha nie
      pojmie nikt, kto nie lubi czasem pomyśleć podczas słuchania...
    • bzowa Re: Kazik Staszewski, 'Piosenki Toma Waitsa', Vip 14.04.03, 09:36
      Nie... recenzję dorzyna nieco zbyt odważna generalizacja naszego narodu, hm.
      Wprawdzie Szopen podobno wtedy naprawdę zachwycał, kiedy się upił (wg
      Słowackiego, przynajmniej wink), ale na to trzeba być Szopenem. Płyta mnie
      rozczarowała. Tak świeżo po genialnej "Blood money" Waitsa słyszę coś na
      zupełnie innym, nieporównywalnym poziomie - w sumie brzmi to dla mnie tak,
      jakby Kazik Waitsa przedrzeźniał... sad. Przy całej sympatii dla Kazika -
      zawiodłam się gorzko.
      Co do przekładów - też zgrzyt i nie wiem, czy nie lepiej byłoby je czytać w
      oderwaniu od muzyki, bo rytm się gubi.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Nietoczka Re: Kazik Staszewski, 'Piosenki Toma Waitsa', Vip IP: *.zicom.pl 15.04.03, 20:57
      A mnie się teksty podobają!!! To, że Kazikowi głosu nie starcza, to inna
      sprawa, ale i tak jest nieźle. Poza tym wiadomo, że Waits jest jedyny w swoim
      rodzaju i lepiej od niego, czy choćby porównywalnie, tych piosenek nikt nie
      zaśpiewa. Kazik zrobił to inaczej i chwała mu za to. A krytycy Kołakowskiego
      niech może przedstawią alternatywne propozycje...
      • marxx Re: Kazik Staszewski, 'Piosenki Toma Waitsa', Vip 15.04.03, 23:23
        Gość portalu: Nietoczka napisał(a):

        To, że Kazikowi głosu nie starcza, to inna
        > sprawa, ale i tak jest nieźle.

        Ale dlaczego ma starczac?!?!?!
        toz to prawie z definicji piosenka knajpiana po niezlym golnieciu, a nie wystep
        zablakanego jednego tenora.
        dobranoc
        pozdrowionka
        marxx
    • Gość: nietoczka Re: Kazik Staszewski, 'Piosenki Toma Waitsa', Vip IP: 213.77.14.* 16.04.03, 07:33
      Tak, tyle że Waits nawet po największym golnięciu trzyma melodię, a Kazik
      niekiedy pozwala jej umknąć. Ale rozumiem konwencję i już się przyzwyczaiłam,
      nawet do "Deszczowych psów", choć to mi szło trochę opornie jako że to mój
      ulubiony waitsowy kawałek.
    • Gość: Efialtes von toir Re: Kazik Staszewski, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.03, 16:38
      Oczekiwałem tej płyty bardzo, oczekiwałem po niej wiele –
      niestety – pełne rozczarowanie. Nie wiem czy kazik chciał, aby
      Tom Waits został Tatą Kazika 3 – czy może po prostu nie wie
      już, w co włożyć ręce. Zostawiłbym już w spokoju nawet
      tłumaczenie tekstu, – ale tutaj niestety nie udało się uchwycić
      klimatu, atmooooooosFery. Wszystko jak spod igły, czyste piękne
      grane z nut – chyba nie oto chodzi. Dekadentyzm duchowy i
      fizyczny w tych aranżacjach mnie nie przekonuje. Może i Pan
      Staszewski czuje drogę, którą przeszedł Tom Waits, ale mam
      wrażenie, że wolał ją przejechać samochodem, żeby się nie
      pobrudzić
    • Gość: Remek Re: Kazik Staszewski, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 14:31
      GENIALNE !!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka