Mam dylemat. Od jakiegoś roku bębnię sobie na dwóch padach
treningowych i chętnie przerzuciłbym się na normalny sprzęt, nawet
taki za 1200 zł. Jest jeden drobny szczegół. Mieszkam w bloku na 3
piętrze i mam sąsiadów...niestety. A wiadomo ze sasiedzi z perkusja
to jak pies z kotem. Rodzice beda ględzić ale moze sobie z nimi
poradze. przez wakacje jestem na dzialce u ciotki i tam jest dom,
garaż, las itd...spokojna okolica, więc tam by sie nadawała taka
perkusja. Myślałem zeby kupić, jesli juz mialaby byc w mieszkaniu,
takie wyciszacze na bebny i talerze...ale drgania czuć i tak

Jak
myślicie, co powinienem zrobić, bo w totka jakoś wygrać nie mogę. Z
góry dziękuję.