Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    proszę o radę

    25.05.10, 12:43
    Chciałabym zapytać o pewną sprawę dotyczącą rekrutacji. Dwa i pół
    roku temu rozpoczęłam pracę w jednej z restauracji znanej sieci
    fastfoodowej. Pracowałam tam nieco ponad rok. To, przez co przeszłam
    w tej pracy doprowadziło mnie do załamania nerwowego, depresji i w
    konsekwencji - do próby samobójczej. Kiedy ze szpitala trafiłam do
    poradni psychiatrycznej, psychiatra kazał mi niezwłocznie zwolnić się
    i poszukać nowej pracy, przy czym zapewnił, że w moim stanie może mi
    wypisać zwolnienie lekarskie nawet na pół roku. Jestem jeszcze
    studentką i tylko tą pracę mogłam pogodzić z nauką, inni pracodawcy
    nie poszliby mi na rękę z dopasowaniem godzin, poza tym - nie miałam
    wtedy siły na szukanie jakiejkolwiek innej pracy, postanowiłam, że
    wrócę do starej pracy, wzięłam tylko tydzień zwolnienia. Wróciłam do
    pracy, gdzie po kilku dniach i kolejnych "zagraniach" ze strony
    pracodawcy i innych pracownikach po prostu pękłam, wyszłam z pracy i
    już do niej nie wróciłam. Przez kilka tygodni nie wychodziłam z
    łóżka, nie myłam się, nie wstawałam, przestałam chodzić na zajęcia,
    po prostu byłam żywym trupem. Tylko dzięki pomocy leków wyszłam z
    tego stanu. Po około miesiącu dostałam list polecony z wymówieniem,
    a potem świadectwo pracy, gdzie zaznaczone jest, że zwolniono mnie z
    mojej winy, na skutek nieobecności, czyli złamania punktu któregoś
    tam w regulaminie.
    Ta praca złamała mi życie. Przez nią rzuciłam studia i tylko dzięki
    nadludzkiemu wysiłkowi wróciłam na nie po roku. Ta praca mnie
    zniszczyła, stłamsiła, odebrała mi godność. Odebrała mi pewnośc
    siebie. Mam dwadzieścia parę lat, a jestem wrakiem człowieka. Przez
    rok harowałam, wkładałam w tą pracę wszystkie siły, a na koniec
    zostałam przez nich kopnięta w tyłek. Ale to tak na marginesie.
    Chciałabym zapytać, czy radzicie Państwo umieszczać w CV ten rok
    pracy w fastfoodzie? Jak to wygląda z punktu widzenia rekrutera, czy
    jeśli rekruter zobaczy to świadectwo pracy, to od razu mnie skreśli,
    czy będzie pytał, czemu mam takie świadectwo? Czy mam mu wszystko
    tłumaczyć? Opowiadać przez co przeszłam? Psychiatra, który się mną
    zajmował nazwał rzecz po imieniu - to był celowy, zamierzony,
    agresywny mobbing ze strony kierowniczki restauracji i pracowników.
    Jak zareaguje rekruter, kiedy powiem, że zwolniono mnie, bo
    przestałam chodzić do pracy, bo w pracy stosowano wobec mnie mobbing
    i zaszczuto tak, że chciałam się zabić? Czy może lepiej w ogóle nie
    zaznaczać, że pracowałam?
    Proszę o odpowiedź.
    Obserwuj wątek
      • patrycja.gediga Re: proszę o radę 10.06.10, 18:23
        uważam, ze w takiej sytuacji powinna Pani podjąc decyzję o
        umieszcaniu tego zatrudnienia w cv. jeżeli jest Pani przygotowana
        psychicznie do wyjaśniania kolejnym pracodawcą co się działo, taka
        informacja powinna znaleźć się w cv. proszę sprobować znaleźć
        pozytywy tego zatrudnienia, tak aby podczas rozmowy kwalifikacyjnej
        mogła Pani opowiedzieć czego udało się Pani nauczyć na tym
        stanowisku pracy.
        Ponadto uważam, że jeśli doświadczyła Pani mobbingu w miejscu pracy,
        to powinna Pani dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
        • schl0 nie "powinna" a koniecznie dochodzić praw w sądzie 27.06.10, 22:31
          patrycja.gediga napisała:
          > Ponadto uważam, że jeśli doświadczyła Pani mobbingu w miejscu pracy,
          > to powinna Pani dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

          Wina za taki a nie inny przebieg wydarzen lezy tylko i wylacznie po stronie pracodawcy /nieprzestrzeganie obowiazujacego prawa pracy/.
          Zakładaj jaknajszybciej sprawe w sądzie z żądaniem wyprostowania "wypowiedzenia" - obecnie masz wilczy bilet którego lepiej nie pokazywać oraz wystosować roszczenie finansowe np 50 tys zl, rekompensujące straty moralne i psychiczne, które poniosła miejscu pracy.
          Głowa do góry - sprawę masz wygraną na starcie, dzięki posiadanemu L4 od psychologa.
          Pracodawcy musza nauczyc się że pracownik to pracownik z PEŁNYMI PRAWAMI które narzuca obowiązujące PRAWO POLSKIE a nie niewolnik którym można pomiatać na prawo i lewo.
      • kobza16 Re: proszę o radęy 28.06.10, 00:15
        nawet się nie zastanwiaj tylko walcz o swoje prawa przed sądem pacy. Jak moglas dac zrobic z siebie taką ofiarę i pozwolić im jednocześncie na taki wilczy bilet? Wyciągnij glowe z dupy i walcz o swoje prawa. Takiego swiadectwa pracy to za zadne skarby nie radze Ci nikomu pokazywać, bo na starcie masz przyklejoną łatkę osoby nieprzewidywalnej, niekompetentnej.
        Zbierz dokumentacje medyczną i zrób porzadek z tamtą sprawą.
      • sumer-time Re: proszę o radę 06.07.10, 17:46
        Ale nie mam świadków na to jak mnie traktowali. Przeciaż sami na
        siebie nie będą donosić, nawet zeznając pod przysięgą! psychiatra
        też nie jest świadkiem, on tylko może potwierdzić w jakim stanie
        byłam, ale nie udowodnię, że ten stan jest winą pracodawcy. Nie
        mam nic nagranego ani na dyktafon, ani na telefon. To wielka
        amerykaska firma, globalny koncern, zapłącą prawnikom grubą kasę,
        żeby mnie zgnoili i wbili w ziemie, żeby zrobili ze mnie
        wariatkę...Poza tym najzwyczajniej w świeci boję się, że tego, że
        psychicznie nie wytrzymam konfrontacji z nimi, najbardziej tego,
        że zobaczą w jakim stanie jestem i że będą triumfować, a jak
        przegram będą śmiać mi się w twarz...
        • kobza16 Re: proszę o radę 06.07.10, 23:48
          no to schowaj tą umowę do kieszeni i zacznij budować doświadczenie raz jeszcze.
        • drozdziak Re: proszę o radę 14.07.10, 13:29
          Spróbuj więc sama iśc do prawnika, tak żeby Cię reprezentował.
          Jeśli nie masz pieniędzy na prawnika (dowiedz się najpierw jaki jest jego koszt,
          może wezmie np procent od wywalczonego odszkodowania) to spróbuj z poradniami
          studenckimi. W Warszawie są na na uczelni Koźmińskiego albo na UW, a Twoim
          miescie sama sprawdz.

          KONIECZNIE poradz się prawnika!!

          A jeśli absolutnie nie jest to do przyjęcia to buduj od nowa swoją karierę. Nie
          wiem co robiłaś przed tą pracą.
          Jeśli studiowałaś to jesteś na początku drogi! Łatwiej się na początku wrócic i
          zacząc od nowa.

          Nie pokazuj tego -> to wilczy bilet, nie widzę sposobu wytłumaczenia tego w
          jakiś sensowny sposób na rekrutacji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka