Dodaj do ulubionych

parytet dla kobiet

IP: *.olsz.gazeta.pl 21.11.02, 15:50
Czy jesteście za wprowadzeniem parytetu dla kobiet np. w radach miast,
powiatów, czy na listach wyborczych. W niektórych krajach Europy kobietom
rezerwuje się czesto nawet 50 proc. miejsc w rządzie. Ile w Ełku kobiet
zasiada w radach?
Obserwuj wątek
    • kris281 Re: parytet dla kobiet 22.11.02, 11:17
      Moim zdaniem żadna płeć nie powinna być faworyzowana, w wyborach mają takie
      same szanse. Nie należy ustalać żadnych parytetów. Polska jest obecnie krajem
      demokratycznym i prawo głosu mają wszyscy dorośli obywatele, więc jeżeli
      kobiety chcą większej reprezentacji niech głosują na inne kobiety.


      g-g 1112971
    • Gość: tomko Re: parytet dla kobiet IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 13:11
      Jestem przeciwny wprowadzania jakichkolwiek parytetów, także tych związanych z
      płcią. O tym czy ktoś zostanie posłem, radnym, dyrektorem lub jakimkolwiek
      innym pracownikiem płeć nie powinna decydować. Właściwym kryterium powinny być:
      mądrość, umiejętności, osobowość, wiedza, doświadczenie i ogólnie -
      predyspozycje. Psycholodzy uważają także, że płeć warunkuje pewne
      predyspozycje, związane z cechami mózgu (tutaj nie chcę wchodzić w szczegóły,
      ale polecam dobrą pozycję książkową - "Płeć mózgu"). Czy oznacza to, że w
      społeczeństwie jest mniej kobiet mądrych, doświadczonych etc? Nie. I w tym
      wypadku uzasadnienie miałby argument o predyspozycjach i różnicach w budowie
      mózgu. SLD wprowadziło parytety dla kobiet (30 % na listach), ale nie
      przełożyło się to na ich wybór. Czasem na siłę szukano właściwych kandydatek,
      by uzupełnić listę z parytetami (jakiś czas temu pisały na ten temat
      Rzeczpospolita i Wyborcza).
      W ełckiej radzie miasta (23 osoby) jest jednak kobieta, natomiast w radzie
      powiatu (21 osób)znalazły się 4 kobiety (z czego 2 wchodzą po wygaśnięciu
      mandatów radnych mężczyzn).
      W obecnej radzie ministrów były dwie kobiety - obecnie jedna. Minister Piwnik,
      ciesząca się dużm autorytetem jako sędzia, popełniła mnóstwo błędów jako
      minister sprawiedliwości, co zakończyło się jej dymisją po kilku miesiącach
      urzędowania. A minister edukacji - Krystyna Łybacka jest krytykowana nawet
      przez ZNP. Tak więc - predyspozycje, doświadczenie, wiedza, mądrość - niech to
      decyduje o pełnieniu funkcji i stanowisk, a nie płeć.
      Pozdrawiam ;-)
      tomko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka