tyka5
21.11.07, 10:41
Polityk LiD: mamy dylemat - cała pula później, czy ochłapy teraz
"Super Express": Rozgrywający Platformy zaczęli pukać do drzwi
lewicy.
Część polityków LiD dostała propozycję przejścia do PO i budowania
lewego skrzydła. Inni zaś przymierzają się do stołków w
ministerstwach. W ten sposób Donald Tusk rozpoczął sklejanie
większości niezbędnej do odrzucenia prezydenckiego weta.
Przed Donaldem Tuskiem pierwsze starcie z Lechem Kaczyńskim - spór o
ustawę medialną. Majstrowanie przy niej skończy się zapewne
prezydenckim wetem. Bez poparcia lewicy koalicja rządowa go nie
odrzuci. Ale lewica za darmo niczego popierać nie będzie. W zamian
może otrzymać stanowiska w radzie nadzorczej i zarządzie TVP. - PO
już zaczyna w tej sprawie podchody. Stoimy przed poważnym dylematem -
czy gramy o całą pulę i zdobycie władzy w przyszłości, czy
interesują nas ochłapy - mówi gazecie jeden z liderów LiD.
PO stara się wciągać LiD do współpracy w wielu miejscach. - Kilka
dni temu pytano Janusza Zemkego o dobrego kandydata na wiceministra
MON. Część moich kolegów dostała zaś oferty przejścia do PO - ucina
rozmówca "SE".
Jak dowiedział się dziennik, desant osób związanych z lewicą ma
zasilić resort zdrowia. Mieliby oni kierować 3 departamentami -
prawnym, polityki lekowej i ubezpieczeń zdrowotnych. Ewa Kopacz
rozmawiała w tej sprawie z Markiem Balickim (minister zdrowia w
rządzie Marka Belki). Według "Super Expressu", propozycję stanowiska
sekretarza stanu w resorcie zdrowia otrzymał Maciej Piróg.
wiadomosci.onet.pl/1644885,11,item.html
Działacze Samoobrony rozważają przejście do PO
"Rzeczpospolita": Lider Samoobrony od kilku dni jednoosobowo kieruje
partią, a terenowi działacze coraz odważniej demonstrują niechęć do
Andrzeja Leppera. Nieoczekiwanie tę sytuację może wykorzystać PO.
Zbliżenie Samoobrony z Platformą widać na wschodzie kraju. Na
Lubelszczyźnie od kilku tygodni trwają intensywne negocjacje w
sprawie przejścia radnych sejmiku Samoobrony do PO. W województwie
lubelskim od grudnia 2006 r. rządzi koalicja PiS - PO, która ma 17
głosów (11 ma PiS). PO jest jednak dopiero trzecią siłą, bo ośmiu
radnych ma opozycyjne PSL. Ale wkrótce ludowcy mogą dołączyć do
koalicji.
- W takiej sytuacji mielibyśmy najmniej, bo tylko sześciu radnych.
Dlatego warto zwiększyć stan posiadania. Stąd rozmowy z niektórymi
radnymi Samoobrony - usłyszał dziennik od działacza lubelskiej
PO.
"Rz" ustaliła, że w zamian za opuszczenie Samoobrony Platforma
obiecała Jackowi Kopciowi funkcję szefa PO w powiecie łukowskim,
skąd Kopeć pochodzi. PO zabiega też o jego klubową koleżankę Lucynę
Kozaczuk. Informacje te potwierdza Józef Krzyszczak, szef klubu
radnych Samoobrony w lubelskim sejmiku. - Rozmowy z naszymi radnymi
były, ale na razie nic z nich nie wynika. Nikt z Samoobrony nie
przeszedł do PO. Ale oczywiście na siłę nikogo zatrzymywać nie
będziemy - dodaje.
wiadomosci.onet.pl/1644893,11,item.html
No to czerwona familia w komplecie. Tej, "Antykomunisto", gdzie
jesteś? Miejsce przy korycie czerwonym robisz zapewne.