sietniok_zatracony
06.12.08, 13:15
Cepry zadeptały Tatry; "to był żywioł"
"Polska Gazeta Krakowska": To szok dla gór! W długi majowy weekend nie tylko
Zakopane i Krupówki były zatłoczone, ale i całe Tatry. Pobite zostały wszelkie
rekordy frekwencji.
Szacuje się, że do Morskiego Oka szło dziennie nawet 30 tys. turystów, a do
Kościeliskiej – około ośmiu. Dotychczasowy rekord dla całych Tatr – to 27
tysięcy osób dziennie! Nie pomogło nawet otwarcie granicy ze Słowacją, bo
większość polskich turystów wybrała naszą część gór.
Parkowcy już teraz boją się, co będzie w sierpniu, gdy na tatrzańskie ścieżki
wyruszą setki i tysiące ludzi.
– Tłum przez weekend był nie do opanowania! To był żywioł! – mówi Marek Pęksa,
leśniczy z Morskiego Oka.
Szalety były przepełnione, mimo że codziennie usuwano z nich nieczystości, a
samochody musiały się zatrzymywać już na Wierchu Poroniec, czyli kilka
kilometrów od parkingu na Palenicy Białczańskiej.
– Moim zdaniem, tak skromnie licząc, dziennie szło tą drogą 20 tysięcy ludzi,
którzy przecież musieli też tamtędy wrócić, czyli spokojnie można przyjąć, że
było to 40 tysięcy – uważa Pęksa.
Dotychczasowy rekord – to... 15 tys. turystów. W ubiegłoroczny majowy weekend
weszło do Morskiego Oka w ciągu jednego dnia 10 tys. ludzi. Do tej pory
średnia dzienna wynosiła 6–7 tys.
Szutrowa droga w Dolinie Kościeliskiej, niestety nie wytrzymała takiego naporu
turystów. Tłumy były takie, że całkowicie rozdeptały i zniszczyły wcześniej
starannie przygotowaną dla nich trasę.
– A potem turyści narzekali, że muszą iść po kostki w błocie – opowiada leśniczy.
Dodaje, że takie tłumy są już dla Tatr bardzo niebezpieczne, bo powodują duże
szkody we florze i faunie. Nie ma co kryć, że nasze góry są zwyczajnie
rozdeptywane!
I chociaż Tatry od dawna są obciążone, Tatrzański Park Narodowy nie planuje
ludziom w najbliższym czasie ograniczać w żaden sposób dostępu do ciągle
pięknych gór.
– Nie zamierzamy ani zamykać granic Parku na zimę, tak jak to robią nasi
południowi sąsiedzi Słowacy, ani wprowadzać restrykcyjnych reglamentacji wejść
na terenie Tatr – podkreśla Szymon Ziobrowski, prawnik TPN.
wiadomosci.onet.pl/1743704,449,1,1,item.html