od godziny 7 rano - tak gęsta mgła- pojawiła się, ze nie bylo widać
obok nastepnego bloku- jak jazda samochodami bywa w takiej sytuacjii
niebezpieczna-

Wracając z wakacjii samochodem( wiele lat temu z malutkim pierszym
synkiem }- nie posluchałam mężą gdy mowił -300km- trzeb azaraz po
poludniu- wyjechać-
a ja( tak bardzo mi była każda godzinka U Matuni , BO NASTĘPNE
MIAŁO BYĆ SPOTKANIE Z NIĄ ZA ROK)wyjechaliśmy o 18 stej.
Z Podlasia dojechaliśmy na Mazury-KRAINĘ JEZIOR- HORRROR NA DRODZE
NIC- nie było widać-

-przerażenie - bo nas może nie widzieć ktoś-
i my też