groszek-5 28.02.09, 16:56 I przestancie z ta wiosna!Komu wiosna i kiedy? Jeszcze przyjdzie taki ziab,ze wszyscy o wiosnie zapomnicie i podkrecicie ogrzewanie w chatach.Nie wiem dlaczego wszyscy mowia juz o czyms czego nie widac ani nie czuc? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jaga_22 Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 17:17 Groszku...rozumiem,że jesteś w dołku i nie czujesz wiosny. Wierz mi,że tak jest łatwiej.Ma być zresztą ciepło i +10 st.ale.... na tak ,zapomniałam skąd jesteś.Tesunia jakoś nie narzeka. Nie da się jakoś zaradzić? Ktoś Ci stanął na odcisk?,albo weszła jaka zadra.......zagoi się.Puść sobie muzyczkę,którą lubisz. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 17:18 kazdy(kazda)z nas ma na plecach bagaz przezytych lat, los niestety nie rozdziela sprawiedliwie pomimo naszych smutkow czy radosci wiosna i tak przyjdzie, czy razem z nia bedzie wiosna w nas ? Odpowiedz Link
dede43 Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 18:45 Posłuchaj naszej ulubionej ostatnio piosenki i uśmiechnij sie dobrotliwym usmieszkiem www.szukajkamp3.pl/darmowa-mp3,54930,Maryla_rodowicz_-_Ech_mala,html Odpowiedz Link
dobra-kobieta Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 18:51 kazdy dół mozna zakopać,a nawet trzeba! Prawie kazdemu zycie dowala, ale czasem są tez radosniejsze akcenty! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 19:42 Witaj dobra-kobieto.Dede... dzięki za piosenkę.Marylka nigdy się nie zestarzeje i jej piosenki.Co najważniejsze,to ciagle ma dobry głos. Groszku...ech mała widzisz jak to jest.Odezwij się,czy dołek się troszkę spłycił?. Odpowiedz Link
marii51 Re: Jestem w" DOLE" 28.02.09, 22:08 Groszku5, zerkam i podpatruje- czekam jak i co? u ciebie.. dziś mam dzień maloaktywny na forum- ale odezwij się, nie obarczaj nas myśleniem , co ci tam sie stało- bo że nie wiosna jeszcze to wiadomo- ale, twój "dołeczek" może już się zmniejszył, albo wcale go niema.. Odpowiedz Link
groszek-5 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 10:21 Dobrze,ze jestescie i potraficie troche czlowieka rozladowac.Chociaz tutaj moge ponazekac i troche sie pozloscic na to wszystko co sie dzieje w kolo.Wiem,ze na calym swiecie nie jest wesolo,ale jakos trudno sie pogodzic z tym wszystkim.Przychodza chwile,ze czlowiek ma dosc wszystkiego i nie widzi zadnego sensu. Odpowiedz Link
dobra-kobieta Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 10:24 zgadzam sie, tez częśto tak mam, ale te trudne dni trzeba przeczekać ,a na pewno będzie lepiej! Odpowiedz Link
marii51 Re: a może? 01.03.09, 10:35 Zrobić wszystko ,co tylko możliwe ,żeby znależć zalążek "dołu"- i unikać na wszystkie możliwe-możliwości- Miewałam takie samopoczucie -chyba były najbardziej związane z menopauzą- było nieraz bez końca myślenie o tym samym-wiele innych jeszcze objaw- eh kobietki mają się oj mają- niekoniecznie wszystkie-ale większość, gdy w organizmie zachodzą zmiany- to bywa bardzo różnie Odpowiedz Link
dobra-kobieta Re: a może? 01.03.09, 10:39 zmiany związane z wiekiem niewątpliwie dają sie we znaki, ale czasem tak sie paskudnie w zyciu poskłada, ze cos nie wychodzi tak, jak miało wyjść i załamka gotowa. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: a może? 01.03.09, 11:19 Bo groszek5 tak ogólnie i nie wiadomo czy tak wszystko na nią działa jakoś dołująco,czy spotkała ja przykrość bardziej osobista.Trzeba groszku się przestawić na inne myślenie,bo coś ci się zacięło. Akurat oglądam TVN24 "Kawa na ławę" dobry program. Odpowiedz Link
ls48 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 11:37 Też oglądam, ale czy to jest sposób na pozbycie się doła? No nie wiem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 12:33 Is48 zasugerowałam kawę na ławę ,a nie program. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 16:51 Tak czytam i sobie myslę-czasem nie potrafimy cieszyć sie tym co mamy.Niedawno obejrzałam "Express Reperterów" w TV.Był to reportaż o kobiecie (41 chyba lat)która od 8-miu lat jest sparalizowana,moze jeszcze tylko mówić,ma odlezyny,rany i tylko mąz sie nią opiekuje.Stwierdzili niby stwardnienie rozsiane i powiedzieli mężowi zeby ją oddał do hospicjum.Zus nie przyznał jej renty bo w ostatnim 10-leciu ma za mały staż pracy,dostaje tylko zasiłek opiekńczy 153 zł.Ten człowiek hamował płacz ,twarz mu sie wykrzywiała ale nie wytrzymał jak powiedział że żałuje teraz że udaremnił żonie próbe samobójczą.Męczą sie okrutnie obydwoje.Obejrzałam to i pomyslałam że narzekajac grzeszę.Kazdy ma jakies doły i pewnie to zadna pociecha ze ktos ma gorzej ale naprawdę trzeba sie nauczyc cieszyć tym co mamy.Moze to nieduzo ale nigdy nie wiemy na ile nam to dano...5 m-cy temu pochowałam najstarszego syna -miał dopiero 43 lata,świat mi sie zawalił ale wtedy zrozumiałam jak nic nie warte jest zabieganie o dobra materialne.Jesteśmy tu " na chwilę" daj Boze jak najdłuzszą i nalezy ten czas wykorzystać ,nie zadręczać sie niepotrzebnie.Wiem ze dobrymi radami jest piekło wybrukowane i tak smęcę przy niedzieli ale pamiętajcie o jednym- że nigdy nie jest tak żle żeby nie mogło byc gorzej.Uczmy sie cieszyć tym co mamy. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 17:48 Święte słowa Irenko.Ja na szczęście też nie jestem materialistką i wszelkie bogactwa mi wiszą.Najważniejsze ,żeby było dobrze w rodzinie, żeby było zdrowie i żeby starczyło na życie i jeszcze coś. I wcale zazdrość mnie nie bierze,że ktoś ma to czy tamto a ja nie. Cieszę się z tego co mam i że dobrego chłopa mam,bo to najważniejsze. Odpowiedz Link
groszek-5 Re: Jestem w" DOLE" 01.03.09, 22:11 "Irysko" masz 100% racji,ale ja nie chce "wiecej" Ja chce normalnie pracowac i nie wyciagac reki,aby ktos cos mi dal tak jak to robia inni.Pracowalam do tej pory,placilam podatki i nic wiecej nie chcialam.Ja mam wszystko co przecietnemu czlowikowi potrzeba.Mieszkanie wlasnosciowe,super urzadzone,samochod,dobrego meza,zdrowego i udanego doroslego syna.Nic wiecej nie chce za wyjatkiem pracy.Chce pracowac sama na siebie i czuc sie potrzebna i przydatna.Co z tego,ze mi daja pieniadze a ja siedze w domu? Oczywiscie to bedzie do pewnego czasu.A potem? Socjal? Nigdy do tego nie chce dopuscic.Za to araby sie tu przywlekly i doja z tego panstwa ile sie tylko da i jak sie da nie plamiac sie jednym dniem pracy przez cale zycie.Wszystko upada z dnia na dzien.Firmy padaja,wszystkie produkcje przenosza zagranice,o malych jakis firmach czy zakladach nie wspomne.Mlodziesz ucieka,studja dla mlodziezy skracaja z 5 lat na 3 lata.Podwyzki zywnosci z tygodnia na tydzien,za kazdego lekarza trzeba placic,ludzi coraz bardziej widac bez uzebienia,kazdy zanim wyda korone to ja oglada pare razy. To sytuacja ogolna czlowieka doluje.I zadajemy sobie pytanie-co bedzie dalej? Odpowiedz Link
marii51 Re: często bywa tak.. 01.03.09, 22:40 Wielokrotnie w życiu mi się zdarzyło -narzekała do mnie osobą-która pod każdym względem miała o wiele lepsze majętności niż ja-u niej zapasy w banku zabezpieczone .. gdy mi dużo było np na minusie -( co mógł człowiek z czwórką dzieci z pensji skromniutkiej budżetowej kształcić ich, ubrać wyżywić) ja nigdy nikomu nie skarżyłam się.. ,umiałam zachować tak swoje problemiki-żeby synowie nie odczuwali - bo-uleganie depresjom , jest bardzo szkodliwe! Nauczyliśmy się tak łatwo biadolić- kobiety po wojnie , zostawały z malutkimi dziećmi bez mężow- potrafiły wykształcić dbać o wszystko- skromnie ,ale bez lamentów. Jakoś tak jest-że osoby niektore wiele na zaś- biadolą -użalają się niesamowicie- w takiej sytuacji trzeba brać sprawy w swoje ręce- wyszukać wszelkich sposobów- na wyjście pozytywne. Odpowiedz Link