Dodaj do ulubionych

W obronie starców

16.02.11, 09:09
wyborcza.pl/1,75515,9085538,Naukowiec_czyli_buchalter.html
Nie wiem, co o tym myśleć. Dla takich naukawców jak ja nie ma szczęśliwie żadnych grantów.
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Re: W obronie starców 16.02.11, 09:35
      Pan Bilewicz właśnie zajarzył, że za 5 lat zgodnie z polską normą nauki, zdziadzieje.
      • pzgr Re: W obronie starców 16.02.11, 10:03
        Pan Bilewicz, to naiwny dzieciak, więc dajcie mu spokój.
        Ma to szczęście, że jeszcze nie poznał działania systemu.
        I daj Boże, żeby nigdy nie poznał.
    • whiteskies Re: W obronie starców 16.02.11, 09:40
      Samo zycie. Pisala juz o tym (w troche inny sposob i w innym kontekscie) prof. Ewa Gorecka w ostatniej sekcji artykułu:
      wyborcza.pl/1,97849,8918200,System_grantow_dziala_zle.html?as=2&startsz=x
      prof. Ewa Gorecka (49 lat, 5 lat mlodsza ode mnie :)
      • adept44_ltd Re: W obronie starców 16.02.11, 09:50
        swoją drogą, trzeba mieć coś nie tak z wiadomą częścią ciała, jeśli się uważa, że zdefiniowanie odbiorcy grantu nie jako najbardziej kompetentnego, tylko jako - w tym przypadku młodego, może przynieść sukces
        • pfg Strategia długofalowa 16.02.11, 10:55
          Nie jestem entuzjastą pomysłów ministerstwa, ale jest pewna logika w wydzielaniu pewnej puli dla "młodych", mimo iż może to prowadzić do sub-optymalnego wykorzystania pieniędzy na naukę. Mianowicie, wielu "młodych", orientując się, za jakie pieniądze przyjdzie im żyć i w jakich warunkach pracować, macha ręką na naukę i idzie do korporacji, banków, wyjeżdża za granicę etc. To może prowadzić do selekcji negatywnej - na uczelniach zostają tacy "młodzi", których korporacje itd nie chcą. Dajemy więc wartościowym "młodym" granty, żeby od nauki nie uciekli. Innymi słowy, optymalizujemy cel długoterminowy (kondycję polskiej nauki za kilkanaście lat), nie krótkoterminowy (najlepsze wykorzystanie pieniędzy, czyli najlepsze wyniki *teraz*).

          I ja nawet nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby nie odbywało się to kosztem "starców" - a tak się dzieje, gdy pieniędzy na naukę jest żałośnie mało. Co więcej, prowadzi to do sytuacji, w której "młody", gdy młody być przestanie, za to rozwinie się naukowo, będzie miał utrudniony dostęp do pieniędzy na badania. Ryzykując, że dala znów powie "najpierw niech się nauka zreformuje, a potem można dołożyć trochę pieniędzy", powiem, że środki na naukę, a konkretnie, pulę pieniędzy przeznaczanych na granty, trzeba wyraźnie zwiększyć już teraz. Bez tego liczenie na sukces reform jest jak wiara w to, że herbata robi się słodsza nie dzięki dodaniu cukru, ale na skutek mieszania.
          • niewyspany77 W tym szaleństwie jest metoda? 16.02.11, 12:22
            Kasa na rozwój młodzieży, by miała solidny dorobek, a po ~35 roku wybyła, gdzie nie ma idiotycznych warunków wiekowych?
          • pr0fes0r Re: Strategia długofalowa 16.02.11, 12:33
            pfg napisał:

            > Bez tego li
            > czenie na sukces reform jest jak wiara w to, że herbata robi się słodsza nie dz
            > ięki dodaniu cukru, ale na skutek mieszania.

            No, wiesz. Ministerstwo po prostu prowadzi homeopatyczną politykę rozwoju nauki polskiej.
          • whiteskies Re: Strategia długofalowa 16.02.11, 14:54
            ...ale jest pewna logika w...

            Reverse Polish Logic !?! ;)
    • kardla Re: W obronie starców 16.02.11, 10:16

      Szerokim strumienie płyną pieniądze na projekty "incydentalno-hasłowe" typu Iuventus, których nikt nie jest w stanie dobrze przygotować (dla Iuventusa termin między ogłoszeniem projektu przez Ministerstwo a składaniem wniosku był siedmiodniowy, na 304 granty w ciągu kilku dni rozdano 39 mln złotych!).

      Matko droga, to prawda jest?
      • whiteskies Re: W obronie starców 16.02.11, 10:24
        Tak.
        www.nauka.gov.pl/ministerstwo/inicjatywy-ministerstwa/programy-ministra/iuventus-plus/
        Popatrz na daty pism zlinkowanych w kolumnie po prawej od tekstu propagandosukcesowego.
        • kardla Re: W obronie starców 16.02.11, 10:44
          Ale jakim cudem nikt za to nie odpowiedzial? To jest marnotrawienie pieniedzy publicznych! Juz lepiej zeby wogole nie dali zadnych pieniedzy, niz dali je w ten sposob!

          • pfg Re: W obronie starców 16.02.11, 11:02
            To były pieniądze unijne. Gdyby ich nie wydano, przepadłyby. Jasne, trzeba było ten konkurs lepiej opracować, wcześniej ogłosić, ale administracja działa zgodnie z zasadą najmniejszego działania. W Polsce, niestety, jakość (konkursu grantowego, naprawy drogi, reformy systemu emerytalnego, czegokolwiek) ma znaczenie drugorzędne, jeśli tylko spełnione są kryteria formalno-księgowe. Takie prawo, taka mentalność. Adept mi powie, że znów socjologizuję :-/
            • pfg Re: W obronie starców 16.02.11, 11:07
              Nb, to wszystko w ramach zimnego prysznica :-) Albo cię otrzeźwi, albo zahartuje.
              • kardla Re: W obronie starców 16.02.11, 11:28
                Ach unijne. no tak.

                Kolezanka-doktorantka dostala kiedys grant na 13 tysiecy PLN na ktorego napisanie miala niecaly tydzien. Rowniez dlatego ze sie urzad polapal ze jakies pieniadze im zostana i jak nie wydadza to trzeba bedzie oddac.
                Ona akurat bardzo skorzystala - kupila sprzet i mogla zrobic badania. Ale mam wrazenie ze gdyby byl choc miesiac lub dwa na zlozenie wniosku, to pieniadze mozna by wydac znacznie wydajniej.
                • pzgr Re: W obronie starców 16.02.11, 12:05
                  u nas latali tacy po szkole i pytali doktorantów, czy chcą laptop i coś jeszcze, ale muszą wziąć od razu.
                  jak w bajce o złotej kaczce :-)
                  a to był ten wiekopomny projekt właśnie.
                  • kardla Re: W obronie starców 16.02.11, 13:42
                    Uklady ze zlota kaczka sie zle skonczyly dla ukladajacego, a z tego co wiem wszyscy obdarowani w ramach tego projektu sa calkiem szczesliwi :P
          • pfg Re: W obronie starców 16.02.11, 17:38
            Można też wystąpić o stypendium dla doktoranta lub młodego doktora w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Tak jak to zrobiono, strach powiedzieć, we Wrocławiu.

            Rzecz podaję na odpowiedzialność dwu blogerów - tego i tego. W skrócie: UWr realizuje finansowany z PO KL program, którego celem jest
            Cytat
            [...] przede wszystkim zwiększyć liczbę absolwentów kierunków o kluczowym znaczeniu dla gospodarki opartej na wiedzy.

            W ramach projektu przyznawane są wspomniane wyżej stypendia. Kandydaci nie stają jednak do konkursu ogólnouczelnianego, ale konkurują w ramach swoich wydziałów: fizycy z fizykami, prawnicy z prawnikami itd. Dowcip polega na tym, iż władze UWr - według blogerów, wykorzystując liczebną przewagę "humanistów" nad "ścisłowcami" - z góry podzieliły stypendia pomiędzy wydziały, tak, aby liczba stypendiów była proporcjonalna do liczby aktualnych doktorantów na wydziale. I tak na przykład Wydział Nauk Społecznych (baron) dostanie 24 stypendia dla doktorantów, Wydział Matematyki i Informatyki (Marcinkowski) 6.

            Wygląda na to, że nauki polityczne są cztery razy ważniejsze dla gospodarki opartej na wiedzy niż informatyka.

            P.s. Ja naprawdę nie mam nic przeciwko Wrocławiowi.
    • flamengista mam podobne odczucia 16.02.11, 21:36
      robi się szacher-macher, by mieli dobrze "młodzi", "wiodące ośrodki" etc.

      A przecież powinno chodzić o to, by najlepszym stworzyć dobre warunki pracy. Najlepszym i najbardziej pracowitym - nie ma znaczenia, czy to genialny 26-letni profesor, czy równie genialny profesor po 80tce.

      Tylko o to.
    • hallie4 Re: W obronie starców 17.02.11, 12:31
      Oferta stypendialna dla młodych jest naprawdę duża:
      - Mobilność Plus - 7 lat po doktoracie (jednocześnie warunkiem do uzyskania tytułu profesora wg nowej ustawy jest, aby kandydat "odbyła staże naukowe i prowadziła prace naukowe w instytucjach naukowych, w tym zagranicznych", ale Ministerstwo wspiera w tym finansowo tylko młodszych)
      - Iuventus Plus - swoiste kuriozum jeśli chodzi o szybkość i jakość przygotowania konkursu - do 35 roku życia
      - stypendium dla wybitnych młodych naukowców - do 35 roku życia
      - programy FNP: Start, Kolumb, konferencyjne, Homing Plus i pewnie kilka innych

      Jako naukowiec 40-letni 9 lat po doktoracie z niezłym dorobkiem ale nie na pozycji sławy, która nie może opędzić się od zaproszeń i propozycji współpracy, chętnie skorzystałbym z programu Mobilność Plus, ale jestem już na to za stary. Podobnie pomarzyć mogę o grantach, które mają moi młodzi koledzy z wydziału. Te naprawdę obrotne osoby mają kilka grantów/stypendiów naraz i ich zarobki miesięczne przekraczają kilkukrotnie moją pensję adiunkta.
      Idealne byłoby stypendium pozwalające mi na sfinansowanie zespołu: zatrudnienia doktorantów, zrobienia międzynarodowej konferencji. Jednak moja aplikacja o grant ministerialny w skromnej wysokości będącej ułamkiem tej wymarzonej kwoty została o połowę obcięta z powodu zbyt dużych rządań finansowych. Jednocześnie młodzi dostają killkukrotnie większe Iuventusy bez rzetelnej merytorycznej weryfikacji (np. recenzji brak).
      • i_zbyszeko Re: W obronie starców 17.02.11, 13:22
        najwyraźniej pani minister lubi młodych chłopców ;-), a grantami i stypendiami nie przejmuj się, ja do pracy na uczelni przyszedłem w wieku 34 lat, tak więc zarówno na kasę dla młodych magistrów, jak też potem dla młodych doktorów zawsze byłem za stary, mimo to zrobiłem dosyć szybki i doktora i habilitację, a nowymi przepisami w sprawie profesury też nie przejmuję się, najwyżej emeryturkę będę miał w wieku 65 zamiast 70, ale raczej szybko te przepisy Kudryckiej pozmieniają, przy zmianie ekipy rzadzącej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka