Dodaj do ulubionych

Freedom of Information a dostep do danych

01.09.11, 15:08
Jak w linku ponizej:

www.bbc.co.uk/news/uk-scotland-tayside-central-14744240
W ramach Freedom of Information Act Philip Morris domaga sie udostepnienia od Stirling University bazy danych n/t stosunku mlodych ludzi do palenia.

Pytan nasuwa sie od razu kilka:
- czy kazda baza danych w posiadaniu pracownikow naukowych panstwowych instytucji w Szkocji (nawet 'proprietary') stanie sie 'up for grab' w momencie wygrania sporu przez PM (a jesli w Szkocji, to dlaczego nie w Anglii),
- czy sensowna obrona nie bylby argument o woli opublikowania czegos zanim konkurencja usiadzie na danych (ok, po 5 latach moze trzeba bedzie upublicznic i tak),
- wreszcie - czy klazula o nieudostepnianiu danych innym podmiotom bedzie wiarygodna (i legalna), jesli udostepniania bedzie wymagal FoI,
- co w takim razie stanie na przeszkodzie pozyskiwaniu nowych rozwiazan technologicznych (tudziez wynikow ich testow) opracowywanych na uniwerkach za friko przez koncerny?

Stawiam, ze PM przegra, bo jak nie, to juz chyba tylko rownia pochyla nas czeka.

Pzdr.
Obserwuj wątek
    • flamengista ok, z drugiej strony 01.09.11, 15:28
      często powstają bazy danych do jednego konkretnego projektu, a potem lądują na półce. I nikt się nimi nie dzieli, mimo że autorowi pierwotnych badań nie są już do niczego potrzebne.

      Fajnie by było, gdyby jednak sprawa została w cywilizowany sposób unormowana.

      Ja na przykład od 3 lat "czekam" na wyniki badań pewnego niemieckiego doktoranta. Na konferencji wyświetlił je w ppt, oczywiście zaraz miała być publikacja. Nie powstał nawet working paper, na maile nie odpowiedział - prawdopodobnie zrezygnował z pracy naukowej.

      To jest wkurzające.
    • dala.tata Re: Freedom of Information a dostep do danych 01.09.11, 16:19
      ja mysle ze wygraja, zreszta pokonali juz piersza bariere.

      nawiasem mowiac sprawy FoI i nauki zaczely sie od tego typu prosb wobec uczelni badajacych zmiany klimatu. najslynniejsza taka sprawa dotyczyla University of East Anglia.
      • pfg Re: Freedom of Information a dostep do danych 01.09.11, 16:39
        Właśnie miałem o tych badaniach klimatycznych wspomnieć. Whiteskies, jeśli obecnie czyta to forum, mógłby napisać więcej, bo to jego działka.

        Ogólnie rzecz biorąc, abstrahując od tych konkretnych spraw (palenie, klimat), sprawa jest skomplikowana. Jak rozumiem, wiele osób utrzymuje, że jeżeli badania są prowadzone za pieniądze publiczne i nie są utajnione w przewidzianych przez ustawodawcę przypadkach - za pieniądze publiczne prowadzi się też badania nad systemami obronnymi, a choćby i kryptografią - nie tylko wyniki, ale także surowe dane, powinny być udostępniane. To nie jest oczywiste, ale zaprzeczenie tej tezy też nie jest oczywiste. Nie mam zdania.

        Jasne wydaje się tylko, że jeżeli rząd (władze) podejmują jakąś decyzję, to przesłanki stojące za tą decyzją powinny być ujawnione, o ile nie podpadają pod wspomnianą wyżej kategorię danych, które można utajnić.
        • charioteer1 Re: Freedom of Information a dostep do danych 01.09.11, 17:14
          Z badaniami z udzialem ludzi sprawa nie jest tak prosta, jak z klimatem. Etyka badan nakazuje poinformowanie badanego o celu badania i sposobie wykorzystania danych. W naszych badaniach badani podpisuja zgode na udzial w badaniu oraz sa na pismie informowani, ze dane pochodzace z eksperymentu zostana wykorzystane jedynie w celach naukowych. Ujawnienie w calosci surowych danych nie wchodzi absolutnie w rachube, poniewaz czesc tych danych to tzw. dane wrazliwe, do ktorych nie powinien miec dostepu nikt poza osoba przeprowadzajaca badanie.
        • whiteskies Re: Freedom of Information a dostep do danych 01.09.11, 19:45
          No tak... z tym klimatem sprawa nie jest tak skomplikowana jak z obronnością. Problem polega na tym, ze rezolucja 40 Światowej Organizacji Meteorologicznej pozwala służbom meteorologicznym na nieudostępnianie powszechne danych które mają wartość komercyjną:
          "it is understood that WMO Members may be justified in placing conditions on their re-export for commercial purposes outside of the receiving country or group of countries forming a single economic group, for reasons such as national laws or costs of production"
          z czego słuzby niektórych krajów ( w tym naszego) chętnię korzystają.
          Tak więc, UEA miał dane od światowych słuzb meteo na podstawie których produkował swoje setie klimatyczne ale nie miał prawa udostepniać danych źródłowych w wielu obszarów globu. Denialiści zarzucili UEA (CRU) manipulacje i brak chęci udostępniania danych, ale UEA NIE MIAŁ PRAWA wielu danych udostępnić i zrobiła się afera, denialiści zarzucali naukowcom z UEA manipulacje.
          W tej chwili, po negocjacjach, udostępnione zostały dane źródłowe niemal z całego świata. Piszę niemal, bo jedyna służba meteo która odmówiła udostępnienia źródłowych danych klimatycznych jest nasz swojski IMGW:
          www.uea.ac.uk/mac/comm/media/press/2011/July/crutem3
          To ładny przykład na dostępność do danych zbieranych za pieniądze podatnika w Polsce.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka