Dodaj do ulubionych

dewaluacja nowej habilitacji na UW

10.03.14, 20:54
UW wprowadził regułę, że zatrudnienie na stanowisku profesora nadzwyczajnego jest możliwe po wypromowaniu co najmniej jednego doktora lub podczas sprawowania opieki nad doktorantem z otwartym przewodem:
senat.uw.edu.pl/files//aktulanosci_2014/Stanowisko%20Komisji%20ds.%20Polityki%20Kadrowej.pdf?short=

Ja to postrzegam jako dalsze utrudnianie kariery, nawet po zdobyciu habilitacji. Dla niektórych adiunktów z dr hab. "zdobycie" doktoranta będzie jeszcze trudniejsze, niż zrobienie nowej habilitacji. I żeby obejść system rozpocznie się pościg za doktorantami.
Obserwuj wątek
    • ford.ka Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 10.03.14, 21:04
      Na razie to stanowisko komisji... Bardzo mnie ciekawi, kto i z czego będzie płacił za te recenzje, zwłaszcza zewnętrzne. Ale tak naprawdę to nic nowego - z przecieków od osób zainteresowanych wiem, że już teraz odpowiednie gremia odrzucały wnioski "z braku zagranicznych publikacji po habilitacji".
    • nullified Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 10.03.14, 21:10
      każdy sposób jest dobry by nie dzielić się tortem - im go mniej tym mocniej walą po łapach.
    • spokojny.zenek Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 10.03.14, 21:41
      Tu i ówdzie tak było od dawna, chyba że sie mylę.
    • trzy.14 Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 00:08
      Naprawdę na UW można było zostać podwórkowym bez wypromowanego doktora? Myślałem, że profesorem ndzw. zostaje się z automatu po habilitacji tylko na tzw. prowincji...
      I wystarczy tylko otwarty przewód? Tzn. wspólna z doktorantem publikacja w Zeszytach Naukowych Pcimskich? To nie jest zaporowe wymaganie. To właśnie jest dewaluacja.

      pfg zaraz przypomni, że na UJ podwórkowym bywa się na czas określony i spada się na adiunkta, jeżeli w określonym czasie nie uściśnie się dłoni prezydenta. Innymi słowy na UJ dostaje się podwórko wówczas, gdy widać realne szanse na belweder.

      A co złego jest w pościgu za doktorantami?
      • charioteer1 Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 01:05
        trzy.14 napisał:

        > A co złego jest w pościgu za doktorantami?

        To, ze w praktyce o tym, czy bedziesz mial doktoranta, decyduje dziekan, tudziez moga byc inne tzw. obiektywne uwarunkowania.
        • spokojny.zenek Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 06:31
          Dziekan albo GTW. Poza tym dziedzina dziedzinie nierówna.
      • spokojny.zenek Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 06:30
        trzy.14 napisał:

        > pfg zaraz przypomni, że na UJ podwórkowym bywa się na czas określony i spada si
        > ę na adiunkta

        Już chyba nie. Tak było dawniej, teraz spada sie w przepaść.

        > In
        > nymi słowy na UJ dostaje się podwórko wówczas, gdy widać realne szanse na belwe
        > der.

        Bez urazy, ale to chyba nie jest jakaś specyfika akurat tej szanowanej uczelni?

    • klamczuchosiedlowy dewaluacja? 11.03.14, 07:22
      W Czechach i na Słowacji można zostać adiunktem po doktoracie a profesorem uczelnianym po habilitacji ale praktyką jest, że nie dzieje się tak. Adiunktem zostaje się po habilitacji a asystentem po doktoracie i plus jest z tego taki, że nikt nikogo nie wyrzuca.
      • spokojny.zenek Re: dewaluacja? 11.03.14, 08:34
        Już myślałem, że kilka polskich uczelni (np. UJ) od dawna leży w Czechach albo na Słowacji ale doczytałem do końca ;-/
    • pfg Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 09:03
      cowell napisał:

      > UW wprowadził regułę, że zatrudnienie na stanowisku profesora nadzwyczajnego je
      > st możliwe po wypromowaniu co najmniej jednego doktora lub podczas sprawowania
      > opieki nad doktorantem z otwartym przewodem:

      Na UJ *efektywnie* podobna regulacja obowiązuje od dawna, w zasadzie od początku istnienia stanowiska profesora podwórkowego, więc mnie to w żadnym wypadku nie dziwi. No i tak, to jest utrudnianie kariery, ale nothing personal: nie chodzi o habilitowanych adiunktów, ale o powstrzymanie dewaluacji stanowiska profesora (cóż to za wyróżnienie, skoro każdy może je mieć?) oraz o pieniądze, gdyż profesorowi uczelnianemu płaci się więcej, niż habilitowanemu adiunktowi.
      • whiteskies Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 11:27
        U nas zawsze tak było, może sa jakieś wydziały na UW gdzie awans był łatwiejszy, ale to wyjątki. Habilitowałem sie juz kilkanaście lat temu i zanim zostałem podwórkowym minęło prawie 5 lat, a warunkiem awansu (czasowego) było spełnienie znacznej części wymogów w kierunku profesury (perspektywa uzyskania tytułu - tak się to ładnie nazywa). A, i były i są konkursy, bynajmniej nie "malowane" - liczba kandydatów jest większa niż miejsc, choć kandydaci " z zewnątrz" nie zdarzają się za często. Nie wiem skąd te pomysły o "dewaluacji" nowej habilitacji.
        Nota bene bardzo podobnie jest, albo nawet jeszcze trudniej z awansami na profesora zwyczajnego. Na Wydziale znakomita większość tytularnych to nadzwyczajni.
        • spokojny.zenek Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 11:41
          Takie coś:

          par. 161.
          1. Na stanowisku profesora nadzwyczajnego może być zatrudniona osoba posiadająca tytuł naukowy albo co do której wystąpiono z wnioskiem o nadanie tytułu
          2. Na stanowisku profesora nadzwyczajnego może być również zatrudniona osoba posiadająca stopień naukowy doktora habilitowanego, mająca znaczne i twórcze osiągnięcia w pracy naukowej, dydaktycznej i dydaktycznej, w tym także po uzyskaniu tego stopnia, a która w perspektywie najbliższych 5 lat ma możliwość uzyskania tytułu profesora.
        • cowell Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 11:43
          Na innych wydziałach - i pewnie tylko w pewnych okresach - prof. nadzw. był przyznawany niemal z automatu. Dla ludzi z tych wydziałów nowe regulacje to usztywnienie.
          Poza tym, ja nie uważam, żeby taka sztywna regulacja była dobrym rozwiązaniem. Rozumiem, że jest to podciągnięcie wymogów w stronę nowych surowych wymogów dot. profesury zwyczajnej (szalony wg mnie wymóg promocji trzech doktoratów - w tym chyba mogą być 2 jako promotor pomocniczy).
          Wygląda to więc jak podciągnięcie po którym połowa dynda nogami w powietrzu.
          • pfg Re: dewaluacja nowej habilitacji na UW 11.03.14, 11:55
            cowell napisał:

            > prof. nadzw. był przyznawany niemal z automatu.

            Nie moja uczelnia, nie mój problem - ale nie uważam, żeby to był dobry zwyczaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka