Dodaj do ulubionych

znowu mobbing

12.03.14, 14:46
Interesujący post na blogu prof-ped-a:
sliwerski-pedagog.blogspot.com/2014/03/akademicki-mobbing.html
To i tak pewnie nie zmieni zdania oponentów habilitacji (w tym przypadku wprawdzie nie pomogła, ale mogła pomóc), ale może kropla będzie drążyć skałę...
Obserwuj wątek
    • pfg Re: znowu mobbing 12.03.14, 15:09
      podworkowy napisał(a):

      > To i tak pewnie nie zmieni zdania oponentów habilitacji (w tym przypadku wprawd
      > zie nie pomogła, ale mogła pomóc)

      No ale bohater na razie nie zrobił habilitacji (w dziwnych okolicznościach).
    • charioteer1 Re: znowu mobbing 12.03.14, 15:25
      Z relacji wynika, ze powodem mobbingu byl fakt robienia przez bohatera habilitacji. Gdyby nie bylo habilitacji, to prawdopodobnie ten pan jako wykladowca nikomu by nie przeszkadzal. To samo dotyczy tytulu i sposob, w jaki tytul jest umocowany w obecnych przepisach bedzie generowal kolejne tego rodzaju konflikty, prawdopodobnie jeszcze brutalniejsze.

      Istnienie stopnia ani tytulu nie stanowi zadnej ochrony przed szykanami, ktorych prawdziwym zrodlem sa chore uklady wladzy na uczelniach. Stopien i tytul przyczyniaja sie do konserwowania tych ukladow i generuja prawdziwe polowania z nagonka na osoby, ktore takie uklady moga zaburzyc siegajac po awans, zwlaszcza poza uczelnia i bez aprobaty GTW.

      O co naprawde chodzi w Lublinie? O to, ze Mojak zle wyklada? Przeciez to od lat wiadomo, w internecie jest pelno uwag na ten temat. O to, ze ma specyficzny sposob bycia? Tez od lat wiadomo. Po co sciagneli dziadka z emerytury, wspolautora konstytucji z czasow PRL? Zeby wspolautora nowszej konstytucji zablokowac, bo przeciez nowa wladza na wydziale musi sie okopac i poobsadzac stanowiska wlasnymi ludzmi, a prorektor kiedys przestanie byc prorektorem i wroci na wydzial jako najbardziej zasluzony konstytucjonalista po dziadku Skrzydle. Przeciez nie przypadkiem trzymali go na adiunkturze chyba 5 czy 6 lat. Jak mu sie uda wystapic o tytul, to nie da sie dluzej ukrywac, ze Mojak najwybitniejszym konstytucjonalista w Lublinie jest. A ze przy okazji jest glupi i daje sie prowokowac, to kazdy pretekst zostanie rozdmuchany do rozmiarow bomby wodorowej.
      • podworkowy Re: znowu mobbing 12.03.14, 22:52
        moim zdaniem, fakt, że to wystąpienie bohatera z wnioskiem habilitacyjnym wywołało całą afere po prostu potwierdza tezę, której oponenci habilitacji nie przyjmują do wiadomości: zrobienie habilitacji stwarza b. poważną szansę emancypacji spod władzy lokalnych układów (zwłaszcza w społ-hum., gdzie finansowa władza GTW jest relatywnie niewielka). Dopóki człek był doktorem, byl podporządkowany innym - i zostałby w takiej pozycji, dopóki starsi nie poszliby na emeryturę. Ale że chciał być niezależny (choćby tylko potencjalnie), no to teraz cierpi.
        Ja jestem przed 40 i mam po habilitacji sporą niezależność; gdybym jej nie było, bylbym w sytuacji totalnego podporządkowania pewnie do 55-60 roku życia.
        • charioteer1 Re: znowu mobbing 12.03.14, 23:14
          podworkowy napisał(a):

          > Ja jestem przed 40 i mam po habilitacji sporą niezależność; gdybym jej nie był
          > o, bylbym w sytuacji totalnego podporządkowania pewnie do 55-60 roku życia.

          Absolutnie zadnych tego rodzaju korzysci z habilitacji w swoim zyciu zawodowym nie obserwuje. Mam prawo wystepowac w przewodach jako promotor i recenzent - to jest jedyne, co sie zmienilo po habilitacji. Natomiast obserwuje rosnace ograniczenia, wynikajace ze zmian w przepisach, ktore bezposrednio z habilitacja maja niewiele wspolnego.
          • adept44_ltd Re: znowu mobbing 12.03.14, 23:25
            no to teraz pomyśl, że w tym świecie rosnących ograniczeń nie masz habilitacji...
            • charioteer1 Re: znowu mobbing 12.03.14, 23:50
              Ok, wyciagamy magiczna rozdzke i znika habilitacja. Nikt jej nie ma, ani ja, ani nikt poza mna. Wszystko inne zostaje, poza zniknieciem habilitacji wszystko inne jest na swoim miejscu. Co dla mnie z tego wynika? Poza pewnymi iluzorycznymi mozliwosciami nic sie dla mnie nie zmienia. Naprawde.
              • adept44_ltd Re: znowu mobbing 12.03.14, 23:52
                no nie, to nie tak, ty jej nie masz, inni mają... o tym - wg mnie celnie - napisał podwórkowy..., zwłaszcza wiele daje młodym habilitacja...
                • charioteer1 Re: znowu mobbing 13.03.14, 00:22
                  Podworkowy na swoim przykladzie przeciwstawia spora niezaleznosc po habilitacji totalnemu podporzadkowaniu przed habilitacja. Przyklad jednostkowy i zapewne w duzej mierze typowy, jednak nie wyklucza innych mozliwosci, ktore niestety rowniez w miare czesto sie pojawiaja. Mozna miec do czynienia ze spora niezaleznoscia przed habilitacja i totalnym podporzadkowaniem po habilitacji. O ile rozne osoby do pierwszego na ogol przyznaja sie chetnie, to drugie czesto ukrywa sie skrzetnie nawet przed samym soba. Moja pozycja w miejsu pracy w niewielkim stopniu wynika z tego, ze mam habilitacje. Gdyby nie pewne inne okolicznosci, niewiele by mi ta habilitacja pomogla.
      • spokojny.zenek Re: znowu mobbing 20.03.14, 06:21

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,15645474,Prorektor_UMCS_bezrobotny__ale_codziennie_jest_w_pracy.html
    • pfg Re: znowu mobbing 13.03.14, 01:26
      Cóż, nie dostąpiłem zaszczytu posiadania opublikowanego komentarza pod tym blogiem. Profped mnie nie lubi :-(
      • dala.tata Re: znowu mobbing 13.03.14, 01:39
        Moze nie jestes wystarczajaco patritoyczny naukowo? Naczelny Pedagog Kraju napisal w ostatnim wpisie:

        Mamy tu do czynienia z rozprawą o wysokich walorach naukowego patriotyzmu, który nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek ideologizacją badań, ckliwością i potocznością tez, ale z podkreślaniem narodowej roli wychowania oraz jego istoty w zgodzie z najnowszymi wynikami badań humanistycznych.

        Jakze sie ciesze, ze odkryl on nieidologiczny patriotyzm oraz nieideologiczna narodowa role....brawo!
        • adept44_ltd Re: znowu mobbing 13.03.14, 08:42
          dala.tata napisał:

          > Moze nie jestes wystarczajaco patritoyczny naukowo? Naczelny Pedagog Kraju napi
          > sal w ostatnim wpisie:
          >
          > Mamy tu do czynienia z rozprawą o wysokich walorach naukowego patriotyzmu, k
          > tóry nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek ideologizacją badań, ckliwością i potoc
          > znością tez, ale z podkreślaniem narodowej roli wychowania oraz jego istoty w z
          > godzie z najnowszymi wynikami badań humanistycznych.

          >
          > Jakze sie ciesze, ze odkryl on nieidologiczny patriotyzm oraz nieideologiczna n
          > arodowa role....brawo!
          >
          >
          jedyny komentarz, jaki mi się pojawia, przepraszam

          www.youtube.com/watch?v=4K7a3wRpaP0
        • pfg Re: znowu mobbing 13.03.14, 08:46
          Mon Dieu! Ale jaki to jest uniwersalny tekst! Można wskazać kilka systemów politycznych, w których "naukowy patriotyzm" i "narodową rolę wychowania" uznano by za zalecane. Cholera, też bym chciał tak umieć pisać...
          • chilly Re: znowu mobbing 13.03.14, 21:27
            pfg napisał:
            > Mon Dieu! Ale jaki to jest uniwersalny tekst! Można wskazać kilka systemów politycznych, w których "naukowy patriotyzm" i "narodową rolę wychowania" uznano by za zalecane. Cholera, też bym chciał tak umieć pisać...
            Pedagogika jeszcze narodowa czy już nacjonalistyczna?
            • nullified Re: znowu mobbing 13.03.14, 21:30
              co chcesz, człowiek z osiągnięciami >.>
        • podworkowy Re: znowu mobbing 13.03.14, 09:41
          zgoda co do absurdu pojęciowego, ale nie wiem, po pierwsze primo, czy w ogóle możliwe są badania w pewnych dziedzinach nieuwikłane ideowo, a po drugie primo, czy nawet jeśli są, to są lepsze od tych uwikłanych (ważne jest raczej nieudawanie "obiektywizmu", jeśli go nie ma).
          P.S. Znaczna część moich prac jest raczej niepatriotyczna;)
          • dala.tata Re: znowu mobbing 13.03.14, 16:02
            Powiedzialbym, ze nie ma badan uwiklanych nieideowo. Dlatego na przyklad biologia, bylo, nie bylo, dosc scisla, nie chce prowadzic badan w metodologii ID.

            Po drugie, spol-humy z na pewno znacznie bardziej uwiklane. Napisano zreszta na ten temat juz dosc duzo. Najwyrazniej nasz ultrapedagog nie dotarl jeszcze do tej literatury.


            podworkowy napisał(a):

            > zgoda co do absurdu pojęciowego, ale nie wiem, po pierwsze primo, czy w ogóle m
            > ożliwe są badania w pewnych dziedzinach nieuwikłane ideowo, a po drugie primo,
            > czy nawet jeśli są, to są lepsze od tych uwikłanych (ważne jest raczej nieudawa
            > nie "obiektywizmu", jeśli go nie ma).
            > P.S. Znaczna część moich prac jest raczej niepatriotyczna;)
            • nullified Re: znowu mobbing 13.03.14, 21:32
              aż zadrżałem przez moment, że jeszcze chwila a napiszesz nawet, że zideologizowaną jest "nauka" sama w sobie, sposoby pomiaru jej doniosłości, światowości (i 'świata' tak w ogóle), ale już mi przeszło ;)
              • podworkowy Re: znowu mobbing 13.03.14, 22:00
                nie nully, co do nauk ścisłych tak nie napiszę;) A poza tym dla mnie czymś innym jest uwikłanie ideowe, a czym innym ideologiczne (choć to pewnie kwestia stopnia)
                • pfg Re: znowu mobbing 14.03.14, 09:30
                  podworkowy napisał(a):

                  > nie nully, co do nauk ścisłych tak nie napiszę;)

                  A, to błąd, proszę pana. Mam gdzieś jeszcze słynny "Słownik filozoficzny" z lat '50, gdzie tłumaczono, iż (cytuję z pamięci) "Einstein dogadał się z machistami i innymi pachołkami imperializmu co do realności czwartego wymiaru" oraz wzywano do prac nad "proletariacką mechaniką kwantową".

                  Robert Oppenheimer Jr. stwierdził kiedyś, że "fizycy poznali grzech", co prowadzi nas do całkiem poważnych dyskusji nad moralnymi konsekwencjami uprawiania nauki.

                  A całkiem współcześnie różni ludzie z pasją piszą, że fizyka ze swoimi prawami wyklucza istnienie wolnej woli, na co inni z równą pasją odpowiadają, że indeterminizm mechaniki kwantowej wręcz zakłada wolną wolę. I tak w koło Macieju.
              • dala.tata Re: znowu mobbing 13.03.14, 22:02
                A masz jakies watpliwosci, ze dokladnie tak mysle? To czysta ideologia, marksiz-leniniz. No ale to co?
      • chilly Re: znowu mobbing 13.03.14, 08:40
        pfg napisał:
        > Cóż, nie dostąpiłem zaszczytu posiadania opublikowanego komentarza pod tym blogiem. Profped mnie nie lubi :-(
        No nie, mobbing na blogu Wielkiego Pedagoga? A tekst o mobbingu...
        • chilly Re: znowu mobbing 13.03.14, 08:45
          P.S. Swoją drogą, Profped na swoim blogu "od zawsze" stosuje cenzurę (jego prawo?). Moje wpisy też się nie ukazywały. Bo najlepszą metodą dyskusji jest dyskutowanie z samym sobą. Na przykład przytaczając Komentarz od osoby, która nie chce ujawnienia nazwiska.
          • pfg Re: znowu mobbing 13.03.14, 09:47
            chilly napisał:

            > P.S. Swoją drogą, Profped na swoim blogu "od zawsze" stosuje cenzurę (jego prawo?).

            No tak, jego prawo. Ja w zasadzie unikam blogów ze wstępnie (!) moderowanymi komentarzami, blogu profpeda nie śledzę, ale czasami usiłuję coś tam napisać, skoro - jak słyszę - wiele osób traktuje wykładnie profpeda jak słowo objawione. Na początku ze dwa lub trzy komentarze mi profped opublikował, potem jakieś najpierw publikował, ale zaraz potem usuwał, teraz już nie publikuje. A ja tym razem wcale na profpeda nie napadałem. Chodziło mi o to, że nie daję wiary końcówce opisanej historii, jak to habilitant nie mógł się przygotować do kolokwium, bo walczące z nim władze wydziału strasznie go obciązyły zajęciami i habilitant na kolokwium poległ. Zdarza się, że ludzie padają (padali - w zasadzie już czas przeszły) na kolokwium habilitacyjnym, gdyż (a) ze stresu nie są w stanie powiedzieć nic sensownego, (b) wcale nie są tacy dobrzy, jak im się wydawało, (c) członkowie Rady zadają złośliwe pytania (typu szczegółowe pytanie z subsubsubdziedziny pytającego - *inni* członkowie Rady też nie znają odpowiedzi, ale oni już są członkami Rady i nie muszą?) żeby pokazać habilitantowi właściwe miejsce w szeregu. Żadna z tych sytuacji nie ma nic wspólnego z nadmiernym obciążeniem dydaktyką.
            • charioteer1 Re: znowu mobbing 13.03.14, 10:10
              Na kolokwiach zdarzaja sie rozne rzeczy. Trudno z tego opisu zgadnac, co sie wlasciwie stalo. Znam z opowiesci taki przypadek. Recenzent daje konkluzje pozytywna. Potem na kolokwium zawiazuje sie koalicja recenzent - czlonek rady i wspolnie oblewaja habilitanta. Polowa rady nie jest w ogole swiadoma tego, co sie dzieje. Inny przypadek: Recenzenta, ktory dal pozytywna konkluzje, a potem rozmyslnie dolowal habilitanta na kolokwium, pamietam z naocznej obserwacji. Gdyby nie to, ze zachowanie recenzenta wzbudzilo autentyczne oburzenie czesci rady, ta habilitacja prawdopodobnie by padla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka