plociara
18.08.15, 09:29
forumakademickie.pl/fa/2015/07-08/plagiaty-ksiedza-tymosza/
Wznowienie profesury
Pod koniec kwietnia 2015 r. Prezydium Centralnej Komisji wznowiło z urzędu postępowanie w sprawie nadania (w 2009 r.) tytułu profesora nauk fizycznych Jerzemu Sanetrze, które na przełomie 2007/2008 przebiegało na Wydziale Fizyki i Informatyki Akademii Hutniczo-Górniczej w Krakowie. Zdaniem CK ujawnione okoliczności wskazują, że tytuł profesora został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa. Powołany przez Sekcję V Nauk Matematycznych, Fizycznych, Chemicznych i Nauk o Ziemi, recenzent (prof. Jacek Kossut, uznany profesor fizyki i były, wieloletni dyrektor Instytutu Fizyki PAN w Warszawie) w ocenie zarzutów potwierdził, że monografia w przeważającej części jest przetłumaczeniem dosłownym doktoratu Petritscha, wraz z zachowaniem układu pracy, śródtytułów, rysunków, wzorów. Stwierdził, że nawet tabele skrótów i synonimów zamieszczone na początku pracy są tłumaczeniami, jak również zakończenie, które w monografii J. Sanetry nazwano „Dodatkiem”. Recenzent nigdzie nie zauważył stwierdzenia, że materiał pochodzi niemal w całości z doktoratu, a praca doktorska jest przywołana w jednym miejscu, gdzie mówi się w rozdziale 5 na str. 113 o raportach. W jego opinii fakt popełnienia przez prof. Sanetrę plagiatu jest oczywisty i niepodważalny.
Recenzent powołał się także na opinię prof. dr. hab. Wojciecha Łużnego z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej AGH, który był w 2006 r. recenzentem wydawnicznym monografii. W swoim oświadczeniu z 10 marca 2015 r. prof. Łużny stwierdził, że po przeczytaniu artykułu M. Wrońskiego Plagiat profesora fizyki z Krakowa odszukał w Internecie pracę doktorską K. Petritscha i porównał ją z monografią. „Po lekturze porównawczej obydwu tekstów stało się dla mnie oczywiste, że monografia J. Sanetry jest niemal dokładnym tłumaczeniem z j. angielskiego na j. polski doktoratu K. Petritscha. Stwierdzam zatem, że J. Sanetra nie jest autorem monografii, którą wydał pod swoim nazwiskiem. [...] W świetle powyższych faktów moja pozytywna opinia wydawnicza o monografii J. Sanetry jest całkowicie nieaktualna”.
W opiniach ówczesnych superrecenzentów dorobku J. Sanetry, prof. Danuty Bauman (nieżyjącej już dzisiaj) i prof. Stefana Jurgi z UAM w Poznaniu, uznano monografię J. Sanetry jako „rzecz bardzo pozytywną i ważną w dorobku naukowym kandydata do tytułu”. Zdaniem recenzenta CK „włączenie tego nie swojego dzieła do dorobku naukowego ocenianego w postępowaniu o nadanie mu tytułu profesora oraz duża waga przypisana przez oboje superrecenzentów istnieniu tego dzieła w dorobku kandydata do tytułu, zmniejszają w znaczny i zauważalny sposób wagę końcowych stwierdzeń zarówno nieświadomych (?) faktu plagiatu superrecenzentów, jak i recenzentów”. Stąd zarówno Sekcja V, jak i Prezydium CK, jednogłośnie uznały, że mimo wielu innych prac prof. Sanetry istnieją mocne przesłanki wznowienia postępowania i odebrania tytułu profesora Jerzemu Sanetrze.
Procedura wznowieniowa biegnie na wydziale AGH, który przeprowadził przed laty postępowanie profesorskie (obecnie kieruje nim prof. dr hab. Janusz Wolny) i wymaga, aby wniosek profesorski wraz z ówczesnym dorobkiem został oceniony od nowa, przez nowych recenzentów, świadomych już faktu, że „wartościowe i ważne dzieło” to ordynarny i bezczelny plagiat. Mam nadzieję, że grono samodzielnych nauczycieli akademickich tego wydziału (z 16 istniejących na AGH) odpowiednio i rzetelnie oceni ten skandal naukowy, który zaistniał w polskiej fizyce. Obecnie „zdobi” on Wydział Fizyki, Matematyki i Informatyki Politechniki Krakowskiej, którego – sądząc z rozmów i zachowania się kierownictwa – „sprawa nie dotyczy”, bo zajmuje się nią rzecznik dyscyplinarny.
Tymczasem ten sam rzecznik, prof. dr hab. inż. arch. Marek Kowicki, wszczął ostatnio postępowanie wyjaśniające wobec dr hab. Agnieszki Chrzanowskiej, która miała odwagę ujawnić plagiat prof. Sanetry. Tym razem chodzi jakoby „o mobbing wobec dr. hab. Janusza Jaglarza” (byłego wieloletniego adiunkta w Katedrze Fizyki Materiałów kierowanej przez prof. J. Sanetrę), któremu ponad dwa lata temu dr Chrzanowska zarzuciła fałszowanie wyników badawczych (nawiasem mówiąc, przewód habilitacyjny przebiegał na AGH) i wielokrotnie, ale bezskutecznie, domagała się jej wyjaśnienia, pisząc do swoich licznych zwierzchników. Rzecznik dyscyplinarny 14 maja 2015 umorzył postępowanie wyjaśniające w tej sprawie dr. Jaglarza z powodu „braku ekspertów”, którzy mogliby ocenić zarzuty. Postaram się przybliżyć znane fakty w tej intrygującej sprawie w którymś z następnych artykułów.