Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    propozycja

    31.05.07, 16:58
    probuje czytac co wypisuje nowo powstale towarzystwo wzajemnej adoracji i
    idzie mi to coraz trudniej. czy tylko ja mam wrazenie ze to co jest tu
    ostatnio wypisywane jest ZENUJACE i nie da sie tego czytac?

    co by nie mowic o poprzednim "ukladzie", choc krew sie lala a trup scielil
    sie gesto, bylo w tym wszystkim jakies ZYCIE.

    proponuje - przeniescie sie na forum BABSKIE GADANIE I OBSCISKIWANIE (o ile
    jest takie, jesli nie ma to sobie zalozcie)

    pozdrawiam
    piotr
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jozzo Re: propozycja IP: *.dsl.bell.ca 31.05.07, 17:09
        My sobie tu na marginesie sezonu i powaznyc forumowych
        dyskusji dworujemy ot taki odparowanie po dosc ostrych i
        apodektycznych tekstach al-fredo, ktore widocznie uszly ci
        uwadze. Masz troche poczucia humoru popisz nie wyjedz nad wode
        popoalj sei zlap troche witaminy D. Moze zlapiesz tez troche
        finezji a i zawieje cie odrobina poczucia humoru.

        Nie pasuje ci to - nie przeszkadzaj innym sie bawic
        zaluz swojw piaskownice czytaj - watek ktos wdepnie i pobawi sie
        z toba. Pierwsza zasada nie sapaj po odciskach innym to i tobie
        sie wiele upiecze i nikt ci nie bedzie stapac po paluszkach.
        To przeciez proste jak drut kolczastu i to sie zalapuje juz
        na poziomie przedszkola - widac nie kazdemu dto bylo dane.

        A i nie muszisz nazywac watku propozycji - napisz tekst taki ktory
        zaintersuje inncyh z humorem czy bez ale z jakas sesowna trescia.

        Jozzo
        • zolviu Re: propozycja 01.06.07, 21:59
          Gość portalu: Jozzo napisał(a):

          > Pierwsza zasada nie sapaj po odciskach innym to i tobie
          > sie wiele upiecze i nikt ci nie bedzie stapac po paluszkach.
          > To przeciez proste jak drut kolczastu i to sie zalapuje juz
          > na poziomie przedszkola - widac nie kazdemu dto bylo dane.
          >

          wiesz, moze ja za krotko zylem w minionym ustroju zeby przyjac zasade "cisze
          jedziesz dalsze budziesz"
          Ciebie widze przed emigracja za to dobrze wyedukowali, do dzis Ci zostalo. a
          miedzynarodowki nie nucisz sobie czasem? ;)

          pozdrawiam
          piotr
      • filomena1 Re: propozycja 31.05.07, 19:00
        DRogi Zołviu.
        Milo , że przeczytałes i miło ze zabrałes głos.
        Z całym szacunkiem dla Wasci. pragne powiedziec. ze owe Gadanie babskie TWA.
        było i jest niczym innym jak tylko i wyłaaąąąącznie odgromnikiem,,,,
        reakcja samoobronną.
        Pasowałoby byc może TObie bardziej i nie było wg Ciebie żenujące gdybyśmy dalej ciągneli kłotnie ,
        złośliwości i wymyślania..... wyobras sobie, ze to splyneło sobie cichutko i rozbawilło towarzystwo,
        które po prostu potafi sie samo z siebie nabija- i nie potrzebuje by robił to ktos inny ze złej woli , i w
        złym zamirze.... Zółviu uśmiechnij sie i zapodaj dobry temat zimowy....
        apropos u mnie właczone kaloryfery. bo zima w natarciu, las biały...... wiec moze jeszcze jakies
        nartyw wekkendzie beda...
      • ortodox propozycja ...rozbudowana ;) 01.06.07, 01:11
        ... to ja ... te wątki, w których TWA( Towarzystwo wzajemnej Adoracji) tak z
        siebie "dworuje" i "rozładowuje" WNNZM (wysokie napięcie na zwojach mózgowych)
        proponuję przenieść w całości do ABC narty i jeszcze wziąć w RAMKĘ.
        Żeby zostały dla potomnych ... .
        pozdrawiam ;)
          • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 01.06.07, 14:43
            ... kto tu krzyczy?
            Nie wiem jak Ty, ale ja ma co czytać ... .
            Prawda jest taka, że spamujcie na potęgę ... sensu w tym nie widać, a jak
            wdepnie tu ktoś nowy, to się wystraszy ... i tyle go będziemy widzieć .
            pozdrawiam
            p.s. ...gdyby to było z miłości do j. polskiego, to choćby dla pozoru
            zacznijcie pisać po polsku ... używając polskich liter ;)
              • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 01.06.07, 21:57
                ... to wszystko zależy od tego, po co tu się zagląda. Po tytule można
                spodziewać się czegoś więcej niż westchnień emigrantów ... . Co do polskich
                liter, to chyba nie jest kwestia jakiegoś "ogonka", to sprawa szacunku do
                języka, ale przecież można go nie mieć.
                pozdrawiam
                • zolviu Re: zagadka dla ortodoxa. o/t 01.06.07, 22:16
                  wzialem sie ostatnio za nadrabianie brakow w literaturze ;)

                  ciekawy jestem czy wiesz z czego to (nie obraz sie, to nic osobistego,
                  ortodoksyjnosc kojarzy mi sie po prostu z Toba)

                  (...myślenie ludzkie ulegnie przeobrażeniu. Tego, co my rozumiemy jako
                  myślenie, nie będzie w ogóle. Ortodoksyjność oznacza niemyślenie, brak potrzeby
                  myślenia, ortodoksyjność to nieświadomość...)

                  ;)

                  pozdrawiam
                  piotr
                  • ortodox Re: zagadka dla ortodoxa. o/t 02.06.07, 11:30
                    ... nie, nie wiem ..., ale jest to tyle samo warte jak to, że łamanie zasad
                    jest przejawem myślenia? Widać to szczególnie na drogach i ulicach, trasach
                    narciarskich, szlakach żeglarskich, pod budkami z piwem, na stadionach ... .
                    Co do skojarzeń, to na szczęście ja nie mam podobnych, gdy widzę żółwia ;)
                    pozdro.
            • Gość: o_andrzej Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.cyf-kr.edu.pl 02.06.07, 13:21
              > p.s. ...gdyby to było z miłości do j. polskiego, to choćby dla pozoru
              > zacznijcie pisać po polsku ... używając polskich liter ;)

              A ja staram sie polskich ogonkow unikac jak moge. Mnostwo z nimi klopotow i
              niewiele pozytkow. Nameczylem sie z nimi w zyciu niemalo, zwlaszcza w epoce tzw.
              X-terminali. Na forach i w grupach internetowych zachecam wszystkich goraco do
              rezygnacji z polskich ogonkow. Skupmy sie raczej na tresci i sensie tego co piszemy.
              • Gość: Jozzo Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.dsl.bell.ca 02.06.07, 14:13
                Hmmm,

                A mnie jakos to zostalo z lat 70' kiedy to pisywalem
                programy w dosc znaczacej sieci zakladow procesujacych dane
                dla wiekszosci frim w kraju.
                Alfabet ze tak powiem bezogonkowy wiec wszystki teksty
                pisalo sie bezogonkowe.
                Ostatnio dla uszanowania momentou zaistalowalem sobie
                ogonki na jednej z linoksowskiej tzw. work station.
                Ale musze powiedzic ze to jest dosc up...we
                Wole skupic sie na meritum sprawu i czaasmi a na sekretarke jakos
                jescze mnie nie stac. Chociaz bardzo by sieprzydala do przestawiania
                liter a dorabiania ogonkow
                • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 02.06.07, 18:12
                  Cóż ... gratuluję podzielności uwagi (albo polskie litery, albo pisanie z
                  sensem) ... choć mam wrażenie, że olewanie pierwszego niewiele Wam pomaga w
                  drugim ;) Ciekaw jestem za to, jak sobie radzicie z pisaniem czegokolwiek poza
                  forum i czatem. Bo przecież tak poważni panowie, piszący z sensem ... piszą
                  czasem jakieś publikacje, listy, pisma ... czy wtedy zapominacie o sensie, czy
                  walicie bez polskich liter?
                  pozdrawiam
                  p.s.
                  Sprawa nie dotyczy oczywiście emigrantów, bo przecież oni publikują nie po
                  polskiemu ;)
                  • Gość: Jozzo-moje 2 centy Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.dsl.bell.ca 02.06.07, 18:29
                    Moim zdaniem jezyk pisany jest przezytkiem.
                    Jest wolny pelen nuansow, ktore opoznaja przekazywanie mysli
                    Zwlaszcza w swiecie elektroncznego przekazu.
                    dowodm na to sa roznego rodzaju dziwolagi, grypsy na komorach
                    innym netowym wymianie mylsli.

                    Z tad sie bira taki all 4U, 3msie, itp poza humorystyczno zearobliwym
                    wydzwiekeim tego typu dziwolagow jest tez inna idea. Idea dostoosowania
                    przekazu tekstowo-graficznego do wspolczesnych wymogow szybkosci
                    przekazu jego percepcji dla wielojezykowej spolecznosci.
                    Gdzie jest granica poprawnosci, ignorancji i proby poszukiwan
                    nowych rozwiazan idacych z duche casow - To chyba nie to forum
                    Koputery juz w latach 70' przyniosly zrozuminie dla pomijania znakow
                    liter z tzw ogonkami z prostej przyczyny niemozliwosci stosowania
                    takowych naowczesnych wydrukach komputerowych.
                    Potem dlozyly sie komputery osobiste a SMS i inne czaty stowzyly swoista
                    kulture pisowni czy jak to inczej poraeniej nazwa.
                    Osobisniej jestem za totalna poprawnoscia w kazdym wzgledzie ale jest
                    to idal niedoscigniony. Tak wiec wole cos z sesem, poczuciem humoru,
                    niz dretwy nic niewnoszacy teks za to z poprawnoscia gramtyczno ortograficzna
                    sieganaca zenitu.

                    Jozzo

                    • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 02.06.07, 18:51
                      ... z tym, że jedno z reguły nie wyklucza drugiego ... dla średnio
                      rozgarniętego człowieka. Poza tym zostają pewne nawyki ... albo się je ma,
                      bo pisze się codziennie to i owo ... albo nie ;P
                      pozdrawiam
                      p.s.
                      Jak dotąd, żadnych problemów z wydrukiem, a może to zbyt skomplikowane dla
                      rozgarniętych inaczej ...? Takie rzeczy potrafiła już moja pierwsza drukarka
                      STAR LC 10 z 1989r
                      • Gość: filomena1 ogonki propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.246.203.62.cust.bluewin.ch 02.06.07, 19:09
                        Zdecydowanie wolęczytać tekst z ogonkami niż bez. Ale..... cholernie z tym dużo kłopotu.
                        Napisalam cos kilka lat taemu. blisko 50 stron Zadałam sobie trud aby nauczyć sie zagranicznej
                        klawiatury na poslkł i polskie ogonki. Niestety klops, Dziś w nowym komputerze otrzymuje tragiczny
                        tekts niedadający sie do czytania,
                        Wszystko musze przerobic, Najgorsze jest to ze polowa stron jest w jednym systemie a druga w innym,
                        Co jedno konweruje to drugie sie nadaje.
                        Musze wszystko przepisac od nowa,
                        Inna. sprawa . używam teraz Apple, mam do wybori czcionke . wybieram polska, nawet sobie
                        wyswietlam obok w miniaturce obrazek klawiatury aby łatwiej było mi szukać. Rzecz w tym , ze klawisz
                        z kropka to przecinek i na odwrót. Takich jest więcej,
                        System juz sie komplukuje w Windowsie, klawiatura niemiecka. ale polska czcionka wg klawiatury
                        amerykanskiej. znow problem z to y i na odwrot.
                        Ale w koncu komputery dla ludzi nie dla małpl , zatem do nauczenia,
                        Pozdr, miłej niedzieli,
                        I nie róbmy się drobiazgowi. po co robic sobie zycie udręką
                        Fil
                      • Gość: rozgarniety inacze Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.07, 00:34
                        no pewnie, tylko tego brakuje, zebyscie przemienili forum narty, na forum
                        literackie.
                        oraz zebyscie zaczeli oceniac ludzi na podstawie ich ogonkow albo ich braku.
                        a srednio rozgarniety czlowiek, (bo albo sie nim jest albo nie) juz dawno
                        powinien dotrzec fakt, ze w komunikacji via computer oraz w kontaktach
                        emigracja a starzy, wzorowi i z ogonkami piszacy Polacy, liczy sie sens, tresc
                        oraz chec przekazu i komunikacji.
                        obojetnie w jakim programie i z jakiej tastatury wystukane...
                    • Gość: Karol-ski Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 22:48
                      Wybacz Jozzo, że nie zgadzam się Z Twoimi poglądami. Nie "zwalaj" winy na
                      komputery, bo one pozwalają pisać poprawnie w każdym języku, z jego
                      specyficznymi cechami. A jeśli taka możliwość jest, to dobre maniery nakazują
                      stosowanie jej - analogia: w autach są kierunkowskazy, tylko 50% jeżdżących nie
                      używa ich, bo po co, przecież wiedzą co robią, a ten "baran" za Tobą niech się
                      domyśla, co chcesz zrobić. Duch czasu nie usprawiedliwia ignorancji,
                      nieposzanowania naszej kultury, etc. Śmieszne i żałosne są amerykanizmy w stylu
                      4U, itd. Jeśli komuś z uczestników tej dyskusji nie chce się pisać poprawnie po
                      polsku (a powinien bo jest gościem w tym kraju, na tym forum dyskusyjnym), niech
                      pisze na każdym innym - niewielka strata. To co ostatnio dzieje się na tym forum
                      jest żałosne i podobne bardzo do poziomu beznadziejnych dyskusji i prostackich
                      komentarzy na większości portali. Nikt rozsądny nie chce w tym towarzystwie
                      zabierać głosu. Kilku z zagranicznych uczestników tego forum którzy ujawnili się
                      z sentymentem do polskich, szarych gór (to czytałem) zapraszam do wyszukania w
                      sieci wiersza Adama Asnyka pt. Ulewa. Przeczytajcie to bez polskich ogonków.
                      Pozdrawiam - Karol-ski.
                      • Gość: Jozzo Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.dsl.bell.ca 03.06.07, 01:36
                        Mieszasz pojecia i w summie udajesz ze nie dostrzegasz
                        teog co sie dziej na ulicach i nawet w witrynach poskich
                        firm. Wtracanie makaronizmow staje sie normalka - jasne ze
                        to smutne ale tak jest i w tym kierunku to idzie. Jestem jak
                        najbardziej za oficjalnym jezykiem tyle tylko ze nie wszedzie.
                        Wyobraz sobie ze w 70 nie zakceptowalibysmy komputerow bo nie
                        mozna bylo drukowac poprawnie z ogonkami

                        Nie podoba ci sie 4U OK a co na temat 3msie
                        i tych SMSowskich skrotow?
                        Jozzo
                      • Gość: o_andrzej Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.ghnet.pl 03.06.07, 14:51
                        > Nie "zwalaj" winy na
                        > komputery, bo one pozwalają pisać poprawnie w każdym języku, z jego
                        > specyficznymi cechami. A jeśli taka możliwość jest, to dobre maniery nakazują
                        > stosowanie jej - analogia: w autach są kierunkowskazy, tylko 50% jeżdżących nie
                        > używa ich, bo po co, przecież wiedzą co robią, a ten "baran" za Tobą niech się
                        > domyśla, co chcesz zrobić. Duch czasu nie usprawiedliwia ignorancji,

                        Karol, z wieloma pogladami dotyczacymi poprawnego pisania, a dotyczy to rowniez
                        emigrantow, zgadzam sie z Toba. Nalezy starac sie pisac ortograficznie (jako
                        dysgrafik wiem cos o tym), ale przede wszystkim nalezy wlozyc w pisanie minimum
                        wysilku, by jego forma byla w miare poprawna. Nic nie usprawiedliwia nagminnego
                        przestawianie liter, braku znakow interpunkcyjnych, zlepianie wyrazow czy
                        unikanie duzych liter, zwlaszcza na poczatku zdania. Przeciez wystarczy przed
                        wyslaniem szybko przeczytac nasz tekst i co najmniej pobieznie go poprawic.
                        Zaniechanie tego dowodzi nie tyle pospiechu czy niechlujnosci co braku szacunku
                        dla czytajacych.

                        Tu wiec zgoda. Nie ma jej odnosnie pisania tekstow z uzycie polskich znakow
                        diakrytycznych, czyli tzw. ogonkow. Oczywiscie mam na mysli fora internetowe i
                        grupy dyskusyjne. Zachecanie emigrantow do uzywania ogonkow dowodzi braku
                        zrozumienia problemu. O polskich ogonkach w Internecie moznaby napisac calkiem
                        gruba ksiazke. Problemow co niemiara. Troche sie w zyciu naszarpalem z
                        konfigurowaniem roznych komputerow pod polskie ogonki, choc nie czuje sie zadnym
                        ekspertem w tej dziedzinie. Jedno co mi zostalo w glowie: uzywanie ogonkow w
                        Internecie generuje wielka mozliwosc potencjalnych klopotow, czasem trudnych do
                        przewidzenia.

                        Trzeba sobie powiedziec, ze komputery i systemy operacyjne narodzily sie w
                        krajach, ktore nie uzywaja znakow diakrytycznych i wszelkie ich rozpoznawanie i
                        przetwarzanie pojawilo sie pozniej i zostalo wprowadzone dosc niedbale co
                        niestety odczuwamy do dzisiaj. Wymienie tylko kilka aspektow dotyczacych
                        klopotow jakie mamy z polskimi ogonkami, ale naprawde jest tego duzo wiecej:

                        - do dzisiaj, w swiecie systemu Windows (Microsoft) obowiazuja dwa, oczywiscie
                        niezgodne ze soba, standardy kodowania polskich znakow: CE-1250 i ISO-8859-2.
                        Ten drugi stal sie, niestety troche za pozno, polska norma,

                        - nawet poprawne zakodowanie przez emigranta polskich znakow w postaci tzw.
                        unicode czy ISO-8859-2 nie gwarantuje, ze problem nie pojawi sie u czytajacego w
                        Polsce. Winni moga byc posrednicy - serwery, na ktorych obcinane lub zmieniane
                        sa kody,

                        - pisanie polskich ogonkow na niektorych klawiaturach moze byc trudne. Przez
                        kilka lat uzywalem klawiatury "azerty" (kraje francuskojezyczne) i tez wiem cos
                        o tym. Nawiasem mowiac w innych krajach tez maja swoje problemy. Istnieje
                        "azerty" francuskie, ale i belgijskie (mowa jest o francuskojezycznej czesci
                        Belgii). Roznia sie niewiele, ale wystarczy by niezle dac w kosc.

                        To tylko przedsmak mozliwych trudnosci. I wlasciwie w imie czego? Troche
                        latwiejszego czytania? A ile wywoluje to komentarzy, dyskusji czy nawet klotni
                        (niedawne boje zwolennikow stron kodowych CE1250 i ISO). Jak dla mnie szkoda
                        czasu, lepiej go poswiecic na co innego. Moze dlatego my sie klocimy czy tylko
                        dyskutujemy nad upowszechnieniem polskich ogokow w Internecie, a Amerykanie, nie
                        muszac zajmowac sie pie..mi, pisza systemy operacyjne.
                        • kubagr Re: propozycja ...rozbudowana ;) 03.06.07, 15:12
                          andrzeju: jak zawsze mozna liczyc na twoja zrownowazona i przemyslana opinie:
                          mysle ze twoje podsumowanie powinno zakonczyc dyskusje na ten temat:
                          nieuzywanie znakow diakrytycznych NIE JEST lekcewazeniem Polakow i jezyka
                          polskiego.
                        • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 03.06.07, 15:24
                          Dawno nie czytałem większych bzdur ;)
                          Używam polskich znaków od zawsze i nigdy nie było kłopotu z czytaniem moich
                          tekstów na przyzwoicie skonfigurowanym sprzęcie! Żadnych krzaczków ... po raz
                          kolejny w ostatnim czasie Andrzeju zabierasz głos na temat, o którym nie masz
                          zielonego pojęcia!
                          Nie było by w tym nic dziwnego, bo nie Ty jeden, ale po raz kolejny
                          obwieszczasz się ekspertem w kolejnej dziedzinie, w której jesteś dyletantem...
                          śmiechu warte ...hahaha
                          Nie ma żadnych ... jeszcze raz powtarzam żadnych, poza lenistwem, niechlujstwem
                          językowym, i brakiem szacunku do j. polskiego powodów, by nie pisać po polsku.
                          pozdrawiam
                            • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 03.06.07, 16:50
                              Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

                              > Ortdoxie, takie stany nerwowe, ktore nam ujawiasz, sie leczy. Moze nawet
                              > niekonieczny bedzie pobyt w szpitalu (tam, gdzie duzo bieli) i skonczy sie na
                              > prostej kuracji farmakologicznej.
                              -----------------------------------
                              ... cóż więcej dodać ... mówi samo za siebie.
                              pozdrawiam
                              • Gość: Karol-ski Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 18:29
                                Ortodoxie, tekst mojego autorstwa znajdujący się pod Twoim postem jest
                                odpowiedzią przeznaczoną dla O_Andrzeja. Zacząłem go pisać odpowiadając na jego
                                wypowiedź, a po wysłaniu ulokował się za Tobą. Mam nadzieję, że jeśli
                                przeczytałeś, to wiesz o co chodzi. Nie obawiam sie odsądzenia od ....... lub
                                posądzenia o ........ (wpisać odpowiednio)tylko dlatego, że Twoje poglądy i moje
                                są zbliżone na większość poruszanych tutaj problemów. Chciałem napisać
                                "Pozdrowienia" ale to bez ogonków, więc bez cienia złośliwości załączam
                                serdeczności w ilości większej niż garść - Karol.
                            • Gość: Karol-ski Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 17:52
                              Spróbuj to zrozumieć bez ogonków, np.:
                              Jego dłoni kiść trzepnęła w liść,
                              Zmienił nazwisko z Łabędź na Krawędź,
                              A gdy miał tego dość skrócił na Kość.
                              ...
                              Ale dla równowagi także używamy: interfejs a nie łącznia czy sprzęg, chociaż oba
                              określenia polskie odpowiadają temu samemu czyli w wolnym tłumaczeniu
                              "międzymordziu".
                              Jeśli umiem i mogę pisać po polsku (czyt. z ogonkami) to jest to moim
                              obowiązkiem i wyrazem szacunku dla naszych nauczycieli (wiek dyskutujących jest
                              tu zbliżony) a nie dla programistów z Redmond. Dlaczego - nie muszę chyba
                              uzasadniać. Pozdrawiam wszystkich uczestników tej dyskusji, pozostaję
                              nieustępliwy w kwestii uroków języka polskiego z ogonkami - Karol.
                              • Gość: o_andrzej Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.ghnet.pl 03.06.07, 21:57
                                > Pozdrawiam wszystkich uczestników tej dyskusji, pozostaję
                                > nieustępliwy w kwestii uroków języka polskiego z ogonkami

                                Bo tez tekst z ogonkami ma swoje niezaprzeczalne zalety. To czywiste. "kąt" i
                                "kat", "łaska" i "laska". Powiem wiecej, czas pracuje na korzysc milosnikow
                                ogonkow. Z chwila upowszechnienia sie unicodu (UTF 8), nie tylko na naszych
                                domowych pecetach, ale przede wszystkim na serwerach obslugujacych uslugi
                                sieciowe (na ogol unixowych) i to na calym swiecie, nie tylko w Polsce,
                                wszystko stanie sie jasne. Nie mam pewnosci czy to sie stanie, ale nadzieja jest
                                spora. Ale na razie jestesmy tu, gdzie jestesmy. W argumentach za i przeciw
                                ogonkom mozna wytoczyc rozne armaty. Mozna powiedziec np., ze powinnismy sie
                                dostosowac do najslabszych, czyli pozbawionych mozliwosci czytania i pisania
                                ogonkow, podobnie jak konstruujemy specjalne podjazdy dla inwalidow, tylko im
                                potrzebne, a nawet nam, zdrowym, przeszkadzajace. Ze nalezy oszczedzic naszym
                                "emigrantom" krzaczkow, ktore im wyskakuja na ekranie, ze niekiedy trzeba
                                naprawde niemalej gimnastyki, by nalezycie skonfigurowac swoje ogonkowe
                                srodowisko. Polecam swietna lekture, nawiasem mowic entuzjasty polskich ogonkow.
                                Trudna, dosc techniczna, ale bardzo kompletna:
                                konfiguracja.pochta.ru/www/#p2 Na temat pisania czy nie polskich ogonkow
                                przetoczyla sie juz niejedna dyskusja i zdania sa podzielone. I na pewno nasze
                                forum narciarskie nie jest odpowiednim miejscem do tego typu dyskusji.

                                Ortodox wysmiewa sie z mojej "ogonkowej" wiedzy. Tak sie sklada, ze jestem
                                informatykiem, od lat pracujacym w jednych z najwiekszych akademickich centrow
                                komputerowych. W sprawach ogonkow jednak nie czuje sie ekspertem, nie zajmuje
                                sie bezposrednio serwisami sieciowymi, "siedze" w innych zagadnieniach. Mimo
                                wszystko podejrzewam, ze mam i tak najwieksza wiedze i komptencje w tej
                                dziedzinie sposrod tu dyskutujacych. Podejrzewam, bo moge sie mylic.
                                • ortodox Re: propozycja ...rozbudowana ;) 03.06.07, 22:18
                                  Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

                                  > Ortodox wysmiewa sie z mojej "ogonkowej" wiedzy. Tak sie sklada, ze jestem
                                  > informatykiem, od lat pracujacym w jednych z najwiekszych akademickich centrow
                                  > komputerowych. W sprawach ogonkow jednak nie czuje sie ekspertem, nie zajmuje
                                  > sie bezposrednio serwisami sieciowymi, "siedze" w innych zagadnieniach. Mimo
                                  > wszystko podejrzewam, ze mam i tak najwieksza wiedze i komptencje w tej
                                  > dziedzinie sposrod tu dyskutujacych. Podejrzewam, bo moge sie mylic.
                                  ------------------
                                  ... a próbowałeś kiedyś łączyć się z gazetą.pl i naszym forum przez inne ...
                                  zagraniczne serwery proxy? Pewnie nie i dlatego nie wiesz, że nie ma żadnych
                                  krzaczków, obcinania i zmieniania kodów z polskimi znakami ... . To bajki dla
                                  przedszkolaków Andrzeju ... taki z ciebie informatyk ... jak ze mnie baba ;)
                                  pozdrawiam
                                • Gość: Karol-ski Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 22:42
                                  mam i tak najwieksza wiedze i komptencje w tej
                                  dziedzinie sposrod tu dyskutujacych. Podejrzewam, bo moge sie mylic.

                                  Wyraźne zbliżenie poglądów. Dzięki Andrzeju za uwagę i zainteresowanie poglądami
                                  innych użytkowników. A propos dyskusji o informatyce i
                                  "ogonkach" na forum narciarskim - jeśli rozmawiamy o tych sprawach tutaj, my,
                                  jeżdżący na nartach czy deskach, to chyba nieźle ... o nas świadczy. Do zimy
                                  jeszcze pół roku ... Zajrzałem pod wskazany przez Ciebie adres, chociaż
                                  rozszerzenie .ru zawsze budzi niepokój, czy wrócisz ze strony sam, czy z
                                  towarzystwem. Pozdrawiam - Karol. (Im większe (ważniejsze) centrum w którym
                                  pracujemy, tym więcej pokory).
                          • Gość: Jendrek Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.telsat.wroc.pl 03.06.07, 23:08
                            > nigdy nie było kłopotu z czytaniem moich tekstów na
                            > przyzwoicie skonfigurowanym sprzęcie

                            Co to znaczy "przyzwoicie skonfigurowany sprzęt"???
                            Ja to odczytuję, że to jest TWÓJ sprzęt.
                            Skonfigurowanie komputera za granicą do prawidłowego wyświetlania polskich
                            znaków graniczy czasem z cudem i wymaga bardzo dużo pracy. Dla kogoś, kto tego
                            nigdy nie próbował zrobić może wydawać się to banałem.

                            > Żadnych krzaczków ... po raz
                            > kolejny w ostatnim czasie Andrzeju zabierasz głos na temat,
                            > o którym nie masz zielonego pojęcia

                            Sam nie masz pojęcia o czym mówisz!
                            Spróbuj w linuxie X - blackbox uzyskać w menu polskie znaki to pogadamy.
                            Umniejszanie osób, które nie mają czasu na czasami spory wysiłek jest chamstwem
                            i arogancją. To juz któryś z kolei post, w którym piszesz, że ktoś nie ma o
                            jakimś temacie zielonego pojęcia. Otóż sam nie wiesz co piszesz i wypuść trochę
                            pary.

                            Pozdrawiam Komandosa
                            Jendrek
                          • Gość: alien Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.07, 19:38
                            Moze i kolega o-andrzej jest dyletantem w sprawie ogonkow, ale jakos jego posty
                            z proba zrozumienia drugiej strony przemawiaja mi do serca bardziej niz twoje.
                            Tak z ciekawosci, bo nie chcialem wierzyc, ze mozna byc takim bucem,
                            przeczytalem pare twoich postow i dochodze rowniez do wniosku, ze nie jestes
                            ekspertem w zadnej dziedzinie.
                            Nawet tej na szarym ogonku.
                  • Gość: o_andrzej Re: propozycja ...rozbudowana ;) IP: *.ghnet.pl 02.06.07, 18:50
                    Ortodoxie, znow zlosliwosci, przeinaczanie faktow, nadinterpretacje. Nie
                    potrafisz czy nie chcesz inaczej?

                    Wszelkie dokumenty, pisma, itp. pisze na ogol z ogonkami. Tu nie ma problemu z
                    kodowaniem znakow i niejednoznacznoscia. Podobnie na stronach www. Tu tez sprawa
                    jest prawie jednoznacznie rozwiazana. Natomiast w grupach dyskusjnych i na
                    forach konsekwentnie nie uzywam polskich krzaczkow bo zdaje sobie sprawe z
                    mozliwych komplikacji, jakie to moze dla innych przyniesc. Zwlaszcza dla
                    "emigrantow" (bardzo zle sie czyta tekst z krzaczkami). Oczywiscie, wszystko
                    sobie mozna skonfigurowac, w kazdym systemie, tylko jakim kosztem? Byc moze z
                    chwila upowszechnienia sie systemu UTF 8 (system kodowania znakow zmiennej
                    dlugosci na kilku bajtach) wszystko stanie sie proste i jednoznaczne. Ale to nie
                    nastapi szybko, o ile w ogole.
                      • zolviu Re: propozycja ...rozbudowana ;) 02.06.07, 19:19
                        ehhh, coz znacza ortodoxowe ogonki i nawet jeden jozzowy w porownaniu z tym ze
                        wlasnie dzis azerbejdzanowi udalo sie strzelic nam pierwsza bramke w historii :(

                        ogladacie to czy sie nie dolujecie?

                        :/

                        pozdrawiam
                        piotr
                        • ortodox Re: do ortodoxa i Karola 04.06.07, 17:04
                          ... sparafrazuję ... może skupicie się na uściskach i wazelinie ...?
                          Przecież nie od tego jest to forum ... nie przeginaj ;)
                          Mówisz "inwektywy ubrane w piękne ogonki" ... wybacz, ale albo nie potrafisz
                          czytać, albo nie chcesz być obiektywna ... hehehe ... znowu inwektywy?
                          Albo ktoś wie co pisze ... , albo sam naprasza się o parę szczerych słów.
                          pozdrawiam :))
                        • Gość: Karol_ski Re: Weba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 18:18
                          Tak na wszelki wypadek sprawdziłem, jak należy rozumieć słowa "przeginanie" i
                          "inwektywa", następnie przeczytałem cały wątek ponownie i nie znalazłem nic w
                          tekstach Ort.i moich, co by zasługiwało na takie potraktowanie. Nawet mocne i w
                          100% prawdziwe sformułowanie "Nie ma żadnych ... jeszcze raz powtarzam żadnych,
                          poza lenistwem, niechlujstwem
                          językowym, i brakiem szacunku do j. polskiego powodów, by nie pisać po polsku."
                          nie odnosi się do żadnej konkretnej osoby uczestniczącej w tej dyskusji.
                          Natomiast tekst O_Andrzeja kierujący Ort. do leczenia jest więcej niż
                          wyjątkowym nietaktem, chyba, że takie wypowiedzi na innym kontynencie są
                          standardem - ale nie u nas. A teraz, kiedy już sobie pogadaliśmy i nie jestem w
                          stanie udowodnić, że nie jestem "łysy i garbaty" przechodzę w tym wątku
                          wyłącznie na czytanie. Serdeczności i przyjemności z uczestnictwa - Karol.
                          • joanna_1 Re: Weba 04.06.07, 19:46
                            Gość portalu: Karol_ski napisał(a):

                            > Tak na wszelki wypadek sprawdziłem, jak należy rozumieć słowa "przeginanie" i
                            > "inwektywa", następnie przeczytałem cały wątek ponownie i nie znalazłem nic w
                            > tekstach Ort.i moich, co by zasługiwało na takie potraktowanie. Nawet mocne
                            i
                            > w
                            > 100% prawdziwe sformułowanie "Nie ma żadnych ... jeszcze raz powtarzam
                            żadnych,
                            > poza lenistwem, niechlujstwem
                            > językowym, i brakiem szacunku do j. polskiego powodów, by nie pisać po
                            polsku."

                            I te słowa stały się Twoją życiową mantrą?



                            > Natomiast tekst O_Andrzeja kierujący Ort. do leczenia jest więcej niż
                            > wyjątkowym nietaktem, chyba, że takie wypowiedzi na innym kontynencie są
                            > standardem - ale nie u nas.

                            Cóż, to oznacza , że jesteś mało bystry. Nie widzisz jaka jest tego geneza??
                            Kto tu komu umniejsza?!
                            Akurat Andrzej jest tu osobą, która udziela najbardziej wyważonych wypowiedzi i
                            niesamowicie lotnie chwyta główną myśl interlokutora nadając jej z gruntu
                            pozytywną motywację, bez jakże drażniących docinek.Wam pewnie wydaje się, że te
                            docinki są popisami elokwencji. Zapraszam do lektury niektórych wątków vide "do
                            chłopaków Colagena i Ortodoxa."
                            Myślę, że to również usprawiedliwi chwilową słabość O_Andrzeja.
                              • ortodox do Karola :) 04.06.07, 21:51
                                ... Karolu zawsze na tym forum byli równi i równiejsi. Ci co mogli reklamować
                                się i ci co nie mogli tego robić. Ci co mogli cytować innych i ci co nie mogli
                                (nie powinni), bo było to tendencyjne, wyrwane z kontekstu ... . Ci z
                                kompleksami ... i bez nich ... .
                                Mnie to nie przeszkadza, piszę swoje i śmieje się dwulicowości forumowych vipów.
                                Jak bardzo boli ich prawda powiedziana w oczy, widać to w tym wątku. Gdy w
                                zaparte bronią tego, co jest nie do obrony, stając kupą za sobą, bo tak jest
                                wygodnie. Argumenty maja szczytne, tak szczytne, że do końca ich nie rozumieją.
                                Dziękuję Karolu ....
                                pozdrawiam :)
                                --
                                Żeglarstwo w obiektywie
                            • Gość: o_andrzej Re: Weba IP: *.cyf-kr.edu.pl 05.06.07, 10:13
                              Dziekuje za miodne slowa. Nie przesadzajamy z ta moja niesamowita lotnoscia. :)
                              Roznie to bywa, ale faktem jest, ze zlosliwosci staram sie unikac.

                              > Myślę, że to również usprawiedliwi chwilową słabość O_Andrzeja.

                              Jedyne co mnie usprawiedliwa to choroba. Przeklety kaszel, katar, bol glowy,
                              ktore utrzymuja sie od kilku dni. Ale przyznaje, ze napisalem, co napisalem
                              swiadomie. Tekst zakonczylem usmieszkiem, ale naprawde sadze, ze problem istnieje.
                              • ortodox Re: Weba 05.06.07, 14:11
                                Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

                                > Ale przyznaje, ze napisalem, co napisalem
                                > swiadomie. Tekst zakonczylem usmieszkiem, ale naprawde sadze, ze problem
                                > istnie je.
                                -------------------
                                No, wcale się nie dziwię Andrzeju, a nawet jestem pewien, że nie żartujesz.
                                Z dawnej korespondencji prywatnej z Tobą wiem, że na tym forum jest według
                                Ciebie więcej osób, które należałoby odesłać na leczenie. Jednak możesz być
                                spokojny. Nie ujawnię o kogo chodzi. Prosiłeś ... więc dotrzymam tajemnicy.
                                Jednak niepokoi mnie, że to może być jakaś epidemia, która istnieje tylko w
                                Twojej świadomości ... . Wszędzie widzisz chorych ... ? Co Ty na to?
                                pozdrawiam ;)
                                • joanna_1 Re: Weba 05.06.07, 14:19
                                  Ortodox, etyka nakazuje, by kwestie poruszane w prywatnej korespondencji
                                  pozostały pomiędzy osobami piszącymi. Potrafisz tę zasadę uszanować???

                                  Masz prawo sie bronić, ale na Boga!!! Niech fasada pozostaję nietknięta!!!

                                  • ortodox ala, ale ... 05.06.07, 15:17
                                    ... toć na Boga nie ujawniam, i nie mam zamiaru ujawniać ... nawet uspokajam,
                                    że tego nie zrobię w przyszłości.
                                    Sam jednak niepokoję się ... bo epidemia, to poważna sprawa ;)
                                    pozdrawiam :)
                                    • joanna_1 Re: ala, ale ... 05.06.07, 15:22
                                      ortodox napisał:

                                      > ... toć na Boga nie ujawniam, i nie mam zamiaru ujawniać ... nawet uspokajam,
                                      > że tego nie zrobię w przyszłości.
                                      > Sam jednak niepokoję się ... bo epidemia, to poważna sprawa ;)
                                      > pozdrawiam :)

                                      Ortodox nie kokietuj, rzucasz na łącza tekst, pochodzący wyłącznie z Waszej
                                      korespondencji i nie sposób nie zauważyć, że pretenduje to do miana zajawki o
                                      programie "Uwaga".

                                      A my tu mamy ważniejsze sprawy, np topniejące lodowce, napisz tam coś
                                      ciekawego, bo....potrafisz :-))
                                      • ortodox Re: ala, ale ... 05.06.07, 15:48
                                        ... niczego nie rzucam, jestem zaniepokojony ... bo zaraz wszyscy możecie być
                                        odesłani do lekarza, tylko dlatego, że macie nieco inny punkt widzenia i w
                                        dodatku o nim napiszecie ... .
                                        Może niepotrzebnie, bo sumie to może i lepiej. Będzie raźniej w poradni
                                        psychiatrycznej ;)
                                        Głos zabieram wtedy, gdy mam coś do powiedzenia, lub tak mi przynajmniej wydaje
                                        się, że mam ... o lodowcach może też coś napiszę ... .
                                        pozdrawiam
                                • zolviu hmmmmmmmmmmm 05.06.07, 15:29
                                  no to naprawde bylo nieeleganckie, nie na miejscu i dopiero ten post pokazuje
                                  Twoja bezradnosc i brak argumentow w dyskusji z andrzejem jesli zdecydowales
                                  sie na cos takiego.

                                  fakt ze jest tu ostatnio niesamowita nagonka na Ciebie, ale... nie czarujmy
                                  sie, powinienes sie z tym liczyc, zreszta wydawalo mi sie zawsze ze uzywasz
                                  siły argumentów a nie argumentu siły... ciosow ponizej pasa, jak ujawnianie
                                  prywatnej korespondencji.

                                  a fe
                                  • ortodox Re: hmmmmmmmmmmm 05.06.07, 15:54
                                    Masz skłonności Zolviu do przesady ale i prawo do tego. Zarówno z tą nagonką
                                    jak i elegancja czy jej brakiem. Pokaż lepiej, że potrafisz zainstalować
                                    polskie znaki w windowsie,
                                    Chyba, że przekracza to Twoje możliwości, albo obawiasz się, że Jozzo więcej
                                    nie odczyta Twoich tekstów ?
                                    pozdrawiam ;)
                                    • zolviu Re: hmmmmmmmmmmm 05.06.07, 16:16
                                      jesli jeszcze raz spojrzysz w moj poprzedni post, odnajdziesz polskie znaki w
                                      miejscu, w ktorym wydawaly mi sie potrzebne. nie wlaczalem sie do dyskusji o
                                      ogonkach bo nie interesowalem sie dotychczas systemami kodowania znakow
                                      (chociaz przeczytalem z zainteresowaniem)
                                      staram sie uzywac jak najmniej polskich liter i tylko tam gdzie faktycznie
                                      wydaja mi sie potrzebne. wiesz, to jest tez kwestia slownictwa i lenistwa, zeby
                                      uzywac wyrazow ktore nie beda wymagaly ciaglego naciskania "alt" ;)

                                      w ogole to jest szerszy temat jak dla mnie, rzeklbym swiatopogladowy ;)
                                      staram sie skupiac na tresci, forma jest dla mnie drugorzedna o ile nie jest
                                      tak, ze nagminnie uniemozliwia zrozumienie tresci (pozdrawiam jozzo). tresc i
                                      forma to dla mnie jak inteligencja i kultura. szanuje ludzi inteligentnych,
                                      majacych cos do powiedzenia (teraz bede jak andrzej - pozdrawiam) do ktorych
                                      Ciebie ortodoxie zaliczam ;) a kultura to tresura, cos czego mozna nauczyc,
                                      tak jak przyslowiowego słonia w cyrku tanczyc ;)
                                      na koniec zycze Ci jak najwiecej dyskusji z ludzmi inteligentnymi a nie dobrze
                                      wytresowanymi (chociaz jedno nie wyklucza drugiego, ale zawsze jest przewaga
                                      tresci lub formy)

                                      pozdrawiam
                                      piotr
                                      • Gość: Jozzo Re: hmmmmmmmmmmm IP: *.dsl.bell.ca 06.06.07, 14:01
                                        Pijac porrana kawe i szukajac opcji na mozliwosc
                                        na lunch z IP zajzalem na forum.
                                        W sumie musze ci pogratulowc z calego serca za
                                        jakze owocny i pelen konkretnych tresci watek
                                        to nie to co besesowne bicie piany TWA, nic nie wnoszace
                                        poza zabawa slowem i samym soba.
                                        Jeszcze raz gratuluje. Niestety jest to deczko poza moim
                                        temperamentem i w sumie percecja istoty problemow
                                        no ale widac taki juz jestem.

                                        Co do meritum sprawy to z tymi ogonkami to podobnie jak
                                        z poprawnoscia wymowy czy akcentem w jezykach obcych.

                                        Mozesz miec super wytrenowany akcent, wymowe a i tak jak
                                        zaczniesz mowic, zabierac glos na jakims zebraniu to malo kto
                                        bedzie cie sluchal. Mozesz miec trudnowci np z wymowa angielska
                                        tak extremalna jaka maja np ajzci [my jeszcze jestesmy jako tako
                                        zruzmiali] I beda cie sluchac z wielkim naterzeniem uwagi jesli
                                        bedziesz mail cos konkretnego, istotnego do powiedzenia.

                                        Moze zaistniec przypadek jednego i drugiego czego przykadem sa
                                        wypowiezi Zbigniewa Brzezinskiego. I tu nawet czlowi dziennikarze
                                        wytezaja sluch i staraja sie podazac za jego mylsa i slownictwem.
                                        Tylko dlatego ze jest tak niesamowicie lotny, iteligenty a jego
                                        wypowiedzi sa tak poprawne pelne slow tak precyzyjnych i roznorodnych
                                        doskonale dobranych, ze tubylcy ze swoja ograniczonsoca maja trudnosc
                                        za podazaniem za tokiem jego mysli i sposobem ich perfekcyjnego
                                        forumowania.

                                        Co do ogonkow to, skrotow jezykowych, slangu foruowo SMSowego itp
                                        to widze ze zostalo jeszcze troche do porozwazania nie mniej dla
                                        okrasy moze teraz o tym jak sie porozumiewamy i jak jestesmy rozumianie
                                        w obcojezycznym srodowisku.
                                        Wyglada na to ze wyfrune dzis do przyjaciol Ami na jakis czas
                                        wiec ominie mnie partycypowanie w jakze warkim watku,
                                        ktorego z calego serca ci gratuluje.

                                        Cheers, Jozzo
                                        • zolviu Re: hmmmmmmmmmmm 06.06.07, 14:43
                                          wreszcie udało Ci sie napisac cos zabawnego.
                                          gratuluje i czekam na wiecej.

                                          a czemu chcesz sie umawiac z IP? o ile ja rozumiem slowo pisane, ta nowa
                                          odslona al-fredo, czyli IP nie ma o Tobie zbyt dobrego zdania i robi sobie z
                                          Ciebie jaja caly czas. ja tam nie mialbym ochoty spotykac sie z kims takim.

                                          no ale widze, ze Ty inaczej wartosciujeszcz osoby. jak ktos moze podac nr
                                          legitymacji gopr i bywa w ukochanej samotni, to nieistotne juz jest nic innego.
                                          czy nie? ;)

                                          pozdrawiam
                                          piotr
                                          • Gość: Jozzo Re: hmmmmmmmmmmm IP: *.dsl.bell.ca 06.06.07, 15:47
                                            Zaraz przyjad po mnie i mnie zabiora.
                                            Niestety na mnie padlo wiec trzeba pakowac
                                            sztoteczke do zebow, karty kredytowe i paszport
                                            [ tak tak teraz do ami z paszportem]

                                            No wiec on the run.

                                            Moja percepcja zabawnosci odbiega troche od tego co napisalem
                                            ale i tne komplemnt przyjmuje jako zank uznania i ... .

                                            Wiesz w tym calym zamieszaniu nie zaskoczylem ze IP moze byc
                                            al-fredo. Hmmm widac nie jestem taki lotny.
                                            Co do al-fredo i IP albo jak ty uwazasz al-fredo vel IP
                                            w co watpie. To numery legitymacji nie maja tu znaczenia
                                            Co do robienia jaj to troche wyszlo jak z tym Tatarzynem co
                                            to za leb trzyma wiec nie widze w tym problemu zeby
                                            sobie nie porobic jaja twarza w twarz przy kuflu piwa.

                                            Wiesz ja mam tu swoje miejsca ktore stoja moze wyzej od Samotni
                                            A piszac o niej to wpisalem w sumie dla forumowiczow zapatrzonych
                                            w wyjazdy Alpejski starajc sie ukazac troche inne narciarstwo
                                            niz aplejsko-przywyciagowe. Co nie znaczy ze nie zasiadlbym z checia
                                            przy stole kontemplujc widok polamnych desek, ktore pamietam od czasow
                                            dzieciecych.

                                            A legitymacje o tak cenilem sobie bardzo zwlaszcza jak mialem
                                            na ich podstawie najwyzsza znizke w PTTK obiektach a byla wysoka
                                            ze Hooo ho czy ktos to jeszcze pamieta.
                                            Teraz czasami przydaje mi sie tzw. travel, ktora zaswiadzcza o
                                            aktualnych uprawnieniach na dany sezon no ale nie draznijmy lwa.

                                            Ciesz sie ze tak odepbrales moj post IP i al-fredo zostaw w spokoju,
                                            z czasem bedziemy rozmawiac normalniej bo to tak bywa z kogucimi
                                            charakterami.

                                            Jozzo
                                          • smiglostopy Re: hmmmmmmmmmmm 06.06.07, 23:55
                                            > a czemu chcesz sie umawiac z IP? o ile ja rozumiem slowo pisane, ta nowa
                                            > odslona al-fredo, czyli IP nie ma o Tobie zbyt dobrego zdania i robi sobie z
                                            > Ciebie jaja caly czas. ja tam nie mialbym ochoty spotykac sie z kims takim.

                                            z calym szacunkiem do jozzo, jego dyskusje z af przypominaja mi troche zwiazek
                                            prostytutki z alfonsem;) ten bije ja codzinnie, pluje w twarz, a ona dalej go
                                            kocha :D
                                            • Gość: Jozzo Re: hmmmmmmmmmmm IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 05:13
                                              Slabo czytasz i wyciagasz najmniej istotne fragmenty
                                              z kontekstu uzywajac dosc dosadnych slow.
                                              A to poprostu taki marginalny przypadek.
                                              Gosciu mialciezki okres w zyciu nie wiem rodzinnym,
                                              sluzobiowy i to tak ciezki ze objawilo sie to
                                              czyms w postaci agresji przesunietej.
                                              Uprzejme zostal przeciagniety jak kot pod wersalka
                                              no bo jesli wymaga sie od cool mena ogladania extremalnie
                                              babskiego show a on idzie na to no to no coments.
                                              Co najwazniejsze odbylo sie to bez uzycia extremalnych slow.
                                              Ale nie chodzilo tu o konfrontacjie i pyskowke.
                                              Chodzilo o przeslanie tzw message, ktory zostal odebarny
                                              poprawnie i nie widze powodu zeby nie modz prowadzic
                                              dalszych polemik na bardziej normalnych zasadach.
                                              Kazdemu moze sie zdazyc trudniejszy okres w zyciu,
                                              czego wynikiem moze byc niechciane, przed ktorym potem
                                              chcialo by sie schowac glowe w piasek.
                                              Moim zdanie nie ma o co piany bic i eskalowac
                                              nienajszczensliwsze spsoby reakcji i zachowania.

                                              Zdrowka Jozzo
                                              • Gość: smiglostopy Re: hmmmmmmmmmmm IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.06.07, 17:56
                                                > Slabo czytasz i wyciagasz najmniej istotne fragmenty
                                                > z kontekstu uzywajac dosc dosadnych slow.

                                                z czytaniem i rozumieniem tekstu nie mam wiekszych problemow. co do dosadnosci
                                                slow to ponoc odpowiada ci taki styl;)

                                                > A to poprostu taki marginalny przypadek.
                                                > Gosciu mialciezki okres w zyciu nie wiem rodzinnym,

                                                nie jest to marginalny przypadek. nie obchodzi mnie jaki kto mial okres w zyciu
                                                rodzinnym. prostak pozostanie prostakiem i nie wazne czy jest to mistrz
                                                robienia na drutach, czy diva operowa.

                                                oczywiscie ty mozesz sobie z takimi szczekaczami rozmawiac i karmic trolla. ja
                                                do podobnych frustratow nie mam za grosz szacunku i taki czy inny belkot z ich
                                                strony wpuszczam jednym uchem, a drugim wypuszczam.

                                                nie zmienia to faktu, ze forum jest dosc fajne. caly czas pisza tu rozsadni i
                                                dowcipni ludzie (mamy zdecydowanie inne poczucie humoru;) od ktorych mozna sie
                                                sporo ciekawego dowiedziec. czytam inne ciekawe forum o nartach. tam, wszelkie
                                                przejawy chamstwa eliminowane sa w zarodku. nie ma przez to pyskowek, a
                                                obecnosc jest czysta przyjemnoscia:)
                                        • zolviu a tak w ogole.... 06.06.07, 14:52
                                          a tak w ogole to liczylem ze jako moj serdeczny przyjaciel zaproponujesz
                                          ten "jakze owocny i pelen konkretnych tresci watek " do ABC ;)

                                          wiem wiem, musze jeszcze cos dodac o "wscieklych ewangelizatorach karwingu",
                                          wyzszosci atomic sx nad cala reszta badziewia oraz wyzszosci jazdy "z pieca na
                                          łeb" z ogonkiem w puchu ;) nad pseudonarciarstwem sztruksowym

                                          jak widzisz juz to uczynilem, mysle ze teraz z czystym sumieniem mozesz juz
                                          wrzucic watek do ABC ;p

                                          pozdrawiam
                                          piotr
                                          • Gość: Jozzo Re: a tak w ogole.... IP: *.dsl.bell.ca 06.06.07, 15:50
                                            No niby tak ale malo kontkstu do narciarstwa wiec
                                            potaraj sie poprowadzic dyskusje moze w kirunku aspektu np
                                            "
                                            Wplyw ogonkow w pisowni polskiej na dynamika rozoju techik
                                            caringowych na stokach polskich.

                                            Poczytam i zobacze co sie da zrobic.

                                            Spadam na jakis czas wiec
                                            Cheers, Jozzo
                          • Gość: o_andrzej Re: Weba IP: *.ghnet.pl 04.06.07, 19:57
                            > Tak na wszelki wypadek sprawdziłem, jak należy rozumieć słowa "przeginanie" i
                            > "inwektywa", następnie przeczytałem cały wątek ponownie i nie znalazłem nic w
                            > tekstach Ort.i moich, co by zasługiwało na takie potraktowanie.

                            Zacytuje tylko fragmenty z dwoch odpowiedzi Ortodoxa, po ktorych zaproponowalem
                            mu leczenie:

                            > hahaha ... to widać ... "ekspercie"

                            na moje wytlumacznie i cytaty zrodel skad pochodzi moja wiedza, bez zadnej proby
                            znalezienia bledu w mojej odpowiedzi (watek o cyfrowkach)

                            oraz

                            > Dawno nie czytałem większych bzdur ;)

                            odnosnie moich ogonkowych wywodow.

                            I dalej:

                            > Nie było by w tym nic dziwnego, bo nie Ty jeden, ale po raz kolejny
                            > obwieszczasz się ekspertem w kolejnej dziedzinie, w której jesteś dyletantem...
                            > śmiechu warte ...hahaha

                            Tu akurat fatalnie trafil, bo jestem informatykiem. To moj zawod.

                            Jesli powyzszych tekstow, a moglbym przytoczyc ich znacznie wiecej z ostatnigo
                            okresu, nie mozna nazwac przegieciem i inwektywa, to co mozna? Niekoniecznie
                            musi byc uzyte wulgarne slowo.

                            Mysle, ze Ortodox ma problem. Udalo mu sie sklocic z wiekszoscia stalych
                            forumowiczy. Dlaczego? Te jego ostatnie nerwowe "ha ha", "he he", swiadczace o
                            bezsilnosci i czyms wiecej moze, bez zadnej proby merytorycznego uzasadnienia
                            swoich racji. Wysylajac go na leczenie dodalem :-). Teraz nie jestem pewien czy
                            slusznie go tam umiescilem.

                            Szkoda, ze Ortodox psuje to forum, zniecheca ludzi do uczestnictwa w nim,
                            pisania, odpowiadania i dyskutowania. Mnie osobiscie nie wadzi. Nie przejmuje
                            sie jego atakami i zlosliwosciami, ale przypuszczam, ze niektorych te jego ataki
                            i wycieczki osobiste dotykaja i zrazaja. Szkoda.
                            • ortodox Tylo do Andrzeja ... 04.06.07, 21:13
                              ... to, że jesteś informatykiem Andrzeju (co to znaczy?) to wcale nie oznacza,
                              że znasz się (jak widać) na przesyłaniu sieciowym (o czym sam nawet piszesz).
                              Co to znaczy informatykiem? Bo przecież jesteś fizykiem (wysokie napięcia, o
                              ile pamiętam), albo kłamałeś wtedy albo teraz. A może w zależności od potrzeby
                              zmieniasz zawód, jak kameleon kolor skóry ... .;) Zapewne pracujesz jako
                              informatyk, to znaczy przy komputerze ... jak my wszyscy ;))
                              Otóż mylisz się bardzo, pisząc że:
                              " nawet poprawne zakodowanie przez emigranta polskich znakow w postaci tzw.
                              unicode czy ISO-8859-2 nie gwarantuje, ze problem nie pojawi sie u czytajacego w
                              Polsce. Winni moga byc posrednicy - serwery, na ktorych obcinane lub zmieniane
                              sa kody"
                              Otóż zawartość ramki zawierającej dane nie może być mieniana przez serwer
                              transmitujący dane. Oczywiście przy poprawnie pracującym serwerze. Kodowanie i
                              dekodowania odbywa się w systemie operacyjnym komputera i tam jest cały problem
                              polskich liter ... a właściwie go nie ma. Dlatego proponowałem Tobie oglądanie
                              naszego forum poprzez zagraniczne serwery proxy. Po to żebyś przekonał się
                              naocznie, że jesteś w błędzie ... zero odpowiedzi.
                              Udajesz, że nie było pytania ... w zamian za to wysyłasz mnie na leczenie.
                              Proszę bardzo ... ale czy to rzeczowa dyskusja?.
                              Odpada więc Twój koronny argument o możliwości stosowania ogonków.
                              Taki to z Ciebie informatyk i dyskutant ... . Bardzo miły, póki wszyscy z Tobą
                              zgadzają się ... . Trzeba przyznać ..., że i dla mnie byłeś b. miły, do momentu
                              gdy oduczyłem Cię hartować i rozhartowywać krawędzie nart :))
                              Masz o to do mnie wieki żal, że wyprowadziłem Cię z błędu? Chyba raczej
                              powinieneś być wdzięczny ...,ale po co ... , bo Ty i tak pewnie wiesz swoje.
                              No problem ... ja nie jestem tutaj, byś mnie lubił Andrzeju. Ani po to, by
                              sobie wzajemnie prawić komplementy, jak niektórym się tu wydaje.
                              Dobrze, gdy atmosfera jest miła, ale nie za wszelka cenę. Nie za cenę
                              uzasadnionej krytyki i posiadania odmiennego zdania. Nie za cenę przytakiwania
                              w głupich sprawach, lub choćby przymykania oczu na głupotę. Nie za cenę
                              udzielania głupich i naiwnych rad.
                              Zawsze walczyłem z reklamą na tym forum, bo j.p. administrator społeczny zawsze
                              przymykał na to oczy. Jeżeli dzięki mnie, a takie słuch chodzą, znikło jej
                              trochę z tego forum wraz z niektórymi "użytkownikami", to już jestem
                              zadowolony. Nie muszę mieć kwiatów i gratulacji ... . Jestem człowiekiem
                              bardzo bezpośrednim. Piszę szczerze, gdy mi się choć podoba lub jeszcze
                              częściej , gdy mi się coś nie podoba ... i tak zostanie. Choćbyś Andrzeju
                              nasłał na mnie IP o narciarzach ... i redaktora naczelnego gazety.pl.
                              Takie są bowiem zasady forum ... bo to nie imieniny u cioci Zosi, jak się Ci
                              często wydaje ... kurcze, znowu inwektywy? Wybacz ... więc nie jest to mój
                              problem, lecz raczej Twój i tych którym moja postawa nie jest na rekę.
                              No dobrze, już kończę, bo i tak pewnie tego nikt nie przeczyta ... z wyjątkiem
                              Andrzeja rzecz jasna.
                              pozdrawiam ;)
                              P.s.
                              W sprawie cyfrówek ... innym razem szerzej. Tylko wspomnę, że o Twoim znawstwie
                              świadczy ocena cyfrówki, poprzez porównanie matryc. Otóż nic bardziej błędnego.
                              A dlaczego tak jest, to dyskusja na długie wieczory i lata doświadczenia z
                              aparatem, nie tylko cyfrowym.
                              • Gość: o_andrzej Re: Tylko do Ortodoxa ... IP: *.ghnet.pl 04.06.07, 23:15
                                > Co to znaczy informatykiem? Bo przecież jesteś fizykiem (wysokie napięcia, o
                                > ile pamiętam), albo kłamałeś wtedy albo teraz.

                                Juz spiesze z wyjasnieniami. Fakt, z wyksztalcenia jestem fizykiem Wysokich
                                Energii. Jak sie domyslasz konczylem studia w latach 70-ych, gdy informatyka,
                                jako dziedzina wiedzy, nie istniala. Zajmowali sie nia, dokladnie "computer
                                science" (w krajach anglosaskich "informatics" znaczy co innego), fizycy i
                                matematycy. Dopiero pod koniec lat 70-tych zaczeto otwierac nowe kierunki
                                informatyczne, a zajecia prowadzili swiezo zatrudnieni absolwenci... fizyki i
                                matematyki. Temat mojej pracy mgr dotyczyl pewnego efektu (dokladnie rezonasow
                                pionow powstalych w zderzeniu proton-proton), wymagal powaznych obliczen i
                                intestywnego programowania w Algolu i Fortranie (C jeszcze wtedy nie byl
                                popularnycm jezykiem). Wlasciwie 90% mojej pracy to byla ciezka orka
                                obliczeniowa. Zakochany i zaprawiony w komputerach, po kilkumiesiecznej
                                przerwie, gdy pracowalem jako nauczyciel w szkole przyszpitalnej, zglosilem sie
                                do pracy w Akademickim Osrodku Komputerowym, wyposazonym w super nowoczesny
                                komputer na owe czasy, CDC Cyber 72. Dodam, ze juz wtedy uzywalismy lokalnej,
                                byc moze jako pierwsi w Polsce, lokalnej sieci terminalowej, a wiec pierwowzoru
                                sieci komputerowej. Poczatkowo pracowalem jako tzw. analityk systemu, zajmowalem
                                sie systemem operacyjnym, ale szybko "ucieklem" do dzialu zajmujacym sie
                                oprogramowaniem, a wiec pisaniem software'u. Potem, przez 7 dlugich lat
                                pracowalem we Francji, w Instytucie Oceanografii i Klimatologii Dynamicznej,
                                rowniez jako informatyk. Zajmowalem sie oprogramowaniem danych satelitarnych i
                                tworzeniem systemy graficznego. Dorobilem sie tam nawet kilku publikacji
                                naukowych z pogranicza metod numerycznych i oceanografii. Celem ekipy bylo
                                okreslenie globalnego bilansu CO2 i jego powiazania z tzw. efektem
                                cieplarnianym. Po powrocie do Polski (przyznaje, niechetnym) wrocilem na moje
                                poprzednie miejsce do Centrum przemianowanego w miedzyczasie na ACK Cyfronet.
                                Zajmowalem sie i zajmuje roznymi rzeczami, bylem i jestem wspoladministratorem
                                kilku duzych komputerow, a obecnie dzialam w zespole projektow europejskich
                                zwiazanych z gridem komputerowym (rozproszone obliczenia i uslugi). Przez pewien
                                czas opiekowalem sie grupa terminali X, gdzie m.in. borykalem sie z instalacja
                                polskich ogonkow. Mam jak najgorsze wspomnienia z tej dzialalnosci. Jak wiec
                                widzisz, nie jestem tylko zwyklym uzytkownikiem komputerow.

                                > Otóż zawartość ramki zawierającej dane nie może być mieniana przez serwer
                                > transmitujący dane. Oczywiście przy poprawnie pracującym serwerze. Kodowanie i
                                > dekodowania odbywa się w systemie operacyjnym komputera i tam jest cały problem
                                >
                                > polskich liter ... a właściwie go nie ma.

                                Chodzi wlasnie o te poprawnosc konfiguracji serwera. Zacytuje z podanego juz
                                wczesniej linku (z ogonkami :)):

                                Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że sama możliwość wpisania i wysłania
                                jakichś znaków nie oznacza, że aplikacja pośrednicząca zainstalowana na
                                serwerze, która na podstawie wysłanego tekstu tworzy stronę www, jest w stanie
                                prawidłowo przetworzyć wszystkie znaki na postać zrozumiałą dla przeglądarek. Na
                                przykład niektóre aplikacje mogą pracować wyłącznie z wykorzystaniem stron
                                kodowych i repertuar wyświetlanych prawidłowo znaków będzie ograniczony do
                                znaków z charsetu właściwego dla języka serwisu, w innych wypadkach
                                administrator z nieświadomości lub złośliwości celowo zablokuje przetwarzanie
                                znaków poza np. tylko polskimi literami. W efekcie niektóre znaki prawidłowo
                                wpisane i prawidłowo wysłane do serwera nie zostaną wyświetone prawidłowo. Powód
                                jest po stronie serwera, nie użytkownika, i nie ma jednak żadnego związku z tym,
                                że znaki te próbowało się wpisać będąc poza Polską!

                                O ile na forach ineternetowych sprawa ogonkow ma sie mimo wszystko niezle, bo
                                korzystaja one z serwerow www, o tyle z newsach (grupach dyskusyjnych) i
                                emailach, ma sie gorzej. W newsach dzialaja tzw. serwery newsow, ktore
                                przesylaja sobie dane i tu mozna sie spodziewac wszystkiego. Podobnie w emailu.
                                Pamietaj tez, ze wiekszosc serwerow to maszyny uniksowe. Np. naszym serwerem
                                newsow i poczty jest komputer firmy HP (Hewlett Packard) dzialajacy pod systemem
                                HP UX, a wiec UNIX firmy HP.

                                Do tego dochodzi mnostwo innych problemow. W nowszych wersjach systemu,
                                przegladarek, itp. znaki sa kodowane w unicodzie, ale w starszych, wciaz przez
                                niektorych uzywanych, w jednym z dwoch (w przypadku Windows) stron kodowych.
                                Pierwsze co sie zalecalo uzytkownikom Explorerow, Netscapeow czy Mozilli, to
                                bylo zastapienie opcji domyslnej "CE 1250" na ISO..., gdyz inaczej pojawialy sie
                                po jednej ze stron krzaczki. Mowa jest tylko o Windows, a przeciez spolecznosc
                                linuksowcow jest calkiem liczna.

                                Nastepna sprawa. Pisanie. W nowszych systemach trzeba sobie zainstalowac obluge
                                wielu jezykow (trzeba wiedziec jak i gdzie kliknac), w razie potrzeby sciagnac
                                polskie fonty i polska klawiature, najlepiej tzw. programisty (z Alt Gr). Gdybys
                                nagle zechcial pouczestniczyc w forum np. francuskim, trzeba przelaczyc
                                klawiature francuska, itp. Filomena piszaca ze Szwajacarii ma dodatkowy klopot,
                                bo prawdopodobnie uzywa klawiatury "azerty" o nieco innym ukladzie klawiszy, i
                                to w wersji szwajcarskiej! Doprawdy nie wiem jakie znaki zaczna jej sie
                                wyswietlac po zanstalowaniu polskiej klawiatury programisty, ale na pewno nie
                                beda to te oczekiwane. Nie umiejszajac komputerowych umiejetnosci i zdolnosci
                                Filomenie, skonfigurowanie jej komputera do pisania polskich ogonkow moze sie
                                okazac zadaniem poza jej sily.

                                Dlatego moja rada jest nastepujaca. Dopoki standardy nie zdominuja w 100% lub
                                prawie parku komputerow i serwerow, dajmy sobie spokoj z ogonkami, a juz na
                                pewno nie namawiajmy do ich uzywania i pisania osoby spoza naszego pieknego kraju.

                                > W sprawie cyfrówek ... innym razem szerzej. Tylko wspomnę, że o Twoim znawstwie
                                >
                                > świadczy ocena cyfrówki, poprzez porównanie matryc. Otóż nic bardziej błędnego.

                                Napisalem wyraznie, co latwo wyczytac w poprzednich postach, ze tez tak uwazam.
                                Ale jakosc matrycy to wazny parametr, a Fuji F20 i F30, w zakresie innych
                                parametrow nie ustepuje kompaktom innych firm. Jeszcze raz zapraszam do
                                konsultacji stron www poswieconym tym zagadnieniom, ze slynnym www.dpreview.com
                                a zwlaszcza ogladniecia prezentowanych tam zdjec.
                                • ortodox Re: Tylko do Ortodoxa ... 05.06.07, 16:02
                                  Gość portalu: o_andrzej napisał(a):
                                  > Chodzi wlasnie o te poprawnosc konfiguracji serwera. Zacytuje z podanego juz
                                  > wczesniej linku (z ogonkami :)):
                                  >
                                  > Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że sama możliwość wpisania i wysłania
                                  > jakichś znaków nie oznacza, że aplikacja pośrednicząca zainstalowana na
                                  > serwerze, która na podstawie wysłanego tekstu tworzy stronę www, jest w stanie
                                  > prawidłowo przetworzyć wszystkie znaki na postać zrozumiałą dla przeglądarek.
                                  N
                                  > a
                                  > przykład niektóre aplikacje mogą pracować wyłącznie z wykorzystaniem stron
                                  > kodowych i repertuar wyświetlanych prawidłowo znaków będzie ograniczony do
                                  > znaków z charsetu właściwego dla języka serwisu, w innych wypadkach
                                  > administrator z nieświadomości lub złośliwości celowo zablokuje przetwarzanie
                                  > znaków poza np. tylko polskimi literami. W efekcie niektóre znaki prawidłowo
                                  > wpisane i prawidłowo wysłane do serwera nie zostaną wyświetone prawidłowo.
                                  Powó
                                  > d
                                  > jest po stronie serwera, nie użytkownika, i nie ma jednak żadnego związku z
                                  tym
                                  > ,
                                  > że znaki te próbowało się wpisać będąc poza Polską!
                                  Andrzeju, nie wystarczy znaleźć i przeczytać tekst ... trzeba go jeszcze
                                  zrozumieć i widzieć co autor ma na myśli. Otóż w naszym przypadku w kontekście
                                  tego tekstu chodzi o serwer gazety.pl ... a tu z wyświetlaniem polskich liter
                                  nie ma żadnego problemu i nie ma mowy o obcinani czegokolwiek. Serwery
                                  pośredniczące w przekazie nie maja na to żadnego wpływu i nie ma znaczenia skąd
                                  użytkownik wysyła tekst. Możesz się o tym przekonać... pisze to po raz trzeci,
                                  korzystając z serwera proxy w dowolnym miejscu na świecie. Tekst poprawnie
                                  napisany, zakodowany ... powraca bez zmian. Zainstalowanie kilku języków i
                                  klawiatur w systemie Windows ( bez względu na lokację systemu)jest dziecinnie
                                  proste i nie wymaga żadnej wiedzy informatycznej. Może to zrobić nawet
                                  upośledzony umysłowo użytkownik ... .
                                  Sprawa unixa i linuxa wygląda już rzeczywiście nieco gorzej, ale tymi systemami
                                  posługują się przeważnie ludzie związani z informatyką, więc też nie powinni
                                  mieć z tym problemów. Czy zauważyłeś, żeby ktoś z użytkowników naszego forum
                                  żalił się, że nie może odczytać polskich znaków?
                                  Ja nie i jest to kolejny praktyczny dowód na brak przyczyn obiektywnych. Skończ
                                  więc te bzdurne usprawiedliwianie się i kogoś. Rozmawiamy konkretnie o pisaniu
                                  na forum gazety.pl (nie na żadnym innym) i nie ma tu żadnych z tym problemów.
                                  Można by to nazwać głupią "nowomodą", do czego przyznaje się dość otwarcie i
                                  uczciwie Jozzo. Innym tej uczciwości jak na razie brak.
                                  Co do cyfrówek ... spłycasz problem. Forujesz sprzęt, którego nie miałeś w ręce!
                                  Na podstawie mglistych, nie zawsze obiektywnych (często tendencyjnych) ocen.
                                  Nie twierdzę, że jest to zły aparat, ale podobnie jak z nartami, z samochodami,
                                  z kobietami ... wskazywanie jednoznacznego zwycięzcy przy tak olbrzymiej
                                  konkurencji, świadczy o niezrozumieniu problemu. Świadczy o uznaniu, że Twój
                                  punkt widzenia i oceny jest jedynym z możliwych, a to dyskwalifikuje Cię jako
                                  doradcę, eksperta ... choć eliminuje dylematy dyletantów. Wybacz szczerość
                                  Andrzeju. Jeszcze raz powtarzam, choć pisałem o tym wiele razy. Szczera i dobra
                                  rada nie może polegać na wskazaniu komuś konkretnego modelu aparatu, nart,
                                  samochodu ... lecz na wskazywaniu drogi wyboru. Na ustawianiu na tej drodze
                                  znaków kierujących wyborem i informowaniu o konsekwencjach dokonanych wyborów.
                                  Każdy ma inne potrzeby, preferencje, sposób pojmowania rzeczywistości.
                                  Dobrze, że tak właśnie jest, bo dzięki temu świat jest ciekawszy. Dzięki temu
                                  możesz wybierać pomiędzy setkami modeli nart, cyfrówek, samochodów,
                                  telewizorów, komputerów, ośrodków narciarskich ... . Nie ma czegoś takiego jak
                                  najlepszy aparat, najlepsze narty, komputer, najlepszy samochód ... tak nie
                                  napisze żaden poważny ekspert i doradca.
                                  Choć oczywiście robi się rankingi, i wiele pseudo fachowców próbuje coś takiego
                                  wybrać. Jednak każdy poważny znawca wie, ile są warte i jak powstają.
                                  pozdrawiam :)
                                  • o_andrzej Re: Tylko do Ortodoxa ... 05.06.07, 17:25
                                    Mysle, ze daleko oddalilismy sie od tematyki forum, choc zarowno problem ogonkow
                                    jak i cyfrowek tez nas, narciarzy, dotyczy. Okazuje sie, ze potrafisz
                                    odpowiedziec prawie bez zlosliwosci, spokojnie argumentujac swoje racje. Dla
                                    porzadku wymienie (wyjatkowo) tych kilka, tym razem niewinnych, zlosliwosci,
                                    ktorych sie wg mnie dopusciles:

                                    > Andrzeju, nie wystarczy znaleźć i przeczytać tekst ... trzeba go jeszcze
                                    > zrozumieć i widzieć co autor ma na myśli.

                                    Z oczywista sugestia, ze ja go nie zrozumialem, a nawet gorzej - nie potrafie
                                    zrozumiec.

                                    > Skończ więc te bzdurne usprawiedliwianie się i kogoś.

                                    Czyli, w uproszczeniu, pisze bzdury.

                                    > Świadczy o uznaniu, że Twój
                                    > punkt widzenia i oceny jest jedynym z możliwych, a to dyskwalifikuje Cię jako
                                    > doradcę, eksperta ... choć eliminuje dylematy dyletantów.

                                    Czyli zostalem przez Ciebie zdyskwalifikowany jako ewentalny doradca, nie tylko
                                    w dziedzinie cyfrowek.:)

                                    Mimo wszystko niewiele tych zlosliwosci i sporo rozsadku w calym tekscie.

                                    Nie bede sie powtarzal. Argumenty juz podalem, ale co nieco podkresle z tego, co
                                    juz napisalem. Piszac o problemie ogonkow, nie mialem na mysli tego konkretnego
                                    forum, ale problem ogolniejszy. Latwo sprawdzic w pierwszym poscie, gdy pisalem
                                    o ogonkach "na forach i grupach newsowych". Pozostaje wysoce prawdopodobnym, ze
                                    np. kubagr, po poprawnym zdefiniowaniu swojego peceta, bedzie mogl pisac ogonki,
                                    i bedzie poprawnie odczytany na naszym forum. Tego nie przecze. Ale ten sam
                                    kubagr, ktory uczestniczy w kilku forach i byc moze grupach dyskusyjnych juz tej
                                    pewnosci miec nie moze. Pewnie, moglby sprobowac i przekonac sie. Tylko w imie
                                    czego? Jak dla mnie, i to chcialem od poczatku wyrazic, rachunek ewentalnych
                                    korzysci wobec ryzyka komplikacji i przykrych niespodzianek wciaz pozostaje na
                                    niekorzysc pisania ogonkow. To w przypadku kubygr, ktory zapewne uzywa
                                    amerykanskiej klawiatury "qwerty", czyli tej, ktorej rowniez uzywamy w Polsce i
                                    dysponuje stosunkowo nowa wersja Windowsow, Explorera/Mozilli. Francusko
                                    jezyczni (zdalem sobie sprawe, ze Filomena mieszka w czesci niemieckiej, wiec
                                    moze miec problemy, ale nie z tym rodzajem klawiatury) chcac pisac polskie
                                    ogonki, procz poprawnego skonfigurowania powinni zakupic dodatkowa klawiature
                                    "qwerty" albo poopisywac klawisze polskimi znaczkami. Troche bez sensu. Zostaja
                                    jeszcze posiadacze Mac'ow i linuksowcy.

                                    Piszesz, ze software'owy wybor klawiatury nie stanowi problemu nawet dla
                                    komputerowych dyletantow. Myslisz sie i to bardzo. Zakladajac najprostszy
                                    wariant, ze dany forumowicz/ka ma wszystko, co potrzeba w systemie do pisania
                                    polskich ogonkow, co wcale nie jest oczywiste, nawet sam wybor polskiej
                                    klawiatury programisty, nie jest banalny. Ciekaw jestem ilu z forumowiczy wie,
                                    ze w ogole klawiature mnozna zmieniac odpowiednim kliknieciem. Moja siostra,
                                    lekarz, od lat uzywajaca komputera w Belgii, dowiedziala sie o tym dopiero ostatnio.

                                    Odnosnie cyfrowek. Oczywiscie, masz duzo racji. Nie powinno sie "napalac" na
                                    dany sprzet bez jego dokladnego przetestowania. W moim poscie bylo duzo
                                    "licentia poetica". Podkreslalem nie tyle doskonalosc samego aparatu, w tym
                                    przypadku Fuji F20/30, co moj brak dociekliwosci i zlosc, ze na niego wczesniej
                                    nie wpadlem, pomimo starannego przeszukiwania sieci. Z drugiej strony, i dotyczy
                                    to takze wyboru nart, kaskow, rowerow, samochodow, nie jestesmy w stanie sami
                                    wszystkiego zbadac i wytestowac. Musimy sie zdac na opinie innych. Najlepiej
                                    tych, do ktorych mamy zaufanie (np. www.dpreview.com odnosnie aparatow). Nie
                                    przecze, ze sprawa wyboru jest dyskusyjna, ale na pewno dyskusjom nie sprzyjaja
                                    "przeginanie i inwektywy".

                                    Odnosnie listu, ktory kiedys do Ciebie prywatnie napisalem. Zawieral on pewne
                                    sugestie, ktorych nie wstydze sie do dzis. Nie sadze, bys zamierzal go
                                    publikowac, ale zasadniczo nie mam nic przeciwko temu. Jesli mialbys go chowac w
                                    zanadrzu na przyszlosc, jako rodzaj szantazu przeciwko mnie, to lepiej "wystaw"
                                    go od razu.



      • siejest Re: propozycja 01.06.07, 08:46
        Zabawa trwa. Długo nie było przecież kurki ;) w tym kurniku a chyba
        najbardziej sflustrowany kogut bądzie wolał ją adorować ( choćby w postaci
        żartu )niż szukać tu wirtualnych kłótni haha.
        Jest dobrze, nie jest źle. Dla odmiany może być przyjemnie. Krew będzie się
        jeszcze lała nie raz a i miecze zostaną unieśione.
        • Gość: Filomena1 Re: propozycja IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 01.06.07, 08:54
          siejest napisal:
          sflustrowany kogut bądzie wolał ją adorować ( choćby w postaci
          > żartu )niż szukać tu wirtualnych kłótni haha.
          > Jest dobrze, nie jest źle. Dla odmiany może być przyjemnie. Krew będzie się
          > jeszcze lała nie raz a i miecze zostaną unieśione.

          No wiesz, przecież jak adoruja to własNie z mieczem unieśnionym. :)))))

          PS czy masz na mySli:
          frustracja
          frustracja ?stan przykrego napięcia emocjonalnego wywołany niemożnością zaspokojenia jakiejś
          potrzeby lub osiągnięcia jakiegoś celu?
          ? frustracyjny ? frustracyjnie ? frustrat ? frustrat
      • Gość: Jozzo Re: propozycja IP: *.dsl.bell.ca 04.06.07, 18:26
        Jak widac watek przerodzil sie w ciekwa i tworcza dyskusje
        nie to co jak ty to powiedziales
        "
        > probuje czytac co wypisuje nowo powstale towarzystwo wzajemnej adoracji i
        > idzie mi to coraz trudniej. czy tylko ja mam wrazenie ze to co jest tu
        > ostatnio wypisywane jest ZENUJACE i nie da sie tego czytac?
        "

        Musze deczko zmienic skale wartosci i zaraz sie wlacze z jakims tworcym tekstem

        Zdrowka
        Jozzo
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka