Dodaj do ulubionych

Etyka notariusza

19.10.08, 22:26
czy notariusz moze wyrazić zgodę na nastepujacy zapis w akcie kupna
mieszkania od developera?
cytuję:
"• Strona Kupująca przejmuje - proporcjonalnie do wielkości
nabytego udziału w prawie użytkowania wieczystego - wszelkie
obowiązki użytkownika wieczystego, w szczególności obowiązek
terminowego uiszczania opłaty rocznej, ------------------------
• zgodnie z postanowieniami powołanej wyżej umowy
przedwstępnej od dnia wydania lokalu i udziału we współwłasności
lokalu Strona Kupująca zobowiązana jest ponosić wszelkie koszty
związane z ich utrzymaniem, a także koszty związane z utrzymaniem
nieruchomości wspólnej. "

zapis ten po
1. zmusza do działania prawa wstecz
2. zmusza do płacenia opłat wieczystego uzytkowania od dnia wydania
kluczy, a nie od podpisania aktu notarialnego.
A ustawa prawo budowlane jasno okresla że opłaty z tyt. uzyrkowania
wieczystego ponosi użytkownik wieczysty. Fakt wydania kluczy jest
bez znaczenia.

kolejny zapis:
"...• każdoczesnemu właścicielowi lokalu niemieszkalnego
oznaczonego literą A przysługuje (przyp. A oznacza developera)
- nieodpłatne prawo do wyłącznego korzystania z części nieruchomości
wspólnej obejmującej część dachu budynku w części mieszkalnej, nad
klatką A1 (litera „A” jeden), która została wskazana na załączniku
do aktu notarialnego sporządzonego ..."

oznacza to ze ja, jako uczestik wspólnoty mieszkaniowej mam wyrazic
zgodę by developer umieścił ZA DARMO, bezterminowo, swoją reklamę na
dachu który bedzie naleć do wspólnoty mieszkaniowej.
Przecież jest to zapis mający cechy "klauzuli niedozwolonej"
to tylko dwa cytaty, a umowa roi sie od takich zapisów.
Zadziwi a mnie ze notariusz który cyt ze strony izby
notarilnej "Notariusz wykonując funkcje publiczne spełnia niezwykle
odpowiedzialną rolę - zapewniając stronom bezpieczeństwo obrotu,
stosując przepisy obowiązującego prawa i przestrzegając zasad etyki
i praw człowieka oraz dbając o godność zawodu." godzi sie na takie
zapisy.
Czyżby niedouczony notariusz? a moze nie gryzie sie reki
(developera) któy daje zarobić (nagania klientów)?

może czas porozmawian o etyce notaruszy?
Obserwuj wątek
    • wlochaty_kudlaty Re: Etyka notariusza 22.10.08, 19:03
      pierwsza zasada, notariusz zatwierdza tylko to co oświadczają strony, sam nie
      jest stroną i nie ma interesu w działaniu na rzecz którejkolwiek ze stron.
      Jeżeli strony mają zgodną wolę, następuje zawarcie umowy, jeżeli nie zgadzasz
      sie na takie zapisy, wtedy nie podpisujesz umowy, tu nie ma przymusu, i
      notariusz na to nic nie poradzi.
      Bezpieczeństwo obrotu prawnego polega na pilnowaniu, aby nie wchodziły do obrotu
      prawnego umowy nieważne, a to czy one w pełni satysfakcjonuje strony, to już nie
      należy do obowiązków notariusza.
      • baret Re: Etyka notariusza 22.10.08, 22:31
        > Bezpieczeństwo obrotu prawnego polega na pilnowaniu, aby nie
        wchodziły do obrot
        > u
        > prawnego umowy nieważne,

        no wlasnie.
        pierwszy cytat jest sprzeczny z Ustawą Prawo Budowlane. Akt
        notarialny, jako akt niższego rzędu nie moze zawierać zapisów
        sprzecznych z prawem - nieprawdaż?
        drugi przykład to tzw. "klauzula niedozwolona" - w polsce prawem
        zabroniona! Fakt, jeszcze nie umieszczona na wykazie ok 1400
        klauzul, ale wygląda na to ze nic nie stoi na przeszkodzie by ją
        dopisać (poprzez procedurę sądową) .
        Wg prawników z Stowarzyszenia Konsumentów Polskich taki zapis nawet
        w akcie notarialnym jest nieważny!

        wiec pytam sie - po co nam tacy notariusze.
        • wlochaty_kudlaty Re: Etyka notariusza 26.10.08, 02:07
          skoro dana klauzula nie została zabroniona tzn, że jest dozwolna i nie , a co za
          tym idzie, jest możliwa do stosowania, a tym samym umowa jest ważna, jeżeli
          zostanie uznana za niedopuszczalna, to zapewnie nie będzie umieszczana w aktach,
          Nie możesz żadać, aby notariusz wybiegał przez orzeczenia sądowe i przepisy prawa.
          Na zupełnym marginesie, czy opinie Stowarzyszenia Konsumentów Polskich, mają moc
          powszechnie obowiązującą, lub wiązącą obywalteli i stosowne podmioty prawa???
          • baret Re: Etyka notariusza 26.10.08, 09:26
            a wiesz co to są klauzule abuzywne?
            sprawdz w KC.
            1. mysle ze notariusz powinna je znac.
            2. zapis sprzeczny z Ustawą Prawo Budowlane jest dopuszczalny?
            3. ten notariusz popełnił błąd wpisując inną powierzchnię uzytkową
            od rzeczywistej - inna sprawa ze alt podpisał przedstawiciel
            developera, a draft akceptowali prawnicy developera.
            Ale chyba za taki bład opdpiwada notariusz? który podobno powinien
            takie rzeczy nalzycie sprawdzic.
            • jaga90 Re: Etyka notariusza 26.10.08, 10:41
              Szkoda tluc w klawiaturę!
              Niniejszy fragment Prawa o notariacie jednoznacznie odpowiada na
              pytanie zadane przez bareta:

              Art. 80. § 1. Akty i dokumenty powinny być sporządzone przez
              notariusza w sposób zrozumiały i przejrzysty.
              § 2. Przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest
              obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych
              interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może
              powodować skutki prawne.
              § 3. Notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych
              wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej.
              § 4. Notariusz może sprostować protokołem niedokładności, błędy
              pisarskie, rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Do protokołu nie
              stosuje się przepisów art. 5, art. 92 § 1 pkt 4-8 i art. 94 § 1.


              Art. 81. Notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej sprzecznej
              z prawem.

              Twierdzenia niektórych dyskutantów w tym wątku, że notariusz jest
              jedynie świadkiem zawarcia umowy czy innego oświadczenia woli w
              świetle przytoczonych zapisów są po prostu balamutnymi bredniami!
              Ale nie tylko notariuszy dopadla ta gangrena przymykania oka na
              łamanie prawa - jest to ogolnopolska zmora i dotyczy wilu
              funkcjonariuszy publicznych - sędziów, prokuratorow, biegłych,
              adwokaltów, radców prawnych, komorników itp! Taki kraj!
              • maff1 Re: Etyka notariusza 26.10.08, 17:18
                o własnie.
                Brakowało mi tego co napisałaś. Ustawa o notariacie.
                nie przyszło mi to do głowy.
                > Art. 81. Notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej
                sprzecznej
                > z prawem.
                ci których znam - nie odmawiają. (a kto im coś zrobi?)
                Może w myśl zasady ze nie kąsa sie ręki która karmi (tj. nagania
                klientów)
                • baret Re: Etyka notariusza 28.10.08, 17:10
                  no cóż - widzę ze pytanie o etyke w odniesieniu sie do podanych
                  przypadków przerasta mozliwości ekspertów. Skoro odpowiadacie na
                  inne pytania - rzekłbym trywialne.
                  tacy notariusze, jacy eksperci...
                  • baret Re: Etyka notariusza 06.11.08, 22:12
                    a jednak jest sprawiedliwośc.
                    Własnie wspomniana przeze mnie klauzula niedozwolona jest już w
                    wykazie klauzul. Liczy sie sens - a nie brzmienie literalne.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=86847576&v=2&s=0
                    czy teraz też włochaty bedzie twierdził ze notariusz za nic nie
                    odpowiada?
                    nawet jesli wpisze taki zapis do aktu to jest on z mocy prawa
                    nieważny! i poniekąd naraza sie. Bo nieznajomośc prawa nie jest
                    usprawoedliwieniem.
                    • jaga90 Re: Etyka notariusza 07.11.08, 05:59
                      Baret, z Twoich postów na kilku forach jak i wątku rozpoczętego
                      przeze mnie wynika kilka rzeczy a nie tylko to, że "mądrale" z
                      kancelarii prawnych celowo wprowadzają ludzi w błąd!

                      Po pierwsze, forum Notariusze, jeśli podaje jakieś sensowne i
                      rzetelne informacje, to jest to w znacznej mierze zasługą upartych i
                      szukających prawdy i podstaw prawnych zwykłych forumowiczów a nie
                      ekspertów, członkow warszawskiej Izby Notarialnej. Bo ci, zapewne w
                      poczuciu bardzo fałszywie pojętej zawodowej solidarności zapewne
                      mają świadomość oszukańczych praktyk swoich kolegów a jednak milczą!
                      Po drugie, sprawiedliwość o ktorej piszesz, ze jest, jest
                      sprawiedliwością wyrywaną z gardła wymiaru sprawiedliwości! Bo
                      generalnie aby ona zaistniała, trzeba stawać na głowie i walczyć
                      właśnie z nieuczciwymi i służalczymi w stosunku do deweloperów,
                      wspólnot i spółdzieli mieszkaniowych, banków itp. prawnikami w
                      osobach adwokatów, radców prawnych, notariuszy, komorników itp.
                      Najlepszym tego dowodem jest właśnie niniejsze forum lub telewizyjna
                      Sprawa dla reportera podające bez przerwy liczne przykłady
                      uczestnictwa w łamaniu prawa właśnie wymienionych wcześniej
                      przedstawicieli prawniczej profesji.
                      Po trzecie, mowa o jakiejkolwiek etyce wśród większości prawników
                      jest jakims wielkim nieporozumienmiem i wyjątkową naiwnością z
                      naszej strony. Po prostu takie pojęcie dla większości prawników jest
                      pojeciem tak abstrakcyjnym i mało dla nich zrozumiałym, że nie warto
                      tej sprawy więcej poruszać. Może będzie to krzywdzące dla niektórych
                      prawników, ale należy po prostu założyć z góry, że etyka w tej
                      profesji nie obowiązuje a wszelki pozytywne jej przykłady w tym
                      środowisku to bardzo rzadki wyjątek a nie reguła.
                      Po czwarte, milczenie ekspertów-notariuszy na nieniejszym forum w
                      wielu sprawach jest symptomatyczne i dające znowu nam do
                      zrozumienia, że w swoich przypuszczeniach mamy rację. Ale
                      skrzywdzilibyśmy ich jednak, gdyby tylko im przypisali brak etyki.
                      • baret Re: Etyka notariusza 07.11.08, 07:44
                        masz rację.
                        Ale spotkałem prawdziwych prawników - traktujących swój zawód
                        rzetelnie i z pasją. Dla których atyka nie jest pojęciem z księzyca.
                        Ale faktem jest ze zle pojeta solidarność prowadzi do sytuacji gdy
                        wybrany przeze mnie notariusz (nie chciałem tego od developera) po
                        zapoznaniu sie z dokumentami odmówił sporządzenia aktu.
                        Tłumaczył ze umowa jest skomplikwana ple,ple... i odesłał mnie do...
                        notariusza develpoera - bo on sie swietnie zna na takich umowach.
                        Oczywiście mógłbym go przymusić do sporządzenia aktu (tak mówi
                        prawo) - ale czy ma to sens?
                        • jaga90 Re: Etyka notariusza 07.11.08, 10:09
                          Tez jestem przekonany, ze jednak uczciwi prawnicy istnieja ale
                          prawdopodobnie nie ujawniają sie ze obawy przed ostarcyzmem
                          środowiska, które patrzy przez palce na nieetyczne postepowanie
                          czlonkow korporacji. Podoobnie jest z lekarzami, bieglymi
                          rewidentami, zarządcami nieruchomosci.
                          Czy warto z tym walczyć tj. nieuczciwymi przedstawicielami różnych
                          profesji - moim zdaniem trzeba, bo właśnie nasza obojętność w
                          przeszłości doprowadziła do obecnej sytuacji. I wcześniej czy
                          później te patologie dotykaja i nas. I choćby dlatego trzeba z nimi
                          walczyć.
                        • pitahaya1 Re: Etyka notariusza 05.12.08, 12:41
                          baret napisał:


                          > Ale faktem jest ze zle pojeta solidarność prowadzi do sytuacji gdy
                          > wybrany przeze mnie notariusz (nie chciałem tego od developera) po
                          > zapoznaniu sie z dokumentami odmówił sporządzenia aktu.
                          > Tłumaczył ze umowa jest skomplikwana ple,ple... i odesłał mnie do...
                          > notariusza develpoera - bo on sie swietnie zna na takich umowach.


                          Witam.

                          Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji.
                          Dwie kancelarie notarialne odmówiły sporzadzenia aktu końcowego tłumaczac to tym, że:
                          -po co robić kłopot, skoro "tam" są wszystkie dokumenty
                          -to skomplikowana umowa
                          -w przypadku takich umów deweloper przeważnie nie dostarcza na czas potrzebnych dokumentów.

                          Fakt, umowa do latwych nie należy. Niemniej jednak, w przypadku poprzedniej umowy (podpisanej u notariusza dewelopera), zawarto w niej niekorzystne dla nas zapisy. Nie jestem prawnikiem, delikatne kruczki zmyliły moją czujność.

                      • lawyer_pl Re: Etyka notariusza 09.11.08, 14:20
                        Nie jestem notariuszem, ale uwazam, ze twoje opinie sa krzywdzace. Obserwuje to forum od dawna i uwazam, ze rzetelnosc i strona merytoryczna odpowiedzi izby notarialnej jest bez zarzutu.
                        Co do pytan o etyke postepowania danego notariusza, to chyba nie myslisz, ze ktos rozsadny bedzie to ocenial na forum, bez znajomosci calosci sprawy, opierajac sie na czyichś subiektywnych odczuciach. Jesli masz zastrzezenia do pracy konkretnego notariusza to powinienes udac sie z tym do wlasciwego prezesa regionalnej izby notarialnej czy prezesa sadu apelacyjnego, a nie wylewac anonimowo swoich zali na forum. Natomiast sprawa ewentualnych klauzul abuzywnych w akcie to sprawa dla sadu cywilnego.
                        • baret Re: Etyka notariusza 10.11.08, 18:25
                          krzywdzace?
                          a nie sądzisz ze tutejsi eksperci kierują sie zle rozumianą
                          solidarnoscia, skoro nie zaporponowali mi takich kierunków działań
                          jakie ty wymieniłeś w swojej wypowiedzi?
                          rzecz w tym ze moje "subiektywne" odczucia potwiedzili obiektywnie
                          prawnicy - i masz rację, sprawa bedzie miała swój dalszy ciąg.
                          > Natomiast sprawa ewentualnych klauzul abuzywnych w akcie to
                          > sprawa dla sadu cywilnego.
                          nikt nie zna sie na wszystkim, także notariusz, ale wspomnane
                          fragmenty sa ewidentnie czytelne. I zrozumiałe. (i ich zrozumienie
                          nie opiera sie na interpretacji - są zrozumiałe literalnie)
                          Czy wobec tego notariusz znajacy np. definicję ogólną klauzul
                          abuzywnych bedzie miał problem z rozpoznaniem czy z takowa nie ma do
                          czynienia? osobiście watpię. A jednak w przypadku w/w notariusza
                          pojawiły się.
                          wiec pytam - po co nam tacy notariusze?
                          chcę zaznaczyc ze przy wymienionej powyzej sprawi ece maczalo kilka
                          kancelarii, i we wszystkich zapisy o podobnym brzmieniu pojawiły
                          sie. Głupota? czy moze pewność ze korporacjia krzywdy nie zrobi.
                          Tak, to juz moja subiektywna ocena -a le skoro notariusz zapomina
                          jaka jest jego rola i do czego został powołany (działa niezgodnie z
                          ustawą o notariacie, a wiec w pewnym sensie stawia siebie ponad
                          prawo), to trudno nie oceniac jego pracy negatywnie. A jeżeli mamy
                          do czynienia z przypadkiem zwielokrotnionym (znam 3 kancelarie,
                          zatrudniające po kilku notariuszy w kazdej)- to mamy do czynienia z
                          patologia dotyczacą tego środowiska.
                          Owszem znam notariuszy rzetelnych (z którymi wspólpracowałem) - z
                          tym ze odmawiają (!) mi sporzadzenia aktu notarialnegow tym
                          przypadku. I odsyłają do kancelarii które własnie wpisuja do aktów
                          zapisy bezprawne. Teoreycznie mógłbym je przymusic do sporzadzenia
                          aktu - tylko czy to ma sens?
                          A dlaczego odmawiają? - ot, zwykła solidarność korporacyjna.
                          • pytajnik_1 Re: Etyka notariusza 28.01.09, 13:15
                            Cześć, znalazłam wasz wątek i jestem ciekawa, czy komuś z Was udało
                            się znaleźć notariusza, który szanuje prawo i te tzw. zasady etyki.
                            W projekcie aktu notarialnego mam klauzule, które zostały wpisane do
                            rejestru klauzul niedozwolonych UOKIK. Ta argumentacja nie pomaga.
                            Notariusz gwiżdże na prawomocne wyroki sądów i nie chce wykreślić
                            tych klazul z aktu. Czy może wam udało się rozwiązać jakoś ten
                            problem? Dodam, że chodzi o Warszawę.
                            • irma223 Jak to nie chce wykreślić??? 29.01.09, 20:42
                              pytajnik_1 napisała:

                              > Cześć, znalazłam wasz wątek i jestem ciekawa, czy komuś z Was udało
                              > się znaleźć notariusza, który szanuje prawo i te tzw. zasady etyki.
                              > W projekcie aktu notarialnego mam klauzule, które zostały wpisane do
                              > rejestru klauzul niedozwolonych UOKIK. Ta argumentacja nie pomaga.
                              > Notariusz gwiżdże na prawomocne wyroki sądów i nie chce wykreślić
                              > tych klazul z aktu.

                              Jak to nie chce wykreślić???

                              Żądasz wykreślenia zapisu jako niezgodnego z Twoją wolą a on, że nie wykreśli?
                              Przecież to Twoja umowa (w ramach swobody umów), a nie notariusza!
                              • pytajnik_1 Re: Jak to nie chce wykreślić??? 30.01.09, 09:41
                                Ot, tak poprostu. Powiedziano mi, że jeżeli chcę zmienić
                                postanowienia z aktu, to muszę dogadać się z deweloperem. Dodam, iż
                                ten właśnie notariusz obsługuje inwestycję. Na mój argument, że
                                przecież notariusz powinien zadbać o to, żeby umowa była zgodna z
                                prawem, nie wspominając o bezstronności, usłyszałam, cyt. "Jeżeli
                                Wam się nie podoba, to przecież możecie państwo nie podpisywać aktu
                                w ogóle". I jeszcze: "taka praktyka jest w Warszawie".
                                • irma223 Art. 58 Kodeksu cywilnego 30.01.09, 11:50
                                  pytajnik_1 napisała:

                                  "Paragraf 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście
                                  ustawy jest nieważna, chyba, że właściwy przepis powoduje inny skutek, w
                                  szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej
                                  wchodzą odpowiednie przepisy ustawy".

                                  Czyli: ponieważ umowa jest umową stron to notariusz rzeczywiście prosi, byś
                                  ustaliła tekst umowy w drugą stroną (deweloperem w tym przypadku).

                                  Po drugie, jeśli umowa zawiera klauzule abuzywne to jeśli ją nawet podpiszesz,
                                  to w skutkach prawnych tych zapisów w umowie jakby nie było. Nie ma ich. Po prostu.

                                  Możesz to wytłumaczyć deweloperowi czy notariuszowi.

                                  I co to - jeden notariusz w Warszawie?
                                  • pytajnik_1 Re: Art. 58 Kodeksu cywilnego 02.02.09, 09:24
                                    Dzięki za podpowiedzi. Oczywiście, szukam innego notariusza. Tylko
                                    pozostaje mimo wszystko niesmak w stosunku do zawodu, który podobno
                                    jest tzw. "zawodem zaufania publicznego", a jego wykonywanie winno
                                    cechować się bezstronnnością.
                                    • baret Re: Art. 58 Kodeksu cywilnego 03.02.09, 19:02
                                      moja notariusz przekonała developera do odstąpienia od niektórych
                                      zapisów. Niestety część zapisów została i ta trafila do oceny UOKiK.
                                      Akt podpisałem bo bałem sie ze w obecnych czasach lepiej mieć trochę
                                      wadliwy akt niż dewelopera który np. ogłosi upadłość.
                                      Mogę podać namiary na porządną notariusz - napisz na priv.
                                      Dodam ze na podpisanie aktu przybył substytut który nie miał
                                      prełnomocnictwa dla swego mocodawcy, i przywiózł kopie dokumentów do
                                      sądów sugerując ze notariusz zrobi sobie z nich (z kopii) odpisy i
                                      poświadczy za zgoność z oryginałem. Oznacza to ze w innych
                                      kancelariach takie praktyki są mozliwe. Notariusz zarządala
                                      dostarczenia kurierem oryginałów dokumentów pod groźbą nie
                                      podpisania aktu.
                    • irma223 "Sieci uzbrojenia terenu..." 12.12.08, 17:12
                      baret napisał:

                      > a jednak jest sprawiedliwośc.
                      > Własnie wspomniana przeze mnie klauzula niedozwolona jest już w
                      > wykazie klauzul. Liczy sie sens - a nie brzmienie literalne.
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=86847576&v=2&s=0

                      A służebność gruntowa (służebność drgi koniecznej) polegająca na
                      służebności przesyłu jest już w Ustawie!

                      Oczywiście, ze nie pozstaje nic innego, jak wyrazić na to zgodę. I
                      miło, że deweloper chce tę zgodę uzyskać odpłatnie (czyli płaci)...
    • irma223 Albo niedokładnie cytujesz, albo piszesz bzdury 12.12.08, 17:07
      baret napisał:

      > cytuję:
      > "• Strona Kupująca przejmuje - proporcjonalnie do wielkości
      > nabytego udziału w prawie użytkowania wieczystego - wszelkie
      > obowiązki użytkownika wieczystego, w szczególności obowiązek
      > terminowego uiszczania opłaty rocznej, ------------------------
      > • zgodnie z postanowieniami powołanej wyżej umowy
      > przedwstępnej od dnia wydania lokalu i udziału we współwłasności
      > lokalu Strona Kupująca zobowiązana jest ponosić wszelkie koszty
      > związane z ich utrzymaniem, a także koszty związane z utrzymaniem
      > nieruchomości wspólnej. "


      Czyli koszty eksploatacyjne od momentu otrzymania kluczy (logiczne),
      opłata za użytkowanie wieczyste od momentu kupna (" Strona Kupująca
      przejmuje - proporcjonalnie do wielkości NABYTEGO UDZIAŁU w prawie
      użytkowania wieczystego...").

      Co Ci się tu nie zgadza z Prawem Budowlanym - przypomnij mi?

      Co do Twojej zgody na reklamę dewelopera na dachu - możesz ją
      wyrazić, albo nie wyrazić. Czy deweloper zmuszał Cię u notariusza z
      pistoletem w ręku do wyrażenia takiej zgody? Nie? To o co chodzi?

      Zgodziłeś się, podpisałeś, notariusz podpisał, że widział, że
      podpisałeś Ty, co sprawdził, bo sprawdzał Twój dowód osobisty. Na
      tym koniec. Notariusz nie wnika w szczegóły umów, chyba, że są
      rażąco niezgodne z prawem. To było zgodne z prawem.

      Równie dobrze mogłeś zawrzeć w umowie, że zobowiązujesz się zaprosić
      prezesa firmy deweloperskiej na parapetówkę - notariuszowi też nic
      do tego...
      • baret Re: Albo niedokładnie cytujesz, albo piszesz bzdu 13.12.08, 18:48
        obawiam sie ze to ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem tekstu.
        Gdybys miał racje nie powoływano by Urzedu Ochrony Konkurencji i
        konsumenta - który tropi i tępi wymuszone zapisy w umowach.
        A notariusz swoim autorytetem nie moze autoryzować zapisów
        sprzecznych z prawem.
        Bo mozemy sie umowic w umowie cywilno-prawene ze ja ciebie bede
        okradał ile się da - o to wg ciebie tez będzie zgodne z prawem,skoro
        sie umówililsmy?
        mimo ze KP mówi ze tego czynic nie nalezy!

        notariusz nie ma prawa godzić si na klauzule abuzywne - bo sa one z
        mocy prawa niewazne. A godzac sie na takie zapisy łamie ustawę o
        notariacie.
        • irma223 Pozycję w wykazie , proszę 16.12.08, 11:20
          baret napisał:

          > obawiam sie ze to ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem tekstu.
          > Gdybys miał racje nie powoływano by Urzedu Ochrony Konkurencji i
          > konsumenta - który tropi i tępi wymuszone zapisy w umowach.
          > A notariusz swoim autorytetem nie moze autoryzować zapisów
          > sprzecznych z prawem.
          > Bo mozemy sie umowic w umowie cywilno-prawene ze ja ciebie bede
          > okradał ile się da - o to wg ciebie tez będzie zgodne z
          prawem,skoro
          > sie umówililsmy?
          > mimo ze KP mówi ze tego czynic nie nalezy!
          >
          > notariusz nie ma prawa godzić si na klauzule abuzywne - bo sa one
          z
          > mocy prawa niewazne. A godzac sie na takie zapisy łamie ustawę o
          > notariacie.


          Sam wspomniałeś, że zapis, do którego masz zastrzeżenie nie jest w
          wykazie.

          I nie wykazałeś sprzeczność z prawem budowlanym
          • baret Re: Pozycję w wykazie , proszę 22.12.08, 23:50
            powyżej dałem link do innego watku na innym forum gdzie jest podana
            pozycja.
            ale podam tutaj wprost
            www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/niedozwolone_klauzule/rejestr_klauzul_niedozwolonych/
            trzeba otworzyć wykaz (w pdf) i zapoznać sie z pozycja 1503.
            • irma223 "nieodpłatnych" 23.12.08, 10:56
              baret napisał:

              > „W Umowie Sprzedaży Nabywca zobowiązuje się udzielić:
              a) nieodwołalnego i niewygasającego pełnomocnictwa do ustanowienia
              nieodpłatnych praw do korzystania z części Nieruchomości (np.
              służebności, użytkowanie, użyczenie) przez właściwe przedsiębiorstwa
              oraz użytkowników wieczystych nieruchomości sąsiednich, polegających
              w szczególności na prawie ułożenia, korzystania i konserwowania sieci
              uzbrojenia terenu usytuowanych na nieruchomości;
              b) nieodwołalnego i niewygasającego pełnomocnictwa do złożenia
              wszelkich oświadczeń pozwalających Spółce na prowadzenie przez
              Spółkę inwestycji budowlanych na Nieruchomości i nieruchomościach
              sąsiednich.”

              Służebność przesyłu nie musi być nieodpłatna. Chodziło myślę właśnie
              o tę nieodpłatność, a nie o brak prawa do korzystania ze służebności
              przesyłu:

              "Kodeks cywilny"

              "Rozdział III
              Służebność przesyłu
              Art. 305(1).
              Nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza
              wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w
              art. 49 § 1, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może
              korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie
              z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu).
              Art. 305(2).
              § 1. Jeżeli właściciel nieruchomości odmawia zawarcia umowy o
              ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna dla
              właściwego korzystania z urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1,
              przedsiębiorca może żądać jej ustanowienia za odpowiednim
              wynagrodzeniem.
              § 2. Jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie
              służebności przesyłu, a jest ona konieczna do korzystania z
              urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1, właściciel nieruchomości
              może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie
              służebności przesyłu.
              Art. 305(3).
              § 1. Służebność przesyłu przechodzi na nabywcę przedsiębiorstwa lub
              nabywcę urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1.
              § 2. Służebność przesyłu wygasa najpóźniej wraz z zakończeniem
              likwidacji przedsiębiorstwa.
              § 3. Po wygaśnięciu służebności przesyłu na przedsiębiorcy ciąży
              obowiązek usunięcia urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1,
              utrudniających korzystanie z nieruchomości. Jeżeli powodowałoby to
              nadmierne trudności lub koszty, przedsiębiorca jest obowiązany do
              naprawienia wynikłej stąd szkody.
              Art. 305(4).
              Do służebności przesyłu stosuje się odpowiednio przepisy o
              służebnościach gruntowych."
              • baret Re: "nieodpłatnych" 25.12.08, 22:33
                "np" to tylko np.
                istone jest że "... nieodwołalnego i niewygasającego pełnomocnictwa
                do ustanowienia
                nieodpłatnych praw do korzystania z części Nieruchomości "
                dotyczy to także np. umieszczenia reklamy na scianie budynku przez
                developera.

                a jesli juz o służebności przesyłu - jesli "przesył" dociera do
                innych nieruchomości (i nie jest przyłączem do mojej nieruchomości) -
                odpłatnośc sie nalezy. Wynika to m.in. także z ustawy prawo
                telekomunikacyjne. (poza KC)
                Trzeba zauwazyć ze KC mówi ze własciciel nieruchomości MOŻE domagać
                sie wynagrodzenia, prawo telekomunikacyjne mówi ze NALEŻY sie
                wynagrodzenie, natomiast w przypadku reklamy developera na elewacji
                (która nie jest słuzebnością przesyłu) wynagrodzenie sie nalezy
                bezapelacyjnie. I developer nie moze umawiać sie z nabywcą ze ten
                wyrazi sgodę na nieodpłatne koerzystanie z części wspólnej.
                  • baret Re: "Może", czyli nie "musi" 26.12.08, 13:21
                    1. ale z innych przepisów np. prawa telekomunikacyjnego wynika że
                    musi - jesli chodz o insatlacje np TPSA
                    2. jesli mamy z rażącym naruszeniem równowagi stron - to własciciel
                    nieruchomosci ma prawo domagać sie zapłaty.
                    mam na mysli umowę przedwstepną kupna lokalu - developer jeszcze
                    rok, dwa lata temu mowił - umowa nie podlega negocjacjom - albo
                    podpisujecie umowe kupna lokalu albo nie.
                    Jest to ewidentne wymuszenie zgody na niekorzystne zapisy - na
                    szczescie UOKiK powstał po to by tępić tego rodzaju praktyki - które
                    naruszają zasady równości stron, etyki etc. (wszak ja wykładam gruba
                    kase na zzakup mieszkania - wiec dlaczego mam czynic dodatkowe
                    daniny na rzecz developera)
                    Równie dobrze mógłby tam sie znaleźć zapis mówiący ze kupujacy
                    zoobowiazuje sie do wnoszenia dozywotnio miesiecznej oplaty na rzecz
                    przedsiębiorczyego prezesa firmy developerskiej w wysokosci 100
                    zeta/mies. I co - taka umowa tez by obowiązywała?
                    A przecież reklama developera na elewacji budynku - powinna
                    przynosić pozytki wspólnocie mieszkaniowej! pozbawienie tych
                    pozytków jest równoznaczne z zapisem powyżej.
                    dodam jeszcze ze zapisy w wykazie klauzul niedozwolonych i klauzul
                    abuzywnych sa obowiązującym prawem w Polsce, i notariusz powinien
                    umieć je rozpoznać - tym bardziej jesli został przez kupujacego o
                    tym fakcie poinformowany.
                    Niestety pomimo to notariusze godza sie na zapisy bedace klauzulami
                    neidozwolonymi, czyli łamia prawo m.in. KC, i zasady wpisane w
                    ustawie o notariacie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka