Dodaj do ulubionych

pracuje w Kanadzie, moja rada

IP: *.city.mississauga.on.ca 02.06.04, 00:15
zamiast narzekac i nosami krecic
wezcie sie w koncu do roboty
nikt wam niczego za darmo nie da
ani w Polsce, ani w EU, ani w Ameryce
pochowajcie te swoje bezuzyteczne dyplomy do szafy
podkasajcie rekawy i za robote sie bierzcie
za kazda ktora sie trafia
przebierac i wybierac bedziecie mogli jak warunki na to pozwola
Obserwuj wątek
    • Gość: corgan spieprzaj do wyrębu lasu durniu... IP: *.chello.pl 02.06.04, 00:29
      > zamiast narzekac i nosami krecic
      Narzekam, jestem wolnym człowiekiem to mam do tego prawo.

      > wezcie sie w koncu do roboty
      pracuje po 12 godz/dobę

      > nikt wam niczego za darmo nie da
      > ani w Polsce, ani w EU, ani w Ameryce
      nikt niczego nie oczekuje za darmo

      > pochowajcie te swoje bezuzyteczne dyplomy do szafy
      nie mam szafy. Mogę pochowac do kredensu? albo biurka? a poza tym - nie ty
      bedziesz decydować durniu co my mamy z nimi zrobić

      > podkasajcie rekawy i za robote sie bierzcie
      nie mam co podkasać. chodzę w koszulce polo. poza tym pracuje jako informatyk i
      nie mam czasu na pracę fizyczną

      > za kazda ktora sie trafia
      zrezygnowałem z pracy w McDonaldzie - źle zrobiłem?

      > przebierac i wybierac bedziecie mogli jak warunki na to pozwola
      warunki czyli kto lub co? ja już przebieram - nie mogę?
      • Gość: pracownik [...] IP: *.city.mississauga.on.ca 02.06.04, 00:33
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: corgan ale ja mam pracę i sam dbam o swoją dupę IP: *.chello.pl 02.06.04, 00:51
          tylko ciekawi mnie dlaczego nie moge narzekac?

          weź sobie prozak, walnij kawfke i dawaj z powrotem do wyrebu drzewa
          • Gość: leff Re: ale ja mam pracę i sam dbam o swoją dupę IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 01:31
            coś Ty , on jakimś starszakom dup*ka podciera
            lub zap***dala w budowlance albo rzeźni od 5 do 21 aż huczy

            tez moze magister , ale juz w kanadzie panisko fizyczne

            NIE PO TO CIOLE SIE KSZTAŁCILIŚMY , ŻEBY ZAPRAWE ROBIĆ I Z CEGŁAMI DOP****ALAĆ
            W OBCYCH LANDACH
            • soup_nazi Re: ale ja mam pracę i sam dbam o swoją dupę 10.06.04, 04:49
              Gość portalu: leff napisał(a):

              > NIE PO TO CIOLE SIE KSZTAŁCILIŚMY , ŻEBY ZAPRAWE ROBIĆ I Z CEGŁAMI DOP****ALAĆ
              > W OBCYCH LANDACH

              TO BEDZIESZ CIOLE KORE Z DRZEWA WPIERDALAL W LOJCYZNIE, A TWOJE WYKSZTALCENIE
              JEST WARTE TYLE W CYWILIZOWANYM SWIECIE CO DYPLOM Z ZANZIBARU ALBO ZGOLA NA
              CHUJU BABEL, HEHEHE
          • Gość: jim Re: ale ja mam pracę i sam dbam o swoją dupę IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 02.06.04, 07:45
            Nie przejmuj się, facet ma pianę na pysku bo sam musi zasuwać w Kanadzie jako
            robol. I nie ma dyplomu do schowania w szufladzie.
            • soup_nazi Re: ale ja mam pracę i sam dbam o swoją dupę 10.06.04, 04:54
              Gość portalu: jim napisał(a):

              > Nie przejmuj się, facet ma pianę na pysku bo sam musi zasuwać w Kanadzie jako
              > robol. I nie ma dyplomu do schowania w szufladzie.

              Piane na pysku to macie wy, wyrobnicy za 800 zl (buahahaha), bo tu cienki robol
              lepiej zyje niz wy dziady. Ja np. mam dyplom, a nawet dwa, dobre, kanadyjskie,
              nie to co wasze z Wyzszej Szkoly Hafciarsko-Narciarskiej w Pultusku, hehehe.
              No, jazda na lipe, lapcie sobie krecic.
      • Gość: VIP-1 Re: spieprzaj do wyrębu lasu durniu... IP: *.cwshs.com 02.06.04, 12:54
        Gość portalu: corgan napisał(a):

        > Narzekam, jestem wolnym człowiekiem to mam do tego prawo.
        no to chociaz w jednym jestes dobry
        szkoda tylko ze z narzekania dyplomow zadnych nie daja

        > pracuje po 12 godz/dobę
        jesli przez 7 dni w tygodniu, to o'k
        jesli nie to zacznij po 16 robic

        > nikt niczego nie oczekuje za darmo
        i tak wlasnie powinno byc
        tylko ze czytajac niektore wypowiedzi
        mozna odniesc inne wrazenie

        > nie mam szafy. Mogę pochowac do kredensu? albo biurka?
        mozesz, mozesz se nawet w dupe go wsadzic
        w koncu bedzie we wlasciwym miejscu

        > a poza tym - nie ty
        > bedziesz decydować durniu co my mamy z nimi zrobić
        alez on wcale nie decyduje, tylko zasugerowal co mozecie z nimi zrobic

        > nie mam co podkasać. chodzę w koszulce polo.
        zacznij wiecej pracowac to moze bedziesz mogl se pozwolic na dlugie rekawy

        > poza tym pracuje jako informatyk i nie mam czasu na pracę fizyczną
        a ktoz ci tu kaze fizycznie pracowac?

        > zrezygnowałem z pracy w McDonaldzie - źle zrobiłem?
        o tym to juz ty zadecyduj

        > warunki czyli kto lub co? ja już przebieram - nie mogę?
        nogami? hehehe
        przebieraj se nimi dalej, oczywiscie ze mozesz, hehehe
    • Gość: Flatron Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: 213.199.253.* 02.06.04, 07:52
      Do pracownika z Kanady.Krótko zwiężle i konkretnie:ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W
      100%.Jesteś mądrym człowiekiem! Ja napisałem na forum mniejwięcej to samo,że
      dla wszystkich ,,dyplomków,,pracy braknie.No to taki LG Elektronic sie
      obraził.Chciałbym abys jeszcze napisał jak tam w Kanadzie liczy sie polski
      dyplom.Bo z tego co wiem to dla praktycznych kanadyjczyków liczy sie
      człowiek,no i to co umie.Pozdrawiam.
      • Gość: LG Electronics Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:26
        Flatroniku, ja się nie obraziłem, bo nie jestem panienką siedemnastoletnią,
        żeby się obrażać. Ja ci napisałem, że bzdury piszesz, czyli wyraziłem swoje
        zdanie o tobie i twoich poglądach. Zresztą jak można się obraziić na tak
        pociesznego osobnika ja ty.

        Napisałeś do pracownika:
        "Jesteś mądrym człowiekiem! Ja napisałem na forum mniejwięcej to samo,że
        dla wszystkich ,,dyplomków,,pracy braknie." - znaczy się, mniej więcej, jest
        mądry bo napisał to co ty wcześniej. Gratuluje samokrytyki.

        Podejrzewam, że w Kanadzie polski dyplom ma takie samo znaczenie, jak w Polsce,
        czyli mało się liczy albo w ogóle. I każdy to wie, nie musisz tego złośliwie i
        z zawiścią przypominać. Nie byłeś na studiach, nie studiowałeś - twój problem i
        strata. Nie idzie się na studia dla samego dyplomu.
        A pracy to brakuje dla wszystkich, a nie tylko dla - cytat:"dyplomków". I
        prawda jest taka, że sektor usług będzie rósł.

        Nie myślałeś, żeby zapisać się do Samoobrony, mógłbyś zrobić tam karierę. A za
        parę latek może i nawet maturkę, jak kofana Renia Begerowa.

        A w ogóle masz odpowiedniego nicka - Flatron. Ten model monitorów jest zupełnie
        płaski.

        Pozdr.
    • Gość: VIP-1 Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: *.cwshs.com 02.06.04, 12:43
      widze ze niedowartosciowanym gule zaczely skakac, hehehe
      a siedzcie sobie z tymi swoimi "kwlifikacjami"
      i czekajcie, moze robota do was przyjdzie
      w koncu w EU jestescie, a tam to juz was napewno docenia

      do Flatrona
      Gość portalu: Flatron napisał(a):

      > dyplom.Bo z tego co wiem to dla praktycznych kanadyjczyków liczy sie
      > człowiek,no i to co umie.Pozdrawiam.
      dokladnie tak jest
      dyplom polski moze byc nostryfikowany przez tutejsze uczelnie
      ale pracodawca i tak ma go gdzies
    • Gość: Fuzzy Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: *.chello.pl 04.06.04, 12:29
      Problem w tm, ze zadna sie nie trafia. W Kanadzie i gdziekolwiek indziej sa
      jakies szanse a tu ????!!!
      • Gość: tomek szanse ?? IP: 64.7.156.* 05.06.04, 05:15
        kilka postow wstecz - Kanadyjskie uczelnie mogo akredytowac polski dyplom jak i
        kazdy inny a pracy w zawodzie i tak nie znajdziesz :-( do tego potrzeba
        Xlat 'canadian experience' co sie tlumaczy na conjmniej 3lata zycia w podlych
        warunkach, katem u hindysa w basmencie itp. z trudem ci starczy na podastawowe
        oplaty i na zarcie.... To jest taka obluda kanadyjskiego rzadu, sciagaja ludzi
        z calego swiata, pytajac przy tym o wyksztalcenie niekaralnosc i inne takie, a
        skutek jest taki, ze jest to kraj o najwyzszym procencie ludzi z wyzszym
        wyksztalceniem pracujacych w zawodach jak - sprzatacz, taksowkarz, ciesla,
        pomocnik murarza.... Jezeli nie jestes mlodym czlowiekiem z ogromna doza
        samozaparcia, mogacym poswiecic kilka lat swojego zycia na bliska niewolnictwu
        prace lepiej siedz w Polsce lub staraj sie o prace w Stanach - robota taka sama
        ale przynajmniej placa lepiej i nie pytaja o 'amerykanskie' doswiadczenie. Wiem
        bo tam pracowalem

        pzdrw tomek niestety tez z kanady
        • Gość: rock Re: szanse ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.04, 12:45
          Hej,
          czy mógłbyś podać jakieś linki do stron z rekrutacjami dla informatyków w
          Kanadzie? A może są jakieś bardziej specjalistyczne? Osobiście interesują mnie
          mainframe'y, OSy, itp.
          Pozdrawiam
          rocklife@gazeta.pl
          • Gość: mississaugo Re: szanse ?? szanse marne ... IP: *.otton1.isp.cyberus.ca / 209.195.95.* 05.06.04, 13:03
            sprobuj szczescia na:

            workopolis.com
            monster.ca

            powodzenia


        • soup_nazi Re: szanse ?? 10.06.04, 05:07
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > kilka postow wstecz - Kanadyjskie uczelnie mogo akredytowac polski dyplom jak
          i
          >
          > kazdy inny a pracy w zawodzie i tak nie znajdziesz :-( do tego potrzeba
          > Xlat 'canadian experience' co sie tlumaczy na conjmniej 3lata zycia w podlych
          > warunkach, katem u hindysa w basmencie itp. z trudem ci starczy na
          podastawowe
          > oplaty i na zarcie....

          Nie dla kazdego sie tak tlumaczy. Mnie na przyklad sie nie tlumaczylo.
          Pracowalem fizycznie, ale kase mialem na przyzwoite zycie. Zalezy czy komus sie
          chce palcem kiwnac czy nie.


          To jest taka obluda kanadyjskiego rzadu, sciagaja ludzi
          >
          > z calego swiata,

          Kocham takie teksty od lat. Kto cie tu sciagal smieciu? Dygotales latami gdzies
          w Grecji czy innym kraju przejsciowym albo w Pomrocznej zeby cie wpuscili, a
          teraz srasz lodem. Wypierdalaj z powrotem do kolchozu, jak ci sie nie podoba.
          Masz mentalnosc kolchoznika i dlatego goowno w Kanadzie osiagnales.

          pytajac przy tym o wyksztalcenie niekaralnosc i inne takie, a
          > skutek jest taki, ze jest to kraj o najwyzszym procencie ludzi z wyzszym
          > wyksztalceniem pracujacych w zawodach jak - sprzatacz, taksowkarz, ciesla,
          > pomocnik murarza....

          Leserzy i loserzy. Kto chcial, dyplom tu zrobil i zyje jak czlowiek. Wasze
          otrzymane w kolchozie za beczke kapusty wsadzcie sobie w doope. Selekcja
          naturalna, hehehe.

          Jezeli nie jestes mlodym czlowiekiem z ogromna doza
          > samozaparcia, mogacym poswiecic kilka lat swojego zycia na bliska niewolnictwu

          To sa slowa smierdzacego lenia.

          > prace lepiej siedz w Polsce lub staraj sie o prace w Stanach - robota taka
          sama
          >
          > ale przynajmniej placa lepiej i nie pytaja o 'amerykanskie' doswiadczenie.
          Wiem
          >
          > bo tam pracowalem

          Jako mafister z polskim dyplomem, hehehe?
          >
          > pzdrw tomek niestety tez z kanady

          Alez dlaczego "niestety"? Wypierdalaj, ofermo. Daleko.
          • msz1 Re: szanse ?? 18.06.04, 11:42
            soup_nazi napisał:


            > Leserzy i loserzy. Kto chcial, dyplom tu zrobil i zyje jak czlowiek. Wasze
            > otrzymane w kolchozie za beczke kapusty wsadzcie sobie w doope. Selekcja
            > naturalna, hehehe.
            >

            Sam sobie chooju wsadz swoj dyplomik, ktory zrobiles na tym zadupiu.
        • Gość: myszka Re: szanse ?? IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 17.06.04, 01:38
          tomek szkole tu konczylam juz grubo po 30 ,prace znalazlam po szkole
          natychmiast ,masz racje nikogo nie obchodzi co robiles gdzies tam ,ale tutejsza
          szkola sie liczy mimo ze nie jestem najmlodsza no i mozesz zmienic zawod nawet
          po 50 to chyba tylko tu sa takie szanse
          • Gość: tomek Re: szanse ?? IP: 64.7.146.* 23.06.04, 07:18
            odpowiem od konca - po 50 to bede sie rozgladal za swierkowa jesionka....
            zmiana zawodu?? jak najbardziej, troche zal lat spedzonych na polibudzie ale co
            tam- lata spedzone a nie stracone. problem jest troszeczke inny. jezeli masz
            wsparcie - np. maz, cioteczka, siostrzyczka ktorzy dadza ci chociaz na start
            dach nad glowa - to wszystko gra. ale uwierz pracujac po 14 godzin dziennie, 6
            dni w tygodniu nie ma sie sily a nawet ochoty by myslec o kursach czy szkolach.
            jedno albo drugie nie da sie rady by oplacic czesne z part-time a na nauke tez
            trzeba miec sile. z tego powstaje sytuacja patowa - praca/pieniadz lub
            szkola/glodowka.

            pzdrw tomek
        • Gość: TenKtoryWie Re: szanse ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.04, 19:44
          Zgadzam sie. Powiem wiecej - Kanada to strata czasu dla ludzi
          przedsiebiorczych. Kanada to kraj w ktorym nagradzana jest miernota, to kraj
          defacto socjalistyczny, ktory niestety produkuje niesamowicie duzo barier dla
          ludzi o ponadprzecietnej checi bycia kims. Jezeli dana osobe interesuje
          przecietne zycie, domek i samochod, piesek i zona to Kanada bedzie im
          odpowiadala ale szanse na stanie sie milionerem w tym kraju, lub nawet
          odlozenie powaznych pieniedzy sa znikome. Wiekszosc ludzi np. w takim Toronto
          pracuje za naprawde grosze w porownaniu z tym co musza wydawac na utrzymanie, a
          chyba o takie zycie nikomu nie chodzi.

          Jezeli jestes profesjonalista to lepiej zostan w Polsce, w Warszawie mozna
          zrobic wieksze pieniadze i zyc bezporownywalnie lepiej niz gdziekolwiek w
          Kanadzie. Kanada to kraj ludzi przecietnych, o przecietnych aspiracjach
          zyciowych, ludzi ktorzy nie lubia sie wychylac, ze tak powiem.

          Jezeli juz ktos chce pracowac za granica to proponuje USA, glownie stany
          zachodnie takie jak California, Washington etc. Tam sa prawdziwe pieniadze do
          zrobienia, inna proaktywna mentalnosc, czego nie uswiadczysz w Kanadzie.

          Ja jestem w Kanadzie i czekam na obywatelstwo. Jak tylko je dostane to uciekam
          stad jak najdalej.
          • Gość: VIP-1 ales ty kuzwa mondrenki, jak zelowka w bucie IP: *.cwshs.com 17.06.04, 20:03
            Gość portalu: TenKtoryWie napisał(a):

            > zachodnie takie jak California, Washington etc. Tam sa prawdziwe pieniadze do
            > zrobienia, inna proaktywna mentalnosc, czego nie uswiadczysz w Kanadzie.
            no, tam sami milionerzy mieszkaja

            > Ja jestem w Kanadzie i czekam na obywatelstwo. Jak tylko je dostane to
            dlatego hooya wiesz

            uciekam
            > stad jak najdalej.
            najlepiej na Madagaskar
            • Gość: TenKtoryWie Re: ales ty kuzwa mondrenki, jak zelowka w bucie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.04, 20:14
              "no, tam sami milionerzy mieszkaja"

              Mieszkaja tam ludzie, dla ktorych rzeczy sa mozliwe, ktorzy maja inne podejscie
              do wielu spraw, chca wiecej od zycia niz egzystencja. Egzystencja
              zainsteresowani sa w Kanadzie.


              "najlepiej na Madagaskar"

              Przeniose sie tam gdzie sa wielkie mozliwosci i ludzie otwarci a nie pelni
              kompleksow jak w Kanadzie. Jak komus Kanada odpowiada to nie mam z tym
              problemow, ja sprobowalem Kanady i to nie jest miejsce dla mnie bo nie jestem
              pokroju Kanadyjczykow, nie ineteresuje mnie tylko przetrwanie, chce czegos
              wiecej.


            • soup_nazi Dawno juz nie czytalem takie glupiego hooya 21.06.04, 21:38
              co za trep! Kandydat na milionera. Tymczasem niech uwaza zeby sie nie jebnal w
              pusty leb ta reczna koparka, ktora na co dzien popierdala razno, hehehe. Ilu ja
              juz takich krzykliwych siurkow widzialem! Scieraja sie w fabrykach dozywotnio,
              hehehe
          • Gość: myszka Re: szanse ?? IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 17.06.04, 22:11
            pracuje 7 godz na dzien,to fakt daleko mi do miliona i nigdy go miec nie bede
            ale zyje w pewnym konforcie bez zadnego stresu,jezdze na wakacje w zimie na
            miesiac ,w lecie w domu basen ,gory blisko domu ,natura teraz mi powiedz czy
            bedziesz zyl inaczej majac milion w banku
            • Gość: TenKtoryWie Re: szanse ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.04, 22:38
              Myszka i bardzo dobrze ze takie zycie ci odpowiada, to jest ten twoj Canadian
              dream. Masz swoj basen i zyjesz bez stresu, bialy plotek dookola domu i widok
              na gory. To niketorym osobom wystarczy i ciesze sie ze wedlug ciebie odnioslas
              sukces bo w zyciu najwazniejsze jest zeby danej osobie bylo dobrze, tlumaczyc
              sie innym nie musisz, wazne ze tobie to odpowiada.

              Dla mnie takie zycie to wegetacja za zycia, to moja osobista opinia. Wakacje
              jednomiesieczne w cieplych krajach zeby uciec z zimnej Canady i poczuc sie
              normalanie chociaz przez kilka tygodni, a potem powrot do marazmu. Takie
              klimaty to nie moja specjalnosc. Za duzo w zyciu widzialem zeby spoczac na
              takich laurach, za duzo moge zaoferowac i zrobic zeby tylko wegetowac w ten
              sposob.

              Mamy po prostu inne nastawienie i inne wymagania. Ani twoje ani moje nie sa
              zle, po prostu inne, dla kazdego czlowieka odpowiada co innego. Mi bardziej
              odpowiada niezaleznosc, praca za wielkie pieniadze i bycie wolnym a nie
              uwiazanym przez dobra meterialne w malotskowym kraju jakim jest Kanada.
              • Gość: VIP-1 Re: szanse ?? IP: *.cwshs.com 17.06.04, 22:57
                wiesz co? takiego glupiego pieprzenia dawno nie czytalem
                nie chce mi sie nawet tego komentowac
                poczytaj ty se co wypisujesz, pomysl troche nad tym
                moze zrozumiesz o co mi chodzi
                ale tak se mysle ze ty chuba troche za mlody na to jestes
              • Gość: myszka Re: szanse ?? IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 17.06.04, 23:28
                o jakim marazmie ty mowisz,czy ty wiesz co to jest za psychczny konfort miec
                fajna prace i nie miec stresu ze sie ja straci, fajnie mieszkac ,mozliwe ze
                zycie tu jest spokojniejsze bo jedyny klopot to co robic z wolnym czasem ,mysle
                ze ty jestes jeszcze mlodym czlowiekiem mieszkajacym u mamusi no i zycze ci
                tego miliona
                • Gość: RenKtoryWie Re: szanse ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.06.04, 00:07
                  No oczywiscie musze byc mlodziutki i mieszkac u mamusi bo nie interesuje mnie
                  marazm i prowizorka zycia w Kanadzie. Masz niesamowita sile inferencji.

                  Ludzie, ktorzy zyja w marazmie i dziekuja bogu ze maja prace i jej nie traca sa
                  za slabi zeby zrozumiec ludzi takich jak ja. Mnie nie interesuje czy strace
                  prace bo zawsze moge znalesc sobie lepsza i za wieksze pieniadze, jestem dobry
                  w tym co robie i nie uzalezniony od widzimisie innych. Nie zyje pod dyktando
                  innych tak jak zyja te szare masy tu w Kanadzie. Swiat jest stworzony dla
                  liderow i tych, ktorzy za nimi podazaja. Sa tacy jak ty, ze swoja szara praca i
                  szarym spokojem i sa tacy jak ja, ludzie ktorzy chca czegos wiecej od zycia niz
                  domku gdzie diabek mowi dobranoc, stalej pracy od 9 do 5 za grosze i basenu na
                  3 miesiace w roku.

                  Gwoli wyjasnienia mlody nie jestem i mieszkalem w wielu krajach, zarabiam mase
                  forsy ale Canadian dream pozostawiam takim szarakom jak ty. Brutalne
                  stwierdzenie ale prawdziwe. Za duzo widzialem zeby mnie interesowalo zycie
                  tutaj, uwazam czas spedzony w Kanadzie za strate czasu i samobojstwo jezeli
                  chodzi o kariere wiec przestrzegam tych, ktorzy chca w zyciu cos osiagnac.
                  Ludzie, ktorzy maja w sobie iskre powinni unikac Kanady jak plagi.

                  • Gość: myszka Re: szanse ?? IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 18.06.04, 00:32
                    ja nie dziekuje bogu ze mam prace ale dziekuje ze mam taka fajna prace i duuzo
                    czasu a to roznica,ja ide do pracy z przyjemnoscia i to jest ten luz co mi po
                    wielkim szmalu ,widzisz nawet ty cenisz kanadyjski paszport mimo ze jestes taki
                    dobry i robisz kupe szmalu hihihi ale paszporcik z marazmowatego kraju jest
                    najlepszy hyhyhy
                    • soup_nazi Re: szanse ?? 21.06.04, 21:43
                      Gość portalu: myszka napisał(a):

                      > mimo ze jestes taki
                      >
                      > dobry i robisz kupe

                      E, mysza, to kazdy jest taki dobry - na calym swiecie, przynajmniej raz
                      dziennie. Ci gorsi chodza w zaparte, hehehe
                    • joasia5 Re: szanse ?? 23.06.04, 16:37
                      myszka mam prozbę.Chcemy z mężęm wyjechać z kraju na stałe rozważamy Kanade
                      oraz Irlandie z postu jakich czytałam masz najlepszą wiedze na temat
                      kanady,możesz nam udzielić jakiś informacji.np.jak jest z pracą dla
                      kolejarza,mechanika samoch.oraz cukiernikano i oczywiście z
                      zamieszkaniem.pozdrawiam
    • bedi Re: pracuje w Kanadzie, moja rada 16.06.04, 14:10
      To wszystko zależy od tego, co kto potrafi i czy na jego umiejętności jest
      popyt. Twoje rady przypominają te, które dostawałem od Polonii zaraz po
      przyjeździe do Kanady. Nie zaważając na to, sam, bez jakichkolwiek znajomości
      znalazłem sobie pracę w zawodzie po 2 tygodniach. Miejscowej Polonii szczęki
      opadły.
      • Gość: Genosse_Sztetke Szczeki to koorfa opadly ale tobie na stope IP: *.proxy.aol.com 16.06.04, 23:33
        jak ci foreman kazal umocowac tubajfora do forbajfora.
        Polonia ma w dupie takich bubkow.
        PS:w swoim zawodzie mowisz,dziadek klozetowy?
        • Gość: bedi Re: Szczeki to koorfa opadly ale tobie na stope IP: *.unizeto.pl 21.06.04, 12:09
          Dziadków kolzetowych to w Kanadzie nie spotkałem. A pracę znalazłem jako
          programista baz danych w języku Progress, w miasteczku Windsor (na granicy z
          USA) w firmie Russell A. Farrow LTD. Ogólnie w Kanadzie i USA pracowałem jakieś
          8 lat i nie musiałem tam kończyć żadnej wyższej szkoły, wystarczył mi dyplom
          polskiej politechniki. Więc gadki miejscowego bardzo zawistnego polonijnego
          towarzystwa są nic nie warte. Liczy się to co się potrafi a nie jaką szkolę się
          skończyło.

          PS. Czy mógłbyś przetłumaczyć dwie pierwsze linijki twojego postu, bo z języka
          którym się posługujesz wynika, że jesteś typowym przedstawicielem Polonii (tej
          która ma mnie w dupie :) i posługujesz się slangiem składającym się ze
          spolszczonych angielskich słow, niezrozumiałych zarówno dla miejscowych jak i
          dla Polaków.
          • soup_nazi Re: Szczeki to koorfa opadly ale tobie na stope 21.06.04, 21:58
            Gość portalu: bedi napisał(a):

            A pracę znalazłem jako
            > programista baz danych w języku Progress

            No i widzisz jak lzesz? W Progressie od dawna juz nie robia nic nawet Eskimosi,
            hehehe. "Bazy danych" Progress! Ale jaja! Przeciez to jeszcze starsza kila od
            kobolka. No, chyba, ze wydarzenie mialo miejsce zaraz po zalozeniu
            konfederacji, hehehe

            , w miasteczku Windsor (na granicy z
            > USA)

            No,qrwa, a ja myslalem, ze chodzi ci o ten na granicy z kraina sw. Mikolaja.
            Ach, te marzenia o szerokim swiecie i zarobkach w dolarach, eheheh

            w firmie Russell A. Farrow LTD. Ogólnie w Kanadzie i USA pracowałem jakieś
            >
            > 8 lat i nie musiałem tam kończyć żadnej wyższej szkoły, wystarczył mi dyplom
            > polskiej politechniki.

            Czlowieku, lzesz jak stoisz. To jest totalny smiec, zabiliby cie smiechem

            Więc gadki miejscowego bardzo zawistnego polonijnego
            > towarzystwa są nic nie warte. Liczy się to co się potrafi a nie jaką szkolę
            się
            >
            > skończyło.

            No, widzisz jak znow przylapalem cie na konfabulacji? Takie legendy to w
            Polandzie kursuja, ale one sa mocno zdezaktualizowane. Circa 1935, hehehe

            Nie truj doopy facet.
            • Gość: AAA Re: Szczeki to koorfa opadly ale tobie na stope IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.06.04, 02:11
              Soup_nazi smierdzi od ciebie prymitywnym robolem. Przymknij sie wiec i oszczedz
              sobie wstydu bo nie nadajesz sie nawet zeby parkowac samochody ludziom piszacym
              w tym watku.

              • soup_nazi A ty cos za jeden, dzwonie, hehehe? 22.06.04, 04:43
                Zastanawiam sie co cie tak jebnelo? Robisz tez w Progressie (buahahahaha)? Czy
                krecisz mlynce tubajfora na konstrakszynie w Misisiadze na wizie turystycznej
                zyjac zludzeniami o amnestii dla budowlancow w Toroncie?
            • bedi Re: Szczeki to koorfa opadly ale tobie na stope 22.06.04, 12:49
              soup_nazi napisał:

              > Gość portalu: bedi napisał(a):
              >
              > A pracę znalazłem jako
              > > programista baz danych w języku Progress
              >
              > No i widzisz jak lzesz? W Progressie od dawna juz nie robia nic nawet
              Eskimosi,
              Progress - co powiesz na najnowszą wersje 10, system napisany w tym języku
              działa między innymi w na Queeen Mary 2.


              >
              > hehehe. "Bazy danych" Progress! Ale jaja! Przeciez to jeszcze starsza kila od
              > kobolka. No, chyba, ze wydarzenie mialo miejsce zaraz po zalozeniu
              > konfederacji, hehehe
              >
              > , w miasteczku Windsor (na granicy z
              > > USA)
              >
              > No,qrwa, a ja myslalem, ze chodzi ci o ten na granicy z kraina sw. Mikolaja.
              > Ach, te marzenia o szerokim swiecie i zarobkach w dolarach, eheheh
              >
              Facet, jesteś prymitywny, że szkoda z tobą gadać.
              Szkoda mi ciebie, może udaj sie do jakiegoś psychiatry, w końcu opieka
              zdrowotna w Kanadzie jest bezpłatna.
              A z języka jakim się posługujesz można wywniskować że to ty pracujesz gdzieś na
              budowie pod Toronto w 30 stopniowym upale, w czym notabene nie widzę nic złego.

              > w firmie Russell A. Farrow LTD. Ogólnie w Kanadzie i USA pracowałem jakieś
              > >
              > > 8 lat i nie musiałem tam kończyć żadnej wyższej szkoły, wystarczył mi dypl
              > om
              > > polskiej politechniki.
              >
              > Czlowieku, lzesz jak stoisz. To jest totalny smiec, zabiliby cie smiechem
              >
              > Więc gadki miejscowego bardzo zawistnego polonijnego
              > > towarzystwa są nic nie warte. Liczy się to co się potrafi a nie jaką szkol
              > ę
              > się
              > >
              > > skończyło.
              >
              > No, widzisz jak znow przylapalem cie na konfabulacji? Takie legendy to w
              > Polandzie kursuja, ale one sa mocno zdezaktualizowane. Circa 1935, hehehe
              >
              > Nie truj doopy facet.
              >

              A ty sie facet, odpierd.., komentowałem tylko rozpowszechniony wśród polonii
              pogląd, że dyplomy z Polski nic nie znaczą. Jest to po prostu nieprawda.
              Wszystko zależy od tego co się umie i czy na te umiejętności jest popyt. A
              jeżeli jest to poparte wykształceniem to jeszcze lepiej. Znam wiele osób które
              w oparciu własnie o tę zasadę dostały nieźle płatne posady w Kanadzie i USA. Z
              drugiej strony widziałem też osoby, które kończyły masę jakiś kursów i nie
              mogły znaleźć dobrej pracy.
              Aha, jeszcze jedno, właśnie dyplom z polskiej uczelni pomógł mi w uzyskaniu
              H-1B kiedy jeszcze nie mogłem się starać o T1.

              Dyskusje uważam za zakończoną.


              • Gość: Genosse_Sztetke bedi -jestes zwyklym kalafiorem IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 04:08
                Z twoich wypocin wychodzi caly dupizm ciezko cwanego polaczka ktory pisze
                bzdury i mysli ze tak jest naprawde.Jestes zwyklym szczylem prawdopodobnie "na
                wizycie"u cioci Krysi .Twoje "uwazam dyskusje za zakonczona"to chyba cytat z
                twojego starego co ci nie dal dojsc do glosu a teraz odreagowujesz zasrancu:)))
                PS:Nie zapomnij kulerka wyczyscic bo ci znowu kanapka z boloniom zasmierdnie:)))
                • bedi To po prostu rece opadaja 23.06.04, 09:03
                  Gość portalu: Genosse_Sztetke napisał(a):

                  > Z twoich wypocin wychodzi caly dupizm ciezko cwanego polaczka ktory pisze
                  > bzdury i mysli ze tak jest naprawde.Jestes zwyklym szczylem
                  prawdopodobnie "na
                  > wizycie"u cioci Krysi .Twoje "uwazam dyskusje za zakonczona"to chyba cytat z
                  > twojego starego co ci nie dal dojsc do glosu a teraz odreagowujesz
                  zasrancu:)))
                  > PS:Nie zapomnij kulerka wyczyscic bo ci znowu kanapka z boloniom
                  zasmierdnie:))
                  > )
                  Nie bede dyskutowal z ludzmi ktorzy wypowiadaja sie na forum tylko po to aby
                  obrazac innych. Straszne chamstwo i prostactwo z was wychodzi.

                • soup_nazi Meine Parteigenosse Sztetke 23.06.04, 17:42
                  Gość portalu: Genosse_Sztetke napisał(a):

                  > Z twoich wypocin wychodzi caly dupizm ciezko cwanego polaczka ktory pisze
                  > bzdury i mysli ze tak jest naprawde.Jestes zwyklym szczylem
                  prawdopodobnie "na
                  > wizycie"u cioci Krysi .Twoje "uwazam dyskusje za zakonczona"to chyba cytat z
                  > twojego starego co ci nie dal dojsc do glosu a teraz odreagowujesz
                  zasrancu:)))
                  > PS:Nie zapomnij kulerka wyczyscic bo ci znowu kanapka z boloniom
                  zasmierdnie:))
                  > )

                  Tak to to wlasnie wyglada. Jeszcze jeden obiecujacy "wannabe" przyszedl glodne
                  kawaly opowiadac, hehehe. Czasem mi ich szkoda, ale czesciej mnie irytuja, bo
                  bardzo niezdarnie klamia. Przyjechal do Kanady, po 2 tygodniach robil w
                  Progressie, po 4 pojechal do US robic w Ingresie, po 6 dostal Obcasem i
                  odstawiono go na lotnisko Ciupasem, po 8 znalazl sie w Bulandii, i to byl duzy
                  Regres. A teraz pisze na necie w duzym Stresie, poniewaz do wizy nie ma zadnego
                  Accessu. Facet ma obwalone te bazy danych, nie?
                  • Gość: Genosse_Sztetke Jawohl,zupka IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 23:32
                    A mnie on ,jeszcze nie wiem dlaczego,zajezdza kochajacym inaczej.
    • Gość: hehe Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: *.globit / 217.98.57.* 20.06.04, 11:56
      no tak tobie po co dyplom skoro do końca życia już będziesz sprzątał
      restauracje. Nie zła karierkę robicie tam za oceanem. Już niedługo będziecie
      masowo wracać do Polski .
      • soup_nazi Re: pracuje w Kanadzie, moja rada 21.06.04, 21:48
        Gość portalu: hehe napisał(a):

        > no tak tobie po co dyplom skoro do końca życia już będziesz sprzątał
        > restauracje. Nie zła karierkę robicie tam za oceanem.

        Slychac az w Kanadzie jak ci gula napierdala o trotuar z wysoka
        czestotliwoscia, hehehe

        Już niedługo będziecie
        > masowo wracać do Polski .

        Jebie cie gosciu? Do krolestwa Golicji i Glodomerii, hehehe?
    • Gość: artemis Do TegoKtoryWie IP: *.metronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 17:00
      Jaki rodzaj pracy daje tak duze zarobki? Jakie nalezy miec wyksztalcenie
      (ekonomia, prawo, inne?) Jestem w tej kategorii szaraczkow, ktorzy nie moga
      sobie wyobrazic takiego zycia, jakie Pan opisuje.
      A.
      • Gość: jolopek Re: Do TegoKtoryWie IP: *.vif.net 24.06.04, 22:25
        dobre pieniadze to tez torebeczki z siankiem,zalezy co kto lubi,pieniadze leza
        na ulicy a kanada to specyficzny kraj
      • Gość: TenKtoryWie Re: Do TegoKtoryWie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.06.04, 21:57
        Praca w technologii i zarzadzaniu, wyksztalcenie wyzsze (MBA) i 10+ lat
        doswiadczenia. Srednia placa to okolo 80-100K w Kanadzie,w USA okolo 90-120K.
        Jezeli pracujesz jako konsultant i masz wlasna firme (tak jak ja) i placa ci
        bez posrednikow to stawki sa mniej wiecej 65-90$ za godzine.
        • soup_nazi No siur, ze tak, hehehe 25.06.04, 22:56
          Gość portalu: TenKtoryWie napisał(a):

          > Praca w technologii i zarzadzaniu, wyksztalcenie wyzsze (MBA) i 10+ lat
          > doswiadczenia. Srednia placa to okolo 80-100K w Kanadzie,w USA okolo 90-120K.
          > Jezeli pracujesz jako konsultant i masz wlasna firme (tak jak ja) i placa ci
          > bez posrednikow to stawki sa mniej wiecej 65-90$ za godzine.

          Hehe, i z tym wszystkim twoj ulubiony pastime to pisanie glupot na forum GW. To
          sie nazywa eskapizm - ucieczka od codziennosci krecenia mlynca tubajforami na
          konstrakszynie, hehehe. Jestes jeszcze glupszym koootasem niz myslalem
    • Gość: Kasia Re: pracuje w Kanadzie, moja rada IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.04, 14:24
      racja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka