PRACA W ANGLII: szczere opinie

12.05.05, 14:24
Proszę o opinie ludzi ,którzy tam pracowali np. w hotelach przy
sprzątaniu.Jakie zarobki?Jakie traktowanie ludzi?Czy naprawdę jest konieczna
znajomość języka angielskiego?Chcę jechać do takiej pracy (oferta jest w moim
urzędzie pracy).
    • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 12.05.05, 16:57
      cóż chyba jeszcze nikt z tamtąd nie wrócił...
      • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 17:08
        jakie pytanie, taka opowiedź!!!
        a jak sobie wyobrażasz, że Britol ci wyjaśni, co i jak masz posprzątać bez
        znajomości chociaż 1000 wyrazów i 3 czasów, na migi?, będzie Ci rysował? to nie
        Czech, Słowak czy nawet Yugol, że słowianin i język są podobne, i to co się nie
        zrozumie to można pokazać rękami, na pewno nikt ci dosprzątania nie każe znać
        jęzka na poziomie płynnym, ale tak zwany Basic English to jest minimum.
        Stawki raczej minimum UK czyli około 5 funtów brutto za godzinę, bez języka
        wątpie żeby ktoścoś więcej dał
        • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 12.05.05, 17:24
          Ale jak pracuje w takim jednym miejscu kilku Polaków mówiących po angielsku to
          chyba nic by się nie stało jak by któryś czasem coś przetłumaczył.To taka
          zwykła ludzka życzliwość.U nas ludzie pracują u azjatów w restauracjach i jakoś
          się porozumiewają z pracodawcą.Sama widziałam w takiej jednej jak szefowa
          azjatka coś mówiła a jeden kelner tłumaczył pozostałym.Zresztą ze sprzątaniem
          nie ma wielkiej filozofii.
          • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 17:34
            zrobisz jak uważasz, nic mi do tego, ale łatwo w UK nie znając angielskiego
            wpaść w tak zwany system nowoczesnego niewolnictwa, wbrew pozorom istnije coś
            takiego i wielu po 1 maja zeszłego roku Polaków wpadło w niego!!! mogą Ci
            odebrać paszport, resztę kasy i zmuszać do różnych rzeczy (pracy za darmo)
            itd., a Ty nikomu nic nie będziesz umiał/a powiedzieć.
            moze ktoś Ci pomoże ale -> ja się jednego nauczyłem w życiu "jak umiesz liczyć
            to licz na siebie"
            jak masz tam kogość bliskiego i życzliwego albo pojedzisz z kimś kto dobrze zna
            angielski to zmienia postać rzeczy
          • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 17:44
            nie wiem co robisz? ile masz lat? może warto zainwestować 3 ,4 miesiące na
            naukę i jechać na jesieni, bo w 2 czy 3 tygodniej raczej trudno Ci będzie
            opanować podstawy jak wcześniej się nie uczyłaś

            za 2 miesiące w UK będzie problem z pracą, młodzi Britole oraz studenci z
            całego świata się tam zjadą, dopiero pójźnie tak po 15 września się będzie
            większy luz.
            • Gość: B.B.38# Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:33
              Uważam, że każdy sam musi zasmakować tych doświadczeń. Bo co człowiek, to inna
              opinia. Zależy to od bardzo wielu czynników. I wcale język nie koniecznie jest
              najważniejszy. Hart ducha, i fach w ręku jest tym co pomogło mojemu mężowi. Nie
              oznacza to, że nie przechodził kryzysów i trudności, ale po 3 miesiącach
              wyszedł na prostą i uwierzcie mi nie zna angielskiego ni w ząb, ale ma dobry
              migowy i szczery uśmiech na twarzy.
          • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 16:34
            poczytaj sobie to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29482&w=23943492
      • Gość: zetwu Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.ngfl.ac.uk / *.cipe.legend.net.uk 14.05.05, 15:12
        Nieprawda
      • mandeoo Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 16.05.05, 13:55
        hey chciałam zapytac sie kiedy wyjazd??i jaka to praca??bo tez chciałabym
        wyjechac ale sama troche pękam aa co do angielskiego to tez zbyt dobrze nie
        znam jesli chcesz to odpisz na mandeoo@interia.pl trzymaj sie paa
    • Gość: liza Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.e-wroc.com 12.05.05, 17:29
      pewnych postaw jak widac po powyzszym poscie nic nie zmieni, hehhh.
      • Gość: asda Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.server.ntli.net 12.05.05, 18:41
        ktory post masz na mysli?
        • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 12.05.05, 22:02
          Do szalu mnie doprowadza, ze tylku ciemnych prostakow z Polski tutaj
          zjezdza.Kiedys przyjezdzali ludzie, ktorzy soba cos reprezentowali, dzisiaj
          zwalaja sie masy tlumokow, dla ktorych nie ma zatrudnienia w zadnym kraju
          poniewaz do niczego nie posiadaja kwalifikacji. Kazdy przyglup, jak autorka
          tego watku, wyobraza sobie, ze bez jezyka i zadnych umiejetnosci, musi
          koniecznie pracowac w Anglii. Dostanie w reke mop i kolega Hindus bedzie jej
          tlumaczyl co ma z nim robic. Czy potrzebne jest stwarzanie tutaj polskich dolow
          spolecznych, zeby urozmaicic koloryt???. Na ulicach Londynu juz na odleglosc
          rozpoznac mozna tych poszukiwaczy szczescia znad Wisly i skora cierpnie z
          zazenowania.Jak dobrze pojdzie, to kiedys Anglia moze opusci EU i skonczy sie
          szalenstwo.
          • xiv Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 11:21

            > Na ulicach Londynu juz na odleglosc
            > rozpoznac mozna tych poszukiwaczy szczescia znad Wisly i skora cierpnie z
            > zazenowania.

            Po tym poscie - mnie tez, :(
          • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 11:57
            Wiesz co ja wcale nie uważam ,że muszę pracować w Anglii i wcale nie mam ochoty
            włóczyć się po świecie za byle jaką pracą a to,że chcę podjąć taką decyzję
            wynika tylko z trudnej sytuacji życiowej w jakiej się znalazłam.Myślisz,że ja
            nie wiem o tym jak nas tam "lubią"?!Poza tym ciekawi mnie co ty sobą
            reprezentujesz (zresztą można się domyślić po treści twego wątku), skoro tak
            wyrażasz się o innych a kogoś kto nie umie biegle posługiwać się angielskim
            nazywasz prostakiem.Bo to czy ktoś nim jest czy nie na pewno nie zależy od
            znajomości angielskiego.Równie dobrze można tak mówić o tych co nie znają
            polskiego a zatrudniają ludzi z którymi nie mogą się dogadać.Dla mnie
            prostactwem jest ocenianie ludzi w sposób jaki ty to robisz.
            • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 12:00
              Wyżej zamieszczony wątek jest kierowany do gościa jess
            • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 12:14
              Sorry, ale twoja ocena nie ma dla mnie znaczenia. Najwyrazniej, masz ochote
              wloczyc sie po swiecie za praca, z jakiegokolwiek powodu, po najmniejszej linii
              oporu, jako ze nawet nauka jezyka w rachube nie wchodzi. Nie wierze, ze w
              Polsce nie ma etatow dla entuzjastycznych sprzataczek. Naucz sie czegos,
              zacznij cos soba reprezentowc i mysl o poprawie losu wtedy, kiedy twoja
              obecnosc w jakimkolwiek kraju cos soba wniesie. No chyba, ze zalezy ci na
              zmianie klimatu. Uprzedzam, w Anglii nie za bardzo slonecznie.
              • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 12:29
                PS. Prosilas o szczere opinie? Typowo po polsku, jak uslyszysz prawdziwie
                szczera opinie, to jej autor jest natychmiast pozbawiony 'kultury' no i
                naturalnie 'nie na poziomie', whatever it means. Argumentacja symptomatyczna
                dla ludzi, ktorzy z uporem odmawiaja spojrzenia prawdzie w oczy, poniewaz
                pozostaja na tym wlasnie
                bolesnym 'poziomie'.
                • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 12:56
                  Po pierwsze to mnie też twoja opinia nie interesuje i zrobię jak będę
                  uważała.Po drugie uczę się kilku jezyków mi. angielskiego.Poza tym nie prosiłam
                  o opinię na temat Polaków szukających pracy w Anglii tylko o opinie
                  ludzi,którzy tam pracowali i o ich wrażenia.Proponuję dokładniej czytać
                  wątek.Zresztą żadna praca nie chańbi a z tego co się domyślam to sam(a) pewnie
                  siedzisz w Londynie a jeśli nie to pewnie żal ci serce ściska za tych co
                  wyjechali i im się powiodło bo tobie pewnie nie...Nie potrafisz nawet przyznać
                  jaki jest twój poziom mimo,że to widać gołym okiem.I nie mieszajmy szczerości z
                  brakiem kultury.Dalsze odpisywanie na twoje wątki uważam za stratę czasu i na
                  tym kończę swoją szczerą opinię żeby przypadkiem nie znależć się na twoim
                  poziomie, czego bym nie chciała.
                  • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 13:31
                    Tak sie sklada, ze mieszkam i pracuje w Londynie od blisko 30 lat, wiec czuje
                    sie upowazniona do opinii na temat zycia tutaj. Nie tyle zal, co wstyd mi serce
                    sciska, za tobie podobnych przybyszow; do tego stopnia, ze nie przyznaje sie
                    juz do polskiego pochodzenia.
                    'Golym okiem' to ty widzisz czubek swojego nosa i nic wiecej i stad twoje durne
                    wypowiedzi i brak logicznej perspektywy.
                    Masz racje, nie marnuj wiecej czasu na rozmowe ze mna, bierz sie do nauki/pracy
                    or anything at all that makes you tick.
                    Chitarini, or whatever, pod zadnym pozorem nie grozi ci znalezienie sie na moim
                    poziomie wiec spij spokojnie w blogiej ignorancji. Najlepiej w Polsce.
                    • angie.angie Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 13:37
                      Ale tu macie dialog.Ty jess czy przypadkiem 30 lat temu o tobie też tak nie
                      mówiono jak ty teraz o Polakach? hi!hi!
                      • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 13:52
                        Angie, o ile wiem, nie mowiono. Ale wiem, ze nie dalam ku temu powodu, poniewaz
                        nie przyjechalam tutaj z motyka na slonce i nikt sie za mnie wstydzic nie
                        musial. Znalam jezyk plynnie, mialam relewantne wyksztalcenie i moze dlatego
                        zostalam zaakceptowana przez angielskie srodowisko od niemalze day one. Wiem,
                        ze obecnie przyjezdza tutaj wiele tego typu mlodych ludzi i takim, zycze
                        wszelkiego powodzenia.
                        • Gość: gg Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:25
                          jess ciagnij sie do swoich ... jak sie wstydzisz za swoja polskosc to won z pl
                          forum nieuzywaj tez naszego jezyka przeciez to takie ujmujace dla ciebie.
                          jestes zwykla prostaczka co lyknela troszke swiata czyt.mieszka w ?londynie?i
                          uwaza sie za ..? buahahaha angielke ..to dobre
                          lol
                          • Gość: Jarecki_69 Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.sti.net.pl 15.05.05, 16:09
                            Brawo 100 kroć Brawo Pozdrawiam
                      • Gość: aneczka Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.05.05, 11:49
                        To temat rzeka, na pewno sa rozne przypadki, jedni pojechali do prac
                        sprzatania, zbierania owocow, pracy w hotelu, byli traktowani dobrze, jedni
                        pojechali i sie zawiedli, zalezy jak sie prace zorganizuje przez kogo, itp.
                        Niektorzy sa w stanie pracowac za ponizej minimum 4.85£/hour, a to pewnie
                        dlatego ze nie czuja sie na tyle silnie z jezykiem, ogolnie rzecz biorac zawody
                        gastronomiczne nie sa super platne, choc gdzie nie gdzie taka prace mozna
                        znalesc.
                        Ja pracuje w biurze, powoli zaczynalajac od prostych prac, za mniejsze
                        pieniadze przez powazniejsze firmy, no i nadal czekam na swoja prace marzenie,
                        ktora mam nadzieje dostane w swoim czasie
                  • luiza70 szczere opinie 13.05.05, 15:30
                    Chitarini, dorzuć do tych języków, których się uczysz, także język polski.
                    Sadzisz żenujące błędy ortograficzne.
                    • chitarini Re: szczere opinie 13.05.05, 15:43
                      Może o jakiś przykład poproszę...
                      • luiza70 Re: szczere opinie 13.05.05, 15:54
                        Służę uprzejmie. Chańba.
                        Dla mnie ten jeden wystarczy, żeby sugerować konieczność nauki języka
                        ojczystego.
                        • chitarini Re: szczere opinie 13.05.05, 16:05
                          Tak też myślałam.Zaskoczę cię ale swego czasu w szkole miałam bardzo dobre
                          oceny z ortografii.Zresztą nie jestem wszystko wiedzącą encyklopedią tak jak
                          niektórzy na tym forum.Jedno złe stuknięcie a nawet kilka na klawiaturze nie
                          świadczy zaraz o potrzebie uczenia się języka.
                          • luiza70 Re: szczere opinie 13.05.05, 17:45
                            To rzeczywiście zaskoczenie.
                            Dla mnie jednak takich kilka złych stuknięć to byłby powód do wstydu.
                            A może chociaż poczytasz trochę polskich książek?

                            Na początek zaproponuję ci przeczytanie poprawnej wersji twojego wpisu.
                            Dodałam niezbędne przecinki, a także spacje. Gdybyś nie zauważyła, to
                            wprowadziłam też poprawną pisownię także tutaj: m.in. oraz: mimo że, w którym
                            przecinek nastepuje po: że.

                            Po pierwsze, to mnie też twoja opinia nie interesuje i zrobię, jak będę
                            uważała. Po drugie - uczę się kilku jezyków, m.in. angielskiego. Poza tym nie
                            prosiłam o opinię na temat Polaków szukających pracy w Anglii, tylko o opinie
                            ludzi, którzy tam pracowali i o ich wrażenia. Proponuję dokładniej czytać
                            wątek. Zresztą żadna praca nie hańbi, a z tego, co się domyślam, to sam(a)
                            pewnie siedzisz w Londynie, a jeśli nie, to pewnie żal ci serce ściska za tych,
                            co wyjechali i im się powiodło, bo tobie pewnie nie... Nie potrafisz nawet
                            przyznać, jaki jest twój poziom, mim że to widać gołym okiem. I nie mieszajmy
                            szczerości z brakiem kultury. Dalsze odpisywanie na twoje wątki uważam za
                            stratę czasu i na tym kończę swoją szczerą opinię, żeby przypadkiem nie znależć
                            się na twoim poziomie, czego bym nie chciała.

                            Akurat teraz czekam na coś, dlatego mogłam ci tę chwilę poświęcić.
                            • Gość: rekin Re: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 17:47
                              przestańcie już się licytować, ja miałem dochę z pisemnego na maturze!!! i żyję
                            • chitarini Re: szczere opinie 13.05.05, 19:12
                              Wiesz chyba pomyliłaś te forum z edukacyjnym.Może cię zatrudnią w gazecie do
                              poprawiania przecinków na forum skoro z ciebie taka polonistka.Proponuję ci też
                              konkurs ortografii.
                    • angie.angie Re: szczere opinie 13.05.05, 15:51
                      Kobieto to ty chyba jeszcze mało błędów na tym forum widziałaś.
                      • luiza70 Re: szczere opinie 13.05.05, 15:56
                        angie.angie napisała:

                        > Kobieto to ty chyba jeszcze mało błędów na tym forum widziałaś.

                        Widziałam, widziałam. Całkiem sporo.
                        Ale jak ktoś poświęca czas nauce języków, to jeden dodatkowy dorzucić chyba
                        może?

                  • Gość: Jarecki_69 Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.sti.net.pl 15.05.05, 16:08
                    zgadzam się z Toba jestem ciekaw gdzie ten jess siedzi pewnie w polsce i
                    wielkie halo tu robi Pozdrawiam
                    • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 16:56
                      popatrz sobie na nazwę domeny z której pisze i odnajdź adress strony www to
                      będzisz wiedział gdzie ONA siedzi!!!, a potem opisuj to na Internecie
                • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:59
                  obie Panie macie rację!!!
                  można i należy próbować ale!!!!
                  jak się trafi potem na ulicę, obozu pracy czy agencji towarzyskiej to nie można
                  potem mówić, że się o tym nie wiedziało czym taki wyjazd grozi!!!
                  logiczne jest, że bez języka i jakiekolwiek pomocy osoby znającej język tam na
                  miejscu będzie cięzko, a nawet bardzo ciężko co nie znaczy że napewno się nie
                  uda tylko szanse są powiedzmy znikome: jakby nie spojrzeć angielski ma się
                  nijak do polskiego, inaczej wygląda tam życie, a większość Polaków tam będących
                  chce cię pozbawić ostatnich pieniędzy (według www.goniec.com nawet Hindusi się
                  nabijają z Polaków jako sobie nawzajm podkładą nogi) lub wręcz okraść (sam to
                  przeżyłem na promie powrotnym z Dover), bo niektórzy wcale nie jadą tam
                  pracować czy się uczyć ale by "kombinovac", w każdym znaczeniu tego słowa, jak
                  to jakiś polski "przygłup" dał wywiad w "The Guardian"(na szczęscie dzienikarze
                  nie byli tacy złościwi jak z "The Sun" i nie obsmarowali nas w tym artykule
                  wręcz przeciwnie, polują też tam na niewolników!!!
                  można sobie pooglądać reportaże z Londynu z pierwszych dni po 1 maja 2004 lub
                  też reportaż z irlandziej TV zrobiony bodajże 2 dni temu w Dublinie- jak to
                  wygląda
                  • chitarini Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 13:22
                    Może dodam,że jestem zainteresowana ofertami proponowanymi przez urząd pracy
                    ponieważ w żadne agencje nie wierzę a w ciemno to napewno nie pojadę.
                    • Gość: rekin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:28
                      tu też nie ma 100% pewności, bo niestety nie wszystkie oferty są sprawdzane
                      przez urzędników (było już kilka takich przewałów z Hiszpanią i truskawkami),
                      nawet Eures nie daje 100%, to poprostu jest jak rzut monetą w tym wypadku.
                      Możesz mieć szczęście i każda praca będzie wspaniała, a możesz mieć pecha i
                      nawet niebędzie mogła wrócić do kraju całkowice spłukana :(
                    • Gość: czubek urzad pracy v. agencje IP: 217.8.12.* 13.05.05, 15:12
                      Urzad Pracy w UK to cos jak "baza danych pracy". Samemu sie prace wynajduje
                      (tudziez urzednik moze pomoc). Samemu sie dzwoni do potencjalnego pracodawcy i
                      umawia na rozmowe wstepna, ewentualnie sle sie CV i czeka na kontakt.

                      Agencja pracy sama szuka Ci roboty. Wypelnia sie troche papierow i czeka. Nie
                      ma rozmowy wstepnej z kazdym pracodawca, tylko rozmowa z przedstawicielem
                      agencji.

                      Jesli ktos jest mocny w angielskim moze wybrac obie metody. Jesli jednak
                      poziom angielskiego jest slaby lub bardzo slaby polecam agencje.
              • xiv Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 16:37


                " Naucz sie czegos, zacznij cos soba reprezentowc i mysl o poprawie
                " losu wtedy, kiedy twoja obecnosc w jakimkolwiek kraju cos soba wniesie"

                oraz

                " dzisiaj zwalaja sie masy tlumokow,"

                i pomyslec - 30 lat wnoszenia czegos w tym kraju... ciekawe czego...
          • coox Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 16:27
            z jess wyszlo takie typowe polactwo, jak czytam twoje posty to jak bym widzial
            i slyszal Polakow z Hameryki i z innych krajow co sie uwazaj za zdobywcow
            swiata i wielkich paspasi ( w jezyku mieszkancow Czadu wszystko wiedzacych)
            Tez mnie drazni polactwo, ale czy to powod by obrazac ludzi.
            Jak widac wyksztalcenie nie jest wyznacznikiem kultury osobistej.
            • Gość: a Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 16:30
              coox bo wyksztalcenie nie idzie w parze z kultura osobista
            • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 17:06
              No i znowu, jak bylo do przewidzenia, ta polska 'kultura osobista'. Czyli
              nalezy mowic to co inni chca uslyszec, milymi slowami i z uklonami, bo inaczej
              jestes cham i obrazasz. Bron Boze jakiejs krytyki lub przynajmniej nazwania
              sparaw po imieniu. Czy naprawde uwazacie, ze jesli ktos sie do niczego nie
              nadaje w kraju gdzie sie wychowal i 'ksztalcil' to raptem stanie sie bezcenna
              perla w obcym kraju gdzie sie porozumiec nie potrafi? Czy chcecie zeby tutejsza
              emigracja polska stala na rowni z innymi undesireables? Ja otwarcie nie chce.
              • Gość: a Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:50
                Jess ja tak samo nie chce tego aby tacy ludzie jechali i robili dym zagranica
                ale co mozna na takie cos poradzic...
              • Gość: a Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:55
                doti ja Ciebie doskonale rozumiem ale co powiesz o takich ludziach ktorzy jada
                zagranice bez znajomosci jezyka i nawet tam nie chca sie uczyc jezyka ,po
                drugie zaczynaja sie zachowywac jak by byli u siebie .wszystkim zycze
                powodzenia
                • Gość: czubek Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.range217-43.btcentralplus.com 14.05.05, 15:07
                  ...i kazdej napotkanej osobie (wlaczajac tubylcow) mowia, ze Anglicy sa glupi.
                • Gość: jess Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.bulldogdsl.com 14.05.05, 19:54
                  Do tego jeszcze krytykuja wszystko co angielskie: Anglicy glupi, naturalnie o
                  poziomie 'kultury' duzo nizszym od tych intelektualistow od lopaty z kraju;
                  jedzenie nie dla ludzi, niemalze trucizna dla wrazliwych polskich zoladkow
                  przyzwyczajonych do delicji zytnich i wieprzowo-kapuscianych; sluzba zdrowia do
                  chrzanu i na dodatek, o zgrozo, w obcym jezyku; domy/mieszkania ponizej
                  standartu tych opuszczonych w ojczyznie willi trzydziestopietrowych z pustakow;
                  wszedzie drozyzna, chamstwo i brak pomocy. No i kielbasy polskiej nie kupisz w
                  kazdym corner shop w drodze do kosciola - polskiego, naturalnie. Siedza wiec
                  tutaj i mecza sie niemilosiernie w imie .... czego? Jeszcze raz podkreslam, ze
                  moje obserwacje nie dotycza ludzi z glowa na karku, ktorzy przyjezdzaja z
                  kwalifikacjami i z logicznym planem. That's all folks.
                  • Gość: gg Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:28
                    buahahaha
                    angielka sie odezwala..............ale po polsku czyzby ci czegos
                    brakowalo ,sieroto bez pochodzenia
                  • coox Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 17.05.05, 15:08
                    Tak jess przyznaje Ci racje wiecej niz 100%, nie zmieniam jednak zdania nt.
                    kultury na forum, chociaz zakladam ze trafil Cie szlag i mocno Cie ponioslo a
                    za Toba kilku Twoich przeciwnikow.
                    pozdrawiam
          • Gość: jarecki_69 Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.sti.net.pl 15.05.05, 16:04
            Chłopie Ty zabierasz innym nadzieje ,na lepsze Ty pewnie więcej osoba
            utrudniałeś niz pomagałeś uwazam ,że jest ważny hart duch i wartość samego
            siebie ja jechałem do Grecji bez niczego i pracuje tyle ,że tu mało [płacą i
            tak samo teraz zrobię z Anglią i nie znam Angielskiego może ktoś pomoże
            Pozdrawiam..:)
    • Gość: miriam Praca w Anglii ? Sprobuj teraz. IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 13.05.05, 09:27
      Jestes zainteresowany? Zapytaj na: hetmankrolewski@aol.com , dostaniesz prosto
      z Anglii komplet dokumentow.
    • Gość: a Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:05
      Ale jak pracuje w takim jednym miejscu kilku Polaków mówiących po angielsku to
      chyba nic by się nie stało jak by któryś czasem coś przetłumaczył.To taka
      zwykła ludzka życzliwość...
      --------------------------------------------------------------------------
      to zalezy na kogo trafisz ale lepiej jak bedziesz umiala sie sama porozumiec,
      co do oferty to nie ma zaznaczone jaka stawka i co z jezykiem ??to jakas dziwna
      ta oferta....
      • Gość: czubek Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: 217.8.12.* 13.05.05, 12:59
        > Ale jak pracuje w takim jednym miejscu kilku Polaków mówiących po angielsku
        to
        > chyba nic by się nie stało jak by któryś czasem coś przetłumaczył.To taka
        > zwykła ludzka życzliwość...
        _________________

        Wiesz, zyczliwym mozna byc ale sa granice. Nikt nie bedzie z Toba chodzil non-
        stop 24h na dobe w ramach tlumacza, na wypadek gdyby ktos sie Ciebie cos
        zapytal.

        Jesli ktos chce przyjechac do UK i pracowac - wolna wola, jednak nawet
        podstawowa znajomosc jez. ang. by sie przydala na tyle zeby sie jakos
        komunikowac.

        Brytyjscy pracodawcy czesto (zaleznie oczywiscie od rodzaju pracy) wymagaja
        jako-takiego angielskiego ze wzgledu na Health&Safety. Powinno sie jezyk
        przynajmniej na tyle umiec zeby bez problemu zrozumiec proste instrukcje,
        nakazy i zakazy.

        Ktos zyczliwy moglby pomoc w zalatwianiu spraw w banku czy na poczcie.
        Nieststy, "przybytki" te sa otwarte tylko od 9 do 5 wiec ktos kto pracuje w
        tych godzinach, nawet przy najszczerszych checiach nie bedzie w stanie Ci
        pomoc. Jesli nie znasz angielskiego "ani w zab" to po prostu bedzie Ci ciezko
        cokolwiek zalatwic.
    • jaleo Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 13.05.05, 15:12
      Wg danych przytaczanych niedawno nota bene w polskiej prasie (jak odszukam
      artykul, to wkleje link), srednia dlugosc zycia w Wielkiej Brytanii jest duzo
      wyzsza niz w PL, podobnie jak wszystkie co do jednego wskazniki "skutecznosci
      sluzby zdrowia", takie jak wykrywalnosc nowotworow i uleczalnosc chorob (na
      podstawie listy chorob uznawanych obecnie za uleczalne, takich jak niektore
      nowotwory, gruzlica, choroba wiencowa itp). Umieralnosc okoloporodowa w PL
      wynosi 9 promili w porownaniu do brytyjskich 5 promili.

      Jedyne statystyki, w ktorej Polska bije UK na glowe to jest ilosc kontaktow z
      pracownikem sluzby zdrowia w roku kalendarzowym i ilosc opakowan lekow
      wykupionych rocznie (w Polsce bodajrze 3 razy tyle na glowe mieszkanca, nie
      pamietam dokladnej liczby). Czyli Polacy chodza do lekarza czesciej i
      pochlaniaja wiecej lekow, ale czy im to na dobre wychodzi?

      Moim zdaniem nie ma co panikowac. Ja mieszkam w UK wiekszosc zycia, mam 2
      dzieci, nie jestesmy specjalnie chorowici, ale jak to przy dzieciach rozne
      rzeczy sie zdarzaly, i w kazdym przypadku otrzymalismy dobra opieke.

      A ze hipochondrykow leczy sie paracetamolem, to jest znany fakt ;-) Zreszta
      przecietny Polak w porownaniu z przecietnym Anglikiem to jest hipochondryk do n-
      tej potegi :-))))
      • jaleo Chyba do zlego watku sie wkleilam ;-) 13.05.05, 15:12
        • Gość: blue- skyy JESS!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cable.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 13.05.05, 18:32
          a ja jestem tutaj tez jakis czas i MYSLE TAK JAK TY
          • Gość: jess Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 18:51
            Blue sky! Welcome!. Nareszcie ktos kto mysli podobnie. Juz podejrzewalam, ze
            polical correctness wszystkim odjela trzezwe spojrzenie.
            • Gość: rekin Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 18:54
              a ja myśałem, że świra na PC to mają w USA, a nie Europie :)
              • Gość: jess Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 18:58
                To zjawisko przychodzi z Labour government.
                • Gość: rekin Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 19:02
                  a mnie się wydawało, że Blair to porządny gość jak na socialistę, i że to
                  jedyny socjalista w Europie, który ma pojęcie o ekonomii!!!
                  • Gość: jess Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bulldogdsl.com 13.05.05, 19:12
                    Rekin, z ta ekonomia to sie wkrotce okaze - wskazniki z City na przyszlosc nie
                    wygladaja rozowo. Jesli chodzi o TB to nigdy nie bylam fanem socjalizmu w
                    zadnym wydaniu a jego wersja wrecz mnie przeraza. A taka mialam nadzieje na
                    Tory government.Oh well.
                    • Gość: czubek Re: BLUE SKY!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.range81-153.btcentralplus.com 13.05.05, 21:16
                      A ja glosowalam na Labour. :) Jakos nie w smak byly mi wyczyny
                      rzadu "Torysow": prywatyzacja kolei, przemyslu stali i kopalni, poll tax, zakaz
                      zwiazkow zawodowych, "triki" z zasilkami, wysoki "unemployment" (powyzej 10%)

                      eeee.... nieeee...
                      ;)
            • Gość: doti robie bledy-jestem glupia:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:20
              "Kazdy przyglup, jak autorka tego watku, wyobraza sobie, ze bez jezyka i
              zadnych umiejetnosci, musi koniecznie pracowac w Anglii"
              Czy naprawde myslisz ze jedno niewinne pytanie daje ci prawo do nazywania kogos
              przyglupem? Masz prawo do wlasnych opini na temat problemu duzej ilosci
              polskich imigrantow w Anglii. Nawet jesli nie potrafisz uswiadomic sobie
              realiow zycia w Polsce. Obecnie skonczylam studia i nie mam pojecia co zrobic
              zeby sie utrzymac nie liczac na pomoc rodziny. Dlatego staram sie zrozumiec
              ludzi, ktorzy ryzykuja by zarobic cokolwiek. Naprawde wspolczuje ci ze przez
              nich wstydzisz sie swojej polskosci- to prawdziwa tragedia. Analizujac to co
              piszesz wnioskuje ze takze nie dajesz Polsce powodu do dumy. Swoja droga- skoro
              osoba kreatywna poradzi sobie w kazdymn miejscu co sklonilo cie do wyjazdu za
              granice??
              • angie.angie Re: robie bledy-jestem glupia:/ 14.05.05, 17:32
                Właśnie jeśli chodzi o te realia to według obecnych statystyk 5 mln Polaków
                żyje na skraju ubóstwa a bezrobocie wynosi ok.19% i jest największym
                wskażnikiem ze wszystkich krajów UE.Poza tym wymogi wielu naszych pracodawców
                są nieadekwatne do tego co oferuje rynek pracy dla ewentualnych
                pracowników.Np.żeby pracować w sklepie w jakimś C.H. trzeba znać dwa języki
                obce ,mieć do 25 lat i ukończone studia.Planowanie macierzyństwa też nie jest
                wskazane.Podam więc przykład z Niemiec gdzie to pewna osoba z mojej rodziny ma
                tamtejsze obywatelstwo,jest informatykiem na kierowniczym stanowisku a jedyny
                język obcy jaki zna to angielski (oprócz polskiego i niemieckiego oczywiście).Z
                kolei jedna z moich koleżanek w Polsce po ukończeniu studiów sprzątała chodniki
                za 800 zł miesięcznie .Pracę tą załatwiła po znajomości.Dopiero teraz pracuje w
                swoim zawodzie za nieco wyższą stawkę bo 1000zł.Wielu ludzi po studiach pracuje
                też w marketach bo nawet jeśli jest praca w ich wyuczonym kierunku to
                pracodawcy często wymagają od razu doświadczenia zawodowego albo mają
                dziesiątki kandydatów na jedno miejsce pracy.Dlatego po otwarciu granic
                nastąpił taki wylew ludzi z Polski do Anglii. Tacy ludzie jak jess są typowym
                przykładem Polaków ,którzy może zrobili karierę i chcą pokazać kim oni tam są
                na zachodzie a kim my jesteśmy tu.A ta żądza kariery i pieniędzy wyzwala w nich
                brak szacunku do innych ludzi oraz wyrzekanie się wręcz swojego
                pochodzenia.Niestety i u nas w kraju też takich osobników jest mnóstwo.
                • Gość: Wiki Re: Anglicy tez nie znaja jezyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:50
                  Jess a czy Anglicy znaja jezyki obce,bo cos mi sie zdaje, ze nie bardzo i z
                  tego powodu maja kompleksy, szkoda ze nie zwrócilas na to uwagi bedac tam az 30
                  lat!
                  Maja szczescie, ze nie musza wyjezdzac do innych krajów w poszukiwaniu pracy
                  aby jakos móc przezyc, gdyz ich panstwo zapewnia im i prace i godziwa place!
                  Szkoda mi Ciebie gdyz wnioskuje po twoich wypowiedziach, ze nie nalezysz do
                  ludzi serdecznych i chcacych niesc pomoc drugiemu czlowiekowi!!! Pa
                  • Gość: jess Re: Anglicy tez nie znaja jezyków IP: *.bulldogdsl.com 14.05.05, 21:28
                    Jedni znaja, inni nie. Tak sie rowniez sklada, ze w swoim jezyku dogadaja sie
                    wszedzie wiec porownanie raczej kiepskie. Znam akurat jednego Anglika, ktory
                    przed wyjazdem na roczny kontrakt do filii londynskiej firmy w Krakowie, zaczal
                    od szybkiego kursu jezyka polskiego w Londynie. Nie musial, bo poradzilby sobie
                    w tym akurat srodowisku bez, ale ze zwyklej grzecznosci w stosunku do
                    gospodarzy, dolozyl wysilku aby poznac niezbedne podstawy do komunikacji z
                    polskimi wspolpracownikami. A to wiecej niz wielu Polakow gotowych jest zrobic
                    przed wyjazdem do pracy do Anglii. Oczywiscie, znowu nie wszyscy.
                    • Gość: Wiki Re: Anglicy tez nie znaja jezyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 23:05
                      A czy zastanowilas sie choc troche nad tym ze Ci Polacy, ktorzy wyjezdzaja do
                      pracy w Anglii czesto sa do tego zmuszani obecna sytuacja w naszym kraju i nie
                      maja za co utrzymac swojej rodziny (dzieci). Poprostu nie maja pieniedzy na
                      podstawowe potrzebne rzeczy a jak sama wiesz (a moze tak jestes zaslepiona tym
                      swoim egoizmem, ze tego akurat nie zauwazasz)taki szybik kurs slono kosztuje w
                      Polsce. Przyznac musze jednak jedno, ze jezeli ktos zdecyduje sie wyjechac do
                      Anglii to jezyka uczyc tam sie powinien,tym bardziej, ze oferuja dla
                      obcokrajowców darmowe kursy!!!!
            • Gość: J. JESS, masz racje IP: *.fbx.proxad.net 15.05.05, 17:40
              Bardzo dobrze to opisalas.
    • Gość: ronin Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.05.05, 14:31
      Jess ma absolutna racje,znam to z niemiec.Jak sie slowo prawdy powie to jest
      sie zaraz zazdrosnikiem o prace przy azbescie i chamem.Bez jezyka zadnej
      szansy i tylko kompletny idiota tam pojedzie.
      • Gość: mily Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie IP: 195.144.130.* 15.05.05, 16:00
        jasne, niech oni sobie jada do Wloch, Hiszpanii, Grecji, a nie, teraz wszyscy
        chca do Anglii, chociaz nie poswiecili chociazby miesiaca na nauke jezyka
        angielskiego. Ale do Anglii?? jak najbardziej. puknijcie sie w leb, albo go
        zwazcie najlepiej. juz to gdzies pisalem wczesniej ze mnie to tez denerwuja te
        przyglupy. Praca za granica jest. Jedyne co musisz znac to JEZYK. Jezeli znasz
        jezyk, praca nie stanowi problemu.
    • peterli Re: PRACA W ANGLII: szczere opinie 16.05.05, 22:19
      czesc,
      tak przez przypadek wpadlem na ten watek z praca w londynie, tez mnie to bardzo
      interesuje chociaz nie wiem czy w moim wieku (38J) byloby to sensowne, ale co
      mnie bardzo zaskoczylo to wlasnie podejscie wielu forumowiczöw do siebie i do
      wypowiedzi innych osöb....

      ludzie czy wy teraz w tej polsce az tak bardzo sie zmieniliscie? dlaczego
      wszyscy tak nagle skacza sobie do gardla i sie az zagryzaja o byle glupoty, czy
      to jest obecnie az taki zly stan polskiego spoleczenstwa ze tylko chamstwem i
      opluwaniem siebie mozna tak ze soba obchodzic??????

      Ludzie czy wyscie juz tak zwariowali??????

      nie rozumiem tego, moze dlatego ze mieszkam juz nascie lat poza krajem i nie
      mam za granica prawie zadnego kontaktu z polonia ale nic......

      a wracajac do twojego zapytania to radze tobie naprawde bardzo szczerze zajmij
      sie jezykiem i staraj sie znalezsc prace w twoim zawodzie bo to sie liczy i
      wtedy masz zupelnie inne szanse na "pöjscie" do przodu. Möwie to tak poniewaz
      mieszkam w Niemczech Zachodnich od wielu lat i nawet osoby chcace pracowac na
      polach sezonowo przy zbieraniu truskawek albo przy szparagu musza sie jakos z
      pracodawca porozumiec i bez znajomosci jezykowych nie masz zadnych szans na
      prace nawet jako sprzataczka albo cos innego, nawet w mc donald musisz przy
      garach umiec sie porozumiec ale chyba to jest normalne ze bez znajomosci jezyka
      w zadnym kraju nie dostaniesz pracy.....

      wiec bierz sie za jezyk i pracuj nad tym co chcesz osiagnac...

      pozdr.
      Piterek
Pełna wersja