Dodaj do ulubionych

Rubik w bxl?

IP: 129.35.231.* 30.01.07, 09:52
Kiedy Piotr Rubik wpadnie do Brukseli? On taki modny i ladny jest, juz sie
nie moge doczekac. W Polsce wszystkie "bywajace" elyty az piszcza na jego
widok i dzwiek.

Moze napiszemy do niego list, to moze wyslucha i da choc jeden koncert. Co wy
na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: kapitanica Re: Rubik w bxl? IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 30.01.07, 10:00
      no pewnie, ze ladny. tez sie nie moge doczekac.
      moze sie zorganizujemy w komitet powitalny w zaventem- znak rozpoznawczy:
      baleyage (inaczej: balejaz :)))
    • Gość: ania.. Re: Rubik w bxl? IP: *.cec.eu.int 30.01.07, 10:10
      modny, to moze i tak, ale ladny????
      • Gość: Paskudzka Re: Rubik w bxl? IP: 129.35.231.* 30.01.07, 10:28
        Prawdziwy mistrz prostownicy.
    • Gość: ona uff, tandeta jako towar eksportowy n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:27
      • Gość: xyz a kto ma IP: *.cec.eu.int 30.01.07, 14:12
        ten balejaz, kapitanica? Byly lysy, ty blond balejaz. Fajnie by bylo wam razem.
        • Gość: kapitanica Re: a kto ma IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 30.01.07, 15:41
          jak to kto ma? rubik, nie?
          no i ja po prawdzie.
          :)))
          • Gość: Paskudzka Re: a kto ma IP: 129.35.231.* 30.01.07, 15:47
            No co ty? Robisz sie na wiesniare?
            • Gość: xyz Re: a kto ma IP: *.cec.eu.int 30.01.07, 16:28
              trzeba Kapitanowi o tym doniesc. On sie takimi brzydzi, tanimi lalami.
              Ale wracajac do tematu:

              "Z Biblii mamy tu tylko potop: Piotr Rubik zalał Polskę psalmami na wagę.

              Oratoria Rubika są rodzajem emocjonalnego odpowiednika pornografii. Nie chodzi
              o to, że podniecają – wręcz przeciwnie. Ale słuchanie tych ciągnących się
              psalmów może budzić podobny wstyd. Konstrukcyjnie proste jak cep, rozdzierająco
              rzewne, wulgaryzujące środki muzyki klasycznej, uciekające przed posądzeniem o
              kicz w stronę tematyki religijnej, a zarazem utylitarnie dopisane do bieżących
              wydarzeń odrzucają coraz mocniej. Tych musiałem słuchać po fragmencie, bo
              całość w swej pretensjonalnej pompie była nie do zniesienia. Bo finałowa część
              tryptyku Rubika to aż dwupłytowy album. Fragmenty psalmów w tłumaczeniu
              Czesława Miłosza otwierają tu każdorazowo własne próby librecisty Zbigniewa
              Książka, których styl dobrze oddaje (tłumaczący też tytuł płyty)
              fragment: „Babcia, co odebrała rentę / Wrzesień i trupy w World Trade Center /
              Chrupkie pieczywo na śniadanie / Wrzesień i z kosą śmierć w Biesłanie”. Taki
              miesięczny klucz jest sprytny – łatwo poprowadzić całą rzecz dalej, zamienić w
              miesięcznik. Ja proponuje taką zwrotkę: „Rubik, co zebrał zyski netto /
              Październik, Niemcy tworzą getto / Rubik, błysk fleszy i migawki / Październik,
              płacze znad Dubrawki”. Smutny jest bowiem aspekt merkantylny oratoriów Rubika i
              Książka. I ponieważ przy tej trzeciej części (cykl zaczynał się przyzwoicie i
              niewinnie „Golgotą Świętorzyską”) przebrała się pewna miarka autentycznej
              inspiracji wrażliwego artysty, a zaczęło przerabianie ludzkich tragedii w
              symfonie na metry i dopisywanie do nekrologu Jana Pawła II własnych psalmów z
              Bożej łaski, sam nie chcę brać w tym udziału i za tę recenzję poproszę od
              redakcji „Przekroju” tylko zwrot 36,90 złotego wydanych na płytę."

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka