Dodaj do ulubionych

Paryska Europarada

16.07.07, 08:16
Prawicowy Sarkozy świętuje lewackie święto po europejsku?
Obserwuj wątek
    • pszeszczep666 Re: Paryska Europarada 16.07.07, 09:59
      rydzyk_fizyk napisał:

      > Prawicowy Sarkozy świętuje lewackie święto po europejsku?

      dziwne, prawda? może w normalnym świecie pojęcie prawicowości jest trochę inaczej rozumiane, a prawicowy polityk niekoniecznie oznacza ograniczonego ksenofoba z kompleksami seksualnymi.

      a druga sprawa. może także polska duma narodowa by wzrosła, gdybyśmy tak powiązali naszą narodową tożsamość z tożsamościa europejską.
      • gringo_w66 jednym słowem Wiwat Eurokołchoz Rad 16.07.07, 14:27
        pszeszczep666 napisał:

        > rydzyk_fizyk napisał:
        >
        > > Prawicowy Sarkozy świętuje lewackie święto po europejsku?
        >
        > dziwne, prawda? może w normalnym świecie pojęcie prawicowości jest trochę inacz
        > ej rozumiane, a prawicowy polityk niekoniecznie oznacza ograniczonego ksenofoba
        > z kompleksami seksualnymi.
        >
        > a druga sprawa. może także polska duma narodowa by wzrosła, gdybyśmy tak powiąz
        > ali naszą narodową tożsamość z tożsamościa europejską.


        ###
        ...europejska duma, a co to takiego (hehe)
        • nick3 "Eurokołchoz" pogoni dewotofaszystów z Kansas!:) 16.07.07, 15:40
          Idźcie się bujać, buraki Bu$$ha!
          • mirmat1 Standarty Robespierra jeszcze nie w Polsce 17.07.07, 19:58
            nick3 napisał:

            > Idźcie się bujać, buraki Bu$$ha!
            M: wiem, ze POstKomunisci juz ostrza sobie gilotyny na politycznie
            niepoprawnych Polskich Patriotow ale co zrobicie jak w Polsce zawitaja bazy
            USArmy ??????
            • szymek_idiota_z_tvn Ż_o_ł_n_i_e_r_z_e__R_z_ą_d_u__Vic hy_Też_Byli_?:))) 17.07.07, 23:23
              Po klęsce Żab w 1940 Hitler zaproponował Żabkom sojusz
              a te z ochotą go przyjęły :(

              przemawiajac w grudniu 1940 r. w Tulonie, Petain stwierdził:
              Kiedy mówimy o zakończeniu działań wojennych, to rozumiemy
              to jako uczciwy i honorowy wysiłek Francji na drodze do
              wspólnego pokojowego jutra".

              warunki zawieszenia broni byly przyjazne - 2/5 Francji
              wraz 1/3 ludnosci pozostawaly nieokupowane. Jednostki
              marynarki wojennej zostaly pod dowodztwem francuskim
              na usługach hitlerowskich niemiec.

              7000 francuskich dział ciężkich oddano bez walki Niemcom,
              po czym oni wykorzystali je na plażach Normandii przeciw Aliantom.

              Marszalek Petain był wyrazicielem woli Francuzów
              i wchodził głęboko Hitlerowi do D...

              dzięki Petainowi Francja choć squ..ona, skompromitowana,
              upokorzona i ośmieszona wyszła z wojny prawie nie zniszczona
              po czym została w krwawych walkach wyzwolona
              przez Amerykanów, Brytyjczków i Polaków

              a cwaniactwo Degola pozwoliło Żabom załapać się na
              okupację niemiec jako czwarte zwycięskie:)pseudo-mocarstwo
              w II wojnie światowej !!

              Większego chichotu historii nie można już sobie wyobrazić :(

              No chyba że żabojadzkie święto Smarkozego
              jako święto całej Europy :)
    • bf109 Przydał by się nam taki prezydent. 16.07.07, 11:59
      I w ogóle taka prawica, skuteczna, bez ksenofobii, zaściankowości i populizmu.
      Pomarzyć można...
      • misad36 Re: Przydał by się nam taki prezydent. 16.07.07, 13:28
        to czym taka prawica rozni sie od lewicy?
      • middoo Re: Przydał by się nam taki prezydent. 16.07.07, 14:24
        Na kurtuazje wobec sasiadow Francja moze sobie pozwolic bo nie ma z nimi takich
        problemow (nie mowie tu przez kogo wywolanych- fakt, ze sa) jak Polska.

        Francja ma za to problem z imigrantami do ktorych Sarkozy chetnie by
        strzelal... bez populizmu by strzelal oczywiscie...
        • wet3 Re: middoo 17.07.07, 04:15
          middoo napisał:

          > Na kurtuazje wobec sasiadow Francja moze sobie pozwolic bo nie ma z nimi
          takich
          >
          > problemow (nie mowie tu przez kogo wywolanych- fakt, ze sa) jak Polska.

          To wlasnie Francja, podobnie jak Niemcy) zabrala kazdemu ze swoich sasiadow
          (nawet Rzeszy!!!) terytoria! I tak: Belgii - poludniowa Flandrie i Walonie,
          Rzeszy - Alzacje i Lotaryngie, Szwajcarii - okolice Genewy, Wlochom - Sabaudie
          i Nicee, Hiszpanii (Katalonii) - Roussillon oraz anektowala czesc Nawarry na
          polnoc od Pirenejow! Nie pitol wiec bzdur!!!
          • wet3 Re: middoo 17.07.07, 04:16
            Zapomnialem jeszcze o zagarnieciu Korsyki w koncu XVIIIw.!
    • remik.bz Francja czci morderców tak jak bohaterów 16.07.07, 13:02
      Dziwne to swięto.
      Bastylia wcale nie była "potężną twierdzą". Było to lekkie wiezienie.
      Słuzbę w nim pełniło 80-ciu inwalidów wojennych. Poddali sie i oddali
      rewolucjonistom Bastylię za obietnicę zycia. A rewolucjoniści ich wyrzneli i
      ich glowy nosili na pikach po ulicach Paryża.
      A potem w 1793 była Wandea. Miejscowi chłopi wystapili w obronie wiary
      katolickiej i krola i przegonili rewolucjonistów.
      Za karę oswieceni rewolucjonisci w imię słynej zasady "wolnośc , równośc ,
      braterstwo" wymordowali 117 tys mieszkańców Wandei.
      "Ciemnych katoli" z Wandei wsadzano na staki , które topiono w Loarze. Dzieci ,
      kobiety , starców mordowano bagnetami , by oszczędazć kule.
      Kobiety gwałcono a potem palono razem z dziećmi w budynkach , w piecach
      domowych. Przygotowano nawet specjalne ruszty na których palono
      złapanych "katoli" i wytapiano z nich tłuszcz. Oswieceni rewolucjionisci w ten
      sposób zaopatrzyli szpital w Nantes w 10 baryłek tłuszczu.
      Historycy opisali przypadek sciągnecia skory z 38 powstańców i zrobienia z niej
      spodni dla oficerów oswieconej armii.
      No cóż Francuzi rzeczywiscie powinni byc dumni z rewolucji. Najwazniejsze ,ze
      dokopali "katolom" - a to jest dziś na topie. I nawt Sarkozy chce być "trendy".
      • 7czester7 Re: Francja czci morderców tak jak bohaterów 16.07.07, 13:41
        Remik, ale strasznie mało osob w ogole kojarzy Wandeę. Propaganda zrobila wode z
        mozgu ludziom, a to wlasnie francuscy rewolucjonisci pierwsi opracowali wtedy
        metody przemyslowego zabijania ludzi. I ci ludzie zostali bohaterami "europy"
        pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie
        Jakby ktos nie wierzyl
        • remik.bz Re: Francja czci morderców tak jak bohaterów 16.07.07, 13:58
          7czester7 napisał:

          > Remik, ale strasznie mało osob w ogole kojarzy Wandeę. Propaganda zrobila
          wode
          > z
          > mozgu ludziom, a to wlasnie francuscy rewolucjonisci pierwsi opracowali wtedy
          > metody przemyslowego zabijania ludzi. I ci ludzie zostali bohaterami "europy"
          > pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie
          > Jakby ktos nie wierzyl

          A najgorsze jest to ,ze dzisiaj sa "oficjalnie uhonorowani".
          Pytanie za co ?
          Znając stosunek Europy do katolicyzmu , to odpowiedź sama cisnie się na usta.
          Tolerancja tak , ale nie wobec katolikow.
          • nick3 Och, ta maskotka katofaszystów - "biedna Wandea":) 16.07.07, 15:38
            Wandejczycy prowadzili wojnę ludobójczymi metodami tak samo jak ich
            przeciwnicy. A faktem jest, że to Wandejczycy rozpoczęli walkę.

            To że Wandejczycy zgładzili ostatecznie trochę (niedużo) mniej republikanów niż
            republikanie ich - wynika z tego prostego faktu, że Wandejczycy przegrali.

            Otóż Wandejczycy zaatakowali legalny rząd (Zgromadzenie Narodowe: 33%
            arystokracji, 33% księży, 33% ludu z "trzeciego stanu"), który wprowadził ideę
            pochodzenia władzy z wolnych wyborów wszystkich obywateli. Walczyli więc w imię
            dyktatu jednych nad drugimi, a nie czyjejś wolności w obrębie wspólnego państwa
            równych ludzi.

            Warto, żeby katofaszyści wylewając krokodyle łzy nad Wandeą wiedzieli o tych
            faktach.

            Wandejczyków jako wrogów wolności, którzy zasłużyli na swój los - widział
            Mickiewicz. Rewolucję francuską zaś nazywał "właściwym spadkobiercą
            chrześcijaństwa".
            • remik.bz Zapomniałes dopisac "Heil Hitler" 16.07.07, 16:49
              nick3 napisał:
              > Otóż Wandejczycy zaatakowali legalny rząd (Zgromadzenie Narodowe: 33%
              > arystokracji, 33% księży, 33% ludu z "trzeciego stanu"), który wprowadził ideę
              > pochodzenia władzy z wolnych wyborów wszystkich obywateli. Walczyli więc w imię
              >
              > dyktatu jednych nad drugimi, a nie czyjejś wolności w obrębie wspólnego państwa
              >
              > równych ludzi.

              I w zwiazku z tym ,że sprzeciwili sie jedynie słusznej idei to należało ich wsie
              zrównac z ziemia , mieszkańców (dzieci , niemowleta , chorych , rannych)
              pozabijać bagnetami,spalic żywcem w piecach, potopić w Loarze.
              Aby jednak przysłuzyli sie jakoś Rewolucji i Władzy to nalezało ich jeszcze
              przetopic na tłuszcz do szpitali( Clisson - 150 kobiet) a ze skóry ludzi
              walczacych za wiare i króla zrobić ubrania (Angers - spodnie ).
              Niech zyje wolność , równość i braterstwo
              Heil Hitler

              PS: Hitlerowcom tylko dlatego udało sie zabić wiecej ludzi od od francuskich
              rewolucjonistów , ze mieli karabiny maszynowe i cyklon B.
              A co do metod :Gen powstańczy Bonchamps darował zycie 5 tysiacom jeńców - w
              zamian za to republikanie cięzko rannego generała zamordowali.
              W innym przypadku kiedy powstańcy chcieli zabic czterystu jeńców , gen d'Elbee
              zastapił im droge z modlitwą . Powstańcy nie zabili jeńców.
              U republikanów to bylo nie do pomyslenia. Równali wszystko z ziemia, okrutnie
              mordowali wszystkich . Ich metod nie powstydzili by sie Hitler i Stalin,.
            • indris Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 17:17
              Piszesz o idei "pochodzenia władzy z wolnych wyborów wszystkich obywateli".
              Niestety idea była może i taka, ale rzeczywistość całkowicie inna. Władza
              pochodziła z wyboru tzw "obywateli czynnych", czyli odpowiednio zamożnych. A
              było ich w 25 milionowej Francji MNIEJ, niż szlachty w XVIII wiecznej
              Rzeczypospolitej. Mówiąc wprost, przywilej urodzenia ancien régime'u został
              zastąpiony przywilejem zamożności Protestował przeciw temu w zgromadzeniu
              Narodowym Robespierre, ale znalazł się w mniejszości.
              Bezmyślne okrucieństwa "niebieskich" w wojnie wandejskiej nie są dzisiaj
              kwestionowane. POdobnie jak zwykłe idiotyzmy Wielkiej Rewolucji, jak np. zmiana
              kalendarza. Nikt poważny tego dzisiaj nie broni.
              Manipulacja skrajnej prawicy polega na tym, że sugeruje ona, iz Wielka
              Rewolucja Francuska da się sprowadzić TYLKO do okrucieństw w Wandei. Co
              ciekawsze takie sugestie wydają się bardziej przyjmować w Polsce niż we
              Francji. We Francji na resentymentach wandejskich usiłuje zrobić karierę
              Philippe de Villiers. W ostatnich wyborach prezydenckich uzyskał ok 2% głosów...
              • pantera01 Re: Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 17:42
                Oczywiscie ze ta tzw. "Wielka Rewolucja Francuska" Sprowadza sie tylko do
                okrucienstwa Wandei i nastepnie komunizmu i faszyzmu. Nie ma nawet nad czym
                dyskutowac.
                • indris Re: Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 18:54
                  Dobre streszczenie poglądów polskiego kołtuna. Kołtuny francuskie są juz
                  bardziej zorientowane.
                  • pantera01 Re: Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 19:21
                    Moze jakies argumenciki? Poziom intelektualny lewactwa drastycznie spadl!
                    • indris Re: Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 19:45
                      Wojan wandejska trwała niecały rok na stosunkowo drobnym obsarze w porównaniu
                      do całej Francji. Rewolucja - 10 lat, a dodając Napoleona - 25. Już to
                      pokazuje, że sprowadzić rewolucji do wojny wamdejskiej sie nie da. Co do
                      reszty - jest olbrzymia literatura.
                      • pantera01 Re: Prawda jest bardziej złożona 16.07.07, 20:06
                        Mordowanie wiezniow w Oswiecimiu odbywalo sie na "stosunkowo drobnym obsarze w
                        porównaniu> do całych Niemiec. Gratuluje argumentow! Prawda, literatura jest
                        olbrzymia, pokazuje calkowite zboczenie masowych mordow przez tych tzw.
                        rewolucjonistow.
                        • darthmaciek no indris, pantera cię tym argumentem załatwił !! 17.07.07, 22:42
                          mistrzowskie pchnięcie !!
                      • remik.bz W Wandei walczono jeszcze w 1815 16.07.07, 21:27
                        indris napisał:

                        > Wojan wandejska trwała niecały rok na stosunkowo drobnym obsarze w porównaniu
                        > do całej Francji. Rewolucja - 10 lat, a dodając Napoleona - 25. Już to
                        > pokazuje, że sprowadzić rewolucji do wojny wamdejskiej sie nie da. Co do
                        > reszty - jest olbrzymia literatura.

                        To bylo troche inaczej.
                        Rzeczywiście prawdziwa wojna trwała od marca do grudnia 1793.
                        W styczniu wysłano do Wandei 20 "piekielnych" kolumn armii republikańskiej ,
                        które miały za zadanie zrównac cała Wandeę z ziemią a mieszkańców wymordować.
                        To juz nie była wojna, ale okrutna zemasta "oświeconych i madrych" za
                        "odstepstwo od jedynie słusznej ideii", za katolicyzm mieszkńców.
                        Wandee non stop mordowano przez półtora roku sumiennie i dokladnie. Wandejczycy
                        po prostu kryli się po lasach i walczyli jako partyzanci.
                        Potem troche odpuszczono , ale dalej tropiono katolikow i mordowano.
                        Ostatnie grupy partyzantów z Wandei zostały pokonane w 1800 roku. W 1815 w
                        czasie 100 dni Napoleona znowu wybuchły walki w Wandei.
                        Tak ,ze twoje slowa o "epoizodzie" mijają się z prawda.
                        A prawda jest bolesna.
                        W imie ideałów republikańskich z premedytacja przez ok 7 lat mordowano cała
                        prowincje, bo "ciemni katole" nie pasowali do wizerunku nowoczesnych obywateli
                        czcicieli rozumu we wspaniałej Francji.
                        • remik.bz Re: W Wandei walczono jeszcze w 1815 16.07.07, 21:29
                          Uzupełnienie. Kolumny piekielne wkroczyły do Wandei w styczniu 1794 i
                          pacyfikowały ja przez 1,5 roku. Nie wynika to jasno z mojego poprzedniego postu,
                          sorry.
                  • remik.bz cytowanie faktów hist. to koltuneria ? 16.07.07, 21:57
                    indris napisał:

                    > Dobre streszczenie poglądów polskiego kołtuna. ( w konkekscie porównania
                    republikanów z komunistami i faszystami)

                    Nie bardzo rozumiem dlaczego porównanie tych metod jest dla Ciebie objawem
                    kołtunerii.
                    Przeciez takie sa fakty historyczne.
                    Tak nawiasem te fakty przemawiaja na korzyść komunistów i hitlerowców.
                    Ci ostatni tez np pacyfikowali, wysiedlali wsie , mordowali wszystkich
                    mieszkańców , ale czasem jednak pozwalali mieszkańcom ujść z zyciem, czsem nawet
                    z jakims podrecznym tobołkiem.
                    Republikanie w Wandei - nigdy.
            • donq Re: Och, ta maskotka katofaszystów - "biedna Wand 17.07.07, 11:15
              Bardzo, bardzo wazny post.

              Obrazuje wysmienicie podwojne standardy lewaka. Czy tak trudno pojac w tym
              swietle, dlaczego istnieje taka niechec we wspolczesnym swiecie do "potepienia"
              francusko-rewolucyjnych czy czerwonych zbrodni?

              Ich ofiary byly "sluszne", prosze gawiedzi. Prosze to sobie dobrze przyswoic.
              Dla lewaka bedziecie zawsze mniej niz pchla do rozdeptania, jesli zostaniecie
              sklasyfikowani jako "niesluszni". O co nadzwyczaj latwo.

              Nie liczcie na jego "humanizm". Jest on zarezerwowany dla sojusznikow tylko.

              Czy wierzycie "faktom" nicka3? I jego manipulatorstwu?

              DonQ


              • wet3 Re: donq 17.07.07, 15:44
                "nick3" to taka czerwono-libertynska plujka. Gdyby zyl w czasie rewolucji
                francuskiej, lub w czasie Hitlera to by z zapalem mordowal innych. Problem
                sprowadza sie do tego, ze rewolucja ta, poza smiertelnym wykrwawieniem i
                oslabieniem narodu francuskiego i Francji, nie przyniosla NIC. Moze lepiej
                byloby sie zastanowic kto te rewolucje inspirowal i dla jakich powodow?
            • darthmaciek nick3 -nawet jak na Ciebie, ten post to podłość 17.07.07, 22:36
              czy nie zdajesz sobie sprawy, że pochwalasz akt autentycznego ludobójstwa?
              • donq Sławny cytat z gen. Westermanna 18.07.07, 23:15
                Podaję za Wikipedią:

                « Il n’y a plus de Vendée. Elle est morte sous notre sabre libre, avec ses
                femmes et ses enfants. Je viens de l’enterrer dans les marais et dans les bois
                de Savenay. Je n’ai pas un prisonnier à me reprocher. J’ai tout exterminé ».

                Ja najbardziej lubię "sabre libre". To obrazuje udatnie, co oznacza "libre".

                Inny sympatyczny cytat (Bertrand Barère de Vieuzac) po pacyfikacji Lyonu, też
                sławiący wolność:

                "Lyon fit la guerre à la liberté, Lyon n'est plus."

                DonQ

        • wet3 Re: Francja czci morderców tak jak bohaterów 17.07.07, 17:47
          7czester7 napisał:

          > Remik, ale strasznie mało osob w ogole kojarzy Wandeę. Propaganda zrobila
          wode
          > z
          > mozgu ludziom, a to wlasnie francuscy rewolucjonisci pierwsi opracowali wtedy
          > metody przemyslowego zabijania ludzi. I ci ludzie zostali bohaterami "europy"

          Taka jest, niestety, prawda. Francja czci swich mordercow!
    • pantera01 Paryska Europarada 16.07.07, 16:50
      I co tu swietowac? Poczatek barbarzynskiego i morderczego systemu?
      • darthmaciek początek Rewolucji był wielkim momentem 17.07.07, 20:09
        jeśli wyłączyć incydent z 14 lipca 1789 (wzięcie Bastylii przez paryski
        motłoch) to pierwsze 12 miesięcy Rewolucji było wielkim okresem w dziejach
        ludzkości i w dodatku raczej bezkrwawym (ponownie, z jednym wspomnianym już
        wyjątkiem). Przysięga w Sali do Gry w Piłkę (20 czerwca 1789 r. - deputowani
        nie rozejdą się dopóki nie uchwalą konstytucji), Noc 6 Sierpnia 1789 r.
        (zniesienie wszelkich przywilejów, przy JEDNYM głosię przeciw /zero wstrzymań/,
        a więc za zgodą kleru i szlachty) i uchwalenie Deklaracji Praw Człowieka i
        Obywatela z 26 sierpnia 1789 roku - to trzy momenty, które w mojej opinii są
        wśród najpiękniejszych chwil ludzkości. Francuski profesor Michel Winnock
        świetnie opisał ten okres w swej książce "1789, l'annee sans pareille" (1789 -
        Rok Niezrównany) i wybrał znakomitą nazwę.

        Oczywiście, po pierwszym roku, sprawy potoczyły się bardzo źle... I tu
        przyznaję, że dalsze dziewięć lat Rewolucji, aż do przewrotu Napoleona to
        dzieje zbrodni, ludobójstwa, korupcji i wielkich ludzkich tragedii.

        Pozdrowienia
        • wet3 Re: darthmaciek 17.07.07, 21:13
          darthmaciek napisal: > poczatek Rewolucji byl wielkim momentem

          Oczywiscie, ze byl!!! W imie wolnosci, rownosci i braterstwa wymordowano okolo
          150 tys. Wandejczykow, nie mowiac o pozostalych Francuzach. Rewolucja
          pazdziernikowa miala brac z czego przeswietny przyklad! Wiec suma sumarum nie
          ma absolutnie niczego czym moznaby sie zachwycac.
          • darthmaciek "oczy mają, a nie widzą, czytaci, a nie rozumieją" 17.07.07, 21:54
            drogi wet3 - przeczytaj mój post (a nie tylko tytuł). Ja wyraźnie piszę o
            pierwszym roku Rewolucji (czyli mniej więcej marzec 1789 - luty 1790).
            Następnie sam podkreśliłem, że po tym pierwszym roku Rewolucja poszła złą
            drogą, przez następne dziewięć lat. Co do wojny w Wandei to zaczęła się ona w
            1793 roku, czyli dużo później niż okres o którym pisałem.

            Sorry, ale swoim postem trafiłeś jak kulą w płot - z dumą uważam się za jednego
            z najzagorzalszych ultrareakcjonistów na forum, a na ścianie mojego gabinetu
            mam wielki obraz przedstawiający Henri'ego de Vergier, hrabiego La
            Rochejaquelain, dowódcę wandejskiej Armii Katolickiej i Królewskiej, który padł
            na polu chwały w 1794 roku w wieku zaledwie 21 lat.

            Pozdrowienia
            • donq Re: "oczy mają, a nie widzą, czytaci, a nie rozum 18.07.07, 22:58
              Henri de la Rochejaquelin to od tego cytatu:

              "Si j'avance, suivez-moi. Si je recule, tuez-moi. Si je meurs, vengez-moi."

              A propos, ultrareakcjonista moze wiedziec :)

              Szukam w jakiejs online galerii francuskiego obrazu przedstawiajacego szuanow w
              chacie? jaskini? Jeden (z lewej strony, w bretonskich chodakach) wyglada na
              zewnatrz (pewnie "les bleus" ida). Z prawej strony siedzi ksiadz. Na obrazie sa
              3 czy 4 postaci.

              Widzialem to gdzies we Francji, ale nie moge teraz znalezc. Francuzi za duzo
              obrazow namalowali :)

              DonQ


              Widzialem
    • indris Re: Paryska Europarada 16.07.07, 17:28
      Te same pojęcia co innego oznaczają we Francji (a nawet w Europie Zachodniej)
      niz w Polsce. 14 lipca już od baardzo dawna (bo ponad 100 lat) nie jest we
      Francji świętem "lewackim". A prawicowość Sarko jest prawicowością na tle
      zachodnioeuropejskim. Polskie mohery uznałyby Sarko za właśnie lewaka.
    • darciatko Paryska Europarada 17.07.07, 00:59
      skocz.pl/wandea1
      skocz.pl/mason1
      skocz.pl/pelczar2
      • wet3 Re: Paryska Europarada 17.07.07, 01:14
        Zdobycie Bastylii powinno byc we Francji dniem zaloby. Zaznaczylo ono poczatek
        upadku Francji i narodu francuskiego, ktory ewidentnie widac golym okiem do
        dzis. Europarade osobiscie odbieram jako oficjalny poczatek upadku Europy,
        ktory praktycznie zaczal sie Traktatem w Maastricht.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka