eva15
09.11.09, 13:06
Sęk w tym, że to co mamy to już wcale nie jest kapitalizm. Kapitalizm
definiuje się bowiem jako gospodarkę wolnorynkową opartą na własności
prywatnej i , co b. ważne, na konkurencji.
Tymczasem obecnie jest to system bliższy feudalizmowi, tyle, że miejsce
wąskiej, elitarnej grupy książąt udzielnych i wielkich posiadaczy zajęły
koncerny, banki i rynki finansowe. O konkurencji przy takim skoncentrowaniu
kapitału, władzy i kontroli nad procesam gospodarczymi i politycznymi
niesposób mówić. Podobnie jak i o demokracji.