Dodaj do ulubionych

Dziecięca heroina

22.11.09, 16:10
Szanowny Panie Jacku
w imieniu moim i mojej zony dziekujemy za opowiesci, ktore Pan
zapisal na kartach Bialej Goraczki. Czyta sie od deski do deski!
Pozdrawiamy
K&A
Obserwuj wątek
    • mario-radyja czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 22.11.09, 22:53
      Będziecie nadal twierdzić, że legalizacja narkotyków rozwiąże wszelkie
      problemy?

      Tak można było ściemniać, póki któreś ze społeczeństw nie
      przeprowadziło tego eksperymentu na sobie.
      • kar-rudy102 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 24.11.09, 01:58
        mario-radyja napisała:

        > Będziecie nadal twierdzić, że legalizacja narkotyków rozwiąże wszelkie
        > problemy?
        >
        > Tak można było ściemniać, póki któreś ze społeczeństw nie
        > przeprowadziło tego eksperymentu na sobie.


        głupoty piszesz!opisane tu historie są skrajnościami które znajdziesz w każdym
        państwie,nawet takim gdzie posiadanie narkotyków jest karane śmiercią.ludzie
        zawsze się odurzali,odurzają i będą to robić zawsze!jak nie wódą,to
        prochami,trawką,grzybkami,pastylkami na ból głowy,butaprenem i czymkolwiek innym
        co działa na ludzki móżg/b.długa lista!/.wszystkiego chyba nie zakażesz?chodzi o
        edukacje,żeby młody człowiek który chce przeżyć coś nowego i pasjonującego
        wiedział jaka jest różnica między marihuaną a heroiną czy amfetaminą,żeby był
        świadom ile ma przyjąć narkotyku żeby nie zagrozić swojemu zdrowiu lub
        życiu,żeby nie kupował od mafijnego dilera tylko....no właśnie!od kogo ma kupić
        np;trawke skoro jej posiadanie jest obarczone karą więzienia do lat 3/tyle co
        rozbój!!!/?może kupić tylko od dilera lub wychodować sobie sam w domowym
        zaciszu!co w niczym nie zmienia faktu że wielu młodych ludzi używających
        narkotyki żyje w stresie i wielu z nich,nie mając nigdy kłopotów z prawem,staje
        się potencjalnymi kryminalistami.absurd do kwadratu!
        a co do światowej polityki narkotykowej to coraz więcej państw
        zachodnich/włącznie z bardzo niegdyś restrykcyjnymi USA/ przechodzi od modelu
        represynego do modelu liberalnego,gdzie posiadanie małych ilości drugów na
        własny użytek nie podlega sankcjom.mam nadzieje że polscy politycy ockną się po
        10 latach funkcjonowania faszystowskiej ustawy antynarkotykowej której jedynym
        namacalnym efektem był kilkakrotny wzrost konsumentów narkotyków /w tym
        twardych!!/,kilkadziesiąt tysięcy osób ze złamanym życiorysem/nie,nie przez
        ćpanie heroiny,tylko "dzięki" sądom,więzieniom i policji/.
        a tak na koniec:kto ma moralne prawo decydować o moim stanie umysłu?!?!kto
        będzie mi mówił czym się mogę dziś nastukać?że wódka jest dobra a trawka
        be????co za bzdury straszliwe!jako człowiek 40 letni mam bardzo
        barwny,rokendrolowy życiorys.przez ponad 20 lat nie wylewałem za
        kołnierz,paliłem trawe/PALE!/były epizody ze strzykawką i speedem/nigdy z herą/
        i całe mnóstwo doświadczeń z halucynogenami takimi jak LSD i psylocyby.po tych
        wszystkich latach wiem że naprawde paskudnym
        narkotykiem,wyniszczającym,degenerującym i pozbawiającym twórczego myślenia jest
        ALKOHOL!to jest twardy narkotyk dostępny w wielkiej sieci dilerskiej która
        oplotła cały glob.TOTALNA HIPOKRYZJA I IGNORANCJA!
        • wojo.b Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 24.11.09, 15:31
          Naprawdę nie masz się czym chwalić, chyba że głupotą (próbowania tego i owego -
          normalny człowiek, który zna swoją wartość i wartość swojego życia nie sięga po
          takie g.ówna, ale mniejsza z tym).
          Częściowo można przyznać Ci rację - edukacja przede wszystkim. Gdyby młodzi
          ludzie wiedzieli dokładnie w co się pakują i jakim demonom drzwi uchylaja,
          pewnie w większości by się to bagno nie ładowali, może poza "rockendrolowcami"
          którzy lubią jazdę po bandzie i eksperymenty dla samych eksperymentów. Tylko, że
          żetelna edukcaj w tej materii wcale nie musi iść w parze z liberalizacją prawa w
          zakresie posiadania prochów. To jest hipokryzja - mówić, że coś jest be, ale z
          drugiej strony zezwalać na posiadanie (a więc i zażywanie). To jest po prostu
          niepoważne, jak coś jest szkodliwe i może być śmiertelnym zagrożeniem - a
          korzyści ŻADNYCH nie przynosi - to jak można na to zezwalać? Żeby przypadkiem
          jakiś licealista nie miał w papierach, że nosił gram jakiegoś tam badziewia? Bez
          przesady, to niech nie nosi, skoro został rzetelnie poinformowany, że po
          pierwsze jest to szkodliwe, a po drugie zakazane. Jego wola.
          A alkohol... sorry, ale towarzyszy ludzkości od kiedy na drzewach nasi
          przodkowie zajadali się sfermentowanymi owocami ;-). Uczyć trzeba jak z tego
          korzystać, żeby szkody sobie nie narobić. W małych i nieregularnych dawkach może
          być nawet lekarstwem :-]
          • kar-rudy102 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 24.11.09, 17:58
            wojo.b napisał:

            > Naprawdę nie masz się czym chwalić, chyba że głupotą (próbowania tego i owego -
            > normalny człowiek, który zna swoją wartość i wartość swojego życia nie sięga po
            > takie g.ówna,

            ROZUMIEM ŻE PRZYZNAWANIE SIĘ DO EKSPERYMENTÓW KTÓRE STANOWIĄ DLA NIEKTÓRYCH
            ISTOTE POZNANIA ŻYCIA,SĄ DLA CIEBIE GŁUPOTĄ.TY PEWNIE URODZIŁEŚ SIE PRAWY,DOBRZE
            UBRANY I DO TEGO JAKO DOBRY KATOLIK.A DZIEWCZYNE POCAŁOWAŁEŚ PIERWSZY RAZ PO
            ŚLUBIE.WYOBRAŻ SOBIE ŻE DLA KOGOŚ KTO NIE PODZIELA TWOICH POGLĄDÓW TO RÓWNIEZ
            PRZEJAW GŁUPIEGO,NUDNEGO ŻYCIA.

            To jest hipokryzja - mówić, że coś jest be, ale z
            > drugiej strony zezwalać na posiadanie (a więc i zażywanie). To jest po prostu
            > niepoważne, jak coś jest szkodliwe i może być śmiertelnym zagrożeniem - a
            > korzyści ŻADNYCH nie przynosi - to jak można na to zezwalać?

            JEŻELI EDUKACJA DLA CIEBIE POLEGA TYLKO NA MÓWIENIU ŻE COŚ JEST BE,TO MASZ
            ŚWIETNĄ WIZJE 'EDUKACJI'![PEWNIE TZW;'EDUKACJA SEKSUALNA' TEŻ POWINNA SIĘ
            OGRANICZAĆ WEDŁUG CIEBIE DO TYLKO JEDNEJ LEKCJI ŻE GENERALNIE SEX JEST BE? ;-)
            ].JAK MOŻNA KŁAMAĆ MŁODYCH LUDZI,KTÓRZY PEWNIE ZNAJĄ SIĘ NA TEMATACH DUŻO LEPIEJ
            NIŻ TY,ŻE MARIHUANA JEST BE,SKORO WSZYSTKIE BADANIA NAUKOWE MÓWIĄ WPROST ŻE
            PALENIE TRAWKI MA SIĘ NIJAK DO SZKODLIWOŚCI,TOKSYCZNOŚCI I SIŁY UZALEŻNIENIA W
            PORÓWNANIU Z TAKIMI TWARDYMI,LEGALNYMI NARKOTYKAMI JAK TYTOŃ CZY ALKOHOL?TO JEST
            KOLEGO CZYSTA H I P O K R Y Z J A!


            > A alkohol... sorry, ale towarzyszy ludzkości od kiedy na drzewach nasi
            > przodkowie zajadali się sfermentowanymi owocami ;-). Uczyć trzeba jak z tego
            > korzystać, żeby szkody sobie nie narobić. W małych i nieregularnych dawkach moż
            > e
            > być nawet lekarstwem :-]

            NO I WIDZISZ.TA ZASADA DOTYCZY WSZYSTKICH ASPEKTÓW ŻYCIA.WSZYSTKICH!JEŻELI
            TWIERDZISZ ŻE TWOI PRZODKOWIE DAWALI W PALNIK JUŻ NA DRZEWACH WCINAJĄC ZGNIŁE
            OWOCE,TO JA POWIEM CI ŻE MOI UPRAWIALI KONOPIE TYSIĄCE LAT TEMU.I BYNAJMNIEJ NIE
            TYLKO W CELU WYROBU LIN I UBRAŃ.CZY MAM PODAWAĆ TYSIĄCE DOWODÓW NA TO ŻE TRAWA
            JEST MNIEJ ZABÓJCZA DLA MÓZGU NIŻ ALKOHOL KTÓRY JEST W POLSCE PRZYCZYNĄ
            KILKUDZIESIĘCIU TYSIĘCY[!!!] ZGONÓW ROCZNIE.TU LINK:

            tv.wolnemedia.net/?p=57
          • methinks Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 27.11.09, 12:35
            Wojo,

            setki narkotykow towarzysza ludzkosci od kiedy zeszlismy z drzewa, a
            towarzyszyly pewnie tez wczesniej. Jestem pewien, ze pierwsze byly grzyby i inne
            rosliny, a nie alkohol.

            Bo alkohol etylowy JEST narkotykiem, niczym innym. Istnieje na niego
            przyzwolenie i tlucze sie na nim gruba kase, a ludzie uzalezniaja sie, traca
            majtaki, umieraja... Jestes zwyklym hipokryta, ktory wpadl w pulapke, ktora sam
            sobie zastawil. Popierasz ustawe antynarkotykowa, a z drugiej strony zezwalasz
            na handel i spozywanie twardych narkotykow, bo sa obecne od dawna. Brawo.
          • lemmy_kilmister Ja też jestem za całkowitym zakazem 27.11.09, 16:38
            Nie potrzebuję żadnych narkotyków i nic złego się nie stanie jak ich
            pozostaną nielegalne. Żadnego pożytku z nich nie ma, a wielu ludzi
            cierpi. Nawet marijuana jest do kitu, choć nie tak niebezpieczna jak
            np. heroina. Nie wiem co ma komu przynieść głupkowate śmianie się w
            kółko i omamy.

            Może wyjątek zrobiłbym dla amfetaminy. Faktycznie po tym znacznie
            lepiej się pracuje, można się super skupić i wszędzie zdążyć na czas.
            Przynajmniej jakiś pożytek konkretny jest.
            • puch4cz Re: Ja też jestem za całkowitym zakazem 27.11.09, 17:20
              Wyjatek dla amfetaminy? To gowno dopiero uzaleznia i robi sieczke z mozgu.
              Zielska dobrego pewnie nigdy nie widziales na oczy, wiec omamy i smianie sie to
              jedyne efekty tego co jest w Polsce. Dobre ziolo = dobre efekty. To ALKOHOL i
              NIKOTYNA powinny byc zdelegalizowane.
            • kar-rudy102 Re: Ja też jestem za całkowitym zakazem 28.11.09, 20:18
              lemmy_kilmister napisał:

              > Nie potrzebuję żadnych narkotyków i nic złego się nie stanie jak ich
              > pozostaną nielegalne. Żadnego pożytku z nich nie ma, a wielu ludzi
              > cierpi. Nawet marijuana jest do kitu, choć nie tak niebezpieczna jak
              > np. heroina. Nie wiem co ma komu przynieść głupkowate śmianie się w
              > kółko i omamy.
              >
              > Może wyjątek zrobiłbym dla amfetaminy. Faktycznie po tym znacznie
              > lepiej się pracuje, można się super skupić i wszędzie zdążyć na czas.
              > Przynajmniej jakiś pożytek konkretny jest.


              BIEDNY IDIOTO....TO ŻE TY TAK MYŚLISZ NIE OZNACZA ŻE INNI MAJĄ GNIĆ W PIERDLU ZA
              JOINTA.KAPEWU?PEWNIE NIE.BOŻE,ILU IDIOTÓW CHODZI PO TYM ŚWIECIE I NARZUCA INNYM
              SWOJĄ WIZJE ŻYCIA.....
              • bezebubol Re: Ja też jestem za całkowitym zakazem 29.11.09, 18:30

                > lemmy_kilmister napisał:
                >
                > > Może wyjątek zrobiłbym dla amfetaminy. Faktycznie po tym znacznie
                > > lepiej się pracuje, można się super skupić i wszędzie zdążyć na czas.
                > > Przynajmniej jakiś pożytek konkretny jest.


                buhahahahaha!!!!!koleś zgłoś sie do psychonauty jakiegoś bo nie najlepiwj z tobą
                jest.jesteś za karaniem palaczy trawki ale z amfą zrobiłbyś wyjątek?to ty nic o
                speedzie nie wiesz leszczu!jasne =na początku można się skupić,zdążyć na
                czas/sic!/ albo nawet przed czasem,albo byc szybciej niż mysl ;-)) do
                czasu.póżniej przychodzą poważne paranoje,lęki i ostra alienacja i już nigdzie
                nie zdążysz,poza dilerem
                • lemmy_kilmister Re: Ja też jestem za całkowitym zakazem 01.12.09, 00:22
                  > czasu.póżniej przychodzą poważne paranoje,lęki i ostra alienacja i
                  już nigdzie
                  > nie zdążysz,poza dilerem

                  Nic takiego mi się nie stało. ale faktycznie brałem malutkie ilości,
                  bo nie zależało mi na mega haju i nie spaniu przez 3 dni. Mówię
                  tylko, że może to być przydatne, a jarnie trawy nie wiem do czego.
                  Robienie z siebie idioty nie jest aż takie trudne, żeby trzeba było
                  się wspomagać jakimiś ziołami.
                  • kar-rudy102 Re: Ja też jestem za całkowitym zakazem 01.12.09, 20:15
                    lemmy_kilmister napisał:

                    >
                    > Nic takiego mi się nie stało. ale faktycznie brałem malutkie ilości,
                    > bo nie zależało mi na mega haju i nie spaniu przez 3 dni. Mówię
                    > tylko, że może to być przydatne, a jarnie trawy nie wiem do czego.
                    > Robienie z siebie idioty nie jest aż takie trudne, żeby trzeba było
                    > się wspomagać jakimiś ziołami.


                    to fakt,że niektórym bycie idiotą przychodzi zupełnie naturalnie ;).a swoją
                    drogą jeśli myślisz że palenie trawy prowadzi tylko do idiotycznych zachowań to
                    zdecydowanie i konsekwentnie nie pal,to nie jest substancja dla ciebie!kiedyś
                    lekarze przestrzegali że palenie marihuany prowadzi do schizofreni,po latach się
                    okazało że tylko te osoby u których prędzej czy póżniej ta choroba by się
                    uaktywniła.myśle że możesz być w tej grupe,ze swoimi 'idiotycznymi odlotami'
        • srubek77 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 25.11.09, 21:11
          przybij piatke,gdyby wszyscy tak mysleli jak ty,zycie w tym chorym kraju
          wygladaloby inaczej.
        • troll_bagienny I czym tu się chwalić? 27.11.09, 12:19
          Gó...any, a nie rockendrollowy życiorys. Ludzie umierają z głodu i
          chorób, bo nie mają na jedzenie i leki, a ty się chwalisz, że
          przepuszczałeś kasę na wódę i dragi, tylko się nie rzucaj, że się
          odurzałeś za swoje, zarobione pieniądze, to żadne usprawiedliwienie.
          Rzygać mi się chce, jak mi ktoś próbuje wmówić, jak to panuje nad
          swoim posranym życiem, twoje argumenty są gó... warte i tylko
          zachęcają innych głupków do spróbowania takiego "luzackiego" życia,
          masz na plus, że jeszcze żyjesz, ale inny cię poczyta, pomyśli, że
          też jest takim kozakiem i zniszczy sobie życie. Wóda i narkotyki to
          syf, złudzenie relaksu i uspokojenia. Lepiej więc milcz na dany
          temat, bo tylko mnie drażnisz.
          • methinks Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 12:38
            Mysle, ze ogolnie wszyscy mamy gleboko, czy Cie draznimy.
            • ofiara_przemian Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 14:26
              Idź, przyćpaj jakąś działkę, bo bez tego nawet zdania nie umiesz
              sklecić.
              • methinks Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 14:50
                Ok, ide strzelic po kablach, bo ominalem slowo "to".
              • kar-rudy102 Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 15:47
                ofiara_przemian napisała:

                > Idź, przyćpaj jakąś działkę, bo bez tego nawet zdania nie umiesz
                > sklecić.

                widziałem dziś na ogródkach baner z napisem-'sprzedam działke'.myślisz że to
                diler był?
          • kar-rudy102 Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 15:41
            troll_bagienny napisał:

            > Gó...any, a nie rockendrollowy życiorys.
            > Rzygać mi się chce, jak mi ktoś próbuje wmówić, jak to panuje nad
            > swoim posranym życiem, twoje argumenty są gó... warte i tylko
            > zachęcają innych głupków do spróbowania takiego "luzackiego" życia, Wóda i
            narkotyki to
            > syf, złudzenie relaksu i uspokojenia. Lepiej więc milcz na dany
            > temat, bo tylko mnie drażnisz.


            cieszy mnie to 'trolu' że chociaż ty masz ciekawe życie,pełne duchowego
            bogactwa,wewnętrznej intuicji i wglądów.pewnie w kapciach przed
            telewizorkiem?;-)) ja nikogo do swojego trybu życia nie zachęcam w
            przeciwieństwie do takich jak ty którzy myśla że chore regulacje prawne i
            więzienie jest w stanie zmienić czyjeś nastawienie do życia.a może chodzi o
            zamiecenie tematu pod dywan/czytaj;do więzień/?tak czy siak jesteś zwykłym
            głąbem jakich pełno w tym kraju i myślisz że coś tam wiesz.a tyle wiesz ile
            zjesz i ile ci wpakują w ciasne szare komóry telewizyjnej papki.żegnam i
            zapraszam na twe naturalne miejsce-na bagna.czuwaj!
            • jendrek121 Re: I czym tu się chwalić? 27.11.09, 22:10
              nie chcesz rudy by ktoś mówił Ci jaki masz mieć stan umysłu to się
              odwal od innych. Nie twoja sprawa
              • kar-rudy102 Re: I czym tu się chwalić? 28.11.09, 20:13
                jendrek121 napisał:

                > nie chcesz rudy by ktoś mówił Ci jaki masz mieć stan umysłu to się
                > odwal od innych. Nie twoja sprawa


                CO ZA BEŁKOT!ZASTANÓW SIĘ NAD SENSEM I LOGIKĄ SWEJ MYŚLI
      • kiddo5 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 24.11.09, 21:36
        Osobiscie nigdy nie dane mi bylo spotkac zwolennikow legalizacji heroiny.
        Jesli natomiast chodzi ci o ziolo, ktore nazywam uzywka tak jak legalny alkohol
        i nikotyne, zapytaj lekarzy Patricka Swayze co zalecili mu na przyrost
        dramatycznie spadajacej masy ciala.
      • mrarm Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 24.11.09, 22:26

        No widzisz, sa nielegalne, a interesem zajmuje się policja. I własnie tak to jest. Przestan opowiadac banialuki. Nawet w Singapurze, gdzie za przemyt grozi kara smierci lub dozywocie, proceder istnieje. A dilerzy siedza bezpieczni.

        Legalizacja jest madra, polaczona z kontrola zjawiska, informowaniem - z pieniedzy z akcyzy, tak samo jak leczenie. Udajac, ze czegos nie ma, nie sprawisz, ze zniknie.

        Polskie prawo sprzed 91 roku (depenalizacja, mozliwosc posiadania na wlasny uzytek) stawiana byla jako WZÓR na rozmaitych konferencjach odnosnie polityki narkotykowej.

        • jendrek121 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 27.11.09, 22:01
          mrarm napisał:

          > Legalizacja jest madra, polaczona z kontrola zjawiska,
          informowaniem - z pienie
          > dzy z akcyzy, tak samo jak leczenie. Udajac, ze czegos nie ma, nie
          sprawisz, ze
          > zniknie.
          >
          > Polskie prawo sprzed 91 roku (depenalizacja, mozliwosc posiadania
          na wlasny uzy
          > tek) stawiana byla jako WZÓR na rozmaitych konferencjach odnosnie
          polityki nark
          > otykowej.



          Bajki. W Niemczech prostytucja jest legalna a co chwila słyszy się o
          przestępstwach w tej branży - porywanie ludzi, wymuszenia,
          zabójstwa. Darujcie sobie takie gdybanie. Żadnych wniosków z
          artykułu? Może zapytaj dlaczego tak szaleje narkomania na Ukrainie?
          No dlaczego nie ma tylu narkomanów w Polsce gdzie jest delegalizacja
          i penalizacja. Ludzie przynosili to tramadolowych aptek co mieli do
          sprzedania za czasów gdy był on legalny. Mafia sprzedawała tramadol
          gdy był on legalny. Dzieci kupowały tramadol w aptekach legalnie. To
          że jakieś rockendrolowe ścierwo nie wpadło w nałog nie znaczy że
          mamy ryzykować życie innych
      • muminos1975 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 26.11.09, 20:27
        chyba legalizacji eutanazji ćpunów
        • kar-rudy102 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 26.11.09, 21:39
          muminos1975 napisał:

          > chyba legalizacji eutanazji ćpunów


          i małych faszystowskich śmieci
      • alfalfa Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 27.11.09, 15:55
        mario-radyja napisała:

        > Będziecie nadal twierdzić, że legalizacja narkotyków rozwiąże
        wszelkie
        > problemy?

        Rozwiąże ale tylko część problemów: skończy się niezwykle dochodowa
        działka dla świata przestępczego i jego styku z organami ścigania
        oraz pojawią się pieniądze w budżecie na leczenie (pieniądze z
        alkoholu służą min. leczeniu alkoholików). Być może to mało ale
        sądzę, że warto przestać udawać jako państwo i społeczeństwo
        świętoszka i dopuszczać odurzanie się tylko alkoholem.

        > Tak można było ściemniać, póki któreś ze społeczeństw nie
        > przeprowadziło tego eksperymentu na sobie.

        Eksperyment z zabronieniem alkoholu i konsekwencje jakie z tego
        wyniknęły jakoś nie dał do myślenia - jest "war on drugs" gdzie
        konsekwencje są te same ale udajemy, że ich nie widzimy. Po prostu
        zainteresowanym stronom się to opłaca: wymiar sprawiedliwości
        poprawia statystyki lub bierze w łapę a politycy udają troskę o
        obywatela jednocześnie pozwalając mu tradycyjnie się nachlać.
        A.
        • jendrek121 Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 27.11.09, 22:07
          alfalfa napisał:

          > mario-radyja napisała:
          >
          > > Będziecie nadal twierdzić, że legalizacja narkotyków rozwiąże
          > wszelkie
          > > problemy?
          >
          > Rozwiąże ale tylko część problemów: skończy się niezwykle
          dochodowa
          > działka dla świata przestępczego i jego styku z organami ścigania
          > oraz pojawią się pieniądze w budżecie na leczenie (pieniądze z
          > alkoholu służą min. leczeniu alkoholików)...

          Bzdura. Poczytaj jak to jest w artykule opisane przed delegalizacją
          tramadolu

          Eksperyment z zabronieniem alkoholu i konsekwencje jakie z tego
          > wyniknęły jakoś nie dał do myślenia - jest "war on drugs" gdzie
          > konsekwencje są te same ale udajemy, że ich nie widzimy. Po prostu
          > zainteresowanym stronom się to opłaca: wymiar sprawiedliwości
          > poprawia statystyki lub bierze w łapę a politycy udają troskę o
          > obywatela jednocześnie pozwalając mu tradycyjnie się nachlać

          Alkohol mogę pić często i wielokrotnie i nie wpadnę w nałóg. Popijam
          sobie alkohol jako dobre wino i delektuję się nim. Alkohol piją
          Czesi, Niemcy , Grecy, Włosi, Francuzi i Hiszpanie do posiłków i
          nie są narkomanami ale nie próbowałbym tego z narkotykami.
          tak więc gadanie że alkohol to taki sam narkotyk to głupota
          • alfalfa Re: czekam na wypowiedź zwolenników legalizacji 28.11.09, 08:44
            jendrek121 napisał:

            >
            > Bzdura. Poczytaj jak to jest w artykule opisane przed
            delegalizacją
            > tramadolu

            Tobie się wydaje, że teoretyczne legalne narkotyki byłyby dostępne
            jak ten tramadol? Chyba nie rozumiesz, że w opisanej sytuacji on nie
            był traktowany przez prawo jako "dozwolony narkotyk" ale jako lek i
            w związku z tym powtała taka a nie inna dystrybucja i otoczka. Gdyby
            np. z morfiną w Polsce tak się porobiło też postulowałbyś jej
            delegalizację? To jest tak jak gdyby państwo hodowało marychę i
            dozwalało niektórym ją używać - zaraz powstałby czarny rynek
            tej "państwowej marychy" na którym właśnie policja i bandyci
            robiliby kasę.

            > Alkohol mogę pić często i wielokrotnie i nie wpadnę w nałóg.
            Popijam
            > sobie alkohol jako dobre wino i delektuję się nim. Alkohol piją
            > Czesi, Niemcy , Grecy, Włosi, Francuzi i Hiszpanie do posiłków i
            > nie są narkomanami...

            Więc gdzie różnica i dlaczego krytykujesz (w innym poscie) kolegę,
            który się do "próbowania" tutaj przyznaje? Też "się delektował" i
            nie popadł w nałóg. To samo dziesiątki tysięcy ludzi, którzy w
            wymienionych przez Ciebie krajach mieli z narkotykami styczność a
            twardymi narkomanami nie zostali. Przecież gdyby narkotyki były
            legalne to nie w celu tworzenia twardych ćpunów ale dla tych którzy
            tak jak Ty z alkoholem mają zamiar się "delektować". Chodzi o to
            żeby przestępcy tego rynku nie kontrolowali i nie wyciągali takich
            pieniędzy. Nie chodzi o sytuację idealną pt. "ludzie dojrzeli,
            zmądrzeli i już się nie odurzają", tego ani zakazy ani namowy nie
            osiagają w rzeczywistości więc zamiast udawać, że da się taki cel
            zrealizować i się samooszukiwać lepiej zalegalizować, przynajmniej w
            części problemów z tym tematem związanych byłaby szansa poprawy bo
            byłyby na to pieniądze. A tak jak teraz problemy są i tak, ale
            pieniądze bierze mafia.
            A.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ukraińcy 23.11.09, 09:30
      Stoją i jarają papierosy. Prawie wszyscy. Jak to Rosjanie.

      Zaraz zaraz. Jak to Rosjanie? W Doniecku mówi się po rosyjsku, ale to jeszcze
      nie znaczy, że to nie Ukraińcy.
      • indywidualismus Re: Ukraińcy 23.11.09, 19:51
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        > Stoją i jarają papierosy. Prawie wszyscy. Jak to Rosjanie.
        >
        > Zaraz zaraz. Jak to Rosjanie? W Doniecku mówi się po rosyjsku, ale to jeszcze
        > nie znaczy, że to nie Ukraińcy.

        Anuszka, uwierz mi, że Jacek Hugo-Bader (dzięki za poruszający reportaż Panie
        Jacku) jest wybitnym znawcą Rosji i krajów byłego ZSRR, które zjeździł wzdłuż i
        wszerz, był chyba wszędzie, jest przy tym fenomenalnym obserwatorem, gorąco
        polecam jego książki. Pamięć do tytułów mam słabą, ale jak poszukasz to znajdziesz.
        I jeśli pisze, że w Doniecku są Rosjanie, to wie, co pisze. Myślę, że doskonale
        zna i odróżnia Rosjan od Ukraińców. Ot,co!

        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ukraińcy 23.11.09, 21:10
          Nie lubię prozy Hugo-Badera, bo jak na reportaż jest za bardzo podkolorowana. I
          nie, nie będę mu wierzyć na słowo. Rozumiem, jakby napisał, że na Krymie są
          Rosjanie (bo są), ale w Doniecku - niekoniecznie. Albo gdyby napisał "Ruscy" w
          takim sensie, jak tego słowa użył mój kolega-Białorusin. Widząc w Polsce grupę
          Rosjan, powiedział: "-To nasi!", ja na to: "Przecież to Rosjanie?", a on: "-No
          tak, ale ogólnie Ruscy". Ruski to po polsku mniej więcej Rusin. Białorusin,
          Ukrainiec, Rosjanin - wywodzący się historycznie z ruskich korzeni.
          • grey_hound Re: Ukraińcy 25.11.09, 22:36
            Ależ w definicji reportażu -jako gatunku literackiego - zawarte jest lekkie podkolorowanie faktów osobowością piszącego. To nie jest czysta literatura faktu i nie rozumiem, skąd te zarzuty. Świetnie się czyta i czekam na następne.
            • bloglwow Re: Ukraińcy 26.11.09, 10:34
              Rosjanie w tym zdaniu na początku to zwykła pomyłka, choć dość
              symptomatyczna. Jeśli od doświadczonego w danym terenie reportera, to tym
              bardziej. Ale ogólnie tekst wciągający, jak to u JHB bywa :)
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ukraińcy 26.11.09, 18:00
              grey_hound napisała:

              > Ależ w definicji reportażu -jako gatunku literackiego - zawarte jest lekkie
              podkolorowanie faktów osobowością piszącego.

              Akurat parę dni temu wymieniłam parę maili z innym asem reportażu polskiego,
              red. Mariuszem Szczygłem, który przypadkiem twierdził coś dokładnie przeciwnego:
              że w reportażu nie ma miejsca na koloryzowanie.
      • wielbicielka.doniecka Re: Ukraińcy 27.11.09, 10:10
        Przyznaję, autor dokonał pewnego skrótu myślowego nie do końca
        jasnego dla tych, którzy nigdy nie byli w tamtych stronach :). Na
        podstawie moich osobistych doświadczeń stwierdzam,że większość
        poznanych przeze mnie mieszkańców Doniecka uważa się za ROSJAN i tak
        każe o sobie mówić. Nie zaakceptowali nigdy patriotyzmu w wydaniu
        pani Tymoszenko, nie posługują się także językiem ukraińskim. To
        najbardziej "niebieska" część Ukrainy.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ukraińcy 27.11.09, 10:35
          > większość
          > poznanych przeze mnie mieszkańców Doniecka uważa się za ROSJAN

          Nie byłam w Doniecku. Byłam w innych częściach Ukrainy, gdzie rosyjskojęzyczni
          obywatele uważali się za Ukraińców. Z wyjątkiem Krymu, gdzie faktycznie uważają
          się za Rosjan.

          Jednak np. Jarosław Hrycak, ukraiński historyk, profesor, dyrektor Instytutu
          Badań Naukowych Uniwersytetu Lwowskiego, pisze:
          Ja i moi koledzy od dziesięciu lat zajmujemy się porównywaniem Lwowa i
          Doniecka - dwóch biegunów politycznych współczesnej Ukrainy. Z całą
          odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że liczba mieszkańców Doniecka, którzy
          uważają się za Rosjan, jest stosunkowo mała - a przynajmniej jest ich o wiele
          mniej niż tych, którzy uważają się za Ukraińców.

          http://alfaomega.webnode.com/news/jaros%C5%82aw%20hrycak:%20co%20po%20giedroyciu/
    • aniol.milosci Anioł Miłości 25.11.09, 15:41
      Coś mi się widzi, ze Anioł Miłosci maczał w tym palce:)






      interia360.pl/artykul/prawo-jazda,28248
    • barbura1.live Dziecięca heroina 27.11.09, 08:46
      Co z pacjentami chorymi na raka? Pracuję w dużym szpitalu
      onkologicznym. Nasi pacjenci, ktorzy koncza leczenie bez pomyślnego
      rezultatu, objęci sa opieką paliatywną, nastawiona na leczenie
      objawowe, przede wszystkim przeciwbólowe. Zażywają przeciwbólowe
      leki opioidowe: morfinę i tramadol.
      Jak pisze Hilgier:
      "Uzależnienie fizyczne: przejawia się wystąpieniem zespołu
      odstawienia po nagłym odstawieniu leku stosowanego przez dłuższy
      czas. (…). Uzależnienie fizyczne pojawia się przy wielu innych
      przewlekle stosowanych lekach."
      oraz
      "Uzależnienie psychiczne: u chorych prawidłowo leczonych opioidami
      występuje niezwykle rzadko. Dane amerykańskie wykazują, że
      uzależnienie psychiczne występuje tylko w 1 na 20 tysięcy przypadków
      chorych leczonych opioidami. Istnieje wyraźna różnica pomiędzy
      chorym przyjmującym opioidy z powodów terapeutycznych, a osobą
      uzależnioną – narkomanem, który zażywa lek uzależniający dla samej
      przyjemności".(Hilgier, M. (2004): Leczenie bólu w chorobie
      nowotworowej. W: Dobrogowski, J.; Wordliczek, J. ( red.): „Medycyna
      bólu”, Warszawa, Wydawnictwo Lekarskie PZWL.)
      Wiem, że nie tego dotyczyl repartaż. Ale pisząc szokujący artykuł na
      tak kontrowersyjny temat warto spojrzeć na sprawę z wielu
      kontekstów. Mam poczucie, że autor starał sie przede wszystkim
      zrobić na czytelniku wrażenie, zaszokowac go. A potem jest tak, że
      trzeba tłumaczyć cierpiącym pacjentom, że nie staną sie
      narkomanami biorąc leki przeciwbólowe.
      • kocia_noga Re: Dziecięca heroina 27.11.09, 11:50
        No i pan H-B napiętnował kobietę, lekarkę odwykową za niezgodne z
        tezą jego artykułu zdanie, że to nie tramadol tworzy narkomanów, ale
        narkomani sięgają po tramadol.I że problem narkomanii trzeba
        rozwiązywac gdzie indziej. W sumie tramadol zastąpiono metadolem i
        już się okazało, że ten lek wszedł w obieg narkomańskiego biznesu.
    • troll_bagienny [...] 27.11.09, 12:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • najlepszy.mika24 Re: Brzydzą mnie ćpuny i alkoholicy 28.11.09, 11:37
        no to gratulacje jak sądzę po przeczytanym tekście mało znasz życie
        i życzę tobie aby nigdy na twojej drodze nie stanęła osoba z takim
        problemem bo zapewne nie uzyska pomocy ....a jeśli chodzi o ścisłość
        to problem narkotykowy nie dotyczy tylko ludzi biednych i nie
        wykształconych w dużej mierze są to ludzie bardzo bogaci i
        inteligentni , których dopadła słabość w najgorszych momentach
        życia!!!!tak więc radzę zastanowić się nad sobą i swoimi wywodami
        zanim je wygłosisz na forum!!!powodzenia
      • norymberga3 Trollu, jesteś kontrowersyjny 30.11.09, 11:52
        i już widzę takich, który się pienią ze złości czytając twoje posty.
        Ale zasadniczo masz rację. Tolerancja wobec tych, hm... "odmiennych
        stylów życia", odbierana jako przyzwolenie i wręcz akceptacja,
        pozwala plenić się najrozmaitszym patologiom, aż do "skutku". Kiedy
        pozwalamy, aby problem urosnął, oddajemy walkowerem szansę na
        wyleczenie czy wyzwolenie się z nałogu. Programy wychodzenia z
        uzależnień zakładają z reguły "twardą miłość", stawianie warunków,
        bycie konsektwentnym, trzymanie się zasad przez wszystkich
        uczestników. Powinno to funkcjonować w wymarze społecznym - ale to
        utopia...
    • smith-wesson nie macie wrażenia, ze dzisiejsze reportaże 27.11.09, 12:50
      coraz bardziej przypominają opowiadania? Coraz więcej formy, coraz
      mniej treści...
      • ofiara_przemian Tak, ale jest coś jeszcze 27.11.09, 14:29
        Mnie oprócz tego, co słusznie zauważasz, wkurza gloryfikowanie
        menelstwa i patologii wszelkich. A bohaterowie tego artykułu żyją w
        gó...e i w gó...e zdechną (bo trudno to nawet nazwać śmiercią).
    • piotrall Dziecięca heroina 27.11.09, 15:10
      Boże, ale smutny ten artykuł. Cieszmy się, że zyjemy w Polsce i nie
      narzekajmy. Na prawdę w porónaniu z sąsiadem-Ukrainą mamy ze 100
      razy lepiej.
      pozdrawiam
      • aggula3 Re: Dziecięca heroina 27.11.09, 17:07
        Ależ wcale nie mamy lepiej . Mechanizm uzależnienia, jego przebieg ,
        styl życia w uzależnieniu jest wszędzie taki sam . Te same problemy,
        zagrożenia , nieskuteczne leczenie , nierozwiązane problemy . Jedyne
        co na plus na zachodzie , a i w Polsce coraz lepiej to dostępnośc do
        programów substytucyjnych. Ukraina jeśli o to chodzi to leży i
        kwiczy.
    • rokas-1 Dziecięca heroina 27.11.09, 17:11
      Panie Jacku,z uwagą przeczytałam Pański artykuł,z uwagą tym
      większą,że taki sam problem od wielu lat występuje w
      Polsce.Tramal,klonozepam(popularnie zwany klonami)-to dwa środki
      powszechnie dostępne na naszym rynku.Być może teraz pojawiły się
      inne-na pewno tak jest,ale powszechność i dostępność tramalu i
      klonów parę lat temu(nie mieszkam obecnie w Polsce i mam niewielkie
      pojęcie o tym,jak jest teraz)była przerażająca.Myślę,że gdyby Pan
      spróbował opisać to zjawisko w Polsce rzeczywistość byłaby tak samo
      wstrząsająca jak w wypadku tych narkomanów z Ukrainy.Może z tą
      różnicą,że mnóstwo młodych ludzi pod wpływem klonów i tramalu czuła
      się"nieśmiertelna"zupełnie jak w grze...i skończyli w
      więzieniach...pozdrawiam serdecznie.
    • fast.anabelka Dziecięca heroina 27.11.09, 23:11
      Jestem bliską osobą narkomana, który jest od 7 lat na metadonie.
      Dziękczynne komentarze, że dobrze, że zyjemy w Polsce nie na
      Ukrainie to niestety jakieś nieporozumienie. Cały mechanizm tego
      jest taki sam, a gdy czytam to po prostu przypominają mi się ludzie,
      których znałam z widzenia, a którzy umierają, nie wiem ,mogłabym się
      doliczyć chyba ze 20 osób w ostatnich 7 latach. Nadzieja, że metadon
      cudownie wszystko odmieni jest złudna- wszedł na rynek jak wszelkie
      inne substancje, narkomani handlują nim żeby zakupić inne narkotyki.
      Lek wydłuża życie narkomana, ale nie spotkałam ani nie słyszałam o
      przypadku, że go resjocjalizuje. W najlepszym przypadku narkoman
      może sobie siedzieć w domku na rencie i od czasu do czasu przygrzć
      amfę czy wziąć jakieś prochy.Nie pracuje, całe dnie wegetuje przed
      telewizorem czy śpiąc na kanapie. To najlepszy przypadek, chociaż
      nie twierdzę, że nie ma innych, ale ja o nich nie słyszałam.Gorsze
      przypadki są tego typu: zakażona HIV-em matka, nie bierze leków
      retrowirusowych i zakaża dziecko, albo idzie tak nawalona do
      przedszkola, że jej nie wydają dziecka. Nie znam bezpiecznych
      narkotyków, ale każdego dnia modlę się żebym nie musiała patrzeć jak
      moje dzieccko umiera na moich oczach.
    • ktos212121 Dziecięca heroina 25.07.10, 20:46
      i co mamy mieć litość ?

      tak ? płakać

      sam żeś to sobie ćpunie zafundował więc teraz bądź też odważny WIELCE MĄDRY i
      zbieraj OWOCE swojego postępowania

      odlotów im się chce hahahahaha głupki ! szyrki hahaha

      jeszcze coś napiszę tylko się pozbieram ze śmiechu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka